Dodaj do ulubionych

Zakochałem się w koleżance w pracy

07.09.10, 20:45
Jest taka zasada "nie rwij dupy z własnej grupy" ale cóż poradzić. Pracujemy razem prawie dwa lata. Nigdy na nią nie zwracałem większej uwagi, przeciętna uroda, uważana za "cnotkę" i "szarą myszkę" oraz "dziewczynę z politechniki" (jest inżynierem). Tylko na przerwach sobie gaworzyliśmy. Od paru tygodni jednak wciąż o niej myślę i nie mogę się ogarnąć. Schudłem kilka kilogramów. Chodzę jak niepyszny i staram się jej unikać. Najgorsze że w pracy siedzi 3 metry ode mnie więc jak coś z tego wyjdzie albo nie to i tak będę miał przerąbane ;) Ratuje mnie jedynie to że ona pracuje zawsze na I zmianę a ja na trzy (fabryka) więc bywają tygodnie że widuję ją 10 minut dziennie.

Nie mam zbyt dużego doświadczenia z kobietami, moje poprzednie związki nie przeszły nigdy do fazy seksu.
Boję się że nic z tego nie wyjdzie i skończy się na dwóch najgorszych słowach jakie może usłyszeć facet od kobiety: "Zostańmy przyjaciómi" = miło się rozmawia ale o czymś wiecęj zapomnij ;)

Obserwuj wątek
    • allerune Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 20:55
      > Jest taka zasada "nie rwij dupy z własnej grupy"

      nie ma takiej "zasady"

      > moje poprzednie związki nie prze
      > szły nigdy do fazy seksu.

      LOL, u normalnych ludzi seks nie przechodzi do fazy związku :D

      dobra, pośmialiśmy się, to jakie jest pytanie?
      • woophy Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 21:02
        Co zrobić żeby nie wypaść na napalonego debila? ;)
        • allerune Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 23:23
          można ją po prostu wyczuć, jeśli gada z Tobą gdy mogłaby robić coś innego i to się zdarza często... to spróbuj ją zaprosić na kawę... jeśli się zgodzi i tam będzie szło dobrze, to próbuj dalej... może powie stop, a może nie... nie wyjdziesz na napalonego bo będziesz tylko o krok przed nią :)
      • nom73 Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 22:42
        allerune napisał:

        > dobra, pośmialiśmy się, to jakie jest pytanie?

        Czy związki zawodowe mają jakiś sens? :-)
        • mariuszg2 Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 10.09.10, 12:39
          Hihih dobre! świetne!
    • zeberdee24 Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 21:03
      >Chodzę jak niepyszny

      Co to ku... jest za fabryka - poezji !?
      • woophy Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 21:08
        Fabryka telewizorów. To już robotnik z fabryki musi mówić tylko prozą? ;)
        • allerune Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 23:20
          czyli Ty robotnik, ona inżynier, czy to aby nie jest swoisty mezalians ? :)
    • brak.slow Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 21:26
      "moje poprzednie związki nie przeszły nigdy do fazy seksu".
      z takim doświadczeniem to bym się na twoim miejscu bała zabierać za kobiety. nie ma nic gorszego niz facet kiepski w łóżku. ma nadzieje, że szkolileś się poza związkami
      • zeberdee24 Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 21:33
        No to jak się nie zabierze to gdzie się nauczy ? Babska logika - masz umieć ale lepiej żebyś nie uczył:D
      • woophy Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 07.09.10, 21:49
        Czyli jednak seks jest najważnejszy? ;)
    • maciejka_04 Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 08.09.10, 05:39

      > Jest taka zasada "nie rwij dupy z własnej grupy" ale cóż poradzić. Na przelotny romans to rzeczywiście zbyt blisko, ale skoro zamierzasz uderzyć mocniej to próbuj!
      8 lat temu, pracowałem z kobietą, którą wtedy bardzo lubiłem. Kumplowaliśmy się, rozmawialiśmy, mieliśmy wspólne zainteresowania, wymienialiśmy się płytami czy też książkami. Z czasem zaczęliśmy spotykać się poza pracą. Pierw wspólne spotkania u wspólnych znajomych, potem wypady na basen, w końcu kino. Kolejny etap to kawiarnia/pub.
      Gdy miało dojść do spotkania u niej w domu "na wino", ja speniałem. Nie miałem odwagi. I do dziś tego k...a żałuję. Dziś G. jest piękną kobietą, mamą i żoną (jej zawiązek przeżywał wówczas wielki kryzys). Czy zadowolona z życia? Tego nie wiem, ja zmieniłem pracę, nasze drogi się rozeszły. Do dziś żałuję.
      A Ty chłopie walcz i idź za ciosem. Nie odpuszczaj, bo za jakiś czas tez nei będziesz wiedział czy warto było.
    • oposka Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 08.09.10, 10:18
      ale z się wzruszyłam i rozczuliłam
    • nosorozecwlochaty Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 08.09.10, 15:08
      Skoro rozmawiasz z nią na korytarzu, to się mniej więcej zorientowałeś co dziewucha lubi: knajpy, spacery, kino, koncerty, kółko różańcowe czy jeszcze coś innego.

      Zaproponuj jej więc wspólne wyjście gdzieś, gdzie będzie wam obojgu pasować.

      W dzisiejszych czasach nie zaczyna się związku z kobietą od wyznania miłości. Trzeba robić małe kroki, coraz bardziej zacieśniające znajomość. Spotkać się kilka razy, spróbować wziąć za rękę, pocałować. Oczywiście należy wyczuć chwilę i nie pytać "Czy mogę cię pocałować?" tylko po prostu spróbować to zrobić :)

      Jeśli kobita nie chce zacieśniać znajomości, to na propozycję wyjścia odpowie grzecznościowym kłamstwem, że nie ma czasu, jest zmęczona, zapracowana... To znak, że należy pomyśleć o odpuszczeniu sobie.

      Takie rozegranie sprawy zapewnia w miarę uniknięcia kwasu, gdyby jednak cię nie chciała.

      A przysłowie "Nie bierz dupy z własnej grupy" tyczy się bardziej konsekwencji tego, gdy ludzie już stworzą związek, a potem się w gniewie ze sobą rozstaną. Wówczas rzeczywiście atmosfera w pracy, organizacji czy paczce znajomych będzie zjebana i czasem jedynym wyjściem może być zmiana pracy czy środowiska.

      Jest to pewne ryzyko, niemniej często warto je podjąć.
    • nothing.at.all Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 09.09.10, 08:20
      Zaproś ją na kawę, jak będzie ok, znaczy da się zaprosić i rozmowa będzie się kleiła. To zaproponuj wspólny lunch, czy obiad. I idź tak małymi kroczkami do przodu. Wyczujesz, czy jest opór czy nie, a jak odmówi to daruj sobie.
    • etiene8912 Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 10.09.10, 22:23
      Jak często o niej myślisz, świata po za tą osóbką nie widać - to PIEPSZ jakieś głupawe zasady i bierz się za nią :)

      woophy napisał:

      > Jest taka zasada "nie rwij dupy z własnej grupy" ale cóż poradzić. Pracujemy ra
      > zem prawie dwa lata. Nigdy na nią nie zwracałem większej uwagi, przeciętna urod
      > a, uważana za "cnotkę" i "szarą myszkę" oraz "dziewczynę z politechniki" (jest
      > inżynierem). Tylko na przerwach sobie gaworzyliśmy. Od paru tygodni jednak wcią
      > ż o niej myślę i nie mogę się ogarnąć. Schudłem kilka kilogramów. Chodzę jak ni
      > epyszny i staram się jej unikać. Najgorsze że w pracy siedzi 3 metry ode mnie w
      > ięc jak coś z tego wyjdzie albo nie to i tak będę miał przerąbane ;) Ratuje mni
      > e jedynie to że ona pracuje zawsze na I zmianę a ja na trzy (fabryka) więc bywa
      > ją tygodnie że widuję ją 10 minut dziennie.
      >
      > Nie mam zbyt dużego doświadczenia z kobietami, moje poprzednie związki nie prze
      > szły nigdy do fazy seksu.
      > Boję się że nic z tego nie wyjdzie i skończy się na dwóch najgorszych słowach j
      > akie może usłyszeć facet od kobiety: "Zostańmy przyjaciómi" = miło się rozmawia
      > ale o czymś wiecęj zapomnij ;)
      >
    • akjawah zasady.... 11.09.10, 10:25
      woophy napisał:
      > Jest taka zasada "nie rwij dupy z własnej grupy"

      zgadza się, podstawowa zasada: "nie posuwa się personelu pokładowego"
    • hobbit303 Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 14.09.10, 11:43
      Najlepsze co można zrobić żeby ominąć zostańmy przyjaciółmi to seks - więc bądź seksualny, myśl seksualnie o niej, i dąż do seksu z nią - nie zachowuj się jak przyjaciel z tym że liczysz na to że da ci dupy


      Zawsze możesz zostać odrzucony, ale jeśli to się stanie to:
      przeżyjesz nie będziesz krwawił
      za parę lat będziesz bardziej żałował zmarnowanej szansy,,
      twój umysł może się z niej oczyścić i szukać innego zakochania

      a jeśli twój umysł po odrzuceniu się zakocha jeszcze bardziej to napisz na forum coś poradzimy ;)
    • madam-rockie Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 15.09.10, 17:53
      małymi kroczkami... ale walcz o nią! próbuj, nie uciekaj!!! :)
      trzymam kciuki
    • s.romeczek Re: Zakochałem się w koleżance w pracy 15.09.10, 19:53
      Ale przecież "Przyjaciel Suwnicowej" brzmi dumnie, to o co chodzi?
      a posunięcie to już samo przyjdzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka