Dodaj do ulubionych

Akceptacja cudzych dzieci

26.12.09, 12:17
Pytanie do panow.Czy moglibyscie zaakceptowac trojke nie waszych
dzieci? jesli tak-to co wami kieruje w podjeciu takiej decyzji?
Zawsze myslalam,ze mezczyzna nie chce kobiety z dziecmi,ale
akceptowac kogos z 3 czy nawet 5 dzieci-to dla mnie rzadko spotykane.
Nie wazne-pytanie jest do was.Hej!
Obserwuj wątek
    • berta-live Re: Akceptacja cudzych dzieci 26.12.09, 12:28
      No popatrz, taka Madonna ma 4 dzieci a Jezus ją chce. I jeszcze jej 50 stuknęła.
      • viviene Re: Akceptacja cudzych dzieci 26.12.09, 12:53
        to chyba zależy od człowieka.,nigdy moze nie pokochac ale
        akceptowac owszem,zalezy rowniez od wieku dzieci etc.
        Rzadko kiedy mezczyzna chce brac sobie na głowe taki bagaz,zreszta
        jak i kobiety choc wydaje mi sie ze jednak mezczyzni sa bardziej
        tolerancyjni niz kobiety w tym temacie..

        Berta obys wieczna panna była bezdzietna i nie starzej sie!! :)
        • 1rape1 Kobieta z dzieckiem-mi 02.01.10, 17:25
          Baardzo bogata i baardzo piękna to i owszem ,chociaż niechętnie ;)
    • seth.destructor Re: Akceptacja cudzych dzieci 26.12.09, 13:57
      Może możliwość oglądania dzieci jest ważniejsza...
    • men1972 Re: Akceptacja cudzych dzieci 26.12.09, 16:46
      Nie.
    • tow.ortalion Re: Akceptacja cudzych dzieci 26.12.09, 21:55
      Myślę, że jakiś pedofil mógłby zaakceptować.
      Normalny, zdrowy mężczyzna raczej nie.
      No może jeszcze jakiś bezpłodny.

    • ona_37 Re: Akceptacja cudzych dzieci 26.12.09, 22:13
      Najczęsciej akceptacja dzieci obcych zdarza się,kiedy oboje są wdowa/c.
      • mausi12 Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 00:16
        ...a jak nie sa wdowcami?
        Czy juz naprawde ktos musi byc pedalem,albo bezplodnym facetem,aby
        zaakceptowal cudze dzieci?Mi sie wydaje,ze tzw."prawdziwy
        mezczyzna"to cos wiecej....To ogolne podejscie do
        zycia,myslenie,doswiadczenie,odpowiedzialnosc,akceptacja i wiele
        innych rzeczy.Zadalam Wam to pytanie,bo sama kiedys zadalam pewnemu
        mezczyznie-to samo pytanie.Powiedzial,ze "oczywiscie,nie mam
        problemu,lubie dzieci,mam pieniadze,a jesli kobieta mi odpowiada-
        akceptuje ja ze wszystkim co ona posiada".
        Moze jest tak,ze.....to wlasnie PRAWDZIWY MEZCZYZNA potrafi takie
        rzeczy zaakceptowac.Jak sie zakocha i mu zalezy na kobiecie to mi
        sie wydaje,ze nie ma problemu.
        • ona_37 Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 09:57
          Owszem prawdziwy mężczyzna ale gdy POKOCHA kobietę jest wstanie zaakceptować ją z "bagażem" a nie gdy się ZAKOCHA,zakochanie to chwilowe zauroczenie bardzo szybko mija.To tylko moja opinia i nikt nie musi sie z nia zgadzać.
        • tygrysio_misio Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 10:31
          no i zabrzmialo to jakby akceptowal wszytskie rzeczy kobiety...a
          dzieci to nie rzeczy... to sa osobne osoby i nie przynaleza do
          kobiety... trzeba pokochac/polubic je osobno

          a poza tym poczytaj sobieo tym co to jest homoseksualizm a co
          pedofilia
          • ona_37 Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 14:55
            Kobieta z "bagażem" to...kobieta z dziećmi,jak widać każdy inaczaczej interpletuje i nie czyta tekstu z zrozumieniem.
    • tytus_flawiusz Re: Akceptacja cudzych dzieci 26.12.09, 23:39
      dzieci pewnie tak, bachorów, którym chora mamusia rekompensuje swoim kretyńskim
      zachowaniem dzieciństwo pozbawione ojca - nie !
      • mausi12 Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 15:36
        Jak sie zakocha to juz od poczatku wie co bierze.Jak nie akceptuje
        kobiety to nie akceptuje jej dzieci-czy to jest jedno czy dwoje.Co
        powiesz o facecie,ktory te dzieci"zrobil",a pozniej nawet nie trzyma
        z nimi kontaktu?Tez pedofil,a moze pedal?Niech facet nawet jest na
        poczatku bardzo zakochany,ale to zadaniem kobiety jest mu
        powiedziec "na czym stoi",a "rozowe okulary"nie maja tutaj nic do
        znaczenia.Jak facet jest odpowiedzialny i dojrzaly to nie jest
        argument,ze zakochanie go zaslepia.Takie moje zdanie.Jednak jak
        czytam,ze akceptuja pedofile i pedaly-to nie moge wyjsc z podziwu
        jakie madre osoby pisza na taki temat......
        Jakbym byla pedalem,to....szukalabym faceta z dziecmi,a nie kobiety.
        • tytus_flawiusz Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 16:01
          nic nie zrozumiałaś z mego wpisu, ech
        • lolcia-olcia Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 17:38
          Czasami rozpuszczone dzieciaki potrafia skutecznie ostudzić uczucie.
          jak matka jeszcze im na to pozwala, akceptuje takie zachowanie to
          tym samym sobie zamyka drogę, życie z nią to i życie z jej
          rozpuszczonymi dzieciakami. Niestey nie da się ich wyciąć z życia.
    • showmessage Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 17:59
      Nie widzę problemu. Dzieci to dzieci. Dużo trudniejsze myślę dla nich
      jest zaakceptowanie nowego faceta mamy. Myślę, że niezwykle istotne
      byłoby ustalenie reguł na samym początku. Ja widzę dwa warianty.
      Pierwszy w którym aspirowałbym do roli ojca i brał czynny udział w
      wychowaniu. Drugi to taki, że ja nie wychowuję, ale też się nie
      poczuwam do obowiązków wynikających z posiadania dzieci. Opcje są
      więc dwie a wybór pozostawiłbym partnerce. Nie byłoby opcji zmiany
      późniejszej jednego wariantu w drugi. To zbyt poważna kwestia żeby
      mieszać dzieciakom w głowach.
      • mausi12 Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 18:22
        Dziekuje!nareszcie ktos na poziomie mi odpisal.Masz racje i
        wiesz...ja bym wlasnie tak zrobila na miejscu jakiejs
        kobiety.Poprostu od poczatku zastosowala jedna z metod,ktore
        podajesz.Fajnie myslisz,musze przyznac,ze madry facet z Ciebie!
        Pozdrawiam.
    • marripossa Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 19:45
      Ja mieszkam w Kanadzie i tutaj to normalne. W obydwie strony na dodatek, tzn.
      kobiety też wiążą się z dzieciatymi mężczyznami. Nikt się temu nie dziwi ani
      nie dyskutuje o tym. Ot, życie.
    • kotek.filemon Re: Akceptacja cudzych dzieci 27.12.09, 22:23
      Własnych bym nie zaakceptował a co dopiero cudze.
    • varia1 Re: Akceptacja cudzych dzieci 28.12.09, 01:04
      co prawda nie jestem mężczyzną ale temat jest mi bliski
      mam dwie córki, a mój partner ma syna, którego sam wychowuje... od początku naszego związku było wiadome że mamy od tej pory troje dzieci... niebawem zamieszkamy razem
    • purchawkapuknieta Re: Akceptacja cudzych dzieci 28.12.09, 07:42
      odpowiem za panów. jesli są pełnoletnie i mieszkają na antypodach- czemu nie.
    • marcin_650 Re: Akceptacja cudzych dzieci 28.12.09, 19:54
      po pierwsze nie bierze się poorodowej rozklapciochy
      po drugie za jakie gzrechy mam charowac na cudze bachory i je
      wychowywać (ten co je zpłodził będzie sobie sporty i inne pasje
      uprawaił a ja mam miec przesrane?)
      nie nie moja droga niech sie męczy ten co zamoczył
      • evela1982 Re: Akceptacja cudzych dzieci 03.01.10, 18:48
        marcin_650 napisał:

        > po pierwsze nie bierze się poorodowej rozklapciochy

        Mięsnie Kegla i jest OK;). Poza tym twoja matkka tez kiedys sie
        nacierpiała by z jej "rozklapiochy" mógł wyjsc twoj łeb, a potem
        ręce i cala reszta! I fajnie jest życ...prawda???? cieszysz sie,ze
        sie urodziłes prawda??? Ogolnie fajne jest zycie co nie?:)Na tej
        planecie powinny rodzic sie tylko kobiety...
        • 1rape1 Re: Akceptacja cudzych dzieci 03.01.10, 20:19
          evela1982 napisała:

          > marcin_650 napisał:
          >
          > > po pierwsze nie bierze się poorodowej rozklapciochy
          >
          > Mięsnie Kegla i jest OK;). Poza tym twoja matkka tez kiedys sie
          > nacierpiała by z jej "rozklapiochy" mógł wyjsc twoj łeb, a potem
          > ręce i cala reszta! I fajnie jest życ...prawda???? cieszysz sie,ze
          > sie urodziłes prawda??? Ogolnie fajne jest zycie co nie?:)Na tej
          > planecie powinny rodzic sie tylko kobiety...


          Luznej,kulturalniej brzmi :)
          • evela1982 Re: Akceptacja cudzych dzieci 03.01.10, 22:25

            Luznej,kulturalniej brzmi :)

            Na szczescie ta czesc ciala kobiety jest tak elastyczna,ze da sie
            temu zaradzić lub poradzić.
            • 1rape1 Re: Akceptacja cudzych dzieci 04.01.10, 09:39
              evela1982 napisała:

              >
              > Luznej,kulturalniej brzmi :)
              >
              > Na szczescie ta czesc ciala kobiety jest tak elastyczna,ze da sie
              > temu zaradzić lub poradzić.

              Filmy instruktażowe dostępne w internecie,temu zaprzeczają.
              np. dziele "Rocco Invaders" ,czy w wiekopomnym dziele "Mature and Junge Manschen"
              • evela1982 Re: Akceptacja cudzych dzieci 04.01.10, 13:05
                A to filmy porno jak sie domyslam???? To co sie dziwisz,ze są
                bardziej "rozklapciochane" niz jungen manchen. Te jungen tez takie
                bedą. Ja tam wole oglądać filmy instruktazowe np. jak cwiczyc
                mięsnie Kegla itp.
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Żaden problem 02.01.10, 20:46
      o ile te dzieci to kilkunastoletnie córki z wielkimi cyckami.
      • evela1982 Re: Żaden problem 03.01.10, 18:50
        diabel-tasmasnki-reaktywacja-d napisał:

        > o ile te dzieci to kilkunastoletnie córki z wielkimi cyckami.

        Hahahaha przepraszam, ale odbiło mi się bigosem...
        • markac28 Re: Żaden problem 04.01.10, 09:48
          Mężczyzna, który kocha jest w stanie zaakceptować wszystko co jest
          związane z kobietą (nawet dzieci). Ten,któremu chodzi tylko o sex,
          na pewno ich nie zaakceptuje, bo dzieci to dla niego zbędny balast.
          Najlepiej opisali to powyżej erotomani niestety gawędziarze.
          • 1rape1 Re: Żaden problem 04.01.10, 10:02
            markac28 napisała:

            > Mężczyzna, który kocha jest w stanie zaakceptować wszystko co jest
            > związane z kobietą (nawet dzieci). Ten,któremu chodzi tylko o sex,
            > na pewno ich nie zaakceptuje, bo dzieci to dla niego zbędny balast.
            > Najlepiej opisali to powyżej erotomani niestety gawędziarze.

            Żałosne ;)
            Tej kobiecie na pewno nie zależało na seksie ,święta dziewica!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka