Dodaj do ulubionych

narzeczona i kochanka

26.09.11, 17:24
żona i kochanka, to temat jakby trochę oklepany... mnie interesuje dlaczego facet, który się zaręcz, mówi, ze kocha, mieszka z kobieta, na boku szuka i szaleje... tego nie potrafię zrozumieć!
o nudzie w związku mowy nie ma, wszystko wydawałoby się jak trzeba...a tu taki klops...
Obserwuj wątek
    • facettt nie ma roznicy 26.09.11, 17:35
      zawsze_na_nie napisała:

      > żona i kochanka, to temat jakby trochę oklepany... mnie interesuje dlaczego
      facet, który się zaręcza, mówi, ze kocha, mieszka z kobieta,
      na boku szuka i szaleje... tego nie potrafię zrozumieć!
      > o nudzie w związku mowy nie ma, wszystko wydawałoby się jak trzeba...a tu taki
      > klops...

      zaden klops.
      nie ma roznicy miedzy zona i narzeczona - jezeli z nia (owa) razem mieszka :)
      to to samo , tylko bez papierka.
      robi tak, bo lubi.
      gdy Ci ten uklad nie pasi, to przynajmniej na kosztach rozwodu oszczedzisz.
      • rybka.11 Re: nie ma roznicy 26.09.11, 20:06
        facettt napisał:


        > gdy Ci ten uklad nie pasi, to przynajmniej na kosztach rozwodu oszczedzisz.
        _____________________
        O! I to jest poważny plus tej sytuacji :)
        Ja zawsze bede powtarzać, że człowiek to nie jest istota monogamiczna - trzeba to sobie "przyswoić" i zapamiętać raz na zawsze, a życie będzie...łatwiejsze :)
        • zawsze_na_nie Re: nie ma roznicy 26.09.11, 20:08
          macie rację :) rozwodu nie będzie :)
        • magdaxxxx86 Re: nie ma roznicy 26.09.11, 20:38
          no tylko ciekawa jestem czy ci panowie ktorzy glosno krzycza ze monogamia nie jest naturalna, uznaja to rowniez w stosunku do swoich narzeczonych/zon:) ale nie , tutaj to juz jest problem, bo wiekszosc facetow wyznaje zasade ze zonka to musi byc wierna;)
          • slottka.ja Re: nie ma roznicy 26.09.11, 21:10
            wiekszosc facetow wyznaje zasade ze zonka to musi byc wierna;)

            a niech sobie wyznają, nikt im tego nie broni,
            Kto mało wie ten dłużej żyje;))





        • poly_gamer Re: nie ma roznicy 26.09.11, 21:19
          > Ja zawsze bede powtarzać, że człowiek to nie jest istota monogamiczna - trzeba
          > to sobie "przyswoić" i zapamiętać raz na zawsze, a życie będzie...łatwiejsze :)

          Ale akurat ta prawda jest niezwykle trudna do przyswojenia dla większości.
          Niestety.
          I to tej większości życie utrudnia zupełnie niepotrzebnie.
          Niestety.
          No i mamy takie wątki.
          Niestety. :)
          • khadroma Re: nie ma roznicy 26.09.11, 21:25
            poly_gamer napisał:
            > Ale akurat ta prawda jest niezwykle trudna do przyswojenia dla większości.
            > Niestety.

            To nie jest kwestia zdolnosci do przyswajania, ale tego, na co sie ludzie wczesniej umawiaja.
            Jesli na poligamie, to wszystko gra. Jesli na wiernosc, a jedna ze stron łamie reguły, to nie jest ok.
            • poly_gamer Re: nie ma roznicy 26.09.11, 22:28
              > To nie jest kwestia zdolnosci do przyswajania, ale tego, na co sie ludzie wczes
              > niej umawiaja.
              > Jesli na poligamie, to wszystko gra. Jesli na wiernosc, a jedna ze stron łamie
              > reguły, to nie jest ok.

              Tylko, że niektórzy są organicznie niezdolni do dotrzymywania umów.
              Niestety.
              I dobrze jest się o tym dowiedzieć na czas.
              (Napisałem też o tym poniżej.)
              • rybka.11 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 08:18
                poly_gamer napisał:

                > > To nie jest kwestia zdolnosci do przyswajania, ale tego, na co sie ludzie
                > wczes
                > > niej umawiaja.
                > > Jesli na poligamie, to wszystko gra. Jesli na wiernosc, a jedna ze stron
                > łamie
                > > reguły, to nie jest ok.
                >
                > Tylko, że niektórzy są organicznie niezdolni do dotrzymywania umów.
                > Niestety.
                _________________________________________
                Faceci są "ogranicznie niezdolni" ;) - przecież ich natura już na starcie wyposażyła w instrumenty, by móc jak najwięcej pozostawić po sobie;) Gdzie tu więc miejsce na monogamię?;) Facet z natury nie jest monogamiczny - i o tym tez trzeba pamiętać:))
                • magdaxxxx86 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 10:41
                  dokladnie tak samo kobieta nie jest z natury monogamiczna. wiesz ze wlasnei orgie sa najkorzystniejsze dla samicy, w przypadku gdy mamy duzo samcow i ona jedna? bo wtedy jest pewnosc ze po pierwsze zostanie ona zaplodniona, bo choc jeden z kilku samcow jest bardzo plodny, po drugie zwycieza plemniki najsliniejszego, bo plemniki roznych samcow maja wlasciowsci antagonistyczne, po trzecie samce nie wiedza czyje dzieci urodzila samica i nie beda zabijac dzieci przeciwnikow, wiec takie dzieci maja najwieksze szanse na przetrwanie.
                  wiec blagam cie rybko nie pisz kompletnych bzdur. samice sa rowniez poligamiczne.
                  • rybka.11 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 14:18
                    magdaxxxx86 napisała:

                    samice sa rowniez poligamiczn
                    > e.
                    __________________________________________
                    No to tym lepiej;) Więc z jakiego powodu utarło się, że samiec i samica rodzaju ludzkiego wiążą się ze sobą (mają się wiązać) na całe życie??? ;)
                    • facettt Swiat sie wali. 27.09.11, 14:38
                      rybka.11 napisała:

                      > __________________________________________
                      > No to tym lepiej;)

                      widze, ze Madzia ewoluuje z pogladami w naszym kierunku.
                      strach pomyslec, ze moze to byc pod moim zgubnym wplywem :)
                      • magdaxxxx86 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 18:28
                        no niestety musze cie rozczarowac, jestes ostatnia osoba z tego forum ktora mogla by zmieniac moje poglady.
                        i ja nigdy nie powiedzialam ze monogamia jest naturalna, co wiecej uwazam ze tzw otwarte zwiazki ktore sa bardzo szeroko krytykowane w naszym zacofanym spoleczenstwie, moga byc naprawde udane i oparte na prawdziwym uczuciu. tyle ze zauwaz podstawowa roznice miedzy tymi dwoma sytuacjami, zupelnie czyms innym jest gdy dwoje doroslych ludzi daje sobie wzajemne pozwolenie na sypianie z innymi, uznajac ze seks to tylko seks, ot zwykla czynnosc fizjologiczna, a w zwiazku najwazniejsza jest wiez emocjonalna, uczucia, a zupelnie czym innym jest gdy obydwie strony obiecuja sobie wiernosc seksualna, a jedna ze stron tej umowy nie dotrzymuje. widzisz roznice? a co jescze bardziej irytujace, wiekszosc facetow nie ma oporow by zdradzic, ale od swojej zony wymagaja wiernosci:/
                        • rybka.11 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 21:13
                          magdaxxxx86 napisała:

                          a co jescze bardziej irytujace, wiekszosc facetow ni
                          > e ma oporow by zdradzic, ale od swojej zony wymagaja wiernosci:/
                          ____________________________
                          To z kolei przejaw "samczej natury"...;)
                          I skoro facet nie jest monogamiczny z natury, to umawianie się z nim na wierność to czysta głupota. Trzeba brać poprawkę, że facet to zawsze tylko facet - pobiegnie za samicą, która pociąga go seksualnie.
                          • magdaxxxx86 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 21:32
                            po pierwsze jak juz mowilam, to nei tylko samcza natura, ale samice maja podobnie, wiec facet oczekujacy wiernosci od zony ktora sam zdradza to skonczony idiota. po drugie nie kazdy facet to samiec ktory zatrzymal sie w epoce kamienia lupanego jak ty. wyobraz sobei ze sa na swiecie rowniez mezczyzni, no ale coz ty mozesz o tym wiedziec, prymitywizm az bije z twych wypowiedzi, no i co poradze , ja tego nie zmienie:) na szczescie obracam sie w srodowisku mezczyzn a nie samcow:)
                            • rybka.11 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 21:44
                              magdaxxxx86 napisała:

                              > po pierwsze jak juz mowilam, to nei tylko samcza natura, ale samice maja podobn
                              > ie, wiec facet oczekujacy wiernosci od zony ktora sam zdradza to skonczony idio
                              > ta. po drugie nie kazdy facet to samiec ktory zatrzymal sie w epoce kamienia lu
                              > panego jak ty. wyobraz sobei ze sa na swiecie rowniez mezczyzni, no ale coz ty
                              > mozesz o tym wiedziec, prymitywizm az bije z twych wypowiedzi, no i co poradze
                              > , ja tego nie zmienie:) na szczescie obracam sie w srodowisku mezczyzn a nie sa
                              > mcow:)
                              _______________________________________
                              Kobieto - wypisujesz najpierw wywody o poligamii, że mężczyźni i kobiety to istoty niemonogamiczne, a późńiej, w kolejnych postach upierasz się, by takie stworzenia były sobie wierne???
                              I az strach pomysleć, w jakim naprawdę ty się środowisku obracasz :D
                              No i samcem nie jestem, jak juz to samicą ;P Ale twoja inteligencja nawet tego nie potrafi rozgryźć ;P
                              • magdaxxxx86 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 21:53
                                wciaz nei rozumiesz o czym ja mowie, czym innnym jest natura poligamiczna, a czym innym pelne uleganie naturze. troche od zwierzat i ludzi pierwotnych sie roznimy nie uwazasz? jesli sie chce to mozna byc wiernym. natomiast ja nie mam nic przeciwko wolnym zwiazkom gdzie obie strony daja sobie wzajemne przyzwolenie na skoki w bok, poniewaz nie przywiazuja do seksu wiekszej wagi. natomiast zupelnie inna sprawa jest oszukiwanie prosto w twarz partnera /partnerke . i nie chodzi tutaj tylko o sprawy seksu, ale inne wazne sprawy ( nie mowie o tym ze we wszystkim trzeba byc szczery bla bla bla, bo wiadomo ze to niemozliwe, ale chodzi mi o te kluczowe kwestie). zwiazek oparty na klamstwie nie jest dla mnie pelnym zwiazkiem. nie chodzi tutaj o sam seks.
                                a mysllaam ze jestes samcem dlatego ze tak bardzo bronisz samcow, bo w ich naturze jest zdradzac, a zapominasz o tym ze kobiety rowniez maja w naturze poligamie. wiec twoje stanowisko mnei dziwi/ choc nie, zaraz, wiele bab w pierwszej kolejnosci bedzie atakowac inne nieszanujace sie kobiety, a jesli chodzi o facetow to przymykaja oko...
                                • rybka.11 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 21:56
                                  magdaxxxx86 napisała:

                                  > wciaz nei rozumiesz o czym ja mowie, czym innnym jest natura poligamiczna, a cz
                                  > ym innym pelne uleganie naturze. troche od zwierzat i ludzi pierwotnych sie roz
                                  > nimy nie uwazasz? jesli sie chce to mozna byc wiernym. natomiast ja nie mam nic
                                  > przeciwko wolnym zwiazkom gdzie obie strony daja sobie wzajemne przyzwolenie n
                                  > a skoki w bok, poniewaz nie przywiazuja do seksu wiekszej wagi. natomiast zupel
                                  > nie inna sprawa jest oszukiwanie prosto w twarz partnera /partnerke . i nie cho
                                  > dzi tutaj tylko o sprawy seksu, ale inne wazne sprawy ( nie mowie o tym ze we w
                                  > szystkim trzeba byc szczery bla bla bla, bo wiadomo ze to niemozliwe, ale chodz
                                  > i mi o te kluczowe kwestie). zwiazek oparty na klamstwie nie jest dla mnie peln
                                  > ym zwiazkiem. nie chodzi tutaj o sam seks.
                                  > a mysllaam ze jestes samcem dlatego ze tak bardzo bronisz samcow, bo w ich natu
                                  > rze jest zdradzac, a zapominasz o tym ze kobiety rowniez maja w naturze poligam
                                  > ie. wiec twoje stanowisko mnei dziwi/ choc nie, zaraz, wiele bab w pierwszej ko
                                  > lejnosci bedzie atakowac inne nieszanujace sie kobiety, a jesli chodzi o faceto
                                  > w to przymykaja oko...
                                  ___________________
                                  1) baba to jesteś ty ;)
                                  2) sama nie wiesz o czym piszesz
                                  3)I bez tuptania nóżkami mi tu ;P

                                  EOT
                                  • magdaxxxx86 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 22:00
                                    slonce drogie doskonale wiem co pisze;) a to ze masz problemy ze zrozumieniem to zupelnie inna sprawa;) wiesz jak to bylo na studiach, "fizyka jest glupia...";)
                                    haha no niewatpliwie baba jestem;) a ty masz problemy z przynaleznoscia plciowa;)?
                                    • rybka.11 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 22:07
                                      magdaxxxx86 napisała:

                                      > slonce drogie doskonale wiem co pisze;) a to ze masz problemy ze zrozumieniem t
                                      > o zupelnie inna sprawa;) wiesz jak to bylo na studiach, "fizyka jest glupia..."
                                      > ;)
                                      > haha no niewatpliwie baba jestem;) a ty masz problemy z przynaleznoscia plciowa
                                      > ;)?
                                      __________________
                                      naprawdę, szkoda mi czasu na potyczki z twoją inteligencją (??) :D
                                      Podejdź spokojniej do świata i zycia i bardziej racjonalnie, nie oglądaj filmów romantycznych, może w końcu przeczytaj coś ;P normalnego... Może wtedy zapewnisz swoją osobą komuś dobre towarzystwo do konwersacji, bo w chwili obecnej to nie jest możliwe.
                                      EOT
                                      • magdaxxxx86 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 22:09
                                        eh widac droga panno ze nei bardzo masz sie czego uczepic, nei bardzo masz jak obalic jakiekolwiek argumenty i rzucasz inwektywami, zupelnie nie odnoszac sie do mojej wypowiedzi:)
                                        • rybka.11 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 22:12
                                          magdaxxxx86 napisała:

                                          > eh widac droga panno ze nei bardzo masz sie czego uczepic, nei bardzo masz jak
                                          > obalic jakiekolwiek argumenty i rzucasz inwektywami, zupelnie nie odnoszac sie
                                          > do mojej wypowiedzi:)
                                          __________________________
                                          ty chyba nawet nie wiesz, co to inwektywa :D idź spać, bo juz dawno po dobranocce ;)))
                                          nie dyskutuje z toba, bo nie ma z kim i nie ma o czym. Dobranoc.
                                          • magdaxxxx86 Re: Swiat sie wali. 27.09.11, 22:17
                                            ooo a czyzbys ty nie znala znaczebnia tego slowa?;) jesli nie, to wystarczy poprosic , wszystko ladnie wytlumacze w wersji "jak chlop krowie":)
          • rybka.11 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 08:15
            poly_gamer napisał:

            > > Ja zawsze bede powtarzać, że człowiek to nie jest istota monogamiczna - t
            > rzeba
            > > to sobie "przyswoić" i zapamiętać raz na zawsze, a życie będzie...łatwiej
            > sze :)
            >
            > Ale akurat ta prawda jest niezwykle trudna do przyswojenia dla większości.
            > Niestety.
            > I to tej większości życie utrudnia zupełnie niepotrzebnie.
            > Niestety.
            > No i mamy takie wątki.
            > Niestety. :)
            _____________________________
            E tam - trudna - "przejedzie się" raz, drugi, trzeci i w końcu uwierzy;)
            • poly_gamer Re: nie ma roznicy 27.09.11, 14:26
              > E tam - trudna - "przejedzie się" raz, drugi, trzeci i w końcu uwierzy

              Obawiam się, że wtedy to już całkiem zwątpi. ;)
              • magdaxxxx86 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 21:38
                wiesz poly, ja mysle ze kobieta ktora ma choc odrobinke mozgu, szybko przejzy pana typu "rybka" ;) i sama szybko wezmie nogi za pas, bez wzgledu na to czy byla zdrada czy tez nie:)
                • rybka.11 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 21:46
                  magdaxxxx86 napisała:

                  > wiesz poly, ja mysle ze kobieta ktora ma choc odrobinke mozgu, szybko przejzy p
                  > ana typu "rybka" ;)
                  _______________________
                  Ja pierniczę - ty na poważnie mnie za faceta wzięłaś :D No bardzo jesteś inteligentna i spostrzegawcza - gratuluję bystrego umysłu ;)
                  • magdaxxxx86 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 21:54
                    posluchaj mnie droga rybko;) tak strasznie bronisz facetow, zapominajac o kobietach ze uznalam cie za faceta:) wybacz.
                    • rybka.11 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 21:58
                      magdaxxxx86 napisała:

                      > posluchaj mnie droga rybko;) tak strasznie bronisz facetow, zapominajac o kobie
                      > tach ze uznalam cie za faceta:) wybacz.
                      _________________
                      ja ich nie bronię - tacy są i tyle - albo pogodzisz sie z tym, albo nadal będziesz ubolewać w kolejnych postach, że zdradzają, pomimo, ze obiecali nie zdradzać.
                      • magdaxxxx86 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 22:03
                        haha od wiekow tak wlasnie tlumaczylo sie facetow, no bo oni wlasnie tacy sa. wiec skoro tacy sa to niech akceptuja zdrady u zony:) bo to wlasnie jest najbardziej irytujace. hmmm no ale widac tobie to nie przeszkadza:) ty z latwoscia zaakceptujesz zdrady meza, ale sama bedziesz zyla w cnocie i wiernosci:) eh zal mi takich kobiet:)
                        • rybka.11 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 22:09
                          magdaxxxx86 napisała:

                          > haha od wiekow tak wlasnie tlumaczylo sie facetow, no bo oni wlasnie tacy sa. w
                          > iec skoro tacy sa to niech akceptuja zdrady u zony:) bo to wlasnie jest najbard
                          > ziej irytujace. hmmm no ale widac tobie to nie przeszkadza:) ty z latwoscia zaa
                          > kceptujesz zdrady meza, ale sama bedziesz zyla w cnocie i wiernosci:) eh zal mi
                          > takich kobiet:)
                          _____________________
                          nie rozumiesz mnie, ale mnie się nie chce tłumaczyc ci wcale, bo istnieje prawie stuprocentowe prawdopodobieństwo, że i tak nie zrozumiesz.
                          EOT
                          • magdaxxxx86 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 22:13
                            wiesz ze tylko inteligetny potrafi wytlumaczyc glupcowi, wiec kto jak nie ty by potrafil:) wiec prosze odpowiedz mi na jedno proste pytanie, bo wlasnie to wynika z twych wypowiedzi, czy pozwolisz bez problemu swojemu mezowi/partnerowi pukac panny na boku, a sama bedziesz jemu wierna?:)
                      • poly_gamer Re: nie ma roznicy 27.09.11, 22:08
                        > ja ich nie bronię - tacy są i tyle - albo pogodzisz sie z tym, albo nadal będzi
                        > esz ubolewać w kolejnych postach, że zdradzają, pomimo, ze obiecali nie zdradzać.

                        Tak już niby jest. Nie da się ukryć.
                        Wrodzone skłonności nie wykluczają jednak
                        pewnego umiarkowania w obietnicach.
                        To dobrze robi na pogodę męskiego ducha. ;)
                        • rybka.11 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 22:13
                          poly_gamer napisał:

                          > > ja ich nie bronię - tacy są i tyle - albo pogodzisz sie z tym, albo nadal
                          > będzi
                          > > esz ubolewać w kolejnych postach, że zdradzają, pomimo, ze obiecali nie z
                          > dradzać.
                          >
                          > Tak już niby jest. Nie da się ukryć.
                          > Wrodzone skłonności nie wykluczają jednak
                          > pewnego umiarkowania w obietnicach.
                          > To dobrze robi na pogodę męskiego ducha. ;)
                          _______________________________
                          Kobiecego ducha - w szczególności ;)
                          • magdaxxxx86 Re: nie ma roznicy 27.09.11, 22:15
                            hah no to juz teraz chyba wiem o co ci chodzi, i dlaczego tak bardzo bronisz swej tezy. twoj ukochany najwspanialszy mezczyzna cie zdradzil i probujesz sobie wmowic ze to przez jego nature, a nie brak milosci do ciebie:) och bidulka. a gdzie twoj szacunek do samej siebie?
                            • maly.jasio napisz lepiej o sobie,. ze ktos cie puscil w trabe 28.09.11, 16:19
                              magdaxxxx86 napisała:
                              i probujesz sobie wmowic ze to przez jego nature, a nie brak milosci do ciebie:)
                              och bidulka. a g dzie twoj szacunek do samej siebie?

                              Rybka przynajmniej stoi nogami na ziemi, a Ty ujadasz tu wsciekle na mezczyzn, co wywoluje tylko powszechny smiech, a natury meskiej i tak nie zmieni.

                              Jakby nie mozna zdradzac, nawet bedac przywiazanym do kogos,
                              bo po prostu trafia sie niezla okazja :)))

                              I tylko nie mow, ze ktos taki, to "doopek"
                              takich doopkow to jest polowa :)))
                              • magdaxxxx86 Re: napisz lepiej o sobie,. ze ktos cie puscil w 28.09.11, 17:58
                                no to moze przeczytaj moj wczesniejszy wpis, napisalam autorce ze to ze ktos zdradza nie oznacza ze od razu musi byc brak uczucia w zwiazku, napisalam tez ze uwazam ze otwarte zwiazki moga byc szczesliwe i oparte na uczuciu, wiec prosze cie nie przekrecaj moich slow.
                                a jesli chodzi o rybke, to smieszy mnie jej podejscie ze facet moze zdradzac, lecz od kobiety moze sobie wymagac wiernosci. coz moge powiedziec, wspolczuje takim kobietom, jak widac sa panie, ktore nie wazne jakiego , byle by trzymac przy sobie chlopa. jak facet zdradza, to nei ma prawa wymagac od kobiety wiernosci. nie zgodzisz sie ze mna?
                                • maly.jasio Re: napisz lepiej o sobie,. ze ktos cie puscil w 28.09.11, 18:10
                                  magdaxxxx86 napisała:

                                  > a jesli chodzi o rybke, to smieszy mnie jej podejscie, ze facet moze zdradzac,
                                  > lecz od kobiety moze sobie wymagac wiernosci.

                                  - nigdzie rybka tak nie napisala, ze ona tak uwaza, tylko , ze tak uwaza wielu mezczyzn.

                                  coz moge powiedziec, wspolczuje t
                                  > akim kobietom, jak widac sa panie, ktore nie wazne jakiego , byle by trzymac pr
                                  > zy sobie chlopa. jak facet zdradza, to nei ma prawa wymagac od kobiety wiernosc
                                  > i. nie zgodzisz sie ze mna?

                                  - zgodze.
                                  ale podkreslam, to co powyzej.
                                  • magdaxxxx86 Re: napisz lepiej o sobie,. ze ktos cie puscil w 28.09.11, 18:15
                                    napisala ze tak uwaza wielu mezczyzn i ona sie z tym zgadza. bo mysle ze gdyby sie nie zgadzala to przyznalaby mi racje.
                                    wiec dlaczego mnie atakujesz skoro mamy podobne zdanie?
                                    • maly.jasio zle zrozumialas jej slowa :) 28.09.11, 18:24
                                      magdaxxxx86 napisała:

                                      > napisala ze tak uwaza wielu mezczyzn i ona sie z tym zgadza.


                                      NIE ! Rybka napisala, ze ona TYLKO sie z tym FAKTEM zgadza - ze TAK uwaza wielu mezczyzn

                                      a nie - ze ona tez tak jak Ci mezczyzni mysli !

                                      jej zdanie na ten temat jest zblizone do mojego, bo wiele razy
                                      juz na ten temat rozmawialismy.
                                      • magdaxxxx86 Re: zle zrozumialas jej slowa :) 28.09.11, 18:29
                                        do twojego czyli:)? bo byc moze ciebie tez zle zrozumialam;)?
                                        • rybka.11 Re: zle zrozumialas jej slowa :) 28.09.11, 20:26
                                          magdaxxxx86 napisała:

                                          > do twojego czyli:)? bo byc moze ciebie tez zle zrozumialam;)?
                                          _____________________
                                          Do Jego, czyli mojego ;) ;P Bo my to te, no..bliźnięta syjamskie z jasiem;)
                                      • rybka.11 jasiu kochany :) 28.09.11, 20:23
                                        maly.jasio napisał:

                                        > magdaxxxx86 napisała:
                                        >
                                        > > napisala ze tak uwaza wielu mezczyzn i ona sie z tym zgadza.
                                        >
                                        >
                                        > NIE ! Rybka napisala, ze ona TYLKO sie z tym FAKTEM zgadza - ze TAK uwaza wielu
                                        > mezczyzn
                                        >
                                        > a nie - ze ona tez tak jak Ci mezczyzni mysli !
                                        >
                                        > jej zdanie na ten temat jest zblizone do mojego, bo wiele razy
                                        > juz na ten temat rozmawialismy.
                                        ___________________________________
                                        Ja Tobie bardzo dziękuję, że Ty to roztłumaczyłeś - mnie po prostu już się wczoraj nie chciało - no starałam sie, sam widzisz;), ale nie docierało:)
                                        ...no i czekam, czekam, czekam... :)
                                        • maly.jasio Re: jasiu kochany :) 29.09.11, 09:51
                                          rybka.11 napisała:
                                          > ...no i czekam, czekam, czekam... :)


                                          Doczekasz sie Rybko, bo dokad ja bym bez Ciebie poplynal :)
                          • poly_gamer Re: nie ma roznicy 27.09.11, 23:05
                            > Kobiecego ducha - w szczególności

                            A wtedy oba duchy są harmonijnie zgodne. ;)
        • facettt Re: nie ma roznicy 27.09.11, 14:23
          rybka.11 napisała:

          > Ja zawsze bede powtarzać, że człowiek to nie jest istota monogamiczna - trzeba
          > to sobie "przyswoić" i zapamiętać raz na zawsze, a życie będzie...łatwiejsze :)

          ja tam nawet tego nie pamietam (bo skleroza postepuje)
          lece na zywiol :)
    • khadroma Re: narzeczona i kochanka 26.09.11, 21:16
      zawsze_na_nie napisała:

      > żona i kochanka, to temat jakby trochę oklepany... mnie interesuje dlaczego fac
      > et, który się zaręcz, mówi, ze kocha, mieszka z kobieta, na boku szuka i szale
      > je... tego nie potrafię zrozumieć!

      Alez to proste. Zdobył jedną i ulega iluzji, ze moze miec wszystkie. Natychmiast więc biegnie, by to sprawdzić. :)
    • zawsze_na_nie Re: narzeczona i kochanka 26.09.11, 22:09
      ja w zasadzie chciałabym tylko zrozumieć.. po cholerę kłamać, oszukiwać skoro nie wiążą już takiego gościa z kobietą żadne więzy... no bo mieszkanie nie jego i nie na kredyt, kasę swoja ma, dzieci nie ma,... narzeczeństwo można zerwać bez żadnego uszczerbku na godności i finansach!
      skoro zdradza tzn nie kocha, w łóżku też mu do kitu ... ta narzeczona też nie jest jakaś taka przesadnie piękna, przesadnie czuła i przesadnie opiekuńcza...
      czemu więc w cholerę ni rzuci i nie będzie żył po swojemu?

      to tylko chciałabym pojąć
      • magdaxxxx86 Re: narzeczona i kochanka 26.09.11, 22:16
        widzisz, to ze zdradza nie oznacza jeszcze ze nie kocha narzeczonej. i wcale nie mam zamiaru tutaj usprawiedliwiac kogos kto zdradza. ale wiem ze nie dla kazdego zdrada oznacza brak milosci. dla niektorych osob seks to tylko seks i nie lacza tego z uczuciem.
      • poly_gamer Re: narzeczona i kochanka 26.09.11, 22:24
        > ja w zasadzie chciałabym tylko zrozumieć.. po cholerę kłamać, oszukiwać skoro
        > nie wiążą już takiego gościa z kobietą żadne więzy...

        Bo ten palant tak ma. I szczęściem w nieszczęściu jest dowiedzieć się
        o tym zawczasu. ;)
      • facettt bo tak mu dobrze, jak jest :) 27.09.11, 14:26
        mnie tez by bylo tak dobrze
        bo mam alergie na sluby, sady i rozwody :)
    • lolcia-olcia Re: narzeczona i kochanka 27.09.11, 10:45
      skąd wiesz, że szuka?
    • lidka_77 Re: narzeczona i kochanka 27.09.11, 22:34
      "o nudzie mowy w związku nie ma" - to opinia kobiety, tak?

      podobno są ludzie, którzy zawsze będą szukać swojej drugiej połówki, nawet jak już prawie znaleźli i się zaręczyli.
      • zawsze_na_nie Re: narzeczona i kochanka 28.09.11, 08:49
        nie tylko kobiety, to sformułowania typu : "jestem z tobą szczęśliwy", " z tobą to się nie da nudzić", nie mówiąc już o "dobrze mi z Tobą" i takich tam :)
        wiem, że niektórzy są nastawieni na wieczne szukanie... tylko, ze mnie to się akurat nie podoba ;)
    • tomaszek21_6 Re: narzeczona i kochanka 28.09.11, 18:07
      trochę to w genach siedzi chyba, przynajmniej tak mi się wydaje
    • porucznik.rzewski Wiesz jak jest... 29.09.11, 18:00
      Jedna to za mało żeby się ciągle chciało:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka