amanda-lear
28.06.10, 21:42
Trafiłam na świra...od dwóch dni zasypuje mnie sms-ami. Strach się bać, jakby
wiedział jak wyglądam i gdzie mieszkam, no numer to ostatecznie zmienić
można;) A wydawał się taki normalny, żadnych podtekstów, rozmowy o życiu i
takie tam pierdoły...Jak to mężczyznom jednak ufać nie można;)A faceci
powtarzają jak mantrę" nie wierz nigdy kobiecie..." no i co ja mam kurna
powiedzieć? No nic, chciałam to mam...szkoda mi tylko mojego
numeru...przyzwyczaiłam się do niego:)