Dodaj do ulubionych

Do tych, co straszą kotem

15.01.10, 15:36
1. Kot nie bywa ordynarny.
2. Kota nie obchodzi, jak wyglądam.
3. Kota nie obchodzi również, jak wyglądają i co robią kobiety w filmach
erotycznych.
4. Kot ma minimalne wymagania, za spełnienie których okazuje maksimum
wdzięczności.
5. Kot chodzi swoimi drogami, ale wraca, kiedy trzeba, nie jazgocząc, że
brakuje mu przestrzeni.
6. Kot nie potrzebuje notorycznych spotkań z wulgarnymi kumplami, by mu
przypominali, że jest kotem.
7. Kot ma naturalną skłonność ku codziennej higienie.
8. Kot nie formułuje mizoginicznych postów na forach.
9. Kot nie oczekuje, że będzie pierwszym pogłaskanym przeze mnie kotem,
którego jednocześnie wcześniej wygłaskało pół miasta.
10.Dzieci nie lubię, seks mnie nudzi, rozmowy męczą.
Obserwuj wątek
    • s.romeczek Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 15:53
      pensjonarka_z_miedzywojnia napisała:

      > 1. Kot nie bywa ordynarny.
      > 2. Kota nie obchodzi, jak wyglądam.
      > 3. Kota nie obchodzi również, jak wyglądają i co robią kobiety w
      filmach
      > erotycznych.
      > 4. Kot ma minimalne wymagania, za spełnienie których okazuje
      maksimum
      > wdzięczności.
      > 5. Kot chodzi swoimi drogami, ale wraca, kiedy trzeba, nie
      jazgocząc, że
      > brakuje mu przestrzeni.
      > 6. Kot nie potrzebuje notorycznych spotkań z wulgarnymi kumplami,
      by mu
      > przypominali, że jest kotem.
      > 7. Kot ma naturalną skłonność ku codziennej higienie.
      > 8. Kot nie formułuje mizoginicznych postów na forach.
      > 9. Kot nie oczekuje, że będzie pierwszym pogłaskanym przeze mnie
      kotem,
      > którego jednocześnie wcześniej wygłaskało pół miasta.
      > 10.Dzieci nie lubię, seks mnie nudzi, rozmowy męczą.


      No to po co golić kota?
      • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 15:55
        Z ust żeś mi to wyjął
        • s.romeczek Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 15:58
          Mam nadzieję, że delikatnie?
          • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 16:00
            a fe
            • s.romeczek Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 16:01
              Santa Fe?
      • buzkashi roznica 15.01.10, 19:14
        kota mozna popedzic a faceta sie nie da
        • mvszka Re: roznica 16.01.10, 10:48
          a nie nie jest dokładnie na odwrót
    • tow.ortalion Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 15:55
      Wolne są, pożądane i piękne też, ale nie bogate. Jakich mężczyzn mogą szukać piękne kobiety z wyszukanym gustem, które mają spore wymagania od życia? Bogatych, "z kasą", jak to się słyszy na ulicy. Z drogim samochodem, dużym mieszkaniem, najlepiej własnym biznesem no i może jakąś w miarę reprezentatywną aparycją. Takich, którzy na umówionej relacji "normalnego związku" będą im dostarczać wszystkiego, czego zapragną, będą spełniać ich zachcianki i zapełniać swoje wolne luki w kalendarzu podczas weekendów lub akurat wolnych dni świątecznych, zabierając na wypady do willi na wieś, na rajdy, nad jezioro na skutery. Od czasu do czasu udostępnią jedną ze swoich kart kredytowych. Czy mieć takiego faceta, znaczy mieć sponsora? Przecież sponsoring rządzi się odmiennymi "prawami". Ale w takich relacjach coś z niego jest, jakiś zalążek interesowności, który rzuca cień na cały "związek". Trudno tu mówić o prawdziwym związku, gdy jego podstawę stanowi kobiece uzależnienie do dobrobytu. Bo kobiety tkwiące w takich związkach, najczęściej bardziej zakochane są w tym, co mogą mieć, co posiadają dzięki, aktualnemu partnerowi, niż w nim samym. I chociaż wzajemnie znają swoje rodziny, przyjaciół, na liczniku stażu "związku" z czasem widnieje ładny kawałek czasu, ciągle nie decydują się na legalizację, na założenie rodziny. Po co? Tak jest wygodnie. Tylko czy obojgu?
      Jak poradzić sobie z tym, że czas płynie nieubłaganie? Jak go oszukać? Odzyskać szanse, które się kiedyś utraciło? Dla zdeterminowanych kobiet żądnych zaspokojenia swoich potrzeb nie ma żadnych przeszkód. W ich przekonaniu wszystkie zasady mogą iść na bok. Dlatego szkoda im czasu na szukanie idealnego dla nich faceta. Czułego, ceniącego ciepło rodzinne. Choć nie bogatego, ale przystojnego. To dla nich i tak dużo więcej, niż dostawały do tej pory. Szelest pieniędzy i luksus nie zastąpią przecież wszystkiego. Pierwsza młodość już dawno minęła. Miniona na zegarze życia trzecia dekada, kiedyś mogłaby je stawiać w świetle staropanieństwa, ale w dzisiejszych czasach mogą liczyć na ulgę. Tylko, po co mimo to, tracić czas szukając odpowiedniego dla siebie mężczyzny? Wtedy łatwym i smacznym kąskiem okazują się być żonaci faceci. Tacy zwyczajni, niezbyt zasobni, ale uczuciowi. Okazja czyni złodzieja, mawiają niektórzy. I tak samotne kobiety po trzydziestce, choć z bogatym partnerem i jego fortuną u boku, szukają okazji, by skraść i posiąść coś cennego, czego dotychczas nie zaznały, bezwarunkowej miłości, troski i zamiast drogiego prezentu zwykłego gestu przytulenia. Czasem udaje im się znaleźć taką okazję i burzą spokój w małżeństwach, w rodzinach, jako te trzecie. Ale prędzej czy później znowu zostają same. Bo jak się okazuje, czasu jednak nie da się oszukać i to, co próbowały nadgonić, czas odbiera im z nawiązką. Tracą luksusowego dostawcę - bogatego partnera i tracą zdobycznego męża. Zostaje im tylko samotność i grono kilku shoppingowych "przyjaciółek".

      Został mi tylko kot
      Jak zawsze piękne, eleganckie kobiety, które przyciągają wiele męskich spojrzeń. Modliszki żerujące na męskich portfelach. Swoje wdzięki rezerwują tylko dla najlepszych, - tych z najgrubszymi portfelami. Uczone porażką, wiedzą, że nie pozostało im już nic innego. Związki z mężczyznami, którzy choć nie wypełnią pustki w ich duszach, ale wypełnią ich codzienność dostatkiem. Tym razem krótkotrwale związki, które pozwolą tylko zaspokoić ich kobiecą próżność. A wtedy najwierniejszym powiernikiem ich sekretów, bolączek, towarzyszem w wieczornych szlochach, jest zazwyczaj kot. Taka przytulanka, która w dodatku się połasi, da się wygłaskać i z czułością przymruży oczy. Tylko on zostanie z nimi bez względu na okoliczności.

      Kusicielki-po-trzydziestce
      • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 15:59
        Żadnych bolączek, żadnych szlochów. Zwykłe niechciejstwo.
    • tow.ortalion Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 15:59
      pensjonarka_z_miedzywojnia napisała:

      > 8. Kot nie formułuje mizoginicznych postów na forach.

      ---------------------------

      Na szczęście tutaj mizoginistów nie ma!
      • s.romeczek Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 16:02
        Ani na żwirku
        • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 16:03
          Ani tym bardziej muchomorku.
      • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 16:02
        Że niby mój kot ten obrazek tam wrzucił był?
        • tow.ortalion Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 16:21
          pensjonarka_z_miedzywojnia napisała:

          > Że niby mój kot ten obrazek tam wrzucił był?

          --------------------

          He, gdyby to Twój kot był, bogata była byś.
    • 1rape1 Szamoczącze sie z kotami ;) 15.01.10, 16:06
      Same sobie zgotowałyście ten marny los !
      Czujecie na plechach oddech młódek:galerianek,kózek w obcisłych rajtuzkach ? ;)
    • pompeja Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 16:51
      W odpowiedzi na ostatni punkt - no to koniecznie kup sobie kota! Ja mam, nawet
      dwa, w dodatku kocury.

      Jak to kiedyś pewien forumowicz (nie pamiętam nicka - wybacz autorze) napisał:
      Kotka kocha Cię za żarcie z puszki i w dodatku sama sobie wyliże.
    • lolcia-olcia Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 17:09
      Najgorsze co może spotkać kobietę to towarzysz kot...współczuję Ci takiego
      myślenia...
      • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 17:29
        Ja jednak sądzę, że gorszy jest towarzysz Ławrientij Beria;)
        • lolcia-olcia Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 17:35
          Taki element raczej nie marzeniem żadnej kobiety;p
    • drwallen a wstęp? O co chodzi? 15.01.10, 17:22
      o co chodzi z tym straszeniem kotem?
      Psem to rozumiem że pogryzie śmierdziel ale kot?
      • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: a wstęp? O co chodzi? 15.01.10, 17:31
        o to, że jak będziecie takie-śmakie-owakie to tylko kot wam zostanie
        • drwallen Re: a wstęp? O co chodzi? 15.01.10, 18:44
          a to źle?
          Lepiej żebyś została sama bez kota?
          Ogólnie nie popieram zoofilii ale jeśli kotu się to podoba to możesz to robić -
          zezwalam.
          • pensjonarka_z_miedzywojnia odwidziało mi się 15.01.10, 19:02
            Żaden kot nie zastąpi mi dobrego, ciętego jak brzytwa cara po zgoleniu bród stu
            bojarów, wy-rafinowanego jak cukier przed wojną, dowcipu junaka.




            drwallen napisał:

            > a to źle?
            > Lepiej żebyś została sama bez kota?
            > Ogólnie nie popieram zoofilii ale jeśli kotu się to podoba to możesz to robić -
            > zezwalam.
            >
            >
    • kalllka Re: Do tych co straszą, a nie kotekieruja 15.01.10, 18:01
      o mamuniuniebieska,
      jakzes ladnies Dobrodzika napisala:)dawnom nie czytala tak schludnie ulozonych zdan. widac,ze masz panna poukladanie w glowie;
      to i na jezyku:)

      a Panom, niechze w piety nie pojdzie ta kocia nauczka.
      bo o meskosci zaswiadczy od_oralna sztuczka.






    • gazeta_mi_placi Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 18:32
      Stare i oklepane.Dowcip z brodą :-)
      • kalllka Re: o kocie co jezdzil kolejka.. do Tychow, 15.01.10, 21:19
        ojejku,
        ale klepanie podzialalo no.
        choc Jej_kotu nikt nie placi:)
    • buzkashi a kocur wykastrowany czy nie? nt 15.01.10, 19:16
      • pompeja Re: a kocur wykastrowany czy nie? nt 15.01.10, 19:33
        Trzeba było utemperować, tak więc moje jajców nie mają.
        • buzkashi Re: a kocur wykastrowany czy nie? nt 15.01.10, 20:49
          pompeja napisała:

          > Trzeba było utemperować, tak więc moje jajców nie mają.
          no wlasnie. to mam wykastrowac meza?
          • pompeja NIEEE! 15.01.10, 21:23
            Zwariowałaś?!
    • tow.ortalion Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 22:32
      Zamienię 3 koty na męża,


      bo bez męża jestem nikim !
    • poprioniony Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 22:44
      > 7. Kot ma naturalną skłonność ku codziennej higienie.

      Imponuje Ci, jak ktos lize sobie krocze?
      • pompeja Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 22:50
        A ja dodam, że bywają wypadki, gdy kot roznosi g*wno po całym mieszkaniu.
        Roznosi na łapach. Wtedy pkt 7 kuleje.
        • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 23:01
          ale czyścisz mu kuwetę czasem?

          pompeja napisała:

          > A ja dodam, że bywają wypadki, gdy kot roznosi g*wno po całym mieszkaniu.
          > Roznosi na łapach. Wtedy pkt 7 kuleje.
          • pompeja Re: Do tych, co straszą kotem 15.01.10, 23:10
            Wyobraź sobie, że tak. Rano, pod wieczór, nocą też raz. W razie zrobienia hmm
            kału po odejściu zwierzęcia jest usuwany. Wyprzedzę pytanie - tak, może roznosić
            na łapach, gdy podczas zakopywania pacnie swoją figurkę. :)
            • poprioniony Re: Do tych, co straszą kotem 16.01.10, 00:02
              > tak, może roznosić na łapach, gdy podczas
              > zakopywania pacnie swoją figurkę.

              Co za problem, przeciez pozniej i tak lapy wylize? A w nagrode
              za trzymanie czystosci dostanie od wdziecznej pani buzi w pyszczek.
              • pompeja Re: Do tych, co straszą kotem 16.01.10, 08:33
                Nie u mnie :)
                Ale po zastanowieniu, masz rację kolego forumowy, w pyszczek to on dostanie.
      • kotek.filemon Re: Do tych, co straszą kotem 16.01.10, 21:52
        > Imponuje Ci, jak ktos lize sobie krocze?

        img.moronail.net/img/0/6/1706.jpg
        • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: Do tych, co straszą kotem 16.01.10, 22:36
          Nie bardzo. Ale za to polizanie łokcia to już jakaś sztuczka. Statystycznie
          przynajmniej.




          kotek.filemon napisał:

          > > Imponuje Ci, jak ktos lize sobie krocze?
          >
          > img.moronail.net/img/0/6/1706.jpg
          >
          >
    • knight.free moja była 16.01.10, 09:45
      kupiła sobie kota juz po kilku miesiacach odkąd zerwalizmy

      i to w wieku 27 lat... czy to nie za wcześnie?
      i czy to tak na stałe juz zostaje?
      • tow.ortalion Re: moja była 16.01.10, 09:56
        A włosy też ścięła?
        • knight.free Re: moja była 16.01.10, 10:42
          Tylko o połowę
          Znaczy miała takie do ramion a teraz za ucho
          Cos chyba próbuje ze sobą zrobić ale jej to słabo wychodzi.

          Mam na dzieje ze sie nie zniechęci.

          Inna moja znajomoa ma 2 dzieci, 35 lat i 5 kotw + zabiera tekie ze schroniska i
          ogólnie pomaga charytatywnie kotom. Ale to chyba inny poziom, mówi ze w zyciu od
          mezczyn to tylko seksu jej brakuje.
          • pompeja Re: moja była 16.01.10, 12:21
            Ścięcie włosów symbolizuje odcięcie się od czasu, w którym kobieta była związana
            z byłym mężczyzną. Kotek, nowe ciuszki, stylizacja, ogólna zmiana.
            • tow.ortalion Re: moja była 16.01.10, 12:23
              pompeja napisała:

              > Ścięcie włosów symbolizuje odcięcie się od czasu, w którym kobieta była związan
              > a
              > z byłym mężczyzną. Kotek, nowe ciuszki, stylizacja, ogólna zmiana.

              ---------------------

              A jak wyjdzie ze związku, w którym miała już krótkie włosy i kota?
              • tow.ortalion Re: moja była 16.01.10, 12:27
                tow.ortalion napisał:

                > pompeja napisała:
                >
                > > Ścięcie włosów symbolizuje odcięcie się od czasu, w którym kobieta była związana z byłym mężczyzną. Kotek, nowe ciuszki, stylizacja, ogólna zmiana.
                >
                ---------------------

                A jak wytłumaczyć fakt ścinania włosów i zakup kota przez 30 letnie panny, które nigdy nie były w związku.

                P.S.
                Z góry zastrzegam, że nic nie mam do panienek i kotów.
                Wręcz przeciwnie. Lubie je i szanuję.
                Nienawidzę tylko krótkich włosów u kobiet.
                • lolcia-olcia Re: moja była 16.01.10, 12:44
                  > Z góry zastrzegam, że nic nie mam do panienek i kotów.

                  ja mam;p nie lubię kotów

                  > Nienawidzę tylko krótkich włosów u kobiet.

                  też nie lubię, kobieta nie może jak zapałka wyglądać
                  >
                  • kalllka Re: moja była... u fryzjera 16.01.10, 13:24
                    i strzelila se lolki.

                    olcia,
                    to milo ze umiesz zauwazyc symbolike scinania wlosow. dodam tylko ze w
                    wiekszosci rytualow religijnych symbolizuje; oczyszczenie pokore i oddanie,
                    przygotowanie do nowego zycia.
                    i jest rytualem aseksualnym dotyczacym tak mezczyzn jak kobiet.podobnie jak
                    calopalenie...
                    rytualem
                    myslacych i zyczliwych. calemu swiatu, a nie tylko wybrancom




                    • lolcia-olcia Re: moja była... u fryzjera 16.01.10, 14:09
                      Nie należę do religijnych osób i raczej daruję sobie golenie głowy;p
                      • kalllka Re: moja była... u fryzjera 16.01.10, 14:37
                        to i nie syp popiolem.
                        z zapalki.

                • pompeja Re: moja była 17.01.10, 16:44
                  Nawet szczęśliwe kobiety kupują koty i ścinają włosy, mój drogi :)
                  Co do zmiany fryzury przez krótkowłosą - kolor, uczesanie :P
      • buzkashi to swiadczy zle o tobie 16.01.10, 15:08
        widocznie nie potrafiles jej dac tyle,ile jej daje jeden malenki kotek.
        • knight.free Re: to swiadczy zle o tobie 16.01.10, 16:07
          buzkashi napisała:
          > widocznie nie potrafiles jej dac tyle,ile jej daje jeden malenki kotek.

          :) Trudno, tylko dlaczego nie kopiła sobie kota zanim mnie poznała, oraz
          dlaczego to ja zrezygnowałem z naszej znajomości?
          Widocznie chyba poszła tak jak podobne jej kobiety i autorka wątku: kot jest
          lepszy od mężczyzny. Am do tego prawo.
          Chociaż po tym próbowała jeszcze znaleźć sobie kogoś, niestety bezskutecznie,
          lub tak jak piszesz: nikt nie spełniał jej oczekiwań aż w końcu kot je wszystkie
          zaspokoił.
          • tow.ortalion Re: to swiadczy zle o tobie 16.01.10, 16:13
            knight.free napisał:

            > Chociaż po tym próbowała jeszcze znaleźć sobie kogoś, niestety bezskutecznie...

            -----------------------------

            W krótkich włosach i z kotem?

            Marne raczej ma szanse.
    • purchawkapuknieta ojejejejej! 16.01.10, 20:56
      czy równiez jestes stara panna?
    • piorex12 Do tych, co straszą kotem 17.01.10, 16:44
      Ja mam inne zdanie na temat kota! Wole juz psa.
      • pensjonarka_z_miedzywojnia Re: Do tych, co straszą kotem 17.01.10, 18:23
        Czemu wolisz psa?


        piorex12 napisał:

        > Ja mam inne zdanie na temat kota! Wole juz psa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka