Dodaj do ulubionych

Niesprawiedliwosc

16.05.11, 01:23


Wątek na forum mężczyzny, bo sądzę, iż mamy więcej wspólnego.

Formalny początek:

26 lat, po kilku związkach.

Poznałem kobietę. Ideał, charakterologicznie ideał. Jesteśmy jak bliźniacy. Myślimy tak samo, czujemy tak samo, odkrywamy świat tak samo. Mogę z nią spędzić każdą chwilę, każdy moment mojego życia, nigdy nie odczuwałem takiego uczucia. Coś wspaniałego. Znamy się 6 lat, nie jest to chwilowa fascynacja.

Gdzie problem?

Fizycznie mnie nie pociąga… W gronie znajomych, szeroko pojętym „towarzystwie” kobieta ładna, fascynująca mężczyzn, naprawdę warta grzechu. Dla mnie nie. Niestety...

Nr.2.

Kobieta na widok której mam myśli niecenzuralne. Każdy gest, spojrzenie, ruch jest intrygujący. Każdy facet miał z takową kontakt, wie co mam na myśli. Zwykły prosty, męski odruch, nic więcej. Kobieta może i ciekawa, ale do Pani z pierwszego akapitu startu zwyczajnie nie ma, ot co.

Kurwa, dlaczego ideał mnie nie pociąga? Przecież nie będę rozpoczynał życia z osobą pociągającą mnie tylko fizycznie… Z drugiej strony, wiemy doskonale jak seks jest ważny w związku…

Niesprawiedliwość, dodałbym jeban… niesprawiedliwość.


Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 02:15
      Przejdź na mormonizm i weź je obie.
      • allerune Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 10:57
        albo nie przechodź... i zrób to samo :)
        • atomm Re: Niesprawiedliwosc 06.08.11, 12:18
          Fascynacja nie trwa wiecznie
          nad nr 2 powaznie bym sie nie zastanawial

          Albo nr 1 albo przelotny romans z nr 2 i szukaj dalej...
      • q-ku z obiema byłbyś nieszczęsliwy za jakiś czas 05.08.11, 23:27
        wiem coś o tym
        pożyj a nimi i szukaj dalej
    • onaz Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 11:18
      Bierz tą, do której masz pociąg. Mówię to jako kobieta. W przeciwnym wypadku i tak będziesz zdradzał swój ideał. Ja w każdym razie tak robię :-P.
      • niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 12:04
        do onaz-ja tez zaczelam miec pociag do goscia,ktory mieszkal ze mna wiele lat,ale niestety sie pomyliłam....bo spotkalam innego i sie zakochalam...
      • tadeo.1 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 18:42
        Święte słowa...................tak było,tak jest i tak będzię................................romantyzm i poświęcenie występuje tylko w filmach,życie to nie ,,je bajka"
    • lepian4 Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 13:05
      "26 lat, po kilku związkach. (...) Znamy się 6 lat, nie jest to chwilowa fascynacja."

      Moj Boze, patrzysz i nie grzmisz?

      • cheese4 Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 13:52
        Ano, grzmi, grzmi. Nr.1 ma ochotę zmienić charakter tej relacji, to jest prawdziwy grzmot...
        • sibeliuss Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 13:56
          A może jak popatrzysz spoza pały to i ten numer dwa ma w sobie coś poza sex-appealem?
          To nie z intelektem będziesz się kładł do wyra, gorzej jesli po seksie nie będziesz miał o czym pogadać.
          • lepian4 Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 14:16
            Jaki Numer 2?
            Co z tymi kilkoma zwiazkami?
            Sodoma i Gomora!!!
            • rozpustny69 Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 15:21
              Ale napisał, że znają się 6 lat, a nie, że od 6 lat są razem. Nie trzeba zakładać, że te "kilka związków" odfajkował przed ukończeniem 20 lat.
      • tadeo.1 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 18:43
        Grzmi ,tylko za daleko ,żeby Go usłyszeć:)
    • kosc_ksiezyca Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 15:53
      Słabo, panie, słabo.

      Ale że co? W ogóle nie staje?
    • chersona Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 15:54
      a jak u Was te sprawy - z numerem 1 ma się rozumieć?
      ja głosuję na jedynkę, albo na żadną. seksualna fascynacja minie ci jak z bicza trzasł. i na czym oprzesz związek?
      czułość, przywiązanie i podziw w seksie nie przeszkadzają, a pani numer jeden nie pociąga cię wprawdzie, ale i nie odstręcza chyba...
      • niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 15:24
        do chersona-no nie wiem.....panowie w pewnym wieku potrzebuja jednak glownie kochanki i takich emocji.Predzej z takiej pani zrobisz dobra partnerke niz na odwrot.

        Ja znam takich,ktorzy szukaja w kobiecie glownie seksualnej fascynacji,ktora ma trwac wiecznie.I to jest dla nich ta odskocznia od stresow w pracy czy w otoczeniu dajaca spelnienie i zaspokajaca ich potrzeby.

        Przyjazn,zaufanie moga miec w rodzinie.
        • diuna_3 Re: Niesprawiedliwosc 07.08.11, 17:18
          Znam takich panów co to poszli za fascynacją, a jak opadła, to teraz zazdroszczą swoim kolegom super fajnego porozumienia i wartościowego związku. Najczęściej takie fascynacje tylko fizycznością kończą się rozstaniem... Także nr 1
    • okno_wypada Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 16:21
      nie bierz żadnej, szukaj trzeciej.
      • cheese4 Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 23:08
        Kilka słów wyjaśnienia.

        Obecnie nie jestem w żadnym związku, pisałem o przeszłości. Znamy się od 6 lat, tyle. Nr 1 oczywiście nie odstręcza, jest atrakcyjną kobietą, ale nie dla mnie.

        sibeliuss - owszem ma, i to sporo. Jednak nieporównywalnie mniej niż 1.
        • otneila Re: Niesprawiedliwosc 16.05.11, 23:25
          Mimo tego, ze uważam, że najfajniejsze pary to są te, które łączy i fascynacja życiem i fascynacja sexem to w tym przypadku poszłabym za sexem.Dlaczego? Nr 1 to typowa przyjaciółka, bez nr 2 nie dasz rady, jak zwiążesz sie z nr 1 i tak zaczniesz zdradzać, to zniszczy życie i Tobie i nr 1- Ty bedziesz czuł się jak świnia, ona będzie cierpieć i na pewno Cię znienawidzi. Przy nr 2 masz to co istotne, a z nr 1 przyjaźń moze trwać wieki :)

          Takie jest moje zdanie.
          • cheese4 Re: Niesprawiedliwosc 17.05.11, 15:00
            Eh, gdyby to było takie proste.
            Jeśli chcę spędzać więcej czasu z jak to opisałaś " materiałem na przyjaciółkę", to chyba coś jest nie tak. Zdecydowanie zaczyna nas łączyć coś innego niż przyjaźń, coś z ogromnym potencjałem. Jest tylko jedna przeszkoda, raczej nie do przeskoczenia, jak pisałem jeb... Niesprawiedliwosc.
            • slottka.ja Re: Niesprawiedliwosc 17.05.11, 15:15
              czy dobrze rozumiem, ze z nr 1 nie było jeszcze seksu?
              bo jeśli nie było to jest nadzieja, że ona Cię jednak pozytywnie zaskoczy i wtedy inaczej na nią spojrzysz-spróbuj;)
              a jeśli macie kiepski seks to marne szanse, że kiedyś się poprawi...
              • ladycam Re: Niesprawiedliwosc 17.05.11, 15:57
                jestem za slottką, warto spróbować tym bardziej że zaczyna Was łączyć coś więcej.
                Z drugiej strony jej też coś może nie pasować i to ona może rozwiązać Twój problem ;) to taka mniej optymistyczna wersja :P
                • ziereal Re: Niesprawiedliwosc 17.05.11, 21:30
                  tak, świetny pomysł.

                  a jak ją przeleci i nie wyjdzie, to najwyżej powie "sorry mała, to jednak nie to" ;)

                  hehe
                  • slottka.ja Re: Niesprawiedliwosc 17.05.11, 21:35
                    nieee
                    wtedy powie to czego żadna kobieta nie chciałaby usłyszeć: 'zostańmy przyjaciółmi':))
        • tadeo.1 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 18:45
          Bierz obie...........................podeprzyj sie trzecią,ludzie dzisiaj tak szybko odchodzą...........od siebie:):):)
      • dabente Re: Niesprawiedliwosc 09.08.11, 21:56
        dokladnie tak. nawet nie szukaj, ale CZEKAJ na ta trzecia. ta pierwsza, to super przyjazn.
    • redsquare :-) 18.05.11, 19:04
      Chlopie kochany - juz przestan, nie rozpaczaj. Tez to przerabialam. To samiutenko. Znam ten bol. To podle, co nie ? ;-)
      Ja zdecydowalam sie na objekt pozadania. Musze chciec pozadac osobe z ktora zasypiam. Od samej rozmowy orgazmu nie dostane.
      Ok. Minely 4 lata. Nie jst juz tak dziko i namietnie na maksa jak kiedys, ale nadal jest "oho"...! I mozna do jakiegos tam stopnia prowadzic z nim rozmowy dosc intelektualne i na jakims tam poziomie. MOzna tez przezyc co nie co. Ale to nie to co bym miala z moja bratnia dusza... Te rozmowy, te podejscie do zycia, ten intelekt, ta wspolna chec na te same rzeczy... cos niesamowitego. Zakochalam sie. Jak zesz bym mogl ainaczej. On tez. Piekne, szczegolne... Seks ? Nie doszlo do niego. Nie pociagal mnie ani ciut cut. A fajnie wygladal. Bardzo fajnie. Jak by nie bylo - decyzji nie zaluje. Powodzenia cheese4 !
      • cheese4 Re: :-) 18.05.11, 23:24
        Kilka słów wyjaśnienia.

        Z nr 1. nie było seksu.

        Nie wiem po co ów miałby być? Kobieta mnie nie pociąga, wystarczy? Bez względu na to co w łóżku zrobi, nie pociąga mnie. Inaczej nie zaczynałbym wątku.

        Nie, nie chcę iść do łóżka, aby się przekonać. Wiem, to nie ta. Wiem, że Ona wariuje na moim punkcie. Nie chcę jej zranić. Bo i po co mi to?

        redsquare - nie mogę tak. Będę cały czas wiedział, że coś w życiu przeszło obok mnie. Po co nam kompromisy? Albo bierzemy wszystko, albo nic? Proste. W tym wypadku chyba nic, czekamy na nr. 3. Szkoda, szanse są jak 1 do 1000000.
        • thelma.3333 Re: :-) 18.05.11, 23:32
          "Wiem, że Ona wariuje na moim punkcie. "

          --moze dlatego Cie nie pociaga; szkoda dziewczyny
          • milvamari Re: :-) 07.08.11, 13:57
            niestety tak
            są 3 rozwiązania:
            albo ktoś doradzi nr 1 i ona przestaje szaleć i może wtedy.. każdy facet ma coś z psa ogrodnika ;)
            albo wybierasz nr 2, albo, przyłączam się do innych, którzy radzą poszukać nr 3
        • onaz Re: :-) 18.05.11, 23:32
          Nie doczekasz się. To się w przyrodzie nie zdarza :-P.
          • cheese4 Re: :-) 18.05.11, 23:40
            thelma.3333 - To nie to...

            onaz - Cóż innego pozostaje, jak szukanie?
        • redsquare cheese...kochany cheese... 19.05.11, 07:37
          Zapomnij bajke o nr. 3 i opcji "wszystko albo nic". To moja rada. Mozesz tez nie zapomniec i szukac, szukac szukac.... :-) ( to po jakims czasie meczy )

          Ok. Pisalam ze z nr 1 byl seks ? U mnie bylo to samo. NIE BYLO seksu z tym superfajnymidealnym facetem. Probowalam "oddac sie" nastrojowej atmosferze. NIC. I tez nawet nie chcialam probowac. Byc moze bylo by dobrze. Nie chcialam i koniec. I tez nie chcialam go ranic, a on szalal, warjowal na moim punkcie. Ironia losu. A zreszta tak jest zawsze. Ale to inny temat.

          No ja Cie jak najbardziej rozumiem dlaczego nie chcesz nr. 1. Pomimo bratnich dusz i symbioty z 1001 nocy popadl bys chyba w depresje po jakims tam czasie ;-)
          A jezeli Pani nr. 2 jest taka fajna i seks z nia jest zmyslowy, namietny, dobry jednym slowem ( to juz polowa bardzo waznych cech ! ) - czemu nie sprobujesz ? Juz czujesz do niej pociag i emocje. Zapros ja gdzies, wyjedz na weekend ? Glupia jest ? Ma brzydki glos ? CIagle gada ? Ta akurat ceche mozna zmienic...
          Jezeli ona jest fajna - daj temu szanse. Za malo wiem na temat Pani nr. 2 zeby cokolwiek Ci doradzic. Ja wlasnie wzielam taka opcje, ale ok, przyznaje ze tu wchodzila w gre dosc duza milosc. Charakter - czesto do bani, choc niejedna kobieta mysli sobie czego ja chce ! Jestem bardzo wymagajaca. A teraz spojrz na moj bilans - mam swietnie wygladajacego faceta, mamy swietny seks, moge go dotykac z checia, z checia sie w niego wtulam, zasypiam i budze. Ok. Nie zawsze jest na tyle inteligetny i intelektualny na ile ja bym tego chciala. Nie ma problemu. Tu nastepuje duzy dystans i od tych rzeczy mam innych kolegow czy kolezanki. Chcialabym - jak Ty i jak kazdy miec opcje nr. 3 Taka 100%centowa... Nie ma jej.
          POWODZENIA !
          • niceflower454 Re: cheese...kochany cheese... 05.08.11, 12:11
            do resquare-NAJLEPIEJ W ZYCIU WYSZLI TYLKO CI FACECI,KTORZY POKIEROWALI SIE WYLACZNIE URODA (BEZ OPERACJI) KOBIETY I NICZYM WIĘCEJ...ABSOLUTNIE NICZYM.

            Reszta no coz...zawsze bedzie musiala wybierac miedzy czyms,a czyms ....
            • ichniomjek Re: cheese...kochany cheese... 05.08.11, 14:09
              Jasne. Urodą, która jest wieczna... Pal licho, że kiełbie we łbie. Ważne, że włoski uczesane i buzia przyjemna. Patent na związek, nie ma co.
              • niceflower454 Re: cheese...kochany cheese... 05.08.11, 14:30
                do ichniomjek-ty pisesz o atrakcyjnosci i zadbaniu,a ja pisze o naturalnej urodzie i seksapilu.A takiej pani nie jest potrzebne 7- czy 10 lat na postawienia pana przed olatarzem czy 105 operacji plastycznych....

                Inteligencja jest wprost proporcjonalna do urody tej danej od boga i wprost proporcjonalna do dobroci charakteru.Osoba z zaburzeniami na tym tle nie moze byc normalna.

                Co do facetow...w Polsce sa tak przyzwyczajenie,ze brzydule za nimi biegaja ,ze nie chce im sie starac o tkaie kobiety i potem lamentuja na forach.
                • ichniomjek LOL 05.08.11, 17:45
                  Zabawne, że ty wysuwasz argument o rzekomej normalności czy też nienormalności kogokolwiek... Powinieneś jak ognia unikać tego tematu, żeby nie dawać broni do ręki oponentom.
                  • wymiatator1 Re: LOL 20.08.11, 16:34
                    Przynajmniej jest się z czego pośmiać.
      • annab00 Re: :-) 05.08.11, 16:02
        ale fajne spojrzenie na sprawe..po latach. Wzruszyłam sie :-)
      • alienka_x Re: :-) 05.08.11, 18:49
        redsquare - widać, że u ciebie brak inteligencji nie był specjalnie oczekiwany.
    • triss_merigold6 Re: Niesprawiedliwosc 19.05.11, 09:11
      Zdarza się. Podobno za duży poziom zgodności genetycznej czy jakiejś tam za to odpowiada. Cudnie się spędza czas, można gadać godzinami, poczucie humoru identyczne etc. ale w łóżku nie da rady.
    • lolenna kobieta nr 2 19.05.11, 13:30
      do autora: głupio mi o to pytać tak zupełnie na marginesie, bo nie o to chodzi w tym wątku, ale: o kobiecie nr 2 piszesz "każdy mężczyzna wie co mam na myśli" - no właśnie, co? pytam z ciekawości. może się dowiem czegoś ;) co w niej takiego intrygującego? jak wygląda, jaka jest?
      pzdr
      • mexicogay Re: kobieta nr 2 06.08.11, 01:23
        ma klasę
        klasy nie mylić ze szpilkami albo bezguściem ;p
    • annulaa80 Re: Niesprawiedliwosc 19.05.11, 16:45
      zerwanie nie jest tak trudne, jak w ogóle znalezienie sobie partnera ;p ja miałam z tym ogromny problem, nie miałam żadnych bliższych relacji z facetami, byłam zamknięta w sobie i po prostu bałam się kompromitacji. Postanowiłam to zmienić i zapisałam się na kurs uwodzenia do Wyższej Szkoły Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego. Jestem bardzo zadowolona z efektów i z tego jak zmieniło się moje podejście do mężczyzn teraz wiem, że mogę mieć każdego ;) zwracają na mnie uwagę, a ja po prostu siedzę i czekam na kolejnego :) naprawdę warto skorzystać www.wyzszaszkolauwodzenia.pl
      • mhm6 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 13:52
        ależ chamska reklama... fuuj

        kolego, szukaj trzeciej, może Ci się w życiu przytrafi :)
    • enith Re: Niesprawiedliwosc 23.05.11, 19:28
      Szkoda wielka, że nie masz wystarczająco dużych jaj, żeby temu "charakterologicznemu ideałowi" uświadomić, że jest dla ciebie kompletnie i całkowicie aseksualna. Twój dylemat natychmiast by się rozwiązał. A tak zawracasz zakochanej w tobie kobiecie głowę, wiedząc doskonale, że nigdy nie stworzycie prawdziwego związku. No, chyba że pani jest z gatunku "zimnych ryb", a ty sobie zawiążesz wiadomo co na supeł. Wtedy macie szansę na związek. W każdym innym wypadku skazani jesteście na porażkę.
      • niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 12:06
        do enith-chce wzbudzac zazdrosc i zdobywac na to super babki.
    • tibarngirl Re: Niesprawiedliwosc 23.05.11, 21:25
      Od zawsze wiadomo, że bez pociągu fizycznego nie ma co budować związku. Tylko po co panuje jakaś moda na pocieszanie nietrakcyjnych (i w ogóle) ludzi, że nie podobając się fizycznie mogą stworzyć związek, oparty właśnie na bractwie dusz z tą drugą osobą i że po jakimś czasie wszystko się dotrze? Czy to ma cel osłodzenia życia wiarą w farmazon, bo jednak ciężej znieść przywalenie z grubej rury " nie podobasz się, zapomnij o tej osobie i odpuść".
      • cheese4 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 01:06
        Nr. 1 świadomie odsuwam na bok, ból jej zmniejszając - nie chcę jej ranić jeszcze mocniej, więc wyjścia nie mam. Nr. 2 - zakończona znajomość, tak będzie najlepiej...
        • kalllka Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 01:56
          etam,
          mnie sie widzi, ze jedynka latajac za toba- zauwazyla, ze seksualne niebozecie z ciebie i ze wykrecasz na boku numerki -wiec obstawila inaczej i wkrecila cie w intelektualny- szach mat- bratku, szach mat.
          :)




        • dr-gonzo Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 11:19
          A nie jest tak, że po 6 latach znajomości podświadomie sklasyfikowałeś nr 1 jako przyjaciółkę, czy nawet rodzeństwo i stąd ten aseksualny stosunek?
          Powinieneś zrobić sobie przerwę w kontaktach z nią, np. na pół roku. To pozwoli jej odetchnąć, a Ty po tym czasie będziesz mógł poznać ją na nowo. To powinno przynieść powiew świeżości do Waszej relacji.
        • megi198 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 13:12
          Nie rozumiem Cie wogole, piszesz ze sa 2 jedna cie nie pociaga wiec normalne ze odpada a tu z druga konczysz znajomosc?? Strasznie dramatyzujesz, kto powiedzial ze z ta druga od razu musisz stworzyc zwiazek , moze ona tez wcale nie ma ochoty sie angazowac ??Moim zdaniem powinienes umowic sie z ta druga skoro ie pociaga , moze na samym seksie sie zakonczy ( ale przynajmniej pozostana niesamowite doznania) a moze wyjdzie z tego zwiazek . Przeciez nic nie tracisz , szczerze to po co te dyleamty?? NIe rozumiem dzisiejszych facetow , zamiast dzialac to rozmyslaja , coz
    • niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 12:03
      Widocznie za często spoglądasz na blondynki......

      A zasada jest prosta mój drogi.Im ładniejsza naturalnie dziewczyna tym bardziej intrygująca (nawet na necie byś za nią łaził).Są tacy,ktorzy z powodu braku tych cech wspolnie mi zaprzecza,chca cos wyrwac dla siebie i uzasadniac swoje racje..Ale niestety mylą się.

      Problem w tym,ze takich okazow jest bardzo mało.

      Wiec co ci pozostaje...Wymienic swojej kobicie facjate,zoperowac ja i udawac,ze ten plastic-fantastic cie pociaga..Z litości (wszak tyle sie nacierpiala z wlasnej proznosci dla faceta) badz szukac sobie innej,,,,,mniej prożnej,ale ładniejszej kobiety.

      I pamietac o jednej zasadzie:tylko gej badz facet malo wartosciowy bierze za zonę brzydka kobiete lub po operacjach plastycznych (męka z taką tylko).
    • facettt ten placz sie nadaje na FK 05.08.11, 12:10
      dodaj jeszcze "sakramentalne" - co robic ?

      podpowiem: uchlac sie, przeleciec obie i wyciagnac wnioski :)
      • niceflower454 Re: ten placz sie nadaje na FK 05.08.11, 12:14
        wiesz jak reszta samcow i zazdrosnych samic ubezpładnia atrakcyjnego faceta? Podstawia mu brzydule..wiadomo,ze nie da mu dupy ruszyc nigdzie i problem z glowy.
      • nienawidze_pomidorowej Re: ten placz sie nadaje na FK 05.08.11, 17:39
        uchlać się i "przelecieć" obie. Potrafisz tak? Jak dla mnie wątpliwa przyjemność w tej kolejności;-)
      • empeczy Re: ten placz sie nadaje na FK 05.08.11, 18:09
        i bedzie stukal panne nr 1 myslac o pannie numer dwa, bo inaczej kuśka nie stanie :(
        • nienawidze_pomidorowej Re: ten placz sie nadaje na FK 05.08.11, 19:45
          się nie martw o kuśkę;-) zapali z sąsiadami po dobrym seksie i będzie gotowy;-) a pannę kolejny raz weźmie od tyłu co by nie musiał za mocno wyobraźni wytężać. W przeciwieństwie do kuśki;-)
          • cheese4 Kilka słów wyjaśnienia 05.08.11, 22:23
            @dr-gonzo – Od początku traktowałem ją jako bardzo mi bliską osobę, przyjaciółkę, siostrę, bratnią duszę. Cały problem w tym, że ona postanowiła zmienić charakter naszej relacji.

            @niceflower454 – Ona nie jest w żadnym wypadku brzydka, pisałem. Nie pociąga mnie jako kobieta i tyle. Na to składa się wiele czynników. Ona tego po prostu nie ma. Jak mam to jeszcze opisać?

            @lonely.stoner – nie potrafię powiedzieć jaki będzie seks. Atrakcyjność seksualna kobiety nie składa się tylko i wyłącznie z wyglądu, więc nie posądzaj mnie o tak powierzchowne wnioski. Nr.1 mnie nie pociąga, więc sprawdzać nie zamierzam. To krok, po którym nie będzie już odwrotu. Nie chcę jej ranić. Wiem jak bardzo się zaangażowała.

            @megi198 – Pisałem, że z Nr. 1 seksu nie było, z Nr. 2 natomiast był. Ale tu mamy podobna sytuację, nr. 2 - choć na początku miała inne zdanie - obecnie również chce zmienić charakter znajomości. Postanowiłem więc to zakończyć.

            @jacek990 – Z nr. 1 nie było seksu :)

            @jeriomina - Zależy co dla kogo jest ideałem. Nr. 1 jest charakterologicznym ideałem z całą gamą jej wad, które z zadowoleniem akceptuję :)

            @bluepyra – dziękuję za opinię.

            @7eki – Zawszę jestem sobą, więc to nie tu problem. Faktycznie, nie poznałem jej tak dokładnie jak Nr. 1, ale wiem, że mnie tak nie zafascynuje, nigdy nie znajdę takiego porozumienia. Po tym co przeżywam z Nr. 1, wiem jak wiele brakuje Nr.2. Wcześniej pisałem:

            Jeśli chcę spędzać więcej czasu z jak to opisałaś " materiałem na przyjaciółkę", to chyba coś jest nie tak.

            Nadal aktualne.

            @un.invited – tak właśnie zrobiłem.

            @nienawidze_pomidorowej – rozwiń. Niczego się nie boję, nie jestem zdesperowanym nastolatkiem, który za wszelka cenę chce zaliczyć. Mam taki komfort, że do łóżka chadzałem z kim chcę, a nie z kim muszę. Może Twoja sytuacja jest inna. Znów się powtórzę. Jeśli Nr. 1 jest dla mnie nie pociąga, to mimo wszystko mam się z nią przespać? Tylko po to aby jej narobić niepotrzebnych nadziei?



            • twojabajka Re: Kilka słów wyjaśnienia 06.08.11, 12:55
              > @niceflower454 – Ona nie jest w żadnym wypadku brzydka, pisałem. Nie poci
              > ąga mnie jako kobieta i tyle. Na to składa się wiele czynników. Ona tego po pro
              > stu nie ma. Jak mam to jeszcze opisać?

              Zachodzi możliwość, że i tak już ją ranisz, bo cię nie pociąga. To bardzo przykre, gdy ktoś, z kim się świetnie dogadujesz, nie ma ochoty iść z tobą do łóżka. Moim zdaniem najlepiej zerwać z nią kontakt, przynajmniej chwilowo, dopóki nie ułoży sobie wszystkiego w głowie (np. nie spotka kogoś, kto na nią leci i ją dowartościuje).

              Co do drugiej dziewczyny, to nie rozumiem, dlaczego nie chcesz się z nią spotykać. Nie każdy seks musi się kończyć związkiem, a skoro tak cię pociąga, to trzeba było iść na całość!!!!!
              • twojabajka Re: Kilka słów wyjaśnienia 06.08.11, 12:57
                A, sorry, nie doczytałam, że z nr 2 seks był i ona jednak miała ochotę na coś więcej.
              • niceflower454 Re: Kilka słów wyjaśnienia 06.08.11, 19:21
                do twojabajka-widzisz,mnie akurat trudno sobie wyobrazic sytuacje,ze osoba z ktora tak dobrze sie dogaduje emocjonalnie czy intelektualnie..i reprezentuje ona podobny poziom wrazliwosci czy postrzegania pewnych spraw nie podoba mi sie fizycznie.Ja sie z taka sytuacja nie spotkalam....Bo albo to nie prawda (ona/on wcale taki nie jest),albo ktos jest w jakiejs ekstremalnej sytuacji zyciowej ,ze musi zadawalc sie połśrodkami.I tkwi w tym wiele lat....z tytulu takiego,ze nie moze spotkac kogos innego.

                Poniewaz mnie akurat pociagaja tylko tacy mezczyzni.Z ktorymi dobrze sie rozumiem bez użycia słów......

                Moze ten gosciu jest zaburzony albo nie jest hetero i podwiadomie szuka pretekstu by nie wejsc z kobieta w kontakty blizsze.
                • niceflower454 Re: Kilka słów wyjaśnienia 06.08.11, 19:23
                  akbo jej nie ufa,tej nie pociagajacej....i jest fajna kumpela,ale jej nie ufa....chocby ze wzgledu na fakt taki,ze jak nie ma ciala to babka moze facetem manipulowac do woli.

                  Choc z braku laku i tak na nia poleci.
            • nienawidze_pomidorowej Re: Kilka słów wyjaśnienia 07.08.11, 10:38
              Z dwóch kobiet jednej nie zrobisz. Albo rybka albo....jak powiedział Sofronow;-) Więc zdecyduj na czym Ci bardziej zależy.
              • jeriomina Re: Kilka słów wyjaśnienia 08.08.11, 19:27
                Sofronowa w to nie mieszaj!!!
                :DDD
    • laptopp [...] 05.08.11, 12:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lonely.stoner Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 12:48
      cheese4 napisał:

      Kurwa, dlaczego ideał mnie nie pociąga? Przecież nie będę rozpoczynał życia z osobą pociągającą mnie tylko fizycznie… Z drugiej strony, wiemy doskonale jak seks jest ważny w związku…

      wow, no geniusz jakis- na podstawie wygladu potrafi ocenic jaki bedzie seks, po prostu mega, powiedz jak to robisz??bo rozumiem ze na podstawie samego wygladu tej laski juz wiesz ze nie jest w lozku dretwa jak kloda i na pewno wulkan namietnosci??
      • megi198 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 13:16

        > cheese4 napisał:
        >
        > Kurwa, dlaczego ideał mnie nie pociąga? Przecież nie będę rozpoczynał życia z o
        > sobą pociągającą mnie tylko fizycznie… Z drugiej strony, wiemy doskonale
        > jak seks jest ważny w związku…
        >
        > wow, no geniusz jakis- na podstawie wygladu potrafi ocenic jaki bedzie seks, po
        > prostu mega, powiedz jak to robisz??bo rozumiem ze na podstawie samego wygladu
        > tej laski juz wiesz ze nie jest w lozku dretwa jak kloda i na pewno wulkan nam
        > ietnosci??
        >
        co racja to racja , widac chlopak wyczuwa takie rzeczy pogratulowac tylko
      • amjan Re: Niesprawiedliwosc 07.08.11, 12:52
        wow, no geniusz jakis- na podstawie wygladu potrafi ocenic jaki bedzie seks, po prostu mega, powiedz jak to robisz??bo rozumiem ze na podstawie samego wygladu tej laski juz wiesz ze nie jest w lozku dretwa jak kloda i na pewno wulkan namietnosci??

        Stary, mężczyzna wie co go pociąga, a co nie. Jak kurde można nie wiedzieć?! Seks to tylko produkt wtórny pociągu jaki się odczuwa. Skoro nie ma pociągu, to już nawet nie ważne jaki będzie seks.
    • lucyna_n Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 12:51
      albo z ciebie pierdoła i miągwa, albo letni troll.
      • megi198 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 13:18
        prawda???
        dobrze zrobil ze odpuscil obie, ktora chcialaby faceta ktory nie umie sam podjac decyzji i szuka wsparcia na publicznym forum. Niepojete
    • adoptowany Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 13:47
      cheese4 napisał:
      >
      > Gdzie problem?
      >
      > Fizycznie mnie nie pociąga…
      > Kurwa, dlaczego ideał mnie nie pociąga? Przecież nie będę rozpoczynał życia z o
      > sobą pociągającą mnie tylko fizycznie… Z drugiej strony, wiemy doskonale
      > jak seks jest ważny w związku…
      >
      > Niesprawiedliwość, dodałbym jeban… niesprawiedliwość.
      >
      >
      no kolego, tak przeciez bylo od zawsze..czy ktos obiecal ci w momencie twoich urodzin ze spotka cie na tym padole niekonczaca sie blogosci rozkosz wszelaka? Jestes duzy to sobie radz. W ostatecznosc zawsze pod reka mozesz miec odwieczna intytucje kochanki,badz kur.y.
      • niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 14:36
        do adoptowany-taki podzial to tylko kobiety mogly wymyslic.Mezczyzna kocha to co go pociaga..A geje kochaja w kobiecie tylko to co ich seksulnie nie pociaga-charakter,status,kase itd...Tym sie rozni hetero od homo czy bi.

        Sa jeszcze aseksi.Tutaj jest podobnie.

        Co oczywiscie nie wyklucza dobrego doboru to lecenie na urode.
    • jacek990 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 14:02
      Być może część niepoprawnych komentatorów doradzi Ci, żebyś był z ideałem, a korzystał z seksownej, ale to bardzo niebezpieczne i nieuczciwe. W związku z powyższym nasz dwa wyjścia:
      1) postaraj się uatrakcyjnić seks z ideałem, twórzcie podniecające Cię sytuacje, może uda się pokonać Twoją rezerwę do niej, ponieważ szkoda tracić tak długi już związek
      2) w krańcowym przypadku musisz poszukać kogoś, kto będzie łączył ideał i pożądanie, ale to nie będzie łatwe, a może okazać się nawet niemożliwe
      • jeriomina Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 14:24
        nie ma ideałów.
    • iwona.ana1 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 14:30
      poszukaj nr 3
      • niceflower454 Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 14:48
        do iwona-typowy problem faceta,ktory boi sie relacji seksualnej z kobieta-wpadki,kompromitacji czy sie wstydzi,wiec tak grupuje kobiety i takie przyciaga.Albo boi sie relacji emocjonalnej polaczonej z sexem.Stad te dwa typy kobiet...

        Zwiazek w ktorym nie ma namietnosci (a jest sex bo jest wynikajacy z napiecia) jest trudny niezwykle,siermiezny i jest powodem depresji .

        Facet moze tez byc impotentem-gdy sie zakocha to nie dziala,albo super babki go oniesmielaja i sprzet mu nie dziala.

        Na to jest tylko jeden sposob:ogladac sie za kobietami,ktorymi bedzie mogl sie opiekowac w sensie materialnym i nie tylko.I ktore sa jego idealem urodowo-seksualnym.,a on sie bierze za babki,ktore go w tej dziedzinie przewyzszaja...lub typ kumpla w boju:kobieta-kumpel.kobieta-karierowiczka.Sa zapewne z jego branzy zawodowej lub od nich cos zalezy.

        I sadze,ze to dlatego tak jest.
        • nienawidze_pomidorowej Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 17:47
          Od razu się boi relacji seksualnej. Młody jest i dalej nie wie co by chciał po prostu. Pobawić się koparką w piaskownicy czy porządnie poru...;-)
    • bluepyra Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 15:28
      Zdaje się, że swojego czasu byłem w podobnej sytuacji i też miałem duży dylemat, którą drogę wybrać.

      Też miałem przyjaciółek, z którą rozumiałem się doskonale, ale brakowało tej iskry. Jak to w życiu bywa, ten związek zaczął wykraczać poza przyjaźń, a ja byłem pełen obaw czy warto rzucić na szalę naszą przyjaźń (bo przecież nie do końca mnie kręci...) i bałem się rychłego końca i przyjaźni, i związku... Ale zaryzykowałem, bo wiedziałem, ze rzadko spotyka się takich ludzi. No i się opłaciło- bo był i jest ogień, a moja partnerka potrafi mnie zaskoczyć w łóżku, czego wcześnie, powiem szczerze się nie spodziewałem...:)

      A to, że fascynują Cię inne kobiety- to jest normalne, jesteś facetem, tak jesteśmy skonstruowani i tego nie zmienisz:)

      Możesz dalej się przyjaźnić, trzymając ją w obwodzie, realizując się w łóżku z innymi dziewczynami- nie potępiam:) Pytanie, czy ona będzie czekać na Ciebie, bo jak sam zauważyłeś, zaczyna to wykraczać poza ramy przyjaźni. Tyle.

      Pozdr

    • 7eki Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 15:47
      Jaką masz pewność, że ta druga chce z Tobą być ? Gdybyś miał 10 lat i byłbyś swoim dzieckiem, to z której matki byłbyś bardziej zadowolony w świecie, w którym nieco bardziej niż dziś liczy się zdrowie i wygląd, a osobowość kształcisz nie w rodzinie, a poprzez masowe media i grono znajomych ? Jak dla mnie to co napisałeś wygląda na porównanie przyjaciółki, z którą możesz być do kobiety, z którą chciałbyś być, ale jeszcze zbyt dobrze się nie znacie albo nie próbowałeś być przy niej sobą. W takim wypadku pierwszą wrzucamy do worka z resztą kolegów i koleżanek i zaczynamy myśleć o tym jak stać się kimś wyjątkowym, potrzebnym i niezastąpionym w świecie tej drugiej lub zapominamy o tej drugiej, bo nie chce nam się włożyć w istnienie związku więcej starań, za dnia gdy rozmawiamy z tą pierwszą jesteśmy szczęśliwi, a wieczorem, podczas snu i z samego rana gdy kontrolę nad myśleniem przejmuje to coś między nogami odczuwamy wielki żal i niespełnienie. (Kwestii nie pozostania z jedną lub drugą do końca życia nie biorę pod uwagę, ponieważ inaczej cała dyskusja nie miałaby sensu). Gdybyś kochał tą pierwszą, to nie zadawałbyś sobie takiego pytania. Chyba, że nie masz nic przeciwko bigamii. W takim wypadku musisz zaprosić obydwie na spotkanie, spytać czy również nie mają nic przeciwko i razem przeprowadzić się gdzieś gdzie coś takiego nie budzi społecznego sprzeciwu. Istnieje też możliwość, że prędzej czy później spotkasz kobietę, która będzie idealna pod każdym względem. Na wyjątkową kobietę trzeba sobie wyjątkowo zasłużyć. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • bbblizej Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 15:50
      Niesprawiedliwość? Cóż za brednie! Niektórzy nikogo nie mają.
    • alienangel Re: Niesprawiedliwosc 05.08.11, 18:19
      Jak ktoś nie ma problemu, to go sobie wymyśli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka