mariuszg2
09.02.11, 11:22
wybrałem się do SPA :) a tam...
młoda, piękna, szatynka.... za moje pieniądze ... i na moje życzenie...
1. kazała mi się rozebrać (wzięła mnie z zaskoczenia)
2. wymyśliła sobie żebym ubrał stringi (pierwszy raz w życiu to zrobiłem!!!)
3. bez szemrania posłusznie pod wpływem jej persfazji wzrokowej wszedłem do wanny z winem (normalnie piję tylko czystą wódkę a nie przesadzam z higieną)
4. Obrzuciła mnie błotem - dosłownie
5. Wrzuciła do worka foliowego
..... i w chwili kiedy myślałem, że już niżej upaść nie można i nigdy moje urażone męskie ego się nie podźwignie...
zaczęła masaż....mojego całego ciała....Bossssze!!!! w jednej sekundzie wybaczyłem jej wszelkie zniewagi...zaoferował się, że ja jej mogę taki masaż za darmo w zamian zrobić...już miałem lecieć po pierścionek zaręczynowy...
kiedy wszedł następny klient a ja musiałem wziąść zimny prysznic .... co by pory zasunąć (?)
Wnioski:
1. Jak już mam płacić za usługi różnych Pań to wolę te ze SPA :)
2. To chyba jakiś sposób na faceta...znieważyć go i poniżyć za jego pieniądze :)