Dodaj do ulubionych

Lolita po koreańsku

IP: *.chello.pl 06.03.06, 10:33
nie ma różnicy w ujęciu symbolu taiji (dwie "rybki" wpisane w koło) przez
kulturę chińska i koreańską (jak można by wnioskować z artykułu). Wielka
Ostateczność - tak często się termin "taiji" tłumaczy - to podstawowy koncept
taoistyczny i oznacza po prostu Wszechświat, a jednocześnie Boga (w taoiźmie
jest to tożsame)jako dynamiczną grę dwóch przeciwstawnych i dopełniających
się sił. Kolory niebieski i czerwony (a nie biały i czarny) to kolory
właściwe dla tego symbolu i odnoszą sie one do wody i ognia (yin i yang).
Zgodnie z taoistyczną kosmologią Wszechświat ewoluował od Wu Chi - nicości -
rozłamując się na yin i yang (ten rozłam staje się źródłem ruchu i co za tym
idzie ewolucji), z czego z kolei wyłaniają się wszystkie istniejące procesy i
rzeczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Laozi Re: Lolita po koreańsku IP: *.stacje.agora.pl 06.03.06, 13:19
      Jest różnica właśnie choćby poprzez inne kolory i brak plamek wewnątrz obu sił,
      jak na chińskim diagramie taijitu. Jeśli poczytać pisma chińskich i koreańskich
      taoistów, to można się takich różnic dopatrzeć więcej.
      Po drugie w taoizmie nie ma mowy o "Bogu" - nie wprowadzaj irrelewantych pojęć.
      Przyczytałem całe Daodejing po chińsku i słowo "Bóg" nie pojawia się tam ani
      razu. Jeżeli już, to mów raczej o "bogu" w rozumieniu panteistów, a nie osobowym
      tworze wyrosłym na greckim personalizmie zachodniego chrześcijaństwa. Zresztą
      zarówno wuji i taiji podlegają dao, więc to raczej dao należałoby utożsamiać z
      takim "bogiem". Wuji i taiji to po prostu dwa odmienne stany wszechświata.
      Wuji (trzymajmy się transkrypcji artykułu) tez nie jest "nicością", tylko stanem
      sprzed rozróżnienia się rzeczy (wu tian di zhi shi - "wu jest początkiem nieba i
      ziemi"). Pod znakiem "wu", którym zapisuje takze buddyjską "pustkę", Azjata nie
      widzi nicości, tylko ostateczność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka