dziewczezlasu
23.07.10, 22:16
Kilka miesiecy temu poznałam pewnego pana. Wlasciwie to jak bylam
jego klientka. Widizelismy sie pare razy. Przyznam facet mi sie
spodobał. Po 3-4 miesiacach znalazł mnie na FB. Nawet go nie
poznałam, musialam zapytac o imie. I w koncu do mnie zagadal na
czacie, z tekstami typu jaka jestem piekna i takie tam. I nie wiem
czemu, zdziwiłam sie ze sama to napisałam - zapytalam sie go czy sie
chce ze mna bzykac. On ze tak i czy ja tez chce. Nie odpowiedziałam,
wymijajaco z nim juz gadałam ale iskrzyło... W koncu z now mnie na
czacie zlałapał i chcial przyjsc do mnie do pracy, powiedziałam ze
nie moze, ze jak chce to przyjede do niego do pracy. Ze pogadamy. Z
takim szłam zamiarem. Ale facet nie znosil sprzeciwu i mowił mi ze
natychmiast mnie chce. Milo sie w pracy gadało, po tem ze mnie
zawołał i mie wciagnaol do kibla i zaczal calowac. Powiedziałam mu
ze moze wieczorem sie spotkamy. Przyjechal po mnie. Poszlismy do
mnie do pracy. Nadal mu mowiłam ze moze poczekamy, ze moze kiedy
indziej (zamek w praqcy mi sie od srodka nie zamykal)On mnie
rozebrał i normalnie przez minute nie wiediząłam co mam robic. Ale
jak sie rozkrecilam bo nie powiem zeby mi sie nie podobało, to
czekajac na jego pierwszy krok w psoati minety jak to mowicie,
zrobilam mu loda (czego normalnie przy pierwszy razach nie robie)I
poszlam z nim tak po bandize ze sama sie dziwiłam czy ja normalna
jestem. Bylo naprawde cudownie, mialam orgazam jemu sie chyba tez
podobało, bo powiedział mi ze jestem nie do zniszczenia. I chyba z
godzine to byl intenstywny sex. Potem sie ladnie ubralismy,
pogadalismy chwile, dowiedizłam sie ze ma narzeczona i ze ja kocha,
ze chce mniec z nia dizecko i niedluga beda razem mieszac. Ja mam
meza, ktory sie ze mna nie kocha, ja mam ogromne potrzeby, totalnie
ignoruje a czuje sie kobieta w 100% i wiem ze sie podobam facetom.
Z nowo poznanym kolegaom nic nie sutalismy, no ze sie jeszcze
spotkamy... Rano wysłaąłm mu sms, ze w sumie to ja sie fatalnie
czuje bo on ma wyrzuty, jesli tylko mam sie ewakułowac to niech da
znac. I musiałam czekac na odp. az do 14 kiedy mi napisał @ na FB,
ze ma duzo pracy, goraco i mu sie dobrze spało. No takiego ignora
dostałam ze jeszcze w zyciu nikt mnie tak nie potraftował. Oboje
chcielismy sie kochac, to nie miała byc randka zapoznawcza. Facet
jest naprawde inteligentny, oczytany i zajebiscie sie kocha. Nie
odpisałam mu nic. Zawsze ja moge teraz jakis krok wykonac, ale
normalnie czuje sie wykorzystana.