Dodaj do ulubionych

Wasze żony

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 23:38
Oto drugi problem który mnie dręczy.
Poznajecie piękną długonogą blondynkę, albo szałową brunetkę, a może żeby
było realniej zwykłą miłą dziewczynę. Dziewczyna może nie jest wyjątkowo
piękna, ale ma urzekający uśmiech. Po kilku miesiącach/latach stwierdzacie,że
to właśnie ta. Ślub, dom itd.
Mijają miesiącea Wy widzicie, że długonoga blondynka już nie nosi krótkich
spódnic bo jej nogi jakoś się zaokrągliły, szałowa brunetyka już nie jest
szałowa, tylko otyła, a u tej miłej zwykłej dziewczyny nie widać uśmiechu w
zwałach tłuszczu.
Jak myślicie dlaczego tak się stało?
Co zrobicie i dlaczego?
Obserwuj wątek
    • Gość: brandnew Zmieniamy na nowy model.... IP: *.dialsprint.net 10.01.04, 23:50
      thats all
    • Gość: kalina Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 23:59
      To nie jest rozwiązanie. Pomyślałeś o tym ,że nowy model też może ulec
      biodegradacji? I jeszcze proste pytanie Dlaczego tak się stało i dlaczego nowy
      model?
      • Gość: brandnew Re: Wasze żony IP: *.dialsprint.net 11.01.04, 00:39
        Life is short i po prostu chcemy bawic sie mlodymi dziewczynkami.
        • Gość: gość Re: Wasze żony IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 00:45
          That`s right !!!
          a młode dziewczyny chcą się bawić z nami
          • maretina Re: Wasze żony 19.01.04, 11:18
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > That`s right !!!
            > a młode dziewczyny chcą się bawić z nami

            jestem mloda kobieta i nie czuje pociagu do geriatrii:P. moze zamast mlode
            napisz naiwne lub glupie, bedzie chociaz prawdziwie:)
        • maretina Re: Wasze żony 19.01.04, 11:17
          Gość portalu: brandnew napisał(a):

          > Life is short i po prostu chcemy bawic sie mlodymi dziewczynkami.
          rozumiem, ze sami przy tym jestescie wiecznie mlodzi, nie zaokraglaja sie wam
          brzuszki, wloski z glowy nie wypadaja, buzka caly czas jak u 25 latka, sokoli
          wzrok, porzadna muskulatura ciala.....prostata w jak najlepszym porzadku:P
    • Gość: władek Re: Wasze żony IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 01:25
      Może to zabrzmi brutalnie, ale tak jak pojazd zazwyczaj co parę lat zmienia się
      na nowszy, tak i pannę wymienia się na młodszą co jakiś czas. Oczywiście
      niektórzy trzymają latami ten sam samochód bo np. albo nie mają kasy na wymianę
      na świeższy model albo są bardzo przywiązani do swojego wehikułu. Podobnie
      rzecz się ma z trzymaniem przy sobie kobiety, z tym, że o ile zamiłowanie do
      oldtimerów możnaby nazwać pięknym chobby, o tyle gerontofilskie ciągoty mają
      mało wspólnego z pięknem.
      • sociopata ty anty-gerontofil 11.01.04, 03:29
        musialbys zobaczyc moja ktora ma 42 lata, wyglada jak bogini pieknosci, jak
        wlozy mini to cala ulica szaleje a przez lotnisko nie da sie przejs bo ludzie
        wyjrecaja sobie szyje. Nie moge sie doczekac jak bedzie wygladala za 10 lat.
        • chanelka Re: ty anty-gerontofil 11.01.04, 09:09
          Brawo sociopata!!!!!!!!!!!!
          • Gość: acacia Re: ty anty-gerontofil IP: *.access.uk.tiscali.com 14.01.04, 15:08
            chanelka napisała:

            > Brawo sociopata!!!!!!!!!!!!



            Widac, ze socjopata nie tylko jest, on tez mysli. A Wladek to chyba blondyn :-P
      • Gość: lala111 Re: Wasze żony IP: 195.245.213.* 11.01.04, 20:27
        A nie przyszło Ci do głowy, ze któregoś pięknego dnia ta super laska wywali Cię
        starego dziada na pysk. I co wtedy??
      • Gość: Karina_ Re: Wasze żony IP: *.crowley.pl 13.01.04, 12:13
        władek,
        brutalnością będzie jeśli na starość dopadnie Cię depresja, bo panienki będą
        deficytowe, a Ty...straszy? Oczywiste też, że agencja będzie na Tobie
        zarabiała, też jakiś czas. Na późnej emeryturze pójdziesz do domu starców, bo
        ani rodziny,ani żony, która pielęgnować będzie. Jakieś dziecko po drodze, które
        będzie chciało poznać ojca zobaczy starca i przekona się o tym, że facet
        Twojego pokroju nie zasługuje nawet na litość. Fjne życie, prawda?
    • Gość: kalina Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 10:28
      A fe... Liczyłam na na szczerą bardziej osobistą odpowiedź, a panowie się bawią.
      Wydaje mi się ,że na ten temat i Wy i ja moglibyśmy się czegoś nowego
      dowiedzieć.
      • Gość: jastrząb tu konkret IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 10:54
        A czego możemy dowiedzieć sie od ciebie ?
    • Gość: kalina Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 11:14
      Oj ciekawość Cię zżera!!!. Zaraz pewnie wysuniesz teorię ,że jestem zdradzoną,
      otyłą żoną. Zaspokoję Twoją ciekawośc. Nie. Mam jeszcze kilka problemów, które
      chciałabym wyjaśnić i pójście tą drogą nigdzie Cię nie zaprowadzi. Zresztą ja
      nie pytam kim jesteś, opowiedz mi swoją historię. Pytam dlaczego dzieje się tak
      i tak, albo co o tym myślisz, jakie jest Twoje zdanie. Pozdrawiam i proszę
      odpowiedz na moje problematyczne pytania.
      • Gość: jastrząb Re: Wasze żony IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 11:21
        Ok.
    • Gość: jastrząb proszę, odpowiedź dla k. IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 11:31
      Mężczyźni żenią się zbyt wcześnie. Ogłupiali możliwością dostępu do łatwego
      seksu. Zwykle pomaga w tym rodzina dziewczyny, bo dziewczę za mąż wyjść
      musi.Potem staje się to wygodne. Żaden z moich kumpli nie wymyślił sobie
      małżeństwa sam. Zawsze były naciski. Wprost lub poza wprost.Uwierz, potem po
      latach przychodzi poważny kryzys. Faceci cierpią. Patrza i nie wierzą, że mogli
      z kimś takim się ożenić. Nikt się za nimi nie oglada za tymi babami, nikogo nie
      intrygują. Nic sie nie dzieje. Co odważniejsi rozwodzą się, ale to wyjatki. Ich
      zeznania potem. "Dobrze zrobiłem, dziś kiedy patrzę na byłą żonę, nie chciał
      bym położyć się obok niej nawet na chwilę, jak ja mogłem z nia sypiać".
      Zdarzaja się próby powrotu do żon. Znam i taki przypadek, ale to jest młoda
      dziewczyna i rzeczywiście, taka, ze meżczyźni dostają fioła na jej punkcie.
      • Gość: kalina Re: Ale dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 11:45
        Dlaczego tyją? Jak myślisz? Dlaczego przestają o siebie dbać? Włosy tłuste
        strąki, zwały tłuszczu w talii, zgnuśniała mina. Tak przed ślubem nie było.

        Nie mów ,że Wy po prostu wymieniacie na nowszy model. Z zaobserwowanych kilku
        przypadków widzę,że jest różnie, jeszcze gdy nie ma dzieci, zobowiązań jest
        łatwo. Ale gdy są?
        • Gość: Seth Re: Ale dlaczego? IP: *.icpnet.pl 11.01.04, 11:52
          1. Bo 24h jednej doby musza rozlozyc miedzy prace, dom, dzieci i wszystkie
          zwiazane z tym obowiazki i nie maja zwyczajnie czasu na dbanie o siebie. lub
          2. Bo nie maja na to pieniedzy. lub 3. Bo malzenstwo wywoluje u ludzi
          podswiadoma "pewnosc", ze partner juz jest "moj" i jak juz sie go zlapalo, to
          nie ma sensu sie starac, bo on juz teraz tak latwo nie ucieknie.
          A zreszta - wielu facetow tez sie niemilosiernie "zapuszcza" po slubie. To
          dziala w obie strony.
          • Gość: jastrząb Re: Ale dlaczego? IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 12:30
            Seth, Kalina ma problem. Ten problem nie dotyczy tego o czym piszesz. Skup się.
            To nie jest taka kobieta o jakiej piszesz.
            • Gość: Seth Re: Ale dlaczego? IP: *.icpnet.pl 11.01.04, 13:24
              Mozliwe, ze masz racje i ze sie odrobinke rozpedzilem. Nie zmienia to jednak
              faktu, ze Kalina jest chyba osoba niewiele jeszcze wiedzaca o zyciu.
              Przekonales ja do siebie pieknym pisaniem o milosci, wiec zadanie
              uswiadamiania jej masz ulatwione. Pozdrawiam
              • Gość: kalina Re: Ale dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:03
                Hi hi... Chętnie, uwielbiam być uświadamiana.
        • Gość: jastrząb Twój post jest dwuznaczny IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 12:27
          To niosą, czego nieść nie chcą, ale niosą. Ich kobiety tyją, bo nie jest im
          potrzebny ruch. Ruch dla nich to praca, sprzątanie i market. Mają chłopa i to
          im wystarcza. Facet jest i basta. Po co więcej ? Mina ?. Miną takie panie
          załatwiają wiele spraw.
          Strąki ? Cóż, to sprawa genetyki,wody i szamponu. Tłuszcz ? Hormonów nie
          oszukasz. Vide tesciowa, teść, vide genetyka.
          Dzieci.To nawet nie zależy od wieku dzieci. To zależy jak i w jakim klimacie są
          wychowywane. To nie jest kwestia nowego modelu ani modelu lepszego. To jest
          sprawa pt.KOBIETA.

          suplement:
          Skąd wiesz, jak było przed ślubem ? Podobno nie jesteś żoną.
          Nie znam definicji zobowiązań. Poza wszystkim pytasz mnie o o dziwne
          sprawy.Znam małżeństwa, gdzie ona waży 100 kilogramów, albo on 120 a ona
          laseczka, że ach i jest im super! Tam ten problem nigdy nie istniał. Fakt,
          wszyscy są po tzw."przejściach" . Ale dzieci z poprzednich związków też są i
          świetnie wszyscy komunikują. Wszyscy w tych przypadkach zrozumieli, że
          dzieci...rosną. I tak jest lepiej. Ich dzieci są pod kontrolą ale i są
          samodzielne. Zwyczajnie i otwarte na życie. Szczęśliwe.Powiększyła się rodzina.
          Problem z poświęcaniem kogoś i siebie, to już chyba nie te czasy. Lepiej
          oddzielnie, ale zdrowo, niż razem patologicznie. Na siłę. Dla dobra dzieci i
          dla naszego. Pytaj o miłość. Ona zniesie wszystko, ponieważ potrafi rezygnowac
          z toksyn.
          • Gość: kalina Re: Twój post jest dwuznaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 12:46
            ... ona zniesie wszystko ponieważ potrafi zrezygnować z toksyn.
            Rozmarzyłam się, tak pięknie piszesz o miłości.
            Panowie nieodkryci jesteście. Raz piszecie o wymianie na nowy model,
            traktujecie swoją partnerkę jak samochód, którego linia jest już trochę
            staromodna.
            Innym razem opisujesz życie i związek dwojga ludzi niemal poetycko.
            Jest w tym wspólne zmaganie się, uczucia, cierpienia, wzloty i upadki.
            Oh... Jacy Wy w końcu jesteście?
            • Gość: Triss Merigold Re: Twój post jest dwuznaczny IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 19:51
              Kobieto obudź się bo stajesz się męcząca. Mężczyźni, podobnie ja kobiety są
              różni. Różni, rozumiesz? Są tacy dla których elegancka i młoda kobieta jest
              elementem wizerunku, są krótkodystansowcy szybko nudzący się związkiem, są
              także inni nastawieni na życie razem mimo zmian wizualnych na niekorzyść, są
              też tacy, którzy kochając daną kobietę nie są w stanie podniecać się
              dodatkowymi 20 kg.
              Dlaczego utyła? Bo żarła i mało się ruszała, to proste. Jak sobie nadmiar
              jedzenia tłumaczyła (depresja, "on się mną nie interesuje", ciąża, "nie mam
              czasu gotować więc zjem coś na szybko") to inna sprawa. Jej sprawa.
              • Gość: kalina Re: Twój post jest dwuznaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 19:59
                Mogę być głupia, męcząca, ale Ty jesteś niegrzeczna. Dlatego proszę jeśli Cię
                to męczy nie czytaj ,nie pisz.
    • Gość: Sanchez Re: Wasze żony IP: 195.177.197.* 11.01.04, 15:17
      Kobietę należy trzymać krótko , co wcale nie znaczy że długo ! Wiem bo
      wystawiła mi walizki !hahaha pozdrawiam
      • Gość: kalina Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:59
        Kobiet wcale nie należy trzymać, ani krótko, ani długo. Z kobietami trzeba
        rozmawiać i vice versa.Wtedy nie wystawiają walizek
        • Gość: jastrząb Re: Wasze żony IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 20:00
          To z jakiego powodu ich nie wystawiłaś ?
          Ze swojego. Z kalkulacji.Nie opłacało się. Tobie.
          BRAKUJE MI JEJ.
          • Gość: kalina Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 20:33
            Nastąpiła nadinterpretacja tego co napisałam. Walizki znalazł Sanchez.
            Skąd wiesz,że nie wystawiłam, a może wystawiłam, a może nie ma żadnych
            walizek...
            A że brakuje Ci jej? To bardzo miłe, zazdroszczę Ci.
            • zdzichu-nr1 Re: Wasze żony 11.01.04, 23:05
              Kalinko przestań pie*dolić bez sensu
              • Gość: kalina Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 23:23
                Zdzichu, mogę robić co chcę nic Ci do tego.
    • Gość: kohol Re: Wasze żony IP: *.crowley.pl 12.01.04, 10:55
      Gość portalu: kalina napisał(a):

      > Oto drugi problem który mnie dręczy.
      > Poznajecie piękną długonogą blondynkę, albo szałową brunetkę, a może żeby
      > było realniej zwykłą miłą dziewczynę. Dziewczyna może nie jest wyjątkowo
      > piękna, ale ma urzekający uśmiech. Po kilku miesiącach/latach stwierdzacie,że
      > to właśnie ta. Ślub, dom itd.
      > Mijają miesiącea Wy widzicie, że długonoga blondynka już nie nosi krótkich
      > spódnic bo jej nogi jakoś się zaokrągliły, szałowa brunetyka już nie jest
      > szałowa, tylko otyła, a u tej miłej zwykłej dziewczyny nie widać uśmiechu w
      > zwałach tłuszczu.
      > Jak myślicie dlaczego tak się stało?
      > Co zrobicie i dlaczego?

      Pytasz tylko tych, którzy tak mają, prawda?
      To ja nie wiem, dlaczego niektórzy się tu wypowiadają.
      Tycie może mieć masę przyczyn.
      Ja tyję - bo tak mam. Mój facet w tym czasie chudnie - bo tak ma. Co ciekawsze -
      gdy ja chudnę - on też.
      Co robi z moim tyciem? On nic. Ja robię.
      Ogólnie szukanie na siłę problemów nie jest w moim style. Brzytwa Ockhama.
      • Gość: JoLka Re: Wasze żony i mężowie IP: 62.233.151.* 12.01.04, 12:30
        rozmawiałam niedawno z dziewczynami na temat ich mężów. Co ciekawe nie tylko
        faceci lubia wymieniac na tzw. popularny nowy model. Kobiety także wolą
        młodszych, sama sie przyznam że gdybym miała kiedyś wymienić /co bardzo mało
        prawdopodobne/ to tylko na młodszego, mozna nimi manipulowac jak sie chce, a
        jak się znudzimy to są przecież inni. Faceci około 40-stki równiez głupieją a
        zapominaja o jednym" żegnaj siusiu a witaj brzusiu" sa statusiali nie chce im
        sie dbać o siebie i nadzwyczajnie nudni.
        Co ciekawe tak zwane nowoczesne małżeństwa wymysliły żeby dac sobie wolną rękę.
        Chodzą z kim chcą i robią co chcą to po cholerę są ze sobą.
        Mnie mój facet pociąga po prawie 18 latach. Gdy czuje jego zapach to szaleję:)
        Mam w dupie że gręcą sie koło mnie młodsi znudzeni małzonkowie których staz
        małżeński jest krótszy od mojego o połowę. Ja im i ich żonom naprawdę
        współczuję.
        Nie mieliście po prostu szczęścia panowie.
        pa
        • Gość: Ja Re: Wasze żony i mężowie IP: *.bphpbk.pl 12.01.04, 13:08
          Proszę nie generalizować. Na podstawie kilku kobiet, które nie mają ambicji na
          to, żeby się podobać i nie tylko swojemu mężaowi, facetowi czy partnerowi, ale
          też i sobie, proszę nie wyciagać tak pesymistycznych wniosków. Są kobiety,
          które od zawsze o siebie dbają, zwracają uwagę na to co jedzą, jak sie
          ubierają, chcą sie dokształcać i to się nie zmieni. Ba, nawet mój Partner,
          twierdzi, że cały czas "biegam" na basen, saunę, do kosmetyczki, fryzjerki i na
          zakupki, oczywiście wydając nie małe pieniądze i nie koniecznie Jego. Więc
          Panowie co lepsze,gosposia w domku (ktoś misu wychować wasze dzieci) czy
          troszkę lżej w portfelu i atrakcyjna kobieta. Zamiast wydawać kasę na Kochanki,
          wydawajcie ją na swoje żony.

          Pozdrawiam
          • Gość: ona Re: Wasze żony i mężowie IP: 62.233.151.* 12.01.04, 13:50
            no jak się prcuje w banku to nic trudnego wydawac pieniądze.
            • Gość: Ja Re: Wasze żony i mężowie IP: *.bphpbk.pl 12.01.04, 14:21
              Miałam na myśli pieniądze swojej drugiej połówki :))
    • Gość: kalina Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 14:51
      Oczywiście ,że nie każda żona tyje po ślubie, lub urodzeniu dziecka. Jest to
      jednak dosyć częste.
      Napisałam o tym, bo mam wrażenie,że dla mężczyzny to problem.
      Zdania o wymianie na nowy model potwierdzają to.
      Panowie, czy jest to dla Was problem i dlaczego?
      • Gość: Dil Re: Wasze żony IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.04, 21:36
        Panowie, sprawa jest dosyć prosta: macie takie babki, na jakie zasłużyliście.
        Jeśli ona się zapuściła, to znaczy, że przestaliście ją kręcić, więc zamiast
        jałowej krytyki i szukania nowych modeli radzę zajrzeć do lustra i przede
        wsyztkim rozejrzeć się w sobie. Byc może to wy straciliście na atrakcyjności i
        dlatego wasze panie oklapły? Nowy model daje tylko krótkotrwałe złudzenie, że z
        wami wszystko o.k. (cóż, świat roi się od głupich i ślepych kobiet, młodych
        zwłaszcza, którym łatwo zaimponować byle czym). Kiedy patrzę na moją Panią,
        czuję się naprawdę dowartościowany, bo widzę, że jej na mnie zależy, jak
        również na temperaturze naszego związku. Czuję po prostu, że jest piękna DLA
        MNIE - nie tylko na ulicy, ale również w domu.
      • Gość: Triss Merigold Re: Wasze żony IP: *.acn.waw.pl 12.01.04, 22:38
        Zdania o wymianie na nowy model są prowokacyjne i nie traktuj ich na równi z
        sensownymi, poważnymi odpowiedziami.
        Dlaczego utyta kobieta bywa problemem? Bo brzydnie w sposób odstręczający i
        nieusprawiedliwiony. Ciąża to nie choroba, posiadanie dziecka też nie. Sądzisz,
        że mężczyznę (nawet zakochanego w córce czy synku) będzie pociągać kobieta,
        która stała się WYŁĄCZNIE matką? Karmiąca przez półtora roku czy dwa lata
        kobietą z potężną nadwagę nie jest erotycznie atrakcyjna dla wielu panów. Ja
        ich rozumiem w 100%, rozumiem, że jeśli mają w domu chodzącą zaniedbaną
        mleczarnię, skoncentrowaną wyłącznie na dziecku, to kiedyś pójdą do burdelu.

        Gwoli ścisłości, gdyby mój partner olała dbanie o siebie i upasł się z czystego
        lenistwa miałby duży problem. Inaczej miałby wybór: odchudzanie albo zero seksu.
        • Gość: sawa Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 09:45
          a ja wiem z własnego doświadczenia, że byłam tak pewna i bezpieczna i tak
          przekonana, że małżeństwo będzie trwało wiecznie, że nie chciało mi się dbać o
          siebie a okazało się że w małżeństwie trzeba bezustannie uważać, trzymać rękę
          na pulśie i atrakcyjnie wyglądać (schudłam 30 kg), zrozumiałam to po 10 latach
          małżeństwa i teraz role się odwróciły ja wyglądam jak modelka a mój mąż tyje.
          • Gość: kalina Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 18:58
            Czyli jest to problem. Jedni z panów napisali o wymianie na nowy model (nie
            wiem czy w żartach, czy nie), drudzy z ulgą,że ich ten problem na szcząście nie
            dotyczy ,bo małżonka jest śliczna.Dzięki za wyjaśnienia.

            Ps właściciele grubych pasztetów nie odezwali się, pewnie by się nie dołować.
            • Gość: kohol "pasztet" Re: Wasze żony IP: *.crowley.pl 14.01.04, 09:31
              No tak, jedyne co mogę zrobić, to odezwać się za swojego faceta: póki co
              zmieniać mnie nie ma zamiaru. Taka jestem super.
              • zdzichu-nr1 Re: Wasze żony 14.01.04, 18:08
                Gość portalu: kohol "pasztet" napisał(a):

                > No tak, jedyne co mogę zrobić, to odezwać się za swojego faceta: póki co
                > zmieniać mnie nie ma zamiaru. Taka jestem super.

                Życzę Ci jak najlepiej, ale w takich przypadkach mówi się wyłącznie za siebie.
                • Gość: lara Re: Wasze żony IP: *.setup.com.pl 14.01.04, 19:21
                  A jak to się dzieje, że kobieta wychodzi za szczupłego, wysportowanego z bujna
                  czupryna faceta, a kilka miesięcy później ten przystojniak to łysol, myjący się
                  raz w tygodniu z brzuchem większym niż jego żona w 9 miesiącu ciaży, smierdzący
                  piwem i potem?
                  • Gość: kalina Re: Wasze żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:59
                    Bingo laro!!!!
                  • Gość: rozwiedziona Re: Wasze żony IP: *.8.14.vie.surfer.at 17.01.04, 20:56
                    Tylko pamiętaj, że nawet taki Pan może Cię zostawić, zawsze znajdzie się
                    samotna Pani, która o niego zadba, choćby na zasadzie: " z braku laku..."
                    Ale zaniedbaną Panią raczej nikt nie zainteresuje się.
                    Więc dbajcie Panie o siebie i o męża!
                    • Gość: lara Re: Wasze żony IP: *.setup.com.pl 20.01.04, 17:26
                      Tylko pamiętaj, że nawet taki Pan może Cię zostawić, zawsze znajdzie się
                      > samotna Pani, która o niego zadba, choćby na zasadzie: " z braku laku..."


                      I na odwrót.Każda potwora............itp. Tutaj raczej nie ma zasady. Osobiście
                      wolałabym być dziewicą przez całe życie niż niż miec kogoś z zasady ,, z braku
                      laku.."
                • Gość: kohol Re: Wasze żony IP: *.crowley.pl 15.01.04, 09:24
                  Dziękuję i wzajemnie :)
                  Skąd to "ale"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka