sweetmary
21.12.06, 17:11
Film oczywiście. Wiem, że nie będzie łatwo, ale spróbujcie. Film, który Was
do głębi poruszył, wzruszył, zmusił do myślenia, a być może nawet do
przetasowania Waszych najważniejszych wartości i światopoglądu. Taki, który
sprawił, że staliście się lepszymi i mądrzejszymi ludźmi - i bez którego
czulibyście się jakoś ubodzy. Taki, który bez chwili wahania polecilibyście
każdemu. Jeden tytuł. OK - góra trzy, jeśli ktoś naprawdę nie może się
zdecydować. Możemy tu ułożyć naprawdę piękną listę! Ja zaczynam: Akira
Kurosawa - "Sny".