Dodaj do ulubionych

Władca pierścieni: Dwie wieże

IP: *.chello.pl 30.01.03, 19:45
Moim skromnym zdaniem film jest dobry, lecz mógłby być znacznie
lepszy.Pominięto dużo ciekawych scen m.in. w kopalni.Nie
pokazano również końcowych scen związanych z pajęczycą Szelobą
oraz spotkania koło wieży dwóch części drużyny.Dla mnie po
prostu ten film niepotrzebnie kończy się za wcześnie.Poza tym
trochę przesadzono z batalistyką - przecież to nie jest celem
książki.Jednak zapewniam,że film na 100% spodoba się tym,którzy
nie czytali.
Obserwuj wątek
    • Gość: kemotdoman Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 03:57
      Nie zgadzam się!! Z tego co wiem pajęczyca przełożona została na
      następną część, a film odbiega od książki jednak tylko zyskuje
      na tym - wątki które zostały obciete nie miałyby szans zostać
      umieszczone w filmie - trwał by 0 6 godzin dłużej i tracił na
      atrakcyjności - a tak na prawdę jest jakością samą w sobie,
      zaznaczył nowe granice na polu efektów specjalnych - ciężko to
      będzie przeskoczyć - jeśli tego nie uczyni matrix 2 to
      dopiero "Powrót Króla" :-)) . FIlm robi wrażenie i nie jest
      tylko gadżetem do filmu... ( jak H. Potter 1 - 2 nie
      widziałem... ) .Wrato zobaczyć - wg. mnie lepiej sie ogląda po
      przeczytaniu książki - jeszce jedna refleksja - ciekawe czy
      nakręcą trylogię Nikołaja Pierumova - tam dopiero są sceny
      batalistyczne... Na tym polu Pierumov bije Tokiena - na
      pozostałych polega... :-)
      • Gość: rema Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 31.01.03, 05:39
        Niby tak, ale film to nie tylko efekty specjalne i sceny
        batalistyczne. Jesli chciano wprowadzic skroty to po co dodano
        niepotrzebnie slimaczace sie sceny nie wnoszace nic do fabuly i
        niezgodne z trescia ksiazki? Ja czuje niedosyt.
    • Gość: eowina Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: proxy / 193.0.117.* 31.01.03, 11:06
      film był naprawdę rewelacyjny - nawet nie mam za złe zmian w
      stosunku do książki. z dwoma wyjątkami - po co było zmieniać
      charakter Faramira i w ogóle ten cały wątek? i czy warto było
      dla "udramatyzowania"wątku miłosnego wysyłać elfy do Valinoru
      już teraz?
    • Gość: ja Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: proxy.TUGraz.at:* / *.tu-graz.ac.at 31.01.03, 13:07
      Widzialem film w Austrii. Jest okolo 5 razy lepszy od pierwszej
      czesci, co nie powinno zreszta dziwic bo sama druga czesc
      ksiazki jest o wiele ciekawsza. Jednak to co chlopcy zrobili z
      golummem to istny majstersztyk.
    • Gość: Jacqueline Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.03, 13:38
      Film widzialam juz w grudniu na duzym ekranie w Niemczech.
      Trylogie przeczytalam takze "za jednym ciagiem" przed filmem.
      Zgadzam sie, ze watki sa przemieszane i czasem mialam uczucie,
      ze rezyser "sobie" a autor "sobie". Mimo wszystko bylam pod
      wrazeniem, ogromnej fantazji rezysera. Czego mi osobiscie
      brakowalo? Trudno mi odpowiedziec. Moze wiecej Enta, ktory w
      ksiazce ogrywal wieksza role, jego "narady", odzywczej wody i
      zwiekszonego obrazu kleski Sarumana. Byc moze doczekam sie w
      trzeciej czesci. Na koniec polecam DVD, gdzie mozna jeszcze raz
      wszystkiego sie dowiedziec o realizacji filmu i wstepu do
      drugiej czesci.
    • Gość: Czyżu Dzieci IP: *.crowley.pl 31.01.03, 14:19
      Byłem na premierze. Choć nie jestem fanem Tolkiena fim mi się
      podobał ze względu na rozmach przy realizacji: piękne plenery,
      niezapomniana scenografia. Widziałem równierz dużo dzieci w
      wieku około 10 lat i zastanawiam się, że mimo to bajka, chyba
      zbyt straszna i brutalna jak na takich małych obywateli.
    • Gość: Małgorzatka Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.acn.waw.pl 31.01.03, 14:44
      Film ten - w sumie -niezły był.
      Aczkolwiem przyznać musze, iż I część Władcy wydaje mi się fajniejsza, II
      natomiast jest dziwna...ale w dobrym tego słowa znaczeniu popłakalam się
      oglądając ją, gdyż szkoda mi było biednego Golluma!( jestem dziwna....). W
      każdym razie doczekać się nie mogę III części!!!!
      • Gość: Michele Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 15:42
        Dziwna? Nie jesteś. Ja też się popłakałem, ale przy czytaniu
        książki, nie przy oglądaniu filmu. To postać tragiczna.
    • Gość: Beholder Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.01.03, 15:08
      Druga część za bardzo opiera się na przemyśleniach i
      wspomnieniach, przez co można się zanudzić.
    • kinkygirl Re: Władca pierścieni: Dwie wieże 31.01.03, 16:25
      mnie bardzo rozczarowali entowie. zdecydowanie nie tak ich sobie wyobrazałam.
      wyglądali jak transformersy! ;>
    • Gość: Michele Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 16:36
      Widziałem "Dwie wieże" w czwartek w nocy. Przede wszystkim muszę
      stwierdzić, że film ten oglądnąłem z zainteresowaniem, czego nie
      da się powiedzieć o "Drużynie Pierścienia". Pierwsza część
      filmowej trylogii, zwłaszcza jej druga połowa okazała się dla
      mnie po prostu nudna. Druga część jest ciekawa, obfituje w
      zaskakujące zwroty akcji (może nawet jest ich zbyt wiele),
      trzyma w napięciu, zwłaszcza osoby nie znające literackiego
      pierwowzoru.
      Gdybym i ja go nie znał lub nie oczekiwał ujrzenia znanych sobie
      scen i postaci wystawiłbym filmowi bardzo wysoką ocenę. Ale...
      film zapowiadano jako ekranizację trylogii Tolkiena i skoro
      słowo sie rzekło trzeba go dotrzymać i nie robić z
      tego "wariacji na tematy tolienowskie". Dlatego jako czytelnik
      Tolkiena wymagam od ekranizacji wierności pierwowzorowi. Nie
      oznacza to oczywiście niewolniczego trzymania się oryginału, ale
      kilku odstępstw od fabuły książkowej nie mogę tolerować. Przede
      wszystkim fałszywego przedstawienia postaci Gimliego i Faramira.
      Z dzielnego krasnoluda zrobiono prostackiego i komicznego (mimo
      woli) karła, natomiast z jednego z niewielu ludzi który potrafił
      przeciwstawić się destrukcyjnej w skutkach mocy pierścienia -
      ziółko niewiele gorsze od swojego brata. A przecież Faramir to
      jedna z najszlachetnieszych postaci, przez przyszycie mu łatki
      uprowadzenia powiernika pierścienia niestety
      okrutnie "zaszlachtowana".
      Z kolei było kilka wątków niepotrzebnie, moim zdaniem, dodanych
      lub zmienionych. Na przykład czemu służyło zaginięcie Aragorna?
      Po co wolta z wypędzeniem Eomera i sprowadzeniem go przez
      Gandalfa do Helmowego Jaru (zamiast entów, jak było to w
      książce)? Pominięto także informację, że enty raczyły Merry'ego
      i Pippina swoim napojem. Może zostało to przesunięte do
      trzeciego filmu, ale jeśli nie, to jak zostanie wytłumaczone
      dlaczego tak urośli? Pomijam już to, że Rohan ukształtowaniem i
      wyglądem domostw terenu przywodzi na myśl, że zamieszkują go
      raczej pastuchy owiec niż słynący ze swych rumaków hodowcy koni,
      a pałac ich króla to dwór zaściankowego szlachciury w porównaniu
      z powieściową "złotą komnatą". Nawet sztandarów nie potrafią
      porządnie przytwierdzać do drzewiec. W porównaniu z Gondorem
      będą wyglądać nad wyraz żałośnie, a nie powinni. Było trochę
      zbędnych gagów, an przykład Legolas zjeżdżający po schodach na
      tarczy jak na snowboardzie i szyjący jednocześnie z łuku czy ork
      biegnący szpalerem w tłumie z pochodnią do złudzenia
      przypominającą znicz olimpijski. Nie będę wymieniał wszystkich
      odstępstw od fabuły książkowej, bo nie jestem im przeciwny "dla
      zasady". Jednakże są pewne granice swobody twórczej filmowca,
      jeżeli głosi się, że powstajwe ekranizacja.
      Na całe szczęście udał się Gollum. Nie widziałem jeszcze takiej
      doskonałej komputerowej animacji, jest to rola absolutnie
      równorzędna z "ludzkimi". Brawa dla animatorów! Wspaniale oddany
      tragizm postaci o psychice nieodwracalnie spaczonej długoletnim
      posiadaniem pierścienia z jednej strony i wyrzutami sumienia z
      powodu planowanego morderstwa z drugiej. Enty też były udane.
      Fabuła pokazywana częstszymi niż w powieści zmianami miejsca
      akcji powoduje, że widz nie nudzi się, a wręcz ogląda film z
      ciekawością co będzie dalej, bo przejścia oczywiście przypadają
      na momenty kulminacyjnego napięcia. W dużej części jest to
      zasługa autora książki, ale troistość fabuły powieściowej
      została skutecznie wykorzystana.
      Na pytanie czy iść na film odpowiadam: iść! Jest ciekawy i
      zajmujący, sceny batalistyczne wstrymują dech w piersiach, od
      komiczne wstawki od czasu do czasu rozśmieszają (choć niestety
      kosztem Bogu ducha winnego krasnoluda). Osoby, które nie czytały
      powieści być może nie zostaną zachęcone do zapoznania się z nią.
      Warsztatowo filmowi nie mam do zarzucenia nic, mam tylko
      pretensje o nadmierne w fabule przy przenoszniu jej na ekran.
      • Gość: KOLA znowu sie mądruję ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 17:53
        Gość portalu: Michele napisał(a):


        > Z dzielnego krasnoluda zrobiono prostackiego i komicznego (mimo
        > woli) karła,

        JA NIE ODNIOSŁEM TAKIEGO WRAZENIA

        natomiast z jednego z niewielu ludzi który potrafił
        > przeciwstawić się destrukcyjnej w skutkach mocy pierścienia -
        > ziółko niewiele gorsze od swojego brata.

        BOROMIR WCALE NIE BYŁ ZŁY... COŻ TAKIEGO ZROBIŁ... pOŻADAŁ PIERSCIENIA I W
        PRZEZ CHWILE CHCIAŁ GO WYDRZEC FRODOWI... PRZECIEŻ W KOŃCU ZREHABILIOTWAŁ SIĘ
        ZA TO... A UKAZANIE W TEN SPOSÓB FARAMIRA BYŁO POTRZEBNE - BO SKORO WSZYSCY
        LUDZIE SA PODLEGLI WOLI PIERSCIENIA TO DLACZEGO NAGLE KAPITAN GONDORU MA BYC
        WYJATKIEM, W KSIAZCE TEZ WAHAŁSIE CO ZROBIĆ


        > Po co wolta z wypędzeniem Eomera i sprowadzeniem go przez
        > Gandalfa do Helmowego Jaru (zamiast entów, jak było to w
        > książce)?

        ENTOWIE NIE BRALI PRZECIEZ UDZIAŁU W BITWIE POD HELMOWYM JAREM. ONI TYLKO
        WYŁAPYWALI NIEDOBITKÓW . gANDALF PRZYBYŁ Z ODSIECZĄ I TO BYLI RYCERZE ROHANU

        Pominięto także informację, że enty raczyły Merry'ego
        > i Pippina swoim napojem. Może zostało to przesunięte do
        > trzeciego filmu, ale jeśli nie, to jak zostanie wytłumaczone
        > dlaczego tak urośli?

        BEDZIE W CZEŚCI ROZSZERZONEJ (DVD)

        Pomijam już to, że Rohan ukształtowaniem i
        > wyglądem domostw terenu przywodzi na myśl, że zamieszkują go
        > raczej pastuchy owiec niż słynący ze swych rumaków hodowcy koni,
        > a pałac ich króla to dwór zaściankowego szlachciury w porównaniu
        > z powieściową "złotą komnatą".
        Nawet sztandarów nie potrafią porządnie przytwierdzać do drzewiec.

        TO SŁUZYŁO UKAZANIU JAK BARDZO PODUPADŁ ROHAN W WYNIKU CHOROBY KRÓLA

        W porównaniu z Gondorem będą wyglądać nad wyraz żałośnie, a nie powinni.

        POWINNI GODNOR TO WSPANIAŁE KRÓLEWSTWO POTOMKÓW NUMENORU - ROHAN TO SIEDZIBA
        KOCZOWNIKÓW

        .
    • Gość: Michele Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 16:45
      Ta sama opinia: dobry choć nie najlepszy. A jeśli chodzi o
      pajęczycę, to spoko: z pewnością została skierowana do wzięcia
      udziału w kręceniu następnego filmu. po prostu akcja
      powieści "Dwie wieże" obejmuje tyle zdarzeń, że gdyby w filmie
      pomieścić wszystko to co było w książce (przecież i Boromir
      zotał oddelegowany do pożegnania się z tym światem już w
      pierszej części, zgodnie zresztą z zasadaą amerykańskiego
      filmu "przynajmniej jeden z bohaterów musi umrzeć zanim widz
      zdąży się z nim osowoić"), to film musiałby być dłuższy jeszcze
      o godzinę. Z kolei "Powrót króla" to powieść już nie
      tak "filmowa", toteż zostawienie sobie kawałka dobrego materiału
      do wypełnienia tego, moim zdaniem, najtrudniejszego filmu, to
      dobry pomysł.
    • Gość: Ariyen Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.chello.pl 31.01.03, 18:39
      Moim zdaniem Dwie Wieże zobaczyć po prostu trzeba - także
      dlatego,że zdecydowanie różnbią się charakterem od LotR-a!
      Słusznie zauważono w "Gazecie",że najbardziej 'ludzki' stwór
      w TTT to, o paradoksie, komputerowo wygenerowany Gollum.Ja
      dodam:całe TTT,choć akcja rozgrywa się w większości w świecie
      ludzi,jest dużo bardziej 'nieludzki' od LotR-a!I nie chodzi tu o
      przytłaczające wszystko zło /w końcu ludzie potrafią zgotować
      sobie piekło bez udziału sił fantasy/,ale o,moim zdaniem,
      zbyt 'na siłę' przekonywanie widza o mocy Pierścienia i jego
      wpływie na Froda.Scena na murach,gdy Frodo niemal oddaje Jedynego
      Nazgulowi jest dla mnie niewiarygodna i niespójna z dalszym
      rozwojem akcji /w RotK/.Odnoszę wrażenie,że Jackson chce z Froda
      zrobić Golluma-bis!Od początku zrobił z niego ofermę, ale
      poważnie się boję,czy to nie Frodo spadnie z Pierścieniem
      w Szczeliny Zagłady /no,ewentualnie wespół z Gollumem/.Wobec
      tego,co widzimy w TTT nie byłabym zdziwiona...Poza tym
      zdecydowanie zawiodłam się na wizualizacji latającego Nazgula
      i ....pejzażu Mordoru z Orodruiną.Za bardzo oscyluje w stronę
      bajki...Natomiast batalistyka - genialna!!!
    • Gość: ANIA Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 19:08
      Film jest SUPER ODJAZDOWY!!!!!jest w nim co prawda więcej krwi
      niż w pierwszej części,ale poprostu zbiją fortune na tym filmie
      (większą niż na Harrym Potterze)
    • Gość: Jacek Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.opec.grudziadz.pl 31.01.03, 21:22
      Wydaje mi się że pierwsza część była znacznie lepsza.
      • Gość: kola lepszy od drużyny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 22:43
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Wydaje mi się że pierwsza część była znacznie lepsza.

        Wydaje mi się , że druga część byłą znacznie lepsza.... I nie tylko mi.
        Porównaj sondę na stronce

        www.wladca-pierscieni.pl//ankiety.asp?unique=131A2B336AD20A2EAD
    • Gość: Dawlo Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: 213.17.150.* 01.02.03, 05:02
      Film był ciekawszy niż Harry Potter.Najbardziej podobał mi się
      zgredek.
      • Gość: Aga Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 10:00
        Jaki zgredek? Porównanie Golluma ze Zgredkiem z Hareego Pottera
        jest dla mnie...no coż delikatnie mowiac niezrozumiale! Gollum
        jest synonimem walki dobra i zla wewnatrz czlowieka a Zgredek
        jest po prostu i tylko eufemistyczna karykatura
        zakompleksionego czlowieczka.
    • dud2 Re: Władca pierścieni: Dwie wieże 01.02.03, 09:08
      nie wiem, jakoś mi się kłóci z logiką porównywanie Drużyny Pierścienia z Dwoma Wieżami. Chyba powinniśmy poczekać na Powrót Króla i oceniać całość.
      A poza tym dwie wieże rządzą!! Ach te olifanty...
    • toms_ Film jest sredni!!! 01.02.03, 11:17
      A mnie sie srednio podobał

      i nie czytalem trylogi uprzedzam na wstepie
      oczywiscie zaraz tu sie zaczna glsoy ze nie czytalem i dlatego mi sie nie
      podoba ale z tego co widze to osoby ktore czytaly rowniez maja duzo zarzutow :-)

      a wiec co mi sie nie podobalo:

      1) bitwa
      owszem fajnie bylo widac jak duzo jest wojska ale rozczarowalo mnie to ze
      sposobem na wygranie bitwy bylo przyslanie po prostu jeszcze wiecej wojska
      ktore pobije ogromna liczbe wojska przeciwnika
      bardzo to tworcze przyznacie sami :-)
      z regoly to jest tak ze w sytuacji gdy przeciwnik ma przewage liczebna to
      dowodca czy krol musi wykazac sie jakims zmyslem taktycznym aby zniwelowac ta
      przewage, musi wymyslec jakis fortel, jakies ciekawe rozwiazanie
      a tu co mamy ???
      Krol praktyznie od pocztaku uwaza ze przegraja a w trakcie bitwy to che
      praktycznie poddac twierdze :-((((

      a jaki jest sposob na wygranie bitwy ??? ot poprostu sciaganac wiecej wojska
      super ! coz za fantazja i pomyslowosc ...bleee... prymityw!!!

      ale idzmy dalej, jak na moj gust wystarczy 200 Elfow z lukami i praktycznie
      zadna armia nie ma szans 200 elfow oznacza po prostu 200 trupow w ciagu 2
      sekund to jest 1000 trupow w ciagu 10 sek i wybicie 10000 armi w ciagu 2 minut !

      ale widac ze te Elfy to wcale tak super z tych lukow nie strzelaja

      kolejna sprawa to te drabiny jak to zobaczylem to juz zupelnie zglupialem
      bo pierwsza rzecz ktora bym zorbil to dlugim kijam poprostu odepchnal ta
      drabine od morow i koniec zabawy
      a nawet jezeli niech juz ta drabina tam stoi to wsytarczy postawic przy niej
      jednego elfa z lukiem i zapewniam was ze nikt po tej drabinie nie wejdzie

      i jeszcze moze DREWNiANE drzwi do twierdzy
      to smiech na sali taka wielka twierdza i drewniane drzi ktore wystarczy
      podpalic i pojda z dymem i wejscie do twierdzy stoi otworem ... ehhh...

      ale zostawy bitwe w spokoju

      2) Frodo zostal przedstawiony w tym filmie jako totalna PIERDOŁA ktorego nei
      mozna z oka sposcic bo zaraz wpakuje sie w jakies klopoty, ile razy mozna
      ogladac jego metny wzrok jak odstaje od grupy i laduje sie w jakies kolejne
      bagno a potem wszyscy maja probelm bo go musz ratowac ... litosci ... iel
      jeszcze

      3) Cala akcja jest prosta jak drut, wiadomo ze bitwe musza wygrac, wiadomo ze
      Pasterze Drzew przystapia do wojny praktycznie malo rzeczy zaskakuje
      a przyznacie siedziec 3 h i ogladac cos co jest przydlugie i malo zaskakujace
      to jest ciezkie zadanie

      generalnie w tym filmie nie ma nic ciekawego no moze oprocz plenerow :-)

      akcja nieskomplikowana a sceny batalistyczne nad ktorymi wszyscy sie zachwycaja
      to bez przesady ale tylko bezmyslna rąbanka bez zadnego zamyslu taktycznego,
      gdzie obrncy praktycznie nie potrafia zrobic nic madrzejszego niz wycofac sie
      wymachujac mieczykiem
      troche pomyslunku moze ! jakiejs iskierki inwencji zeby bitwe wygrac nei
      dlatego ze ma sie po prostu wiecej miesa armatniego ale dlatego ze uzywa si edo
      tego mózgu !!!
      • Gość: kola do tomsa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.03, 12:12
        toms_ napisał:


        > 1) bitwa owszem fajnie bylo widac jak duzo jest wojska ale rozczarowalo mnie
        to ze sposobem na wygranie bitwy bylo przyslanie po prostu jeszcze wiecej
        wojska ktore pobije ogromna liczbe wojska przeciwnika
        > bardzo to tworcze przyznacie sami :-)

        kola: ale pleciesz... w ten sposób rozgrywanych było wiele bitew (np.
        Waterloo). A w jaki inny sposób wyobrażasz sobie zwyciestwo? Szturm matek z
        dziećmi na zastępy orków. O to by było twórcze !!!

        > z regoly to jest tak ze w sytuacji gdy przeciwnik ma przewage liczebna to
        > dowodca czy krol musi wykazac sie jakims zmyslem taktycznym aby zniwelowac ta
        > przewage, musi wymyslec jakis fortel, jakies ciekawe rozwiazanie
        > a tu co mamy ???

        kola: fortel z szarzą kobiet coraz bardziej mi się podoba

        > Krol praktyznie od pocztaku uwaza ze przegraja a w trakcie bitwy to che
        > praktycznie poddac twierdze :-((((

        kola: przeciwnie - chce bić się do końca, mimo przekoania o beznadziejnosci
        walki... chwilę zwątpienia miał dopiero wówczas kiedy orkowie już praktycznie
        twierdzę zdobyli

        > a jaki jest sposob na wygranie bitwy ??? ot poprostu sciaganac wiecej wojska
        > super ! coz za fantazja i pomyslowosc ...bleee... prymityw!!!

        kola: prymityw, tak ... bez komentarza

        > ale idzmy dalej, jak na moj gust wystarczy 200 Elfow z lukami i praktycznie
        > zadna armia nie ma szans 200 elfow oznacza po prostu 200 trupow w ciagu 2
        > sekund to jest 1000 trupow w ciagu 10 sek i wybicie 10000 armi w ciagu 2
        minut
        > !

        kola: masz na to jakiś wzór? Wystarczy wysłać 200 elfów do Mordoru i w ciagu 10
        minut rozwalą całe siły zbrojne Saurona... Ekstra

        > ale widac ze te Elfy to wcale tak super z tych lukow nie strzelaja
        kolejna sprawa to te drabiny jak to zobaczylem to juz zupelnie zglupialem
        > bo pierwsza rzecz ktora bym zorbil to dlugim kijam poprostu odepchnal ta
        > drabine od morow i koniec zabawy

        kola: coraz bardziej zabawnie... cha cha Szkoda, ze cie tak nie było toms

        > a nawet jezeli niech juz ta drabina tam stoi to wsytarczy postawic przy niej
        > jednego elfa z lukiem i zapewniam was ze nikt po tej drabinie nie wejdzie

        kola: proste, a jakie genialne

        > i jeszcze moze DREWNiANE drzwi do twierdzy
        > to smiech na sali taka wielka twierdza i drewniane drzi ktore wystarczy
        > podpalic i pojda z dymem i wejscie do twierdzy stoi otworem ... ehhh...

        tak: lepsze byłyby drzwi z ołowiu - tylko kto by je otwierał

        > 2) Frodo zostal przedstawiony w tym filmie jako totalna PIERDOŁA ktorego nei
        > mozna z oka sposcic bo zaraz wpakuje sie w jakies klopoty, ile razy mozna
        > ogladac jego metny wzrok jak odstaje od grupy i laduje sie w jakies kolejne
        > bagno a potem wszyscy maja probelm bo go musz ratowac ... litosci ... iel
        > jeszcze

        kola: ??? odstaje od jakiej grupy? od Sama?

        > 3) Cala akcja jest prosta jak drut, wiadomo ze bitwe musza wygrac, wiadomo ze
        > Pasterze Drzew przystapia do wojny praktycznie malo rzeczy zaskakuje
        > a przyznacie siedziec 3 h i ogladac cos co jest przydlugie i malo zaskakujace
        > to jest ciezkie zadanie

        kola: chyba byłeś ostatnim który nie zna fabuły i liczył na jakieś inne
        rozwiązania np. wystapienie entów po stronie orków

        > generalnie w tym filmie nie ma nic ciekawego no moze oprocz plenerow :-)
        > akcja nieskomplikowana a sceny batalistyczne nad ktorymi wszyscy sie
        zachwycaja to bez przesady ale tylko bezmyslna rąbanka bez zadnego zamyslu
        taktycznego, > gdzie obrncy praktycznie nie potrafia zrobic nic madrzejszego
        niz wycofac sie wymachujac mieczykiem

        kola: na tym polega obrona twierdz... Jak kilkuset obrońców (w tym starcy i
        dzieci) ma stosować manewry taktyczne wobec przeszło 10 tys armii wyszkolonych
        wojnowników? Dokonac nagłego okrążenia? Uderzyć z flanki?

        > troche pomyslunku moze ! jakiejs iskierki inwencji zeby bitwe wygrac nei
        > dlatego ze ma sie po prostu wiecej miesa armatniego ale dlatego ze uzywa si
        edo tego mózgu !!!

        kola: mistrzu napisz podręcznik "jak używac mózgu" jak na razie jestem pod
        wrażeniem
      • piotrpanek Re: Film jest sredni!!! 04.02.03, 13:07

        > ale widac ze te Elfy to wcale tak super z tych lukow nie strzelaja

        Zwłaszcza martwe elfy...

        >
        > kolejna sprawa to te drabiny jak to zobaczylem to juz zupelnie zglupialem
        > bo pierwsza rzecz ktora bym zorbil to dlugim kijam poprostu odepchnal ta
        > drabine od morow i koniec zabawy
        > a nawet jezeli niech juz ta drabina tam stoi to wsytarczy postawic przy niej
        > jednego elfa z lukiem i zapewniam was ze nikt po tej drabinie nie wejdzie
        >

        A myślisz, że jak zdobywano prawdziwe zamki w prawdziwym świecie? (ok. głód,
        przekupienie najemników itd. też, ale zwykle właśnie było drabin więcej niż
        mozliwości odpychania)


        > i jeszcze moze DREWNiANE drzwi do twierdzy
        A jakie - Drzwi Gnieźnieńskie, to można w malutkiej Katedrze, a ty byś chciał w
        murach fortecy?

        > 2) Frodo zostal przedstawiony w tym filmie jako totalna PIERDOŁA ktorego nei
        > mozna z oka sposcic bo zaraz wpakuje sie w jakies klopoty, ile razy mozna
        > ogladac jego metny wzrok jak odstaje od grupy i laduje sie w jakies kolejne
        > bagno a potem wszyscy maja probelm bo go musz ratowac ... litosci ... iel
        > jeszcze
        >

        trochę masz racji
        >

        > to bez przesady ale tylko bezmyslna rąbanka bez zadnego zamyslu taktycznego,
        > gdzie obrncy praktycznie nie potrafia zrobic nic madrzejszego niz wycofac sie
        > wymachujac mieczykiem
        > troche pomyslunku moze ! jakiejs iskierki inwencji zeby bitwe wygrac nei
        > dlatego ze ma sie po prostu wiecej miesa armatniego ale dlatego ze uzywa si
        edo
        >
        > tego mózgu !!!

        Ale to jest fantasy, a nie bajka i nie da się ani machnięciem różdżki, ani
        genialnym pomysłem McGyvera rozbić ni stąd ni zowąd 10000 wojowników.
        Poza tym zważ, że gdyby oddział Eomera przybył na początku oblężenia -
        prawdopodobnie wojsko Sarumana było jeszcze na tyle silne, żeby go roztłuc.

        • Gość: toms Re: Film jest sredni!!! IP: 217.153.60.* 05.02.03, 09:54
          piotrpanek napisał:

          >
          > A myślisz, że jak zdobywano prawdziwe zamki w prawdziwym świecie? (ok. głód,
          > przekupienie najemników itd. też, ale zwykle właśnie było drabin więcej niż
          > mozliwości odpychania)

          Ja tam na tym filmie za duzo tych drabin nie widzialem
          moze maksymalnie z 10 i tyle ...
          >
          >
          > > i jeszcze moze DREWNiANE drzwi do twierdzy
          > A jakie - Drzwi Gnieźnieńskie, to można w malutkiej Katedrze, a ty byś chciał
          w
          >
          > murach fortecy?
          >
          ej no nie opowiadaj takich rzeczy to ty metalowych krat spuszczanych nie
          widziales ??? nie wiem po jaka cholere budowac taka twierdze zeby wstawiac tam
          drewniane drzwi ? takie drzwi to przy oblezeniu puszczasz z dymem w 2 godziny i
          nie mas zjuz zadnych drzwi ...


          >
          > > to bez przesady ale tylko bezmyslna rąbanka bez zadnego zamyslu taktyczneg
          > o,
          > > gdzie obrncy praktycznie nie potrafia zrobic nic madrzejszego niz wycofac
          > sie
          > > wymachujac mieczykiem
          > > troche pomyslunku moze ! jakiejs iskierki inwencji zeby bitwe wygrac nei
          > > dlatego ze ma sie po prostu wiecej miesa armatniego ale dlatego ze uzywa s
          > i
          > edo
          > >
          > > tego mózgu !!!
          >
          > Ale to jest fantasy, a nie bajka i nie da się ani machnięciem różdżki, ani
          > genialnym pomysłem McGyvera rozbić ni stąd ni zowąd 10000 wojowników.
          > Poza tym zważ, że gdyby oddział Eomera przybył na początku oblężenia -
          > prawdopodobnie wojsko Sarumana było jeszcze na tyle silne, żeby go roztłuc.
          >

          Zauwazcie ze wojsko Sarumana dysponowalo róznymi sprytnymi urzadzeniami do
          akaku specjalnie podnoszone drabiny, przygotowany proch do rozsadzenia murów,
          wyrzutnie kotwic, taran i takie tam

          a co mieli dla równowagi obroncy ??? A no NIC !!! nawet wrzatku czy smoly nie
          wylewali z góry ... po prostu totalne zero jakiejs inwencji tylko mieczyki w
          dloni i łuki ! Po prostu trzeba byc mistrzem strategi aby to wymyslec prawda ?

          Mowie, dla równowagi to dla mnie atakujacy rowniez powinni byli miec tylko
          szabelki i wlocznie ...
          albo tak albo tak a nie ze jedna strona jest dokonale wyposarzona w rozne
          machiny obleznicze a druga strona to banda gamoni ktora potrfi tylko stac na
          murach i machac mieczykiem

          jezeli ktos nie rozumie jak to mozna wygrywac bitwe dysponujac mniejsza iloscia
          wojska to proponuje troche z historii poczytac o zwyciestwach Aleksandra
          Macedonskiego albo niech sobei przecyzta ksiazke Orsona Scott Carda "Gra
          Endera" w ktorej jest mnostwo opisów bitew ktore zostaly wygrane nie dzieki
          temu ze po prostu jest nas wiecej ale dlatego ze myslimy i mamy dobrego dowodcę

          co to za sztuka wygrac bitwe jak mam po prostu wiecej ludzi i na pale ich
          puszczę aby wyrzneli przecinika
          sztuka jest wygrac bitwę będąc mniej licznym bo wtedy trzeba wykazac sie
          jakims pomyslunkiem prawda !
          Ale widocznie Tolkienowi za bardzo nie chcialo się niczego wymyslac ...
          • Gość: Ginny Re: Film jest sredni!!! IP: router:* / 10.102.21.* 05.02.03, 11:00
            Gość portalu: toms napisał(a):
            > Ale widocznie Tolkienowi za bardzo nie chcialo się niczego wymyslac ...

            Genialne zdanie! Rzeczywście, za bardzo nie chciało mu się wymyslać- oprócz
            tego, że wymyślił całe Śródziemie, jego języki i historię na bardzo długo przed
            akcją powieści. Co to było...;)
            • Gość: toms Re: Film jest sredni!!! IP: 217.153.60.* 05.02.03, 14:17
              Gość portalu: Ginny napisał(a):

              > Gość portalu: toms napisał(a):
              > > Ale widocznie Tolkienowi za bardzo nie chcialo się niczego wymyslac ...
              >
              > Genialne zdanie! Rzeczywście, za bardzo nie chciało mu się wymyslać- oprócz
              > tego, że wymyślił całe Śródziemie, jego języki i historię na bardzo długo
              przed
              >
              > akcją powieści. Co to było...;)

              rozmawiamy o książce czy o filmie ???
              bo ja o filmie !
              • Gość: Ginny Re: Film jest sredni!!! IP: router:* / 10.102.21.* 05.02.03, 18:07
                Pisałeś o Tolkienie, a on, o ile mi wiadomo, filmu nie robił.;)
                • vortex Film 05.02.03, 20:31
                  Bardzo mi się podobał ale czuję niedosyt.
                  Zmiany w stosunku do książki są ok poza pewnymi wyjątkami.

                  Plusy

                  +++++++ Walka Gandalfa z Balrogiem SUPER SUPER SUPER tylko szkoda że taka
                  krótka, naprawde jakby opisano ją w pełni albo po prostu bardziej to wbiłoby
                  mnie w fotel o wiele bardziej niż w rzeczywistości :P
                  + Olifanty, naprawde gigantyczne i super :) też szkoda że tak krótko :P
                  + Gollum superowski :)
                  + Książce zarzucałem pasywność elfów, tu wreszcie ruszyli tyłki :)


                  Minusy
                  - Biedny Gimli naprawde stał się teraz komikiem a nie walecznym krasnoludem :P
                  - Frodo stał się ćwokiem, a w książce bardziej się trzymał :)
                  - Faramir oprał się w książce, może nie super szybko ale nie zabierał ich ze
                  sobą, wręcz służył im za eskortę :P przez pewien czas, dawno temu czytałem ale
                  chyba dobrze mówię.
                  - cała ta sprawa z Frodem i Nazgulem, po kiego diabła, Sauron nie wiedział
                  gdzie jest dokładnie pierścień, a ten skarżypyta pewnie od razu zakabluje :P
                  - Rohańczycy w filmie to banda niedomytych wieśniaków. Nie tak wyobrażałem
                  sobie budowniczych Helmowego Jaru :P
                  - czemu mial służyć wątek zniknięcia Aragorna? musiałem przespać to czytając
                  książkę :P
                  ------
                  • frolix Re: Film 05.02.03, 21:12
                    vortex napisał:
                    > - Rohańczycy w filmie to banda niedomytych wieśniaków. Nie tak wyobrażałem
                    > sobie budowniczych Helmowego Jaru :P

                    Nie chcesz chyba powiedzieć, że Helmowy Jar jest arcydziełem architektury.
                    Nawet nie mieli żelaznych krat przy bramach. Jedyna taka krata była pod murem,
                    pewnie po to, żeby łatwiej było ją wysadzić w powietrze, gdyby komuś chciało
                    się wynaleźć proch.

                    > - czemu mial służyć wątek zniknięcia Aragorna? musiałem przespać to czytając
                    > książkę :P

                    Służył budowaniu napięcia. Jackson chciał pewnie zmusić dzieciaki do odgryzania
                    sobie paznokci z rozterek, czy Aragorn przeżył.

                    > ------
                    • vortex Re: Film 05.02.03, 23:58
                      frolix napisał:

                      > Nie chcesz chyba powiedzieć, że Helmowy Jar jest arcydziełem architektury.
                      > Nawet nie mieli żelaznych krat przy bramach. Jedyna taka krata była pod
                      murem,
                      > pewnie po to, żeby łatwiej było ją wysadzić w powietrze, gdyby komuś chciało
                      > się wynaleźć proch.

                      Fakt, Helmowy jar to też klapa, ale to nie usprawiedliwia że Rohańczycy
                      wyglądają koszmarnie

                      >
                      > > - czemu mial służyć wątek zniknięcia Aragorna? musiałem przespać to czytaj
                      > ąc
                      > > książkę :P
                      >
                      > Służył budowaniu napięcia. Jackson chciał pewnie zmusić dzieciaki do
                      odgryzania
                      >
                      > sobie paznokci z rozterek, czy Aragorn przeżył.
                      >
                      dla budowania napięcia to może nawet sauron przybiec do Helmowego Jaru i na
                      widok Gandalfa zwiać, to by było napięcie. Beznadzieja :P

                      >
                      > Minus dla Twojej przyjaciółki, jeśli uwierzyła, że Gandalf zginął.

                      Podły jesteś

                      >
                      > > BACH zapowiedzi. Pozatym psuje to od razu całą sprawę z białym czarodzieje
                      > m w
                      > > lesie entów, każdy wie od razu że to nie Saruman :( (chociaż kolega ze
                      > studiów
                      > > nie zorientował się :P hehe)
                      >
                      > Ale w tym momencie wszyscy powinni byli spodziewać się właśnie Sarumana, bo
                      to
                      > on był białym czarodziejem. Gandalf do tego czasu był szary.

                      i wszyscy od razu wiedzą że w zapowiedziach to on pojawia się w lesie, klapa.
                      • frolix Re: Film 06.02.03, 00:18
                        vortex napisał:
                        > Fakt, Helmowy jar to też klapa, ale to nie usprawiedliwia że Rohańczycy
                        > wyglądają koszmarnie

                        Nie czytałem książki, a w drugiej części niewiele się o tym mówi, ale podobno
                        Rohańczycy są koczownikami, którzy są znani z hodowli koni, a nie wznoszenia
                        pięknych budowli i bogatych strojów.

                        > > Służył budowaniu napięcia. Jackson chciał pewnie zmusić dzieciaki do
                        > odgryzania
                        > > sobie paznokci z rozterek, czy Aragorn przeżył.
                        > >
                        > dla budowania napięcia to może nawet sauron przybiec do Helmowego Jaru i na
                        > widok Gandalfa zwiać, to by było napięcie. Beznadzieja :P

                        Być może Jackson brał ten wariant pod uwagę, ale stwierdził, że sztuczka z
                        Aragornem będzie ciut mniej beznadziejna.

                        > > Ale w tym momencie wszyscy powinni byli spodziewać się właśnie Sarumana, b
                        > o
                        > to
                        > > on był białym czarodziejem. Gandalf do tego czasu był szary.
                        >
                        > i wszyscy od razu wiedzą że w zapowiedziach to on pojawia się w lesie, klapa.

                        Być może to było specjalnie zamieszczono w zwiastunie, żeby widz, oglądając
                        film, nie tyle zastanawiał się nad postacią białego czarodzieja, ile nad
                        sposobem, w jaki Gandalf uniknął śmierci.

                        flx
                        • vortex Re: Film 06.02.03, 00:27
                          frolix napisał:

                          > vortex napisał:
                          > > Fakt, Helmowy jar to też klapa, ale to nie usprawiedliwia że Rohańczycy
                          > > wyglądają koszmarnie
                          >
                          > Nie czytałem książki, a w drugiej części niewiele się o tym mówi, ale
                          podobno
                          > Rohańczycy są koczownikami, którzy są znani z hodowli koni, a nie wznoszenia
                          > pięknych budowli i bogatych strojów.

                          Nie byli na pewno brudnymi wsiurami :P
                          >
                          >
                          > > > Ale w tym momencie wszyscy powinni byli spodziewać się właśnie Saruma
                          > na, b
                          > > o
                          > > to
                          > > > on był białym czarodziejem. Gandalf do tego czasu był szary.
                          > >
                          > > i wszyscy od razu wiedzą że w zapowiedziach to on pojawia się w lesie, kla
                          > pa.
                          >
                          > Być może to było specjalnie zamieszczono w zwiastunie, żeby widz, oglądając
                          > film, nie tyle zastanawiał się nad postacią białego czarodzieja, ile nad
                          > sposobem, w jaki Gandalf uniknął śmierci.

                          dziwna strategia, wolałbym jednak żeby fakt powrotu Gandalfa był ukrywany
                          • frolix Re: Film 06.02.03, 00:52
                            vortex napisał:
                            > > Nie czytałem książki, a w drugiej części niewiele się o tym mówi, ale
                            > podobno
                            > > Rohańczycy są koczownikami, którzy są znani z hodowli koni, a nie wznoszen
                            > ia
                            > > pięknych budowli i bogatych strojów.
                            >
                            > Nie byli na pewno brudnymi wsiurami :P

                            Przecież Eomer i gwardziści Theodena mają nawet niezłe wdzianko.

                            > > Być może to było specjalnie zamieszczono w zwiastunie, żeby widz, oglądają
                            > c
                            > > film, nie tyle zastanawiał się nad postacią białego czarodzieja, ile nad
                            > > sposobem, w jaki Gandalf uniknął śmierci.
                            >
                            > dziwna strategia, wolałbym jednak żeby fakt powrotu Gandalfa był ukrywany

                            Przecież i tak ci, którzy czytali książkę, wiedzieliby o tym, a ci, którzy nie
                            czytali, dowiedzieliby się od tych pierwszych. Chyba jeszcze śmieszniej byłoby,
                            gdyby Jackson na siłę chciał z powrotu Gandalfa zrobić wielką tajemnicę.

                            A tak uniemożliwił tym, którzy czytali, wywyższanie się nad innymi z powodu
                            swojej wiedzy.

                            flx
                            • vortex Re: Film 06.02.03, 00:59
                              frolix napisał:

                              > Przecież Eomer i gwardziści Theodena mają nawet niezłe wdzianko.

                              a reszta?

                              > Przecież i tak ci, którzy czytali książkę, wiedzieliby o tym, a ci, którzy
                              nie
                              > czytali, dowiedzieliby się od tych pierwszych. Chyba jeszcze śmieszniej
                              byłoby,
                              >
                              > gdyby Jackson na siłę chciał z powrotu Gandalfa zrobić wielką tajemnicę.
                              >
                              > A tak uniemożliwił tym, którzy czytali, wywyższanie się nad innymi z powodu
                              > swojej wiedzy.

                              wychodząc z takiego założenia można w zwiastunach puszczać cały film. Może
                              jakby robił wielką tajemnicę to byłoby żałosne, ale jakby po prostu nic nie
                              mówił. Ci co i tak by wiedzieli by sie dowiedzieli, Ci co by nie wiedzieli
                              mieliby niespodzianikę. Taki duży problem?
                              • frolix Re: Film 06.02.03, 01:27
                                vortex napisał:
                                > > Przecież Eomer i gwardziści Theodena mają nawet niezłe wdzianko.
                                >
                                > a reszta?

                                Też nie są to żebracy, ale i nie mogli być zbyt bogaci, bo mieliby lepszą
                                obronę.

                                > > Przecież i tak ci, którzy czytali książkę, wiedzieliby o tym, a ci, którzy
                                >
                                > nie
                                > > czytali, dowiedzieliby się od tych pierwszych. Chyba jeszcze śmieszniej
                                > byłoby,
                                > >
                                > > gdyby Jackson na siłę chciał z powrotu Gandalfa zrobić wielką tajemnicę.
                                > >
                                > > A tak uniemożliwił tym, którzy czytali, wywyższanie się nad innymi z powod
                                > u
                                > > swojej wiedzy.
                                >
                                > wychodząc z takiego założenia można w zwiastunach puszczać cały film. Może
                                > jakby robił wielką tajemnicę to byłoby żałosne, ale jakby po prostu nic nie
                                > mówił. Ci co i tak by wiedzieli by sie dowiedzieli, Ci co by nie wiedzieli
                                > mieliby niespodzianikę. Taki duży problem?

                                To sprawa wyboru. Jackson wybrał takie wyjście. Według mnie, nie jest najgorsze.

                                flx
                                • vortex Re: Film 06.02.03, 09:27
                                  frolix napisał:

                                  > Też nie są to żebracy, ale i nie mogli być zbyt bogaci, bo mieliby lepszą
                                  > obronę.

                                  Chcesz mi powiedzieć że pomijając żołnierzy, Eowiny, Eomera, i króla
                                  Rohańczycy nie są brudni i źle ubrani?, przyglądałeś się ich twarzom, nie
                                  twierdzę że powinni być milionerami ale spodziewałem się więcej po Rohanie niż
                                  paru wieśniaków

                                  > To sprawa wyboru. Jackson wybrał takie wyjście. Według mnie, nie jest
                                  najgorsze

                                  Tak to sprawa wyboru. Ja uważam że to nie było najlepsze wyjście.
                                  • frolix Re: Film 06.02.03, 11:33
                                    vortex napisał:
                                    > Chcesz mi powiedzieć że pomijając żołnierzy, Eowiny, Eomera, i króla
                                    > Rohańczycy nie są brudni i źle ubrani?, przyglądałeś się ich twarzom, nie
                                    > twierdzę że powinni być milionerami ale spodziewałem się więcej po Rohanie
                                    niż
                                    > paru wieśniaków

                                    Trudno dyskutować z tym, czego się spodziewałeś. Oglądałem film i pasowała mi
                                    całość: nędzna stolica, biedne ubrania, brudne paznokcie.

                                    flx
                  • Gość: Don Simon Re: Film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 14:36
                    vortex napisał:

                    > Bardzo mi się podobał ale czuję niedosyt.
                    > Zmiany w stosunku do książki są ok poza pewnymi wyjątkami.

                    Zmiany byly konieczne: czesc ze wzgledu na ograniczona dlugosc filmu, czesc
                    musiala byc wprowadzona, bo to film a nie ksiazka...

                    > Minusy
                    > - Biedny Gimli naprawde stał się teraz komikiem a nie walecznym
                    krasnoludem :P

                    Przesadasz :). Zauwaz, ze to jeszcze bardziej pokazuje roznice mieczy elfem i
                    kransludem - jeden bardziej powazny, drugi prezentuje rubaszny humor. Mi to
                    nei przeszkadzalo zupelnie, film jest dzieki temu momentami lzejszy, daje
                    wytchnienie - opowiesc Gimlego o kobietach krasnoludzkich, czy sceny gdy
                    czekaja na atak na murze - rewelacja!!

                    > - Frodo stał się ćwokiem, a w książce bardziej się trzymał :)

                    Nieprawda. Swietnie pokazano jak sie zmienia - zwlaszcza w dialogu z Samem,
                    kiedy Frodo zarzuca mu przezywanie Golluma. W ksiazce bylo to inaczej
                    pokazane, moim zdaniem troche gorzej...

                    > - Faramir oprał się w książce, może nie super szybko ale nie zabierał ich ze
                    > sobą, wręcz służył im za eskortę :P przez pewien czas, dawno temu czytałem
                    ale
                    > chyba dobrze mówię.

                    Dobrze mowisz, ale tutaj Jacksona popieram! Za drugim ogladaniem juz mnie to
                    nie razilo :-). W ksiazce bylo to przegiete - nawet najmezniejsi i
                    najpotezniejsi nie moga sie pierscieniowi oprzec (Galadriela, Gandalf nie chce
                    go przyjac), a Faramir nagle sie pojawia jak jakis supermen. Uczlowieczenie
                    postaci Faramira jest dobrym zabiegiem i pokazuje jak podobni obaj bracia
                    byli. Poza tym poczekaj na Powrot Krola - tam bedzie wyjasnione dlaczego
                    Faramir chcial ojcu dac taki prezent...

                    > - cała ta sprawa z Frodem i Nazgulem, po kiego diabła, Sauron nie wiedział
                    > gdzie jest dokładnie pierścień, a ten skarżypyta pewnie od razu zakabluje :P

                    Tez o tym myslalem. I chyba tutaj mozna przyjac, ze Nazgul nie wiedzial, ze
                    Frodo ma pierscien dopoki go nei zalozyl...Tylko tak to sobie tlumacze...

                    > - Rohańczycy w filmie to banda niedomytych wieśniaków. Nie tak wyobrażałem
                    > sobie budowniczych Helmowego Jaru :P

                    Zle sobie wyobrazales :-). Naprawde. Edoras tez mnie uderzylo, ale po namysle
                    stwierdzam, ze Jackson stowrzyl Rohan zgodnie z Tolkienem. Rohanczycy byli
                    koczownikami...Nie bez powodu Saruman nazywa ich pastuchami i wiesniakami, a o
                    Edoras mowi, jak o dziurze. Tacy Rohanczycy byli... Mi brakowalo tylko stad
                    koni na rowninach - troche ich za malo bylo - no ale pewnie nie bylo czasu by
                    je pokazac...

                    > - czemu mial służyć wątek zniknięcia Aragorna? musiałem przespać to czytając
                    > książkę :P

                    Czemu? Po pierwsze pokazaniu smutku Gimlego i Legolasa oraz rewelacyjnej
                    reakcji Eowiny, po drugie pokazaniu milosci konia do swego jezdzca, po trzecie
                    rewelacyjnemu wejsciu do sali tronowej. No i ktos musial przyniesc wiesci o
                    olbrzymiej armii Sarumana - Aragorn zrobil to najlepiej :-).

                    > ------
                    • vortex Re: Film 06.02.03, 17:37
                      Gość portalu: Don Simon napisał(a):

                      > vortex napisał:
                      >
                      > > Bardzo mi się podobał ale czuję niedosyt.
                      > > Zmiany w stosunku do książki są ok poza pewnymi wyjątkami.
                      >
                      > Zmiany byly konieczne: czesc ze wzgledu na ograniczona dlugosc filmu, czesc
                      > musiala byc wprowadzona, bo to film a nie ksiazka...

                      No to mówię że są ok :P

                      >
                      > > Minusy
                      > > - Biedny Gimli naprawde stał się teraz komikiem a nie walecznym
                      > krasnoludem :P
                      >
                      > Przesadasz :). Zauwaz, ze to jeszcze bardziej pokazuje roznice mieczy elfem
                      i
                      > kransludem - jeden bardziej powazny, drugi prezentuje rubaszny humor. Mi to
                      > nei przeszkadzalo zupelnie, film jest dzieki temu momentami lzejszy, daje
                      > wytchnienie - opowiesc Gimlego o kobietach krasnoludzkich, czy sceny gdy
                      > czekaja na atak na murze - rewelacja!!

                      Dobra odczepiam się od krasnoluda :P chociaż uważam że powinien być
                      bardziej... może nie dostojny ale budzić większy respekt

                      >
                      > > - Frodo stał się ćwokiem, a w książce bardziej się trzymał :)
                      >
                      > Nieprawda. Swietnie pokazano jak sie zmienia - zwlaszcza w dialogu z Samem,
                      > kiedy Frodo zarzuca mu przezywanie Golluma. W ksiazce bylo to inaczej
                      > pokazane, moim zdaniem troche gorzej...

                      hmmm... Frodo w książce trochę bardziej opierał się pierścieniowi, a tu... w
                      sumie wszystko ok poza sceną z Nazgulem ale o niej za chwile :P

                      >
                      > > - Faramir oprał się w książce, może nie super szybko ale nie zabierał ich
                      > ze
                      > > sobą, wręcz służył im za eskortę :P przez pewien czas, dawno temu czytałem
                      >
                      > ale
                      > > chyba dobrze mówię.
                      >
                      > Dobrze mowisz, ale tutaj Jacksona popieram! Za drugim ogladaniem juz mnie to
                      > nie razilo :-). W ksiazce bylo to przegiete - nawet najmezniejsi i
                      > najpotezniejsi nie moga sie pierscieniowi oprzec (Galadriela, Gandalf nie
                      chce
                      > go przyjac), a Faramir nagle sie pojawia jak jakis supermen. Uczlowieczenie
                      > postaci Faramira jest dobrym zabiegiem i pokazuje jak podobni obaj bracia
                      > byli. Poza tym poczekaj na Powrot Krola - tam bedzie wyjasnione dlaczego
                      > Faramir chcial ojcu dac taki prezent...

                      Zgodzę się z tym że w książce zbyt łatwo się oparł pierścieniowi, całe to
                      zamieszanie mogę nawet uznać poza sceną z Nazgulem ale o tym zaraz :P

                      >
                      > > - cała ta sprawa z Frodem i Nazgulem, po kiego diabła, Sauron nie wiedział
                      >
                      > > gdzie jest dokładnie pierścień, a ten skarżypyta pewnie od razu zakabluje
                      > :P
                      >
                      > Tez o tym myslalem. I chyba tutaj mozna przyjac, ze Nazgul nie wiedzial, ze
                      > Frodo ma pierscien dopoki go nei zalozyl...Tylko tak to sobie tlumacze...

                      Gdybym był Faramirem i bym zobaczył że Frodo prawie oddaje pierścień Nazgulowi
                      nigdy bym go do Mordoru nie puścił, już prędzej przekazałbym pierścień Samowi
                      i dał mu obstawę. Przecież w tej scenie Frodo pokazuje że już dał się
                      pierścieniowi zawładnąć. Gdyby to skończyło się na chęci, (oj Sam, jak ja
                      pragnę oddać ten pierścień temu stworowi, niech go weźmie, niech zniszczy
                      świat mi nie zależy) jeszcze bym to zniósł, ale ta cała scena, zwłaszcza że
                      cały upiór rezygnuje z pierścienia po oberwaniu jednej strzały (musi wiedzieć
                      że Frodo ma pierścień bo innaczej by go olał po prostu) :P ta scena jak na
                      razie najbardziej mnie razi

                      >
                      > > - Rohańczycy w filmie to banda niedomytych wieśniaków. Nie tak wyobrażałem
                      >
                      > > sobie budowniczych Helmowego Jaru :P
                      >
                      > Zle sobie wyobrazales :-). Naprawde. Edoras tez mnie uderzylo, ale po
                      namysle
                      > stwierdzam, ze Jackson stowrzyl Rohan zgodnie z Tolkienem. Rohanczycy byli
                      > koczownikami...Nie bez powodu Saruman nazywa ich pastuchami i wiesniakami, a
                      o
                      > Edoras mowi, jak o dziurze. Tacy Rohanczycy byli... Mi brakowalo tylko stad
                      > koni na rowninach - troche ich za malo bylo - no ale pewnie nie bylo czasu
                      by
                      > je pokazac...
                      >

                      Odczepiam się od Rohanu, może i macie rację

                      > > - czemu mial służyć wątek zniknięcia Aragorna? musiałem przespać to czytaj
                      > ąc
                      > > książkę :P
                      >
                      > Czemu? Po pierwsze pokazaniu smutku Gimlego i Legolasa oraz rewelacyjnej
                      > reakcji Eowiny, po drugie pokazaniu milosci konia do swego jezdzca, po
                      trzecie
                      > rewelacyjnemu wejsciu do sali tronowej. No i ktos musial przyniesc wiesci o
                      > olbrzymiej armii Sarumana - Aragorn zrobil to najlepiej :-).

                      hmm... ok niech wam będzie :) to z koniem jest fajne

                      >
                      > > ------
          • Gość: Don Simon Re: Film jest sredni!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 14:09
            Gość portalu: toms napisał(a):

            > Ja tam na tym filmie za duzo tych drabin nie widzialem
            > moze maksymalnie z 10 i tyle ...

            Hahahahahaha! No tak, wlasciwie 10 drabin to co za problem. Stanac z kijem i
            po kolei uderzac po glowach tych co wchodza...To wlasciwie moglyby kobiety tam
            postac i przy plotkowaniu od czasu do czasu patelnia albo walkiem kogos
            uderzyc... Twoje wypowiedzi wnosza wiele nowego do strategii tego swiata :-).


            > ej no nie opowiadaj takich rzeczy to ty metalowych krat spuszczanych nie
            > widziales ??? nie wiem po jaka cholere budowac taka twierdze zeby wstawiac
            tam
            > drewniane drzwi ? takie drzwi to przy oblezeniu puszczasz z dymem w 2
            godziny i
            >
            > nie mas zjuz zadnych drzwi ...

            No tak, bo do takich drzwi do dochodzisz spacerkiem podkladasz papier i juz
            raz dwa sie pala jak sloma. A po co palic, wystarczy dmuchnac jak wilk i sie
            rozleca.


            > Zauwazcie ze wojsko Sarumana dysponowalo róznymi sprytnymi urzadzeniami do
            > akaku specjalnie podnoszone drabiny, przygotowany proch do rozsadzenia
            murów,
            > wyrzutnie kotwic, taran i takie tam
            >
            > a co mieli dla równowagi obroncy ??? A no NIC !!! nawet wrzatku czy smoly
            nie
            > wylewali z góry ... po prostu totalne zero jakiejs inwencji tylko mieczyki w
            > dloni i łuki ! Po prostu trzeba byc mistrzem strategi aby to wymyslec
            prawda ?
            >
            > Mowie, dla równowagi to dla mnie atakujacy rowniez powinni byli miec tylko
            > szabelki i wlocznie ...
            > albo tak albo tak a nie ze jedna strona jest dokonale wyposarzona w rozne
            > machiny obleznicze a druga strona to banda gamoni ktora potrfi tylko stac na
            > murach i machac mieczykiem

            Hahahahaha! No jest coraz lepiej. No wlasnie masz racje, przeciez to
            niesprawiedliwe - Saruman mial duzo wojska, a Theoden tak malo. I nie mial
            maszyn oblezniczych, nie mial wloczni nic nie mial...Nie no bez sensu to jest
            przeciez. Przeciez WIADOMO bylo od conajmniej 2 lat, ze Saruman zaatakuje -
            juz to widac w pierwszych scenach filmu, gdy Theoden ledwo sie na tronie
            trzyma z tego wysilku by zrobic duzo machin. Hahaha. Czlowieku, czy Ty wiesz
            co mowisz?? Saruman zbroil wojsko dlugi czas, a Rohan mial 4 dni na
            przetransportowanie kobiet i dzieci z Edoras do prawie opuszczonej twierdzy.
            To kiedy oni mieli przygotowac dziala laserwowe, czy jakas tam smole. No i
            powinni miec tez machiny anty-obleznicze poustawiane na latajacych dywanach.
            Pomysl, zanim cos napiszesz.


            > jezeli ktos nie rozumie jak to mozna wygrywac bitwe dysponujac mniejsza
            iloscia
            >
            > wojska to proponuje troche z historii poczytac o zwyciestwach Aleksandra
            > Macedonskiego albo niech sobei przecyzta ksiazke Orsona Scott Carda "Gra
            > Endera" w ktorej jest mnostwo opisów bitew ktore zostaly wygrane nie dzieki
            > temu ze po prostu jest nas wiecej ale dlatego ze myslimy i mamy dobrego
            dowodcę

            Co za glebokie porownanie. "Gra Endera" gdzie dysponowal on mniejsza sila, ale
            mobilna i to on atakowal na planete, z obroncami 20 razy mniej licznymi niz
            atakujacy. Nie osmieszaj sie.

            > co to za sztuka wygrac bitwe jak mam po prostu wiecej ludzi i na pale ich
            > puszczę aby wyrzneli przecinika
            > sztuka jest wygrac bitwę będąc mniej licznym bo wtedy trzeba wykazac sie
            > jakims pomyslunkiem prawda !
            > Ale widocznie Tolkienowi za bardzo nie chcialo się niczego wymyslac ...

            No wlasnie. Przeciez powinni konia trojanskiego dac orkom. Jaki ten Tolkien
            glupi...wiesz co, najlepiej go popraw i sam napisz jedyna sluszna wersje bitwy
            o Helmowy Jar.
            Pozdrawiam
            Don Simon
          • piotrpanek realizm bitwy 07.02.03, 09:54
            >
            > Ja tam na tym filmie za duzo tych drabin nie widzialem
            > moze maksymalnie z 10 i tyle ...
            > >
            > >

            Może producentom zabrakło funduszy :-) W każdynm razie, w rzeczywistości -
            wiekszość atakujących ginęła będąc łatwy celem na drabinie, ale w końcu, jeżeli
            tylko było ich dostatecznie wielu, dochodzili na górę. Podobnie było z
            taranującymi, co akurat w filmie było dobrze pokazane.

            > ej no nie opowiadaj takich rzeczy to ty metalowych krat spuszczanych nie
            > widziales ??? nie wiem po jaka cholere budowac taka twierdze zeby wstawiac
            tam
            > drewniane drzwi ? takie drzwi to przy oblezeniu puszczasz z dymem w 2 godziny
            i
            >
            Z tym podpaleniem, to nie takie łatwe, chociażby dlatego, że o ile drabin
            przystawianych ze wszystkich stron trudniej upilnować, o tyle rażenie tych, co
            majstrują przy najsłabszym punkcie - drzwiach, było priorytetem. Chociaż
            rzeczywiście, (wracając do Helmowego Jaru) jakaś brona za/przed wrotami mogłaby
            być zainstalowana. Może kiedyś była, tylko Grima albo opętany Theoden kazał ją
            usunąć :-)
            >
            > > Zauwazcie ze wojsko Sarumana dysponowalo róznymi sprytnymi urzadzeniami do
            > akaku specjalnie podnoszone drabiny, przygotowany proch do rozsadzenia murów,
            > wyrzutnie kotwic, taran i takie tam
            >
            > a co mieli dla równowagi obroncy ??? A no NIC !!! nawet wrzatku czy smoly nie
            > wylewali z góry ... po prostu totalne zero jakiejs inwencji tylko mieczyki w
            > dloni i łuki ! Po prostu trzeba byc mistrzem strategi aby to wymyslec prawda ?

            Mój głos przyłacza się do chóru - Rohirrimowie to konnica + konnica + konnica +
            trochę innej armii. Trochę tu analogii do husarii, która gromi pod Chocimiem, a
            i tak Kamieniec zdobyty... (To tylko odległa analogia i wymiguję się od
            dyskusji nt. Chocim 1621, Kamieniec 1672, chocim 1673 itd.) :-P

            Ale wrzątku trochę by się przydało. Może nie pokazano tego, bo mężczyźni
            zajmowali się tłuczeniem żelazem, a kobiety ukryto. Nota bene, podobno kasza
            była skuteczniejsza, bo oblepiała ciało (jak smoła) i dłużej parzyła. Za to nie
            wiem, czy obrzucanie odchodami, co też w rzeczywistym świecie było stosowane,
            zadziałałoby odpychająco na orki (że już nie wspomnę, jak by to wyglądało w
            ślicznym tolkienlandzie...)

            >
            > > jezeli ktos nie rozumie jak to mozna wygrywac bitwe dysponujac mniejsza
            iloscia
            >
            > wojska to proponuje troche z historii poczytac o zwyciestwach Aleksandra
            > Macedonskiego

            Ale to i tak nie mogła być aż taka przewaga (już pisałem, że otwarta bitwa
            nastąpiła, gdy armia Sarumana już była przerzedzona przez obrońców). Zresztą,
            nagłe zmyłki, okrążenia i inne fiku-miku, na które się powołujesz, były
            spektakularne, ale rzadkie. Zwykle armia grecka/macedońska/rzymska wypuszczała
            na pierwszą linię gówniarzy, bo oni i tak byli skazani na łuczników, a
            najbardziej doświadczone oddziały konne siedziały z tyłu, żeby reagować na
            efekty tłuczenia się mięs armatnich. Konie Rohirrimów były naprawdę cudowne,
            skoro po szarży pierwszy rząd nie nadział się na nastroszone piki i to bez
            napierśników.


            > Ale widocznie Tolkienowi za bardzo nie chcialo się niczego wymyslac ...

            Wymyślił to, że niewielka w sumie armia Rohirrimów z symbolicznym dodatkiem
            Dunedainów była w stanie dzięki mężności i sprytowi najpierw się oprzeć, a
            potem roznieść liczniejszą armię orków.
            • frolix Re: realizm bitwy 07.02.03, 12:40
              piotrpanek napisał:
              > > Ja tam na tym filmie za duzo tych drabin nie widzialem
              > > moze maksymalnie z 10 i tyle ...

              Do przedprzedmówcy: już na samym początku oblężenia było z 10 drabin.

              > Konie Rohirrimów były naprawdę cudowne,
              > skoro po szarży pierwszy rząd nie nadział się na nastroszone piki i to bez
              > napierśników.

              To już chyba tu wałkowaliśmy. Orkowie podnieśli piki, bo Gandalf się zajarzył.
              W książce czary Gandalfa w chwili odsieczy mają jeszcze większą moc i orkowie
              zupełnie tracą zmysły, a tysiąc piechurów przy Gandalfie ma już niewiele do
              roboty.

              flx
    • Gość: hati-17 Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 16:50
      do madzzzik. tej sceny z Szeloba nie pominieto!!!!jakbys
      czytala gazety to bys wiedziala ze bedzie w 3 czesci!!!!a jesli
      chodzi o sceny batalistyczne to jak najbardziej dodaja uroku
      ekranizacji. RESPECT!!
    • tomcio6776 Re: Władca pierścieni: Dwie wieże 01.02.03, 17:26
      "DWIE WIEŻE"...bardzo niesmaczny moim zdaniem tytuł,jeszcze chyba niektorzy
      pamiętają co wydarzyło się 11.09.2002...?! I wiedzą jak nazywał się tamten
      kompleks budynków.Ale cóż,liczy się tylko kasa...
      • tomcio6776 Re: Władca pierścieni: Dwie wieże 01.02.03, 17:27
        tomcio6776 napisał:

        > "DWIE WIEŻE"...bardzo niesmaczny moim zdaniem tytuł,jeszcze chyba niektorzy
        > pamiętają co wydarzyło się 11.09.2002...?!> 2 0 0 1 RZECZ JASNA... I wiedzą
        jak nazywał się tamten
        > kompleks budynków.Ale cóż,liczy się tylko kasa...
      • piotrpanek Re: Władca pierścieni: Dwie wieże to nie WTC 04.02.03, 13:11
        Tamte budynki nazywały się WTC, a nie Dwie Wieże, poza tym w czasach tolkiena,
        jeszcze nie było tamtych budynków. Bez przesady z tą poprawnością,
        polecam "Afroafrykanina (Natywnego Afrykanina) Bambo"...
      • Gość: Don Simon Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 14:41
        tomcio6776 napisał:

        > "DWIE WIEŻE"...bardzo niesmaczny moim zdaniem tytuł,jeszcze chyba niektorzy
        > pamiętają co wydarzyło się 11.09.2002...?! I wiedzą jak nazywał się tamten
        > kompleks budynków.Ale cóż,liczy się tylko kasa...

        Hahahahaha! Czlwoieku puknij sie w glowe i potem powiedz...
        Jesli nie odrozniasz slowa TWIN od TWO to proponuje cofnac sie do pierwszej
        klasy..
        Co za gosc... Oslabiaja mnie tacy...
        Pozdrawiam
        Don Simon
    • Gość: Yool Tragedia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 20:46
      Wiele sobie obiecywalem po pierwszej czesci, ale to jest
      tragedia... Zdecydowanie odradzam.
    • Gość: global_enemy Film dla ludzi na poziomie fanów ich3 IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 21:04
      Nie wiem jak to się może komuś podobać!Szczególnie po
      przeczytaniu książki.Ten film jest o niczym, bla bla akcja(byle
      były efekty specjalne)bla bla.Trylogia opowiada o pięknie
      odmienności kultur, tradycjach, honorze i przyjaźni.
      • Gość: kola global enemy na poziomie ich 3 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 22:49
        Gość portalu: global_enemy napisał(a):

        > Nie wiem jak to się może komuś podobać!Szczególnie po
        > przeczytaniu książki.Ten film jest o niczym, bla bla akcja(byle
        > były efekty specjalne)bla bla.Trylogia opowiada o pięknie
        > odmienności kultur, tradycjach, honorze i przyjaźni.

        kola: film opowiada również o odmienności kultur, tradycjach, honorze i
        przyjażni
        • Gość: global_enemy Re: global enemy na poziomie ich 3 IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 23:44
          Od razu widać kto pracuje dla dystrybutora filmu.
          • Gość: kola Re: global enemy na poziomie ich 3 IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.02.03, 00:10
            Gość portalu: global_enemy napisał(a):

            > Od razu widać kto pracuje dla dystrybutora filmu.

            kola: Od razu widać kto pracuje dla konkurencji ;)
      • Gość: sic Re: Film dla ludzi na poziomie fanów ich3 IP: 212.160.72.* 04.02.03, 07:44
        ale krytyka bla bla bla o niczym bla bla bla :) a film nie jest
        aż taki zły może uważnie obejrzyj jeszcze raz :)a Ja nie słucham
        Ich3 :)
    • Gość: Neutrix Pan Orliński dał plamę. IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 03.02.03, 13:57
      Miało być zaskakująco, mroczno, tajemniczo i ciekawie. A jest
      nudno, trywialnie, jednym uchem/okiem wlatuje, drugim wylatuje i
      nawet efekciarska scena końcowa, którą nie wiedzieć czemu
      pocięto na trzy cześci, tego nie ratuje. Bo jak może ratować,
      gdy odgrzewa się znowu ten sam kotlet (patrz trywialne teksty
      Gamliego na murach i potem jego dialog z Legolasem). Pan
      Orliński, stały recenzent portalu, rozczarował mnie swoją
      pozytywną recenzją prawie tak samo, jak sam reżyser. Po
      pierwszej cześci byłem niezdecydowany w swojej opinii, ale po
      tym, co teraz zobaczyłem "Drużyna Pierścienia" urasta do miana
      arcydzieła. Podsumowując - wielki nadmuchany hollywodzki balon,
      niestety całkiem pusty w środku.
      • Gość: kkw Re: Pan Orliński dał plamę. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 19:53
        Gość portalu: Neutrix napisał(a):
        > gdy odgrzewa się znowu ten sam kotlet (patrz trywialne teksty
        > Gamliego na murach i potem jego dialog z Legolasem). Pan

        Trywialny tekst Gimlego? "Mógłbym znaleźć sobie lepsze miejsce"? Szczerze
        mówiąc, mnie rozbawił. Jako jeden z niewielu w filmie. Spodobał mi się
        też: "Rzuć mną, ale nie mów elfowi" (cytat z pamięci).

        kkw
    • megasia Re: Władca pierścieni: Dwie wieże 03.02.03, 16:36
      Nie zgodzę się, że na 100% spodoba sie tym, którzy nie czytali. Ta częśc mnie
      rozczarowała...w "Drużynie" bardzo podobał mi się nastrój - czulam się
      wprowadzana w tajemniczy świat miłych niziołków, paskudnych orków i gibkich
      elfów (mniam :). Nie czułam się zdominowana przez efekty specjalne, ale
      właśnie ten baśniowy klimat. Ta część pozostawiła niedosyt...

      Może rację ma moja Mama, która uważa, że żeby film był dobry musi pojawiać się
      w nim więcej kobiet, a tu niewiast jak na lekarstwo, poza uciekającymi w
      popłochu rozczochranymi anonimowymi mieszkankami Rohanu.

      W pierwszej części to jakoś więcej tych kobitek, ze szczególnym uwzględnieniem
      Kaśki Blanchet i młodej Tyler. Tak sobie myślę, bo nie znam oryginału - czy to
      tylko film spłaszcza kobiece postacie, czy u Tolkiena jak u Pasikowskiego -
      istnieje obowiązujący model kobiety? Tam - dziwka, z którą nie chce się gadać,
      a tutaj szlachetna i bladolica, której glówny problem to czy Aragorn żyw
      jeszcze...

      A propos Aragorna - ;-)
      • Gość: Ginny Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: router:* / 10.102.21.* 03.02.03, 18:30
        U Tolkiena nawet Arweny nie ma (tzn. historia jej i Aragorna pojawia się w
        Dodatkach, w samej powieści jest o niej może ze dwie linijki). Tolkien był
        mizoginem, niestety.
        • Gość: Inka Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.02.03, 15:59
          A mnie się właśnie podoba to, że tak mało kobiet. Chciałybyście wersję
          a'la "Wiedźmin"? Jakieś fajne kobitki i najlepiej roznegliżowane? ;) Dobry film
          i bez tego się obejdzie, a u Tolkiena poprostu kobiet do spraw męskich, jak
          wojna, się nie miesza.
    • Gość: Martin Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: 213.77.21.* 04.02.03, 10:12
      widoki,muzyka,cuuudooo!!
    • Gość: MOLOT Re: Władca pierścieni: Dwie wieże IP: *.wsfiz.edu.pl / 192.168.2.* 04.02.03, 12:27
      FILM JEST ŚWIETNY!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka