Dodaj do ulubionych

Studia na "męskim" kierunku

23.09.11, 21:37
Zaczynam jutro zajęcia na studiach, na których prawdopodobnie będę jedyną dziewczyną (czy właściwie kobietą, bo mam już ciut więcej niż 18 lat) w grupie. Podejrzewam, że faceci, szczególnie w tym wieku, lubią sobie poplotkować, albo nawet w szczeniacki sposób podokuczać jedynemu obiektowi (potencjalnie) seksualnemu w grupie. Trochę się tego boję, w związku z czym prosiłabym o radę - czy jest jakiś sposób, żeby ich raz a skutecznie utemperować i jednocześnie dać do zrozumienia, że nie jestem w najmniejszym stopniu zainteresowana kontaktami poza salą lekcyjną. Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • buck_turgidson Re: Studia na "męskim" kierunku 23.09.11, 22:41
      Nie to forum.
      To jest pytanie na forum Kobieta.

      W zasadzie moglbym ci powiedziec w ktore miejsce walic piescia zeby najbardziej bolalo, ale po co?

      Aha, kobieta i ogolnie czlowiek dorosly mowi "sala wykladowa", nie "sala lekcyjna".
    • senseiek Powiedz ze jestes feministka.. ;) 23.09.11, 22:43
      Powiedz ze jestes feministka.. ;)
      • aleatoria Re: Powiedz ze jestes feministka.. ;) 23.09.11, 22:46
        Akurat jestem feministką, zgadza się. Podziała wystarczająco odstraszająco? Na tyle że nie będą między sobą komentować moich piersi?
        • senseiek Re: Powiedz ze jestes feministka.. ;) 23.09.11, 22:56
          > Akurat jestem feministką, zgadza się. Podziała wystarczająco odstraszająco?

          Przynajmniej na tych normalnych.. ;)
    • cafem Re: Studia na "męskim" kierunku 23.09.11, 22:52
      > Pode
      > jrzewam, że faceci, szczególnie w tym wieku, lubią sobie poplotkować, albo nawe
      > t w szczeniacki sposób podokuczać jedynemu obiektowi (potencjalnie) seksualnemu
      > w grupie. Trochę się tego boję, w związku z czym prosiłabym o radę - czy jest
      > jakiś sposób, żeby ich raz a skutecznie utemperować i jednocześnie dać do zrozu
      > mienia, że nie jestem w najmniejszym stopniu zainteresowana kontaktami poza sal
      > ą lekcyjną. Dziękuję.

      Z takim nastawieniem masz zdecydowanie przekichane. Byłam jedną z dwóch lasek w niemalże 60-osobowej grupie na studiach. Było rewelacyjnie.

      Ale skoro Tobie się kontakty męsko damskie jedynie z chamskim męskim pożądaniem kojarzą, to radzę od razu na humanistkę się przekwalifikować. I sobie, i im nerwów oszczędzisz.
      • aleatoria Re: Studia na "męskim" kierunku 23.09.11, 23:03
        Hmm, nic na to nie poradzę. Humanistyczne studia już właściwie skończyłam, więc raczej przekwalifikowuję się w drugą stronę. Niby na moich pierwszych byli faceci, ale trochę zniewieściali (co dla mnie jest nawiasem mówiąc zaletą). Chodziłam natomiast na koedukacyjny wf i miałam okazję popatrzeć i posłuchać jak zachowują się niektórzy przedstawiciele płci przeciwnej i stąd może ten uraz. Nie wiem czy to kwestia wieku, czy to siłownia tak na nich działała. Moi znajomi i partnerzy są/byli raczej sporo starsi ode mnie, więc z chłopcami w wieku 19-24 zwyczajnie nie mam doświadczenia i nie wiem czego się spodziewać. ;/
        • mijo81 Re: Studia na "męskim" kierunku 24.09.11, 19:34
          Feminizm ci mózg spaczył i nastawił na konfrontację z facetami.
          Będą mieli z ciebie z polewkę.
    • poly_gamer Re: Studia na "męskim" kierunku 23.09.11, 23:06
      > Trochę się tego boję, w związku z czym prosiłabym o radę - czy jest
      > jakiś sposób, żeby ich raz a skutecznie utemperować i jednocześnie dać do zrozu
      > mienia, że nie jestem w najmniejszym stopniu zainteresowana kontaktami poza sal
      > ą lekcyjną. Dziękuję.

      Nie bój się.
      Będziesz w tej grupie królową, będziesz boginią,
      będą Cię na rękach nosić i w pas Ci się kłaniać.

      Chyba, że zaczniesz coś "temperować" albo "dawać do zrozumienia".
      Wtedy Cię oleją albo zaczną sobie robić podśmiechujki.

      Jak będziesz się zachowywać normalnie, to rządzisz.
      Naprawdę. :)
    • maly.jasio jest sposob 24.09.11, 00:09
      aleatoria napisała: czy jest
      > jakiś sposób, żeby ich raz a skutecznie utemperować i jednocześnie dać do zrozu
      > mienia, że nie jestem w najmniejszym stopniu zainteresowana kontaktami poza sal
      > ą lekcyjną.

      musisz nadstawic jednemu z nich
      i spokoj nastapi.
      i nie pisz , ze cie to nie interesuje
      innego wyjscia nie tu
      • aleatoria Re: jest sposob 24.09.11, 00:15
        Ale że co nadstawić?
        • magdaxxxx86 Re: jest sposob 24.09.11, 18:32
          no pomysl troche, ktora czesc ciala mogl miec na mysli;)?
    • duchess85 Re: Studia na "męskim" kierunku 24.09.11, 13:24
      > w grupie. Trochę się tego boję, w związku z czym prosiłabym o radę - czy jest
      > jakiś sposób, żeby ich raz a skutecznie utemperować i jednocześnie dać do zrozu
      > mienia, że nie jestem w najmniejszym stopniu zainteresowana kontaktami poza sal
      > ą lekcyjną. Dziękuję.

      Proponuję trochę dać sobie na wstrzymanie. Po pierwsze nie jest powiedziane, że to będzie banda prostaków. Po drugie może akurat z kimś się bliżej zakumplujesz i jednak będziesz chciała przenieść kontakty poza salę lekcyjną. Natomiast jak zaczniesz jak królowa, to jak ktoś już napisał, będziesz mieć przekichane.
    • wartosc.energetyczna Re: Studia na "męskim" kierunku 24.09.11, 14:23
      Proponuję podejść do każdego i powiedzieć "nie jestem zainteresowana kontaktami poza salą lekcyjną i nie waż się rozmawiać o moich cyckach". Powinno poskutkować, tylko nie daj się zwieść ripoście "a kto ty jesteś?" - oni już cię od dawna na fejsbuku podglądają i wiedzą że dotknął ich zaszczyt studiowania w twoim blasku.
    • magdaxxxx86 Re: Studia na "męskim" kierunku 24.09.11, 18:33
      wiesz, po tym co mowisz, to bije z ciebie neinawisc do facetow. to w zupelnosci wyustarczy by ich odstraszyc. oczywiscie pewnie z tego powodu beda sie z ciebie ostro nabijac. no ale coz, ty chyba tak wolisz...
    • poprioniony Re: Studia na "męskim" kierunku 24.09.11, 20:04
      Idziesz na studia, czy na krucjate?
    • kelbalrai Re: Studia na "męskim" kierunku 25.09.11, 00:05
      Powiedz im głośno i otwarcie, że uwielbiasz tylko zniewieściałych facetów. Uwierz mi. Żaden nie będzie chciał pokazać się w Twoim bliskim towarzystwie.
    • gizmaaa Re: Studia na "męskim" kierunku 25.09.11, 12:30
      dziwne dylematy masz widocznie nie masz innych problemów
      ja też studiowałam z samymi facetami i były to najlepsze lata :)
      pracować też wolę z mężczyznami niż z kobietami
      więc wogóle pojąć nie mogę jakie ty masz obawy przed studiami w męskim gronie
      bądź sobą i tyle!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka