strikemaster
26.04.11, 19:47
wątek ten ma za zadanie oświecić niektórych uzytkowników. Oczywiście, chodzi o słynne już przegrzewanie jader. :)
Co do tego, że owo przegrzewanie ma destrukcyjny wpływ na męskie zdrowie chyba już nikt z obecnych nie ma wątpliwości. Fakt, że optymalna temperatura dla tych organów jest o 3 stopnie niższa niż reszty ciała i dlatego mamy je na zewnątrz (pomimo, ze są tam narażone na urazy prowadzące np. do zapalenia, czy wręcz kastrację . Inaczej, niż przewiewem chłodzenia natura nie mogla zrobić) jest też chyba oczywisty. Wynika z tego, ze najlepiej w kilcie. Ale kilt nie jest akceptowany, a w wielu warunkach wręcz niewskazany (np. uwarunkowania bhp, nikt przecież nie będzie w spodnicy do tokarki podchodził). No więc pojawia się kwestia męskiej bielizny. I większość uważa pewnie, że luźne bokserki są lepsze od ciasnych zazwyczaj slipów. Tak, lepsze są, o ile chodzi sie w samych bokserkach, bez spodni, bo trochę przewiewu da się wtedy uzyskać, ale jakoś nie widziałem robotnika w samych bokserkach na hali produkcyjnej. Wszyscy oprócz tego noszą spodnie. A spodnie blokują przewiew całkowicie (do tego zmniejszają powierzchnię wymiany ciepła, ale to temat na inny wątek). Chłodzenie więc prawie zanika, powodując przegrzanie. Tyle tylko, że przegrzać można bardziej lub mniej (czasem ma to jakieś znaczenie dla poziomu ryzyka męskich chorob). I tu pojawia się ciekawe zjawisko - w ciasnych slipach ciepło przepływa jedynie przez dwie przegrody - materiał majtek i materiał spodni. W luźnych bokserkach dochodzi jeszcze warstwa izolacyjna powietrza (budowlańcy wiedzą, o co chodzi), przepływ ciepła jest jeszcze bardziej ograniczony, stopien przegrzania większy. No i wychodzi ciekawy wniosek, w lecie bokserki w połączeniu z luźnymi spodniami szkodzą o wiele bardziej niż slipy i spodnie ciaśniejsze.