Dodaj do ulubionych

Jestem zakochany w corce mojej zony!!!

11.12.10, 04:38
Ozenilem sie po raz drugi 2 lata temu.Mieszka z nami dorosla corka mojej zony z jej pierwszego malzentwa.Jest studentka ,piekna jak z nieba.Kokieta,flirt.Stracilem glowe dla niej .Ona to czuje i jeszce bardziej mna kreci.Boje sie ze moja zona w koncu sie kapnie.Jak to jest ze ja stary byk[49] dal sie tak zacpac.Jak z tego wyjsc? pomocy!
Obserwuj wątek
    • ten_co_ma_racje Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.12.10, 10:38
      chyba warto próbować jeżeli między wami coś iskrzy, tylko że jeżeli nie jesteś milionerem to nikła szansa na to, że po raz trzeci się ożenisz - tym razem z tą młódką.
      • annajustyna Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 21:04
        Taa, zwlaszcza ze to prawnie zabronione...A swoja droga cos mala ta roznica wieku miedzy Wami
        • zzzname Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 02:31
          Nie jest. Jeżeli nie dokonał przysposobienia to jest to obca mu osoba.
        • wj_2000 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 09:42
          annajustyna napisała:

          > Taa, zwlaszcza ze to prawnie zabronione...A swoja droga cos mala ta roznica wie
          > ku miedzy Wami

          Jak mała?
          Matka może mieć, powiedzmy 45 a córka 21. Albo matka równolatka z autorem posta, 49 a córka 24 (na piątym roku nawet). Czy wiek 24 albo 25 na urodzenie córki to mało???
          Moja starsza siostra została matką w wieku 20,5 lat. Moja żona w wieku 23,5. Moja córka w wieku 25. (Widać tu charakterystyczny wzrost).

          Annojustyno. Dziwisz się - widocznie w Twoim środowisku kobiety (o ile w ogóle rodzą) czynią to koło 40-tki?
          • akle2 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 01.01.11, 22:24
            wj_2000 napisał:

            >
            > Annojustyno. Dziwisz się - widocznie w Twoim środowisku kobiety (o ile w ogóle rodzą)
            > czynią to koło 40-tki?
            >

            A nie przyszło Ci do głowy, że może czekają na odpowiedniego partnera (miłość, chemia, zalpecze finansowe do utrzymania siebie i dziecka) a nie z pierwszym lepszym tylko z powodu buzujacych hormonów? Czasem dzieje się to w 30-40.
            • khadroma Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 02.01.11, 17:59
              Moim skromnym zdaniem za rzadko bzykasz swoja żone.
              Libido u mezczyzny w Twoim wieku nie jest juz takie jak u 20-latka.
              Zajmij sie żoną, to przejdą Ci kosmate myśli w stosunku do córki.
    • spacey1 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.12.10, 11:05
      nie mam żadnej rady dla ciebie, ale nie kryj, że jestem bardzo ciekawa rozwoju wypadków :)
    • kalllka Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.12.10, 14:49
      F-benezerze
      nie wiem jak to jest u mezczyzn, ze w tym wieku cpaja "dziewicami" ale wiem, ze i znudzone soba kobiety w "swiezej", a cudzej krwi nazbyt czesto upatruja podniesienie poziomu, tak swojego libido jak i zartu.
      a to, niestety, zwiedzione zastrzykami( botoksu, koksu) podwzgorze widzi tylko co hoormony spiewaja.
      zmien wiec diete, idz na basen, silownie, zintensyfikuj ruch, prostate zbadaj. moze i tabletki dostaniesz na czary-mary. wtedy dojrzysz, by nie powiedziec dojrzejesz, do zony.
      sam widzisz jakie to nudne i proste. ale tez dobrze wiesz, ze nie od tego jak oczekiwany -podany zostanie-talerz; ale od wlasnego wysilku i nietrawienia "zarcia", zalezy jakosc zycia.
      • hipnozaur Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 22:03
        O i ty tutaj skrobiesz? Pozdrawiam:-)
      • hipnozaur Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 22:07
        "tabletki dostaniesz na czary-mary"

        Aptekarka i czarownica w jednym.
    • epuzer1 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.12.10, 14:51
      Mam dość podobną sytuację, jednak chyba trudniejszą. Pomieszkuję u mojej przyjaciółki, która mieszka z synem i jego dziewczyną. Dziewczyna daje mi do zrozumienia, ze jest mną zainteresowana. Prawdopodobnie ewakuujemy się wspólnie z dotychczasowych związków :)
      • spacey1 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.12.10, 19:20
        a dlaczego uważasz, że twoja sytuacja jest trudniejsza?
    • coelka Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.12.10, 19:34
      Jesteś zakochany czy po prostu cie kreci seksualnie i masz ochte ja przelecieć, bo to dwie rózne sprawy. Załozmy , ze ja juz przelecisz i co żona sie dowie , rozwalisz sobie małzeństwo, zrobisz krzywdę partnerce a o pannie, ktora w pewien sposób zachowuje sie kuszaco wobec partnera własnej matki to tez no coments. W jej specjalna miłośc do ciebie tez jakoś nie wierzę.
      • amityra Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 12.12.10, 11:34
        Ja tam bym ja puknął i to nie raz,hehehe!
        • piszacy.swiatlem Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 12.12.10, 20:55
          amityra napisał:

          > Ja tam bym ja puknął i to nie raz,hehehe!

          Ten śmiech przypomina mi rechot pana Andrzeja L. wypowiadającego się o możliwości gwałtu na prostytutce-mało zabawne.
          • bimota Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 13.12.10, 15:13
            No mogl plakac nad idiotami dajacymi sobie babom na leb wchodzic..
      • kretynofil Niechetnie, ale sie wtrace... 31.12.10, 09:00
        > o pannie, ktora w pewien sposób zachowuje sie kuszaco wobec partnera własnej matki to tez no coments.

        Jaki pewien sposob? Stary cap sobie to ubździł :)

        Jak znam zycie to te "zalotne" zachowanie pasierbicy polega na tym ze obiera kartofle prawa reka mimo ze jest praworeczna i oglada telewizje siedzac na kanapie obok jego ulubionych pantofli, ktore, zupelnie przypadkiem, leza w sasiednim pokoju ;)

        Moj kot, Rydzyk, tez ma taka bujna wyobraznie - potrafi sie wystraszyc pomidora lezacego na blacie w kuchni. Niby nic, taki pomidor, ale jak tak lezy i sie nie rusza to pewnie knuje jak tu zaatakowac biednego Rydzolka ;)
        • tetlian Re: Niechetnie, ale sie wtrace... 31.12.10, 09:34
          > Moj kot, Rydzyk, tez ma taka bujna wyobraznie - potrafi sie wystraszyc pomidora
          > lezacego na blacie w kuchni. Niby nic, taki pomidor, ale jak tak lezy i sie ni
          > e rusza to pewnie knuje jak tu zaatakowac biednego Rydzolka ;)

          To akurat może być uzasadniony lęk :) Może kot oglądał kiedyś ten film:

          www.filmweb.pl/film/Atak+pomidorów+zabójców-1978-39232
          • kretynofil Musi byc ;) 31.12.10, 09:42
            To jedyne wytlumaczenie - rowniez tego co te je*ane siersciuchy robia w nocy z komputerem Najlepszej z Zon - pewnie sciagaja pirackie DivXy z horrorami i ogladaja je zajadajac sie kocimi chrupkami ;)
    • tow.ortalion To jeszcze nic takiego, mieści się w normie. 12.12.10, 15:48
      Mój sąsiad zakochał się w żonie swojej córki.
      To jest nieszczęście.

      Nie dość, że trafiło mu się dziecko z odchyleniem, to jeszcze swoje uczucie skierował w stronę podobnej deformacji.
    • lolcia-olcia Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 12.12.10, 16:58
      Bzyknij się z nią, a klapki z oczu opadną.
      • takajatysia Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 15.12.10, 12:41
        Bzykać córkę żony???? KURWA !!!!

        Nosz ku..., ku..., ku... jak można w ogóle coś takiego zasugerować????
        • gh83 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 20:13
          > Bzykać córkę żony???? KURWA !!!!
          >
          > Nosz ku..., ku..., ku... jak można w ogóle coś takiego zasugerować????

          No normalnie można. Jest to i legalne, i biologicznie bez zarzutu. A że normy społeczne trzeszczą? Skoro społeczeństwo je ustaliło, to niech społeczeństwo samo się ich trzyma. On chce, ona chce, więzów krwi brak, gdzie problem?
          • computerro Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 20:53
            Biologicznie to nie problem. Ale nowa rodzina w założeniu jest wzorowana na rodzinie naturalnej. Małżeństwo zostało zawarte w tej wierze, że będzie odwzorowywać role właściwe dla rodziny naturalnej. W takim stopniu, w jakim jest to możliwe.
            Seks z córką żony to jak seks z pasierbicą albo z własną córką.

            Nawet jeżeli biologicznie nie jest to kazirodztwo to i tak jest to PATOLOGIA relacji międzyludzkich w tej rodzinie

            Chyba, że ktoś chce mieć w domu burdel
    • piszacy.swiatlem Re: to smierdzi 12.12.10, 20:52
      nihil-istka napisała:

      > Wez tasak i se fiuta odetnij

      Moderator, miej na uwadze to ubogie mentalnie indywiduum, proszę!
    • czekolada88 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 13.12.10, 19:22
      Jeśli rzeczywiście chcesz rzucić żone dla laski, która nie wyznaje żadnych wartości i nie przestrzega żdnych regół, to bierz rozwód i porwij ją na koniec świata- jesteście siebie warci.

      __________________________________________________________________

      "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
      • jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 13.12.10, 20:53
        Nie chce rzucac zony dla nikogo.Problemem jest ze corka zachowuje sie jak ja chcialbym zachowywala sie jej mama.Widze ja tez czasami polnaga w majtkach /wiadomo wspolne mieszkanie/Te cialo, ten zapach, te ocieranie sie w przejsciach opieranie sie o mnie. Ja nawet nie mysle zeby to bylo celowe ona sie bawi bo widzi moja reakcje i bedac mloda nie mysli o konsekwencjach.Chyba powiem zonie .Jak to delikatn zrobic zeby ich nie poroznic ze soba?
        • madame_c Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 13.12.10, 21:12
          "chyba powiem żonie"

          Sprawa jest bardzo prosta - ale nie dla Autora wątku. Koniecznie musi zrzucić z siebie odpowiedzialność.
          Fuj.
        • czekolada88 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 13.12.10, 21:30
          Weź nie pitol. Nie zdziwiłabym sie teraz gdyby te całe "ocierania" to były twoje majaki przy waleniu konia. Zgadzam sie z komentarzem wyżej- weź tasak i utnij sobie małego.


          __________________________________________________________________

          "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
        • takajatysia Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 15.12.10, 12:45
          Ja bym chyba powiedziała tej żonie, żeby poprosiła swoje dziecię by nie łaziła przy Tobie w gaciach, bo Cię to krępuje bardzo. W prośbie nie ma nic zdrożnego a jak matka z córką porozmawia, to może się dziewczę ogarnie trochę.
          Piszę jako matka mająca córkę i nowego faceta. Bogu dzięki, że moja mądra i piękna jak marzenie, ale szczęśliwie czteroletnia... ufff.
          • takajatysia Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 15.12.10, 12:47
            a no i trzymaj się dzielnie, może kiedyś małolata wpadnie na to, że tak się nie robi i przestanie. Nie ma sensu życia niszczyć trzem osobom, a bzykanie córki żony nie jest do wybaczenia NIGDY. Partnerowi na pewno i córce też chyba nie.
          • waldemar591 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 09:12
            takajatysia napisała:
            ...Ja bym chyba powiedziała tej żonie, żeby poprosiła swoje dziecię by nie łaziła przy Tobie w gaciach, bo Cię to krępuje bardzo...
            _______________________________________________________________________________

            Noo tak, niech łazi bez gaci - skrępowanie odejdzie jak reką odjął :)

            A wogóle dopiero teraz zajarzyłem że chodzi o miętę do córki żony a nie do żony córki ... tak się teraz porobiło ... sodomia i gomoria
        • inhaler Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 18:15
          Nieee..no błagam..a Ty oczywiście biedny misio co to robi tylko maślane oczy i języka w gebie przy małolacie zapomniał. Porozmawiać z matką? Po cholerę? Porozmawaij z ocieraczką. To ona się bawi Twoim zmysłowym rozmemłaniem. Twarde postawienie sprawy, że sobie nie życzysz i żeby sie opamiętała może trochę ostudzi jej narcystyczną zabawę. Musi zobaczyć szczawica, że potrafisz myślec inną częścią ciała niż wiadoma...Swoją drogą niezła córusia...
          Z matką możesz tylko porozmawiac o tym co zrobić, żebyś to na Jej widok się ślinił...w końcu z jakiegoś powodu z tą kobietą jesteś?
          • tetlian A dlaczego ma być nieszczery z żoną? 30.12.10, 19:40
            > Porozmawiać z matką? Po cholerę? Porozmawaij z ocieraczką.

            To bardzo złe rozwiązanie. Po takiej rozmowie, córka może postanowić się zemścić i nagadać matce, że jej mąż próbował ją zgwałcić. Jak myślisz? Komu żona uwierzy? Córce, czy nowo poznanemu mężowi?

            Natomiast bycie szczerym z żoną od początku, pozwoli uniknąć takich sytuacji, ponieważ ta będzie wiedziała już wcześniej jaka jest córka i będzie mogła poobserwować jej zachowania (póki ta nie zdaje sobie z niczego sprawy), by potwierdzić że mąż mówił prawdę. Poza tym jednym z fundamentów szczęśliwego związku powinna być szczerość, no nie?
      • tow.ortalion Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 13.12.10, 21:19
        czekolada88 napisała:

        > Jeśli rzeczywiście chcesz rzucić żone dla laski, która nie wyznaje żadnych wartości i nie przestrzega żdnych regół, to bierz rozwód i porwij ją na koniec świata- jesteście siebie warci.


        Czekoladka, bój się Boga z tymi Twoimi regułami !
        • czekolada88 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 13.12.10, 21:32
          Są bardzo proste, klarowne i każdy baran może je rozkminić:)

          __________________________________________________________________

          "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
          • chavez666 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 17:36
            to mój znak zodiaku..... i potwierdzam.... rozkminiłem :)
    • kotek.filemon Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 15.12.10, 14:07
      > Mieszka z nami dorosla corka mojej zony z
      > jej pierwszego malzentwa.Jest studentka ,piekna jak z nieba.

      E tam, jakby miała 11 lat, to byś miał problem - teraz to masz drobną niedogodność tylko...
    • amityra Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 15.12.10, 21:21
      Co wy pitolicie.A jak ona ci wejdzie do łóżka ,to co może jej nie pukniesz.Pewno już dawno przerżnąłeś dziewczę a teraz bajerujesz. Taki mały trójkącik ,widziałem gorsze rzeczy.Piliśmy w jednym pokoju z kolegą kolegi a obok w drugim jego żonę facet za kasę pukał.Małżeństwo po studiach. Wysoka stopa itd.
      • won-tro-ba Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 23.12.10, 14:46
        amityra napisał:

        > Co wy pitolicie.A jak ona ci wejdzie do łóżka ,to co może jej nie pukniesz.Pewn
        > o już dawno przerżnąłeś dziewczę a teraz bajerujesz. Taki mały trójkącik ,widz
        > iałem gorsze rzeczy.Piliśmy w jednym pokoju z kolegą kolegi a obok w drugim jeg
        > o żonę facet za kasę pukał.Małżeństwo po studiach. Wysoka stopa itd.

        ...niektórzy ludzie to mają dobrze nawalone pod pokrywkami.
    • jebanezer Dziekuje bardzo ! 16.12.10, 04:51
      Za wykazane zainteresowanie.Widze ze reszta was tez nie ma pomyslu na dzialanie[majacego sens],,.Nie obetne sobie wacka po moja zona potrzebuje.Nie bzykne dziewczyny bo nie wypada .Nie zwalam winy na nikogo ,widze co robie i zmierzam do katastrofy.Mam nadzieje ze ten palant co wymyslil monogamie siedzi w piekle pomiedzy dwoma kobietami na ktore ma chec a moze tylko jedna bzykac i to nie ta ktora chce.Kilka tygodni temu powiedzialem zonie ze wynajme C. mieszkanie ,stac mnie na to i my bedziemy mieli wiecej prywatnosci byl moj argument. Nie,byla odpowiedz ,bo tak nam dobrze razem ,rodzina -la,la,la. Wczoraj przy kolacji zona mowi,czas planowac zimowe wakacje i C. chce jechac z nam[nigdy nie chciala przedtem]Bede z nia teraz lezal na plazy i ogladal ja w jej dental floss bikini.Shit,nie chce tego i nie moge sie doczekac na to.Gdzie ta babska intuicja u mojej zony ,spi czy co?.Dach sie na chalupie pali a ona dolewa do ognia .dumna z corki ciagle mi powtarza ,spojrz na C.jaka ona piekna.K...wa ja o niczym innym nie mysle.To na tyle tym razem,ide sobie wlozyc kostki lodu w krok i walium na uspokojenie.
      • aiwlysji Re: Dziekuje bardzo ! 16.12.10, 09:22
        mam dla ciebie filmik, jak to sie moze zakonczyc;)

        Mini's First Time (2006)
      • to.niemozliwe Re: Dziekuje bardzo ! 20.12.10, 05:14
        A co z jej biologicznym ojcem?
        • jebanezer Re: Dziekuje bardzo ! 20.12.10, 06:49
          Jej tata mieszka w tym samym miescie.Ma tez nowa rodzine.Wiem ze sie spotyka z corka.Chodza do restauracji, czasami na mecz,Moja zona nie powala mu dzwonic do naszego domu .Ani przychodzic.Spotkalem go,wyglada ok, zachowuje bardziej niz poprawnie.To moja zona ma z nim problem .
          • to.niemozliwe Re: Dziekuje bardzo ! 20.12.10, 08:51
            A jak wyglądają relacje twojej pasierbicy z chłopakami? Ma jakąś sympatię, ma adoratorów?
            • jebanezer Re: Dziekuje bardzo ! 20.12.10, 20:40
              to.niemozliwe napisał:

              > A jak wyglądają relacje twojej pasierbicy z chłopakami? Ma jakąś sympatię, ma a
              > doratorów?
              Chwilowo wolna,narzeka ze chlopcy w jej wieku nie maja ,,jaj,,nie wiedza jak maja sobie z nia poradzic.I patrzy na mnie a ja sie zwijam w srodku.Pamietam rozmowe z kolegami na temat Woody Allan kilka lat wstecz, zgodnie stwierdzilismy ze zaden z nas by tak nie postapil.A teraz to.
              • to.niemozliwe Re: Dziekuje bardzo ! 20.12.10, 20:58
                Ja Ci tam szczerze odradzam. To tylko hormony, pozadanie, zapach krecacy w glowie. Bo:
                - rozwalasz swoje uczucie z zona
                - zwykle pozadamy, to, co mamy blisko, na widoku. Gdyby mieszkala dwie ulice dalej w innej rodzinie, nigdy bys jej nie spotkal
                Czyli to przypadek mialby zdecydowac o Tobie?
                - nad seksualnoscia trzeba panowa, wiem - szalenie trudno, ale to kwestia podatnosci na manipulacje
                - uwazam, ze manipuluje Toba dla zabawy
                - lepiej dac jej teraz lagodny i stanowczy odpor a miec z nia czyste, przyjacielskie kontakty, to bardzo bliska rodzina, przyszla matka Twoich wnukow
                - moim zdaniem wiecej do stracenia niz korzysci...
                • jebanezer Re: Dziekuje bardzo ! 21.12.10, 06:19
                  Absolutnie sie zgadzam.tylko jak to zrobic.Dzewczynie nie powiem ze strachu przed smiesznoscia sytuacji ,obawa czy to prawidlowo odczyta i ostacznym przyznaniem sie ona mnie ma.Moze tez powiedziec matce.Zonie nie powiem bo biedaczka starzeja sie i ma bzika na punkcie swojej twarzy ,codziennie sprawdza czy nie ma nowej zmarszczki.Botox jest jej najlepszym przyjacielem.Jak sie dowie ze mam oko na C.to skoczy z mostu.I to nie dlatego ze C. jest jej corka tylko ze C.jest nia, 30 lat temu.Zal mi kobiet, faceci zyskuja na wartosci jak sie starzeja.Kobiety odwrotnie.SZanuje je obie i nie chce zeby byl jakis zgrzyt miedzy nimi.Moze to ja powinien byl sie wyniesc?
                  • bambzgrozja Re: Dziekuje bardzo ! 21.12.10, 08:49
                    "Zal mi kobiet, faceci zyskuja na wartosci jak sie starzeja."

                    Nie gadaj, faceci z wiekiem też robią się obleśni i takiego po 50tcenie tknęłabym kijem, chociaz sama jestem już po tzrydziestce....
                    • jebanezer Re: Dziekuje bardzo ! 21.12.10, 20:27
                      bambzgrozja napisała:

                      > "Zal mi kobiet, faceci zyskuja na wartosci jak sie starzeja."
                      >
                      > Nie gadaj, faceci z wiekiem też robią się obleśni i takiego po 50tcenie tknęłab
                      > ym kijem, chociaz sama jestem już po tzrydziestce....
                      Smutna ,niezasluzona ale niestety prawda.Sex nie jest wszyskim.Najwieksze rozwarstwienie spoleczne miedzy kobieta i meszczyzna[finanse,pozycja spoleczna,kariera zawodowa]jest po 50 tce.Kiedy zaczynalem prace po studiach bylo nas po rowno,teraz po 25 latach w mojej firmie na podobnych stanowiskach co ja pracuje 90% procent meszczyzn.Kobiety sie wykruszyly z roznych przyczyn,najczesciej z powodu intensywnej konkurencji w miejscu pracy.Na pocieszenie dodam ze zyjecie dluzej.Z drugiej strony moj 60 letni sasiad mial blizniaki ze swoja 40 letnia zone.Dla niej to ostatni dzwonek dla niego to moze tylko poczatek
                  • to.niemozliwe Re: Dziekuje bardzo ! 23.12.10, 09:37
                    Nie udawaj ofiary własnej niemożności, wiesz co robić (właściwie, czego nie robić), tylko Ci się nie chce. Masz wszelkie dane, żeby sobie odpuścić. Argument, że ona się pozna na Tobie jest śmieszny. Dopóki się do niej nie dobierasz, to wytwór Twojej wyobraźni.
                    Żal Ci kobiet? Proponuję się trochę poużalac nad sobą :D
                    Bo deklarujesz bezwolność wobec własnego popędu. To dośc kobiece, w pewnym sensie...na forum Kobieta jest pełno takich wpisów w stylu "zauroczyłam się żonatym kolegą z pracy, czuję motylki...i w ogóle, to mi coś, głupiej, powiedzcie". Po czym ludzie jej piszą z sensem, jakie sa możliwe konsekwencje, a ona..."no tak, ale co z tymi motylkami mam zrobić..."? :DDD
                    O ile faktycznie masz czterdzieści kilka lat, to jak widać potwierdzasz tylko prawidłowość, że z wiekiem temperament się aż tak bardzo nie zmiania, a co najwyżej cechy skrajne ulegają osłabieniu. Jak widać masz tendencje do dramatyzowania kontekstu, nie ograniczasz się specjalnie we własnych przyjemnościach. No i lekki narcyzm dostrzegam (ale teraz o to łatwo) - Ty jak Apollo, a zona to stara pudernica. Cieszę
                    Zrobisz jak zechcesz (sorry banał), tylko ogarnij najpierw w myslach najbardziej prawdopodobne scenaruiusze. :)
                    • jebanezer Re: Dziekuje bardzo ! 24.12.10, 01:43
                      Nalezalo mi sie lanie. Prawie wszysko prawda z wyjatkiem Apolla i starej pudernicy.Latwo mi bylo wpasc z corka bo ma wszyskie zalety jej mamy ktore tak lubie.Jak siedze z nia na kanapie ogladajac tv to tak jakbym siedzial z moja zona..Plus optymizm,energia,otwarcie na swiat no i te perfekt cialo z Victoria,s Secret. Te oczy. Czuje sie jak zaba tuz przed jej zjedzeniem przez cobre, widze co bedzie i jestem zamrozony,nie moge sie ruszyc.
                      • jogar Re: Dziekuje bardzo ! 30.12.10, 21:45
                        Czytam te twoje wywody i jestem zdumiona. Czarno widzę twoje małżeństwo i czym prędzej odejdziesz tym lepiej. A swoja drogą to jesteś bardzo pewny siebie- 50 jat za moment a ona 20stka i wydaje ci się, że cię podrywa. Do tego śliczna dziewczyna. Raczej w 100% jestem pewna, że tobie się wydaje iż ona cię podrywa. A może ma taki układ z matką żeby cię sprawdzić. Nie pomyślałeś o tym?
                        • podzielnik Ależ jesteś pewna swego 30.12.10, 22:40
                          jogar napisała:
                          > Raczej w 100% jestem pewna, że tobie się wydaje iż ona cię podrywa.

                          Taka jesteś pewna nie spotkawszy nigdy żadnej ze stron? Znając sytuację z krótkiego wstępu i odpowiedzi na kilka pytań? Pogratulować wnikliwości - zostań, proszę, jakąś rządową szychą dla korzyści całego Narodu.

                          Umknęło Ci, że autor wątku przyznaje się do wieku dojrzałego, kiedy mężczyzna doświadczył już różnych przyjemnych rzeczy od życia - z łatwością jestem w stanie sobie wyobrazić, że potrafi rozpoznać kiedy jest kuszony, a kiedy mu się to roi.

                          "Do tego śliczna dziewczyna" - no i co z tego? Mam niejasne wrażenie, że gdybyś usłyszała, że "kobiety jak **** lecą na wygląd zewnętrzny i kasę" byłabyś jedną z pierwszych by ukamienować pomysłodawcę takiej tezy - bardzoś szybka w słowach i ocenie. BTW, 49-letni facet to może być typ G.Clooneya, B.Willisa czy M.Brando. Diabelnie, dojrzałą męskością przystojny..

                          Jakie są pobudki dziewczyny, nie mnie oceniać. Może autentycznie na niego lecieć (bo ma skłonność do dużo starszych od siebie facetów), może się nim tylko bawić, tym lepiej, że widzi w jakiej facet jest sytuacji, jak na niego działa, a może i go sprawdza na prośbę matki.

                          Skąd pomysł, że intencje dziewczyny cokolwiek znaczą? Na pewno i tak się tego nikt nie dowie. Zapytana może powiedzieć prawdę, może skłamać. Kto wie czym jest prawda? Ach, zapomniałem - Ty wiesz, jogar, prawda? A może to Ty jesteś? Hmm, jednak nie, nie taka osobowość kręci autora wątku.

                          I króciutko ad rem, żeby nie marnować elektronów - jebanezer, Ty masz wszystkie karty w ręku, ruch jest po Twojej stronie.
                          Co się stanie jeśli nic nie zrobisz? Sfiksujesz lub (co bardziej prawdopodobne) odejdziesz (strata dla dwojga) albo pewnego razu po prostu rzucisz się na dziewczynę - wtedy w jednej chwili prawdy dowiesz się co nią powodowało... lub nie, jeśli lubi długie gierki.
                          Cóż można Ci poradzić - skoro nadal nie wiesz, zrobienie rachunku zysków i strat na pewno Ci nie zaszkodzi - oczywiście jesteś świadom tego co możesz stracić jeśli wykonasz jakiś ruch w jej stronę... ale i boleśnie świadom co się stanie, jeśli ze strony dziewczyny to tylko okrutna gra.
                          Przeciągając klincz niczego nie zyskasz (nawet, wbrew pozorom, czasu) ani nie naprawisz.
                          Jakie widzę opcję?
                          - odchodzisz, ranisz niewinną żonę. Bardzo mocno, bo nie możesz powiedzieć dlaczego. Przy okazji ranisz dziewczynę, bo może naprawdę na Ciebie lecieć...
                          - mówisz wszystko żonie - zyskujesz błyskawiczne oczyszczenie atmosfery (za pomocą burzy), być może zyskujesz wdzięczność żony. Możesz jej to powiedzieć jak nam - że C. jest wszystkim, co Ci się podoba w żone, że trudno Ci się jej oprzeć i czułbyś się pewniej, gdyby się trochę oddaliła, że jesteś pewien swojej miłości do niej (Żony), ale bardzo Cię to męczy, bo jesteś, jak wie, facetem. Ryzykujesz tym, że Żona zapyta Córki, a ta zaprzeczy i - więcej - opowie o tym, że się o nią ocierałeś, znienacka wchodziłeś do jej pokoju kiedy była w samych majtkach, etc.
                          - rozmawiasz z C. o tym jak Ci trudno, jak Ci się podoba i dlaczego oraz że prosisz, aby przestała. Na wypadek ewentualnego [fałszywego] oskarżenia o molestowanie, nagrywasz wszystko.
                          - bzykasz Córkę w bezpiecznym miejscu - ona albo Cię będzie szantażować (bo tym razem ona to nagra), albo faktycznie miała po prostu na Ciebie ochotę i być może skończy się na okazjonalnym seksie. Gorzej jeśli zaangażowała/zaangażuje się emocjonalnie - wtedy atmosfera w domu wcześniej czy później stanie się nie do pozazdroszczenia, bo Żona wcześniej czy później dowie się o wszystkim. Wtedy będziesz musiał wybrać.... a młodsza wersja Żony niekoniecznie będzie miała ochotę wybrać Ciebie.

                          Powodzenia. Bądź mężczyzną, podejmij decyzję - lepiej żałować złej niż jej braku.
                          • jebanezer Re: Ależ jesteś pewna swego 31.12.10, 01:11
                            Dziekuje. Licze na cud .Jedziemy razem w trojke na wakacje po Nowym Roku. Moze mnie rekiny zjedza.
    • green-chmurka Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 16.12.10, 20:30
      Jak moze taki stary ciul jak ty zakochac sie w pieknej mlodej dziewczynie, a co przystojny jestes i milioner, ona by cie ojszczac nie chciala.
      • amityra Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 18.12.10, 16:41
        Dopiero Chmura może powiedzieć coś o piorunie .Stary ciul może wygodzić takiej młódce ,że hej. I odwrotnie. Znasz przecież przysłowia.Nie nauczy cię matka tylko sąsiadka. Tylko z sąsiadem na wycieczkę wyślij swoja córeczkę.
        • green-chmurka Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 19:12
          amityra napisał:

          > Dopiero Chmura może powiedzieć coś o piorunie .Stary ciul może wygodzić takiej
          > młódce ,że hej. I odwrotnie. Znasz przecież przysłowia.Nie nauczy cię matka tyl
          > ko sąsiadka. Tylko z sąsiadem na wycieczkę wyślij swoja córeczkę.
          --------------

          No dobra, moze i masz racje, ale zeby kuzwa milioner byl, to dasz na pysk zdjecie od brad pitt i przymkniesz oko, ale stary ciul od matki, no nie, ja bym sie zerzygala.
      • spacey1 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 19.12.10, 18:25
        a co to znaczy "ojszczac'? To chyba w jakimś obcym języku?
        • green-chmurka Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 19:13
          spacey1 napisała:

          > a co to znaczy "ojszczac'? To chyba w jakimś obcym języku?
          --------
          tlumacze, ojszczac - obsikac
      • amityra Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 25.12.10, 12:15
        A dlaczego taka stara pudernica uważa ,że stary i nie milioner ale z jajami nie może się zakochać.Myślisz ,że wszyscy maja tony celulitisu tak jak .....
    • piotr_57 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 19.12.10, 20:03
      jebanezer napisał:

      > Ozenilem sie po raz drugi 2 lata temu.Mieszka z nami dorosla corka mojej zony z
      > jej pierwszego malzentwa.Jest studentka ,piekna jak z nieba.Kokieta,flirt.Stra
      > cilem glowe dla niej .Ona to czuje i jeszce bardziej mna kreci.Boje sie ze m
      > oja zona w koncu sie kapnie.Jak to jest ze ja stary byk[49] dal sie tak zacpac.
      > Jak z tego wyjsc? pomocy!

      Podnieś głowę trochę wyżej i nie pozwól siusiumajtce sobą manipulować.
      To jest prze.jebana sytuacja, skoro dopuściłeś do tego, że ona się pokapowała.
      Teraz nie masz już dobrego wyjścia, ale nie zaprzepaszczaj chociaż "byle jakiego", bo pozostaną Ci już samu ch..ujowe. Będzie Tobą kręciła dopóki będzie ją to bawiło, a później albo Cie wyśmieje, albo będzie szantażowała. Ciebie, jakoś tam, tłumaczą przynajmniej uczucia, może i głupie, może i podłe, ale jednak szczere. Ona robi to tylko z wyrafinowania.
      Jeśli uwierzysz, że Cie "kocha", przesrasz swoje ostatnie lata aktywności uczuciowej i, jako stary łoś, stracisz szacunek do siebie.
      • leziox Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 20.12.10, 23:13
        Ja tam nie chce nic prorokowac co z tego wyjdzie,a krew nie woda.
        Mialem kiedys taka sytuacje-podobná-najpierw dymalem sie z matka,potem z jej córka a potem we trojke.No i co?I nic,swiat sie nie zawalil,a bylo milo.Wiec nie demonizujmy,skoro matka tej dziewuchy niby nic nie widzi,to moze wlasnie o to chodzi...
        • jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 06:26
          Diekuje ale nie skorzystam.To nie jest takie kawalerskie bzykanie [bylem ,widzialem,robilem] Moje zycie jest wystarczajaco interesujace i nie potrzebuje dodatkowych wrazen.Ale coz krew nie woda i maly nie spi.
    • komtusz Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 07:37
      Podpisuję się tym, co ktoś pisał wyżej. Ona to robi dla żartu, ewentualnie jeszcze z niższych pobudek. Wszystko robi specjalnie, z wyrachowania, zimnego cynicznego wyrachowania.
      Jakby pałała uczuciem, okazałaby to inaczej.
      Zostaje ci tylko rozmowa z żoną.
    • chersona Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 10:02
      Oto jak wygląda zakochanie oczami faceta. Szalejący wacek i wszystko.
      Inaczej niż reszta panów wcale nie uważam, że dziewczyna jest wyrachowana i cyniczna, że robi to z niskich pobudek. Każdego i każdą z nas rajcuje, że komuś się podobamy i kogoś rozpalamy. W dodatku ona jest jeszcze młoda i trudno wymagać od niej, żeby zachowała dystans i filozoficzny spokój do sprawy. W tym wieku hormony szaleją. Gdybyś chciał, spokojnie mógłbyś kontrolować sytuację i unikać dwuznacznych scen i momentów, kiedy jesteście tylko we dwoje.
      Nie wiem, jak to wygląda z perspektywy fi.uta, wydaje mi się jednak, że jest na świecie milion pięćset ciekawszych rzeczy i żadne bzykanie się do nich nie umywa.
      Możesz sobie o niej fantazjować, możesz pisać na forum, żeby dać ujście albo jak Gandhi - hulaka i j.ebaka za młodu przed 40-tką wypracował taką postawę wstrzemięźliwości, że mógł spać obok młodziutkich kobiet i nic go nie ruszało, a jego śliczna, młodziutka kuzynka robiła mu lewatywę. O właśnie, poproś przybraną córkę, żeby Ci lewatywę zrobiła!
      • leziox Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 10:09
        To juz,jako zywo,przypomina mnie Szwejka-lewatywa sposobem na wszystko.Brawo!
        • kalllka Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 10:50
          etam,
          po dobrej obstrukcji dusza wolna od wrogow wewnetrznych oraz, ze tak powiem, jej portret od much.


          ps
          a Ty hebanezerze w californi mieszkasz?
          • przemo1000001 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 18:21
            Powiniens sie ksuisc, raz, ze dwa. Dla zdrowia!!!
          • jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 20:32
            Canada, West Coast.
          • jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 21.12.10, 20:36
            kalllka napisała:

            > etam,
            > po dobrej obstrukcji dusza wolna od wrogow wewnetrznych oraz, ze tak powiem, je
            > j portret od much.
            >
            >
            > ps
            > a Ty hebanezerze w californi mieszkasz?
            Canada, West Coast.
            • amityra Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 23.12.10, 19:20
              Wiesz co kol ,jest takie przysłowie.Dupa z ciebie nie oficer i tyle. Sam nie wiesz o co ci chodzi. Jak dziewica .Chciałbyś i chciałbyś mieć.
      • samentu Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 18:17
        ileż w tym wszystkim żywych emocji
        oj, oj
        a przecież autor wątku nie na Twoją córę się ślini:)
        nie Ty - ewentualnie - zdradzona będziesz
    • jul_nik Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 23.12.10, 11:28
      podzielam zdanie większości osób Ona Tobą manipuluje, podrywa Cię Podejrzewam, że imponujesz jej jako starszy mężczyzna Jesteś dojrzały w porównaniu z jej rówieśnikami, na pewno ją pociągasz (inaczej by nie doprowadziła do tej sytuacji) 90% nastolatek leci na starszych facetów Ja tez lubię starszych, zawsze lubiłam, ale nigdy nie byłabym na tyle chamska, żeby podrywać męża mojej matki Twoja pasierbica nie ma dla siebie szacunku, dla Ciebie i przede wszystkim dla swojej matki Co do Twojej żony to podejrzewam, że nie tyle co nie chce widzieć problemu, ale ona go po prostu NIE WIDZI, dla niej ten problem nie istnieje, bo jej nawet do głowy nie przyszło, że córka może jej męża podrywać! Jeśli pasierbica szuka jeb.aki to niech sobie w googlach wpisze "anonse erotyczne" A Ty jebanezer, mimo, że wackiem się kierujesz to widzę, że jednak resztki pomyślunku zachowałeś A Twoja propozycja co do wynajęcia jej mieszkania jest super, musisz żonę przekonać, może Ci się uda Ograniczysz wtedy kontakty z pasierbicą I to na pewno nie jest zakochanie

      Jedno jest pewne - jeśli będziesz pokazywał jej swoje zainteresowanie to pogrążysz się totalnie, może już nie będzie odwrotu i napisał ktoś już wcześniej MASZ 100 WIĘCEJ DO STRACANIA, NIŻ DO ZYSKANIA
      • samentu Ad rem 30.12.10, 18:25
        rozumiem sytuacje i wiem, że jest pociągająca bo spełnia chyba powszechną męską fantazję o seksie z matką i córką (najlepiej naraz)
        ale....
        1. to tylko fantazja w praktyce w 99,99999% przypadków niewykonalna
        2. sytuacja w jaką juz wszedłeś jest szalenie niebezpieczna, bo córy możesz nie zaliczyć, a za zdradzającego już zostać uznanym
        3. suma summarum żona zawsze uwierzy córce, a nie Tobie bo jest to "prawda" łatwiejsza do przełknięcia i zostaniesz bez żony, mieszkania i pięknej pasierbicy
        więc
        na Twoim miejscu bym sie szybko ewakuował zanim świat się zawali i doprowadził do przeprowadzenia sie pasierbicy nawet jakby to materialnie sporo kosztowało
        ps.
        bo przeprowadzce moznośc powrotu do realizacji fantazji będziesz na powrót miał większą i to na swoich zasadach
        • jebanezer Re: Ad rem 31.12.10, 01:24
          samentu napisał:

          > rozumiem sytuacje i wiem, że jest pociągająca bo spełnia chyba powszechną męską
          > fantazję o seksie z matką i córką (najlepiej naraz)
          > ale....
          > 1. to tylko fantazja w praktyce w 99,99999% przypadków niewykonalna
          > 2. sytuacja w jaką juz wszedłeś jest szalenie niebezpieczna, bo córy możesz nie
          > zaliczyć, a za zdradzającego już zostać uznanym
          > 3. suma summarum żona zawsze uwierzy córce, a nie Tobie bo jest to "prawda" łat
          > wiejsza do przełknięcia i zostaniesz bez żony, mieszkania i pięknej pasierbicy
          > więc
          > na Twoim miejscu bym sie szybko ewakuował zanim świat się zawali i doprowadził
          > do przeprowadzenia sie pasierbicy nawet jakby to materialnie sporo kosztowało
          > ps.
          > bo przeprowadzce moznośc powrotu do realizacji fantazji będziesz na powrót mia
          > ł większą i to na swoich zasadach
          >
          Chcialem jej wynajac mieszkanie ,stac mnie .Zona sie nie zgadza bo ,,nam tak dobrze razem i ma oko na C. co robi,,,Zostalo jej jeszcze 1,5 roku uniwerku.
    • chersona Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 24.12.10, 09:16
      A nie masz jakiegoś fajnego syna na boku, żeby żona mogła skorzystać?
      • zawsze.torunczyk nie nam oceniać... ale jest wyjście 30.12.10, 17:29
        Nie nam oceniać. Wiemy tyle ile napisałeś. Sam miewałem koleżanki jak mówisz flirt kokieta aż do zawrócenia w głowie a jak miało przyjść co do czego to zdźiwienie i opór bo przecież "to tylko taka zabawa" "ja żartowałam"- a zupełnie tak to nie wygląda- tylko ją to bawi co świadczy o jej głupocie.

        Sprawa jest prosta. Idź do kibla, zwal konia, napij się wódki i po męsku zapomnij o sprawie. Jak się bedzie dalej ślimaczyć daj małej do zrozumienia że z tej mąki chleba nie będzie. Jak nie pomoże obrzydź jej siebie i tyle.
        • jebanezer Re: nie nam oceniać... ale jest wyjście 31.12.10, 01:43
          zawsze.torunczyk napisał:

          > Nie nam oceniać. Wiemy tyle ile napisałeś. Sam miewałem koleżanki jak mówisz fl
          > irt kokieta aż do zawrócenia w głowie a jak miało przyjść co do czego to zdźiwi
          > enie i opór bo przecież "to tylko taka zabawa" "ja żartowałam"- a zupełnie tak
          > to nie wygląda- tylko ją to bawi co świadczy o jej głupocie.
          >
          > Sprawa jest prosta. Idź do kibla, zwal konia, napij się wódki i po męsku zapomn
          > ij o sprawie. Jak się bedzie dalej ślimaczyć daj małej do zrozumienia że z tej
          > mąki chleba nie będzie. Jak nie pomoże obrzydź jej siebie i tyle.
          Walenie lrumaka i picie nie dziala.Meszczyzna przestalem byc kiedy,,przypadkiem,, zobaczylem jej biust kiedy mi cos podala.Od tamtej pory,, niechcaco,,widzialem reszte,no coz.. zeby to tylko ona chciala to by bylo proste.To ja nie spie po nocach.
      • iamhier Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 17:47
        do chersona-dzieci walczą jak mogą by rodzice nie łączyli sie z partnerami gdzie sa inne dzieci.Ja sie im nie dziwie.W takiej sytuacji,gdy doszlo do rozwodu i sa dzieci z innych zwiazkow to one wola aby rodzic mial kochanke,ale....zeby nie bylo z tego zadnych braci i siostr....Tatus i mamusia biologiczni maja byc tylko dla nich,a z kim sobie zyja to juz ich srednio obchodzi.

        Znam tez taka historie ,ze bardzo przystojny syn przystojnego tatusia w wieku 40 lat podkochiwali sie w tej samej kobiecie....I obydwaj o tym nie wiedzieli...Kobietka jest 10 lat starsza od jego syna,a 8 lat młodsza ods jego tatusia.Nie dziwota! Bardzo atrakcyjna!
    • fanny.ekdahl A co potem? 30.12.10, 17:38
      Chłopie po prostu zamiast wyobrażać sobie jak się z nią kochasz, pomyśl co by było potem. Żona dowiedziałaby się na 100%, może nawet od córci, ty do reszty straciłbyś twarz nawet przed sobą, a Twoja luba? No cóż, przykro mi, ale kopnęłaby Cię szybko w tyłek. Bo dla młodych kobiet starsi faceci są atrakcyjni, ale na krótko i na dystans - ot tak dla zabawy i podrażnienia się. Jak piękna młoda laska zwiąże się za przeproszeniem ze starym prykiem, to prędzej czy później odkryje, że jej podstarzały kochaś to nie to samo co młode męskie ciało i odejdzie do rówieśnika.
      Jako młoda kobieta wiem o czym mówię, uwierz mi. Chociaż nie przyszło by mi do głowy uwodzić męża mojej mamy,uważam, że to jest po prostu łajdactwo.
      • somtam Re: A co potem? 30.12.10, 18:59
        Patologia rodzinna. Kazde z was zachowuje sie "dziwnie"
        Chore jest twoje podejscie do sprawy, stary kon i padasz na wdzieki pasierbicy. To tak , jakby wlasna corka cie krecila. Twoje argumenty, ze krew nie woda sa zenujace.
        Co mlodej po glowie chodzi, trudno powiedziec, napewno bawi sie Toba. Byc moze Ciebie nie lubi, pasowaloby jej zeby mamusia wyrzcila ciebie na zbity pysk. A moze Mamusi nie lubi i chcialaby mamusi udowodnic , ze jest od niej atrakcyjniejsza..
        Z mamusia tez cos nie tak, skoro nie przeszkadza jej, ze coreczka z golym tylkiem przed jej mezem biega a na uwagi nie reaguje.

      • jebanezer Re: A co potem? 31.12.10, 02:03
        fanny.ekdahl napisała:

        > Chłopie po prostu zamiast wyobrażać sobie jak się z nią kochasz, pomyśl co by b
        > yło potem. Żona dowiedziałaby się na 100%, może nawet od córci, ty do reszty st
        > raciłbyś twarz nawet przed sobą, a Twoja luba? No cóż, przykro mi, ale kopnęłab
        > y Cię szybko w tyłek. Bo dla młodych kobiet starsi faceci są atrakcyjni, ale na
        > krótko i na dystans - ot tak dla zabawy i podrażnienia się. Jak piękna młoda l
        > aska zwiąże się za przeproszeniem ze starym prykiem, to prędzej czy później odk
        > ryje, że jej podstarzały kochaś to nie to samo co młode męskie ciało i odejdzie
        > do rówieśnika.
        > Jako młoda kobieta wiem o czym mówię, uwierz mi. Chociaż nie przyszło by mi do
        > głowy uwodzić męża mojej mamy,uważam, że to jest po prostu łajdactwo.
        Relax !! Zgadzam sie z Toba.I na pewno jej nie bzykne chociaz chcialbym bardzo.Sytuacja meczy mnie straszliwie.Boje sie nawet ze sie we snie wygadam albo nazwe zone imieniem C. podczas..Bum-bum.Dziewczyna ma jeszcze 1,5 roku uniwerku i mama nie chce jej puscic z domu.Mam absolutna cipe na oczach.
    • iamhier Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 17:42
      Znaleź sobie inny obiekt pożądania.No chyba,że lubisz uprawiac efebofilie....
      A tak na przyszłość....może zmień żonę....na młodszą,ale nie za bardzo....Max do 7-8 lat....i bezdzietną.Taka historia się nie powtórzy.
      • jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 02:26
        iamhier napisała:

        > Znaleź sobie inny obiekt pożądania.No chyba,że lubisz uprawiac efebofilie....
        > A tak na przyszłość....może zmień żonę....na młodszą,ale nie za bardzo....Max d
        > o 7-8 lat....i bezdzietną.Taka historia się nie powtórzy.
        Szanowna kolezanko! Ja ani tego nie szukalem,planowalem.czekalem na to,Kocham zone,szaleje za corka.Meczy mnie to bardzo,mieszkamy razem, musze sie pilnowac co mowie,gdze patrze. Nie wybierasz kiedy i w kim sie zakochasz , niestety.
    • popijajac_piwo Prosta sprawa 30.12.10, 17:50
      Skoro kręci Cię córka a nie żona, to przeleć córkę, powiedz żonie, pakuj walizki i zostaw obie.
    • computerro Uwaga na kłopoty! 30.12.10, 18:39
      Jeżeli mówisz żonie o problemie a żona jeszcze dodatkowo rai Ci swoją córkę powtarzając Tobie, że córka jest piękna i atrakcyjna, to należy pomyśleć, że jest to podstęp. Jak tam Wasze sprawy majątkowe? Wiesz, jak w końcu przelecisz młodą to dla sądu Ty będziesz winny rozpadowi małżeństwa a nie Twoja żona. Rozwód z orzeczeniem o winie. Zostaniesz goły.

      Zapomnij o "miłości" i popatrz na tą sytuację trzeźwo.

      Na Twoim miejscu kategorycznie zażądałabym osobnego mieszkania dla studentki albo zakończyła związek, ponieważ słusznie czujesz się molestowany.

      Nawet jeżeli to nie podstęp żony a tylko jej głupota to i tak lepiej związek zakończyć.

      Jeżeli Twoja żona nie rozumie, że za chwilę przelecisz jej córkę, to znaczy, że w ogóle nie rozumie Twojej seksualności. Wytłumacz jej to i jak nie zrozumie to sam kup sobie drugie lokum. Najwyżej przez jakiś czas żona będzie Cię odwiedzać. A Ty będziesz miał czas na przemyślenie

      A poza tym to jak Ty i żona uprawiacie seks, skoro sami nie czujecie się swobodnie bo jest młoda? Wyłączacie światło i pod kołdrę? Aha, i głośna muzyka do tego, żeby zagłuszyć odgłosy? Co jest z Waszą prywatnością? Z tego co opisujesz to Waszej prywatności po prostu nie ma. A jak nie ma prywatności to nie ma też intymnych, osobistych relacji z żoną.

      Bardzo prawdopodobne, że Twoje małżeństwo jest fikcją.
      • iamhier Re: Uwaga na kłopoty! 30.12.10, 18:54
        do computerro-warto byloby spytac o finanse pana,dom,samochod....i inne atrybuty.Moze szczwana mamusia ma konkurentke poza swoja rodzina i wymyslila ,ze skoro nie ma z ta "obcą" szans (tak przynajmniej wynika z jej wyliczanek) to córusia go zatrzyma W RODZINIE.....bo.....jest potrzebny.Czyli jak nie mamusia to córusia,ale bron boża nie panienka spoza.....?? Jak mniemam nieźle dają popalić tej trzeciej.A maja przewagę...są 2 na jednego,a tamta 1:1.
      • mala2424 Re: Uwaga na kłopoty! 30.12.10, 22:38
        computerro napisała:
        > A poza tym to jak Ty i żona uprawiacie seks, skoro sami nie czujecie się swobod
        > nie bo jest młoda? Wyłączacie światło i pod kołdrę? Aha, i głośna muzyka do teg
        > o, żeby zagłuszyć odgłosy? Co jest z Waszą prywatnością? Z tego co opisujesz to
        > Waszej prywatności po prostu nie ma. A jak nie ma prywatności to nie ma też in
        > tymnych, osobistych relacji z żoną.
        Zgadzam się w 100%. Brak intymności zabija każdy związek!
        W Twoim przypadku może to być również świetny argument w dyskusji z żoną, na temat usamodzielnienia się pasierbicy.
        Prawdą jest też, że Jej fascynacja szybko minie po zdobyciu Ciebie. Po pierwsze jest przyzwyczajona dostawać wszystko czego zapragnie, a jak już to ma, traci zainteresowanie(dowód, brak chłopaka, pomimo urody, widocznie łatwa zdobycz nudzi).
        Po drugie, jak ktoś wyżej napisał, nie tylko Ciebie pociąga młode ciało. Los obchodzi się z wami łagodniej niż z kobietami ale nie wmówisz mi, że możesz konkurować z młodym byczkiem!

        • iamhier Re: Uwaga na kłopoty! 31.12.10, 00:22
          do mala-i co? tylko dlatego,ze jest na tyle atrakcyjna,ze moglaby miec kazdego to sie pobawimy jej emocjami i nie dostanie nic,bo jak zdobycz trudna to sie zacznie starac?
          takie pomylki moga mezczyzn duzo kosztowac,zbyt duzo..

          a wracajac do tematu....i mamuska i jej nowy tatus bawia sie jej emocjami i dojrzala psychika.a to boli i to bardzo....i zostawi trwaly slad....
      • jebanezer Re: Uwaga na kłopoty! 31.12.10, 03:01
        computerro napisała:

        >
        > tarzając Tobie, że córka jest piękna i atrakcyjna, to należy pomyśleć, że jest dziesz wine. Zostaniesz goły.
        >
        > Zapomnij o "miłości" i popatrz na tą sytuację trzeźwo.
        >
        > Na y.
        >
        > Nawet jeżeli to nie podstęp żony a tylko jej głupota
        >
        > Jeżeli Twoja żona nie rozumie, że za chwilę przelecisz jej córkę, to znaczy, że
        > w ogóle nie rozumie Twojej seksualnościi jak nie zrozumie t
        > o salenie
        >
        > A poza obod
        > nie bo jest młoda? Wyłączacie światło i pod kołdrę? Aha, i głośna muzyka do tegosobistych relacji z żoną.
        >
        > z
        Po pierwsze-Zona nie rai mi corki.Siedzac wspolnie przy posilku czy robiac cos razem zona czasem mowi, spojrz na na C. jaka ona to i tamto. Fin anse ? oboje zaczelismy od zera 2 lata temu,Zarabiamy b.dobrze,mamy dom,kilka samochodow.Rozwod nie jest w niczyim interesie.C. jest dorosla[22]Probowalem wynajac C. mieszkanie .Zona sie nie zgodzila bo sie boi ze to bedzie koniec nauki,i ,,tak nam dobrze razem,,Co do sexualnosci,ajaka [ktora] kobieta rozumie meska sexualnosc?Bzykam sie z zona glownie w hotelach lub saunach .tak nam zostalo z narzeczenskich czasow kiedy nie bylo innego miejsca.Oboje to lubimy,idziemy na randke do hotelu.Wszystko dobrze ,tylko mam bzika ,kiedy zobacze corke.
        • angielski_kochanek Re: Uwaga na kłopoty! 31.12.10, 13:56
          Kanadyjki czy Polki?
          • jebanezer Re: Uwaga na kłopoty! 31.12.10, 19:08
            angielski_kochanek napisał:

            > Kanadyjki czy Polki?
            Kanadyjski mix- japonsko/szkocki
    • mizzbluebird Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 19:00

      Twoja historia bardzo przypomina mi ta. Szczegolnie watek na kanapie :-)


      youtube.com/watch?v=4lCJJEsydKo
      • sabina Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 00:13
        tez mialam wrazenie ze lolite to wszysko baardzo przypomina :). Urojenia starszego mezczyzny o byciu uwodzonym przez pasierbice... tylko pasierbca troche starsza na szczescie
        • jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 03:24
          sabina napisała:

          > tez mialam wrazenie ze lolite to wszysko baardzo przypomina :). Urojenia starsz
          > ego mezczyzny o byciu uwodzonym przez pasierbice... tylko pasierbca troche star
          > sza na szczescie
          Lolita ta przynajmniej od Nabokova byla bzyknieta.W moim przypadku raczej do tego nie dojdzie,mam nadzieje. NIe wiem czy mam urojenia czy nie.Co mam to 35 lat doswiadczenia i mysliwskiego instynktu w stosunkach mesko damskich.Wiem w 10 sekund czy mam szanse czy nie.W tym wypadku definitywnie tak.Niestety.
    • jagger2009 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 30.12.10, 19:27
      straciles glowe???? wiec zamiast rozpaczac szukaj glowy i porozmawiaj z zona bo lepiej gdy dowie sie od ciebie niz od corki ktora moze to wlasnie robi aby jej udowodnic jaki z ciebie dupek ze tracisz glowe i przy tym rozum wiec nie jestes czlowiekiem ktoremu mozna wierzyc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka