Dodaj do ulubionych

żona, kochanka, mąż, kochanek....

22.01.11, 00:57
Ludzie o czym wy wciąż pieprzycie? Co to do kuxwy jest za różnica? debilny papier przed urzędasem ma aż takie znaczenie? rozumiem ślub kościelny jeszcze jak ktoś jest wierzący ale poza tym co to za różnica???
Nie ma nic gorszego niż chodzenie do łóżka co noc do końca życia z tym samym facetem albo kobitą.. znam, była, nie lubię.
Taki układ zabija sens życia, radość z radosnego seksu, dla czego? dla bezpieczeństwa w stadzie i pierdzenia w fotel i bekania w warunkach komfortu domowego? Nie pierdzielcie bo aż nożyce się czasem otwierają jak się czyta te naciągane wypociny idiotów.

Mój najgorszy seks z własnym zaślubionym mężem, który był dla mnie najpiękniejszym facetem na świecie, jak się poznawaliśmy, po kilku latach małżeństwa był koszmarnym rytuałem, który musiałam odegrać w jakiś rozsądnych odstępach czasowych żeby udawać, że jest między nami namiętność i żeby atmosfera w domu była poprawna. KOSZMAR.

Tak, jestem sama może chwilowo może nie. I NIE dlatego, że nie ma facetów zainteresowanych. tylko wciąż jeszcze mam odrazę do obowiązkowego seksu!! bez namiętności i z kiepskim pożądaniem, bo jak można pożądać bratopodobnego czy siostropodobną istotę zawsze do końca świata i po kolejnym najzwyklejszym często, nudnym dniu?? Ja sie nie znam. Ja nie potrafiłam, wytrwałam 13 lat i się poddałam, jescze jedna noc rytuału i płacz. I to nie jest niczyja winą. to natura.
Obserwuj wątek
    • facettt no dobrzi :) 22.01.11, 01:38
      bywa roznie
      RAZ POPRZECZNIE - RAZ PODLUZNIE:
      i na tym polega caly urok zycia.
    • jezus_z_nazaretu Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 09:37
      Dobre - ale proponuję założyć taki sam wątek na emamie. Tam wszystkie kobiety zaraz przylecą jak sroki udowadniać ci, że po 20 latach związku bzykają się ze swoimi facetami jak na trzeciej randce.
      • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 10:41
        błąd się wkradł, nie 13 ale dzięki bogu 7 latach. 13 właśnie minęły..

        Nie wieżę, że jestem aż tak inna od reszty społeczeństwa i dlatego napisałam ten post, bo nie mogę już czytać tych słodkich wymiocin i rostrząsania żon, kochanek i wzbudzania w normalnych ludziach poczucia winy. SKORO NATURALNE JEST PODOBAĆ SIĘ, DBAĆ O SIEBIE, ROZWIJAĆ, DZIAŁAĆ POZA OBSZAREM SWOJEGO GNIaZDA 2+2! Tyle jest mądrych i realizujących się tak kobiet jak i facetów poza słodkim kołtuństwem w m3 bloku albo apartemnecie na kredyt bo takie są normy społeczne i jeszcze ta nagonak na te bez kwita i ta OGROMNA różnica na te z kwitem z USC. Co to kuxwa za różnica, jeszcze raz się pytam? Co to Konopielka haha? I mówi to kobieta spełniona, zadowolona z życia, która doświadczyła bycie jedną i druą z Pań. Weźcie się ludzie zastanównie, kurde, teksty: 'jestem kochanką a on nie chce się rozwieść i ożenieć a ja siedze w domu i nie mam co w życiu rozbić' żona: ' jak on mógł mnie zdradzić, przecież mamy papier przed Panem z łańcuchem na szyi? jesteśmy do grobowej, mam wszelkie prawa do wszystkiego materialnego i niematerialnego a dokument z urzędu w szufladzie, mogę pokazać"!! hahahahaha
        • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 10:51
          Przepraszam jeszcze mała sprawa zanim pójdę. Odważny mężczyzna czy odważna kobieta nie powinni ulegać normom społecznym i podzałom na te/ tego z kwitem czy bez kwita ale na partnera który jest dla mnie i który nie jest. Być może już nie jest ( niestety), a był 10 lat temu był, ale oboje rozwinęliśmy się, zmieniły nasze charaktery a może mieliśmy ogromne szczęście i poznaliśmy partnera na kolejny etap naszego krótkiego życia i TRZEBA dokonać zmiany aby zycie dalsze miało sens. I w dupę z terapiami, odchudzaniem i staraniem się przezywania odrodzenia małżeńskiego stadła na siłę, kupowaniem sexi boelizny i łaszeniem. CZAS NA ZMIANE, i nie jest to niczyją winą. TO JEST NATURA.
          • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 10:55
            Cholera i jeszcze raz ja ale to naprawde juz ostatni post narazie:-)))

            A czasem trzeba sobie zrobić przerwę i pobyć samemu i zająć tylko swoimi pasjami, myślami i to też jest NATURA. Nic na siłę. Mały reset w życiu jest co jakiś czas bezwzględnie potrzebny! Jadę bo mam kilka spotkań i muszę w międzyczasie kupić kuchnię- tylko dla siebie:-) nie muszę nic z nikim uzgadniać ani dyskutować a z partnerem spotkam się wieczorem u niego w domu. a jutro sobie pobiegamy razem po plaży a potem wskoczymy za zupę rybną no i w poniedziałek do pracy, trzeba się spotkać z przyjaciółmi itd itp i jest fajnie:-)
            • podejrzany-o-spisek Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 11:55
              Filozofia twego życia jest żałosna, wszystko kręci się wokół twego własnego tyłka. Ciekaw jestem co powiesz, gdy twój czas przeminie. Gdy sex będzie tylko odległym wspomnieniem i bliskość drugiego człowieka też.
              Szacunek u ludzi jest jakąś wartością, ty nie posiadasz chyba żadnych wartości.
              • amanda-lear Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 13:15
                podejrzany-o-spisek napisał:

                > Filozofia twego życia jest żałosna, wszystko kręci się wokół twego własnego tył
                > ka. Ciekaw jestem co powiesz, gdy twój czas przeminie. Gdy sex będzie tylko odl
                > egłym wspomnieniem i bliskość drugiego człowieka też.
                > Szacunek u ludzi jest jakąś wartością, ty nie posiadasz chyba żadnych wartości.
                >
                Sorry, że się wtrącę, ale to jej filozofia i ma do niej prawo. Wcale nie wyczytałam z tych wypowiedzi, aby była żałosna i aby wszystko kręciło się wokół jej d...o przepraszam tyłka;)
                Znalazła sposób na siebie, dobrze jest jej we własnym towarzystwie i jak czuje potrzebę pobycia z kimś innym to ją realizuje. Z pewnością ta druga strona również odczuwa taką potrzebę, bo inaczej by z nią nie była.
                A na czym wg Ciebie polega szacunek? I czemu zarzucasz,że go nie posiada?
                Rozwiodła się i odeszła, nie oszukiwała faceta, że go kocha. Zwróciła mu wolność, swobodę, możliwość decydowania o sobie. Mają prawo zatem urządzić swoje życie jak chcą i on i ona. I ona urządza.
                Co oznacza,że jej czas przeminie? Co warunkuje naszą wartość? Powłoka zewnętrzna? Sex? W życiu się z tym nie zgodzę. Nasza wartość jest w nas, w tym jacy jesteśmy, jak szanujemy siebie i innych, w tym czy i jak się rozwijamy, co potrafimy, co dajemy.
                Postrzeganie wartości drugiej osoby tylko przez pryzmat przydatności seksualnej jest bardzo płytkie, chociaż niestety powszechne. Zauważ,że sex jest tylko dodatkiem i smaczkiem w jej życiu, a nie odwrotnie, nie stanowi on dania głównego.






              • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 22:35
                no widzisz, wlasnie zrobilam to z szacunku dla siebie i innych. Wydaje mi sie, ze wlasnie ci co tak sie ciesza skokami w bok i utrzymywaniem pozorow juz dawno stracili szacunek dla siebie i nnych i tylko wegetuja w tym bagnie i grze pozorow. bo takie zycie zajmuje ogromna ilosc czasu! chyba to jest jasne klarowne i nie wymaga wyjasnien... temu kto raz sprobowal...
                • maly.jasio kuzwa 23.01.11, 17:40
                  spiaca_krolewna_pl napisała:

                  bo takie zycie zajmuje ogromna ilosc czasu!


                  kuzwa, ciagle myslalem, ze wlasnie o to chodzi (by tak zajmowalo)
                  ale widze, ze niektorzy wola szydelkowanie przed TiVi ?
                  • spiaca_krolewna_pl Re: kuzwa 23.01.11, 19:49
                    nie, niektórzy wolą żyć :-)
                    • maly.jasio nie viem 23.01.11, 21:57
                      spiaca_krolewna_pl napisała:

                      > nie, niektórzy wolą żyć :-)


                      nie viem, czy zycie Invalidy jest zyciem
                      • spiaca_krolewna_pl Re: nie viem 23.01.11, 23:31
                        życie bez seksu nie jest życiem, życie z marnym seksem też nie jest życiem. zycie tylko z seksem bez miłości jest marnym życiem;))) to sie poplątało!
                        • bakejfii Re: nie viem 23.01.11, 23:47
                          Facet a nie lepiej na jelenia z podskoku.
                        • cus27 Oj ,sie poplatalo... 24.01.11, 05:35
                          Spiaca....daj sobie spokoj z..... libidowymi hormonkami, a na przyszlosc..."spokojnie rozwazaj wlasne bledy ,a w rozmowie nie zajmuj sie cudzymi winami "!!!
                          • spiaca_krolewna_pl Re: Oj ,sie poplatalo... 24.01.11, 19:57
                            przecież to tylko ogólne spostrzeżenia, spoko luzik. Ale warto się nad tym czasem wszystkim zastanowić nieprawdaż?

                            :-)
                          • spiaca_krolewna_pl Re: Oj ,sie poplatalo... 24.01.11, 19:57
                            przecież to tylko ogólne spostrzeżenia, spoko luzik. Ale warto się nad tym czasem wszystkim zastanowić nieprawdaż?

                            :-)
        • maly.jasio Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 15:42
          spiaca_krolewna_pl napisała:

          > Nie wieżę,


          a jak nie o wieżę, tu chodzi - to o co?
          • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 17:14
            pardon Maly_ Jasio, tak, blad ortograficzny, przyznaje bez bicia, chodzilo o wiare, wszystkich urazonych bardzo przepraszam i ciesze, ze cokolwiek zauwazyles w tym tekscie:-) x
            • maly.jasio Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 17:20
              spiaca_krolewna_pl napisała:

              i ciesze, ze cokolwiek zauwazyles w tym tekscie:-) x


              nie mam takiego zwyczaju
              od tego mam Szanowna Malzonke.
      • poprioniony Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 13:27
        > Tam wszystkie kobiety zaraz przylecą jak sroki udowadniać ci, że po
        > 20 latach związku bzykają się ze swoimi facetami jak na trzeciej randce.

        I co w tym nieprawdziwego? Widocznie ich jebanie na pierwszych
        randkach bylo tak ostre jak w starym dobrym malzenstwie.
        • amanda-lear Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 14:18
          Poprioniony, genialna sygnaturka, zapożyczone, czy własna twórczość?
          • 5er Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 17:35
            Lem :)
    • bzykuuu Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 14:28
      tylko spokojnie
    • zawsze-soffie Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 15:50
      Nie ma nic gorszego niż chodzenie do łóżka co noc do końca życia z tym samym fa
      > cetem albo kobitą. (.....) po kilku latach małżeństwa był ko
      > szmarnym rytuałem, który musiałam odegrać w jakiś rozsądnych odstępach czasowyc
      > h żeby udawać, że jest między nami namiętność i żeby atmosfera w domu była popr
      > awna. KOSZMAR.

      hmm to jest twoja opinia, twój pogląd, ale jakby ci to napisać ludzie sa rożni i różnych rzeczy potrzebują do szczescia. Ktoś bedzie szczęśliwy:
      a) bzykając się codziennie z kimś innym,
      b) bzykając się raz na jakiś dłuższy czas z kimś nowym ( taka wymiana modelu)
      c) bzykając się "całe życie" z jednym
      d) bzykając się poza domem z obcą osoba i w domu z ślubnym/ślubną
      e) bzykając się z slubną/slubnym i 1-5 osobami "w tym samym czasie" w tym samym miejscu w rożnych konfiguracjach.

      Ty nie jesteś w stanie bzykać się/być z jednym facetem całe życie a ktoś inny chce być z kimś i się bzykać z nim "całe życie" i co w tym dziwnego? Różne podejścia do życia, które należy uszanować. Grunt to nie zmuszac sie do czegoś czego sie nie chce i trafić/ poszukac sobie kogos o podobnym podejsciu

      Nie ma sensu wmawiać komuś ze robi coś ( seksi sie/ jest z jednym partnerem całe życie ) bo wywiera się na nim presje. Nie ma sensu wmawiać komuś czegoś bo samemu się tak a nie inaczej uważa.
      • atela Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 16:42
        "...bo jak można pożądać bratopodobnego czy siostropodobną istotę zawsze do końca świata i po kolejnym najzwyklejszym często, nudnym dniu?? "

        Moim zdaniem bycie non stop bardzo blisko (np.spanie zawsze w jednym łóżku) i nie posiadanie przed sobą żadnych tajemnic zabija namiętność i pożądanie.
    • nihil-istka penis twarzy nie ma.... 22.01.11, 16:44
      Penis twarzy nie ma. Przyklej do penisa meza foto ulubionego aktora i daj mu buzi.
      I tak co noc bedziesz dmuchana przez innego faceta ,az zaliczysz cale holywood.
    • e-no-kolego Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 18:51
      Ciekaw jestem opinii Twego byłego. Po co w takim razie w ogóle się z nim związywałaś? Nie wpadło Ci do głowy przypadkiem, że oszukujesz człowieka z którym się wiążesz?? A właściwie JEGO wiążesz do laski, z którą nie ma przyszłości (życie upływa). Może na próby jak to jest i czego się w życiu chce jest czas jak jest się nastolatką/iem?
      Ps pewnie gdybyś mu o tym powiedziała, może by coś z tym zrobił, albo choć powiedział co o takim podejściu myśli?? 13 lat spier.. życia i oczywiście umywasz ręce bez winy, hehe:/.
      powodzenia
      • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 22:22
        e-no-kolego, widzisz, wlasnie o tym jest ten post. Tu nikt nikogo nie chcial oszukac, kazde z nas w dobrej wierze. wlasnie o tym tu mowie, co mialam mu powiedziec jak sie poznalismy? a skad ja moglam wiedziec? 24 lata? nie wiedzialam co to jest obowiazek malzenski, co oznacza taka przysiega i jak bedzie wygladac takie zycie? w ktorym kierunku pojdziemy, bedziemy sie rozwijac i czego bedziemy pragnac w wieku lat powiedzmy 35, 40? itd. i o tym jest ten post! a nie o naciagactwie i oszukanstwie.
        • e-no-kolego Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 16:21
          Jednak nie przekonuje mnie info, że w wieku 24, jak mówisz, nie wiedziałaś co oznacza przysięga, czy chociaż obietnica. zwykle w tym wieku ma się za sobą parę doświadczeń z niedotrzymanym słowem, pożyczką nie oddaną czy zdradą ideałów itptak se myśle, że w sumie zależało by mi abym się dowiedział, że słuchaj kolego, ale ja nmie chcę tylko z jednym i nudzę si ę szybko i w ogóle...:/
          Może to jego wina, ale jednak... ;) pozdrówka!
          • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 17:13
            nie jest możliwe wiedzieć, ze za 10, 15 lat ni będziesz mógł z partnerem iść do łóżka, nie będziecie mieli o czym rozmawiać oprócz co słychać w szkole u dzieci i że Twoje ideały pogrzebane zostaną pod kupą gówna a seks ograniczy do rutyny, a każda chęć zmiany sktytykowana. Partnerzy rzadko kiedy przyzwalaja na zmiany bo obawiaja sie, ze to początek opuszczania gniazda, panika.. szkoda gadac. trzeba zwiewać poki jeszcze czas i wziac sie za siebie- i wcale nie jest to wyraz martwienia tylko o wlasna dupe ale o dupy wszytkich zamieszanych zebysmy wlaśnie się szanowali! jeśli kobieta np. wie, ze jej mąż ją zdradza w związku, zdaje sobie sprawę i udaje, że się niec nie dzieje dla dobra wszystkiego to też jest to obrzydliwie egoistyczne, żałosne i nie mam szacunku dla takiej Pani. I nie chodzi tu o to czy ta Pani jest żoną z kwitem czy partnerką bez ale o to, że jej partner jej nie kocha, nie pożąda i że powinna mieć do siebie szacunek i iść daleko od takiego Pana bez względu na wszystko po to żeby mieć do siebie szacunek. Nie ma wybacz.
            • e-no-kolego Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 17:32
              ok,ok Sacunek jest wartością. ale nie uważasz, że osoba, która nie daje rady już na niego nie zasługuje? Nie mówię o litości ,ale współczucie, ematia dla słabszych, czy chorych to dla ciebie nie istnieją?
              • e-no-kolego Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 17:34
                wygląda na to, że ty jesteś ok: jesteśmy tacy do przodu! Reszta troche z tyłu to luzery:/
                • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 19:58
                  luzery!:-)

                  cały sens tego postu to to, że nie o papier tak powinniśmy się martwić ale brak miłości, strach przed samotnościa, brak tożsamości, pożądania, realizacji marzeń i pasji. Co to za różnica która skarpety pierze wpralce automatycznej, jak są 2 to znaczy, że gó... jest, z intymności pozostały ruiny i wjednym i drfugim równoległym związku a nie kocha sie tez nikogo w tym trójkącie.
                  • e-no-kolego Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 20:54
                    Jeśli jest po2 miłosc, to zn. nie wie się czego chce. Albo oczywiście "otwartość" na eksperymenty;))...
                    • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 21:25
                      żyjemy po to żeby się kochać a nie po to żeby się tylko w pustaka pieprzyć.
                      • e-no-kolego Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 21:54
                        ale ja zrozumiałem, że ty już nie chcesz i w ogóle... jest Ci z tym dobrze tak samej tu coś tam ryby, plaże, rzeka spacerki z psem itd...tak samodzielnie wszystko :)
                        • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 22:34
                          no chyba żartujesz?!

                          życie bez namiętności nie ma sensu.

                          • e-no-kolego Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 24.01.11, 10:04
                            tak tylko zadrażniałem... ;))
                            pozdro
    • k.lyczko Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 22.01.11, 19:24
      Cała prawda... popieram
      • cus27 Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 04:52
        Spiaca_krolewno ,szykuje sie kochanek...zonaty(!!!) i dlatego nadajesz pod wieloma nick-ami ?
        • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 11:45
          żonaty facet trzymający się gniazda i chcący mnie od czasu do czasu nie wchodzi w grę.
          O tym też jest ten post. O trzymaniu się konwenansów dla dobra społeczeństwa. Jeśli nie che być z żoną bo ją zdradza to znaczy, że jest cieniasem i bezszacunku dla takiego, bo on do siebie jestem pewna szacunku też nie ma, no chyba, że jest totalnym skuxwysynem bez zasad, ruchaczem to co innego. A tacy Panowie mnie w ogóle nie rajcują. Jeśli chce prowadzić podwójne życie a jest porządnym gościem to znaczy, że to cienias i siebie nie lubi i nie szanuje.

          Więc odpowiadając cus7 na Twojego posta.. NIE, żonaci mężczyźnie mnie nie interesują bo to kiepscy faceci są.
          • e-no-kolego Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 16:23
            > Więc odpowiadając cus7 na Twojego posta.. NIE, żonaci mężczyźnie mnie nie inter
            > esują bo to kiepscy faceci są.
            dobrzy są zajęci i nie kombinują. :))
            • spiaca_krolewna_pl Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 16:53
              na szczęście nie wszyscy są zajęci:-) wielu porządnych facetów również 'wyrosło' ze swoich partnerów. Może na forach nie chwalą się swoimi zdobyczami i kochankami bo mają do siebie szacunek i odeszli od partnera jak miłość wygasła a drogi się rozeszły. to też porażka! Na odejście stać tych najsilniejszych i najporządniejszych.. I tego się trzymajmy. Szczególnie ci co najglosniej rycza o romansach i kochankach powinni zdac sobie sprawe jacy sa żałośni:-)) i dlatego stać ich tylko na żałosnych partnerów czy to z kwitem z USC czy bez.
              • e-no-kolego Re: żona, kochanka, mąż, kochanek.... 23.01.11, 18:24
                Oddam byłego/byłą używane w dobrej cenie. Z zasadami, miły/a, uczynny/a do wzięcia>polecam! ;))) Ps.poleć znajomym);)))
                • facettt ale kuzwa, sie wez zdecyduj 23.01.11, 22:30
                  czy to on, czy ona.
                  bo ja, co do plci , to jestem wybredny.
          • maly.jasio ciagle utrzymuje 23.01.11, 17:44
            spiaca_krolewna_pl napisała:

            no chyba, że jest totalnym skuxwysynem bez zasad, ruchaczem to co innego.



            Nie mam nic przeciw zwyklemu ru.chaniu, ale ciagle utrzymuje, ze istnieje jeszcze pielegnacja ciala i duszy i kultywacja piekna oraz absolutu.
            W koncu juz starozytni Grecy o tym wspominali i tego sie trzymie.
            • spiaca_krolewna_pl Re: ciagle utrzymuje 23.01.11, 22:45
              i też prawda!

              dobrze powiedziane:-)
              • maly.jasio ciagle przytrzymuje 23.01.11, 22:52
                spiaca_krolewna_pl napisała:

                > i też prawda!

                to zapodam wiecej:
                taka-jedna mi utrzymuje, ze od przodu jest niedobrze, bo nogi od rozkladania bola.
                moge sie z tym zgodzic.
                na boku i od tylu mozna potrzymac za gore i za dol.
                caly przeglad zycia.
                • spiaca_krolewna_pl Re: ciagle przytrzymuje 23.01.11, 23:26
                  nie wchodz już wszczegóły boCię wykasują.

                  Cieszę się, że jesteś mężczyzną spełnionym!
                  • vidmo76 Re: ciagle przytrzymuje 24.01.11, 11:45
                    Jak na to by nie patrzeć, to jest coś nie tak. Owszem każdy morze sobie robić, co mu się żywnie podoba. Ale z drugiej strony, ta druga osoba została uwikłana w związek bez szans. Straciła swój najlepszy czas.
                    • e-no-kolego Re: ciagle przytrzymuje 24.01.11, 16:11
                      Też mi się tak wydaje. Żyjesz w fajnym świecie-takim poukładanym, ale nie wydaje mi się, że każdy facet zgadza się na długi zwiazek na zas. :"jak mi sie znudzisz to WYPAD". o to mi chodziło wcześniej. Trochę to samolubne... ;))
                      A tak w ogóle może zrób coś, aby Twój dzień nie był taki nudny i nie będzie wtedy obowiązkowego seksu tuylko ekcytujący? :)
                      • spiaca_krolewna_pl Re: ciagle przytrzymuje 24.01.11, 20:02
                        żeby to tylko o ten cholerny seks chodziło!:-)))

                        nudny dzień a co to jest???

                        a seksu fajnego narazie brak, no brak.. ale to chwilowy odpoczynek od ciężkiej roboty a pańszczyzny odrabiać już na pewno nie będzie się w tej krainie;-)))




                        • e-no-kolego Re: ciagle przytrzymuje 24.01.11, 23:56
                          no nie pańszczysna jest do...bani. Precz z PAŃSZCZYZNĄ! :))
                  • maly.jasio Re: ciagle przytrzymuje 24.01.11, 16:18
                    ale tuz nie bylo zadnego slowa , ktore mozna by uznac za erotyczne.
                    • e-no-kolego Re: ciagle przytrzymuje 24.01.11, 16:23
                      sorki trocheę odpowiedziałem Spiącej Królewnie(bo sobie przypomniałem o czym był post wprowadzający...) :))
                      • spiaca_krolewna_pl Re: ciagle przytrzymuje 24.01.11, 20:05
                        o czym był post wprowadzający?
                    • spiaca_krolewna_pl Re: ciagle przytrzymuje 24.01.11, 20:04
                      było o rozkładaniu nóg itd. tu się takich nie lubi..;-) ale jak jesteś wolny i używasz super duper.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka