Dodaj do ulubionych

Czy naprawde sie zakochal - oceńcie

17.03.11, 17:45
Chcialabym by obiektywnie ocenilo to oko męskie. Fakt, z braku wszelkich mozliwych informacji, szczegolow, bo wszystkiego sie napisac nie da, byc moze nie uda sie ocenic miarodajnie. Sprobujcie. :)

Ja rozwodka z dziecmi, on rozwodnik z dziecmi. Poznalismy sie przypadkowo i od pierwszego dnia cos zaiskrzylo. Od tamtej pory widujemy sie codziennie, spedzamy kazda wolną chwile razem. Wystarczylo pare dni bysmy pisali do siebie ze szalejemy za sobą, ze sie zakochalismy w sobie, ze jest nam razem super, ze chcemy razem byc dzien i noc, ze nigdy nie czulismy tego co teraz. Dziesiatki smsow i wiadomosci o tym jak za soba tesknimy i jak o sobie cisgle myslimy. I to on tak pisze glownie..... Nie ja :) mamy po 30 pare lat, zycie przed sobą, ale to wszystko wydarzylo sie w ciagu ostatnich 2 tygodni!! Odkad sie poznalismy uslyszalam wiecej milych slow i wyrazow uczucia niz przez cale swoje zycie! Zblizylismy sie fizycznie tez, ale nic wielkiego poki co, bo on nie dąży w ogole, wrecz przeciwnie.

Mowi, ze jest szalńczo zakochany, ale czy naprawde jest??
Obserwuj wątek
    • benjaminblimchen Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 17.03.11, 23:18
      skoro nie dąży do zbliżenia fizycznego to znaczy że jest zakochany... pielęgnuj to i nie zepsuj!
      • jak_boga_kocham Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 09:55
        dziekuję.
        Wypowie sie ktos jeszcze? Wiem, że z boku moze to wygladac zupelnie inaczej, dlatego pytam. Poza tym męskie oko pewnie inaczej oceni niż moje-babskie :)
        • amanda-lear Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 10:20
          Piorun z jasnego nieba znaczy? Ty rozwódka on rozwodnik, po 30-tce a zachowujecie się jak małolaty....Hmmm, no cóż piękna sprawa to się za moich czasów nazywało zauroczenie i trwało kilka tygodni w porywach do kilku miesięcy, szczerze powiem nie podniecaj się tak, poobserwuj jeśli Cię kręci to nawet spróbuj jak to będzie w tych sprawach, bo może się okazać, że kiszka wyjdzie. I uprzedzam pytanie które się nasuwa po tym co napisałam, nie nie zazdroszczę, ale nie wierzę .
          • motylanoga71 kobieta po przejsciach mezczyzna z przeszloscia 18.03.11, 11:16
            moze bedzie jak w piosence?
            • amanda-lear Re: kobieta po przejsciach mezczyzna z przeszlosc 18.03.11, 11:31
              Może tak być...zresztą mimo, żem etatowa zołza to życzę, aby się im powiodło...Moi potencjalni adoratorzy nie mają tak łatwo...ale też moje przejścia są ciekawsze...fu.k jak to zabrzmiało;)
        • daliakonwalia Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 10:22
          moze on ma po prostu taki sposob ekspresji, jedna osoba jest stonowana nieskłonna do okazywania uczuć, a ktoś inny będzie się egzaltowal z byle powodu i nadużywał wielkich słow. Kilka tygodni to za malo aby ocenić kogos, moim zdaniem pierwsza trudniejsza sytuacja zweryfikuje "zakochanie"
          nie oceniaj na podstawie jedynie słow, oceniaj na podstawie czynów i to w dluższej perspektywie.
          Pisze na podst własnego doświadczenia, znalam kiedys pewnego fircyka ktory malo nie zachrypiał piejąc pieśni miłości, w dłuższej perspektywie okazało się że to tylko takie gdakanie, i że on tak pieje z byle powodu - taki sposob bycia po prostu - a pod tymi wszystkimi pozorami miłości niewiele było prawdziwej treści.
    • daliakonwalia Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 10:28
      i jeszcze do poprzedniego posta.
      potem spotkalam kogoś kto mowił niewiele, ale cala swoją postawa, kazdym czynem pokazywal milośc, zadając sobie przy tym wiele trudu - na szczescie, teraz trochę więcej mówi, ale postępowania nie zmianił.
      • jak_boga_kocham Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 10:31
        wlasnie dlatego o to spytalam, bo sama bardzo sceptycznie poschodzilam do tego wszystkiego..
        Racja - zadużylam sie jak malolata, on też. Pieknie jest! W slowach i czynach na razie. Boje sie tylko na jak dlugo to jest i jak to rozpoznac :(
        • amanda-lear Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 11:18
          Kochająca Boga...szczerze powiem nie wiem czego oczekujesz, mamy Ci dać gwarancję? Ok, daję, nawet dwuletnią, wierzysz mi?
          Jesteście w stadium zauroczenia, z czasem emocje opadną jest fajnie więc ciesz się chwilą. W poprzednim związku tym z dziećmi też na początku było fajnie prawda? I na ile starczyło zapału? Latasz w skowronkach i on też? No widocznie było to Wam potrzebne by odreagować stare...owszem pielęgnuj to co może się zrodzić jak siewkę maleńką chuchaj i dmuchaj na nią, ale jeśli obumrze no cóż takie prawo buszu,że przeżywają najsilniejsze egzemplarze, one się ukorzeniają rozrastają i jak drzewa rosną w siłę, choć i drzewa czasem się łamią. Rozumiem,że chcesz się pochwalić swym szczęściem, ale była kiedyś taka piękna piosenka: Szeptem do mnie mów...posłuchaj jej i przeanalizuj słowa...i powodzenia Ci życzę, jemu kimkolwiek jest także zresztą:)
          Ps. jeszcze mały wtręt, to,że jesteście po przejściach, może acz nie musi o czymś świadczyć, więc weź to również pod uwagę i wysonduj co było rozpadem związku twego nowego partnera...i nie daj się złapać na to że to ona była złą kobietą...bo nikt nie jest doskonały:)
          • jak_boga_kocham Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 11:27
            Dzieki. Mimo wszystko.
            Oczywiscie nie oczekuję gwarancji, nikt - nawet my sami - nie wiemy czym sie to skończy.
            Chodzilo mi o to, że ja jako kobieta - naturalnie, że po babsku interpretuję te sprawy. Wszystko wyglada super, - tęsknota, miłe słowa, wspaniałe chwile - idealny stan! Tak jak mowisz - stan zauroczenia. Mam tego świadomość.
            Chcialam, by inni faceci sie wypowiedzieli, bo powinni przeciez wiedziec czym takie coś może 'smierdziec'... bo a nuż czymś śmierdzi a kobieta glupia i nie widzi :(

            Nie wiem, może myslalam, ze mi ktos napisze, że to tylko męska gra... albo, że on tylko cwaniaczy i że tak naprawde chodzi mu o jedno... albo że ktos powie, że tak wlasnie wyglada męskie zakochanie sie i mam traktowac sprawe powaznie??

            Zalezalo mi by ktoś ocenił w miare obiektywnie co to w ogole jest.

            A co do tego że jestesmy po przejsciach. To nawet lepiej. Ja po przejsciach, on po przejsciach. Nie szukalabym kogos 'bez przejsc' bo czulabym, że jestesmy ...jakoś "nie do rymu".
            • amanda-lear Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 11:50
              jak_boga_kocham napisała:


              > A co do tego że jestesmy po przejsciach. To nawet lepiej. Ja po przejsciach, on
              > po przejsciach. Nie szukalabym kogos 'bez przejsc' bo czulabym, że jestesmy ..
              > .jakoś "nie do rymu".


              Też jestem "po przejściach" i uważam, że dzięki temu jestem bogatsza:) Niemniej przejścia nas w jakiś sposób weryfikują, poza tym dają sygnał że z obu stron coś było nie halo, na to zwracam Ci uwagę. A to że tęsknisz i pragniesz miłości jest jak najbardziej zrozumiałe. Mam kotkę biało czarnego dachowca, która co dzień rano jak córka już pójdzie do szkoły staje przed moimi drzwiami i miauczy aż jej nie otworzę. Wtedy siada naprzeciwko mnie wpatruje się w oczy i czeka aż ją pogłaskam...Głupie bydlę, ale też pragnie czułości i miłości w swoim kocim rozumku...Więc nie ma się co dziwić że też my ludzie tego chcemy i wyrażamy to tak jak potrafimy...
              Jedni słowem inni czynem...
              A faceci też są różni...Mam adoratora, którego uwielbiam za to jaki jest i ostatnio mi mówił że myśli o mnie głęboko...Myśli od października i nie zdobył się nawet na to aby mnie odwiedzić i pogadać przy kawie bez podtekstów, ponieważ boi się weryfikacji z mojej strony i jego kompleksy biorą górę...więc może analogicznie jest coś na rzeczy i on boi się weryfikacji po prostu...Pozdrawiam:)
    • mozambique Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 11:44
      "Ja rozwodka z dziecmi, on rozwodnik z dziecmi"

      czyli, tlumczac z polskeigo na nasze : ty samotna matka z dwojgiem dzieci w chałupie i na utzrymaniu a on wolny rozwodnik,mieszkajacy samodzielnie ,z wolną głową , czasem na prace i hobby , i z dziecmi raz na 2 tygodnie przez 2 godziny ?

      i po 2 tygodniach wielka milosc ?
      po 2 tygodniach ja raczej obstawiam szaleńcżą chcicę zmierzajaca do pierwszego seksu ( co samo w sobie jest b.smakowite i nic w tym zdrożnego)

      a co potem to sie okaże
      • kaa.lka Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 13:20
        tez obstawiam, ze gosc wie co zrobic z "cialem".
        :)
        • mariuszg2 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 14:04
          kaa.lka napisała:

          > tez obstawiam, ze gosc wie co zrobic z "cialem".
          > :)

          Kajus serce Ty moje! Tęskniłem! gdzieżeś była ze swoim ciałem? dlaczego bez pałeczek?

          A ja stawiam na prawdziwą miłość...czystą, dziwiczą i neiskazitelną...i razem utworzą jedną wspólnotę dusz i ciał...
          • kaa.lka Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 14:39
            ja sie z Toba diavolo nie chce wdawac w dyskusje dlatego "predylekcje" stosuje.
            tym bardziej,(i jak uczy historia), gdy slowo cialem sie staje to Londyn splonal.
            i choc dzisiaj imaginuja sobie tylko ( w dodatku doThe Times'a) wielka fale portowa,
            to poki co uziemiaja mrzonki.

            z uporem obstawiam, ze gosc juz wie gdzie zakopie cialo.
    • mariuszg2 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 11:53
      Nie mnie oceniac siostro skromnemu słudze duchowości tegoz forum... Jako człek z niejednym siwym włosem na skroni odpowiem na Twoje wołanie z odmętów mej pustelni:

      Czy pamiętasz swoją pierwsza miłość? Tę niewinną, nastoletnią?

      tak tak...otóż tak właśnie można czuc się również po 30tce... po 40 tce a nawet po 50tce a bywa że i po 60tce....ale tylko poza obszarem zabudowanym...

      Ale marność to nad marnościami...ułuda i zauroczenie...piękne acz ulotne...

      a pamiętasz co się działo potem?... zamążpójście, dzieci (kolejność dowolna), rozwód....historia kołem się toczy....

      toczyła się zanim zrodziąłś się z łona matki Twojej...i będzie się toczyć dla zrodzonych z potomstwe twego przez kolejne pokolenia

      PS jak to dobrze, ze dziś już piątek...
      • amanda-lear Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 12:04
        mariuszg2 napisał:

        > tak tak...otóż tak właśnie można czuc się również po 30tce... po 40 tce a nawet
        > po 50tce a bywa że i po 60tce....ale tylko poza obszarem zabudowanym...
        >
        Mariuszku co Ty pierdzielsz? Jakie po 30-tce po 40-tce po 50-tce po 60-tce???
        >
        > PS jak to dobrze, ze dziś już piątek...

        No tak, teraz już wszystko rozumiem...czy szef ma może alkomat pod ręką? Strzeż się ;DDD
    • jack20 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 12:05
      Przeciez to logiczne, ze wiekszosc malzenstw jest przypadkowa i praktycznie nigdy do takiego zwiazku dojsc nie powinno bo byl zaprogramowany (ten zwiazek) na porazke.
      Tak bylo wydaje sie w obu wypadkach.
      To, ze po przejsciach docenia sie osobe przeciwnej plci swiadczy o duzym poptencjale tego zwiazku. Zyczyc powodzenia wypada.
      • mariuszg2 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 12:16
        klasyczne zauroczenie co prowadzi do kolejny przypadkowy związek z czym się jacek zgadzam w całej doniosłej rozciągłości a szczęścia jak najbardziej życczyć dużo i sto lat i dzieci...i jeszcze troszeczkę, jeszcze raz... a teraz idziemy na jednego...
        • amanda-lear Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 12:19
          Wyleją Cię Mariuszku...;)))
          • mariuszg2 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 12:21
            amanda-lear napisała:

            > Wyleją Cię Mariuszku...;)))

            Precz siło nieczysta!
            • amanda-lear Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 19.03.11, 02:17
              mariuszg2 napisał:

              > amanda-lear napisała:
              >
              > > Wyleją Cię Mariuszku...;)))
              >
              > Precz siło nieczysta!

              W życiu...tu mi dobrze;)))
    • black-sandra Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 12:34
      A mi tutaj cos nie pasuje . Jesli jest faktycznie tak jak piszesz , ze szalejecie za soba i swietnie ze soba czujecie i tyle czulosci dla siebie macie i tak w ogole jest Wam swietnie , mimo to nie było większego zbliżenia i to jeszcze z jego inicjatywy - to albo ze mna jest cos nie tak albo z facetem . Nie rozumie w dzisiejszych czasach w takim wieku , żeby zachowywać sie jak nastoletni zakochani . Mam znajoma , która jest swiadkiem jechowy i ma faceta już ponad rok i jeszcze nie było miedzy nimi zblizenia ze wzgledu na wiare , wiec tak sobie mysle , że albo Twoj facet ma jakies zahamowania wzgledem jakis przekonan religijnych albo cos z nim nie tak jest . No jeszcze istnieje tak mozliwość , że facet poprostu jest wielkim romantykiem ale ja takich nie znam byc może Ciebie takie szczęście wielkie spotkało , więc tylko sie cieszyć :)
      • eekonomista Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 19.03.11, 11:00
        A na czym polega szczęście z poznania i życia z romantycznym facetem?

        Pozdrawiam,
        Ekonomista
        blogekonomisty.blogspot.com/
        • black-sandra Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 19.03.11, 15:51
          Wiesz ja to sie na tym nie znam na czym to dokładnie polega :) ale tak sobie myślę , że skoro on do tego zbliżenia nie dąży to może najpierw chce się na bank upewnić , że to ta jedyna z którą chciałby spędzić te parę chwil na tym świecie , żeby nie zostać zranionym i nie zranić też nikogo i takie tam :) ogólnie to chyba kobiety lubią takich romantyków :) a może facet tez udaje tego romantyka wiedząc , że byc może na kobiete to zadziała ?
    • leserka0 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 14:55
      A nie dziwi Cię to, że gość nie chce się do tej pory z Tobą przespać? Zakochany nie może pragnąć "swojej" kobiety? Jak dla mnie, to albo się zgrywa, albo coś z nim jest nie tak.
      Może szuka "mamuśki", a nie kobiety:)
      • jak_boga_kocham Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 15:19
        Rzecz w tym, że chce ale jak sam mawia - nie probuje na razie nic, bo nie chce mnie odstraszyc ani zniechęcic. Nie chce bym zle o nim myslala, wiec nie powoduje takich sytuacji.
        To wedle tego co sam mowi.
        • kaa.lka Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 16:34
          zdaje sie, ze gosc za Ciebie intensywnie "mysli" i manewruje. i jak widac- skutecznie.
          bo niezwykle sprytnie wykorzystuje banialuki o (Twoim jakoby) strachu i zniecheceniu;
          czy dobrze pamietam, ale zdaje sie, ze do pierwszego zblizenia ( satysfakconujacego) doszlo,,, wiec?

          nadal obstawiam, ze (podmiot liryczny) juz dobrze wie co zrobi z Twoim cialem.
          • mariuszg2 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 21:09
            Oj coś masz kiepski dzien kajak...
            NAd tamiza tak zawsze...nad wisła jest ciekawiej...
            • szalona_mysia Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 18.03.11, 21:53
              a ja tam wierzę w uczciwe intencje faceta ... a co tam :-)

              mimo, że też swoje przeżyłam to ... albo jestem nienormalna, ... albo staroświecka, ... albo w ogóle coś ze mną nie tak, ale po dwóch tygodniach znajomości nie poszłabym z facetem do łóżka i ... do tego bym go pogoniła gdyby był zbyt namolny :*
            • kaa.lka Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 19.03.11, 01:25
              sam jestes kiepski dzien,
              ale dzieki za podtarcie nosa.

              ja nadal uwazam ( i Ty tez- jak oboje wiemy) ze podmiot domyslny watku, dawno
              zrobil ciach- babke w piach!
              inna rzecza czy podmiot meski jest czy zenski byl. i nie denerwuj mnie z tym ciekawiej nad wisla.. o tej porze roku to tylko kra kra kra i tak czarne wrony ehh
              • mariuszg2 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 21.03.11, 15:04
                Pani lepiej wiedząca co? następna... mylisz się..jak zwykle moja droa ijesteś tendencyjnei nadwerężona...w sprawie autroki wątku przede wszystkim bo jak się okazuje pani nie jest rozwódką i wyrażnie ściemnia a podmiot liryczny jest wyimaginowany....w sprawi wisły również...wiesz jak skowronki dają czadu? przebiśniegi i krokusy kwiczą ze szczęścia a oborniki śmierdzi z pół... ot liryka
                • kaa.lka Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 22.03.11, 01:30
                  oho mariuszbojowy,
                  wcale,ze nie wiem lepiej i wcale, ze nie pretenduje by wiedziec,,ehh- teraz w szewski poniedzialek z awantura? ja tez widzialam tamten watek na kobiecie, ale dlaczego mam abstrakcyjnie nie podyskutowac?
                  skoro skowronki daja czadu to moze i autorka watku, bo wiosna ( jak wykazales) kazdemu daje w leb; nie tylko przebisniegom, ptastwu ale nawet zielony cebul cipieje w ten wiosennny czas.

                  a Ty mnie powiedz co ja mam zrobic z zegarem ktory nabylam z drugiej reki i ktoren chodzi jakos tak (naokraglo za bardzo)
                  i jeszcze jedno pytanie mam, czy Twoja babcia ( alebo inne krewne ) mawiala na latarke bateryjka?
                  • mariuszg2 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 22.03.11, 08:48
                    na zegarek trza było się nie łaszczyć...

                    jo moje babcie i dziadki na latarkę mówili bateryjka, albo baterejka...ano bogać..psia jucha
                    • kaa.lka Re: spring connection 22.03.11, 13:36
                      laszczyc?
                      zegarek rzecz uzyteczna miala byc w pokoju sypialnym, w ktorym zazwyczaj sie budze!
                      a z czarity bo uno- tani ( na tzw nowy mnie nie stac) secondo- wspiera potrzebujacych i
                      terzio- niepowtarzalny.
                      wiec coz ma to enigmatyczne laszczyc do sprawdzonych mechanizmow rynkowych? prosilam o rade w sprawie: na okraglo biezy, a Ty mnie znowu kijem-rajem sygnalizujesz drogie w zastepstwie ups czestowania z boxa czekoladkami. i jedna mnie nie wytycza i drugie dawno odstawilam, ehhh.
                      tak wlasnie myslalam, bakteryjka- powszechnie staropokoleniowa a nawet nie miejskaniewiejska, zabawa podmiejska.. wygra kto lepiem gra..

                      ps
                      zas, moja babcia jak lecialysmy do stodoly (spac) to dawala nam- robaczki swietojanskie
                      do oswietlania sciezki kolo studni. tyle, ze ona to robila czterdziesci lat temu wtedy gdy kury na grzedzie dawno spaly za przepierzeniem, a banka od mleka swiecila tylko na krzywej lawce pod wisnia.
                      takie mam indywidualne, kochane wspomnienia, moje i tylko moje.

                      • mariuszg2 Re: spring connection 22.03.11, 14:41
                        nie mam dla Ciebie rady a wspomnienia to piękna rzecz
                        • kaa.lka Re: sprint connection 22.03.11, 16:50
                          to sie choc usmiechnij a nie ciasto kijem



                          :)

                          • mariuszg2 Re: sprint connection 23.03.11, 10:20
                            Mam PMSa...jak mi przejdzie się będę uśmiechał...narazie jest wrrrr
                            • kalllka Re: strit conception 23.03.11, 13:26
                              no dobrze, to ja bede trzymala testosteron na Twoim poziomie
                              :)
                              • mariuszg2 Re: strit conception 23.03.11, 13:48
                                na tę okoliczność widze 3 pałeczki postawiłaś... :)
                                • kalllka Re: strit conception 23.03.11, 14:59
                                  tak, poniewaz nie znosze (jesli logicznie) "karac" full stopem
                                  :)
                                  • mariuszg2 Strip conception 23.03.11, 15:05
                                    coż za wyrafinowany sposób karania...
                                    • kalllka Re: Strip conception 23.03.11, 17:17
                                      tak, omiotlam Cie w pionie
                                      (z odzienia)
                                      • mariuszg2 Re: Strip conception 23.03.11, 21:15
                                        No i jak wrażenia?
                                        • kalllka Re: Strong convention 24.03.11, 01:38
                                          -spiderman


                                          • mariuszg2 Re: Strong convention 24.03.11, 08:13
                                            nie znam człowieka ...
                                            • kalllka Re: prevention 24.03.11, 12:08
                                              pewnie dlatego, ze nie masz proxy
                                              • mariuszg2 Re: protection 24.03.11, 12:23
                                                miałem ale mnie rzuciła...
                                                • kalllka Re: projection 24.03.11, 12:32
                                                  no tak, za droga
                                                  • mariuszg2 Re: projection 24.03.11, 12:36
                                                    i joystick był niekompatybilny
                                                  • kalllka Re: projection 24.03.11, 12:42
                                                    uhym
                                                    drazek kiwal, Cie

                                                    mam taka prosbe bo jestem tylko kobieta zdecyduj za mnie, ktora z Twoich sygnaturek- wole

                                                  • mariuszg2 Re: projection 24.03.11, 14:34
                                                    w niektórych sytuacjach mam trudności z panowaniem nad drążkiem i zawsze mnie drań wykiwa...

                                                    jako tylko mmenszczyzna uświadomiłem sobie (dzięi Twojej tylko koiecości) iż nie czytam swoich sygnaturek...
                                                  • kalllka Re: plum plum - injection 24.03.11, 14:46
                                                    i co w takich momentach wykrzykujesz?


                                                    to moze nie czytasz, a [ ] wiesz ?

                                                    * [] z gory
                                                  • mariuszg2 Re: injection protection 24.03.11, 14:49
                                                    jak injection jest w zyle to sssss
                                                    jak w mięsień to aaaaa

                                                    skad mam wiedzieć skoro nie czytam?
                                                  • kalllka Re:action 24.03.11, 15:23
                                                    ssss pamieci wiesz dlatego
                                                  • mariuszg2 Re:trans-action 24.03.11, 15:30
                                                    kalllka napisała:

                                                    czyli co? mam se ustawić swoje urządzenie wejścia - wyjścia na Twoją proxy?
                                                  • kalllka Re:transmisja 24.03.11, 15:43
                                                    otoz wlasnie nie mam proxy albowiem i jak wiesz z odkrycia dokonanego onegdaj
                                                    ( pisze zwyczajnie jako ja) czyli jawnie -i jak mawiaja niektorzy forumowicze, na calosc
                                                    badz "na oklep" lub jeszcze inaczej bez falszywych zabezpieczen. mysle ze chronia onez tylko nadmiernie wybujale ego.
                                                    i choc czasem jasne, ze mam klopoty ze sformulowaniem mysli
                                                    bo zaklocenia elektromagnetyczne na sloncu przeszkadzaja;jednak staram sie byc szczerze soba.
                                                    ot taka nudna stara baba( wielkanocna)

                                                    i tak zupelnie apart, czas pomyslec o nowym watku bo (ten) nie siedzi na morzu martwym,
                                                    niestety.
                                                  • mariuszg2 Re:transmisja 24.03.11, 15:47
                                                    > i tak zupelnie apart, czas pomyslec o nowym watku bo (ten) nie siedzi na morzu
                                                    > martwym,
                                                    > niestety.

                                                    no to może jakas propozycja z twojej strony... ostatnio pełnia była xxl więc może ?
    • eekonomista Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 19.03.11, 10:58
      jak_boga_kocham napisała:
      > Zblizylismy sie fizycznie tez, ale nic wielkiego poki co, bo on nie dąży w ogole,
      > wrecz przeciwnie.
      >
      > Mowi, ze jest szalńczo zakochany, ale czy naprawde jest??

      Ja na miejscu kobiet nie ufałbym facetom, którzy nie dążą do zbliżenia fizycznego. Albo kręcą, albo coś jest z nimi nie tak. Nie wiem co jest złego w dążeniu do zbliżenia i o czym to ma świadczyć?

      Pozdrawiam,
      Ekonomista
      blogekonomisty.blogspot.com/
      • slottka.ja Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 24.03.11, 08:20
        > Ja na miejscu kobiet nie ufałbym facetom, którzy nie dążą do zbliżenia fizyczne
        > go. Albo kręcą, albo coś jest z nimi nie tak. Nie wiem co jest złego w dążeniu
        > do zbliżenia i o czym to ma świadczyć?
        >
        ja też tak uważam, to wysoce podejrzane jeśli facet nie ciągnie Cię do łóżka....
        do czego to doszło, żeby aż tak ulegać stereotypom na temat mężczyzn,
        w jaki sposób mają się wykazać, że nie zależy im tylko na jednym...doprawdy nie wiem;)
      • s-orbona Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 12.05.11, 09:02
        Dziwne, to zazwyczaj baby wykręcają się od zbliżenia fizycznego...
    • francisco-de-almeida Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 23.03.11, 10:13
      Czy szanowna Autorka oczekuje naszej rzetelnej oceny na podstawie krótkiej relacji ? Mam złą wiadomość: to jest czasem trudno ocenić nawet na żywo ;-) Jak mawiał klasyk: 'czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie ?'

      Niemniej jednak z opisu wyłania się całkiem obiecująca perspektywa ...... facet nie oszukuje Autorki, co do swojego statusu rodzinnego (nie ukrywa żony na boku), nie pcha się na chama z łapami ..... A to, że wam razem cudownie i świetnie się dogadujecie to tylko dobrze. Wydaje mi się, że powinniście - w takim tempie w jakim chcecie - stawiać kolejne kroki i sprawdzić co z tego wyjdzie. Innej metody nie ma. Empiria rządzi ;-)

      Życzę powodzenia !
    • amelia0303 Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 24.03.11, 17:42
      U mnie było podobnie;)
      Żeby było śmieszniej miałam wtedy dwoje dzieci,z trzecim byłam w ciąży i byłam świeżo po bardzo nieprzyjemnym rozstaniu z mężem.Wtedy poznałam M.Miłość od pierwszego wejrzenia i gorące uczucie jakim do mnie zapałał była dla mnie delikatnie mówiąc co najmniej dziwna.Wysyłał 1000SMSów dziennie i ciągle wydzwaniał.Nie odbierałam i nie odpisywałam,bo wydawalo mi się nie możliwe żeby sie zakochał.Od tego czasu minęło prawie dwa lata,jestesmy razem.Jest dla mnie najcudowniejszym facetem pod słońcem i teraz już jestem pewna jego uczuć;)
      Mam nadzieje,że w Twoim przypadku bedzie tak samo, życze Ci tego z całego serca.
      P.s.Facet po przejsciach,oboje jesteśmy po 30tce;)
    • s-orbona Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 09.05.11, 12:10
      Nie.
    • malaszuu Re: Czy naprawde sie zakochal - oceńcie 10.05.11, 11:44
      Poczekaj do pierwszego razu to zmieni nastawienie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka