spiaca_krolewna_pl
22.01.11, 00:57
Ludzie o czym wy wciąż pieprzycie? Co to do kuxwy jest za różnica? debilny papier przed urzędasem ma aż takie znaczenie? rozumiem ślub kościelny jeszcze jak ktoś jest wierzący ale poza tym co to za różnica???
Nie ma nic gorszego niż chodzenie do łóżka co noc do końca życia z tym samym facetem albo kobitą.. znam, była, nie lubię.
Taki układ zabija sens życia, radość z radosnego seksu, dla czego? dla bezpieczeństwa w stadzie i pierdzenia w fotel i bekania w warunkach komfortu domowego? Nie pierdzielcie bo aż nożyce się czasem otwierają jak się czyta te naciągane wypociny idiotów.
Mój najgorszy seks z własnym zaślubionym mężem, który był dla mnie najpiękniejszym facetem na świecie, jak się poznawaliśmy, po kilku latach małżeństwa był koszmarnym rytuałem, który musiałam odegrać w jakiś rozsądnych odstępach czasowych żeby udawać, że jest między nami namiętność i żeby atmosfera w domu była poprawna. KOSZMAR.
Tak, jestem sama może chwilowo może nie. I NIE dlatego, że nie ma facetów zainteresowanych. tylko wciąż jeszcze mam odrazę do obowiązkowego seksu!! bez namiętności i z kiepskim pożądaniem, bo jak można pożądać bratopodobnego czy siostropodobną istotę zawsze do końca świata i po kolejnym najzwyklejszym często, nudnym dniu?? Ja sie nie znam. Ja nie potrafiłam, wytrwałam 13 lat i się poddałam, jescze jedna noc rytuału i płacz. I to nie jest niczyja winą. to natura.