Dodaj do ulubionych

Publicznosc i Intymnosc Seksu

06.01.10, 19:26
a (priori) - prosze nie poprawiac pisowni.
Pojecia (a nie konkretne, pojedyncze zdarzenia)
opisuje z duzej litery.


DO CNA rozbawilo mnie bajdurzenie na FK o Intymnosci Seksu.

Intymnosc Seksu zwiazania jest z Ideologia Mieszczanstwa
czyli w Europie Zach. od ca. 1600 r. ne.
w Europie Wsch. od ca. 1800 r. ne.

Cala zas historia ludzkosci , to historia publicznego uprawiania seksu
- gdyz plemiona muisialy trzymac sie kupy w nocy i wieczorem przy ognisku :)

Imperium Rzymskie podobnie. Chyba nie warto przypominac publicznego seksowania sie cesarzy i senatorow przy dobrym winie, muzyce i obsludze do stolu...

Nie gorzej bylo ze Szlachta i Rycerstwem.
w Sredniowecznej i Renesansowej Europie.
Uzywano sobie tez calkiem swobodnie i bez krepacji.:)

Dopiero w/w Mieszczanstwo i Protestantyzm przelamalo te tradycje.
Lud sie jeszcze trzymal starych zasad i swobody, ale jak wyzej wspomnialem - w latach 1600 (zachod) - 1800 (wschod) rowniez Intymnosc Seksu przejal.

Trwalo to do roku 1968 - gdzie m. in. Ruch Hipppies o swobodzie
i Publicznosci Seksu przypomnial (Seks Party etc...)

Epidemia AIDS - troche te tendencje zdusila, lecz chyba juz jej nie zgasi :)))





Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 06.01.10, 19:33
      poprosiłbym jakieś linki (albo chociaż tytuły) poważnych historycznych
      opracowań odnoszących się do tych wszystkich hollywoodzkich legend dotyczących
      średniowiecznych gang-bangów, weselnego rznięcia na stole i obnoszenia się z
      pokrwawionym prześcieradłem (tylko skoro rozdziewiczenie było publicznie podczas
      wesela, to skąd to prześcieradło ?)

      moja prośba jest jak najbardziej poważna
      • facettt Publicznosc i Intymnosc Seksu cd. 06.01.10, 19:54
        tytus_flawiusz napisał:
        (tylko skoro rozdziewiczenie było publicznie podczas
        > wesela, to skąd to prześcieradło ?)

        Pomylilo Ci sie, hloopcze, moze cos z Islamem?
        Gdyz
        a) tradycja "przescieradla" nie jest europejska tradycja.
        b) a publiczna defloracja dotyczyla tylko owczesnych "wyzszych sfer"

        A BTW - ostatnio od upadku komuny malo czytam,
        mam blade pojecie o TiVi i Hollywood .

        Ale kiedys cos podrzuce - skoro PRAGNIESZ.
        Taki wrazliwy jezdem.
        • tytus_flawiusz Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu cd. 06.01.10, 20:00
          facettt napisał:

          > Pomylilo Ci sie, hloopcze,

          to nie ja wypisuję te rewelacje na forum obok, tylko Sementu, jego prostuj, ja sobie spokojnie poczekam na źródła.
          • lepian4 Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu cd. 07.01.10, 04:19
            Takie sa juz uroki nauki powszechnej dla wszystkich.
            Pozniej wszystkim sie wydaje, ze to co banalne, proste i pospolite,
            jest dla wszystkich normalne

            Mozna poczytac chocby "Historie seksualnosci" Foucault Michela.
            Pozniej mozna spalic sie jedynie ze wstydu na mysl o wczesniejszych
            autorefleksjach.
        • modrooka Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu cd. 07.01.10, 09:43
          Dołączam się do prośby tytusa. Tez sobie chętnie poczytam o publicznym
          r..nięciu. Lubię kuluarowe historie. Zawsze jest czym zabłysnąć podczas przyjęcia :)
    • twojabogini Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 07.01.10, 10:48
      Odjechałeś. A już z tymi plemionami to zupełnie. Weźmy takich
      Indian - skoro tak lubili publiczny seks, to po co budowali sobie
      odrębne tipi na każdą rodzinę? Dodam też, że indiańskie ogniska
      kończą się orgią tylko na pewnej kategorii filmów.
      Twoje datowanie powstania mieszczaństwa też jest dość oryginalne.
      Czemu przyjąłes akurat takie cezury?

      Co do Rzymu - masz i nie masz racji - weźmy takiego Kaligulę
      uwielbiał publiczne orgie. Ale to był wyjątek. Co do przeważającego
      okresu trwania Imperium Romanum - obowiązywała surowa moralność,
      zdrada małżeńska była karana. Inna sprawa że oprócz iustum
      matrimonium (odpowiednik naszego małżeństwa) istniała również
      możliwość zawarcia małżeństwa na rok. W ucztach uczestniczyli
      wyłącznie mężczyźni, więc nie wiem jak ten seks publiczny mial się
      odbywać (zmiana nastapiła u schyłku imperium - i zapewne do tego
      nawiazujesz, ale to był schyłek, dekadencja, a nie norma epoki).
      Obok męzczyzn udzial w ucztach brały z czasem równiez hetery, a po
      podpobojach - tancerki. Jednak byly to przyjęcia bardziej o
      charakterze japońskich przyjęć z gejszami, z tym, że gejsze
      doceniano jako słodkie estetyczne zabaweczki, u heter ceniono zas
      walory intelektualne i mogły brac pełnoprawny udział w dyskusji.
      Seks z heterami i gejszami owszem uprawiano - ale w zaciszu alkowy -
      intymnie - nie publicznie. Mężczyźni korzystajacy z uslug heter
      mieli niższą pozycję. Były tez prostytutki, ale korzystanie z nich
      przez patriarchę rodu, lub przez niedopilnowanych członków rodziny
      (młodsi mężczyźni tez znajdowali się pod patria)degradowało cały
      społecznie cały ród.

      Istniała prostytucja sakralna (sam akt odbywał się w warunkach
      intymności), święta o charakterze orgiastycznym (tyle, ze nie jak na
      pornosikach kazdy z każdym - dobierano się w pary, po ciemku a nie
      pod lampami rozstawionymi na planie, zeby wszystko było lepiej
      widać).

      Zaczynam się zgadzać z Korwinem. Powszechna edukacja to strata
      publicznych pieniędzy. Nie tylko nicnie wnosi, ale pcha umysły
      maluczkich na niebezpieczne tory w ktorych rodzą się wynaturzone
      koncepcje. twoje koncepcje pchaja z kolei mój umysł na niebezpieczne
      tory - gdy juz zgadzam się Korwinem - moja wiara w człowieka ulaga
      zachwianiu.
      • facettt Mieszczanstwo i jego historia 07.01.10, 17:47
        twojabogini napisała:
        > Twoje datowanie powstania mieszczaństwa też jest dość oryginalne.
        > Czemu przyjąłes akurat takie cezury?

        Cieszy mnie, ze sklaniasz sie ku moim argumentom :)

        A ad meritum: datowanie powstania Mieszczanstwa moze i musi uwzgledniac rozne kryteria.

        Przyjalem kryterium POLITYCZNE, czyli pewne usrednienie:
        1600 - to rok - gdy mieszczanstwo w Europie zachodniej zaczelo
        byc wplywowe i opiniotworcze (jasne, ze we Flandrii i Wloszech nastapilo to wczesniej - lecz np. we Francji 100 lat pozniej)

        Podobnie z Europa Srodkowo-Wschodnia.
        Czechy, Wegry - byly tu na poziomie Francji.
        Polska, Rosja - etc - to ca. lata 1830 -1860 (a czesto nawet pozniej)
        • twojabogini Re: Mieszczanstwo i jego historia 08.01.10, 12:57
          facettt napisał:

          > Cieszy mnie, ze sklaniasz sie ku moim argumentom :)

          Rozbawiłeś mnie i rozbroiłeś :) Nawet Schopenhauer w swojej Erystyce
          nie wymyślił tak bezczelnego zagrania jak określenie polemicznej i
          uargumentowanej wypowiedzi przeciwnika w dyskusji jako "skłaniania
          się ku moim argumentom".
          Teraz idiotycznie chichotam do monitora, bo nie omieszkam zastosować
          tej taktyki w realu. Najwięcej czasu zajmuje zawsze dogadanie
          punktów spornych umowy - już widzę miny panów, którym pozwolę się
          wygadać dlaczegóż to nie mogą przystać na proponowane warunki, a
          potem podsumuję ich krótkim "Cieszę się, ze skłaniaja się panowie ku
          naszym argumentom". Toz to czyta perwersja :)
          • facettt Mieszczanstwo i jego historia cd... 09.01.10, 09:10
            Cieszy mnie Twe poczucie humoru :)

            A teraz argumenty (merytoryczne) poprosze.
      • romarrio Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 07.01.10, 20:26
        dokladnie,
        zbyt szerokie uogolnienie,
        co innego Kaligula, a co innego August etc

        oczywiscie w historii byly okresy bardziej i mniej liberalne,
        ale nie mozna mowic o intymnosci jako o nowym wynalazku (sic!)

    • facettt zbiorczo - i Xsiaze Jozef Poniatowski :) 07.01.10, 17:31
      Widze, ze dziecia (plci zenskiej, rzecz jasna) - gdyz jaki mezczyzna mialby Interes w polemice ze mna - nieco mi sie
      tu poplakaly :)

      Przypomnijmy wiec naszego dzielnego Jenerala i Xsiecia
      - co to byl chlubnie zginal - topiac sie w wodach Jestery (1813).

      To ostatni z Wielkich dawnej Rzeczpospolitej - tymczasem w lozku poczynal sobie rownie dzielnie :)

      Nie dosc, ze mial zwyczaj beztrosko romansowac w loziu, gdy sluzba donosila mu wina i posilki - to jeszcze mial brzydki zwyczaj przyjmowac w lozkowej sytuacjach zaufanych oficerow, ktorzy zdawali mu relacje z sytuacji politycznej :)

      Za cnote uwazam jednak jego odpowiedzialnosc :)
      Nie dosc, ze przejmowal sie losem (upadlej juz) Rzeczpospolitej
      to przejmowal sie rowniez losem swoich kochanek - z dobrych szlacheckich rodow.

      A gdy taka mu sie znudzila - wzywal jakiegos poslusznego oficera
      z tymi oto slowami:
      - Pulkowniku Kalinski - bierzecie Zosie Zawislanska,
      panne szlacheckiego pochodzenia - za zone...

      Zgoda?

      Trzeba jednak przyznac, ze nasz ostatni Krol Stasio (Poniatowski)
      (wuj Xsiecia Jozefa) mimo, ze TEZ niezlym kobieciarzem byl
      - optowal jednak za Intymnoscia Seksu :)))

      PS. O Krolu Jagielle i jego haremie juz nie wspomne
      - gdyz mi sie zwyczajnie nie chce.

      • tytus_flawiusz Re: zbiorczo - i Xsiaze Jozef Poniatowski :) 07.01.10, 17:58
        z jakiego dzieła te wynurzenia ?
        • facettt Re: zbiorczo - i Xsiaze Jozef Poniatowski :) 07.01.10, 18:33
          tytus_flawiusz napisał (?) :

          > z jakiego dzieła te wynurzenia ?


          Z c(i)aloksztaltu TiTi.
          A gdybym dawal wiare (jakiemukowiek) jednemu autorowi,
          np. Tobie - juz dawno bylbym gdzie indziej, niz jezdem :)
          • tytus_flawiusz Re: zbiorczo - i Xsiaze Jozef Poniatowski :) 07.01.10, 18:46
            facettt napisał:

            > A gdybym dawal wiare (jakiemukowiek) jednemu autorowi,

            podam Ci dwóch: Bielecki, Skowronek. Ani jeden ani drugi takich szczegółów nie
            potwierdza. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, byś mógł podać jeszcze dwóch,
            którzy takie niuanse pożycia zdolni byli udokumentować
            • facettt Re: zbiorczo - i Xsiaze Jozef Poniatowski :) 07.01.10, 18:54
              tytus_flawiusz napisał:

              > podam Ci dwóch: Bielecki, Skowronek. Ani jeden ani drugi takich szczegółów nie potwierdza.

              - nie moje to zmartwienie
              a ze zmyslaniem skonczylem w 1989

              teraz juz nie musze.
              natomiast autorow o tym piszacych byla cala masa.

              Z brzegu:
              - Samsonowicz
              - Bogucka

              i cala plejada innych.
              I tylko mi nie mow, ze PRL-owscy historycy z "ukazu"
              Obsmiewali dawna Rzeczpospolita :)))
              Raczej przeciwnie.
              Mowili o ty, (o czym pisze) na marginesie.
              A ze ten MARGINES jest dosc interesujacy
              - to polecam dalsze studia :)))


              • tytus_flawiusz Re: zbiorczo - i Xsiaze Jozef Poniatowski :) 07.01.10, 19:11
                > teraz juz nie musze.
                > natomiast autorow o tym piszacych byla cala masa.

                dziwne, że w tej masie nigdy nie natrafiłem na ani jeden opis orgietek organizowanych przez Pepiego (o udokumentowanym nie wspomnę)

                > Z brzegu:
                > - Samsonowicz
                > - Bogucka

                Można tytuły ? Bo chętnie przeczytam opis jak to Pepi posuwał panienkę wydając rozkazy np. dotyczące bitwy pod Raszynem
                • facettt Prosba. 07.01.10, 19:22
                  na forach ogolnych (FM, FS, FK)
                  rozmawiam tylko z kobietami.
                  taka mam nature.
                  zdania mezczyzn mnie nie interesuja.
                  jezeli tematy historyczne Cie pociagaja, hloopcze
                  zapraszam na forum historia.
                  • modrooka Re: Prosba. 07.01.10, 22:25
                    Facettt, chyba jednak nie wybrnąłeś z tej dysputy - z wielkim żalem stwierdzam
                    • facettt a po co? 08.01.10, 16:04
                      modrooka napisała:

                      > Facettt, chyba jednak nie wybrnąłeś z tej dysputy - z wielkim żalem stwierdzam

                      a po coz mialbym ?
                      rzegrac z Flaviuszem, to jak wygrac z innymi :)
                      Poza tym on to lubi (wygrywac) wiec dlaczego nie mialbym mu
                      pojsc na reke, skoro wiem, ze i tak zrobi mi w(brew) :)
            • facettt PS. 07.01.10, 18:58
              Passusy kazdemu sie zdarzaja.

              Podane przeze mnie nazwiska

              Nie maja nic wspolnego z PRL-owskimi historykami
              (jak np. Prof. Kowalski)

              To jedynie historycy, ktorym bylo dane pisac w okresie PRL-u.
      • zorka888 Re: zbiorczo - i Xsiaze Jozef Poniatowski :) 11.01.10, 22:51
        Nie rob mi tego!!!wspomnij Jagiełłę...zostala tam chociaz jedna virgo inacta???
    • drwallen wtedy było niewolnictwo 07.01.10, 17:53
      Wtedy panowało niewolnictwo - jak chcecie się cofać do tamtych czasów to po
      całości! Orgie i mulatki po 5 zł!
      • iwona334 nie zanizaj beznadziejnie cen 07.01.10, 18:36
        drwallen napisał:

        > Wtedy panowało niewolnictwo - jak chcecie się cofać do tamtych czasów to po całości! [b]Orgie i mulatki po 5 zł!


        Chyba przynajmniej po 5 EURO?
        Trzymaj poziom UE
        Mulatkom tez sie cos z niej nalezy
        • drwallen Re: nie zanizaj beznadziejnie cen 07.01.10, 19:22
          fakt - na zachodzie takie wyroby czekoladopodobne są w cenie od 15 euro za
          jednego gryza :D
          • iwona334 Re: nie zanizaj beznadziejnie cen 07.01.10, 19:57
            drwallen napisał:

            > fakt - na zachodzie takie wyroby czekoladopodobne są w cenie
            od 15 euro za jednego gryza :D

            To prawda
            I dlatego trzymajmy sie przyzwoitych cen Unii
            a nie tych rodem z Bialorusi

            • drwallen Re: nie zanizaj beznadziejnie cen 07.01.10, 20:39
              ale ja podałem cennik z Hannoweru :D hehehe
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Po lekturze tego watku nie mam juz wątpliowści 07.01.10, 20:19
      które choojki są humanistami ćwierćintelygentami. Jedyna przewaga tych typków
      nad w pełni inteligentnymi facetami jest taka że łatwiej przychodzi wkrecanie
      bab - pewnie z powodu mniejszych różnic intelektualnych.
      Napiszcie mi wiec ciulki ile macie juz na liczniku.
    • twojabogini Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 08.01.10, 13:10
      Co księcia Poniatowskiego - nawet źródła które wskazujesz nie podają
      nic wiarygodnego o ekshibicjonistycznych skłonnosciach owegoż. U
      samsonowicza - nul. Bogucka ma to do siebie, ze nie wskazuje źródeł -
      jej "Gorsza płeć" zniechęciła mnie do lektury czegokolwiek więcej
      co napisała, jak będę chciała czytać powieści - to znam paru
      lepszych autorów, naukowej i faktograficznej wartosci nie ma za to
      żadnej.
      Mogę nie znac wszystkich tytułów, więc jakbyś mi podał gdzie
      Samsonowicz tkk opisał księcia będę zobowiązana.

      Pomijam, że tak jak jeden Kaligula nie czyni ze wszystkich cesarzy
      sadystycznych zboczeńców, tak jeden ekshibicjonista nie świadczy o
      pozostałych ludziach epoki.
      • facettt jaki ekshibicjoniuzm, dziewcze ? 08.01.10, 16:09
        twojabogini napisała:

        > Co księcia Poniatowskiego - nawet źródła które wskazujesz nie podają
        > nic wiarygodnego o ekshibicjonistycznych skłonnosciach owegoż.

        A czyz ja pisze o jego ekshibicjonizmie ?
        Boj Ty sie Pana - Ty bezwstydna.

        Swoich oficerow przyjmowal ubrany przynajmniej w kalesony
        (no co najwyzej z golym torsem).

        A aktualna Panienka lezala w tym czasie grzecznie w loziu
        przykryta poboznie koldra.
        • izabella9.0 Re: jaki ekshibicjoniuzm, dziewcze ? 09.01.10, 21:33
          "Imperium Rzymskie podobnie. Chyba nie warto przypominac publicznego seksowania
          sie cesarzy i senatorow przy dobrym winie, muzyce i obsludze do stołu..."


          A potem Rzym upadł i mamy tutaj teraz państwo miasto zwane Watykanem

          Zróbmy sobie raz do roku państwowe zawody w dupczeniu na ulicy ale będzie ubaw
          potem weźmy maczugi i idźmy do lasów upolować obiad.Zwycięzca będzie mógł
          publicznie się "seksić" przez cały roku na środku miasta przez siebie wybranego.

          • facettt jaki ekshibicjonizm, dziewcze cd... ? 11.01.10, 10:59
            izabella9.0 napisała:

            > Zróbmy sobie raz do roku państwowe zawody w dupczeniu na ulicy ale będzie ubaw
            > potem weźmy maczugi i idźmy do lasów upolować obiad.Zwycięzca będzie mógł
            > publicznie się "seksić" przez cały roku na środku miasta przez siebie wybranego

            - tego sie nie da, bo tkzw. "prawdziwi Polacy" ruszyliby z widlami

            jednakze na niektorych amerykanskich campusach mimoi epidemii AIDS seks party
            kwitna w najlepsze :)

            wpuszczaja tam kazdego, kto przyprowadzi partnerke.
            warunek wejscia jest tylko jeden: swieze zaswiadczenie
            na nieobecnosc HIV-a :)

            • izabella9.0 Re: jaki ekshibicjonizm, dziewcze cd... ? 11.01.10, 13:02
              "- tego się nie da, bo tkzw. "prawdziwi Polacy" ruszyliby z widlami "

              Ale przecież "naturyści" będą mieć maczugi , dzicy ludzie powalali mamuty , daj
              im szanse .

              "jednakze na niektorych amerykanskich campusach..."
              "..swieze zaswiadczenie na nieobecnosc HIV-a :)"

              Gdyby to było w Polsce zapytałabym ile za takie zaświadczenie się płaci bo chyba
              nikt nie byłby tak głupi żeby miesiącami w kolejkach stać i dać się kłuć białej
              mafii "

              • aardwolf Re: jaki ekshibicjonizm, dziewcze cd... ? 11.01.10, 18:24
                > nikt nie byłby tak głupi żeby miesiącami w kolejkach stać i dać się kłuć
                białej mafii "

                Co Ty za wypisujesz, jakimi miesiącami.
                Test robi się od reki, nieraz wynik po 15 minutach.
                Mam za sobą ponad 50 testów wykonanych.
                • izabella9.0 Re: jaki ekshibicjonizm, dziewcze cd... ? 14.01.10, 11:40
                  służba zdrowia mi się tylko z kolejkami kojarzy .

                  ps: "Mam za sobą ponad 50 testów wykonanych. "
                  nie wiem czy jest się czym chwalić
    • twojabogini Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 11.01.10, 15:09
      Zamiast przygotowywać remont w weekend szukałam danych o podanych
      przez ciebie rewelacjach - również u przytoczonych przez ciebie
      autorów. Nul, zero, nic.
      Podaj jakieś źródła, bo tak to i ja mogę napisac: królowa Bona
      lubila drewniane wibratory, których nie używała jedynie w zamkowej
      kaplicy, poza tym wszędzie, dosłownie wszędzie. Pisał o tym
      Samsonowicz. Szukaj tatka latka.
      Co do argumentów merytorycznych podałam ich sporo. Na rzymaskich
      ucztach nie mogło byc orgii damsko męskich, jako że poczatkowo
      wogóle nie uczestniczyły w nich kobiety, a potem jedynie hetery, z
      którymi nie uprawiano publicznie seksu. Itp., itd.
      • obrotowy Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 11.01.10, 15:48
        twojabogini napisała:
        jako że poczatkowo
        > wogóle nie uczestniczyły w nich kobiety, a potem jedynie hetery,
        z którymi nie uprawiano publicznie seksu. Itp., itd.

        To sie zgadza, rola kobiet przez dlugi okres dawnego Rzymu byla politycznie
        ograniczona (do domu i ogrodu vel zagrody).

        Za to kwitlo pedalstwo. To publiczne wlasnie (br...)
        Ale to przeciez tez seks?
        • kalllka Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 11.01.10, 16:06
          przepraszam, ze sie wtrece,
          lecz bicyklettty zostaly skonstruowane znacznie pozniej.
          niemniej jednak w nazewnictwie, jak i przy odrobinie ignoracji dalo sie je zastosowac przynajmniej we dwa kije, czyz nie?

          niemniej jednak a ....service
          • obrotowy Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 11.01.10, 17:53
            kalllka napisała:

            > przepraszam, ze sie wtrece,

            nie szkodzi.
            poglady, jak i co innego - sie nie wymydla :)

            a wracajac do meritum:
            to byl ten publiczny seks w dawnym Rzymie, czy nie?
            i nie wazne z kim.
            moglby byc i z ovieczkami i kozkami
            istoty sprawy to nie zmienia
            • kalllka Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 11.01.10, 21:33
              owszem trafiles w samo sedno,
              mam zdecydowanie independentne poglady.
              jeslis jednak w intencji swej naduzyl mydla jako i pedalow;
              tylko by zlosliwiac przeprac sobie watek zwaz, iz latwym niezwykle we futurze bedzie uzyc tegoz soapu by wyprac Ci ..koszule.
              i to by bylo na w tyle:)
              tak Wiecznego co sekstematu.
            • tytus_flawiusz Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 11.01.10, 21:43
              obrotowy napisał:


              > a wracajac do meritum:
              > to byl ten publiczny seks w dawnym Rzymie, czy nie?
              > i nie wazne z kim.
              > moglby byc i z ovieczkami i kozkami
              > istoty sprawy to nie zmienia

              a tak był. Co wyraźnie podkreślają historycy z instytutu Teresy Orlowsky, oraz filmy dokumentalne kręcone, przez znany wydział historyczny uniwersytetu w Hollywood.

              To, że ostatnio pedalska propaganda nachalnie forsuje propedrylską wizję świata (czytaj - światem rządzą/rządziły pedały albo chociaż metroseksualni transwestyci /Aleksander, Troja, Gladiator/), to jeszcze nie oznacza, że tak było naprawdę.

              Znów powtórzę jak mantrę - wiarygodne opracowania historyczne, please !
              • twojabogini Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 12.01.10, 10:25
                Pozwolę się przyłączyć do prośby, bo póki co to mam wrażenie, że
                facett po prostu obejrzał parę bardziej wymyślnych filmów z
                kategorii XXX i myśli, że są one oparte na faktach.
                Co do orgii homoseksualnych czy też publicznych stosunków
                homoseksualnych podczas rzymskich uczt - znów pudło.
                Zwyczaj przygarniania młodych chłopców owszem istniał - ale w
                Grecji. Taki chłopiec popierany przez mentora miał szansę na niezłą
                karierę. Natomiast w Rzymie - juz nie. Wbrew temu co oglądamy na
                holywoodzkich produkcjach przez większą część istnienia imperium
                rzymskiego obowiązywały bardzo sztywne normy i surowa obyczajowość.
                Kobiety w każdym wieku jak również młodzi mężczyźni podlegali pod
                tzw. patria - władzę głowy rodu. Stąd zresztą słowo patriarchat.
              • facettt dyskusje fachowe, a popularne. 12.01.10, 14:23
                tytus_flawiusz napisał:
                > Znów powtórzę jak mantrę - wiarygodne opracowania historyczne, please !


                Nie wiem, jak Obrotowy, ale ja tez powtorze:
                na forach popularnych - jak FK, FM i td...
                ani mi sie sni cokolwiek uzasadniac i "podlinkawiac"
                zwlaszcza mezczyznom, ktorych zdanie (z natury - to nie uwaga przeciw Tobie)
                mnie kompletnie nie interesuje.

                Jezeli chcesz dyskusji fachowych, to zapraszam na jakies foro specjalistyczne:
                Proponuje Foro Historia.
                tam plec , miejsce zamieszkania, wiek etc... nie gra roli,
                a tylko to - co ma sie do powiedzenia.

                Tam Wszystko uzasadnie i "podlinkowie"

                w tempie 1, gora 2 posty na tydzien.
                na wiecej czasowo mnie nie stac.

                wiec jak?



                • tytus_flawiusz dyskusje popularne, a powtarzanie bredni 12.01.10, 14:55
                  dyskasji popularna, nie oznacza, że toczy się w oparciu o brednie, które
                  PRZEDSTAWIANE są jako fakty DO DYSKUSJI.

                  Po za tym, to TY ciągle powołujesz się na historię. I na niej próbujesz
                  się opierać. Sam wyskakujesz, z jakimiś stworzonymi przez Twoją wyobraźnie
                  "faktami historycznymi", a gdy ktoś próbuje wykazać Ci że to żadne fakty,
                  zaczynasz zachowywać się jak obrażona dziewczynka i obracasz kota ogonem.

                  Tezy postawione we wpisie otwierającym są z dupy wzięte i tyle. Bez względu na
                  to czy to dyskusja popularna czy fitosanitarna.
                • twojabogini Re: dyskusje fachowe, a popularne. 12.01.10, 15:10
                  Jak zwykle - wymyśliłeś kretyńską tezę, która ma uzasadnić twój
                  swiatopogląd spaczony przez pewną kategorię filmów i nie jesteś w
                  stanie jej w zadne sposób uzasadnić.
                  Ja rozumiem, że wyszukanie linka moze przekraczać twoje możliwości
                  intelektualne, ale do jasnej k..nędzy - skoro czytałeś książkę - to
                  chyba bez problemu jesteś w stanie podać jej tytuł.
                  Jak już chcesz być "erudytą" od życia seksualnego w starożytności to
                  poczytaj sobie np. Historię sekretną Prokopiusza z Cezarei.W tej
                  samej serii wydawniczej "biblioteka antyczna" jest jeszcze
                  prześwietna Priapea - wydał prószyński.

                  "Mówią, że miałem sprawę z Iulią w basenie, ale to raczej z basenem
                  miałem sprawę" :)
                  Wierszyki są mistrzowskie.
                  • twojabogini Re: dyskusje fachowe, a popularne. 12.01.10, 15:13
                    Jak już jesteśmy przy temacie rozwiązłości - to przeczytaj
                    jeszcze "Żywoty pań swawolnych" Brantoma. Zbiorówek tam co prawda
                    nie ma, ale są inne "zacne historie". Do tego boskie tłumaczenie
                    Boya. Orgia :)
    • mason_i_cyklista Re: Publicznosc i Intymnosc Seksu 12.01.10, 03:29
      ale o co ci chodzi? dymać się chcesz w autobusie, czy jak?
      • facettt wyjasniam: 13.01.10, 08:36
        mason_i_cyklista napisał:

        > ale o co ci chodzi? dymać się chcesz w autobusie, czy jak?

        O to, ze ludzkosc czynila to prawie cala historie z wyjatkiem ostatnich tkzw.
        "Czasow Nowozytnych".

        A teraz damulki "Wszelkiej Cnoty" udaja,ze tak nie bylo,
        miast po prostu przyznac sie, ze o tym nie wiedza :)
        • twojabogini Re: wyjasniam: 13.01.10, 11:40
          facettt napisał:

          > O to, ze ludzkosc czynila to prawie cala historie z wyjatkiem
          >ostatnich tkzw. "Czasow Nowozytnych".

          Ludzkośc czyniła "to" cała historię facett. z "tego" dzieci się
          biorą.

          > A teraz damulki "Wszelkiej Cnoty" udaja,ze tak nie bylo,
          > miast po prostu przyznac sie, ze o tym nie wiedza :)

          Nie podałes ani jednego fakty świadczącego o publicznym uprawianiu
          seksu. "Argument", ze plemiona musiały trzymac się razem przy
          ognisku
          - to zaden fakt, tylko wnioski chłopka roztropka, po tym
          jak poczytał "naukowe" czasopisma. Co do rzymu - rzecz uznaję za
          wyjasnioną i zamknietą.
          z ciekawostek - cesarz Klaudiusz wprowadził edykt, ze dozwolone jest
          publiczne puszczanie gazów, jako, że ich wstrzymywanie jest
          szkodliwe dla zdrowia - co wcale nie swiadczy o tym, ze w
          starozytnym rzymie puszczano bąki publicznie a dopiero zacofane i
          zahamowane mieszczaństwo ograniczyło ten miły zwyczaj.

          "Fakt" twojej prudukcji, że w sredniowiecznej i renesansowej europie
          sobie uzywano jest wogóle odjechany, bo wrzucasz do jednego worka
          tysiąc lat historii. Uzywano sobie przez cały okres istnienia
          ludzkości - dzięki temu mamy kolejne pokolenia. Co do obyczajowości -
          to nie mozna porównywać wczesnego sredniowiecza, gdzie seks z
          pewnością nie był publiczny (najlichsze dziwki miały chociaż komórki
          do których mogły się udac z klientami ;) za to iskanie sobie wszy i
          podawanie wstępnie przeżutych kawałków mięsa uważano za objaw
          adoracji i zmysłowosci, z póznym sredniowieczem, w którym
          funkcjonowały uniwersytety, łaźnie miejskie, itp.
          Tym bardziej nie porównywałabym do tego np. wczesnego renesansu,
          który jesli chodzi o obyczajowość cechowała skrajna surowość -
          łaźnie zamykano, jako źródła rozpusty, palono książki i czarownice,
          w czym przodowali skrajnie postępowi protestanci.
          Jak zwykle zakończę apelem o zmniejszenie ilości ogladanych
          produkcji XXX i Holywood, jak rowniez czytanych "badań" podawanych w
          szmatławych gazetach i artykułów "popularnonaukowych" albo
          przynajmniej wyrobienie sobie zmysły krytycyzmu wobec
          takich "źródeł".
          • facettt wyjasniasz?:) 13.01.10, 23:40
            niemojabogini napisała:
            > Ludzkośc czyniła "to" cała historię facett.
            z "tego" dzieci się biorą.

            - szczera prawda :)

            > Uzywano sobie przez cały okres istnienia
            > ludzkości - dzięki temu mamy kolejne pokolenia.

            - no zgoda :)

            Co do obyczajowości -
            > to nie mozna porównywać wczesnego sredniowiecza, gdzie seks z
            > pewnością nie był publiczny (najlichsze dziwki miały chociaż komórki
            łaźnie miejskie, itp.

            - laznie miejskie - to 19.ty wiek :)


            > Jak zwykle zakończę apelem o zmniejszenie ilości ogladanych
            > produkcji XXX i Holywood,

            - nie ogladam od 20-tu lat, z braku czasu :)

            any questions more ?
            • twojabogini Re: wyjasniasz?:) 14.01.10, 11:43
              facettt napisał:

              > - laznie miejskie - to 19.ty wiek :)

              I tu, jak w wielu innych danych faktograficznych, się mylisz. Na
              podstawie fałszywej lub życzeniowej faktografii wyciągasz bzdurne
              wnioski. Łaźnie miejskie istniały w sredniowieczu, zlikwidowano je
              na progu renesansu w imię moralności. Co ciekawe obyczaje łaziebne
              uległy przemianom po wyprawach krzyżowych. Istniały równiez w
              czasach Antycznych.
              Pomijam istnienie łażni miejskich na bliskim wschodzie, w tym
              rytualne łaźnie zydowskie (mykwy), które istniały na terenie całej
              Europy - w Polsce od króla Kazimierza, który przyjął diasporę i
              ludność zydowską objął prawem krółewskim. Łaźnie Chińskie o
              wielotysącletniej tradycji zlikwidował dopiero Wielki Mao.
              Skandynawia również ma swoją publiczną tradycję łaziebną.
              • facettt nie wyjasniasz:) 14.01.10, 12:08
                ja o zupie, a Ty o...

                problem traktuje politycznie, czyli statystycznie :)
                a ty podajesz wyrwane z kontekstu przyklady.

                To, ze tu i owdzie istanialy laznie miejskie niczego nie zmienia.
                Jaki procent ludnosci mieszkal w porzadnie utrzymanych miastach z lazniami w
                Sredniowieczu ?

                5 % ?

                Powtarzam: pisze o warunkach zycia i "seksowania" wiekszosci ludnosci w danym
                okresie, a nie o wybranych przykladach

                aLE DZIEKUJE ZA POSREDNIE PRZYZNANIE MI RACJI W TYM - CO NAPISALEM: PRZEJSCIE DO
                obecnej INTYMNOSCI SEKSU ZACZELO SIE KOLO ROKU 1600 :)
        • mason_i_cyklista Re: wyjasniam: 13.01.10, 15:26
          no ale nawet jesli by czynila, to co z tego?

          zorganizuj sobie ekipę do seksu grupowego jesli masz potrzebe

          jak nie masz to nie organizuj.

          nikt ci w lozko nie zagląda


          chyba ze chcesz sie wyzalic, ze zona na seks grupowy nie pojdzie, wiec tutaj
          probojesz wylać swoje racje, gdyz nigdzie indziej cie słuchac nie chcą
          • mason_i_cyklista Re: wyjasniam: 13.01.10, 15:26
            > chyba ze chcesz sie wyzalic, ze zona na seks grupowy nie pojdzie, wiec tutaj
            > probojesz wylać swoje racje, gdyz nigdzie indziej cie słuchac nie chcą

            o fuck, ale zdanie zbudowałem:D powieszę sobie na ścianie:D
          • facettt seksownie wyjasniam: 14.01.10, 09:00
            mason_i_cyklista napisał:

            > no ale nawet jesli by czynila, to co z tego?

            Ano to, , hloopcze, ze wysmiewam sie z mitu zapodawanego tu przez Bogobojne
            Panienki, ze seks to intymna sprawa czlowieka.

            Gdyz tak jest dopiero od kilku (no w niektorych regionach
            od kilkunastu) pokolen :)
            • twojabogini Re: seksownie wyjasniam: 14.01.10, 12:49
              facettt napisał:

              > Ano to, , hloopcze, ze wysmiewam sie z mitu zapodawanego tu przez
              Bogobojne
              > Panienki, ze seks to intymna sprawa czlowieka.
              >
              > Gdyz tak jest dopiero od kilku (no w niektorych regionach
              > od kilkunastu) pokolen :)

              Zajebiscie być tak wodoopornym na argumenty. Unikasz dysonansów
              poznawczych i cały świat mozesz widzieć w zgodzie ze swoimi
              poglądami, zachowując idealny obraz siebie. To nie ty masz odchyły
              seksualne, tylko kobiety to cnotki niewydymki, które nie wiedzą jak
              było i domagają sie intymności.
              Jakaś pani nie dała się namowić na grupowy przed kamerką? I odporna
              była na argumenty, że rzymska arystokracja i poniatowski? Moze to
              nie tyle brak obycia i wrodzona skromność, tyko po prostu nie
              dostajesz do samców alfa, którzy z kobietami robili co chcieli, ku
              obopólnemu zadowoleniu?
              • facettt dalej seksownie wyjasniam: 14.01.10, 22:11
                twojabogini napisała:
                > Zajebiscie być tak wodoopornym na argumenty.

                - jak najbardziej.

                Ty jestes tego dobrym przykladem :)

                Unikasz dysonansów

                - owszem

                kocham harmonie :)
            • mason_i_cyklista Re: seksownie wyjasniam: 14.01.10, 14:08
              1. nie chłopcze
              2. nawet jeśli chłopcze to przez "ch" dziadku
              3. dla mnie seks też jest intymną sprawą człowieka. nie mam pojęcia czego ty w
              ogóle się tutaj domagasz? do arystokracji nie należysz, więc i tak do zbiorowego
              ru...ia by cię nie dopuscili.

              zapisz sie na jakąś imprezę swingersów czy cos, zamiast snuc tu swoje seksualne
              fantazje
              • facettt nieseksownie wyjasniasz: 14.01.10, 22:08
                mason_i_cyklista napisał:
                > ogóle się tutaj domagasz? do arystokracji nie należysz,
                więc i tak do zbiorowego
                > ru...ia by cię nie dopuscili.


                to sie zgadza, jednak w zgodzie z prawda historyczna
                pomarzyc mozna :)))
                • twojabogini Re: nieseksownie wyjasniasz: 15.01.10, 11:52
                  facettt napisał:

                  > to sie zgadza, jednak w zgodzie z prawda historyczna
                  > pomarzyc mozna :)))

                  Jak chcesz w zgodzie z prawdą historyczną marzyć o publicznym
                  seksie, to polecam przenieść się z marzeniami w czasy najazdów hord
                  tatarskich na ziemie wschodnie ówczesnej Rzeczypospolitej.
                  Ponieważ najeźdźcy gwałcili wszystko co się ruszało - nie różnicując
                  płci - miałbyś spore szanse załapać się na zbiorówkę przy wiejskiej
                  studni, w zbiorówce uczestniczyłyby również znane ci kobiety,
                  gwałcone być może tuż obok ciebie.
                  Zaiste - na przestrzeni dziejów seks wielokrotnie byl uprawiany
                  publicznie, a nie intymnie.
                  • facettt teraz seksownie wyjasniasz: :) 15.01.10, 16:27
                    twojabogini napisała:
                    > Zaiste - na przestrzeni dziejów seks wielokrotnie byl uprawiany
                    > publicznie, a nie intymnie.


                    Seksownie wyjasniasz :)

                    I wrocilismy do punktu wyjscia.

                    BYWAL I BYL.

                    I o to wlasnie w tym watku chodzilo.
                    • twojabogini Re: teraz seksownie wyjasniasz: :) 18.01.10, 16:02
                      No jesli publiczne gwałty wojenne lub sadystyczne orgie Kaliguli
                      uważasz za normę, którą spaczyły mieszczańskie obyczaje...Publiczny
                      seks zawsze był wyjatkiem i najczęściej wiązał się z patologia -
                      jednostki lub sytuacji.
                      Wiekszość ludzi - czy to dzikich, czy ucywilizowanych wolała
                      kopulować w ciemnych kącikach, pod przykryciem ze sków, za skalnym
                      załomem. Socjobilogia ma na to nawet wytłumaczenie - otoż w akcie
                      kopulacji człowiek traci kontakt z rzeczywistością, zatem ukrywa się
                      aby nie paść ofiarą drapieznika. Jak cała socjobiologia jest jedna
                      wielką bzdurą, tak i ta teza również, ale ty często podpierasz się
                      argumnetami z dziedziny socjologii. Jako jej zwolennik - powinieneś
                      zatem przyjąć do wiadomości co powyżej.
                      P.S. Nadal czekam na tytuł ksiązki z której zaczerpnąleś
                      przytoczone "fakty".
                      Pozdrawiam i miłego tygodnia :)
                      • tytus_flawiusz Re: teraz seksownie wyjasniasz: :) 18.01.10, 20:47
                        twojabogini napisała:

                        > sadystyczne orgie Kaliguli

                        z tym, że te akurat niewiele z seksem miały wspólnego. Być może dla Bucika i
                        były substytutem seksu, niemniej ociekały raczej krwią niż namiętnością

                        Stereotyp Kaliguli (owszem dopuszczał się kazirodztwa, ale bynajmniej nie
                        publicznie) raczej utrwaliły niskobudżetowe niemieckie produkcje. Jeśli już
                        któryś z cezarów może robić za zboka, to bez wątpienia - cesarz porażka
                        tysiąclecia - Heliogabal

                        Z tym, że i Bucik i Heliogabal panowali raptem po 4 lata każdy. Nic
                        w tysiącletniej historii Rzymu.

                        Innym znamiennym przykładem na to, że rozprężenie moralne nie było niczym
                        normalnym czy chwalebnym, było notoryczne obsmarowywanie dupy cesarzom, przez
                        współczesnych im kronikarzom. Przy czym do obsmarowywania najczęściej służyło
                        posądzenie o pedalstwo, co tym samym wyklucza "szlachetność" tej orientacji.
                        Nomen omen pośród legionistów (gdzie zdawać by się mogło, grunt był najlepszy i
                        najłatwiej byłby coś takiego usprawiedliwić) akty homo były surowo karane.
                        Posuwający - chłosta i wydalenie ze służby, posuwany - śmierć).
                        • twojabogini Re: teraz seksownie wyjasniasz: :) 19.01.10, 11:40
                          tytus_flawiusz napisał:

                          > z tym, że te akurat niewiele z seksem miały wspólnego. Być może
                          >dla Bucika i były substytutem seksu, niemniej ociekały raczej krwią
                          >niż namiętnością

                          de gustibus non est disputandum, co kto lubi ;)

                          > Stereotyp Kaliguli (owszem dopuszczał się kazirodztwa, ale
                          >bynajmniej nie publicznie) raczej utrwaliły niskobudżetowe
                          >niemieckie produkcje.

                          Podobnie jak Holyłod utrwalił w społecznej świadomości obraz
                          legionistów-pedałów, kowbojów-pedałów oraz nazistów-pedałów.

                          >Jeśli już któryś z cezarów może robić za zboka, to bez wątpienia -
                          >cesarz porażka tysiąclecia - Heliogabal

                          Co do zboczeń cesarzy - od kronikarzy dostawało się niemal
                          wszystkim. Głosy krytyczne podnoszą, że posądzanie o pedalstwo,
                          kazirodztwo i orgie było najprostszą drogą do obalenia cesarza, do
                          podjudzenia konserwatywnego społeczeństwa do otwartego buntu.

                          > Z tym, że i Bucik i Heliogabal panowali raptem po 4 lata każdy. Nic
                          > w tysiącletniej historii Rzymu.

                          Raz, że nic, dwa że z tymi "orgiami" to w sumie nic pewnego,
                          podobnie jak przekazy o koniu-senatorze, czy wychłostaniu morza w
                          odwecie za zatopienie wyspy. Ale, że Icitatus kiepsko wypadłby w nie
                          niszowym filmie xxx... Współcześnie podawane jako wiarygodne
                          informacje o obyczajowości rzymskich cesarzy pochodzą głownie od
                          Swetoniusza, który pozbierał anegdotki od poprzedników i dodał
                          im "smaczku". Jego żywoty cesarzy miały charakter nie tyle
                          historyczny, co literacki.
                          • tytus_flawiusz Re: teraz seksownie wyjasniasz: :) 19.01.10, 12:15
                            > podobnie jak przekazy o koniu-senatorze

                            te akurat chyba są bardziej wiarygodne, z tym, że kontekst jakby jest trochę inny.
                            Zwykle przedstawia się to jako przejaw szaleństwa Kaliguli, choć raczej to miał
                            być chłodny i wyrachowany policzek dla senatu. Działanie jak najbardziej
                            skalkulowane na zimno i z premedytacją wykonane poniżenie rangi senatora
                            • twojabogini Re: teraz seksownie wyjasniasz: :) 19.01.10, 15:20
                              Rany jak miło rozmawiać z osobą, która potrafi selekcjonować źródła.
                              Zdaje się za to, że facett ma tu pewien deficyt, co
                              przeczyta/zobaczy - musi być prawda ;)
                              Co do konia - to wydaje mi się to całkiem sensowne działanie. W tym
                              kontekście równie zasadne było obdarowanie pupila m.in. ogromną
                              luksusową stajnią i niesłychanie kosztowną uprzężą. Aby zostać
                              senatorem należało mieć wszak odpowiedni majątek. Zresztą następca
                              Kaliguli właśnie poprzez konfiskatę majątku pozbawił biednego konika
                              statusu senatora :)
                      • facettt nie :) 19.01.10, 13:01
                        twojabogini napisała:

                        > Wiekszość ludzi - czy to dzikich, czy ucywilizowanych wolała
                        > kopulować w ciemnych kącikach, pod przykryciem ze sków, za skalnym
                        > załomem.


                        Otoz nie.
                        Masz blade pojecie o historii.
                        Otoz wiekszosci ludzi bylo obojetne, czy robi to publicznie,
                        czy intymnie.
                        Gdyz przez cale lata i cale TYSIACLECIA
                        - ta sfera zycia nie byla "ukodyfikowana" :)

                        • twojabogini Re: nie :) 19.01.10, 15:13
                          facettt napisał:

                          > Otoz nie.
                          > Masz blade pojecie o historii.
                          > Otoz wiekszosci ludzi bylo obojetne, czy robi to publicznie,
                          > czy intymnie.
                          > Gdyz przez cale lata i cale TYSIACLECIA
                          > - ta sfera zycia nie byla "ukodyfikowana" :)

                          Bzdury piszesz. Jeśli podasz jekiekolwiek źródło - zapoznam się z
                          jego treścią. Dla ciebie na początek o tym jak robiły to te
                          twoje "plemiona" polecam: "Życie seksualne dzikich" Bronisława
                          Malinowskiego

                          W każdej społeczności istniały normy społeczne, tzw. zwyczajowe. Co
                          ciekawe - bardzo dużo ich część odnosiła się własnie do seksu. W
                          większosci kultur - poza seksem rytualnym - życie płciowe
                          ograniczało się do małżeństwa - rownież w związkach
                          poligamicznych/androgamicznych. Budowa domów, wydzielanie
                          pomieszczeń - świadczą m.in. o potrzebie intymności. Czynnością
                          publiczną było za to wypróżnianie, jeszcze w okresie wczesnego
                          renesansu załatwiano się za kotarą w pomieszczeniu pelnym ludzi bez
                          uczucia skrępowania.
                          Co do kodyfikacji - twój słynny "Rzym" rzekomo tak orgiastyczny i
                          publiczny miał skodyfikowane prawo - regulujące również stosunki
                          seksualne. Wklep sobie w google hasła takie jak: patria potestas,
                          iustum matrimonium.
                          Pozamałżeńskie stosunki karane były śmiercią lub konfiskatą majątku.
                          Małżonkowie publicznie się nie bzykali. Seks z niewolnicami to
                          kolejny mit powstały w czasach kiedy pornosiki kręcono w
                          klimatach "historycznych". Pornografia nie jest dobrym źródłem
                          wiedzy o tym co dzieje się na uniwersytetach (zapewne pamiętasz do
                          której dyskusji to aluzja), jak również jako materiał do
                          studiowania "historycznych" prawd o ludzkiej seksualnosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka