Dodaj do ulubionych

Dlaczego mezczyźni odchodzą?

21.02.04, 22:09
Mam 30 lat , trzy lata temu wyszłam za mąż za człowieka ktorego kochałam (i
nadal kocham), szaleliśmy za soba ( 3 layta) i bylo w spaniale. Pobraliśmy się
(3 laTa temu). Najpierw urodził nam sie syn, i wszystko zaczęło sie psuć,
wychodził coraz częsciej z domu, cigle bylam sama, jak sie dowiedzial ze
bedziemy miec drugie dziecko to juz byl konjiec naszego małzęnstwa. OBecnie
jesteśmy w separacji dzieci mają odpowidniao 3 i 1,5 roku - on po prostu
odszedł do innej - mlodzszej. Niestety mieszkamy razem (w obecnej chwili nie
mam gdzie sie wynieść) i ciagle cos ode mnie chce - zalatw mu to, tamto itp. A
on ma nas gleboko w d......... Z dziecmi sie bawi raz na tydzien przez pol
godziny. Chyba mu tak wygonie - ma gosposie (siła rzeczy sprzatam w domu),
gotuje wiec czassem jada i i jeszcze ma kochanke - czego mu brak? Tylko
dlaczego skrzywidzl mnie i olewa dzieci?
Obserwuj wątek
    • Gość: anton Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.04, 22:26
      Jakoś nie bardzo kapuję, co to znaczy, że ciągle coś od Ciebie chce, niech
      spada do tej kochanki, a dlaczego odchodzi / odszedł ? / w większości
      przypadków z powodu nieudanego małżeńskiego seksu, większość kobiet przed
      ślubem wabi gościa bedąc burzą seksu jak się chłp nabierze na ten miód to po
      ślubie ciągle kobiete boli głowa a później łapie ją zdziwko, że ucieka do
      kochanki - przecież to takie prosty mechanizm, że aż dziw, że jeszcze ktoś może
      o to pytać.
      • gradaczka Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 21.02.04, 22:44
        anton upraszczasz sprawe. Niedojrzaly facet czesto leci na mlodsze cialo.

        jezeli seks by byl taki wazny, to by faceci pobierali sie z prostytutkami,
        ktore se ekspertami w seksie.

        • Gość: anton Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.04, 23:26
          To nie o to chodzi - nie chodzi aby żona była ekspertem od seksu, jak
          prostytutka, to Ty trywializujesz problem, wyobrażnia seksualna mężczyzn i ich
          potrzeby są inne niż kobiet, skoro pytacie, dlaczego odchodzą to odpowiadam, a
          Ty mówisz, że upraszczam, na 10 kolegów w pracy 8 odeszło od żon 7 z tego
          powodu, o którym piszę a 8 okazał się homo i co ty na to?
          • brzydulca Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 21.02.04, 23:56
            seks jest skes. Chodzi Tobie o czestotliwosc?
      • Gość: także porzucona Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 15:42
        To ciekawe - ja przed ślubem byłam dość powściągliwa, a mój narzeczony szalał
        na tym punkcie. Po ślubie jakby role się odwróciły - ja chciałam się kochać, a
        no powiedział coś takiego: ja nie mogę tak często.../???/ Poczułam się
        odepchnięta, a po kilku latach wyszło "szydło" - jeżdził na k...wy! i jeżdzi
        nadal. JAK TO WYTŁUMACZYĆ?
        • Gość: anton Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 15:51
          Cholera nie wiem? Może było tak, że kładłaś się na wznak na łóżku i czekałaś na
          trzęsienie ziemi i myślałaś, że dla twojego małżonka to bardzo ekscytujące
          wyzwanie, może potrzebował bardziej wyrafinowanej propozycji, a tak w ogóle to
          co to znaczy, że nadal chodzi na k.. to Ty z tym gościem nadal jesteś - ciekawe?
      • majewskaania5 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 22.02.04, 19:06
        Gość portalu: anton napisał(a):

        > Jakoś nie bardzo kapuję, co to znaczy, że ciągle coś od Ciebie chce, niech
        > spada do tej kochanki, a dlaczego odchodzi / odszedł ? / w większości
        > przypadków z powodu nieudanego małżeńskiego seksu, większość kobiet przed
        > ślubem wabi gościa bedąc burzą seksu jak się chłp nabierze na ten miód to po
        > ślubie ciągle kobiete boli głowa a później łapie ją zdziwko, że ucieka do
        > kochanki - przecież to takie prosty mechanizm, że aż dziw, że jeszcze ktoś może
        >
        > o to pytać.

        Jesli chodzi o seks to pod tym wzgledem zawsze nam sie ukladalo - nawet teraz
        chcialby ze mna sypiac?
    • joasia1 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 22.02.04, 08:25
      - nie chcial zostac ojcem i dlatego ucieka od z tym zwiazanych obowiazkow
      - jestes mamusia ale juz nie zona
      - zaniedlabas swoj wyglad
      - nie masz ochoty na seks

      powodow moze byc wiele
      • facet.1 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 22.02.04, 11:32
        pierdolisz joasia1 - takie sprawy zalatwia sie rozmowa i odciazeniem kobiety
        zeby mial czas na zadbanie o siebie

        albo niech se huj znajdzie dyskretnie kochanke jak juz nie moze wytrzymac
        ale tak zeby ona nie wiedziala
        facet ma dzieci nic nie usprawiedliwia takiego zachowania
      • majewskaania5 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 22.02.04, 19:13
        joasia1 napisała:

        > - nie chcial zostac ojcem i dlatego ucieka od z tym zwiazanych obowiazkow
        > - jestes mamusia ale juz nie zona
        > - zaniedlabas swoj wyglad
        > - nie masz ochoty na seks
        >
        > powodow moze byc wiele

        Dobra odpowiem od razu na wszystkie wasze zarzuty ba ja tu czegos nie kumam:
        po pierwsze z seksem nie mielismy problemy na i przed dziecmi ani tym bardziej
        po - nawet bylo lepiej...
        po drugie - wygladu nie zaniedbalam i aly czas dbalam i dbam o siebie jesli
        chodzi to nic mi nie zostalo (zbednych kilogramow po cizach) co miesiac chodze
        do fryzjera , dbam o dom, podobno niezle gotuje (to jego zdanie)
        po trzecie : nie jestem z nim ale mieszkamy pod wspolnym dachem wiec nie sposob
        sie nie widywac
        po czwarte : dzieciaki chodza do zlobka i swietnie daja soebie rade - bardzo je
        chwala i jak na swoje mlode latka to juz duzo umieja
        po piate - wszyscy pisza (w wiekszosci) ze poszlo o seks wiec ja juz nie
        rozumiem skoro bylo fajnie i nadak chcialby ze mna sypiac ( nie wiem czemu_)
        skoro ma przyjaciolke i mowi ze mnie lubi i pozada?
        po szuste: malzenstwo to nie tylko seks..........
        • mickey.mouse Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 29.02.04, 07:10
          Ludzie rozstaja sie tylko z jednego powodu. Zawsze i bez wyjatku - przez
          niezaspokojenie jakiejs lub jakichś potrzeb. Jesli chcesz wiedzieć dlaczego
          odszedł, zastanów się nad Waszym związkiem, nad jego zyciem poza Waszym
          związkiem i wzajemnymi relacvjami tych dwoch sfer. Zastanow sie, czego -
          słusznie lub nie Twoim zdaniem - mu brakowało.
    • facet.1 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 22.02.04, 11:29
      ale ten twoj facet to kutafon, ma dzieci i opuszcza zone ? co za skurwiel
      nie bedziesz juz miala z niego pozytku
      im wczesniej sprawe zakonczysz tym lepiej dla ciebie
      mimo ze go kochasz - przerwij to
      im wczesnie tym lepiej - jetses jeszcze mloda
      ze dwa lata bedziesz facetow nienawidzic pozniej znajdziesz kogos -
      zdarzaja sie mili faceci

      spakuj jego rzeczy w tekturowe kartony wystaw na klatke i zmien zamki
      niezaleznie od tego czy to twoje mieszkanie wasze czy jego - niech spierdala

      napisz pozew o rozwod i duze alimenty -
      masz dwoje dzieci naleza ci sie mieszkanie i wysokie alimenty

      zostaw go to - kawal huja i skurwiela
      • Gość: mała mi Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.e-wroc.com 22.02.04, 12:14
        ja też przeszłam top samo , i radze ci zebyś nie zatrzymywała go na siłe, nie
        zostawaj z nim i rób nic co mogłoby się nazywac dla dobra dzieci. Jeżeli on juz
        w ten sposób cie traktuje za chwilę bedzie jeszcze gorzej.
        Ale wierz mi ty sobie poradzisz i on za jakiś czas będzie chciał wrócić.
        Pamietaj jesteś młoda i jeszcze wszystko mozesz ułozyć sobie tak jak ty chcesz,
        a że on poleciał za młodszą dupa , czy też zgrabniejsza jego sprawa. Niedługo
        bedzie tego żałować.
        A ty kobieto zyj, żyj i baw się.....

        pozdrwowienia
        • Gość: anton Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 15:11
          Widzę, że od wczoraj wieczora nikt nie podał innej bardziej przekonywujacej
          przyczyny *dlaczego odchodzą* - niż ja to zrobiłem, dla autorki pierwszego
          posta - rada olej tego swojego męża tak jak on to zrobił wobec Ciebie, nie
          walcz o gościa, ułuż sobie życie póki jesteś młoda, ten Twój mąż jest jakiś
          infatylny, jak już znalazł ta kochankę to po jakiego grzyba upakarza Cię
          dodatkowo i nie wyprowadza się w cholerę, chyba, że tą zdradę to Ty sobie
          wyimaginowałaś.
          • Gość: Teresa Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.net-serwis.pl 22.02.04, 17:30
            anton, to za proste tlumaczenie i prawdziwe tylko w odniesieniu do jakiejs
            czesci porzucen i zdrad;
            jakis men gdzies na tych forach napisal, ze wiekszosc mezczyzn bedzie sie
            rozgladala za swieza krwia niezaleznie od wszystkiego, nawet gdy ich wlasna
            kobieta jest doskonala i atrakcyjna pod kazdym wzgledem, ot taka ich psia
            natura i z moich obserwacji wynika to samo
          • majewskaania5 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 22.02.04, 19:21
            Gość portalu: anton napisał(a):

            > Widzę, że od wczoraj wieczora nikt nie podał innej bardziej przekonywujacej
            > przyczyny *dlaczego odchodzą* - niż ja to zrobiłem, dla autorki pierwszego
            > posta - rada olej tego swojego męża tak jak on to zrobił wobec Ciebie, nie
            > walcz o gościa, ułuż sobie życie póki jesteś młoda, ten Twój mąż jest jakiś
            > infatylny, jak już znalazł ta kochankę to po jakiego grzyba upakarza Cię
            > dodatkowo i nie wyprowadza się w cholerę, chyba, że tą zdradę to Ty sobie
            > wyimaginowałaś.


            nie wymyslilam, ma na imie paulina jest mlodsza o 2 laTA , znam jej nr. telefonu
            i widzialam ich razem, zreszta pokazywal mi jej zdjecia bo chcial mnie wkurzyc,
            nie wiem czy ladniejsza o de mnie bo to kwestia gustu.
        • majewskaania5 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 22.02.04, 19:19
          Gość portalu: mała mi napisał(a):

          > ja też przeszłam top samo , i radze ci zebyś nie zatrzymywała go na siłe, nie
          > zostawaj z nim i rób nic co mogłoby się nazywac dla dobra dzieci. Jeżeli on juz
          >
          > w ten sposób cie traktuje za chwilę bedzie jeszcze gorzej.
          > Ale wierz mi ty sobie poradzisz i on za jakiś czas będzie chciał wrócić.
          > Pamietaj jesteś młoda i jeszcze wszystko mozesz ułozyć sobie tak jak ty chcesz,
          >
          > a że on poleciał za młodszą dupa , czy też zgrabniejsza jego sprawa. Niedługo
          > bedzie tego żałować.
          > A ty kobieto zyj, żyj i baw się.....
          >
          > pozdrwowienia



          Dziekuje za wsparcie i slowa otuchy czasem potrzebuje takich cieplych slow
          Pozdrowienia
      • majewskaania5 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 22.02.04, 19:17
        facet.1 napisała:

        > ale ten twoj facet to kutafon, ma dzieci i opuszcza zone ? co za skurwiel
        > nie bedziesz juz miala z niego pozytku
        > im wczesniej sprawe zakonczysz tym lepiej dla ciebie
        > mimo ze go kochasz - przerwij to
        > im wczesnie tym lepiej - jetses jeszcze mloda
        > ze dwa lata bedziesz facetow nienawidzic pozniej znajdziesz kogos -
        > zdarzaja sie mili faceci
        >
        > spakuj jego rzeczy w tekturowe kartony wystaw na klatke i zmien zamki
        > niezaleznie od tego czy to twoje mieszkanie wasze czy jego - niech spierdala
        >
        > napisz pozew o rozwod i duze alimenty -
        > masz dwoje dzieci naleza ci sie mieszkanie i wysokie alimenty
        >
        > zostaw go to - kawal huja i skurwiela


        DZieki ze pisze to facet- bo myslalam ze to ja cos zrobilam nie tak.
        WIem ze lepiej sie stalo po 3 latach ,malzenstwa niz po 30 tyle ze szanse na
        nowy zwiazek MAM niewielke kto pokocha matke zx dwojka dzieci? Wkurza mnie
        jeszcze bardziej to ze olewa calkiem dzieci - trudno sie z tym pogodzic...
        Wiem ze sa jeszcze fajni faceci na swieci bi widze wokol siebie udane zwiazki -
        ale to rzadkosc.
        Jakos sie trzymam tyle ze nie rozumiem i jakos mi czaqsem ciezko.
        • Gość: Marta ANiu! IP: 80.51.51.* 22.02.04, 19:36
          Ja tak samo myślę aniu, goń skurwiela jak najdalej, niech mu paulina pierze,
          gotuje,sprząta. Ty nie okazuj złości, zazdrości, rozpaczy. Bądź
          chłodna ,obojętna-pomyśl o sobie. Zostaw czasem dzieci z mamą lub przyjaciółką
          (siostrą, kuzynką, sąsiadką ) odstaw się, fryzjer, solarium, jakiś ciuch i idź
          się zabaw.Jak zobaczysz ilu mężczyzn za Tobą się ogląda to się lepiej
          poczujesz, a pomyśl że na dodatek możesz ich poznać i nawet się z nimi umówić.
          Ale pierwsze co- odstaw męża, od mieszkania, koniec ze sprzątaniem mu
          itp.Olewaj go, odpędzaj delikatnie jak natrętną muchę z lekkim wyrazem
          zniecierpliwienia.
          • 18lipiec I do tego jeszcze... 22.02.04, 19:38
            pozew o rozwód, oczywiście orzeczenie o jego winie. Alimenty jak najwyższe.
            Tylko na tyle gnojek się jeszcze może Ci przydać.
            • majewskaania5 Re: I do tego jeszcze... 22.02.04, 19:42
              18lipiec napisała:

              > pozew o rozwód, oczywiście orzeczenie o jego winie. Alimenty jak najwyższe.
              > Tylko na tyle gnojek się jeszcze może Ci przydać.


              Dzieki za rady, mysle ze predzej czy pozniej to zrobie - w tej chwili neimam
              sily by znow wloczyc sie po sadach - musze stanac mocno na ziemi...
              Ale dzieki ,
              • Gość: siostra Re: I do tego jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 19:59
                jestem siostrą alicji majewskiej5 i rozumiem ją jak nikt inny na świecie
    • Gość: radzilem sie zony Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 22:14
      Czytalem twoj post i rozmawialem z zona na ten temat
      co do charakterystyki twojego meza zgadzam sie z facet.1,
      co do rozwiazania sprawy facet.1 nie do konca ma racje

      zona powiedziala zebyz zlozyla TYLKO pozew o alimenty, bo bedac jego zona, ty i
      dzieci macie prawo do takiego standardu zycia jak on czyli alimenty musza byc
      odpowiednio wysokie - ty nie musisz pracowac - on ten standard musi zapewnic.
      Jak rowniez jesli mieszkanie jest jego to bedac jego zona mozesz w tym
      mieszkaniu przebywac, a jemu te kartony wystaw

      Najlepiej pogadaj z prawnikiem bo chyba mozesz go na zimno wycyckac do zera.
      Wg mnie (i mojej zony tez) w tej chwili co mozesz zrobic to tylko minimalizowac
      koszty wlasne, a maksymalizowac jego :))
      W takich przypadkach prawo rodzinne jest po Twojej stronie - wykorzystaj to.

      trzymam kciuki i
      pozdrawiam


      • majewskaania5 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 22.02.04, 22:22
        dzieki, tylko ze on teraz jest na wymówieniu - a oracynie zamierza szukac bo po
        co - mamusia mu pomoze.
        Dzieki za wsparcie. Jakos sie trzymam i nie daje.
        • Gość: anton Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 21:54
          Pisałem olej, nie dość że zdrajca to jeszcze nierób uzależniony od mamusi,
          tylko malczików szkoda.
      • ewik35 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 23.02.04, 16:42
        Czesto sie zdarza, ze w momencie urodzenia sie dziecka czy dzieci, uruchamiane
        sa ukryte w podswiadomosci leki, mechanizmy emocjonalne z wlasnego dziecinstwa -
        np. konfiktowa rodzina, nieodpowiedzialni lub nadopiekunczy rodzice itp: moze
        tak byc, ze facet nie poradzil sobie w dojrzalym zyciu z wieloma problemami - i
        mogl sobie tak funkcjonowac "na powierzchni" beztrosko, ale jak sa juz dzieci -
        to trzeba wejsc trosze glebiej w siebie, innych, dac siebie i swoj czas, dac
        siebie, docenic co jest wazne a co mniej.., przewartosciowac swiat, zrezygnowac
        ze swoich prorytetow nawet materialnych.
        Nie dorosl, stchorzyl, nie zdziw sie jak za jakis czas opusci swoja mlodsza
        kochanke,
        znam kilku takich.. patologicznych
        • Gość: anton Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 23:37
          ewik35 - ale czy potrafisz żyć z takim co to najpierw nie dał rady, poszedł do
          innej a później wrócił?
          • andula5 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 24.02.04, 17:21
            własnie, tylko czemu tak trudno zapomnieć?
    • mickey.mouse Szpilka w zadek wszystkich doradcow 29.02.04, 07:26
      Tak bardzo jednoznacznie sie wypowiadacie, czarne-biale, wyrzuc go zmieszkania,
      kutas, skurwiel, prawo rodzinne jest po Twojej stronie" ...

      A może jednak nie jest ? Może to nie on jest skurwielem i moze to nie po jej
      stronie "jest prawo rodzinne" ?! Znacie tylko jedną, subiektywną wersje
      wydarzeń majewskiejani5. Nie macie pojecia jak jest druga strona medalu. Może
      gdyby to on, a nie ona pisał na forum, byc może Wy sami wieszalibyscie psy na
      niej, a nie na nim. Proponuje więc nieco wiecej rezerwy, bo niekiedy nie
      wiadomo ile krzywdy mozna komus wyrządzic z pozoru niewinnym pisaniem na forum.

      Do Ani - ja oczywiscie nie rozstrzygam kto ponosi winę za rozklad Waszego
      związku, probuje jedynie zasiac ziarno wątpliwości w umyslch ludzi, tak latwo
      rzucających blotem w czlowieka o ktorym nie wiedza absolutnie niczego.
    • ninka33 Re: Dlaczego mezczyźni odchodzą? 20.03.04, 00:37
      To jest prawdziwe dranstwo i egoizm.Facet jest niedojrzały emocjonalnie, a ty
      masz spier..one zycie.
    • sociopata i miej tu dzieci...teraz sie kochaj 20.03.04, 04:27
      a przedtem to jak bylo? O, jak ja strasznie musze miec dziecko!
      • Gość: Nicka Re: i miej tu dzieci...teraz sie kochaj IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.03.04, 12:23
        Jestem w stanie zrozumiec, ze facet rezygnuje z kobiety, znajduje fajniejszą
        dupke, ma inne potrzeby. ok. rozumiem. Natomiast za cholere nie umiem pojąć, że
        przestają go obchodzic własne dzieci. W moim przypadku facet zerwał kompletnie
        kontakty z dziecmi. Może z meskiego punktu widzenia to jest wszystko ok. Ale
        tak z własnego wyboru, wyrzucać z życia osoby, w których płynie jego krew?
        • Gość: hybryda Re: i miej tu dzieci... IP: 213.77.20.* 22.03.04, 12:57
          a moze to nie jego dzieci?
          • Gość: Nicka Re: i miej tu dzieci... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.03.04, 13:02
            udowadniać mu nie zamierzam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka