Dodaj do ulubionych

Michael Clayton *****

02.12.07, 17:06
Wilkinson, Pollack i Clooney rzeczywiście grają w doskonałym thrillerze a la
złote amerykańskie kino lat 70-tych. Ale Swinton to zupełnie inna liga: jest
nieludzko wręcz precyzyjna i przejmująca w swej roli (Karen Crowder). Tragizm
tej postaci przyćmiewa całą resztę filmu. Opowiedziana w kilku epizodach
historia Karen to film wybitny, opakowany w niezłą sensację dla inteligentnych.
Obserwuj wątek
    • billyboyd Michael Clayton ***** 15.12.07, 22:49
      Gdzie w tym filmie jest miejsce na napięcie? Schematyczność
      scenariusza wręcz poraża. Już po trzydziestu minutach, kiedy
      scenariusz nabiera kształtów, wiadomo, jak się całość skończy.
      Aktorsko jest dobrze, przyznaję, ale też nie powalająco -zero
      dwuznaczności w postaciach, więc i nie ma miejsca na subtelności.
      Zaryzykowałbym twierdzenie, że każdy wypadł by w tych rolach tak
      samo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka