czykwadrat
05.12.11, 21:51
Mój narzeczony gra codziennie. Zaraz po powrocie z pracy włącza komputer i gra w grę strategiczną rozmawiając przy tym z partnerami z gry. Trwa to już rok. To samo jest w weekendy. Rytm dnia wyznacza rytm gry. Nie możemy jechać po zakupy, kiedy coś dzieje się w grze. J. nie widzi potrzeby wspólnego spaceru czy rozmowy. Gdy przypadkiem przeciążam sieć, jest bardzo agresywny, nie ma mowy by go od tego odciągnąć. Przestałam starać się, by to zmienić. Czy nasz związek ma jakiekolwiek szanse? Czy wszyscy ludzie takimi się stają w dzisiejszych czasach?...