Dodaj do ulubionych

Gnioty wszechczasów

25.07.06, 14:57
Jakie Waszym zdaniem są tytuły największych gniotów w kinematografii?
Stawiam na remake "Omen" o szumnym podtytule 6.06.06 - i ta reklama to było
wszystko co może być interesujące.
Gra aktorska mdła, bez wyrazu, efekty żadne, atmosfera senna. Omal nie
zasnęłam.
Obserwuj wątek
    • Gość: dr.verte Obejrzyj sobie "Nieśmiertelnego III" a dopiero... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 15:14
      ...potem zacznij narzekać.
    • Gość: gość Re: Gnioty wszechczasów IP: *.toya.net.pl 25.07.06, 16:11
      Gangi Nowego Jorku... TRAGEDIA!!
      • Gość: verte Re: Gnioty wszechczasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 16:17
        Nie zgadzam się.I kapitalne aktorstwo DDL.
        • freerock Re: Gnioty wszechczasów 25.07.06, 16:23
          Posejdon
          • Gość: szcz Re: Gnioty wszechczasów IP: *.czestochowa.agora.pl 25.07.06, 20:30
            Angielski pacjent, Dirty Dancing, Aleksander, Królestwo Niebieskie, Troja, a
            ostanio - Komedia romantyczna, choć ten film nawet w takim towarzystkie razi.
    • Gość: don_pedo bezsprzecznie "Amelia"!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 18:55
      nie dosc, ze zenujaco beznadziejny, to jeszcze bardzo mocno przereklamowany!
    • ignatz Re: Gnioty wszechczasów 25.07.06, 20:32
      Takich filmów jest na pęczki, ot choćby "Forteca 2", "Niesmiertelny 4" czy
      większośc z Seagalem (są tak durne że można się pośmiać przynajmniej), ale moim
      osobistym faworytem był, jest i będzie "Spawn". Za ten film powinni kogoś
      wsadzić do pierdla :-)
      • glassempire Re: Gnioty wszechczasów 25.07.06, 23:14
        Nikt jeszcze nie wymienił genialnego gwiazdora Chucka Norrisa (który potrafi
        wszystko, nawet sik lewostronny z pólobrotu) i jego nie mniej genialne kreacje
        kinowe.
        • Gość: takijeden Re: Gnioty wszechczasów IP: 193.24.202.* 01.08.06, 00:05
          Najlepszy był Człowiek Prezydenta z Chuckiem i moment, w którym powalił faceta
          na łopatki czytając książkę. ;)
      • gdotb Re: Gnioty wszechczasów 01.08.06, 07:41
        Ignatz, wlasnie padlem martwy ze smiechu na ziemie :D :))
        Ale! co prowda, to prowda!

        > Za ten film powinni kogoś
        > wsadzić do pierdla :-)
      • Gość: aga Re: Gnioty wszechczasów IP: *.diame.net / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 20:26
        do pierdla to powinni wsadzić za aquamarynę.
    • crazy.berserker Re: Gnioty wszechczasów 26.07.06, 14:00
      Polski Horror Wilczyca, komedie typu Chłopaki nie płaczą, Operacja koza,
      ckliwy, słodkopierdzący Titanic...
      • ewab2507 Re: Gnioty wszechczasów 16.08.06, 15:45
        ja jestem za Titanic'iem... beznadzieja
    • gloria79 Re: Gnioty wszechczasów 26.07.06, 15:13
      Jesli chodzi o polskie kino to jest to bylo tego sporo... moj faworyt
      to "Sara" :)
    • llayla Re: Gnioty wszechczasów 28.07.06, 17:41
      KING KONG Petera Jacksona - w kinie miałam myśli samobójcze, jednak bohatersko
      wytrwałam do końca :)
      • Gość: Marek Broken Flowers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 18:54
        Nuda że aż strach i pseudointelektualny bełkot. Materiał na 10 minutową etiudę
        a nie na 2 godzinny film.
        • krzemm Re: Broken Flowers 04.08.06, 15:59
          Bełkot?
          A może poprostu zabrakło pościgów samochodowych, strzałow i wybuchów bo jak
          wiadomo film bez tych atrybutów = nudny, pseudointelektualny bełkot.
          Ja bardzo sobie cenie ten film i nie uważam go za nudny. Wręcz przeciwnie.
          Wciąga jak dobra książka.
      • Gość: Geronimo Re: Gnioty wszechczasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:22
        a tu się nie zgodzę, chociaż przypuszczam na jakiej podstawie taka ocena
        (sławetne schodzenie po lianie w bezdenną przepaść np.). Ale Jackson w znacznej
        mierze wzorował się na Kongu z 1933 roku i niektóre ujęcie lub nawet całe sceny
        przeniósł żywcem z tamtego filmu (m.in. lianę właśnie) - proponuję najpierw
        obejrzeć pierwowzór, a wtedy dopiero docenia się Konga z 2005 roku. Choć
        uczciwie przyznam, że V-Rex huśtający się na lianach i kłapiący szczęką był
        zabawny, a dół z robalami trochę przydługi. I tyle :)
        • llayla Re: Gnioty wszechczasów 10.08.06, 14:25
          :) owszem był zabawny, ale chyba nie o to twórcy chodziło - niestety dla mnie
          King Kong 2005 to KATASTROFA i obawiam się że zdania w tej kwestii nie
          zmienię....
          Nawet nie zapłakałam nad losem Konga, tak mnie zmęczył ten film
          Pozdrawiam :)
    • Gość: Pyżyk Re: Gnioty wszechczasów IP: *.koba.pl / *.koba.pl 29.07.06, 10:12
      "Velvet Goldmine", "Człowiek z żelaza", "Piraci" Romka Polańskiego, "Hair"
      Formana, "Fear And Loathing In Las Vegas"


      • Gość: klop Re: Gnioty wszechczasów IP: 80.51.226.* 08.08.06, 02:56
        a ja osobiscie uwazam ze film "Fear And Loathing In Las Vegas" jest najlepszym
        filmem w karierze dwoch znakomitych aktorow jakimi wedlug mnie sa Deep i Del
        Toroa a do filmu trzeba miec po prostu odpowiednie podejscie:D
    • amaruak Re: Gnioty wszechczasów 29.07.06, 14:45
      Nie wiem czy gniot wszechczasów, ale napewno w czołówce powinien być BATMAN
      BEGINS, ech, tak kiepski film naprawdę ciężko wyprodukować :]
      • marzeka1 Re: Gnioty wszechczasów 29.07.06, 16:04
        Sfilmowane komiksy, które tylko naiteresować mogą kogoś, kto w rozwoju nadal dzieckiem lub pryszczatym pozostał.
        • Gość: dr.verte Re: Gnioty wszechczasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 17:42
          marzeka1 napisała:

          > Sfilmowane komiksy, które tylko naiteresować mogą kogoś,kto w rozwoju nadal dz
          > ieckiem lub pryszczatym pozostał.


          nie znasz się i nie czujesz klimatu,nie mówię o amerykańskich badziewiach ale
          o azjatyckich filmach,z resztą przeznaczone są głównie dla dorosłych
          • marzeka1 Re: Gnioty wszechczasów 29.07.06, 17:58
            Ale ja miałam na myśli właśnie te "amerykańskie gnioty", tego się nie da oglądać. Kino azjatyckie podoba mi się, ma swój klimat.
            • glassempire Re: Gnioty wszechczasów 30.07.06, 10:24
              King Kong - zapomniałabym! Dawno oglądałam ale wrażenie podobne do Omenu.
              Tzn nie dotrwałam do końca (na video na szczęście).
      • qtas06 Re: Gnioty wszechczasów 08.08.06, 03:01
        nie ogladalem niestety;) ale stary Batman z Adamem Westem to dopiero gniot...
    • Gość: dr.verte Filmy miszcza Wajdy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 12:35
      Z ostatnich 15 lat.Panna Nikt,Pan Tadeusz...
    • markus.kembi Re: Gnioty wszechczasów 30.07.06, 18:12
      Polskie:

      1) "Karol: Człowiek, który został papieżem"

      2) "Quo Vadis" Kawalerowicza

      3) "Zemsta" Wajdy


      Wśród zagranicznych - no. 1 "Clash of the Titans" z 1982 roku (z niepotrzebnie
      użytymi efektami "specjalnymi" z lat późnych 40.)
      • Gość: takijeden Re: Gnioty wszechczasów IP: 193.24.202.* 01.08.06, 00:13
        Temat jest o największych gniotach, a filmy które wymieniłeś gniotami raczej nie
        są, chociaż arcydziełami również. To że jakiśfilm ci się nie podobał, nie
        znaczy, że jest gniotem tylko nie trafił w twoje gusta.
        To są prawdziwe gnioty:
        Uliczny wojownik- z Van Dammem i Keli Minoque- mądry film zmuszający do wielu
        przemyśleń nad egzystencją człowieka i w ogóle...
        Gulczas a jak myślisz- Świetna komedia pomyłek, wielki powrót Gruzy i popis
        aktorskiego rzemiosła. Tarantino uznał ten film za bardziej tarantinowski niż
        Pulp Fiction
        Plan 9 z kosmosu- piękny gniot
        • Gość: jaija Re: Gnioty wszechczasów IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.08.06, 15:52
          Gniot polski (zaznaczam, że to moje zdanie, bo wiem, że ma wielu fanów): Pręgi.
          Co za koszmar.
          • zaciekawiony4 Re: Gnioty wszechczasów 01.08.06, 18:33
            całe polskie kino jest jednym wielkim gniotem.
            • czy.ja.wiem Re: Gnioty wszechczasów 01.08.06, 22:03
              Temat jest o największych gniotach, a filmy które wymieniłeś gniotami raczej nie
              są, chociaż arcydziełami również. To że jakiśfilm ci się nie podobał, nie
              znaczy, że jest gniotem tylko nie trafił w twoje gusta.
              To są prawdziwe gnioty:.............

              Swietna tolerancyja wypowiedz- ja wam powiem co to gniot a co dobry film bo wy
              nie wiecie a ja wiem i juz!
              • Gość: takijeden Re: Gnioty wszechczasów IP: 193.24.202.* 01.08.06, 22:49
                Źle mnie zrozumiałeś. Filmy, które wymienił mój przedmówca nie są raczej
                gniotami, bo są zrealizowane na jakimś poziomie i podobają się wielu osobą. Ja
                wymieniłem filmy, które są aż tak złe, że nie podobają się nikomu i są
                wymieniane przez wielu jako przykład Gniota. Np. Plan 9 z Kosmosu czy Gulczas
                • Gość: andrew Re: Gnioty wszechczasów IP: *.acn.waw.pl 01.08.06, 23:53
                  Chodzi o subiektywne wrażenie indywidualnych odbiorców, na przykład dysonans
                  między oczekiwaniami i rzeczywistością. Nie na miejscu jest krytykowanie
                  wyborów innych, nikt ci nie każe się z nimi zgadzać. To że wielu osobom się
                  podoba to dla mnie żaden argument. "Klan" też się podoba wielu osobom. Poza
                  tym, moim zdaniem, akurat "Quo vadis" Kawalerowicza jest jak najbardziej
                  gniotem. Od siebie dorzucę jeszcze "Wojnę światów" oraz II i III część Matrixa.
                  • ewab2507 Re: Gnioty wszechczasów 16.08.06, 15:49
                    bo Matrixa trzeba oglądać w całości, że tak się wyrażę hurtem i wtedy wszystko
                    jest ok.
                • Gość: dr.verte Re: Gnioty wszechczasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 04:47
                  Gość portalu: takijeden napisał(a):

                  > i podobają się wielu osobą


                  "osobą" ku.... ale gniot
                  • Gość: taki Re: Gnioty wszechczasów IP: 193.24.202.* 02.08.06, 15:07
                    Masz jakiś problem ze swoją psyche? Wujek cię zrzucił ze schodów jak byłeś mały
                    i teraz obrażasz ludzi za byle błąd?
            • polla4 Re: Gnioty wszechczasów 10.08.06, 23:01
              Nie zgadzam się z Tobą, nasi robią coraz lepsze filmy (poza tym a Wajda, a
              Kieślowski, a Krauze...??)
              • polla4 Re: Gnioty wszechczasów 10.08.06, 23:02
                To odnośnie wypowiedzi zaciekawionego4... :)
          • Gość: szasia Re: Gnioty wszechczasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:44
            Och! Nareszcie ktoś, kto uważa Pręgi za gniota! Jak dobrze nie byc samemu we
            wszechswiecie :) a ja jeszcze dodam Vanilla Sky z Tomem C. i Penelope C.
            Masakra! Powinni tego zabronic ;)
    • iza-bel Re: Gnioty wszechczasów 02.08.06, 14:20
      bezapelacyjnie : Uwięziona Helena - nic tego gniota nie pobije

      ciekawe czy ktoś to widział i pamięta?
    • Gość: Szksypcze Re: Gnioty wszechczasów IP: *.localdomain / 217.153.175.* 03.08.06, 14:12
      Przynajmniej połowa światowej kinematografii to gnioty (zaznaczam,że jestem
      miłośnikiem kina).Z gatunku kina akcji filmy z Van
      Dammem,Seagalem,Snipsem.Większość wspólczesnych komedii amerykańskich to
      straszne gnioty.Horrory młodzieżowe typu Krzyk, Koszmar minionego lata.Niemal
      wszystkie polskie filmy nakręcone po 1989 roku są beznadziejne.
    • agnieszka_rybak Re: Gnioty wszechczasów 03.08.06, 20:17
      zdecydowanie ,,komedia romantyczna''(angielski tytuł:date movie)Tak żenującego
      filmu jeszcze nigdy nie widziałam.Może dorównuje jemu jeszcze komedia ,,Dirty
      love'',ale polskiego tytułu nie znam
      • Gość: lisa Re: Gnioty wszechczasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:49
        "Pearl harbor" z tymi dwoma matołami pseudo przystojnymi brrrrrrrrrr
    • Gość: lcx Re: Gnioty wszechczasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:08
      Toxic Avenger 1-4,
      Chopper Chicks in Zombie Town
      Nymphoid Barbarian in a Dinosaur Hell
      Pterodactyl Woman from Beverly Hills
      Surfing Nazis Must Die
      Maniac Nurses Find Extasy

      do tego jeszcze dorzucimy:
      Love Camp
      Ilsa Wilczyca z SS
      Ilsa z Afrykańskiego Buszu
      Ilsa Strażniczka Haremów
      Thriller (Szwe. 1972?)

      A z głównego nurtu - Życzenie Śmierci z tym małym meksykańcem ;)


      lcx
      • ignatz Re: Gnioty wszechczasów 08.08.06, 05:19
        Ale te wszystkie filmy które wymieniłeś miały być złe w założeniu! Taka jest
        filozofia Tromy.
    • john_malkovitch Re: Gnioty wszechczasów 04.08.06, 16:28
      Dla mnie największym gniotem wszechczasów jest Chinatown Polańskiego..
      Film jest bardzo dobry, tylko niestety puenta czyni z niego niestety coś
      tak, jakby zamontować przy Mona Lisie guziczek, po naciśnięciu którego widać
      jej cycki, albo wprowadzić (znane z kawałka Norbiego "Kobiety są gorące")
      "heeeej, hoooo" do Don Giovani'ego Mozarta..
      W życiu żaden film nie wzbudził we mnie takiego niesmaku.. przez kontrast właśnie..
      • cze67 Re: Gnioty wszechczasów 10.08.06, 16:15
        Zupełnie rozumiem krytyki puenty Chinatown. Mógłbyś wyjaśnić, bez metafor?
        • Gość: jaija Re: Gnioty wszechczasów IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.08.06, 23:17
          Ja też chętnie poczytam argumentację krytyki puenty, bo nie rozumiem ;)
    • johnny-kalesony Re: Gnioty wszechczasów 08.08.06, 01:08
      Na gorąco:

      1. Luc Besson i jego filmy - z wyjątkiem "Nikity" wszystko to piramidalne
      gnioty. Facet powinien kręcić co najwyżej watę w parku, ale na pewno nie filmy.
      Do miana super-gniota wszech czasów zgłaszam "Wielki błekit" oraz "Piąty element".
      2. Polskie kino tzw. offowe. W sasadzie nawet nie chce mi się już o tym kuriozum
      pisać. Przerażająca większość tych "filmów" powstała, ponieważ kolega ma kamerę,
      więc trzeba było coś z nią zrobić ... więc artyści najczęściej raczą publiczność
      nieudolnymi dłużyznami niedoświetlonych kadrów, które mają wyrażać jakieś
      nieprzeniknione, mroczne, yntelektualne głębie.
      4. "Gwiezdne wojny" - zemsta szyitów albo shitów; wszystko jedno - ile można ...
      Zwłaszcza, jeżeli ma się więcej niż 13 lat.
      3. "Świat się śmieje" - legendarna, rosyjska komedia z l. 30'. Jeden z
      najbardziej przygnębiających, pełnych smutku filmów, jakie widziałem w życiu.


      Na razie to tyle. Przed chwilą skończyła się "Zazie dans la metro", który to
      film widziałem już po raz piąty albo szósty i który zawsze będę ogldać z
      otwartymi usty ...
      I dlatego też - nie chcę sobie psuć tego nastroju satysfakcji.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • qtas06 Re: Gnioty wszechczasów 08.08.06, 03:09
        co do polskiego kina offowego: obejrzyj sobie czlowieku imho najlepszych
        przedstawicieli tego nurtu z.f. skurcz (przemyslane scenariusze i inteligientne
        dialogi):D na poczatek proponuje "suma..." a pozniej "bulgarski..."
        • ignatz Re: Gnioty wszechczasów 08.08.06, 05:16
          Popieram w całej rozciągłości. Polecam także krótkie formy z tego studia.
          • zmisek Re: Gnioty wszechczasów 09.08.06, 12:57
            Dla mnie Da Vinci Code jest gniotem ... nie przebrnałem przez 2cd mojej
            pirackiej wersji :P ale jak śie kręci coś na podstawie literackiej chałtury to
            nie wyjdzie z tego nic innego jak jeszcze większa chałtura :/
            • Gość: mac Re: Gnioty wszechczasów IP: *.svenskaspel.se 10.08.06, 03:12
              kod da vinci
              smazalnia story
              i wybitna pretensjonalna popelina pt.
              sfora bez litosci
              • polla4 Re: Gnioty wszechczasów 10.08.06, 23:14
                "Noc w Roxbury" - totalnie odmóżdżająca komedia, niestety mało śmieszna i taki
                japoński horror, który miał też wersję amerykańską (tytuł gdzieś mi niestety
                umknął, może ktoś będzie kojarzył - w kinach to grali może dwa, trzy lata temu...)

    • rozmowy_kontrolowane Re: Gnioty wszechczasów 11.08.06, 16:18
      Zdecydowanie Kod da Vinci:)
      I Samotność w sieci- jeszcze nie widziałam, ale skoro książka była tak
      strasznym gniotem, to film nie może być lepszy:))
      • Gość: jaija Re: Gnioty wszechczasów IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.08.06, 23:23
        Dla mnie patetycznym gniotem była też "25 godzina" oraz "Piękny umysł".
        Przerost łatwego wzruszenia, banał podany do kwadratu.
        A tak w ogóle to gniotliwe są dla mnie ostatnie amerykańskie filmy
        biograficzne, kręcone wg zasady: oto mamy geniusza, jest mu trudno, mozolnie
        zdobywa pozycję, robi karierę, potem alkohol/narkotyki/choroba/problemy
        rodzinne (niepotrzebne skreślić)i upadek z wysokiego konia. Czasem triumfalny
        powrót przy akompaniamencie oklasków z sali, przed którą przemawia on, lub
        jakiś jego przyjaciel. Do cholery, do urzygania nudne i przewidywalne.
    • sensei_2 Re: Gnioty wszechczasów 12.08.06, 03:04
      Może trochę piszę do złej rubryki, ale...
      Dopiero co wszedłem na gazeta.pl,a tu przeczytałem recenzję filmu "Efekt motyla". Osobiście ogłądałem ten film i uwarzam, że on gniotem nie jest jak go ocenił recenzent. Każdy patrzy na film inaczej. Jeden spogląda w głąb i dostrzega specyficzny przekaz filmu. Drugi może podążać za fabułą. Trzeci może skupiać się na kategoriach oscarowych, jak np. muzyka, rola pierwszoplanowa. Nie chcę tu zjeżdżać po recenzencie, że jest taki czy owaki, ale osobiście uważam, że po filmie też nie można tak sobie zjechać, bo mi za to płacą. W każdym razie: "EFEKT MOTYLA" TO NIE JEST GNIOT!!!
      • ignatz Re: Gnioty wszechczasów 12.08.06, 09:42
        A właśnie że jest :-P
        • Gość: jaija Re: Gnioty wszechczasów IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.08.06, 12:58
          też tak uważam :D:D:D
    • foamclene kod da vinci 14.08.06, 23:52
    • askausmiech Re: Gnioty wszechczasów 15.08.06, 11:53
      Uważam, że ten temat jest bezsensu. Ludzie wy chyba nie znacie pojęcia Gniotu !
      Tu nie chodzi o to żeby wypisać filmy które nam się nie podobają. Rzecz trzeba
      rozpatrzyć trochę szerzej, baredziej obiektywnie.

      Gniot: Beznadziejnie kiepski film, masa wad technicznych i brak jakiejkolwiek
      wartości artystycznej, któremu w skali ocen odpowiada 1.
      • Gość: treg Re: Gnioty wszechczasów IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.06, 16:23
        silent hill
    • Gość: bambina Re: Gnioty wszechczasów IP: 217.153.131.* 17.08.06, 12:47
      Superman....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka