werehere
23.04.10, 08:32
Na prośbę księdza na lekcji relgii: " ..podejdź do mnie chłopczyku.." mój syn
(15 lat) odpowiedział ".. no nie wiem, ksiądz nie jest w moim typie.." Zrobiła
się z tego straszna afera . Ksiądz domaga się przeprosin, syn twierdzi że tego
nie zrobi bo nie jest niczyim "chłopczykiem" i wręcz oczekuje przeprosin od
księdza. Czy określenie "chłopczyku" jest dla mężczyzny tak "bolesne"? Czy to
jest męska duma, czy wybujałe ego nastolatka??