Dodaj do ulubionych

** Gangi Nowego Jorku

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 11:26
Fajnie by bylo gdybyscie, ukochani przez wszystkich recenzenci
Agory ogladali filmy, ktore opisujecie. No bo pisac, o tym, ze
Tubylcy zwali sie tak z niewiadomych powodow oznacza, ze sie
tego filmu nie ogladalo. To tak na marginesie rzetelnosci...
Obserwuj wątek
    • Gość: wiosna Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 15:56
      Właśnie, gdyby oglądali to by wiedzieli każda scena jest
      precyzyjna, a nie przewidywalna a wychodząc z kina zastanawiasz
      się dlaczego Day - Lewis nie dostał Oskara???
    • Gość: kolega z redakcji Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 16:04
      tak na marginesie - MICHAL WOJTCZUK, to jakis nowy nabytek w
      krwiozerczych szeregach krytykow filmowy wybiurczej czy
      MOSAKOWSKI tak sie przestraszyl swojego paszkwila, ze postanowil
      pisac pod pseudonimem?
    • Gość: WoRaS Popieram! IP: Gorzelnia:* / 192.168.1.* 03.04.03, 19:02
      Takich bzdur jak w tej recenzji dawno nie czytałem. Niestety
      dział filmowy schodzi na psy :/
    • Gość: Święty Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.acn.pl / 10.69.5.* 03.04.03, 23:30
      Dwie gwiazdki dla tego filmu, to chyba jakaś blaga.
      Owszem, "dzieło życia" Scorsesego ma wady, ale żeby zarzucić
      filmowi nudziarstwo i nadmiar patosu to trzeba być kompletnym
      laikiem. No chyba, że ta recenzja to robota jakiegoś hakera,
      który bezczelnie włamał się na portal gazety... Jeśli nie to
      dla recenzji "Gangów..." JEDNA GWIAZDKA ( spadająca )
      • Gość: Ten co widział Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.local.pl / 172.16.202.* 04.04.03, 09:51
        Pojęcia nie macie o tym co piszecie.( nie wszyscy oczywiście)
        Ten film to kiła jakich mało i nie nadaje się nie tylko do
        oglądania ale nawet do wspomnienia o nim. A tak na marginesie
        krytykujecie ale nik tz was nie napisał o czym ten film był
        naprawdę??? Bo lejąca się bez sensu krew, brak jakichkolwiek
        korzeni i podpalani na latarniach mużyni to obraz kwiożerczej
        tłuszczy do której powinno się strzelac z karabinów maszynowych
        aż wszyscy zginą. O czym był ten film?? o zemście? To kiepski
        lepsze są filmy z Van Damem albo Willisem! O dylematach? A jaki
        dylemt można mieć przy mordercy ojca?Lepsze były " Wichrowe
        wzgórza' Albo " Wichry namiętności" O miłości? O miłości to
        jest "Pretty woman".A może o mafii irlandzkiej? To lepiej
        zobaczyć "Stage of grace" z Oldmanem.
        Gówno takie że żadnej gwiazdki bym nie dał
        • Gość: gangster Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.MAN.atcom.net.pl 04.04.03, 11:20
          bo i nie moglbys dac! testu z ortografii bys nie zdal jelopie jeden!

          mużyn - dobre sobie

          a co do filmu, to moze do najlepszych nie nalezy, ale daniel byl rewelacyjny, a
          leos tez niczego sobie. krwi moze rzeczywiscie troche za duzo, ale... nie bylo
          tak zle.
        • Gość: HEL Re: ** Gangi Nowego Jorku - WSTYDZ SIE! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 12:07
          No ladnie - jesli nie odczytales z tego filmu nie tak znowu
          ukrytej symboliki - cynizmu wobec demokracji i jej fundamentow
          oraz wiary w Boga; jesli nie dostrzegles, ze Scorsese watpi w
          podwaliny wspolczesnej cywilizacji, ktora wedlug niego powstala
          z krwi i tworza ja ludzie, ktorzy modlac sie wyrzynaja swoich
          bliznich; jesli nie zauwazyles, ze bohaterowie filmu mieli w
          dupie to co sie dzialo obok - czyli to wszystko o czym sie
          uczymy i co znamy z historii (a w Gangach stanowi to zalosne
          tlo, osmieszanie moralnosci czlowieka) i robili swoje budujac
          Ameryke dla Amerykanow; jesli nie widzisz, ze zdaniem Martina
          Scorsese tacy Bushe i Rumsfeldowie wywodza sie w prostej linii
          z Billa Butchera i graja demokratow - TO BARDZO MI PRZYKRO, ALE
          NIE ZROZUMIALES TEGO FILMU!
          • Gość: mouchi Re: ** Gangi Nowego Jorku - WSTYDZ SIE! IP: 195.136.95.* 07.04.03, 10:24
            a ty ciemnoto nie znasz historii
            Gość portalu: HEL napisał(a):

            > No ladnie - jesli nie odczytales z tego filmu nie tak znowu
            > ukrytej symboliki - cynizmu wobec demokracji i jej fundamentow
            > oraz wiary w Boga; jesli nie dostrzegles, ze Scorsese watpi w
            > podwaliny wspolczesnej cywilizacji, ktora wedlug niego powstala
            > z krwi i tworza ja ludzie, ktorzy modlac sie wyrzynaja swoich
            > bliznich; jesli nie zauwazyles, ze bohaterowie filmu mieli w
            > dupie to co sie dzialo obok - czyli to wszystko o czym sie
            > uczymy i co znamy z historii (a w Gangach stanowi to zalosne
            > tlo, osmieszanie moralnosci czlowieka) i robili swoje budujac
            > Ameryke dla Amerykanow; jesli nie widzisz, ze zdaniem Martina
            > Scorsese tacy Bushe i Rumsfeldowie wywodza sie w prostej linii
            > z Billa Butchera i graja demokratow - TO BARDZO MI PRZYKRO, ALE
            > NIE ZROZUMIALES TEGO FILMU!
            • anita25 Re: ** Gangi Nowego Jorku - WSTYDZ SIE! 15.04.03, 14:52
              Gość portalu: mouchi napisał(a):

              > a ty ciemnoto nie znasz historii

              Skad ten pomysl ,Ciemnoto ?



              > Gość portalu: HEL napisał(a):
              >
              > > No ladnie - jesli nie odczytales z tego filmu nie tak znowu
              > > ukrytej symboliki - cynizmu wobec demokracji i jej fundamentow
              > > oraz wiary w Boga; jesli nie dostrzegles, ze Scorsese watpi w
              > > podwaliny wspolczesnej cywilizacji, ktora wedlug niego powstala
              > > z krwi i tworza ja ludzie, ktorzy modlac sie wyrzynaja swoich
              > > bliznich; jesli nie zauwazyles, ze bohaterowie filmu mieli w
              > > dupie to co sie dzialo obok - czyli to wszystko o czym sie
              > > uczymy i co znamy z historii (a w Gangach stanowi to zalosne
              > > tlo, osmieszanie moralnosci czlowieka) i robili swoje budujac
              > > Ameryke dla Amerykanow; jesli nie widzisz, ze zdaniem Martina
              > > Scorsese tacy Bushe i Rumsfeldowie wywodza sie w prostej linii
              > > z Billa Butchera i graja demokratow - TO BARDZO MI PRZYKRO, ALE
              > > NIE ZROZUMIALES TEGO FILMU!
              • Gość: mouchi Re: ** Gangi Nowego Jorku - WSTYDZ SIE! IP: 195.136.95.* 15.04.03, 15:03
                bo inaczej nie pisałbys takich głupot.
                owszem bardzo wymowna jest ostatnia scena filmu. to nie tacy ludzie zbudowali
                NY, oni nawet nie zauważyli, że obok rośnie miasto cywilizowane.

                anita25 napisała:

                > Gość portalu: mouchi napisał(a):
                >
                > > a ty ciemnoto nie znasz historii
                >
                > Skad ten pomysl ,Ciemnoto ?
                >
                >
                >
                > > Gość portalu: HEL napisał(a):
                > >
                > > > No ladnie - jesli nie odczytales z tego filmu nie tak znowu
                > > > ukrytej symboliki - cynizmu wobec demokracji i jej fundamentow
                > > > oraz wiary w Boga; jesli nie dostrzegles, ze Scorsese watpi w
                > > > podwaliny wspolczesnej cywilizacji, ktora wedlug niego powstala
                > > > z krwi i tworza ja ludzie, ktorzy modlac sie wyrzynaja swoich
                > > > bliznich; jesli nie zauwazyles, ze bohaterowie filmu mieli w
                > > > dupie to co sie dzialo obok - czyli to wszystko o czym sie
                > > > uczymy i co znamy z historii (a w Gangach stanowi to zalosne
                > > > tlo, osmieszanie moralnosci czlowieka) i robili swoje budujac
                > > > Ameryke dla Amerykanow; jesli nie widzisz, ze zdaniem Martina
                > > > Scorsese tacy Bushe i Rumsfeldowie wywodza sie w prostej linii
                > > > z Billa Butchera i graja demokratow - TO BARDZO MI PRZYKRO, ALE
                > > > NIE ZROZUMIALES TEGO FILMU!
          • Gość: sic Re: ** Gangi Nowego Jorku - WSTYDZ SIE! IP: 212.160.72.* 25.04.03, 10:33
            wiesz jakby się przypatrzyć to masz racje :) film poprostu
            pokazuje w jaskrawym świetle hipokryzje ameryki ... demokracje
            która jest tylko nic nie znaczącą nazwą chyba że ma się w tym
            jakiś interes .... a film nie jest aż tak krwawy początek się
            niespecjalnie udał Scorsese nawet byłem zawiedziony rąbią się
            faceci wszystkim co im wpadło w ręce siekiery tasaki noże młoty
            maczugi a tu sterylnie dopiero po dwóch trzech minutach to
            poprawił :) a wszystkim którym nie podoba się to co pokazał
            Scorsese niech się poważnie zastanowią nad tym co codziennie
            widzą w TV wiadomości non stop pokazują hipokryzje
            pseudodemokratów krew ubóstwo kradzieże ( czy nie przypomina wam
            to dzisiejszej sytuacji płonie dom a strażacy kradną - mam na
            myśli rząd, parlament :)) Scorsese poprostu pokazuje na czym
            wyrosła potęga USA a raczej na czyich trupach
    • Gość: Tytus WOJTCZUK - a kto to taki? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 12:10
      Co to za kretyn!
      Co sie dzieje z recenzentami Gazety. Zupelnie stracili
      wiarygodnosc przyznajac gwiazdki chyba zaleznie od tego, ile
      dostana kasy od dystrybutora!
    • Gość: Michał Wojtczuk Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.stacje.agora.pl 04.04.03, 13:34
      Gość portalu: Doctor napisał(a):

      > Fajnie by bylo gdybyscie, ukochani przez wszystkich
      recenzenci
      > Agory ogladali filmy, ktore opisujecie. No bo pisac, o tym, ze
      > Tubylcy zwali sie tak z niewiadomych powodow oznacza, ze sie
      > tego filmu nie ogladalo. To tak na marginesie rzetelnosci...

      Doctor: oglądałem ten film. Napisałem, że nacjonaliści z
      niezrozumiałych dla mnie powodów nazywają się Tubylcami, bo są
      takimi samymi imigrantami, jak Irlandczycy. Tubylcami
      ewentualnie mógłby nazywać się gang Apaczy, albo Siuksów. Miałem
      nadzieję, że zrozumiecie ironię. Pozdrawiam
      • Gość: Doctor Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 14:11
        No wlasnie, Michale chyba nie zrozumiales ironii kryjacej sie w samym filmie.
        To byli ludzie urodzeni w USA, ale ich ojcowie byli imigrantami. Zwali sie
        Tubylcami przywlaszczajac sobie ten tytul, bo w dupie mieli tak naprawde
        Indian. Scorsese pokazuje nam samych negatywnych bohaterow - i to ze niektorzy
        z nich zwa sie Tubylcami jest oczywiscie bezpodstawne, ale to wlasnie wynika z
        tresci filmu...

        • Gość: Michał Wojtczuk Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.stacje.agora.pl 04.04.03, 14:26
          Gość portalu: Doctor napisał(a):

          > No wlasnie, Michale chyba nie zrozumiales ironii kryjacej sie w samym filmie.
          Moim zdaniem w tym filmie nie ma ani krztyny autoironii (a rzeczywiście, dobrze
          by mu zrobiła). Jest sieriozny jak PRL-owska relacja z walki na froncie
          żniwnym. Najlepszym tego dowodem są wtrącane co chwila retrospekcje (zupełnie
          zbędne, chyba, że ktoś nie wyjmuje głowy z kubełka z popcornem i nie patrzy na
          film).
          Jeszcze raz pozdrawiam.
          • Gość: Doctor Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 15:04
            Zgadzam sie - retrospekcje sa zbedne, bo przeciez na poczatku widzimy kto jest
            kim, a postaci sie specjalnie nie zmieniaja jesli chodzi o wyglad. Ale ja
            uwazam, ze film jest, moze nie autoironiczny, ale zjadliwy wzgledem Ameryki,
            demokracji religijnosci (paciorek, siusiu i wroga nozem w plecy - tak mamy na
            filmie, jakze to prawdziwe i aktualne...), a patos i serioznosc sa zamierzone
            i maja przejaskrawic i tak karykaturalna rzeczywistosc - i tu sie chyba
            roznimy w opiniach. Szkoda tylko, ze moje pozytywne opinie nie moga byc
            czytane przez dziesiatki tysiecy czytelnikow, a Twoje (per Pan jakos mi nie
            lezy) negatywne drukowane sa w Gazecie. Ja po prostu lubie ten film i szkoda
            mi go, kiedy jest zajadle krytykowany. A mimo wszystko: "Niech zyje
            demokracja!"
            • Gość: Michał Wojtczuk Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.stacje.agora.pl 04.04.03, 15:08
              Gość portalu: Doctor napisał(a):

              > Zgadzam sie - retrospekcje sa zbedne, bo przeciez na poczatku widzimy kto
              jest
              > kim, a postaci sie specjalnie nie zmieniaja jesli chodzi o wyglad. Ale ja
              > uwazam, ze film jest, moze nie autoironiczny, ale zjadliwy wzgledem Ameryki,
              > demokracji religijnosci (paciorek, siusiu i wroga nozem w plecy - tak mamy
              na
              > filmie, jakze to prawdziwe i aktualne...), a patos i serioznosc sa zamierzone
              > i maja przejaskrawic i tak karykaturalna rzeczywistosc - i tu sie chyba
              > roznimy w opiniach.
              Ach, różnić się pięknie... Rozumiem, choć się nie zgadzam.

              Szkoda tylko, ze moje pozytywne opinie nie moga byc
              > czytane przez dziesiatki tysiecy czytelnikow, a Twoje (per Pan jakos mi nie
              > lezy) negatywne drukowane sa w Gazecie. Ja po prostu lubie ten film i szkoda
              > mi go, kiedy jest zajadle krytykowany. A mimo wszystko: "Niech zyje
              > demokracja!"
              Nie mam nic przeciwko „Twoje”, (tym bardziej, że z dużej litery :-)). Heh,
              gdyby recenzje w Gazecie były czytane przez tylu ludzi, ilu odwiedza forum
              filmowe na www.gazeta.pl ... Marzenia. Pozdrawiam i już nie mendzę.
              • Gość: Doctor Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 15:23
                No, chyba przesadzasz - na forach tylko niekiedy sa tlumy. A papier czyta
                sporo, sporo wiecej.
                W kazdym razie dzieki za komentarze, bo uswiadamia to jednak, ze tam, po
                drugiej stronie, za zaslona bezwzglednej, niszczacej i beznamietnej
                niejednokrotnie krytyki kryje sie czlowiek...
      • anita25 Re: ** Gangi Nowego Jorku 06.04.03, 23:16
        Gość portalu: Michał Wojtczuk napisał(a):

        > Doctor: oglądałem ten film. Napisałem, że nacjonaliści z
        > niezrozumiałych dla mnie powodów nazywają się Tubylcami, bo są
        > takimi samymi imigrantami, jak Irlandczycy. Tubylcami
        > ewentualnie mógłby nazywać się gang Apaczy, albo Siuksów. Miałem
        > nadzieję, że zrozumiecie ironię. Pozdrawiam

        Obejrzec film i tego nie zrozumiec to niezly wyczyn :) Urodzili sie w Ameryce
        wiec sa potomkami imigrantow. W filmie slyszymy cos w rodzaju (nie pamietam
        dokladnie) :" Balismy sie ,ze ta wojna przyjdzie tu za nami a ona juz tu na nas
        czekala". To stary konflikt miedzy Anglikami i Irlandczykami , poglebiony przez
        odmowe udzielenia pomocy Irlandii w czasie wielkiego glodu. Arogancja Tubylcow
        jest oczywista i pokazana z odpowiednia doza ironii - sama postac Billa to
        karykatura "prawdziwego Amerykanina". Twoj komentarz sprawia wrazenie ,ze tego
        nie zauwazyles.

        Jenny Everdean nie jest dziewczyna Billa.

        Dziwisz sie 10 nominacjom ale piszesz tylko (bardzo ogolnie :) ) o slabosci
        scenariusza. Hmm... a pozostale dziewiec kategorii ? Scenografia , zdjecia ,
        kostiumy , rezyseria... :)))

        Braveheart (zdobywca Oscara) to dopier byla orgia patosu :D Ja w tym filmie
        znajduje mase cynizmu.
        Pozdrawiam :)
      • Gość: lulia Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 12:16
        Tylko, że nazwy gangów nie są wymysłem scenarzysty, Scorcese czy
        któregokolwiek z twórców filmu, ale są to nazwy własne gangów, które kiedyś
        naprawdę istniały w NY, zresztą tak samo, jak niektóre postacie (np. Monk
        Eastman).
        A dla poznania późniejszych losów niektórych z postaci (tych historycznych)
        proponuje książkę Caleba Carra "The Alienist" (podobno wyszła też w Polsce,
        ale to nie jest sprawdzona informacja) :))
    • Gość: dzidzia dolores Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.stacje.agora.pl 04.04.03, 14:04
      hmm... myślę, że recenzentowi chodzi o to, że w Amaryce Tubulcami są...
      Indianie, a nie jakieś włoskie palanty. Rzeźnik może i się urodził w Stanach,
      ale jego rodzice, albo dziakowie musieli tu przyjechać, bo jakoś orlego nosa i
      czerwonej skóry u niego nie zauwazyłam. nie wiem, jak TY. a poaz tym to słaaaby
      film. rzadko wychodzę z kina, ale na tym chłamie wytrzymałam godzinę. jak ktoś
      jeszcze nie widział, to nie radzę. wydajcie lepiej te pieniądze na Spitited
      away, Schmidta albo Człowieka bez przeszłości. lepiej na tym wyjdziecie...
      • Gość: Ilona Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.biochem.uni-erlangen.de 05.04.03, 14:59
        Ty dzidzia to naprawde jakas dzidzia jestes... Ja
        ogladalam "Gangi Nowego Jorku" w styczniu siedzac obok potomka
        irlandzkich emigrantow, w Stanach bardzo niedaleko City. I musze
        powiedziec, ze ten film zrobil na mnie wielkie wrazenie, nie
        tylko swoim rozmachem, ale rowniez swoja prawda i smutkiem. Tym
        okrutnie szczerym spojrzeniem na podwaliny Mocarstwa, ktore
        obecnie robi "porzadek" w Iraku i ktore uwaza sie za jedynego
        glosiciela prawdy. Jesli nie jestes przygotowana na depresyjny
        smutek i refleksje nad swiatem, lepiej ogladaj Jenny Lopez
        w "Pokojowce na Manhattanie".
        A tak juz na marginesie, to po tym filmie musialam zmienic moja
        niezbyt pozytywna opinie o Leosiu. Chyle czolo. Przed
        wszystkimi, ktorzy w tym filmie w jakikolwiek sposob
        partycypowali.
        Pozdrowiwnia z Bawarii.
    • Gość: desjudi Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 01:58
      A widzisz Wojciechu, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. GONY to z
      pewnością kino spektakularnem, choć miałkie. z ambicją o Ameryce, ale jakby bez
      Ameryki... ładne, zgrabne, chwytliwe i (co żal wyznawać) płytkie, mimo
      nachalnych ostatnich ujęć.
      • Gość: desjudi Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 02:02
        Wojtczuka zamieniłem na Wojciecha, za co wypada przeprosić :)) mam nadzieję, że
        się nei gniewa
        • Gość: Michał Wojtczuk Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.stacje.agora.pl 06.04.03, 14:57
          Gość portalu: desjudi napisał(a):

          > Wojtczuka zamieniłem na Wojciecha, za co wypada przeprosić :)) mam nadzieję,
          że
          >
          > się nei gniewa

          Nei gniewam się, cokolwiek „nei” miałoby znaczyć.
          • Gość: michał Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 16:50
            drogi Michale,
            zabierz sie za coś innego niż pisanie recenzji filmów
            - to wychodzi Ci słabo, ale każdy w czymś jest dobry
            - ty też kiedyś znajdziesz ukryty w sobie skarb.
            Musisz jeszcze obejrzeć sporo filmów zanim będziesz w stanie się
            z nimi zmierzyć, potrzeba Ci wiedzy, wiedzy i jeszcze raz
            wiedzy, przynajmniej jeśli jednak mimo wszystko chciałbyś
            nazywać się krytykiem.

            pozdrowienia i nie zwątp w siebie

            m.
    • Gość: amaro Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 18:23
      Swoja droga to trzeba miec tupet , zeby w swojej pierwszej (
      przynajmniej ktora ja czytalem) recenzji dac takiemu rezyserowi
      jak Scorsese dwie gwiazdki , gdy ta sama redakcja daje 5 Drodze
      do zatracenia a bondowi 4 .
      Mnie film sie podobal . Do Taxidrivera mu daleko , ale pod
      wzgledem wizualnym to jeden z najlepszych filmow jakie ostatnio
      widzialem - sceny poprzedzajace pierwsza bitwe az wciskają w
      fotel . Patos do ktorego z takim obrzydzeniem odwoluje sie pan
      Wojtczuk jest wynikiem konwencji (legendy) w jakiej robiony jest
      ten film i jesli nie razi nikogo w powiedzmy Braveharcie czy
      Wladcy pierscieni to dlaczego ma razic tutaj ? Retrospekcje
      które sie w filmie pojawiają pokazuja ze scena otwierajaca gangi
      pokazana jest tak jak zapamietal ja bohater grany przez
      DiCaprio . Przesłania owszem nie ma w sekwencji przejscia do
      wspolczesnosci , bo bylo by to tandetnym wciskaniem widzowi
      frazesow i Scorsese ma tyle klasy by tego nie robic , tylko
      wczesniej i wynika z tego , ze glowni bohaterowie nie
      dostrzegaja tego co dzieje sie w miescie .Szkoda tylko ze
      recenzent nie ma tyle klasy co Scorsese i nie zadal sobie trudu
      by z tego filmu cokolwiek pozytywnego wyniesc ( o ile go
      obejrzal ).
      • Gość: Doctor Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 06.04.03, 23:02
        NO WLASNIE!

        Ja tez chetnie wyemitowalbym w TV reklame, ze Gazeta Wyborcza to chlam i
        zjechal wszystkich pracownikow po kolei, ale mam jakies poczucie moralnosci i
        podejrzewam, ze komus mogloby sie zrobic przykro. A recenzenci Gazety widza po
        tamtej stronie tylko bogatych, nadetych filmakow, ktorzy nic nie robia tylko
        trwonia pieniadze i zbijaja baki - i chyba im zazdroszcza, bo wraz ze sloma z
        butow wylazi naszym kochanym recenzentom zawisc...
        • anita25 Re: ** Gangi Nowego Jorku 06.04.03, 23:22
          Alez wszyscy wiedza ,ze dzial filmowy w Gazecie jest cieniutki jak barszcz ( z
          wyjatkiem Sobolewskiego ). Fajne sa recenzje Zarebskiego ,np. myla mu sie
          bohaterowie :)))
    • Gość: djhffjh Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.04.03, 11:25
      Film średni,aczkolwiek wizualnie naprawde niezly, monatz
      b dobry, a najbardziej obrzydliwa jest postac, ktora
      nikogo nie zabila, mianowicie polityk. DDLewis
      fantastyczny jak zwykle.
    • Gość: obiektywny Re: ** Gangi Nowego Jorku - BEZNADZIEJA !!! IP: *.morfeusz.com.pl 08.04.03, 08:36
      Beznadziejny film przypadkiem nie idzcie na niego !!!! Ten
      film to wielka beznadzieja !! Trudno dopatrzeć się w nim
      jakiegoś większego przesłani niż to, że miasto NY powstało z
      haosu. Jak mozna krecic film o historii NY przeciez porownujac
      historie tego miasta w stosunku do historii innych miast
      europejskich to faktycznie nic innego nie mozna wymyslec oprocz
      rzeźników nawalających się nożami i tasakami. KOMPLETNA
      BEZNADZIEJA !!!
      • Gość: doris Re: ** Gangi Nowego Jorku - BEZNADZIEJA !!! IP: 57.66.48.* 15.04.03, 14:05
        Widzialam wczoraj Gangi, jak dla mnie film nudny i pompatyczny, choc zrobiony z
        duzym rozmachem i dbaloscia o realia historyczne (mam na mysli kostiumy,
        charakteryzacje aktorow, scenografie).
    • Gość: sic Re: ** Gangi Nowego Jorku IP: 212.160.72.* 25.04.03, 10:23
      a czego się spodziewałaś po kimś kto idzie z łapanki na
      premiere - to nie są krytycy oni chyba krytyki prawdziwej nie
      widzieli - obejrzałem film i podobał mi się tak jak nie lubię Di
      Caprio za takie role jak tytanic kiedy swego czasu małolaty
      mdlały na jego widok tak w tej roli mi się podobał ... ale film
      był niezły facet pisze coś o pytaniach itp dla mnie ten film
      bardziej przypominał plemienną legende o bohaterach ... wkońcu
      większość z nich to szkoci irlandczycy anglicy bardzo mocno
      trzymający się swoich tradycji szczególnie w XIX wieku gdyby tę
      samą historie dobry bard jak scorsese opowiedział przy ognisku w
      ciemną noc właśnie tak by to wyglądało oscar mu się należał ale
      nie dziwię sie że nie dostał amerykanie nie lubią kiedy
      przypomina im się że są uciekinierami i że tak naprawdę wcale
      nie różnią się od reszty świata potrafią łamać prawa człowieka
      mimo osądzania innych o to ... Scorsese dostał tym samym
      prztyczka w nos i pogrożono mu palcem żeby na przyszłość trzymał
      się wyidealizowanej historii amerykii jaką chcą oglądać
      amerykanie ... to nawet nie chodzi o brutalność filmu ale o to
      że amerykanie w nim pokazani nie mają czyściutkich rąk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka