anna_sla
10.09.11, 08:48
pole bitwy: jesteśmy właśnie w trakcie remontu. Mój mąż walczy ze mną (jeśli można to tak nazwać) i stereotypem, że facet musi umieć wszystko :D nie przeszkadzało mu to jednak w podkreślaniu swojej wyższości nade mną, że on jest umysł techniczny (więc teoretycznie więcej wie, bo dostał w genach?? szybciej "łapie" zasadę działania/robienia czegoś tam) i on nigdy nie musi się zastanawiać w którą stronę odkręca i zakręca się śrubki :D:D Ubaw po pachy z nim mam :D
Ja wiem, że nie musi wiedzieć, no ale w końcu to on jest umysł techniczny, co nie? Coś co ja ciągle czytam i rozszyfrowuję jak to działa on już to wie ;)
A Wy panowie? "wszystko wiecie"?
Proszę potraktować ten wątek z przymrużeniem oka, bo w sumie to śmieszne to przekomarzanie, a i ze mną nie jest też tak, że jestem aż taka niemota :D:D:D