Gość: agnes
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.09.03, 02:38
30 min. temu obejrzalam to wielkie dzielo kustoricy i wciaz nie moge ochlanac.
to ze film jest piekny,genialny,fantastycznyt to zdecydowanie zbyt malo
powiedziane. nie ogladalam jeszcze nigdy filmu, ktory z jednej strony
potrafilby dobrowadzic do takich salw smiechu a z drugiej strony wzruszyc
tak, ze nie potrafilam powstrzymac lez( a musze przyznac, ze nie naleze do
osob, ktore roztkliwiaja sie latwo,a juz na pewno nie kiedy ogladam
typowe "babskie" wyciskacze lez). kustorica nakrecil go brawurowo. aktorzy
popisali sie swietnym warsztatem, ale to co najbardziej mnie zachwycilo to ta
niesamowita symbolika filmu, a szczegolnie scena kiedy wszyscy znajduja sie
pod woda i pozniej wychodza na lad i po oderwaniu od niego kawalka ziemi
odplywaja na niej "w dal". piekne!!
rezyser opowiedzial w tym filmie historie jugoslawii- jej powstanie i upadek,
tragedie wojny lat 90 bez zadecia! to baardzo trudna sztuka. nie popadl w
banal, zbedny patos. smiech przez lzy.
ARCYDZIELO!!!
ps. przepraszam za ten zapewne lekko egzaltowany ton wypowiedzi, ale ja
jeszcze nie ochlanelam po spotkaniu z geniuszem.