Dodaj do ulubionych

Rozstanie/przerwa w zwiazku - jakie reguly?

07.07.11, 15:38

Jestem kobieta w niemal trzyletnim zwiazku, oboje po 30. Wielka milosc, wspolne pasje, podobne poczucie humoru, status majatkowy i inne pierdoly, wygodne zycie. Po dwoch latach mieszkania razem - wieeeelki kryzys. Z jego strony teksty: nie wiem czego tak naprawde chce od zycia (od 12 lat w tej samej firmie, z ktorej nie mozna odejsc z wielu powodow, marzen tak wiele, a czas umyka przez palce) - a wiec wiadomo - niespelnienie, wypalenie. Zaczal wiec uciekac w prace, remonty i ciagle spotkania i imprezy ze znajomymi, dla mnie nie mial zupelnie czasu, a na moje wymowki (tak, frustracja), reagowal agresja.

Awanturom nie ma konca. Zawsze sie godzilisy i zawsze przez jakis czas bylo cudownie, a potem znowu glupia sprzeczka o byle gowno powodowala rozmowy typu: czy nasz zwiazek ma jeszcze sens. Jest i drugie dno - w tym wielkim kryzysie, kazde z nas zaczelo robic sobie swoje wlasne plany na zycie (wyjazdy, praca w innym kraju, etc), tracac jakby zaufanie, ze ta druga osoba bedzie 'na zawsze'. W zwiazku z tym podjelismy decyzje o rozstaniu. Wlasnie sie wyprowadzilam. Jest jedno ale - milosc miedzy nami kompletnie sie nie wypalila, nadal bardzo sie kochamy i pytamy siebie (a wszyscy dookola - rodzice, znajomi - goraco przytakuja) czy nie popelniamy najwiekszej zyciowej pomylki. On ostatecznie nie chcial abym sie wyprowadzila i prosil o to abysmy poukladali sprawy miedzy nami, a ja jestem za tym abysmy przez chwile poodychali tylko wlasnym powietrzem (bo 'ukladac sprawy' probowalismy juz dzisiatki razy) i oddalenie dobrze nam zrobi, bo bedziemy miec czas aby pomyslec czego tak naprawde chcemy od zycia.

I tu moje pytanie: na jakich zasadach powinno odbyc sie takie rozstanie (przerwa?). Czy facetowi jest lepiej jezeli baba da mu w tym momencie spokoj, czy tez mozemy spotkac sie na kolacje od czasu do czasu i wyslac smsa, ze tesknimy? Totalna cisza, czy jednak troska o te druga strone i rozstanie takie 'udawane' a wiec jednak wiernosc i lojalnosc wobec partnera. (Dodam zanim ktos podsumuje, ze chce nam sie seksu z kims innym - seks to my mamy genialny). Czy pozwolic mu zatesknic i nie nawiazywac kontaktu z wyjatkiem przymusowych sytauacji - wymiana poczty, slub znajomych w sierpniu, czy tez dac znac od czasu do czasu, ze kocham i mi zalezy...? Jak to wyglada z 'faceciej' strony?
Obserwuj wątek
    • facettt zadnych regul. 07.07.11, 16:35
      nick_dyzma napisała:
      Jak to wyglada z 'faceciej' strony?

      gdy kazdy ma swoje plany, zwlaszcza te dotyczace wyjazdow zagranicznych
      tp trudno tu o komromis
      chyba ze ktoras ze stron z wlasnych planow zrezygnuje.
      • nick_dyzma Re: zadnych regul. 07.07.11, 17:47
        Ale to nie sa zadne konkretne plany - ot, takie mrzonki-dyrdymaly, co by bylo gdyby. Na zasadzie: moze kiedys....

        To tez sie liczy?
        • facettt Re: zadnych regul. 07.07.11, 19:26
          nick_dyzma napisała:

          > Ale to nie sa zadne konkretne plany - ot, takie mrzonki-dyrdymaly, co by bylo g
          > dyby. Na zasadzie: moze kiedys....
          >
          > To tez sie liczy?

          Nie.
          Licza sie konkrety:
          adresy
          znajomosc jezyka
          telefony
          praca
          mieszkanie
          i pieniadze.

          PS. gdy sobie niezle popije, to tez miewam rozliczne marzenia :)
        • agoos91 Re: zadnych regul. 07.07.11, 19:33
          ja mialam podobny problem tylko ze my mamy dziecko i drugie w drodze... i moj facet jest taki ze dla niego honor i duma jest wazniejsza ode mnie i dziecka. i takie dumania ze moze sie rozstaniemy bo to nie ma sensu dosc dlugo nas meczyly. ale ja powiedzialam ze mam dosc tego i spakowalam jego rzeczy, ale nie skonczylo sie rozstaniem wtedy juz zrozumial co jest wazne i co sie liczy w zyciu i mial juz gdzies swoje plany i marzenia. tam tezostaly w tyle i teraz ma nowe. zwiazene ze mna i dziecmi. wiec kazdy facet reaguje inaczej. ja na twoim miejscu poczekala bym jak facet sie pierwszy odezwie (choc wiem ze trudno jest sie powstrzymac by nie napisac lub zadzwonic).
    • wicehrabia.julian Re: Rozstanie/przerwa w zwiazku - jakie reguly? 07.07.11, 20:20
      nick_dyzma napisała:

      > Jestem kobieta w niemal trzyletnim zwiazku, oboje po 30.

      [ziewanie] co ten wątek tu jeszcze robi?
      • j-k as usual :) 07.07.11, 20:23
        wicehrabia.julian napisał:

        > [ziewanie] co ten wątek tu jeszcze robi?


        babom na FK juz troche przyciasno :)

      • wartosc.energetyczna Re: Rozstanie/przerwa w zwiazku - jakie reguly? 07.07.11, 22:47
        wicehrabia.julian napisał:

        > nick_dyzma napisała:
        >
        > > Jestem kobieta w niemal trzyletnim zwiazku, oboje po 30.
        >
        > [ziewanie] co ten wątek tu jeszcze robi?
        >

        mniej więcej to samo co twoje wątki na forum kobieta :)
    • amanda-lear Re: Rozstanie/przerwa w zwiazku - jakie reguly? 07.07.11, 22:59
      W sumie to nie rozumiem o co kaman?;) To Ty ustaliłaś warunki, to Ty je wykonałaś, a teraz my Ci mamy powiedzieć jak to rozegrać? Działaj tak jak Ci podpowiada intuicja.
      Terapia wstrząsowa, którą zafundowałaś swojemu związkowi albo go całkowicie rozwali albo wzmocni. W obu przypadkach wyjdziesz z tego zwycięsko. Dwa lata to nie wieczność, a może faktycznie nie jesteście sobie pisani.
    • nick_dyzma Re: Rozstanie/przerwa w zwiazku - jakie reguly? 18.07.11, 11:05
      Mam dla was update mojej historii.

      Po 10 dniach od mojej wyprowadzki, moj mezczyzna POPROSIL MNIE O REKE..

      WTF??!!

      Nigdy nie zrozumiem facetow :)

      Powiedzialam TAK :)
      • altz Re: Rozstanie/przerwa w zwiazku - jakie reguly? 18.07.11, 11:51
        > Po 10 dniach od mojej wyprowadzki, moj mezczyzna POPROSIL MNIE O REKE..
        Głupio robicie, będziecie jeszcze żałować.
        Trzeba się rozstać i spotkać za jakieś 5 lat, gdy już jakieś przeżycia będą za wami.
        I tak nic z tego związku nie będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka