Gość: Artur
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.03.06, 21:16
Czytam książke "Zostawić Las Vegas" na której podstawie nakręcono film o
takim samym tytule i dziwi mnie niewiedza znawców sztuki, bo już w tekście
autora dostrzec można "zatracenie" w życiu pisarza. Od błachej filozofi nad
dżwiękami maszyn gospodarczych po styl dzieła: "poplątany, zagubiony we
własnej jażni". Szkoda, że ludzie ze świata mediów TYLKO
pozorują "zrozumienie" człowieka. Może by ten autor żył gdyby ktoś to
zauważył. Tak jak opowieść "Zostawić Las Vegas" wzbudziła we mnie smutek i
łzy, tak ku pamięci Johna OBriana dołączam swoje żale.