Materiał na kochankę?

28.03.10, 20:50
co takiego jest w kobiecie, że jest oceniana przez męzczyznę jako materiał na
żonę albo na kochankę?

rozstałam się z narzeczonym (z mojej inicjatywy) i od jakiegoś czasu jestem
wolna.
szukam kogoś na stałe, ale bez histerii i nie za wszelką cenę bo jest mi
dobrze samej, niektórzy potencjalni kandydaci zmienili by mi życie na gorsze
niż mam teraz, więc po co mi to... jesli się zakocham w kimś wartościowym z
wzajemnością to jestem gotowa za niego wyjść za mąż.

jednak kilkakrotnie ostatnio zdarzyły mi się sytuacje, które dały mi do myślenia;
-na imprezie z nieznanym mi towarzystwem (na 40 osób znałam wcześniej
osobiście 2 osoby) 3 żonatych panów w ferworze dobrej zabawy, tańców, śpiewów,
przekomarzań i alkoholu, dało mi do zrozumienia że im się podobam i coś by ze
mną chętnie... gdybym tylko chciała. a jeden z nich łaził za mną całą imprezę
(ja nie traktowałam go inaczej niż wszystkich pozostałych gości, rozmawiałam
ze wszystkimi kto się przyłączył do rozmowy),
a na zakończenie imprezy w tańcu oświadzczył mi całkiem poważnie, że się we
mnie zakochał od pierwszego wejrzenia i chciałby na następnej imprezie móc
mnie zobaczyć...na tej samej imprezie była jego zona...
-znajomi znajomych planowali mnie wyswatać z kolejnym ich znajomym,
zorganizowali małą imprezę na którą podstępem mnie ściągnęli (nie cierpię
swatań) i na której... kandydat był beznadziejny, za to zaczął się do mnie
przymilać... mąż tej znajomej znajomej..seks wisiał w powietrzu...dobrze się
bawiłam bo wesoła jestem, gadałam z nim, z jego żoną, z innymi... lecz
później musiałam zamrozić kontakty, żeby możliwy problem uciąć w zarodku bo
pan mąż był w fazie przeżywania "kryzysu małżeńskiego" i chętnie by u mnie
zrozumienia szukał.. )
-przyjaciółka od dawna, od kilku lat męzatka, do jej męza nie mam absolutnie
nic, na palcach dwóch rąc można policzyć ile razy go widziałam i zawsze z nią,
dla mnie mężowie przyjaciółek sa nietykalni a ten to nawet mi się nie podoba...
byłyśmy zaproszone wspólnie na imprezę, a ona dała mi niedwuznacznie do
zrozumienia, ze mogę iśc z nimi razem tylko jeśli będę miała faceta do
pary.... byłam w szoku bo myślałam, że się przyjaźnimy a e ona traktowała mnie
jak zagrożenie dla siebie i trzymała jak najdalej od swojego męża... żeby
przypadkiem nie tańczyło mu się ze mną lepiej niż z nią...
- od dwóch różnych znajomych z pracy usłyszałam w pół-żartach, że na żonę to
się nie nadaję (jestem wymagająca w pracy, konkretna, nie znoszę opieprzania
się i mękolenia), a że jako kochanka bym była świetna...


o co może tu chodzić?
    • naleczowianin Re: Materiał na kochankę? 28.03.10, 22:04
      No wlasnie o co moze chodzic ze podobaja ci sie tylko zonaci?
      • kolorowa_diablica Re: Materiał na kochankę? 28.03.10, 22:39
        raczej startują do niej tylko żonaci, chyba nic nie pisała, że ma na nich ochotę (albo przeoczyłam).
        • nanai11 Re: Materiał na kochankę? 28.03.10, 22:40
          Żonaci startują do wszystkich.
          • kolorowa_diablica Re: Materiał na kochankę? 28.03.10, 23:14
            :))) chyba nie jest aż tak źle... jest? :)
            • lolcia-olcia Re: Materiał na kochankę? 28.03.10, 23:18
              Startują do wszystkiego co ma cycki, a nie jest ich żoną;p
              • porysowany_parkiet Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 15:39
                Tak to już jest, część ludzi wchodzi w stałe związki, reszta "kłusuje".
                To raczej przypadek, ktora kobieta jest "materiałem na kochankę", ta, która nie
                zdążyła w swoim czasie wyjść za mąż. Pytanie brzmi "który facet będzie miał żonę
                i kochanki, a który zostanie z Renią Rączkowską?"
                Żony rzadko zdradzają, to na pytanie "z kim zdradzają ci wstrętni faceci, skoro
                zdradzają częściej?". Otóż z desperatkami, które wolą faceta z obrączką niż
                dokonać własnego wyboru. Taki owczy pęd, jedna chce to co druga..
                • porysowany_parkiet Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 15:43
                  I jeszcze jedno: przez zajętego faceta kobieta nie może być oceniona jako
                  "materiał na żonę". Chyba logiczne.
                • nowy_nik Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 15:53
                  > Żony rzadko zdradzają,


                  jakieś nowe teorie głosisz ;)
                  • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:02
                    nie powiedzial o jaka czestotliwosc chodzi...

                    ja to widze tak: mniej mezatek niz zonatych zdradza, ale jak juz
                    poczuja bluesa, to ...
                    trzeba byc przygotowanym na naprawde wysokie czestotliwosci... zdrad
                    i towarzyszacych im dzwiekow i emocji ;-))



                    nowy_nik napisała:

                    > > Żony rzadko zdradzają,
                    >
                    >
                    > jakieś nowe teorie głosisz ;)
                    >
                    • nowy_nik Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:07
                      Po prostu faceci lubią się przechwalac kochankami, albo zdradzają bezmyślnie, że
                      od razu się wydaje. Kobiety dużo gadają, ale o innych sprawach, a życie
                      podziemne to mur-beton :).
                      • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:14
                        uuu, na tym polega powodzenie, czy to u kobiet czy facetow z jajem,
                        ze o "tym" sie nie mowi.

                        W dyskrecje kobiet mozna wierzyc... az do tego stopnia, ze
                        rownoczesny flirt z wykwintna konsumpcja z dwoma laskami siedziacymi
                        na wprost przy tym samym biurku nie jest niczym dziwnym. Pod
                        warunkiem, ze obie to mezatki ;-))

                        ...choc moze to tylko przypadek...



                        nowy_nik napisała:

                        > Po prostu faceci lubią się przechwalac kochankami, albo zdradzają
                        bezmyślnie, ż
                        > e
                        > od razu się wydaje. Kobiety dużo gadają, ale o innych sprawach, a
                        życie
                        > podziemne to mur-beton :).
                        >
                        >
                        • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:37
                          do swojski fr-jakie zycie podziemne??

                          instytucja KOCHANKI JEST DLA BOGATEGO,SYTUOWANEGO DOBRZE MEZCZYZNY...

                          Wyłącznie!!

                          Reszte nie stac nawet na hotel!!

                          To niezwykle proste!!
                          • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:45
                            mylisz sie.
                            w obecnym swiecie brak tak naprawde fajnych facetow. predzej czy
                            pozniej swiadoma siebie kobieta chce sie po prostu z kims takim
                            przespac albo zaprzyjaznic. Nie wiem co bardziej niebezpieczne, gdy
                            jest w nieciekawym dla Niej zwiazku.

                            iamhier napisała:

                            > do swojski fr-jakie zycie podziemne??
                            >
                            > instytucja KOCHANKI JEST DLA BOGATEGO,SYTUOWANEGO DOBRZE
                            MEZCZYZNY...
                            >
                            > Wyłącznie!!
                            >
                            > Reszte nie stac nawet na hotel!!
                            >
                            > To niezwykle proste!!
                          • porysowany_parkiet Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 17:29
                            Nie mówimy o Qrwach tylko o kochankach. A może to jedno i to samo?
                            • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 12:39

                              Ne mélange pas la merde avec la pommade !

                              P.S. zastanawiam sie, kto ci klepki na parkiecie porysowal...

                              porysowany_parkiet napisała:

                              > Nie mówimy o Qrwach tylko o kochankach. A może to jedno i to samo?
                              • kalllka Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 14:53
                                not mixing things in different kinds,
                                wojski#
                                :)


                                ps
                                material to tylko w paski, zwlaszcza u tego kto siedzi na przeciwko.
                                na widzeniu.a bluesa czuje sie i na porysowanym parkiecie.
                                • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 15:14

                                  si, certo sono d'accordo con te. Per la fortuna parlo anche inglese
                                  e tedesco ;-))


                                  kalllka napisała:

                                  > not mixing things in different kinds,
                                  > wojski#
                                  > :)
                                  >
                                  >
                                  > ps
                                  > material to tylko w paski, zwlaszcza u tego kto siedzi na
                                  przeciwko.
                                  > na widzeniu.a bluesa czuje sie i na porysowanym parkiecie.
                                  • kalllka Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 21:15
                                    meno maile.



                                    ---
                                    :)



              • uwolnic_cyce Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:27
                lolcia-olcia napisała:

                > Startują do wszystkiego co ma cycki, a nie jest ich żoną;p

                To "dziewczyny" z pastwiska też ich kręcą?
              • senseiek A kto by chcial uprawiac sex z zona?? 30.03.10, 21:06
                > Startują do wszystkiego co ma cycki, a nie jest ich żoną;p

                A kto by chcial uprawiac sex z zona??
                Ona jest do garow.. :P
          • facettt bzdury piszesz o zonatych. 30.03.10, 10:45
            nanai11 napisała:

            > Żonaci startują do wszystkich.


            bzdury piszesz o zonatych.
            zadnej mezatki w zyciu nawet nie tknalem.
            gdyz mam zasady i nie przykladam reki do rozbijania cudzych malzenstw.
            a swoje (narazac na rozbicie) to moge - bo sam je zawarlem.
            • akle2 Re: bzdury piszesz o zonatych. 30.03.10, 13:30
              W takim razie jesteś w chlubnej miejszości. Facetów, których "żona nie rozumie" (żona często nic o tym nie wie) jest zatrzęsienie.
              • facettt Re: bzdury piszesz o zonatych. 30.03.10, 14:43
                akle2 napisała:

                > W takim razie jesteś w chlubnej miejszości. Facetów, których "żona nie rozumie"
                > (żona często nic o tym nie wie) jest zatrzęsienie.

                chyba mnie nie zrozumialas :)
                Moja Szanowna Malzonka tez mnie nie rozumie.
                Ale mezatek nie tykam.
                bo mam zasady.
                i nie rozbijam cudzych malzenstw.

                Tylko wolne, czy Panny :)
                • intrygantka1 Re: bzdury piszesz o zonatych. 30.03.10, 21:19

                  > chyba mnie nie zrozumialas :)
                  > Moja Szanowna Malzonka tez mnie nie rozumie.
                  > Ale mezatek nie tykam.
                  > bo mam zasady.
                  > i nie rozbijam cudzych malzenstw.
                  >
                  > Tylko wolne, czy Panny :)



                  Popatrz, a ja na odwrót. GDYBYM miała tknąć, to wolałabym żonatego.
                  Przynajmniej by mnie nie wydał ;p
          • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:42
            Żonaci do wszystkich? Oj....nie zauważyłam.....
          • ejdika Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 13:41
            dokładnie, żonaci startują do wszystkich ;)

            Gameo
            • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:39
              do ejdika-powtorze jeszcze raz-nie zauwazylam....

              Na pewno jesli twoj maz jest biedny nie zarzuce na niego okiem,,,,
      • tacx Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:23
        >>>co takiego jest w kobiecie, że jest oceniana przez męzczyznę jako materiał na
        żonę albo na kochankę?<<<<

        potencjalna głupota takowej moja droga... łebska kobita ma stawki na godziny i
        telefon na kartę. Jak myślisz - czemu jest tyle ogłoszeń towarzyskich i o
        sponsoring? Bo za sex się płaci - pośrednio nawet w małżeństwie , a jest multum
        facetów którzy myślą że łatwo jest sobie bzyknąć za darmochę. Można ale to
        wymaga specyficznych uwarunkowań i idiotki ktora wejdzie w układ z żonatym /
        zajętym facetem który naobiecuje jej cuda wianki na wodzie jeśłi tylko pójdzie
        z nim do wyra.
        Gdyby było tak lekko i panny dawały za przeproszeniem tyłka za piękne oczy i
        bukiet stokrotek to na świecie nie byłoby burdeli i cichodajek za perfumy od
        Creed'a. A jak widac jest tego tysiące.
      • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:45
        -do nałęczowianin-a skąd ja wiem czy Oni są żonaci? Nie zależy im na
        noszeniu ślubnej obrączki.....Ja nic nie wiem.Albo mi się "man"
        podoba,albo nie podoba....

        To proste!
        • naleczowianin Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:40
          jak nie nosza obraczek to skad wiesz ze sa zonaci?
          • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:43
            czytaj ze zrozumieniem: bo probuja zalosnie wyrwac w obecnosci
            swoich zon.

            Obraczka to znak jakosci, dla tych ktore wiedza czego szukac.

            naleczowianin napisał:

            > jak nie nosza obraczek to skad wiesz ze sa zonaci?
    • avital84 Re: Materiał na kochankę? 28.03.10, 23:46
      Po rozstaniu z byłym też trafiają mi się sami zajęci, ale ja tłumaczę to
      okrutnymi statystykami. W tym wieku chyba ciężko o fajnego, wolnego faceta.
      Większość jest zajęta. Jeszcze dwa lata temu śmiałam się z siebie, że jak tak
      dalej pójdzie to czeka mnie los kochanki. Teraz ten śmiech jest coraz bardziej
      wisielczy. ;)
      • hrabia.barry.kent Re: Materiał na kochankę? 29.03.10, 10:43
        >W tym wieku chyba ciężko o fajnego, wolnego faceta.
        > Większość jest zajęta. Jeszcze dwa lata temu śmiałam się z siebie, że jak tak
        > dalej pójdzie to czeka mnie los kochanki. Teraz ten śmiech jest coraz bardziej
        > wisielczy. ;)

        Nieprawda. Faceci wolni i fajni sa zawsze i zawsze sie jakis znajdzie. Popatrz raczej jakich facetow wybieraja kobiety, same sobie robiac krzywde. Lecicie na dupkow, potem wyplakujecie sie na ramieniu kolezanki i na forum. Facet myslacy jest dla was nudny.
      • naleczowianin Re: Materiał na kochankę? 29.03.10, 10:51
        Tak juz jest ze wiekszosci facetom najlepiej dyma sie na prawo i
        lewo majac wierna zone w domu.
        A wymagania wobec kandydatki na kochanke sa nizsze niz wobec
        kandydatki na zone, sam ciagle wpadam w ta pulapke i umawiam sie na
        sex zamiast na spacer;-)
        • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:51
          do nałęczowianin-ja nie mam satysfakcji z sexu w związku formalnym,a
          mimo to do niższej ligi kobiet nie należę...

          Ja sobie myślę tak....Jeśli facet nie umie mnie zainteresować na TYM
          polu,,,,,to choćby nie wiem jakie walory miał-
          pieniadze,wykształcenie,etc.....każdy zwiazek z nim będzie albo moją
          życiową porażką,albo zwykłym niewypałem.....

          A ja nie należę do kobiet idących na kompromis.....I bardzo LUBIĘ
          BYĆ SAMA!

          A wymagania na kochankę DYKTUJE KANDYDAT NA KOCHANAKA,A RESZTA
          DOKOŁA.......

          Nie jesteś w sferze moich zainteresowań? Oj,szkoda..
          • naleczowianin Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:32
            wymagania wobec zony sa wieksze, nietrudno znalezc ladna
            wygimnastykowana dziewczyne dobra w lozku ale zeby oprocz tego byla
            inteligentna wierna i dobrze gotowala... to juz nie takie proste

            jak nie masz satysfakcji z sexu w zwiazku formalnym to moze pora
            zakonczyc ten zwiazek
            • peryklejtos Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 13:41
              szukasz drugiej mamy - tylko takiej, z która będzie można sypiać?
              • naleczowianin Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 14:08
                otoz to, przyszlej mamy moich dzieci
                • peryklejtos Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 14:09
                  napisałem "drugiej" :)
                  • naleczowianin Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 14:24
                    nie mam dzieci z zadna inna;-)
                    • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 14:29
                      jesli miales jakies inne, to mozesz sie na przyklad nie dowiedizec,
                      ze masz lub ze miales miec ;-))

                      naleczowianin napisał:

                      > nie mam dzieci z zadna inna;-)
            • martica odwrotnie - do zony wymagania sa nizsze 30.03.10, 14:12
              @naleczowianin - jak w temacie - wymagania w stosunku do zony sa
              nizsze, zawsze. To kochanka zaspokaja to czego nie ma zona - zona ma
              sie sluchac, byc ulegla w lozku, rodzic dzieci, byc dobra matka, nie
              wymadrzac sie, miec slaby charakter i dobrze gotowac.
              To w stosunku do kochanek wymagania sa wieksze. Tak bylo w przypadku
              i mojego brata i dwoch moich eks (w tym kochanka). Moj brat sie
              ozenil z panienka po zawodowce ze wsi niz z wyksztalcona i bogatsza
              od nhiej z duzego miasta; moj byly przywiozl z Anglii wiesniare z
              podkarpackiego po niedokonczonym technikum, a moj kochanek ma w domu
              zone ze srednim wyksztalceniem ktora nigdy w zyciu nie pracowala.
              Wiec nie gadaj bzdur - dla zon wymagamia sa nizsze. Z zona nie
              trzeba rozmawiac, prowadzic dyskusji - ma zajac sie dziecmi, zrobic
              jesc; zona nie musi byc nawet dobra w lozku -wazne ze rodzi dzieci.
              Nie musi byc inteligentna - nie po to jest zona; poza tym baba jak
              tylko dorwie faceta to od razu przestaje o siebie dbac,przestaja byc
              mila, cudowna i inteligentna bo juz nie musi.

              "naleczowianin napisał:

              > wymagania wobec zony sa wieksze, nietrudno znalezc ladna
              > wygimnastykowana dziewczyne dobra w lozku ale zeby oprocz tego
              byla
              > inteligentna wierna i dobrze gotowala... to juz nie takie proste
              >
              > jak nie masz satysfakcji z sexu w zwiazku formalnym to moze pora
              > zakonczyc ten zwiazek"
              • swojski_fr_1 Re: odwrotnie - do zony wymagania sa nizsze 30.03.10, 14:22
                to czasem efekt uboczny wczesnego malzenstwa. Wymagania na zone sa
                wysokie, bo ogolnie wiadomo, ze kobieta rozwija sie... az do dnia
                slubu, pozniej czesto osiada na laurach lub rzuca sie w rodzenie
                dzieci. Wraca do swiata w okolicach lat 40, gdy dzieciaki juz sa
                odchowane/samodzielne.

                w czasie gdy 'zona' poswieca sie rodzinie, kochanka jest free i
                dalej podnosi forme, by byc jeszcze lepsza.
                Okazuje sie jednak, ze faceci zdradzaja swoje zony z kobietami do
                nich podobnymi, i po spadku napiecia erotycznego dostrzegaja, ze
                kochanka do piet nie dorasta wlasnej zonie. Kochanka ziera kopa w
                dupke, a mezus potulnie powraca, chyba ze faktycznie w domu czeka na
                niego porazka. Zona powinna byc wiec tak dobra, by dobra nawet
                kochanka przestala w koncu smakowac w relatywnie krotkim czasie.



                martica napisała:

                > @naleczowianin - jak w temacie - wymagania w stosunku do zony sa
                > nizsze, zawsze. To kochanka zaspokaja to czego nie ma zona - zona
                ma
                > sie sluchac, byc ulegla w lozku, rodzic dzieci, byc dobra matka,
                nie
                > wymadrzac sie, miec slaby charakter i dobrze gotowac.
                > To w stosunku do kochanek wymagania sa wieksze. Tak bylo w
                przypadku
                > i mojego brata i dwoch moich eks (w tym kochanka). Moj brat sie
                > ozenil z panienka po zawodowce ze wsi niz z wyksztalcona i
                bogatsza
                > od nhiej z duzego miasta; moj byly przywiozl z Anglii wiesniare z
                > podkarpackiego po niedokonczonym technikum, a moj kochanek ma w
                domu
                > zone ze srednim wyksztalceniem ktora nigdy w zyciu nie pracowala.
                > Wiec nie gadaj bzdur - dla zon wymagamia sa nizsze. Z zona nie
                > trzeba rozmawiac, prowadzic dyskusji - ma zajac sie dziecmi,
                zrobic
                > jesc; zona nie musi byc nawet dobra w lozku -wazne ze rodzi
                dzieci.
                > Nie musi byc inteligentna - nie po to jest zona; poza tym baba jak
                > tylko dorwie faceta to od razu przestaje o siebie dbac,przestaja
                byc
                > mila, cudowna i inteligentna bo juz nie musi.
                >
                > "naleczowianin napisał:
                >
                > > wymagania wobec zony sa wieksze, nietrudno znalezc ladna
                > > wygimnastykowana dziewczyne dobra w lozku ale zeby oprocz tego
                > byla
                > > inteligentna wierna i dobrze gotowala... to juz nie takie proste
                > >
                > > jak nie masz satysfakcji z sexu w zwiazku formalnym to moze pora
                > > zakonczyc ten zwiazek"
              • peryklejtos Re: odwrotnie - do zony wymagania sa nizsze 30.03.10, 14:49
                nie sądź wszystkich facetów według swoich braci "buraków".
                Swoją drogą łądnie ich rodzice wychowali :-)
              • naleczowianin Re: odwrotnie - do zony wymagania sa nizsze 30.03.10, 14:53
                to musi byc prawdziwa rozkosz wkladac penisa w Twoje wyzsze
                wyksztalcenie:-)
                tak sobie tlumacz ze jestes lepsza, dlaczego sie nie rozwiedzie z ta
                wiesniara z podkarpacia i nie ozeni z toba?:-)
                • malena-76 Re: odwrotnie - do zony wymagania sa nizsze 30.03.10, 23:43
                  jestes beznadziejny.zeby wkładac trzeba miec co i wiedziec jak
                  • naleczowianin Re: odwrotnie - do zony wymagania sa nizsze 31.03.10, 04:43
                    Ucza tego na studiach?
              • tangerka współczuję ci twojej wizji małżeństwa 30.03.10, 15:17
                to nic dziwnego, że jak dotąd jesteś tylko kochanką, skoro o małżeństwie masz
                takie wyobrażenie, zapewne wyniesione z domu, gdzie matka analfabetka
                obsługująca męża buraka i szóstkę dzieci faktycznie nic więcej już nie musiała,
                nawet rozmawiać! ale wiedz, że to nie jest stan powszechny, większość małżeństw
                zawiera się po to, aby ze sobą rozmawiać, przebywać, wspólnie spędzać czas, mieć
                pasje, hobby, coś razem tworzyć, wspólnie wychowywać dzieci, a pranie, gotowanie
                i inne domowe czynności to nie jest obowiązek żony, tylko tego kto ma więcej
                czasu! ale po twojej wypowiedzi widać, że taki związek to dla ciebie kosmos, bo
                facet przychodzi do ciebie poruchać, piwo wypić, mecz obejrzeć i chodu do domu,
                bo co innego z tobą można robić! naprawdę współczuję twoich małżeńskich
                wyobrażeń, a może to po prostu forma samoobrony przed rzeczywistością, w której
                stać cię na bycie jedynie kochanką?
        • zdzisiek66 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:16
          > Tak juz jest ze wiekszosci facetom najlepiej dyma sie na prawo i
          > lewo majac wierna zone w domu.


          Chyba między sobą się, jak to określiłeś, "dymają". Bo skoro mężowie niewierni,
          a żony wierne, to coś się rachunek nie zgadza :)
          • porysowany_parkiet Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:18
            Od tego mają kochanki- stare panny. Rówieśnik woli ładniejszą, ale dla 40-50-
            letniego gościa taka pani będzie atrakcyjniejsza niż jego żona. Przecież zdjęć
            ze studiów nie będzie porownywał..
      • janbugaj2 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 10:49
        > Po rozstaniu z byłym też trafiają mi się sami zajęci, ale ja tłumaczę to
        > okrutnymi statystykami. W tym wieku chyba ciężko o fajnego, wolnego faceta.

        Z moich obserwacji wynika, ze do 30 nie jest tak zle. Wielu moich znajomych,
        konczy studia za granica, pracuja w roznych firmach robiac staze i jakies
        placementy, pozniej jeszcze jakies szkolenia. Ogolnie - caly czas jezdza i na
        dluzej nie zagrzewaja miejsca, trudno w takiej sytuacji o dobry zwiazek, dlatego
        sa zwykle sami.

        I sa to naprawde super goscie, przynajmniej w mojej ocenie, tzn pracowici
        uczciwi itd. Inna sprawa, ze jak juz maja 30 lat i sa ustawieni, to zwykle
        szukaja kobiet tak zaraz po studiach :D ale to nie regula, wiec jak masz cos do
        zaoferowania, bez nerwow.
      • eti.gda Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 19:31
        avital84 napisała:

        > Po rozstaniu z byłym też trafiają mi się sami zajęci, ale ja
        tłumaczę to
        > okrutnymi statystykami. W tym wieku chyba ciężko o fajnego,
        wolnego faceta.
        > Większość jest zajęta. Jeszcze dwa lata temu śmiałam się z siebie,
        że jak tak
        > dalej pójdzie to czeka mnie los kochanki. Teraz ten śmiech jest
        coraz bardziej
        > wisielczy. ;)

        Bo, widzisz, jak powiedziała pewna blondynka: "Mężczyźni sa jak
        miejsca parkingowe: najlepsze są zwykle zajęte, pozostaja tylko te
        dla inwalidów".
    • showmessage Re: Materiał na kochankę? 29.03.10, 22:14
      Kobiety z "charakterem" są najlepszymi kochankami dlatego, że realizują również
      swoje pragnienia. Seks z takimi nie jest pokorny, bywa za to ostry, pikantny i
      nieprzewidywalny. Jeśli taka jesteś, to po prostu potrzebujesz na męża
      prawdziwego faceta. Kogoś kto nie da się zdominować. Ludziom o silnym
      charakterze ciężko jest znaleźć drugą połówkę. :/
      • nanai11 Re: Materiał na kochankę? 29.03.10, 22:44
        Zonaty bierze wszystko.
        • showmessage Re: Materiał na kochankę? 29.03.10, 22:52
          > Zonaty bierze wszystko.

          To... pobożne życzenie? ;)
      • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:32
        showmessage napisał:

        Ludziom o silnym charakterze ciężko jest znaleźć drugą połówkę. :/

        niestety wiem coś o tym :/
        • gh83 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:44
          "Silny charakter" to określenie często przykrywające mieszankę arogancji,
          cynizmu, braku wrażliwości, egoizmu i pospolitego chamstwa. Popularne zwłaszcza
          wśród młodej kadry managerskiej. Takim faktycznie ciężko znaleźć drugą połókę.
          • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 13:02
            Może i masz rację, wiem jedno - jeszcze nie spotkałam mężczyzny, którego w taki
            czy inny sposób bym nie zdominowała (nie, że się specjalnie staram, samo mi tak
            wychodzi). Może oprócz mojego szefa - ale to zupełnie inna para kaloszy :)
            • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 13:08
              mrrrrrr... lubie polowac na takie Harpie...
              ;-))



              outthereltd napisała:

              > Może i masz rację, wiem jedno - jeszcze nie spotkałam mężczyzny,
              którego w taki
              > czy inny sposób bym nie zdominowała (nie, że się specjalnie
              staram, samo mi tak
              > wychodzi). Może oprócz mojego szefa - ale to zupełnie inna para
              kaloszy :)
              • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 13:27
                :D a czym polujesz na Harpie? harpunem? ;-)
                • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 13:34
                  ... :P nie specjalnie sie przykladam, jak wiesz, Harpie same sie
                  zahaczaja... ;-))



                  outthereltd napisała:

                  > :D a czym polujesz na Harpie? harpunem? ;-)
                  • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 13:43
                    Teraz robią takie harpie, które się nie zahaczają, nowa technologia ;-)
                    • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 14:10
                      Te ktore sie nie zahaczaja, to te ktorym usunieto zabki i porzadnie
                      zmeczono przyssawke ;) hihihi

                      technologicznie posprawdzalem modele w przedziale +2Y do -8Y...
                      ktore to roczniki takie "ostre" ?


                      outthereltd napisała:

                      > Teraz robią takie harpie, które się nie zahaczają, nowa
                      technologia ;-)
                      • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 14:33
                        swojski_fr_1 napisał:
                        > technologicznie posprawdzalem modele w przedziale +2Y do -8Y...
                        > ktore to roczniki takie "ostre" ?
                        >
                        Phi! I myślisz, że powiem? Żeby potem copycaty się pojawiły? ;-)
                        • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 14:40
                          wybacz, nie chcialem cie narazic na jakies copycaty.
                          pisze tez z cholernym przymrozeniem oka, bo siedze na nudnym
                          szkoleniu, co zreszta po czesci to tu widac ;-))

                          tak tez odbierz to, co pisze ;)


                          outthereltd napisała:

                          > swojski_fr_1 napisał:
                          > > technologicznie posprawdzalem modele w przedziale +2Y do -8Y...
                          > > ktore to roczniki takie "ostre" ?
                          > >
                          > Phi! I myślisz, że powiem? Żeby potem copycaty się pojawiły? ;-)
                          >
                          • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 14:44


                            Spieszę więc z potwierdzeniem, że tak to właśnie odbieram - z przymrużeniem oka
                            ;-) oooo tak
                            • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 15:24
                              :) zuch dziewczyna !
                              zadziwiajaco dobrze sie rozumiemy, hegh... :)

                              outthereltd napisała:

                              >
                              >
                              > Spieszę więc z potwierdzeniem, że tak to właśnie odbieram - z
                              przymrużeniem oka
                              > ;-) oooo tak
                              >

                              • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 15:31
                                swojski_fr_1 napisał:

                                > :) zuch dziewczyna !
                                dostanę pochwałę do dzienniczka? ;-)

                                no i dlaczego Cie to zadziwia, hę? ;)
                                • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 15:51
                                  nie jestesmy tu po to, zeby sie chwalic, tylko troszke ponapieprzac
                                  (argumentami i ze smiechu).

                                  dziwie sie, ze mozna polubic kogos, znajac jedynie nick i garsc
                                  napisanych tu pogladow.



                                  outthereltd napisała:

                                  > swojski_fr_1 napisał:
                                  >
                                  > > :) zuch dziewczyna !
                                  > dostanę pochwałę do dzienniczka? ;-)
                                  >
                                  > no i dlaczego Cie to zadziwia, hę? ;)
                                  >
                                  >

                                  • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:08
                                    Och ojej i zostałam zrugana ;-)

                                    "Dziiiiiiwny jest ten świaaaat" ;-) o! i sobie zaśpiewałam :)
                                    • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:19
                                      a tam..."zrugana"... wrecz przeciwnie ... ;-)))

                                      a do pospiewania polecam H.I.M.'a i "Heaven tonight"...



                                      outthereltd napisała:

                                      > Och ojej i zostałam zrugana ;-)
                                      >
                                      > "Dziiiiiiwny jest ten świaaaat" ;-) o! i sobie zaśpiewałam :)
                                      • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:25
                                        swojski_fr_1 napisał:

                                        > a tam..."zrugana"... wrecz przeciwnie ... ;-)))

                                        zabiłeś mi ćwieka - przeciwieństwo od rugania...hmm... ;-)
                                        • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:37
                                          hmmm... masz racje... moja niezla wyobraznia tez na tym nie
                                          wyrabia... ;))



                                          outthereltd napisała:

                                          > swojski_fr_1 napisał:
                                          >
                                          > > a tam..."zrugana"... wrecz przeciwnie ... ;-)))
                                          >
                                          > zabiłeś mi ćwieka - przeciwieństwo od rugania...hmm... ;-)
                                          >
                                          • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:40
                                            swojski_fr_1 napisał:

                                            > hmmm... masz racje... moja niezla wyobraznia tez na tym nie
                                            > wyrabia... ;))
                                            a co ma powiedzieć moja bujna wyobraźnia? ;-)

                                            ok, to miłej dalszej zabawy na nudnym szkoleniu, ja udaję sie do katowni ;)
                                            paa
                                            • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:48
                                              konczy mi sie, tez zmykam.
                                              pa ;-))

                                              outthereltd napisała:

                                              > swojski_fr_1 napisał:
                                              >
                                              > > hmmm... masz racje... moja niezla wyobraznia tez na tym nie
                                              > > wyrabia... ;))
                                              > a co ma powiedzieć moja bujna wyobraźnia? ;-)
                                              >
                                              > ok, to miłej dalszej zabawy na nudnym szkoleniu, ja udaję sie do
                                              katowni ;)
                                              > paa
                                              >
                                    • porysowany_parkiet Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:31
                                      No i mamy tu "silny charakter". Aż się prosi "napisz do mnie, napisz do mnie,
                                      nieważne kim jesteś"..
                                      • outthereltd Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:41
                                        porysowany_parkiet napisała:

                                        > No i mamy tu "silny charakter". Aż się prosi "napisz do mnie, napisz do mnie,
                                        nieważne kim jesteś"..

                                        nie wiem czy pijesz do mnie, do swojskiego czy do siebie
          • showmessage Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 13:32
            To nie jest dobra definicja. Przytoczony przez Ciebie miks to raczej
            charakterystyka bardzo słabej jednostki, która maskuje swoją słabość
            takim pozerstwem. Widziałem jak tacy ludzie się rozklejają...
            Prawdziwy silny charakter nie musi nikogo udawać, nie musi głośno
            mówić, bo to reszta świata stara się go usłyszeć. :)
            Drugich połówek można spotkać wiele, wystarczy tylko sięgnąć.
            Problem polega na tym żeby znaleźć taką, która naprawdę będzie
            pasującą połówką, a nie talerzykiem. :)
    • kobieta-myslaca Re: Materiał na kochankę? 29.03.10, 22:46
      z tego moral taki ze zauwazasz zonatych..a wolna jestes)
      byc moze zauwazaja ze moga poflirtowac a ty chetnie sie temu
      podajesz, czego mozna wiec oczekiwac? propozycji ze strony zonatych
      znudzonych panow:)
      nie nie jestes wyjatkiem jesli Ci sie tak zdaje:) zonaty znudzony
      czesto reaguje na flirt..
      • wiciol Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:05
        A mężatki jakie są? ;-)
      • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:07
        do kobietamyśląca-jak się żenią z najbrzydszymi pannami w okolicy (a
        tak jest akurat w moim otoczeniu) to potem każda kobieta ładna
        będzie dla nich ATRAKCJĄ...Nawet jak jest obojętna...bo taka sobie
        zawsze znajdzie lepszego...

        Mężczyzna musi być poddawana KONKURENJCI,tylko w rywalizacji się
        spełnia.Czy ja nie mam racji??

        Pięknych ,zgrabnych kobiet żaden facet nie zdradza....Ma tylko
        wianuszek nie chcianych adoratorek,gdy jest żonaty....

        Zdaje się,że wszystkie żoneczki pisza tu o czym zgola innym....
    • wojteek-5 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 10:30
      jest coś w tym, inaczej postępujemy z zonami a inaczej(jeżeli)traktujemy
      kochanki, co niestety jest początkiem dramatu i potem trafiamy tu
      Tekst linka
    • martica tez tak mam! 30.03.10, 11:10
      @ga07, mam dokladnie tak samo!
      Iw kwestii osttaniego punktu, tez uslyszalam cos podobnego. I niby
      zartem slyszalam tez, ze jestem zbyt wymagajaca w stosunku do
      emzczzyn zeby chcieli byc ze mna, ze uwielbiam wykazywac inicjatywe
      (we wszystkim, wiec w seksie tez), ze jestem twarda i zdecydowana,
      ze wiem co chce. I dlatego moge byc tylko kochanka, bo facet sie
      bedzie bal brac za zone (i nawet na dziewczyne) tak wymagajaca
      kobiete. I nie jestem osoba skromna, bo wedlug mnie to takie
      ksrygowanie sie i falszywa skromnosc. Last but not least, jestem z
      reguly madrzejsza niz faceci, weic tymbardziej 'przemadrzalej' zony
      zaden nie bedzie chcial.
      • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 30.03.10, 12:19
        wlasnie o to chodzi, ze bardziej inteligentna w zwiazku ma byc
        kobieta. Bo facet czesto nie mysli dlugodystansowo.

        Byc moze za bardzo patrzysz na zycie krotkodystansowo, a Twoje
        dystanse myslowe krotsze sa od meskich... i stad ta latka, ze
        nadajesz sie jedynie na kochanke a nie na zone...


        [/b]martica napisała:

        > @ga07, mam dokladnie tak samo!
        > Iw kwestii osttaniego punktu, tez uslyszalam cos podobnego. I
        niby
        > zartem slyszalam tez, ze jestem zbyt wymagajaca w stosunku do
        > emzczzyn zeby chcieli byc ze mna, ze uwielbiam wykazywac
        inicjatywe
        > (we wszystkim, wiec w seksie tez), ze jestem twarda i zdecydowana,
        > ze wiem co chce. I dlatego moge byc tylko kochanka, bo facet sie
        > bedzie bal brac za zone (i nawet na dziewczyne) tak wymagajaca
        > kobiete. I nie jestem osoba skromna, bo wedlug mnie to takie
        > ksrygowanie sie i falszywa skromnosc. Last but not least, jestem z
        > reguly madrzejsza niz faceci, weic tymbardziej 'przemadrzalej'
        zony
        > zaden nie bedzie chcial.
      • peryklejtos Re: tez tak mam! 30.03.10, 14:07
        Ludzie plotą bzdury i powielają stereotypy. Teksty o tym, że ktos
        się nie nadaje na żonę bo jest wymagająca to totalna bzdura, mówią
        tak chyba ci, którzy nie wyrośli ze spódnicy mamusi. Moja Żona ma
        silną osobowość, jesteśmy dla siebie nawzajem wymagający, nie
        flirtuję z innymi kobietami i nie szukam nikogo na boku.
        • nowy_nik Re: tez tak mam! 30.03.10, 15:56
          Po przekroczeniu 30tki dla kobiety jest problem- fajni faceci są już wyłapani i
          sparowani. A reszta wolnych.... się nawet na kochanków nie nadaje, a gdzie tam
          do reszty wymagań.... ;)
          • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 30.03.10, 16:04
            swieta racja...
            stad Ci "fajni" urzadzaja sobie polowania na harpie :)

            nowy_nik napisała:

            > Po przekroczeniu 30tki dla kobiety jest problem- fajni faceci są
            już wyłapani i
            > sparowani. A reszta wolnych.... się nawet na kochanków nie nadaje,
            a gdzie tam
            > do reszty wymagań.... ;)
            >
            >
            • nowy_nik Re: tez tak mam! 30.03.10, 16:08
              Widzę, że na forum siedzą sami fajni i same harpie :))))
              • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 30.03.10, 16:15
                spoko, loguje sie pod kilkoma nikami... siedze sam ze soba ;-))

                nowy_nik napisała:

                > Widzę, że na forum siedzą sami fajni i same harpie :))))
                >
                >
            • outthereltd Re: tez tak mam! 30.03.10, 16:22
              swojski_fr_1 napisał:

              > swieta racja...
              > stad Ci "fajni" urzadzaja sobie polowania na harpie :)
              chyba popijawę przy ognisku, bo harpia czuje się nieupolowana ;-)
              • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 30.03.10, 16:30
                nie bierz tak wszystkiego osobiscie...
                chcesz, zebym na Ciebie zapolowal ???

                outthereltd napisała:

                > swojski_fr_1 napisał:
                >
                > > swieta racja...
                > > stad Ci "fajni" urzadzaja sobie polowania na harpie :)
                > chyba popijawę przy ognisku, bo harpia czuje się nieupolowana ;-)
                >
                • outthereltd Re: tez tak mam! 30.03.10, 16:36
                  swojski_fr_1 napisał:

                  > nie bierz tak wszystkiego osobiscie...
                  > chcesz, zebym na Ciebie zapolowal ???

                  zdaje mi się, że wcześniej ustaliśmy przymrużenie oka, które wygląda tak: ;-)
                  czy mam zwidy i omamy?
                  • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 30.03.10, 16:51
                    spoko, mam za krotki harpun.
                    ;-)
                    grzecznie mowie sorki.

                    outthereltd napisała:

                    > swojski_fr_1 napisał:
                    >
                    > > nie bierz tak wszystkiego osobiscie...
                    > > chcesz, zebym na Ciebie zapolowal ???
                    >
                    > zdaje mi się, że wcześniej ustaliśmy przymrużenie oka, które
                    wygląda tak: ;-)
                    > czy mam zwidy i omamy?
                    • outthereltd Re: tez tak mam! 30.03.10, 20:24
                      swojski_fr_1 napisał:

                      > spoko, mam za krotki harpun.
                      > ;-)
                      och, brak wiary we własne możliwości? ;-)
                      > grzecznie mowie sorki.
                      zostaje Ci wybaczone. Warunkowo ;-)
                      • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 31.03.10, 12:28

                        ... to przez to szkolenie. Zachwianie wiary, i to glebokie
                        ;-)

                        uffff... jak fajnie znalezc kogos wyrozumialego wsrod samych
                        zjezonych tu wilkow ;-))



                        outthereltd napisała:

                        > swojski_fr_1 napisał:
                        >
                        > > spoko, mam za krotki harpun.
                        > > ;-)
                        > och, brak wiary we własne możliwości? ;-)
                        > > grzecznie mowie sorki.
                        > zostaje Ci wybaczone. Warunkowo ;-)
                        >
                        • outthereltd Re: tez tak mam! 31.03.10, 14:24
                          :-) doskonale rozumiem, po świętach mam warsztaty :( cały, boży dzień bleeee

                          miewam przebłyski...dobrego serca ;-)
                          • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 31.03.10, 15:09

                            lacze sie w bolu... i chetnie lapie przeblyski... dobrego humoru ;-))

                            outthereltd napisała:

                            > :-) doskonale rozumiem, po świętach mam warsztaty :( cały, boży
                            dzień bleeee
                            >
                            > miewam przebłyski...dobrego serca ;-)

                            swojski_fr_1@gazeta.pl napisal:
                            • outthereltd Re: tez tak mam! 31.03.10, 15:23
                              ach ;) dzisiaj mam wyjątkowo dobry humor - słucham świetnej muzyki, a rano ktoś
                              mi śpiewał do telefonu :D jak tu się nie cieszyć?
                              • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 31.03.10, 16:26

                                ... a mowilem, ze H.I.M. Ci sie spodoba bardziej niz Niemen ;-))


                                outthereltd napisała:

                                > ach ;) dzisiaj mam wyjątkowo dobry humor - słucham świetnej
                                muzyki, a rano ktoś
                                > mi śpiewał do telefonu :D jak tu się nie cieszyć?
                                • outthereltd Re: tez tak mam! 31.03.10, 16:29
                                  swojski_fr_1 napisał:

                                  > ... a mowilem, ze H.I.M. Ci sie spodoba bardziej niz Niemen ;-))

                                  a mówiłeś ;-)
                                  • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 31.03.10, 17:18
                                    a odsluchalas ?
                                    ;-)

                                    mam nadzieje ze dobrze czytasz i wiesz, jaki
                                    tytul
                                    • outthereltd Re: tez tak mam! 31.03.10, 17:25
                                      odsłuchałam :) na ms akurat lansują

                                      czytam płynnie ;-)
                                      • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 31.03.10, 17:47
                                        qrka, a ja myslalem, ze jestem taki oryginalny ;) - faktycznie nowe
                                        roczniki to cwansze bestie...

                                        hmm czytasz plynnie - to duzy punkt, ale czy ...ze zrozumieniem?
                                        ;))
                                        • outthereltd Re: tez tak mam! 31.03.10, 20:50
                                          swojski_fr_1 napisał:

                                          > qrka, a ja myslalem, ze jestem taki oryginalny ;) - faktycznie nowe roczniki
                                          to cwansze bestie...

                                          acha ;) i do tego kute na cztery nogi ;-)
                                          >
                                          > hmm czytasz plynnie - to duzy punkt, ale czy ...ze zrozumieniem?
                                          > ;))
                                          hmm...a uwierzysz jak napiszę, że 1000 słów na minutę i 90% zrozumienie tekstu?
                                          ;-)))
                                          • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 01.04.10, 11:03

                                            bardzo lubie straszliwe, czterokopytne bestie... do tego w pakiecie
                                            mam az 10% szans na opcje bycia 'zle zrozumianym' ;-))

                                            Jak dla mnie, Pani nadaje sie juz na zone ;-))
                                            (niestety) :(

                                            ;)



                                            outthereltd napisała:

                                            > swojski_fr_1 napisał:
                                            >
                                            > > qrka, a ja myslalem, ze jestem taki oryginalny ;) - faktycznie
                                            nowe roczn
                                            > iki
                                            > to cwansze bestie...
                                            >
                                            > acha ;) i do tego kute na cztery nogi ;-)
                                            > >
                                            > > hmm czytasz plynnie - to duzy punkt, ale czy ...ze zrozumieniem?
                                            > > ;))
                                            > hmm...a uwierzysz jak napiszę, że 1000 słów na minutę i 90%
                                            zrozumienie tekstu?
                                            > ;-)))
                                            >

                                            • outthereltd Re: tez tak mam! 01.04.10, 12:24
                                              nadaję się już na żonę? ;-)
                                              poproszę to na papierze ;-)))
                                              • swojski_fr_1 Re: tez tak mam! 01.04.10, 14:28
                                                no coz.. papier wszystko zniesie ;)
    • dixi23 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:15
      Witam.
      Niejednokortnie sama sobie zadawałam i w sumie nadal zadaję podobne
      pytanie : co ja takiego mam w sobie że przyciągam nieodpowiednich
      mężczyzn? Bo jak nie żonaty, to w "kryzysie", albo jeszcze coś
      innego...
      I to nie tak że ja nie potrafię stworzyć związku, bo byłam w nim i
      to długo- niejedno małżeństwo trwa krócej (ślubu nie było- on był z
      tych niezdecydowanych), więc mozna by rzec, że jestem sama z wyboru.
      Choć z drugiej strony jak to mówia każdy medal ma dwie strony...
      mogłam nadal tkwić w związku nie rokujacym lub się rozstać, czy
      wybrałam dobrze hmm.
      Jedno wiem. Mam 32 lata jestem sama, dziecka brak i perspektyw na
      nie również. Do tego budzę zainteresowanie w śród mężczyzn duuuz o
      starszych, bądz zonatych, a bycie "kochanką" nie dla mnie...
      • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:47
        do dixi23-a co Ty tak się ekscytujesz,co?? Wakacje idą,tego
        kwiatu ,to pół światu....

        • dixi23 Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 08:53
          To nie to, że się ekscytuję, dobrze wiem że tego kwiatu to pół
          światu...
          Lecz niekiedy przychodzi chwila zadumy i po części zmęczenie "nowymi
          znajomościami".
    • tugen_axalla Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:29

      Po co facetowi drugi ”facet” w domu i zagrodzie? Raz na jakiś czas
      można ale żeby 24 h na dobę?!
      • facettt wyrazaj sie. 30.03.10, 11:33
        tugen_axalla napisał:
        Czy byłeś kiedyś nawalonyyyyyyyy jak skurswysyyyyyyyyn?

        wyrazaj sie.
        pisze sie: - jak autobus.
        • tugen_axalla Re: wyrazaj sie. 30.03.10, 11:41
          To cytat z twórczości Jona Lajoie.
          • facettt nie wyrazaj sie. 30.03.10, 12:26
            tugen_axalla napisał:

            > To cytat z twórczości Jona Lajoie.

            rozumiem, jednakze jesli kogos cytuje
            to tylko samego siebie.
            no ostatecznie niejaka gf.
          • e.i.t.h.e.l Re: wyrazaj sie. 30.03.10, 22:35
            Nareszcie ktoś docenił Jona :)

            High as fuck.
    • hanuszkahanuszka Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:32
      Przede wszystkim o nadmiar testosteronu u tych pożałowania godnych lowelasów.
    • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:35
      Odpowiedż jest tylko JEDNA:piękna i pociągająca....(dla
      Niego).Reszta jest sprawą aBsolutnie subiektywną....

      Zazdroszczę kobietom mającym status kochanki,tym bardziej , nie
      zajętego meżczyzny..Dlaczego? Ano dlatego,że WRESZCIE mogą poczuć
      się KOBIETAMI,a nie matroną do wszystkiego.....BO POTEM TO BĘDZIE ZA
      POŹNO...
      • martica Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:48
        @iamhier - kochankui sa TYLKO dla zonatych faectow. Nie zazdrosc bo
        ja wlasnie lecze rany po takim ukladzie. A jak zazdroscisz, to sama
        sie w to pobaw. On byl chociaz na tyle uczciwy ze nie klamal na
        poczatku ale od rau powiedzial ze ma zone i dwojke dzieci i nie
        rozwiedzie sie nigdy. Pol roku bylo piekne, ale potem nagle przestal
        sie spotykac, zaczal pisac normalne smsy (nie, takie wiecie,
        specyficznie zabarwione ;)), a wreszcie smsem poinformowal w
        niedziele ze od konca stycznia wrocil do swojej wczesniejszej
        dziewczyny (spotykali sie na powaznie 1,5 roku, naprawde na
        powaznie, a potems ie popsulo i zaczal sie ze mna spotykac).
        IWdzisz, tu jest problem, oni zawsze do kogos wracaja,z reguly do
        zony. Albo znajduja inna. Tu nie ma czego zazdroscisz. Wszystkie
        swieta spedzasz sama, nawet sylwestra, bo on zawsze wybierze dzieci,
        co zrozumiale.
        • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:52
          do martica-dziewczę mnie stać na więcej!
          • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:55
            do marta-a jeśli Twój mąż latami kocha się w innych kobietach,to
            albo się z nim rozwiedź,albo zachowuj się babka z klasą.Też go
            zdradzaj....skoro nie masz wyjścia,bo zapewne jesteś od niego w
            każdej dziedzinie zależna.....(wbrew wszelkim pozorom).
          • martica Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:35
            "iamhier napisała:

            > do martica-dziewczę mnie stać na więcej!"

            dzieki, wiem o tym, to byl tylko wypadek przy pracy :). Ktory sie
            nie powtorzy, a ten 'zwiazek' (?) byl po to zebym wiedziala kogo
            unikac :)). Nie pisze tego bo placze, ale w odp na Twoj tekst, ze
            tak fajnie byc kochanka - tak (i to przyznaje) ale tylko do czasu.

            A problem ejst taki, ze jak masz ponad 30 lat i zadnego faceta, to
            amsz amels zanse - naokolo tylko sparowani i dzieciaci, a wolni
            faceci to albo niebieskie ptaki albo zonaci/rozwiedzeni. I ejszcze
            jak jestes wymagajaca, a ja jestem, to masz dodatkowy problem bo
            teraz ksiaze na bialym koniu nie przyjedzie, a co najwyzej giermek
            na chabecie :)).
            • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:54
              w wieku 30+ zaczynasz obracac sie juz nie wsrod naiwnych facecikow,
              ale wsrod gosci po przejsciach, lub ladniej ' z doswiadczeniem'...
              facet 30+ wie, ze jest jak wino, jego wartosc idzie w gore wraz z
              wiekiem. Jesli ma juz dziecko/dzieci z poprzedniego zwiazku, nie tak
              bardzo mu sie pali zeby z nawa fajna sztuka znowu sie w to pakowac.

              Nie boi sie twardego charakteru, ale wizji powrotu do monotonii
              zwiazku poprzedniego. Nieliczni tylko wlasnie chca sie ustatkowac a
              pierwsza 'zona' 25+ naduzyla luzu, zaufania i partnerstwa, not to
              say more.

              martica napisała:

              > "iamhier napisała:
              >
              > > do martica-dziewczę mnie stać na więcej!"
              >
              > dzieki, wiem o tym, to byl tylko wypadek przy pracy :). Ktory sie
              > nie powtorzy, a ten 'zwiazek' (?) byl po to zebym wiedziala kogo
              > unikac :)). Nie pisze tego bo placze, ale w odp na Twoj tekst, ze
              > tak fajnie byc kochanka - tak (i to przyznaje) ale tylko do czasu.
              >
              > A problem ejst taki, ze jak masz ponad 30 lat i zadnego faceta, to
              > amsz amels zanse - naokolo tylko sparowani i dzieciaci, a wolni
              > faceci to albo niebieskie ptaki albo zonaci/rozwiedzeni. I ejszcze
              > jak jestes wymagajaca, a ja jestem, to masz dodatkowy problem bo
              > teraz ksiaze na bialym koniu nie przyjedzie, a co najwyzej giermek
              > na chabecie :)).
            • iamhier Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 09:45
              do martica-no wybacz,ale ja sobie nigdy nie wyobrazalam zycie w
              malzenstwie.....jeden maz,utrzymanie za sex i wymuszone dzieci....


              Ja po prostu nie chce byc zona.I jeszcze jedno....nie romansuje z
              zonatymi,a gdyby nawet nic tobie do tego.

              Dla mnie mezczyzni sie nie licza,a ja mam inne priorytety.Jak widac
              po forach ja LICZE SIE DLA NICH,nawet w kontekscie romansu.....no i
              innych zazdrosnych samic,ktore niestety o takich mezczyznach moga
              TYLKO POŚNIĆ....
              • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 12:45
                wrrr... chcialbym poczuc te Twoje zabki i pazurki...
                ide na lunch, ale jak wroce, badz gotowa...

                ;-)

                iamhier napisała:

                > do martica-no wybacz,ale ja sobie nigdy nie wyobrazalam zycie w
                > malzenstwie.....jeden maz,utrzymanie za sex i wymuszone dzieci....
                >
                >
                > Ja po prostu nie chce byc zona.I jeszcze jedno....nie romansuje z
                > zonatymi,a gdyby nawet nic tobie do tego.
                >
                > Dla mnie mezczyzni sie nie licza,a ja mam inne priorytety.Jak widac
                > po forach ja LICZE SIE DLA NICH,nawet w kontekscie romansu.....no i
                > innych zazdrosnych samic,ktore niestety o takich mezczyznach moga
                > TYLKO POŚNIĆ....
    • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:54
      o Twoj wiek moze chodzic.
      z tego, co piszesz, dookola siebie masz same pary z kilkuletnim juz
      stazem... zacznij sie spotykac z singlami.

      • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 11:58
        do swojski-hehhe....atrakcyjna zawsze sobie znajdzie kogoś........,a
        reszta pasztetów nie się wypłakuje na forach...w szczególności tych
        zamężnych...
        • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:28
          w to nie watpie, podobnie jak atrakcyjny zonkos tez gdy zachce, to i
          zone bedzie mial i kochanki. I to nie bedzie skladal po pijaku
          durnych propozycji, tylko panne tak nakreci, ze sama mu jajka wyssie
          w toalecie.

          nasza gwiazda jednak marudzi, ze ma problem z dotarciem do
          wymarzonej grupy docelowej...
          i to prawie tak, gdyby jakis 'miastowy kolo' szukal zony na
          wiejskiej dyskotece...


          iamhier napisała:

          > do swojski-hehhe....atrakcyjna zawsze sobie znajdzie
          kogoś........,a
          > reszta pasztetów nie się wypłakuje na forach...w szczególności
          tych
          > zamężnych...
          • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:37
            chcialem dodac, ze w najblizszej toalecie...
            ewentualnie w samochodzie


            [/b]swojski_fr_1 napisał:

            > w to nie watpie, podobnie jak atrakcyjny zonkos tez gdy zachce, to
            i
            > zone bedzie mial i kochanki. I to nie bedzie skladal po pijaku
            > durnych propozycji, tylko panne tak nakreci, ze sama mu jajka
            wyssie
            > w toalecie.
            >
            > nasza gwiazda jednak marudzi, ze ma problem z dotarciem do
            > wymarzonej grupy docelowej...
            > i to prawie tak, gdyby jakis 'miastowy kolo' szukal zony na
            > wiejskiej dyskotece...
            >
            >
            > iamhier napisała:
            >
            > > do swojski-hehhe....atrakcyjna zawsze sobie znajdzie
            > kogoś........,a
            > > reszta pasztetów nie się wypłakuje na forach...w szczególności
            > tych
            > > zamężnych...
            • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:29
              do swojski fr-w 14 pokojowym apartamencie we Wloszech to i owszem...

              Ja tylko w takich panach gustuje,,,i nawet potrafie byc wierna,....
              • swojski_fr_1 Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:34
                ... te wlochy to jakis mit... mi tam za brudno, wole Paryzewo... a
                odnosnie tych toalet to nie byl zart... bardzo milo mi sie robi, gdy
                przesiadam sie na lotnisku w Monachium... ;-))

                iamhier napisała:

                > do swojski fr-w 14 pokojowym apartamencie we Wloszech to i
                owszem...
                >
                > Ja tylko w takich panach gustuje,,,i nawet potrafie byc wierna,....
          • iamhier Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 09:51
            DO swojski fr-to oni niestety docieraja do mnie,szkoda....znowu
            zaczna sie problemy...dla mnie oczywiscie...
    • jan_owy Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 12:38
      Widzimy, że to Cię mocno rusza - to, że w większości kręcą się koło Ciebie
      żonaci faceci.
      Bardzo dużo prawdy jest w tym co napisał showmessage.

      showmessage napisał:

      > Kobiety z "charakterem" są najlepszymi kochankami dlatego, że realizują również
      > swoje pragnienia. Seks z takimi nie jest pokorny, bywa za to ostry, pikantny i
      > nieprzewidywalny. Jeśli taka jesteś, to po prostu potrzebujesz na męża
      > prawdziwego faceta. Kogoś kto nie da się zdominować. Ludziom o silnym
      > charakterze ciężko jest znaleźć drugą połówkę. :/

      Weź to pod uwagę.

      Po prostu bije od Ciebie seksapil, seks i kobiecość.
      Przyciągasz tym żonatych.
      Ale jak to jest- w ogóle nie przyciągasz wolnych facetów?
    • l.george.l Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 13:18
      ga07 napisała:

      [...]
      > - od dwóch różnych znajomych z pracy usłyszałam w pół-żartach, że na żonę to
      się nie nadaję (jestem wymagająca w pracy, konkretna, nie znoszę opieprzania się
      i mękolenia), a że jako kochanka bym była świetna... [...]

      Na kochankę wybiera się kobietę, która jest idealna do łóżka, czytaj: łatwa. W
      praktyce może być pozbawiona innych pozytywnych cech, bo przecież kochanka służy
      do jednego. Żona nie może być łatwa do zdobycia, gdyż szybko chodzilibyśmy z
      dorodnym porożem i wychowywali cudze dzieci. Poza tym żona musi być
      inteligentna, bo dokłada swój materiał genetyczny do potomstwa.
      Jednym słowem znajomi z pracy Cię obrazili, skoro tego nie pojęłaś, to
      rzeczywiście na żonę się nie nadajesz.
      • maxgazeta.pl Jak zawsze jestescie smieszne Drogie Panie 30.03.10, 14:49
        Wam sie naprawde wydaje ze wiecie lepiej co mysla faceci,czego oczekuja i kogo
        szukaja?
        Bo tak czytajac na roznych forach Wasze wypowiedzi odnosze takie wrazenie.Moze
        zamiast za pewnik przyjmowac ze to co Wam sie wydaje jest prawda, to zacznijcie
        sluchac facetow-naprawde pomoze:)
      • iamhier Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 16:53
        DO lgeorge-gorzej gdy ta dobra kandydatka na zone z ciebie zrobi
        chłopca do wyrka....

        A uwierz mi,ze zrobi...
        No,coz....caly w tym ambaras,by dwoje chcial naraz.....
    • wejsunek11 sztuczny problem.. trzeba się bzykać.. 30.03.10, 15:05
      a nie stwarzać problemy tam gdzie ich nie ma... baby to potrafią
      najprostsze sprawy skomplikować..nikt nie jest niczyją własnością a
      z bzykania nie wynikają jakiekolwiek zobowiązania... a zdaje się że
      kobietom tak się wydaje...
      Baby oczekuja głównie spełnienia tych oczekiwań dodatkowych co jest
      w przypadku żonatego faceta trudne... i tyle... a jak baba nie ma
      ochoty na faceta to niech d..nie zawraca..
      A narzeczony miał farta że zwiał.... zbyt skomplikowana baba to
      jak zaraza..
    • zezem_prosto_w_oczy Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 15:16
      Zamiesc swoje zdjecie to ci powiem czy jestes dobra kochanka. Na forum kazdy
      jest gwiazda, natomiast rzeczywistosc weryfikuje oczekiwania.
      • maxgazeta.pl Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 15:31
        zezem_prosto_w_oczy napisała:

        > Zamiesc swoje zdjecie to ci powiem czy jestes dobra kochanka. Na forum kazdy
        > jest gwiazda, natomiast rzeczywistosc weryfikuje oczekiwania.

        Wyglad to tylko polowa sukcesu:)Po co taka kochanka co to ladna ale laski nie
        zrobi albo lezy jak kloda i facet powinien byc szczesliwy ze taka "gwiazda" mu
        nogi rozlozyla.
        Chociaz lepsza ladne drewno niz brzydkie drewno.
    • nowy_nik to zależy 30.03.10, 15:49
      może jesteś przylepa i łatwa (choć najszybciej takie żoną zostają- wystarczy
      zaciążyć i mało który łoś się wymiga)
      a może jesteś seksowna, ciepła i równocześnie niezależna - to facetów kręci, ale
      na co dzień by się bali z taką żyć pod jednym dachem bo taka ma za duże
      wymagania (żonaci są "odważniejsi" : nie maja nic do stracenia, więc sypią
      propozycjami, bo wiedzą, że póki mają już żonę to kolejne małżeństwo im nie
      grozi a może taka wyzwolona babeczka da się namówić na przygodę.. ;) )
      • iamhier Re: to zależy 30.03.10, 16:26
        Ja w ogole nie rozpatruje takiej mozliwosci jak malzenstwo z kims
        takim,kto nie ma wlasnego mieszkania.Obie strony musza miec swoj
        kat.A juz nie daj bog mezczyzna,to chyba jakis smieszny zart....Zeby
        facet wprowadzal sie do kobiety....Ja sobie nie wyobrazam czegos
        takiego,ze mezczyzna daje mi mieszkanie pod pretetekstem
        malzenstwa,konkubentcwa czy czegos takiego....


        ale milosc to piekna rzecz....
      • bluei Re: to zależy 30.03.10, 16:40
        dobrze powiedziane nowy_nik !
        • iamhier Re: to zależy 30.03.10, 16:42
          Pytanie brzmialo=jaki material na kochanke.To ja odpowiadam

          ona-piekna,zgrabna,namietna
          on-bogaty


          Reszta o takim luksusie moze pomarzyc,ewentualnie moze to jakos
          aranzowac w ze swoja zona-jak widze znienawidzona.

          TU WSZYSTKO JEST BAAAAAAARDZO PROSTE!!
      • udupi Re: to zależy 31.03.10, 01:55
        trafne, ale na zaciazenie jest dobra rada, yjechac i to daleko, hen daleko.
        • iamhier Re: to zależy 31.03.10, 09:31
          "Zaciążenie" co za słownictwo......

          Nigdzie nie zamierzam wyjeżdzac,a tym bardziej nie zamierzam być w
          ciąży!
    • pendzacy_krolik Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 21:03
      ga07 napisała:

      > różnych znajomych z pracy usłyszałam w pół-żartach, że na żonę to
      > się nie nadaję (jestem wymagająca w pracy, konkretna, nie znoszę
      opieprzania> się i mękolenia), a że jako kochanka bym była świetna...
      > o co może tu chodzić?

      nie rozumiesz? przeciez masz wyzej odpowiedz.
    • muphygen Re: Materiał na kochankę? 30.03.10, 23:22
      Ciekawy temat poruszyłaś. Sądzę, że dla jednych jesteś materiałem na kochankę, a
      dla innych na żonę. To zależy od tego czy to żonaty, czy wolny :)

      Z tego co czytam, to po prostu niektórzy chcieliby bez poważniejszych zobowiązań
      się z Tobą przespać. Jest to jak najbardziej naturalne, ale nie traktuj tych
      uwag o charakterze poważnie, po prostu to była ostra ściema :)

      Moim zdaniem bądź taka jaka byłaś. Sądząc po poście jesteś inteligentna, masz
      poczucie humoru. Na pewno atrakcyjna jak w krótkim czasie masz tyle propozycji i
      doczekasz się wolnego i poważnego faceta.

      Niektórzy faceci szukają "drugiej żony", niektórzy przeciwieństwa, a niektórzy
      po prostu łatwej, więc chyba nie ma ogólnej reguły, co do "materiału na kochankę".

      Pozdrawiam,
      jeszcze nie żonaty, ale zajęty facet :)
      • udupi Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 01:54
        ale cie urobila, uwazaj jak z toba tak latwo to mozesz sie niezle wmoczyc w
        zyciu. Stare powiedzenie mowi: wieksza k. jak ty zlodziej, zapamietaj to sobie.
        Z inteligencja wyjezdza.... uobudzcie sie ojciec.
    • udupi Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 01:52
      cierpisz na manie wielkosci, masz niezle poprzestawiane w glowie, zajezdza
      oziebloscia ktora sie uaktywni po 50-ce (zobaczysz sama). Z interesujacej
      kobiety masz w sobie niewiele, mnie zainteresowalabys mniej wiecej tak jak zolty
      but od pary zapomniany w sklepie przed renowacja. Nie jestem pewien czy
      cokolwiek jest w stanie zmienic twoj idiotyczny stosunek do otoczenia.
    • j-50 Re: Iii tam - normalka 31.03.10, 02:50
      Kto kogo łowi i kto kogo chce przejechać? Facet kobitkę, czy na
      obrót? O co tobie łazi? Podryw robisz, a potem masz pretensje? W
      normalnym układzie wystarczy mrugnięcie oczkiem i wszystko wiadomo.
      Ty jednak tego nie umiesz. Natomiast potem, to u faceta nogi
      śmierdzą.
    • uknown tak to sobie tłumaczysz ... 31.03.10, 04:19
      A prawda jest taka, że dla wielu facetów samotna 30-stka wydaje się kobietą
      zdesperowaną i gotową dać się przelecieć każdym spodniom, byle jakieś były w jej
      życiu, stąd uderzanie, nawet mało wybrednie, do niesparowanych kobiet i
      wyobrażenie, że aż przytupujesz aby cię ktoś pokrył, no bo skoro jesteś sama ...
      wiadomo. Twoje cechy osobowe, charakter, wykształcenie, nawet uroda, są w tej
      sytuacji zupełnie drugorzędne, najważniejsze, że jesteś samotna a więc stwarzasz
      szansę na dupczenie, ot tyle. Dorabianie do tego jakichś skomplikowanych teorii
      jest już typowo babskie i tylko potwierdza, że niczym się specjalnie nie różnisz
      od przeciętnej przedstawicielki twojej płci, która uwielbia rozprawiać o
      uczuciach, związkach, relacjach i zawsze widzi jakieś drugie dno czyli tandetny
      harleqin w każdej męsko - damskiej sytuacji. Myślisz, że jakiś zawiany facet na
      imprezie widząc cię pierwszy albo drugi raz w życiu zastanawia się się nad tym,
      czy ty jest inteligentna, stanowcza, czy masz wymagania w stosunku do mężczyzn
      albo ile masz fakultetów? Nie, on widzi, że masz cycki i nie stoi za tobą żaden
      facet, który mógłby dać mu w zęby za dostawianie się do swojej kobiety, więc się
      podpala i startuje - cała tajemnica, o której potem ty przemyśliwasz długie
      godziny analizując z koleżankami i całym forum co też on miał na myśli i jak cię
      postrzega. Jako wolną dupę, mniejsza o twoje wyobrażenia o sobie - właśnie tak.
      • nonameuno Re: tak to sobie tłumaczysz ... 31.03.10, 06:33
        mnie też coś takiego ciśnie się na klawiaturę - kobiety po prostu lubią do
        wszystkiego dorobić teorię, która zazwyczaj wielkiego związku z rzeczywistością
        nie ma ...
        • iamhier Re: tak to sobie tłumaczysz ... 31.03.10, 10:03
          do nonameuno-nie mezczyzni,ktorym niestety brak atrakcyjnosci i
          uwazaja ,ze za kase i status spoleczny moga miec kazda kobite w celu
          splodzenia potomka,ze zrealizuja swoje marzenia....

          otoz nie zrealizuja....

          i urabiaja kobity na katolickie niewolnice-tylko tem
          jeden,oczywiscie ODPOWIEDNI,dziewictwo,milosc az po grob....

          ble,ble,ble....


          przykro mi.a co dopiero facet kolo 40 stki...u ła....nie dziwi sie
          24 godz.dyzurom na forach.....
          • iamhier Re: tak to sobie tłumaczysz ... 31.03.10, 10:12
            i to,ze sie ktos chajtnął czy zaręczyl to jeszcze nie znaczy,ze jest
            w czymkolwiek lepszy czy ma kobite/faceta o ktorym zawsze marzyl...


            statecznosc i stabilizacja wazne sa to i owszem,tylko czy zdobyte
            droga ceremonialu slubnego moga zaspokajac indywidualne ambicje?

            a co do tych starych facetow......to zdecydowanie polecam
            kochanke...tylko ateakcyjna to i im sie szybciej cos w zyciu
            pozytecznego przydarzy...Czas ucieka...i nigdy nie wroci.....
      • roma.roma Re: tak to sobie tłumaczysz ... 31.03.10, 08:58
        To ja wspolczuje zonom tych facetow, ktorym tylko strach przed
        dostaniem w zęby od innego broni przed podrywaniem obcej wolnej
        kobiety. A ja myslalam, ze kieruja nimi lojalnosc i milosc wobec
        zon.... Niestety, swoim stwierdzeniem wystawiles bardzo niepochlebna
        opinie swojej plci.
      • iamhier Re: tak to sobie tłumaczysz ... 31.03.10, 09:34
        do unknow-ja nie jestem zdesperowana,i prawde powiedziawszy
        temeperamencik to u 30 stek spada...w wieku 2o latr mialam wiekszy,a
        jak i wieksze parcie na facecikow

        Zadnego faceta sobie nie lapie,bachora zamierzac miec w wieku 40 lat.
        A co do kochankow jestem niezwykle wybredna!

        Zaznaczam,ze nie sypiam z żydami i katolikami i wsiochami.Nawet w
        impulsie wielkiego zakochania
        • iamhier Re: tak to sobie tłumaczysz ... 31.03.10, 09:40
          a co do tego "dupeczenia" kandydatow nie brakuje minimalnym
          wysilkiem...choc rozumiem,ze poligamiczne kobity sa wkurzajace,stad
          te tekscicki o wieku.Ale podkreslam jeszcze raz-temeperamenik u
          kobiet z wiekiem spada,,,,szkoda,ze nie u panow...ktorzy niestety
          nie wyobrazaja sobie tego jak by tu sie ze mna przespac bez
          wrobienia mnie w bachora i slub...

          Nadmienie,ze do mlodziakow to juz tez nie naleza...
          I kto tu jest zdesperowany??
          • iamhier Re: tak to sobie tłumaczysz ... 31.03.10, 09:54
            nadmienie,ze facet po 35 roku zycia moze juz chyba tylko kupowac
            kobiety..bo jakos tam sie za bardzo nie pale do nich....
    • 77bah Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 11:09
      > dobrze się bawiłam bo wesoła jestem, gadałam z nim, z jego żoną, z
      > innymi...
      > -na imprezie z nieznanym mi towarzystwem (na 40 osób znałam
      > wcześniej osobiście 2 osoby) 3 żonatych panów w ferworze dobrej
      > zabawy, tańców, śpiewów, przekomarzań i alkoholu...

      Można pomyśleć: "Lubi imprezować i flirtować, do tego wolna, więc
      pewnie ma ochotę na trochę sexu?"

      Ale czy to są cechy, najbardziej poszukiwane u ewentualnej
      towarzyszki na życie?

      bah77
      • roma.roma Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 11:27
        Tak tak, bo kandydatka na zone, to czador i ponura mina
        odstraszajaca potencjalnych kandydatow na kandydatow. Tylko dlaczego
        tyle malzenstw z powodu ciazy jest? Z moich obserwacji wynika wrecz
        odwrotnie, ze kobiety flirtujace od wczesnej mlodosci szybko zlapaly
        mezow, wiec przekomarzanie sie na imprezach i bycie wesola wcale nie
        jest przyczyna braku meza.
        • dorotkaf1 Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 11:42
          A ja myślę że wiekszość z nas z natury to leniwe osobniki i w imię
          UŁATWIENIA wszystkiego co się da ułatwić zamiast rozmawiać,
          tłumaczyć i walczyć o to co się ma "w domu" łatwiej skok w
          bok..tylko jaki to ma sens na dłuższą metę...
        • kotek.filemon Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 11:42
          roma.roma napisała:

          > kobiety flirtujace od wczesnej mlodosci szybko zlapaly mezow

          Aha. Potwierdzam. W 90% są to małżeństwa będące skutkiem ciąży "z okazania", tzn. "okazało się, że jestem w ciąży".
        • 77bah Re: Materiał na kochankę? 31.03.10, 12:16
          > tyle malzenstw z powodu ciazy jest?...
          > flirtujace od wczesnej mlodosci szybko zlapaly mezow...

          Ścisłe określenie: _złapały_. :(
          A potem przestały flirtować? ;)

          No cóż, faceci później dojrzewają i dopiero potem zauważają, że
          doskonałość we flirtowaniu to cecha ważniejsza w materiale na
          kochankę niż w materiale na żonę...

          bah77
    • lolcia-olcia Cholera... 31.03.10, 20:51
      Na chwilę Was zostawić, a tu już masowa produkcja;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja