Dodaj do ulubionych

W rytmie serca

25.03.06, 00:13
Tragiczny film!!!!!!
Jak on mogl dostac tyle gwaizdek w recenzji?!?! Czy Pawel Mosakowski na pewno
nie spal na seansie???

Film nie buduje zadnego napiecia nie mowiac juz o jakis punktach
kuluminacyjnych. Jest w nim mnostwo poplatanych watkow, ktore kupy sie nie
trzymaja. I to nie jest artystyczny chaos!!!!
jest za to troche nieatrakcyjnej przemocy, nieciekawego seksu i zadziwiajaco
glupich dialogow.

Nie polecam nikomu!!! Strata czasu i pieniedzy!!!!
Obserwuj wątek
    • westpoint Re: W rytmie serca 25.03.06, 17:08
      Hmm nie powiedziałabym że tragiczny, ale wspaniały i porywający też nie.
      Ambitne kino nie ma co ale jednak brakuje jednak czegoś w tym obrazie. Krysia ma
      racje pisząc, że nie ma w nim napięcia, dodam że wmoim odczuciu nie ma czegoś
      takiego co sprawiłoby, że później musiałabym się nad tematem głębiej zastanowić.
      Wyszłam z kina i czułam niedosyt. Czegoś innego spodziewałam się po francuskim
      kinie, biorąc pod uwagę także to że jest to remake amerykańskiego filmu "Palce".
      Spodziewałam się, że remake w wykonaniu francuzów wypadnie lepiej niż remaki
      tworzone przez amerykanów (obojętnie o jakim filmie mówiąc).

      Jedyne co bardzo mi sie podobało to zdezre kultur i języków głównego bohatera i
      jego nauczycielki chinki. Nieważne że nie rozumieli swoich języków, porozumieli
      się poprzez muzyke i to było piękne moim zdaniem.
      • Gość: tak Re: W rytmie serca IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 25.03.06, 20:03
        moim zdaniem przepiekny.
        szkoda ze takich filmow jest tak malo
        napiecie jest budowane przez muzyke... dziwi mnie ze tego nie odczuliscie
        • westpoint Re: W rytmie serca 26.03.06, 06:07
          Wiesz dlaczego nie odczułam? Bo myślę że napięcie powinno być wywołane w nas
          przez to co tworzył główny bohater a on męczył tylko jeden fragment utworu, tak
          naprawde nie widzieliśmy go rozpływającego się w nutach jakie sam wydobył z
          instrumentu. Główny bohater sprawiał wrażenie wiecznie spiętego, więc nawet w
          scenie pod koniec filmu kiedy niejako chyba przygotowuje instrument do gry także
          jest spięty i nawet nie można wuczuć czy on naprawdę lubi ten instrument.
          Muzyka owszem muszę przyznać jest dobra ale jak mówi przysłowie "jedna jaskołka
          nie czyni wiosny".
          Ale wiadomo że każdemu podoba się co innego :-)
          Pozdrawiam
          • odik Re: W rytmie serca 26.03.06, 09:24
            Mi się podobało. Film inny, rzeczywiście dużym plusem jest to,że nie mamy do
            czynienia z filmem amerykańskim i przewidywalnym. Muzyka rzeczywiście buduje
            napięcie...
    • Gość: Jacenty Re: W rytmie serca IP: *.chello.pl 03.04.06, 09:28
      Jeśli to francuski film roku to znaczy, że kino znad Loary drzemie ;)

      Na temat Pawła Mossakowskiego wypowiadać się nie będę, bo leżącego się nie kopie.
    • mindsailor Re: W rytmie serca 03.04.06, 14:49
      a mi sie podobał:)
      gra głównego aktora fenomenalna!!!! i muzyka i scenariusz! dla mnie film był
      super:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka