Dodaj do ulubionych

jak mówicie:odchodzę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 19:06
Jak mężczyźni mówią że odchodzą?

Czy zaczynają zachowywać się impertynencko, żebyście same za nich podjęły tą
decyzję ?

Mój mężczyzna zaczął się tak zachowywać, a ja do końca nie wiedziałam, czy
czeka żebym mu otworzyła drzwi i ułatwiła odejście, czy też chce na mnie coś
wymusić. Przedtem w przeszłości też wymuszał na mnie pewne decyzje swoimi
minami, zachowaniem, więc było mi trudno rozeznać się w sytuacji.
Decyzja była kluczowa i ja nie ustąpiłam. Rozstaliśmy się jeszcze z zupełnie
innego powodu. To pytanie jednak powraca w moich myślach - co chciał wtedy
osiągnąć: moją kapitualcję czy po prostu rozstać się ze mną ?
Obserwuj wątek
    • sita_atlantis Re: jak mówicie:odchodzę 19.05.04, 17:18
      Moja rada: nie myśl już o tym.
      • przypadkowo Re: jak mówicie:odchodzę 19.05.04, 21:31
        Gdzieś przeczytałem, że to kobiety częściej się decydują na zerwanie. Mężczyźni
        raczej dążą do destrukcji związku tak by kobieta sama odeszła.
    • patyczako Re: jak mówicie:odchodzę 19.05.04, 22:15
      a moim zdaniem twoj facet okazal sie zwyklym tchorzem ktory swoim zachowaniem
      wymusil na tobie zerwanie...
    • Gość: nina Re: jak mówicie:odchodzę IP: 81.210.47.* 21.05.04, 18:14
      powiedziałam, że chcę przerwy, wolności, oddechu, bo zagubiłam sie - nie
      rozumie i walczę o swoją wolnosć, a on mi zarzuca, że go nie kochałam
      nigdy.Przecierz wtedy nie wytrzymałabym z nim4 lata
    • grail Re: jak mówicie:odchodzę 23.05.04, 22:00
      Wprost.
      uważam, że tak jest fair. Z mojego doświadczenia wynika, że to kobiety nie
      potrafią przyjąć do widomości, że nie oznacza nie, i życie nie jest filmem,
      gdzie facet wraca
    • allabamma Re: jak mówicie:odchodzę 26.05.04, 10:47
      Gość portalu: sueno napisał(a):

      > Czy zaczynają zachowywać się impertynencko, żebyście same za nich podjęły tą
      > decyzję ?
      Bywa i tak. Bywa, że znajdują sobie kogoś innego i wtedy odchodza. Bywa, że
      odchodzą po prostu, bywa, że po wielu awanturach i męczarniach.
      A tak w ogóle - to bardzo dobry sposób - zacząć się tak zachowywać, by druga
      strona nas po prostu rzuciła.
      Stosowałam to z powodzeniem.
      Niestety nie działa na takich beznadziejnie i żałośnie zakochanych - oni po
      prostu robią z siebie męczenników i cierpią...
    • speedway Ja, jako mężczyna mówię tak... 26.05.04, 11:29
      Doliczę do 3 i powinniście mieć włączone głośniki.
      Raz
      Dwa
      Trzy - mówię: "O D C H O D Z Ę "
      P.S. Słyszeliście? Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka