Dodaj do ulubionych

No i się doigrałam...

28.06.10, 21:42
Trafiłam na świra...od dwóch dni zasypuje mnie sms-ami. Strach się bać, jakby
wiedział jak wyglądam i gdzie mieszkam, no numer to ostatecznie zmienić
można;) A wydawał się taki normalny, żadnych podtekstów, rozmowy o życiu i
takie tam pierdoły...Jak to mężczyznom jednak ufać nie można;)A faceci
powtarzają jak mantrę" nie wierz nigdy kobiecie..." no i co ja mam kurna
powiedzieć? No nic, chciałam to mam...szkoda mi tylko mojego
numeru...przyzwyczaiłam się do niego:)
Obserwuj wątek
    • lady.chatterley Re: No i się doigrałam... 28.06.10, 21:52
      Poproś kolegę,niech zadzwoni (jako twój mąż) kilka razy z twojego nr do tego
      swira, jak nie przejdzie mu - to kup jakiś starter i popisz z nim jako inna kobieta

      Tak pikantnie popisz;)na pewno zmieni obiekt zainteresowania
    • rat_canals Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 00:56
      amanda sama wykrec numer
      • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 07:14
        rat_canals napisał:

        > amanda sama wykrec numer

        Zastrzeżony?;)
        • tytus_flawiusz Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 09:02
          a odkąd to przy smsie numer jest zakryty ? Ściemniasz
          • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 09:35
            tytus_flawiusz napisał:

            > a odkąd to przy smsie numer jest zakryty ? Ściemniasz

            Nie, tylko pytam czy mam sobie teraz załatwić nr zastrzeżony;)
            • kaa.lka Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 11:19
              pozwole sobie dwie rzeczy;
              nekanie jest karalne, jesli sm-y sa dla Ciebie meczace, wyslij stanowczego, ze sobie nie zyczysz.
              zglos rzecz do operatora i na policje.
              bo bez wzgledu na to czy dalas nr dobrowolnie i dalas sie wciagnac w gre w numerki-to naruszono Twoja wlasnosc i poczucie bezpieczenstwa. nie mowia juz o ogolnie przyjetych formach i normach spolecznego wspolzycia. skadinad temat na zdecydowanie zdecydowany watek...
              druga rzecza, zastraszajacy stan niewiedzy o tego rodzaju przestepstwach badz fakt iz wszyscy byc moze wiedza w czym rzecz ale milcza. zupelnie jakby tego rodzaju praktyki mialy ich nie dotyczyc... jedni milcza drudzy jaja sobie robia.z ofiary!
              czyzbyscie honorowo chowali glowy w piach wlasnych domowych spraw,
              myslac ze tak bezpieczniej, szanowne panstwo?

              • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 12:13
                Kaa.lka masz rację. W sumie założyłam ten wątek trochę ku przestrodze, wydawało
                mi się, że potrafię odróżnić "świra" od normalnego człowieka, że nie jestem
                naiwna i raczej kieruję się zasadą ograniczonego zaufania. W sumie teraz wiem,
                że nigdy nie można być do końca pewnym co się może wydarzyć i jak jedna decyzja
                może wpłynąć na to co się stanie dalej. Moje szczęście jest takie,że po pierwsze
                gość jest daleko, po drugie nie zna miejsca mojego zamieszkania, mojej pracy,
                nie spotkaliśmy się na żywo, nie widzieliśmy się( a właściwie ja wiem jak
                wygląda, on nie wie jak ja wyglądam),etc... No ale wątek wbrew formie wcale nie
                jest zabawny i temu nie ma służyć...To tak gwoli wyjaśnienia. Aha, napisałam do
                niego sms-a, w którym mu napisałam, że jeśli mi nie odpuści zgłoszę to
                odpowiednim organom...i od dwóch godzin mam spokój nareszcie:)
    • illogic Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 07:32
      Jak ma numer niezastrzeżony to zgłoś się do sieci komórkowej, żeby
      zablokowali ten numer.
    • nothing.at.all Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 09:00
      Zgłoś do swojej sieci nich zablokują ten numer.
    • lepian4 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 09:20
      Dlatego postanowilas wejsc na forum mezczyzna. I co, mamy ci kurna maile na priv
      posylac?

      Bedzie to: amanda-lear@poczta.pl. Dobrze napisalem?
      Chcesz tez moze zdjecia?
      • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 09:33
        lepian4 napisał:

        > Dlatego postanowilas wejsc na forum mezczyzna. I co, mamy ci kurna maile na pri
        > v
        > posylac?
        >
        > Bedzie to: amanda-lear@poczta.pl. Dobrze napisalem?
        > Chcesz tez moze zdjecia?

        Szczerze powiem, że nie liczyłam na to;)Ale jak masz taką potrzebę to
        ślij...chociaż nie obiecuję rewanżu:)
        • lepian4 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 14:33
          A nie bedziesz sie pozniej tutaj rozpisywala, ze cie drecze i nie wiesz, co masz
          mi napisac?
          • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 15:44
            lepian4 napisał:

            > A nie bedziesz sie pozniej tutaj rozpisywala, ze cie drecze i nie wiesz, co mas
            > z
            > mi napisac?

            Jak zaczniesz mnie dręczyć to napiszę;D Ostracyzm forumowy Ci zafunduję:) Bo
            wredna bywam;)
            • lepian4 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 17:28

              Pewnie tak samo rozdajesz numer telefonu, wedlug motta, jesli mi sie zachce,
              rzuce na forum watek: dlaczego faceci nie dzwonia sami od siebie?
              Jesli to uczynia, a ci sie nie chce, to prosze... Brniemy w tym watku
              • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 19:58
                Lepian nie łapię sorry może przez ten upał, po pierwsze nie rozdaję nr telefonu
                wszystkim którzy o to poproszą po drugie wbrew pozorom to nie było miłe i fajne,
                a że przyjęłam formę żartu no cóż taki mam charakter, że wolę śmiać się niż
                płakać.Skąd wiesz jakim mottem się kieruję?
                • lepian4 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 20:45
                  Skad ja to wiem? Kobieta jestes! Kierujesz sie tez kobieca intuicja! Skutki sa
                  takie, jak wspominasz.
                  • kaa.lka Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 22:40
                    uoj uoj,byloby lepiejko
                    gdybys tak nie przekierowywal slow o intuicji bo wala podpucha.

                    ps
                    widzisz amando,ze szanownych panow nie trzeba uswiadamiac co mozna za pomoca antenki z komorki zrobic.. komorki z np internetem..
                    bo
                    gyubalowi to nawet Mizeria stanela przed oczami, zupelnie jak w telewizji.
                    • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 14:12
                      Wiesz Kaalka jak to jest, jak się człowiekowi nawet do pogo kroki mylą, a
                      jakieś Mizeraki przebierają w Furmankach czy innych Ciachopkach :)
                  • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 06:46
                    lepian4 napisał:

                    Kobieta jestes! Kierujesz sie tez kobieca intuicja!


                    To aż tak bardzo widać, że jestem kobietą?;)A co jeśli jednak nie?
    • masher Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 09:49
      bo widzisz, ten akurat uwierzyl lol
    • nudzimisie_strasznie Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 09:54
      WOW, Ty to masz szczęście tak za tobą szaleją! Musisz być naprawdę wyjątkowa.
      • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 10:55
        nudzimisie_strasznie napisała:

        > WOW, Ty to masz szczęście tak za tobą szaleją! Musisz być naprawdę wyjątkowa.

        Żartujesz? Szara mysz ze mnie;)
        • nudzimisie_strasznie Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 11:00
          amanda-lear napisała:

          > Żartujesz?

          Owszem.
          • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 11:18
            nudzimisie_strasznie napisała:

            > amanda-lear napisała:
            >
            > > Żartujesz?
            >
            > Owszem.

            Wiesz, ja też lubię żartować, nawet z siebie samej też:)A to ostatnie rzadko się
            spotyka myślę:)
    • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 12:07
      A może to jego stara ? Wrzuć jej jakąś prostą całkę do rozwiązania i już
      masz odpowiedź
    • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 12:25
      >A wydawał się taki normalny, żadnych podtekstów, rozmowy o życiu

      To normalny ?! Waliło świrem na kilometr, a teraz się dziwisz ...
      • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 12:40
        gyubal_wahazar napisał:

        > >A wydawał się taki normalny, żadnych podtekstów, rozmowy o życiu
        >
        > To normalny ?! Waliło świrem na kilometr, a teraz się dziwisz ...

        To w takim razie kto nie jest świrem ten kto w każdym zdaniu umieszcza taki
        podtekst?
        • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 13:06
          No może nie w każdym zdaniu, ale brak jakichkolwiek podtekstów, choćby w
          żartach, jest na moje dość podejrzany
    • katinka6 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 12:52
      kiedys mu sie wreszcie znudzi lub skoncza sie pomysly

      gdyby to trwało tak ok. 5 lat, to mozna by się zacząć o tego kogoś
      lub z powodu tego kogoś marwtić, ale 2 dni?
      • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 13:29
        Gdybyś przez te dwa dni otrzymała ponad 200 sms-ów mialabyś też takie zdanie?
        Wątpię...
        • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 14:04
          A spójrz na odstępy czasowe. Jeśli są zaskakująco równe, treść się
          powtarza, a masz numer w Plusie (w Orange'u chyba też), to cwaniaczek
          puścił skrypt przez bramkę www. Zgłoś im to i gościa przestaną przez nią
          przepuszczać.
          • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 14:11
            gyubal_wahazar napisał:

            > A spójrz na odstępy czasowe. Jeśli są zaskakująco równe, treść się
            > powtarza, a masz numer w Plusie (w Orange'u chyba też), to cwaniaczek
            > puścił skrypt przez bramkę www. Zgłoś im to i gościa przestaną przez nią
            > przepuszczać.
            Nie, treść była różna, coraz bardziej natarczywa, po 10 sms-ie przestałam
            odpisywać...Niemniej poskutkował mój ostatni sms do gościa i póki co mam spokój:)
            • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 14:24
              No to już na bank była jego stara. Żaden normalny świr by nie odpuścił po
              takiej zachęcie.
              • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 15:26
                gyubal_wahazar napisał:

                > No to już na bank była jego stara. Żaden normalny świr by nie odpuścił po
                > takiej zachęcie.

                Myślisz, że go zachęciłam? Czym niby?
                • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 15:57
                  Amanda, no proszę Cię ... Szczypta empatii i przymknięcie oczu ...

                  Jako normalny, zwykły świr, 2 ostatnie dni umaiłaś sobie gnieceniem
                  esesmanów do (kogo tam chcesz ?) tego co ładnie tańcuje ....noooo ... -
                  Mizeraka.

                  Mizerak całe 2 dni jak grób, a Ty już od paru h gnieciesz ołówkiem, bo
                  masz bąble na paluchach. Jesteś na skraju maniakalno-depresyjnej paranoi
                  i obiecujesz sobie, że to już ostatnia setka : ...99 ...98...4..3...2..1
                  i w tej ostatniej chwili, nagle Mizerak odpisuje.

                  Mimo pewnej rutyny w świrowaniu, mdlejesz ze wzruszenia, ale po paru h
                  wracasz do siebie. I co ? Wrzucisz sobie tego jego esesmana na A3,
                  powiesisz nad łóżkiem i codzień będziesz pod nim składać świeże konwalie
                  ?

                  Ty może tak, ale pamiętaj proszę, że robisz teraz jako zwykły, szary
                  świr. No więc ?

                  Chyba sama teraz widzisz, dlaczego czyste jak łza sieroty jest, że to
                  była jego stara a nie on ?
    • tow.ortalion Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 14:41
      Ej, no !

      Zakochał się, a Ty od razu, że świr.

      I dogódź tu kobiecie.
      Ech..
      • amanda-lear Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 15:38
        tow.ortalion napisał:

        > Ej, no !
        >
        > Zakochał się, a Ty od razu, że świr.

        Nie ma takiej opcji, jestem wredna,zła, głupia, gruba, brzydka, cyniczna ;)
        >
        > I dogódź tu kobiecie.
        > Ech..
        >
        Ano właśnie, dogódź...;D
    • ejdika Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 17:34
      ale jakie te smsy wysyła? jakieś niestosowne?

      PP
    • izabellaz1 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 17:59
      Olej.
      Znudzi mu się w końcu.
    • lupus76 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 18:07
      Zgłoś to po prostu na policję. Po numerze karty potrafią dojść do numeru IMEI i
      spacyfikują delikwenta :)
      • izabellaz1 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 19:00
        lupus76 napisał:

        > Zgłoś to po prostu na policję. Po numerze karty potrafią dojść do numeru IMEI i
        > spacyfikują delikwenta :)

        Właściwie wystarczy w większości przypadków zagrozić, że jeśli jutro otrzyma
        jakiegoś nieproszonego smsa, to zgłasza sprawę na policję:)
        • katinka6 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 19:49
          izabellaz1 napisała:

          > lupus76 napisał:
          >
          > > Zgłoś to po prostu na policję. Po numerze karty potrafią dojść
          do numeru
          > IMEI i
          > > spacyfikują delikwenta :)
          >
          > Właściwie wystarczy w większości przypadków zagrozić, że jeśli
          jutro otrzyma
          > jakiegoś nieproszonego smsa, to zgłasza sprawę na policję:)
          >
          no daj spokoj:) a jak to jakis wrazliwiec ktory w ten sposob daje
          wyraz ogromowi swego uczucia? bo inaczej nie potrafi. on do niej z
          sercem przez dwa dni non stop, a ona z policja wyskoczy - proponuje
          dac mu troche czasu. moze to takie gwaltowne dwudniowe uczucie, jak
          wiosenna burza:)
          • lupus76 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 20:12
            Rację prawisz. 48 h powinno delikwenta otrzeźwić :)
          • izabellaz1 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 20:58
            katinka6 napisała:

            > a jak to jakis wrazliwiec ktory w ten sposob daje
            > wyraz ogromowi swego uczucia? bo inaczej nie potrafi. on do niej z
            > sercem przez

            Ja mogę mu wyskoczyć piąchą w nos:)
            Jeśli ktoś narusza mój spokój, moją nietykalność fizyczną, psychiczną
            gwarantowaną prawem i nie przyjmuje do wiadomości odmowy, to musi liczyć się z
            konsekwencjami swego wyboru.
            • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 21:13
              Tylko nieśmiało sugeruję uprzednie ściągnięcie tych 6 pierścionków, bo za
              'przedłużenie ręki' możesz dostać grubszy paragraf, jak już się wysoki sąd
              pozbiera ze śmiechu :)
              • izabellaz1 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 21:29
                gyubal_wahazar napisał:

                > Tylko nieśmiało sugeruję uprzednie ściągnięcie tych 6 pierścionków

                Mam tylko pięć palców u jednej dłoni :P
                • katinka6 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 21:45
                  izabellaz1 napisała:

                  > gyubal_wahazar napisał:
                  >
                  > > Tylko nieśmiało sugeruję uprzednie ściągnięcie tych 6
                  pierścionków
                  >
                  > Mam tylko pięć palców u jednej dłoni :P
                  >
                  niektórzy na jednym nosza dwa, czyli w sumie moze byc szesc na
                  pieciu palcach

                  • lupus76 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 22:14
                    A Diego, ten od bos(ki)ej ręki, to ma jakimś ustrojstwem oplecione, o!
              • lupus76 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 22:13
                Gyubalu, spuść z tonu, bo ja chciałbym Cię poznać zanim zrobi to Izka :)
                • izabellaz1 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 22:21
                  lupus76 napisał:

                  > Gyubalu, spuść z tonu, bo ja chciałbym Cię poznać zanim zrobi to Izka :)

                  No wiesz?! Nie wyglądam na killera :D
                  • lupus76 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 22:26
                    Tym większe nastąpi zdziwienie :D
                • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 22:51
                  Siemasz Lupus :)

                  Ok, wszystko odszczekuję, włącznie z domniemaniami co mógłbym powiedzieć
                  ;) Iza, ja tylko tak z dobrego serca, nie gniewasz się ? :)
                  • lupus76 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 23:02
                    Jak Cię czytam, to mam się lepiej :)
                    • izabellaz1 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 23:05
                      lupus76 napisał:

                      > Jak Cię czytam, to mam się lepiej :)

                      A mówiłeś, że strepsils...:P
                      • lupus76 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 23:08
                        Strepsils pozwala mi cokolwiek powiedzieć.
                        Taki dobry jest :)
                        A Gyubal jest moim idolem. Pisze, jak Hrabal. Serio.
                        • izabellaz1 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 23:35
                          lupus76 napisał:

                          > Strepsils pozwala mi cokolwiek powiedzieć.
                          > Taki dobry jest :)

                          A ić, nie krętacz mi tu! :P

                          > A Gyubal jest moim idolem.

                          Nie znam.

                          > Pisze, jak Hrabal.

                          Znam.

                          Zweryfikuję ;)
                        • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 01:07
                          No nieeeee, puhleeeeze. I jeszcze do Dziewczyny ? Chcesz żebym od
                          każdego z miejscowych przyjął po sztachecie ? A mam Rh0-. 2% narodu ma
                          taką. Mam już dalekowzrocznie zacząć sobie toczyć na czarną godzinę, po
                          pół basa co wieczór ?

                          Ehhh, fart kataryniarza ... ;(



                          • lupus76 Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 01:16
                            Izka Cię wybroni. Serio :D
                          • kaa.lka Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 01:20
                            Czesc gybalu:)


                            wiem, wiem co chce zjesc.
                            kluski na parze z sosem truskawkowym.to bylo moje ulubione danie
                            w przedszkolu.
                            i kompot z czeresni.


                            ps
                            pisze tu bo tam mi sie nie chce.
                            • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 13:34
                              Cześć Kaalka :)

                              Brzmi trochę trudniej niż zupa z Vifonu, ale dam z siebie wszystko. Masz
                              linkę do jakiegoś manuala ? ;)
                    • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 00:57
                      I vis-a-vis, Chłopie :)

                      Nie ma to jak wymiana czułości z Kumplem. Co Wy, Dziewczyny wiecie o
                      czułościach ? ;)
                      • lupus76 Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 01:16
                        I o nocnych Polaków rozmowach :)
                  • izabellaz1 Re: No i się doigrałam... 30.06.10, 23:04
                    gyubal_wahazar napisał:

                    > Ok, wszystko odszczekuję, włącznie z domniemaniami co mógłbym powiedzieć
                    > ;)

                    Ale ja zawsze chętna wiedzieć co ktoś może powiedzieć ;)

                    Pierścionków żadnych nie noszę :D
                    • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 01:18
                      Jakbyś jeszcze te piąstki rozluźniła i zluzowała tych trzech smutnych za
                      sobą, to jest nadzieja, że wykazałbym nieco większą skłonność do zwierzeń
                      :)
                      • izabellaz1 Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 10:33
                        Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem :)
                        • gyubal_wahazar Re: No i się doigrałam... 01.07.10, 13:42
                          No chyba, że tych parę esesmanów śle ktoś inny niż Klónej ? ;)

                          Śpieszmy się kochać świrów, normalnieją tak szybko ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka