Dodaj do ulubionych

Lekko się wkurzyłem

27.08.11, 00:07
Lekko się wkurzyłem na płeć piękną.
Po rozstaniu z partnerką, z którą się dorobiłem wspaniałych dzieci, po odżałowaniu i odpłakaniu swego- rozpocząłem nowy rozdział, czyli zapominanie o przeszłości.
Kobiety, które spotkałem, wiadomo - wyzwolone - proponowały mi bajerancki model związku, czyli brak zobowiązań i miłość fizyczną. No rewelacja, mówię wam.
Niestety po nie długim czasie okazuje się, że w zasadzie tto po 2-3 miesiącach chcą się wiązać i to na maksa!
No okej, do 3 razy sztuka. Czwarta partnerka po pierwszej randce powiedziała, w żartach oczywiście, że ślub w białej sukni.
No szlag trafia! :-/
Co jest z tym wyzwoleniem, pytam się? Czy, kiedy składa się deklarację to parę dni wystarczy aby o niej zapomnieć? Przypomina mi to trochę podeptaną przysięgę małżeńską...Noż...
Obserwuj wątek
    • magdaxxxx86 Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 00:37
      tak tak a potem sie obudziles ....
    • kawoosia Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 01:00
      e-no-kolego napisał:
      > No okej, do 3 razy sztuka. Czwarta partnerka po pierwszej randce powiedziała, w
      > żartach oczywiście, że ślub w białej sukni.
      > No szlag trafia! :-/

      Pogratulować tylko tego rozchwytywania przez kolejne "partnerki" jak to je nazywasz. Rzeczywiście dziwne są, i to bardzo. Chcieć się wiązać z kobieciarzem twego pokroju.. to jak strzelenie sobie w nogę. Co jest z tymi facetami?
      • e-no-kolego Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 08:57
        > kawoosia napisała:
        > Pogratulować tylko tego rozchwytywania przez kolejne "partnerki" jak to je nazy
        > wasz. Rzeczywiście dziwne są, i to bardzo. Chcieć się wiązać z kobieciarzem twe
        > go pokroju.. to jak strzelenie sobie w nogę. Co jest z tymi facetami?

        Jakim kobieciarzem, dziewczyno? Jeśli słyszę, że laska jest wolna, nie chce się z nikim wiązać(ani nikogo) i potrzebuje partnera do zaspokojnia "potrzeb" i wypełnienia pustki - to właściwie brzmi jednoznaznie, prawda?
        Też jestem po rozpadzie małżeństwa i długo próbuję się pozbierać. Nie wykazuję inicjatywy, mówię otwarcie, nie umiem się od myśli o byłej kobiecie uwolnić do końca (Oczywiście jest już coraz lepiej :) )
        Z natutry jestem towarzyski, więc jak się z kimś poznaję to nie buduję barier. Lubię gościć, bywać u ludzi.
        Jednak zawsze traktuję poważnie ludzi i uczucia, więc nie ukrywam prawdy o niechęci do nowego związku. Dodatkowo nie godzę się na miłość "jednostronną" i nie chcę nikogo krzywdzić.
        Zrozumiałem więc z nabytych doświadczeń, że jeśli zrobię komuś obiad, pomogę w usunięciu jakichś usterek i zabiorę nie swoje dzieciaki do wesołego miasteczka, czy nad jezioro, basen ściankę itp i po takim dniu ze mną zachowują one równowagę psych i są zadowolone - to już z mojej strony w zasadzie jest propozycja tworzenia stałego związku?
        • wersja_robocza Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 11:19
          Najpierw piszesz:


          e-no-kolego napisał:

          > Kobiety, które spotkałem, wiadomo - wyzwolone - proponowały mi bajerancki model
          > związku, czyli brak zobowiązań i miłość fizyczną. No rewelacja, mówię wam.

          A zaraz potem:

          > Zrozumiałem więc z nabytych doświadczeń, że jeśli zrobię komuś obiad, pomogę w
          > usunięciu jakichś usterek i zabiorę nie swoje dzieciaki do wesołego miasteczka,
          > czy nad jezioro, basen ściankę itp i po takim dniu ze mną zachowują one równow
          > agę psych i są zadowolone - to już z mojej strony w zasadzie jest propozycja tw
          > orzenia stałego związku?

          I kto tu jest niekonsekwentny? Najpierw godzisz się na bzykanko bez zobowiązań, a potem dzieci wyprowadzasz na spacer?
    • krzysio.meczywor Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 08:50
      ty to masz problem.. jak szukasz sexu to idz do burdelu albo anonimowo na dykoteke na wies, jak sie z kims spotykasz dluzej to na 90% moze sie cos wykrecic

      oj kaziu, kaziu
      • e-no-kolego Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 09:09
        Jasne, masz rację. Rozumiem mniej więcej, że anonimowość jest włąśnie rozwiązaniem. Ja jednak do takiego rozwiązania nie jestem przekonany. :)
        Nie szukam ani związku ani seksu. Włąśnie piszę o tym, że to nie była moja propozycja.
        Również nigdy nie ukrywałem swoich poglądów.
        Nie umiem jednak być tzw Zimnym draniem i taka zmiana w zachowaniu laski, która wcześniej składała deklarację, że traktyuje mnie bez specjalnych zobowiązań po prostu mnie frustruje.
        Nie imopnuje mi w ogóle tzw zaliczanie i przyjaźń traktuję jako coś cennego.
        • krzysio.meczywor Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 09:30
          szukasz przyjazni z kobieta? cos jak zapelnienie pustki po bylej zonie? to dzialac nie bedzie, przynajmniej tak mi to wyglada
          moze udaj sie do jakiegos klubu lesbijskiego i tam poszukaj znajomej - serio mowie to nie zart
          • e-no-kolego Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 10:45
            Sęk w tym, że ja niczego nie szukam - samo wychodzi.
            Gdybym szukał to w zasadzie nie miałbym powodów do nazekań :)
          • lepian4 Re: Lekko się wkurzyłem 28.08.11, 14:30
            Kpisz sobie. Gosciu ma racje. Wspolczesne wyzwolone kobiety zwodza na manowce bajkami o dupczeniu sie bez zobowiaztan, by po wszystkim postekac o slubie przed oltarzem! Barak jest w tym konsekwencji i nalezy to napastowac. To tyle na tyle.
      • samuela_vimes Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 09:09
        krzysio.meczywor napisał:

        > ty to masz problem.. jak szukasz sexu to idz do burdelu albo anonimowo na dykot
        > eke na wies, jak sie z kims spotykasz dluzej to na 90% moze sie cos wykrecic
        >
        > oj kaziu, kaziu

        A no tak, Krzysztofie.
    • j-k i niepotrzebnie 27.08.11, 10:46
      wszelkie przedwczesne deklaracje sa standardem.
      • e-no-kolego Re: i niepotrzebnie 27.08.11, 10:50
        No właśnie.
        • e-no-kolego Re: i niepotrzebnie 27.08.11, 10:53
          W zasadzie sam się teraz zastanawiam. Lubię kobety i fascynują mnie one. Niestetyodkryłem tą jedną niekonsekwencję, która ruinuje wiele rzeczy.
          Ja oczywiście nie jestem żadnym ideałem i nie wyobrażam sobie bóg wie czego, ale po co składać deklaracje i ich nie dotrzymywać?
          • j-k Re: i niepotrzebnie 27.08.11, 11:08
            e-no-kolego napisał:
            ale po co składać deklaracje i ich nie dotrzymywać?

            mlodosc, glupota, naiwnosc ?
            nie wiem.
            trudne pytanie.

            zachowac przezornosc - to zalecam.
            • leziox Re: i niepotrzebnie 27.08.11, 12:21
              Sam fakt,ze wierzysz kobiecie na slowo,to blád.
              Kobieta niestety/lub na szczescie?/zmienná jest i jak jej zaczyna byc dobrze to chce,aby bylo jeszcze lepiej,wyobrazajác sobie-jakze blédnie-ze facet z którym tak dobrze do tej pory bylo w lózku,calkiem fajnie nadalby sie równiez na wypelniacza jej zycia codziennego,méza,konkubenta etc.
              Ze malzenstwo katrupi uczucie,slyszelismy dosc czesto,ale wydaje sie nam,ze komu jak komu-nam sie to wydarzyc nie moze.
              • black-sandra Re: i niepotrzebnie 27.08.11, 17:24
                Enus sorki ale moim skromnym zdaniem to jeśli facet zabiera swojej partnerki dzieci do wesołego miasteczka czy gdzies w plener to w jakis sposób sam sobie wiesza sznurek na szyję . Jesli taka kobieta zauważy , że dzieci Ciebie dobrze odbierają i dobrze czują się w Twoim towarzystwie to zaczyna szukać czegoś więcej w tej znajomości . Jeśli sie nie chcesz wiązać z nikim na dłużej to nie popełniaj takich błędów tylko się baw z partnerka najlepiej jak potrafisz nie mieszając do tego dzieci :)
          • lavinia5 Re: i niepotrzebnie 27.08.11, 19:46
            e, Wy w ogóle nie rozumiecie kobiet. Wyemacypowane czy nie potrzebują poczucia bezpieczeństwa i ta deklaracja uczuć z Waszej strony ma je uspokoić, że wszystko jest pod kontrolą, co wcale nie oznacza, że jutro chcą wziąć ślub i zacząć lepić pierogi.
            A Ty jesteś niekonsekwentny, bo „jeśli zrobię komuś obiad, pomogę w usunięciu jakichś usterek i zabiorę nieswoje dzieciaki do wesołego miasteczka, czy nad jezioro, basen, ściankę itp i po takim dniu ze mną zachowują one równowagę psych i są zadowolone - to już z mojej strony w zasadzie jest propozycja tworzenia stałego związku?” - tak to wygląda, to sygnał, że chcesz być częścią jej życiowego planu, więcej – sprawdzasz się w nim, a dla rasowej matki Polki, to super dobra wiadomość, przyjaźń – przyjaciele ze sobą nie sypiają.

            „Mężczyzna wciąż oscyluje między potrzebą bliskości i tęsknotą do niezależności”. (John Gray)
            • xolaptop Re: i niepotrzebnie 27.08.11, 19:52
              Jeżeli nie przyjaźnisz się z osobą, z którą sypiasz, to długiego związku z tego nie będzie. Tu pojawia się pytanie o to, ile i do jakiego momentu w życiu człowiek może mieć związków dla seksu? Moim zdaniem granica to 60 lat, a co potem?
              • riki_i Re: i niepotrzebnie 27.08.11, 20:17
                Facet, jak kobieta mówi, że chce wypełnić pustkę niezobowiązującą znajomością, a ty w odpowiedzi robisz jej obiad, pomagasz w usunięciu domowych usterek i zabierasz nieswoje dzieciaki do wesołego miasteczka (czy na jezioro, basen, ściankę itp), TO CZEGO SIĘ DO CHOLERY SPODZIEWASZ?

                Ma być niezobowiązująco, to umawiasz się na randkę czy wyjazd ze śniadaniem i tyle.

                Wczuwasz się w typowe role mężusia, a potem dziwisz się , że kobieta myśli o szybkiej formalizacji znajomości.
                • xolaptop Re: i niepotrzebnie 27.08.11, 20:54
                  Jeśli chcesz, mogę Ci ugotować ten obiad, ale za co te pełne emocji słowa w moją stronę :P ?
    • malpiszonica Re: Lekko się wkurzyłem 27.08.11, 22:22
      demonstrujesz jak świetnym mężem potrafisz być i się dziwisz, że chcą Ciebie za męża?
      może jeszcze coś wyprasuj? :)
    • zielonooka38 Re: witaj w klubie 28.08.11, 08:46
      biedaku ;)
      ja ma problem w odwrotną stronę
      najpierw się chłop godzi na czysty układ
      a potem to by chętnie w ciepłe kapcie wskoczył i udomowił - masakra
      • zajonc.o.poranku Re: witaj w klubie 28.08.11, 18:07
        Dogadajcie się z autorem wątku. Powinniście być idealną parą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka