Dodaj do ulubionych

Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"...

07.12.09, 14:34
Ale spotyka się, interesuje, w razie potrzeby pomaga i deklaruje
chęć pomocy, gdy ja nie nawiązuje kontaktu przez kilka dni to zawsze
się odzywa itp. itd, - to jak to rozumieć? Że mimo wszystko jestem
dla niego tylko przyjemną zabawką? (spotykamy się, czasami
wyjeżdżamy na weekend, czasami zostaje u niego itd.) Staram się
podchodzić do sprawy zdroworozsądkowo i daleko mi od do kobiety,
która chce usidlić faceta, założyć kajdany w postaci obrączki i
gromadki dzieci, ale nie ukrywam też, że rola kochanki i zupełnie
luźnego związku tylko dla seksu mi nie odpowiada. Nie chcę go do
niczego zmuszać, ale też nie chcę żeby mnie wykorzystywał. No
właśnie Panowie - jak według was rozpoznać tę granicę czy po prostu
mnie wykorzystuje dobrze się bawiąc bez zobowiązań czy może jednak
go źle oceniam?
Obserwuj wątek
    • tow.ortalion Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 14:48
      To on Cię "wykorzystuje" ????

      Z postu raczej wynika, że ten przyjaciel jest jednak przedmiotem jakichś zagrywek generowanych z Twojej strony.
      Facet się stara, pomaga, martwi się, tęskni, zaprasza na wycieczki i zaspakaja, a ta jak zwykle nie wie czego chce albo wie tylko nie chce tego głośno wyartykułować.
      • magdaina Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 15:08
        To nie są zagrywki z mojej strony. Chcę po prostu wiedzieć na czym
        stoję. Czy to takie dziwne że nie odpowiada mi tylko i wyłącznie
        seks? Jest fajnie nie przeczę, ale nie chcę się zastanawiać kim on
        dla mnie właściwie jest i ja dla niego - wolałabym to wiedzieć.
        Ja wiem czego chcę - chcę partnerskiego, normalnego związku (co
        niekoniecznie oznacza odrazu ślub i jakieś deklaracje, bo różnie w
        życiu bywa, do tego się dochodzi, albo i nie, z czasem).
        I skoro tak się stara, martwi, zaprasza itd. to czemu potem daje
        mi 'strzała w twarz' mówiąc że stara się nie zaangażować i że za
        każdym razem jak mnie nie widzi to chce to skończyć. No średnio to
        nastraja do podtrzymywania tej relacji i do cieszenia się tym co
        jest, nie sądzisz? No i trochę dziwne, ze skoro taki szczery i
        uczciwy to na mój tekst pt że na dłuższą metę nie interesują mnie
        luźne związki oparte na seksie, nie uciekł odrazu tylko dawał do
        zrozumienia, że przyjmuje to do wiadomości. Widać nie tylko kobiety
        nie wiedzą czego chcą
        • seth.destructor Bo chcesz go związać i tyle 07.12.09, 22:10
          A jak ci nie odpowiada taki stan rzeczy, jaki jest, to się z nim
          rozstań, zamiast liczyć, że uda się go przekabacić.
    • dzikoozka Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 14:58

      Nie chcę go do
      > niczego zmuszać, ale też nie chcę żeby mnie wykorzystywał

      Ale na czym polega to wykorzystywanie?
      Seks jest niefajny? Zaciskasz zęby i jechane, żeby mu było fajnie?
      Nie zaspokaja jakichś Twoich potrzeb? Dajesz mu więcej niż on Tobie?


      • tow.ortalion Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 15:01
        dzikoozka napisała:

        >
        > Nie chcę go do
        > > niczego zmuszać, ale też nie chcę żeby mnie wykorzystywał
        >
        > Ale na czym polega to wykorzystywanie?
        > Seks jest niefajny? Zaciskasz zęby i jechane, żeby mu było fajnie?
        > Nie zaspokaja jakichś Twoich potrzeb? Dajesz mu więcej niż on Tobie?
        >
        >
        -----------------------

        No !! Jestem pod wrażeniem !
        • mamba8 Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 08.12.09, 16:39
          Zapewne o wyłączność matołki ;P
    • lupus76 Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 16:02
      Na początek może określ - czego chcesz?
      Małżeństwo nie jest Ci potrzebne? Dzieci nie chcesz? Chcesz wspólnego
      mieszkania? Bo nie bardzo rozumiem, czego Ty oczekujesz po tej znajomości.
      • tow.ortalion Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 16:05
        lupus76 napisał:

        > Na początek może określ - czego chcesz?
        > Małżeństwo nie jest Ci potrzebne? Dzieci nie chcesz? Chcesz wspólnego
        > mieszkania? Bo nie bardzo rozumiem, czego Ty oczekujesz po tej znajomości.

        ----------------

        Podejrzewam, że jej chodzi tylko o wspólne rozliczanie się z fiskusem.
        Nic poza tym.
    • bugmenot2008_2 Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 16:08
      nastepna szukająca dziury w całym. jak można zrozumieć inaczej kiedy
      ktoś ci mówi "nie chcę się wiązać"? Może tak:
      - nie chcę się wiązać (dośpiewane przez autorkę: ale to tylko na
      pokaz bo poza tym to za toba szaleję)
      - nie chcę się wiązać (dośpiewane przez autorkę: teraz ale za jakiś
      czas czemu nie, jesteś taka boska)
      - nie chcę się wiązać (dośpiewane przez autorkę: bo mam złe
      doświadczenia z przeszłości - w domyśle ratuj mnie i lecz, zaopiekuj
      się mną)

      diagnoza: jeśli tak jest w istocie to cierpisz na bardzo popularną
      wśród kobiet przypadłość nadinterpretacji faktów, przeinaczania
      rzeczywistości pod własne oczekiwania oraz doszukiwanie się drugiego
      dna

      remedium: otworzyć japę i powiedzieć facetowi "nie rozumie, niech
      wytłumaczy" zamiast rozkminiać i jęczeć na forum
      • nanai11 Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 16:41
        No, takie jęczące babsko...
      • magdaina Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 17:17
        I tu się mylisz

        Moja interpretacja:

        - "nie chcę się wiązać" - czyli chcę mieć fajną laskę do seksu bez zobowiązań

        Co mi nie odpowiada i dlatego chcę skończyć ten układ. A na forum nie jęczę
        tylko co najwyżej pytam o opinię. No sorry ale taki chyba jest jego cel.
        • magdaina Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 17:19
          A jak już tak wszystko wiesz bugmenot to jako przedstawiciel facetów może
          powiesz jak zinterpretować to:

          "mi też nie jest łatwo bo nie chcę się wiązać, ale ty masz coś w sobie"?

          Będę wdzięczna, bo ja zgłupiałam i chwilowo interpretacji nie mam ;)
          • esteraj Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 17:44
            Może powinnaś wyluzować i też powiedzieć, że nie chcesz się wiązać
            na stałe, bo dzięki temu nie czujesz się zobowiązana. Powiedz, że
            jakiś kolega zaprosił Cię tu czy tam, inny pomógł Ci w jakiejś
            sprawie. Mam koleżankę, która rzeczywiście nie chce stałego związku,
            bo musiałaby zrezygnować z niektórych swoich znajomości, a jej jest
            wygodnie, że ma kilku przyjaciół (facetów) i każdy jej w czymś innym
            pomaga. Efekt jest taki, że każdy z nich chciałby z nią stałego
            związku i nie może uwolnić się od adoratorów.
          • desigual Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 17:52
            Forum jest po to żeby podyskutować, a nie wyjeżdżać z tekstami - że
            autorka jest kolejną jęcząca babą...wstyd, niektórzy chyba
            uwielbiają obrażać innych.

            Autorko, to że jak powiedział weź dosłownie, skoro tak mówi, tak
            jest, nie dopatruj się w tym drugiego dna a jeżeli masz wątpliwości,
            to spytaj go. W końcu nie jesteście nieznanymi sobie ludźmi, łączy
            Was coś. Możliwe, że z jakichś swoich powodów postanowił nie być w
            związku, nie parować się potocznie mówiąć, to teraz "modne" -
            niestety wśród panów. Natomiast spotkał Ciebie, zapewne podobasz mu
            się i zapewne zdaje sobie sprawę, że coś się dzieje a przecież nie
            chciał się wiązać.
            Niestety jeżeli byłby zakochany, nie powiedziałby Ci tego:(. Lubi
            Ciebie i jest seks - uprzedza, abyś wiedziała, abyś...nie wyobrażała
            sobie Was razem. W ten sam sposób jak kobiety nie rozumieją, że
            faceci potrafią oddzielić sex od uczuć tak samo faceci nie pojmują,
            że często po kontakcie fizycznym kobieta się bardziej angażuje i
            może po prostu być potem skrzywdzona. Zawsze gdzieś tam będziesz
            miała nadzieję na coś więcej i rozumiem o co Tobie chodzi (chcesz po
            prostu być razem z mężczyzną, co jest naturalne).
        • tow.ortalion Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 17:48
          magdaina napisała:

          > I tu się mylisz
          >
          > Moja interpretacja:
          >
          > - "nie chcę się wiązać" - czyli chcę mieć fajną laskę do seksu bez zobowiązań
          >
          > Co mi nie odpowiada i dlatego chcę skończyć ten układ.

          ---------------------

          Wreszcie przynajmniej jakaś konkretna informacja: jesteś "fajną laską". Tyle, że
          fajnych, wolnych i niebanalnych lasek o głębokim wnętrzu jest na pęczki.

          Wytłumacz mi proszę co rozumiesz pod pojęciem "seks bez zobowiązań".
          O jakie zobowiązanie tu chodzi, bo pomału już nic nie kumam.
          Ma kupić pierścionek, przedstawić się mamie, czy co?
          Przecież sama piszesz, że jest Wam razem ze sobą dobrze, że jeździcie na
          wycieczki, chodzicie na imprezy, a i seks macie udany.
          Nawet nie wiesz ile lasek Ci w tym momencie zazdrości.
          • magdaina Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 19:47
            > Wytłumacz mi proszę co rozumiesz pod pojęciem "seks bez zobowiązań".

            OK, to znaczy, że uprawiamy seks, ale nie jesteśmy razem, że on spotykając
            jakąkolwiek inną dziewczynę powie, że jest wolny i nie ma nikogo. Że w zasadzie
            bez sensu jest nawiązywać z nim kontakt po cokolwiek innego niż seks, że nie
            mogę absolutnie na nic z jego strony liczyć, że nie będzie żadnego wsparcia itd.
            bo nie jestem dla niego nikim ważnym, że jak będę chciała z nim gdzieś pojechać
            (nie po seks ale po to aby razem coś np. pozwiedzać itd.) to niekoniecznie jest
            do tego dobrą osobą, że da mi od siebie tylko tyle ile on uzna za słuszne i jak
            będzie miał dobry humor, bo jak nie to nie mam u niego czego szukać... itp. itd.
            tak to mniej więcej rozumiem

            > O jakie zobowiązanie tu chodzi, bo pomału już nic nie kumam.
            > Ma kupić pierścionek, przedstawić się mamie, czy co?

            Wiesz zerwałam nie tak całkiem dawno długotrwały związek więc to nie jest
            chociażby dlatego dobry pomysł, pomijając już że nie jestem go aż tak pewna,
            żeby wiedzieć czy ew. oświadczyn nie odmówię ;-) Więc co wy wszyscy tak odrazu z
            tym pierścionkiem, a nie można po prostu być razem, ale RAZEM a nie że seksik
            fajny ale ja nic do ciebie nie czuję.

            > Przecież sama piszesz, że jest Wam razem ze sobą dobrze, że jeździcie na
            > wycieczki, chodzicie na imprezy, a i seks macie udany.

            Tak, ale jedocześnie słyszę że on chce to przerwać kiedy mnie nie widzi i że nie
            chce się angażować uczuciowo. To nie jest fajne bo ja angażuję i swój czas i
            uczucia - chyba logiczne że jak jest fajnie to rodzą się uczucia. Jakby było
            beznadziejnie to inna sprawa ;)

            > Nawet nie wiesz ile lasek Ci w tym momencie zazdrości.
            Czego? Że facet ma fajny seks i nie musi się angażować emocjonalnie? Że po tym
            jak jest fajnie laska usłyszy: "nie chcę się w Tobie zakochać"?

            Widocznie mają bardzo niskie poczucie wartości.
            • tow.ortalion Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 22:28
              magdaina napisała:

              > OK, to znaczy, że uprawiamy seks, ale nie jesteśmy razem, że on spotykając
              > jakąkolwiek inną dziewczynę powie, że jest wolny i nie ma nikogo.

              Przecież Ty te możesz wszędzie mówić, że jesteś wolna i nie masz nikogo. Poza tym możecie się umówić, że będziecie na czas znajomości sobie wierni. Poza tym wielu mężów zdradza swoje żony i wiele żon zdradza swoich mężów i to pomimo przysięgi małżeńskiej. Nie widzę różnicy.


              Że w zasadzie
              > bez sensu jest nawiązywać z nim kontakt po cokolwiek innego niż seks, że nie
              > mogę absolutnie na nic z jego strony liczyć, że nie będzie żadnego wsparcia itd
              > .

              Z pewności naprawi Ci kran, zabierze na weekend i pomoże w razie problemów. Nie wierze, że nie. Poza tym wielu mężów dawno nie stanowi wsparcia dla swych żon. Nie widzę różnicy.

              > bo nie jestem dla niego nikim ważnym, że jak będę chciała z nim gdzieś pojechać
              > (nie po seks ale po to aby razem coś np. pozwiedzać itd.) to niekoniecznie jest
              > do tego dobrą osobą, że da mi od siebie tylko tyle ile on uzna za słuszne i jak
              > będzie miał dobry humor, bo jak nie to nie mam u niego czego szukać... itp. itd
              > .
              > tak to mniej więcej rozumiem
              >

              Mężowie też często nie mają humoru i nie jadą z żoną na wakacje. Poza tym żony tez często nic dla mężów nie znaczą. Nie widzę różnicy.


              > Wiesz zerwałam nie tak całkiem dawno długotrwały związek więc to nie jest
              > chociażby dlatego dobry pomysł, pomijając już że nie jestem go aż tak pewna,
              > żeby wiedzieć czy ew. oświadczyn nie odmówię ;-) Więc co wy wszyscy tak odrazu
              > z
              > tym pierścionkiem, a nie można po prostu być razem, ale RAZEM a nie że seksik
              > fajny ale ja nic do ciebie nie czuję.
              >

              Wiele małżeństw nic już dawno do siebie nie czuje, a seks uprawiają jeszcze. Nie widzę różnicy.


              > > Przecież sama piszesz, że jest Wam razem ze sobą dobrze, że jeździcie na
              > > wycieczki, chodzicie na imprezy, a i seks macie udany.
              >
              > Tak, ale jedocześnie słyszę że on chce to przerwać kiedy mnie nie widzi i że ni
              > e
              > chce się angażować uczuciowo. To nie jest fajne bo ja angażuję i swój czas i
              > uczucia - chyba logiczne że jak jest fajnie to rodzą się uczucia. Jakby było
              > beznadziejnie to inna sprawa ;)
              >

              W małżeństwach też często strony grożą sobie rozwodem. Nie widzę różnicy.



              > > Nawet nie wiesz ile lasek Ci w tym momencie zazdrości.

              > Czego? Że facet ma fajny seks i nie musi się angażować emocjonalnie? Że po tym
              > jak jest fajnie laska usłyszy: "nie chcę się w Tobie zakochać"?
              >
              > Widocznie mają bardzo niskie poczucie wartości.

              Wiele żon ma bardzo niskie poczucie swojej wartości i mężowie ich nie kochają, a koleżanki i tak potrafią zazdrościć im mężów.
              Nie widzę różnicy.
              • magdaina Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 22:48
                Dżisas, co ty tak z tym mężem i żoną? Przecież nie mówiłam, że chcę małżeństwa -
                chcę partnera, który nie postępuje tak jak opisani przez Ciebie mężowie i żony.
                Naprawdę wisi mi to czy mamy papierek czy nie bo może (i teraz uwaga tu cię
                zaskoczę) - sama jestem rok po nieudanym związku i wiem, że pierścionki,
                obrączki itp nic nie gwarantują. On musi po prostu chcieć, a to że nie chce to
                inna sprawa...
                • tow.ortalion Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 23:07
                  magdaina napisała:

                  On musi po prostu chcieć, a to że nie chce to inna sprawa...

                  --------------------

                  Oh God. No to wreszcie spraw, żeby chciał!
                  Babcia Ci powie jak to się robi.
                  • magdaina Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 23:14
                    No niestety nie mam babci ani innej wykwalifikowanej koleżanki.
                    Namawiasz mnie do gier żeby zdobyć męskie serce ;-)
                    Ja tam stawiam na szczerość - nie podobam mu się trudno. Boi się związków - nie
                    czuję się na siłach żeby go przekonywać.
                    Nawet jeśli teraz jakimś cudem bym tak "zagrała" że jednak chciałby się
                    zaangażować to nie będę grać całe życie. Albo "coś jest na rzeczy" między
                    dwojgiem ludzi, albo nie.

                    Zresztą ja nie umiem "omotać" faceta - nigdy nie było takiej potrzeby ;-)
                    • olja.b Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 10.12.09, 22:56
                      Bosz, no ludzie drodzy!!!

                      Dziewczyna po prostu chciałaby mieć normalnego chlopaka a nie kumpla do łóżka!
                      Jeśli nie widzicie różnicy to chyba coś nie halo.
                      A pyta o zdanie, bo po to jest forum, trollom zatem dziękujemy.

                      Magda, jak dla mnie facet się bawi, cos go do Ciebie ciagnie, ale nie na
                      tyle,żeby być z Tobą szczerym. Przykro mi, ale wiele się pewnie nie zmieni -
                      miałam podobną sytuację, wszystko było świetne, tylko nie odpowiadało mi jego
                      podejscie, właśnie takie, które opisałaś.
                      Nie wiem czy z nim gadałaś o tym, ale jeśli zacznie uciekać o tematu, to masz
                      jasną sytuację, nie znajdziesz tego czego oczekujesz. Lepiej wiec zakończyć ten
                      "związek" póki za mocno się nie zaangażowałaś :)

                      Pozdrawiam,

                      O.
    • kol.3 Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 17:56
      Facet po prostu z góry komunikuje żebyś się nie spodziewała po nim
      oświadczyn i małżeństwa. Natomiast Ty nie możesz się zdecydować albo
      nie jesteś szczera że chciałabyś jednak znajomości z finałem przed
      ołtarzem.
      • desigual Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 18:04
        kol.3. nie każdy chce formalizowania przed ołtarzem, ale jest
        jeszcze cos takiego jak związek - bycie razem.

        Facet komunikuje - nie chcę być z Tobą.
        Imprezki, wyjścia, kolacyjki...to nie jest jeszcze "bycie razem".

        Związek bez zobowiązań - łatwo zdefiniować, jest seks, nie ma Was.
        Nigdy nie usłyszysz, że jemu zależy, że kocha, nigdy nie przytuli z
        uczuciem, nie możesz liczyć na niego ani on nie potrzebuje Ciebie.
        Jest tylko zabawa, seks jest tu zaspokajaniem potrzeb fizycznych,
        nie jest dopełnieniem miłosci.
        • kol.3 Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 19:14
          No więc, jeśli to co facet otwarcie proponuje jej nie odpowiada, to
          niech kobieta definitywnie zerwie znajomość, raz na zawsze. Ale ona
          tego nie robi. Niestety taka postawa jest dość typowa - facet nic nie
          obiecuje, a ona brnie nie wiadomo po co, a potem płacze. Poza tym ona
          ślubu jako finału związku wcale nie odrzuca.
          • magdaina Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 19:36
            kol.3

            Wiesz nie mam aż "taakiego" doświadczenia, żeby jasno i odrazu ocenić to jest
            czarne, a to białe. Dlatego między innymi tutaj piszę, żeby posłuchać zdania
            innych. Skąd wiesz, że tego nie zrobię? Przecież napisałam parę postów wyżej że
            tak zamierzam zrobić, a całe to pisanie służy wyłącznie wymianie poglądów - w
            końcu zębów na facetach nie zjadłam, sama też raczej "po męsku" nie myślę więc
            przyda się wysłuchanie co na ten temat myślą inni, którzy podchodzą do sprawy
            "mniej emocjonalnie". Czuję przecież że coś jest nie tak, że ktoś tu mnie
            wykorzystuje i chcę to zmienić. Gdybym nie chciała to nie byłoby tego postu. A
            to, że do tego wszystkiego doszło.. Cóż widocznie na początku facet nie mówił,
            że to tylko seks i że nic z tego nie będzie. Żeby było śmieszniej ja zapytałam
            czy czasem do tego tak nie podchodzi, to powiedział, że jestem nie fair, że
            proponował mi zamieszkanie razem, dziecko itd. Po prostu widocznie zmienił
            zdanie, albo ja czegoś nie kumam. A nie wałkuję z nim tego tematu cały czas bo
            wiem że zwłaszcza faceci nie lubią wiercenia dziury w brzuchu. Muszę sama podjąć
            decyzję nie oglądając się na niego.

            I jeszcze jedno, bo bugmenot mi wyżej nie odpowiedział...A więc Panowie, jak w
            takim razie ocenić takie zdanie w kontekście tego wszystkiego (bo zgłupiałam):

            "mi też nie jest łatwo bo nie chcę się wiązać, ale ty masz coś w sobie"? - jak
            to mu nie jest ŁATWO? nie kumam facetów czasami naprawdę...

            Pozdrawiam, szczególnie desigual za chęć zrozumienia :)
    • cartahena Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 20:16
      Twoj przypadek niestety, nie jest odosobniony. Bardzo czesto facet,
      juz po skonsumowaniu znajomosci dochodzi do wniosku, ze w zasadzie,
      to on "nic od Ciebie nie chce", albo "sam nie wie, czego chce",
      albo "nie chce sie wiazac", itp, itd. Jakos tacy panowie nie maja
      odwagi tego powiedziec zanim kobieta sie zaangazuje, czyli przed
      seksem i przed spotykaniem sie przez kilka miesiecy. Po prostu sa
      nieodpowiedzialni za swoje czyny i kobiety na tym traca. Oczywiscie
      tak postepuja niektorzy mezczyzni (zebym nie zostala posadzona o
      seksizm).
      • agnessia Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 20:33
        Magdaina, a czy ten twoj kolezko czasami nie zostal w ch... zrobiony przez swoja
        ex ? Jak tak czytam twoj tekst to mi sie przypomina "zwiazek" z takim jednym co
        tez nie wiedzial czego chce ale nie chcial sie ewidentnie okreslic (cos tam
        czasem przeblakiwal ale ja nie sluchalam bo zakochana bylam) i dopiero po
        zerwaniu znajomosci stwierdzil,ze on caly czas myslal o swojej ex ktora to mu
        serce zlamala opuszczajac go kiedy juz mieli plany na przyszlosc itede itepe
        wiedzial,ze bylam w nim zakochana ale lepiej/wygodniej bylo sie nie okreslac i git.

        od dawna juz sie ta znajomosc kreci ?
        • magdaina Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 20:43
          No tak szczerze to kiedyś został i to w dość mocnym kalibrze...

          No jakiś czas się kręci tak w ogóle to znamy się można powiedzieć od lat, a tak
          na poważenie to parę tygodni
          • agnessia Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 21:04
            I wszystko jasne :)
      • zastanawiajacaca_sie Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 08.09.16, 19:10
        Może orientują się że ten sekst nie jest tym wymarzonym i nie tego chcą już do końca swych dni (jeśli sekst to dla nich najważniejszy element związku).
    • tytus_flawiusz sprawa jest prosta 07.12.09, 21:10
      jeśli facet mówi, że "nie chce się wiązać", to znaczy, że żaden bondage w jego
      stronę nie wchodzi w grę :-)
      • agnessia Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 21:14
        aha a jesli kobieta mowi NIE to znaczy to TAK :)
        • tytus_flawiusz Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 21:21
          agnessia napisała:

          > aha a jesli kobieta mowi NIE to znaczy to TAK :)

          a kto by tam kobiet słuchał
          • agnessia Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 21:40
            spytaj ile kobiet zo forum slucha facetow...albo moze lepiej nie. pewnie trzeba
            by wtedy to forum zamknac bo by nie bylo o czym mowic.

            niestety 99% problemow wynika z braku lub problemow w komunikacji.
            • tytus_flawiusz Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 21:48
              > spytaj ile kobiet zo forum slucha facetow...

              bardzo wiele, problem w tym, że słuchają, tylko nie słyszą, a
              precyzyjniej jedne nie rozumieją (tego co słyszą), a jeszcze inne nie rozumiom.
              Sztandarowym przykładem tego jest akurat ten kretyński wątek, w którym teraz
              dyskutujemy (zresztą idiotycznie powielony na forum obok)
              • agnessia Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 21:55
                tytus kochanie, gdybyscie mieli wystarczajace duze jaja na to zeby kobiecie
                powiedziec wprost,ze nic od niej nie chcecie to wszystko byloby o wiele prostsze
                i nie byloby takich idiotycznych watkow, hmm ?
                • tytus_flawiusz Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 22:01
                  > tytus kochanie, gdybyscie mieli wystarczajace duze jaja na to zeby kobiecie
                  > powiedziec wprost,ze nic od niej nie chcecie to wszystko byloby o wiele prostsze

                  nie ma takich wielkich jaj, które zdolne byłby skruszyć te wasze zakute łby, gdy
                  nie chcą dopuścić do siebie myśli, "że choćbym się zesrała, to się ze mną nie
                  zwiąże", wam się zawsze będzie wydawać, że wasze śmieszne "amor vincit omnia",
                  naprawdę vincit
                  • agnessia Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 22:05
                    oooj sa. dam sobie reke uciac :)
                    • tytus_flawiusz Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 22:11
                      > oooj sa. dam sobie reke uciac :)

                      prawie setka wpisów (łącznie forum K i M) w odpowiedzi na kretyńskie pytanie "co znaczy się że on nie chce wiązać", a Ty szafujesz własną ręką.

                      zastanów się jeszcze raz bo ręce nie odrastają
                  • cartahena Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 22:09
                    to dlaczego ci faceci zamiast zawracac glowe normalnym kobietom nie
                    pojda na dziwki? one przeciez nie oczekuja zobowiazan. czyzby ich
                    nie bylo stac na dobra prostytutke? wola zawracac glowe uczciwym
                    ufnym dziewczynom? chyba te jaja to przepiorcze sa. lepiej ich juz
                    nie bron, bo sam sie stawiasz w paskudnym swietle.
                    • tytus_flawiusz Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 22:24
                      jak rozumiem, każda dupa, która dla samej przyjemności rżnięcia się puści się z facetem, nie mając w planach dozgonnej miłości, w dalszej przyszłości małżeństwa i stada bachorów jest ni mniej ni więcej tylko quasidziwką.
                      Moje gratulacje, "normalna kobieto" :-)
                      • magdaina Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 22:44
                        > jak rozumiem, każda dupa, która dla samej przyjemności rżnięcia się puści się z
                        > facetem, nie mając w planach dozgonnej miłości, w dalszej przyszłości małżeńst
                        > wa i stada bachorów jest ni mniej ni więcej tylko quasidziwką.
                        > Moje gratulacje, "normalna kobieto" :-)

                        Nie każda, nie ale nie ta, która od samego początku mówi, że seks bez zobowiązań
                        jej nie interesuje. Że to oznacza dla niej zaangażowanie itd. Ale niektórzy
                        panowie nie mają tyle "jaj" żeby wtedy odpuścić i iść do takiej "która dla samej
                        przyjemności rżnięcia się puści się z facetem" - co to, to nie - oni muszą
                        zaliczyć właśnie tą (składając i owszem poważne deklaracje), a potem powiedzieć
                        "sorry baby ale ja nie chcę zobowiązań" - ale ta wisienka na torcie, to dopiero
                        "po fakcie". A może bardziej "honorowo" i "z jajami" byłoby nie iść do łóżka i
                        odpuścić zanim dziewczyna się zaangażuje?
                        • tytus_flawiusz Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 22:53
                          magdaina napisała:

                          co do zasad masz rację Bejbe, co do reszty, to nie pamiętam byśmy mieli szczęście zapomnieć się razem :-)
                • kalllka Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 22:10
                  agniessia,
                  jajami sie nie mowi, mowi sie usty mimo wszystko,
                  i patrz na wargi, na wargi patrz zwlaszcza jak mowi flaut:)
                  tak zupelnie ad hoc
                  masz wyjatkowo wyrobione zdanie na temat;jednoznacznie bowiem zidentyfikowalas,choc z oddali, problem autorki. zrozumiale to jednak bo przeszlas zdaje sie podobna "traume"i potrzebna Ci do omawian,nastepna ofiara meskich niezdecydowan:)
                  wspolczuje.
                  pap
                  • agnessia Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 22:22
                    kalllka napisała:

                    > agniessia,
                    > jajami sie nie mowi, mowi sie usty mimo wszystko,
                    > i patrz na wargi, na wargi patrz zwlaszcza jak mowi flaut:)

                    WHAT ???

                    > tak zupelnie ad hoc
                    > masz wyjatkowo wyrobione zdanie na temat;jednoznacznie bowiem zidentyfikowalas,
                    > choc z oddali, problem autorki.

                    a skad ta pewnosc,ze z oddali. kolezanka siedzi obok i mamy niezly ubaw :))))

                    zrozumiale to jednak bo przeszlas zdaje sie po
                    > dobna "traume"i potrzebna Ci do omawian,nastepna ofiara meskich niezdecydowan:)
                    > wspolczuje.
                    pap

                    nie potrzebuje twojego wspolczucia. pap
                    • haldeman79 Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 23:01
                      agnessia napisała:


                      > a skad ta pewnosc,ze z oddali. kolezanka siedzi obok i mamy niezly ubaw :))))

                      No skoro zabawiasz się z koleżanką to w czym problem? Musicie się publicznie
                      zabawiać inaczej wam nies****?
                      • magdaina Re: sprawa jest prosta 07.12.09, 23:05
                        Ej, zaraz - ja się do znajomości z agnessią nie przyznaję.
    • tow.ortalion Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 22:12
      No więc tak na poważnie - bo czasem sobie tutaj trochę żartujemy - to Twoja sytuacja jest czystą klasyką, znaną od początku świata i opisaną w mojej stopce.
      On, jak każdy mężczyzna chciałby jeszcze poszaleć i nacieszyć się wolnością, ale czuje, że pomału trudno mu bez Ciebie żyć i panicznie walczy w sobie z tym uczuciem.
      Ty, jak każda kobieta myślisz o swoim przyszłym życiu, żeby go spędzić przy odpowiedzialnym, kochającym i wiernym mężczyźnie i wszelka niepewność uświadamia Tobie, że tracisz cenny czas, bo za chwilę zostaniesz po prostu na lodzie i będziesz musiała zaczynać wszystko od nowa.
      On liczy na to, że jak nie Ty to bez problemu inna się znajdzie, kiedy już rzeczywiście będzie chciał się ustabilizować - jeśli w ogóle kiedyś będzie chcieć.
      Ty chcesz mieć jasną deklarację, bo zegar biologiczny coraz głośniej Ci tyka.
      Co zrobić? Użyj kobiecych metod, kobiecej kokieterii i przewrotności.
      Zapytaj swojej babci, jak to się robi.
      Jeśli Tobie na nim rzeczywiście zależy i jesteś pewna, że to ten, ojciec Twoich dzieci, Twoje oparcie na resztę życia musisz rozpocząć grę i w sposób inteligentny go do siebie przekonać - ogranicz widzenia ofiary, dozuj mu swoją obecność, ale jak już będziecie razem spraw, aby chwile te były najmilszymi momentami w jego życiu.
      Kłótnie odpadają. Jeśli to nie zadziała i przestanie starać się o czas spędzany z Tobą znaczy, że nie pasujecie do siebie/nie jest Ciebie godzien (niepotrzebne skreślić) i daj sobie z nim spokój.
      Bo w takiej sytuacji nie ma sensu kopać się z koniem i rzeczywiście możesz stracić tylko czas i następną szansę.
      • cartahena Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 22:17
        Wreszcie jakas konstruktywna odpowiedz ze strony faceta.
      • magdaina Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 22:24
        tow. ortalion - jedno słowo: dziękuję.

        Jeden komentarz: prawie we wszystkim, co napisałeś masz rację. Jak bardzo jesteś
        bliski prawdy może potwierdzić tylko on.

        Co prawda nie chcę mieć jasnych deklaracji teraz (bo może nie mam jeszcze takiej
        pewności, o której piszesz), ale nie wykluczam, a nawet zakładam że prędzej czy
        później będę chciała - kobiety w końcu nie są jak wino ;-)
        Nie chcę prowadzić gier. Nie pójdę już z nim do łóżka - ale nie dlatego żeby
        poczuł co traci, zatęsknił itp. Tylko dlatego, że do tej pory jeszcze żyłam jego
        słowami z przeszłości (kiedy nie deklarował tak jasno i otwarcie czego chce),
        ale teraz do mnie dotarło jak on to widzi i skoro czegoś nie chce to ja nie będę
        na siłę go przekonywać, a darmową panienką też nie jestem więc najlepiej będzie
        jak ja znajdę kogoś, dla kogo perspektywa bycia ze mną nie będzie tak "męcząca"
        a on towarzyszkę do luźnych zabaw. A jeśli coś się między czasie zmieni i nie
        będzie za późno... po prostu czas pokaże jak było naprawdę.
      • agnessia Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 22:28
        nie nie. jesli rozpozna,ze facet chce sie jeszcze wyszalec to ja bym sobie dala
        spokoj. przeciez nie chodzi o to zeby faceta nawracac.
        czy jak wy to rozumiecie ???
    • lolcia-olcia Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.12.09, 23:34
      I czym się przejmujesz? Jak nie chce to bez łaski nie wie jaki
      zaje***ty seks traci:) tego kwiatu pół światu, nie ten to inny się
      znajdzie:)
    • naonja81 Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 08.12.09, 08:38
      to znaczy to "nie chcę się wiązać".
    • mrow.ka1 Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 08.12.09, 09:56
      To znaczy że nie chce z Tobą być.
      Dajesz mu tylko seks i to jemu wystarcza, niczego więcej nie chce. Może i ma
      kogoś z kim jest w związku.
      Przestań z nim uprawiać seks i najlepiej zerwij kontakt. Faceci nie łączą uczuć
      z seksem.
      • tow.ortalion Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 08.12.09, 11:14
        mrow.ka1 napisała:

        Faceci nie łączą uczuć z seksem.

        -----------------------

        A z czym łączą?
    • j-k Facet mówi "nie chcę się wiązać"... no to nie chce 09.09.16, 00:19
      ale interesuje go dlugotrwaly romans.

      tesz to lubie.
    • asfo Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 17.09.16, 23:50
      Jak twierdzi, że nie chce się wiązać, a ty chcesz, to należy poszukać innego zamiast bezsensownie rozkminiać i dzielić włos na czworo. Możesz delikwenta uprzejmie poinformować, że ty się jednak planujesz wiązać więc nie widzisz perspektyw w dalszym spotykaniu się. Jeśli tylko tak sobie gadał, to szybko zmieni zdanie, a jak faktycznie nie planuje się wiązać, to nie będziesz traciła czasu bez sensu.
    • pigwa_anyz Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 08.10.16, 21:45
      Jeżeli facet nie chce się wiązać to raczej nic go do tego nie przekona. Czasami bywa tak, że sprawy najlepiej same się rozwiązują gdy nie ingerujesz w ich naturalny przebieg. Może tym razem też tak trzeba zrobić?
    • szymonkar89 Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 26.10.16, 11:49
      Nie powinnaś naciskać, ale też niech Ci się zapali w odpowiednim momencie światełko ostrzegawcze. Może byc tak, że jesteś dla niego na chwilę, a później, czego nie życzę, znajdzie inną, młodszą, wyluzowaną. Ślub - nie koniecznie, ale niech się określi, co dalej?
      • 7elita Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać". 12.11.16, 00:56
        Ja bym była szczera i powiedziała wprost czego chcesz, uważam że nie powinnaś się tego bać. Dlaczego mu nie powiesz że seks ci nie wystarcza? Dlaczego nie powiesz że się angażujesz i boisz się zranienia? Że jeśli nie chce się wiązać niech ci pozwoli poszukać związku? Po tym daj mu chwilę zapewnij że jest ważny dla Ciebie i poczekaj kilka dni na reakcję. Ja mam partnera i oboje wiemy czego chcemy, seks jest bardzo ważny, naprawdę ważny ale wiem że czujesz że przekraczasz swoje granice i źle się z tym czujesz. Trzymam kciuki i jak mówię rozmawiajcie osobiście bym go nie skreslala bo czyny mówią co innego a niektórzy są mniej wylewni.
    • odczepcie_sie Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 27.06.17, 12:46
      Dla mnie to jakieś schizofreniczne zachowanie.
      • j-k ze niby, co ? 05.08.17, 18:14
        odczepcie_sie napisał(a):
        > Dla mnie to jakieś schizofreniczne zachowanie.


        ze niby, co ?
        mowienie prawdy - to schizofrenia ?

        lepsze byloby zachowanie "tradycyjne" - czyli sciemnianie - tak dlugo , jak sie da ?
        mozna by potem poplakac na foro w stylu :)

        - "kolejny oszust, mowil mi o milosci, ale jak pieknie klamal..." :)
    • inseg Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 07.11.17, 21:19
      Facet jak kocha to chce się związać. Chce mięć Cie tylko dla siebie ......Proste jak budowa cepa. Po deklaracji " nie chce się wiązać... palec wskazujący wędruje w kierunku jego walizki i drzwi ...Kochanie masz jeszcze alternatywę ... mówię . Jeszcze są burdele ... Cmok na dowodzenia w czoło i bochenek chleba ....papappa kochanie ...
    • designindigital Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 01.01.18, 04:22
      oj tam, lubi, martwi sie, popuka, Ty tez zadowolona jak mniemam i jest git. Tylko - jak to durna baba juz pisze teorie ;] Zluzuj, pobzykaj sie, pobaw, badz fajna to Ci minie. JAk nie to idz na leki ;]
    • mabiwy Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 17.02.18, 00:30
      wierz, że nie chce. Decyzja, co do reszty zależy od Ciebie.

      powodzenia
    • sexytenss Re: Gdy facet mówi "nie chcę się wiązać"... 28.06.18, 04:35
      home
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka