Dodaj do ulubionych

dochodzenie do siebie

15.03.10, 09:00
Mam takie pytanie do was czy wy rowniez uwarzacie ze kobiety dochodza szybciej po rozstaniu z partnerem ?? Sa wstanie szybciej znaleźć sobie partnera. Powiem wam ze sie trochę zaskoczyłem, moja byla partnerka po 4 miesiacach juz smiga z kims innym, a ja jak spotykam i leze w lozku z inna to mysle o tamtej. Jak to jest z wami kobiety i mezczyzni ??
Obserwuj wątek
    • showmessage Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 09:20
      Jakoś nigdy nie miałem takich reakcji, że jak leżę z kobieta to myślę o innej.
      Dziwne. Skoro tak masz to znaczy, że ta nowa coś Ci nie bardzo pasuje.
    • mesz Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 09:28
      To chyba zależy od stopnia zaangażowania...Poza tym nie wiesz,czy ona -
      mimo że z kimś innym się już spotyka - nadal nie myśli o Tobie...
    • menk.a Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 09:30
      Hahahah koleś bzyka nową laskę i przeżywa jak mrówka okres, że jego eks z nowym
      facetem za rączkę chodzi. :D
      • miczi87 Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 09:48
        Bzykanie to nie wszystko, z tamta czulem chemie i dlatego byl ogien. Mysle ze ex o mnie mysli. Nalepsze jest to jak sie pytam, czy czuje ze to jest to a ona milosc przyjdzie z czasem :) Troche to dla mnie smiech na sali :) No ale nie pozostaje mi nic innego jak z nowa laska czekac az przyjdzie milosc :D

        A tak wracajac do tematu to podobno dziewczyny jak sa z partnerem w zwiazku to zawsze maja kogos na oku, w razie niepowodzenia takiego pocieszyciela. Nie wiem czy to prawda ale jak sie zaczelo cos walic miedzy nami to wiedzialem ze tamten typ cos bedzie sie staral no i mialem racje.
        • menk.a Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 09:56
          No oczywiście. Żadnej babie nie ufaj. Prędzej czy później puści Cię kantem.;))
        • skarpetka_szara Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 21:06
          Dzieciak jestes i tyle.

          Nie ma to jak wrzucanie wszystkich kobiet do jednego wora, tylko
          dlatego ze mialo sie jedno doswiadczenie.

          Dorosnij!!!!
      • tow.ortalion Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 09:49
        menk.a napisała:

        > Hahahah koleś bzyka nową laskę i przeżywa jak mrówka okres, że jego eks z nowym
        > facetem za rączkę chodzi. :D

        =============================

        Przyznam szczerze, że nie bardzo rozumiem co Ciebie tak rozbawiło?
        Cierpienia mężczyzny z powodu miłości do kobiety?
        Zaskoczyłaś mnie teraz i to raczej negatywnie :(
        • menk.a Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 09:57
          Tekstylny, teraz Ty mnie rozbawiłeś.:P
    • papryczka.chili Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 13:08
      Ja nie mam tego problemu ,owszem rozstanie zawsze w pewien sposób rani,ale czas zalecza .U mnie kwestia max 1 miesiąc góra 1,5 miesiąca,potem przebłyski jak było ..potem juz mam to w D.Potem widze plusy rozstania i np myśl o Boże dobrze że z nim nie jestem bo bym miała przechlapane:D.teraz od 3 lat jestem mężatką i jest dobrze:)
      • nanai11 Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 18:23
        Jak leżałam w łóżku z mezem i myślałam o innym, to sie z tym mezem rozwiodłam.
        Dochodzenie to sprawa indywidualna.
        • tow.ortalion Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 19:57
          nanai11 napisała:

          > Jak leżałam w łóżku z mezem i myślałam o innym, to sie z tym mezem rozwiodłam.
          > Dochodzenie to sprawa indywidualna.

          ===============================

          Myślałaś może o tym Azjacie ?
      • poprioniony Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 21:00
        > teraz od 3 lat jestem mężatką i jest dobrze:)

        Nie przejmuj sie, miesiac po rozwodzie juz bedziesz
        myslala jak mogla z nim w ogole wytrzymywac.
        Gdybym ja tak myslal po rozstaniu, to by znaczylo, ze mam
        totalnie spierdolony mechanizm selekcji z kim spedzam zycie.
    • lolcia-olcia Nie zgadzam się... 15.03.10, 20:57
      Nie wszystkie potrafią z jednego związku wskoczyć w drugi. Czasem więcej czasu
      to zajmuje...
      • tow.ortalion Re: Nie zgadzam się... 15.03.10, 21:03
        lolcia-olcia napisała:

        > Nie wszystkie potrafią z jednego związku wskoczyć w drugi. Czasem więcej czasu
        > to zajmuje...

        =================================

        No ale przyznasz, że odwrotnie, czyli wskoczyć z drugiego związku w pierwszy to
        już w ogóle rzadki przypadek.
        Potrafią to tylko nieliczne ;)
        • lolcia-olcia Re: Nie zgadzam się... 15.03.10, 21:07
          hahaha koneserki raczej:)))
    • naleczowianin Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 22:11
      Kobiety szczegolnie te ladne maja po kilku pocieszycieli, martw sie najwyzej o siebie. Kiedys pewna dama puscila mnie kantem to przez 2 tygodnie codziennie dymalem inna, raz nawet 4 w 24h (ach to mielno). Nie pomoglo, chyba jestem zbyt wrazliwy:)
    • drwallen dobrze zrobiłeś 15.03.10, 22:24
      Skoro ona już po 4 miesiącach znalazła sobie nowego to dobrze zrobiłeś idąc w
      swoją drogę.
    • shymoons Re: dochodzenie do siebie 15.03.10, 23:57
      my również UWARZAMY .. :))) a co uwarzymy to wypijemy :)
      • miczi87 Re: dochodzenie do siebie 16.03.10, 00:11
        Nie wiem czy zauważyliście ale kobiety szybciej i łatwiej się zakochują albo nawet podejmują decyzje o nowym zwiazku. Facet sobie wychodzil :D Np mnie to rozwalilo "milosc przyjdzie z czasem" Jak tak w ogole moze myslec atrakcyjna osoba, to jest jakis absurd :)Po co na sile szukac szczescia. Ja jak nie jestem pewien i nie czuje tego czegos to pier... no ale chyba kobiety inaczej podchodza do sprawy
        • redsquare Re: dochodzenie do siebie 16.03.10, 11:10
          Tak. Jestesmy bardzo dziwne. I potrzeba wiele inteligencji z naszej
          strony aby wreszcie zrozumiec, co znaczy milosc. Niestety my zawsze
          czegos zadamy... A jezeli mezczyzna nam tego nie daje - szukamy
          dalej i w sumie jestesmy zadowolone do czasu. To naprawde bardzo
          skomplikowane.
    • bimota Re: dochodzenie do siebie 16.03.10, 11:31
      W przypadku kobiety czas "dochodzenia" jest wprost proporcjonalny do stanu konta
      poprzedniego partnera, odwrotnie do aktualnego, w przypadku faceta zamiast konta
      mamy urode partnerki.
      • miczi87 Re: dochodzenie do siebie 16.03.10, 17:27
        nie wiem czy wiecie ale 80 procent samobójstw popelniaja mezczyzni. Facet niby jest kozakiem ale sie bardzo przywiazuje. Wiec co sie slyszy ten sie powiesil, ten skoczyl z okna. Kobeta szybko zapomina i szybko sie zakochuje tak mi sie wydaje.

        A slyszalem juz kiedys taka opinie ze kobieta ciagle czegosc żąda od partnera jak to otrzymuje to jest dobrze ale do czasu, cos w tym jest :D Ja nie bylem dobry no to odeszla :D lepiej teraz niz pozniej :)
    • best_nimf_omanka Re: dochodzenie do siebie 20.03.10, 14:50

      Dochodzisz do siebie,zaliczajac kolejne panienki i myslac w czasie
      seksu z nimi o tamtej?
      No to bardzo wspolczuje tym twoim przelotnym plastrom pocieszenia...
      Pytasz;czy wy rowniez uwaRZacie,ze kobiety dochodza szybciej po
      rozstaniu z partnerem??
      No ja uwaZam,ze z takimi beznamietnymi i przedmiotowo traktujacymi
      kobiety spuszczaczami ,jak ty,to kobiety albo wcale nie dochodza
      albo dochodza donikad!
    • tow.ortalion Re: dochodzenie do siebie 20.03.10, 14:59
      Ja kiedyś w młodości po jej odejściu jak wracałem do siebie to pomyliłem drzwi i doszedłem do sąsiadki i jakiś czas u niej zostałem.

      Ale nie pamiętam przy lodach o kim wtedy myślałem.
      Sądzę, ze to zależy czy lód jest z połykiem, czy bez. ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka