jack_twist
12.03.06, 16:02
Ciekawy jestem, czy ktoś się ze mną w tej kwestii zgodzi. Nigdy wcześniej nie
oglądałem filmu, który by zrobił na mnie takie wrażenie, o którym nie mógłbym
przestać myśleć przez 3 tygodnie. I to nawet nie chodzi o przedstawienie
miłości, tylko o jakąś obsesyjność, która się z tego obrazu wylewa i wsącza w
duszę - a której doświadczyłem tutaj po raz pierwszy... Ma ktoś podobne
wrażenia?