sibeliuss 07.12.11, 10:21 Myślałem, że czasy się zmieniły, ale nie. Koleżanki brat brał biegiem ślub, bo zapylił swoją pannę. To taka para co się rozstawała i schodziła setki razy, więc po co ten papierek? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kreciola77 Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 10:58 cóż... wkrótce dostaniesz "newsa" o rozwodzie tej pary.. tyle Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 12:16 W niektórych przypadkach ciąża tylko przyspiesza termin ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_mis_ochodzki Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 15:28 1. jak widzisz na powyzszym przypadku moze wiec po co sie pytasz? 2. po drugie moze laczy ich cos wiecej niz tylko dziecko wścibska namiastko mężczyzny Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 15:31 Rysiek, podczepiłeś się pod mój post, a to do autora było.:> Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 11:26 Mnie dali obraczke, nie papierek. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio standard 07.12.11, 12:40 sibeliuss napisał: Myślałem, że czasy się zmieniły, ale nie. slabo myslales. pod tym wzgledem czasy sie nigdy nie zmienia, bo to metoda dobra jaka kazda inna. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: standard 15.12.11, 13:29 maly.jasio napisał: > slabo myslales. > pod tym wzgledem czasy sie nigdy nie zmienia, bo to metoda dobra jaka kazda inna. Metoda na co? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 13:13 jak to ponaco, beda dalej sie rozchodzic i schodzic :] tylko juz z udzialem prawnikow... bo kto bogatemu zabroni! lol Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 14:07 sibeliuss napisał: > bo zapylił swoją pannę Kolega jest owadem? > To taka para co się rozstawała i schodziła setki razy, więc po co ten papierek? Potencjalnych powodow jest cala masa. Po co tej kokretnej parze akt slubu - nie wiem. Proponuje zadac to pytanie im, skoro Cie ta kwestia frapuje. Odpowiedz Link Zgłoś
moniapoz Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 20:26 no cóż....niestety czasy się nie zmieniły, ale zazwyczaj kończy się to tragicznie zwłaszcza dla dziecka.... ------ Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem. Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
suzi26 Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 20:45 a to zależy od podejścia. Może facet chce dać dziecku namiastke rodziny i obojga rodziców i stąd taka decyzja? wszystko zależy od podejścia obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
moniapoz Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 20:58 haha...niestety z obserwacji jednak wynika coś innego - facet czuje się przymuszony, jest pod presją rodziny i żeni się a to nie wróży nic dobrego - wcześniej czy później to wychodzi ... oczywiście to tylko moje prywatne obserwacje znajomych ... jeżeli związek nie działa prawidłowo przed dzieckiem to dziecko go raczej nie naprawi... ------ Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem. Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Ciąża jako powód ślubu? 15.12.11, 13:30 moniapoz napisała: > haha...niestety z obserwacji jednak wynika coś innego - facet czuje się przymu > szony, jest pod presją rodziny i żeni się a to nie wróży nic dobrego - wcześni > ej czy później to wychodzi ... > oczywiście to tylko moje prywatne obserwacje znajomych ... > jeżeli związek nie działa prawidłowo przed dzieckiem to dziecko go raczej nie n > aprawi... Mam dokładnie te same obserwacje. To się nie kończy dobrze dla nikogo. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 20:55 dla mnie ciąża przedślubna byłaby porażką i nie wzięłabym tego ślubu, no bo co to miałoby zmienić? Do tej pory ślubu nie chciał a teraz nagle chce bo burza hormonów? Bardzo szanuję koleżankę, która właśnie tego ślubu z tego powodu nie wzięła. Odczekała aż związek naprawdę dojrzeje. Pobrali się jakoś jak syn ich miał 3-4 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 21:16 anna_sla napisała: > dla mnie ciąża przedślubna byłaby porażką i nie wzięłabym tego ślubu, no bo co > to miałoby zmienić? Na przyklad taki drobiazg, jak nalozenie na obydwoje malzonkow obowiazku lozenia na potrzeby rodziny. W przypadku, gdyby ktorejs ze stron zabawa w rodzine sie chwilowo odwidziala, druga strona ma prawo zalozyc sprawe o zabezpieczenie potrzeb rodziny i nie trzeba sie w tym celu rozwodzic. W przypadku malego dziecka na stanie i perspektywy opieki nad nim (czasowo ograniczona mobilnosc i inne niedogodnosci) to moze byc dosc istotne. Inny szczegol to ustawowa wspolnota majatkowa. Rozwiazanie, ktore chroni strone slabsza ekonomicznie, a z chwila pojawienia sie dziecka strona slabsza ta jest osoba, ktora sprawuje wiekszosc opieki nad dzieckiem. Zreszta, proponuje poczytac KRiO. Bardzo pouczajaca lektura. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ciąża jako powód ślubu? 07.12.11, 22:13 to chyba nie do końca jest tak. W końcu i tak z chwilą urodzenia się dziecka ojciec jest za nie tak samo odpowiedzialny materialno-finansowo jak i w przypadku małżeństwa. A poza tym jak zamieszkają razem to i tak w obliczu prawa tworzą wspólne gospodarstwo domowe (i np. dlatego kobiety tracą alimenty na dzieci z innych związków). Odpowiedz Link Zgłoś
lilyrush Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 10:06 np. dlatego kobiety tracą alimenty na dzieci z innych związków). a kto Ci takich głupot naopowiadał? alimenty sa na dziecko, dziecko nie przestaje istnieć jak matka wchodzi w nowy związek Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 10:17 tak jest np. z funduszem alimentacyjnym. Koleżanka miała syna z pierwszego związku i facet wylądował w więzieniu. I w zasadzie lądował tam potem wciąż ;) dopiero od kilku lat jest na wolności i założył nową rodzinę. Straciła alimenty w tym okresie, a miała je z funduszu, bo jest w nowym związku gdzie tworzą razem "nowe gospodarstwo domowe" Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 10:17 a może mi się coś namieszało? Już sama nie wiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
lilyrush Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 10:25 przynajmniej umiesz sie przyznać do błędu. Zacznij rozróżniać alimenty "na dziecko" od alimentów "na była żone"... Choc może bądz madra przed szkodą i nie wychodź za gościa z którym będziesz sie najprawdopodobniej rozwodzić i który będzie siedział.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaja86 Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 16:06 Przede wszystkim to,żeby mieć alimenty z funduszu trzeba mieścić się w kryteriach dochodowych, bardzo mozliwe, że jak wyszła za mąż, to mąż więcej zarabiał i przestała się mieścić. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 17:02 > Przede wszystkim to,żeby mieć alimenty z funduszu trzeba mieścić się w kryteria > ch dochodowych, bardzo mozliwe, że jak wyszła za mąż, to mąż więcej zarabiał i > przestała się mieścić. na pewno nie, bo bardzo szybko spłodzili kolejne potomstwa :D jak straciła to miała już kolejną dwójkę dzieci z nowym partnerem. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 17:05 Moze nowy partner adoptowal dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 09:07 nie, do dzisiaj ma nazwisko swojego ojca (to mój chrześniak) Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 12:56 Ale slabsza ekonomicznie strona to nie tyle dziecko, ile ten rodzic, ktory kosztem pracy opiekuje sie dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 13:45 anna_sla napisała: > to chyba nie do końca jest tak. W końcu i tak z chwilą urodzenia się dziecka oj > ciec jest za nie tak samo odpowiedzialny materialno-finansowo jak i w przypadku > małżeństwa. Jasne. Tyle tylko, malzenstwo pociaga za soba nie tylko obowiazek alimentacyjny wobec potomstwa, ale rowniez ustanawia wspolnote majatkowa malzonkow (chyba, ze Ci sobie nie zycza, wtedy zalatwiaja sobie rozdzielnosc). Jjesli malzonkowie ustalili, ze - na przyklad - pani zajmie sie calodobowo opieka nad dziecmi dopoki te dzieci beda male, a pan bedzie w tym czasie zarabial, to dochod wypracowany przez pana stanowi wspolny majatek pana i pani, a nie jest wlasnoscia wylacznie pana (jak by to mialo miesjce w przypadku zwiazku nieformalnego). Oznacza to w praktyce lepsze zabezpieczenie swiezo rozmnozonej (i w zwiazku z czym ekonomicznie nieco udupionej) pani w wypadku, gdyby pan dostal malpiego rozumu. Gwarancji oczywiscie nie daje, jednak sporo ulatwia. Jest jeszcze kwestia mozliwosci ubiegania sie alimentow na siebie w przypadku zony (konkubina takiego prawa nie ma) i kilka innych spraw. > A poza tym jak zamieszkają razem to i tak w obliczu prawa tworzą w > spólne gospodarstwo domowe (i np. dlatego kobiety tracą alimenty na dzieci z in > nych związków). A to akurat nieprawda. Poczytaj KRiO, serio. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 17:04 no i właśnie jeśli małżeństwo ma mieć TAKIE podłoże szybciej się rozlatuje. Znam dużo takich par co rozwiodło się w przeciągu kilku pierwszych lat małżeństwa, głównie roku!! Odpowiedz Link Zgłoś
framp Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 08:48 a ja znam dużo konkubinatów, które też się rozpadły w ciągu kilku pierwszych lat, a nawet roku i co z tego wynika? czy możliwość rozpadu związku ma ludzi powstrzymywać przed wiązaniem się w ogóle? czy hipotetyczna możliwość rozwodu ma przemawiać na korzyść konkubinatu, który też się może w każdej chwili rozpaść? co za dziecinne argumenty! jak ludzie są dorośli i odpowiedzialni, to zdają sobie sprawę z takich rzeczy i opowiadają bredni, że brak ślubu jest jakąś receptą na życie i szczęście, bo takich recept nie ma wcale, natomiast małżeństwo jest wyrazem jakiejś dojrzałości i uczciwości wobec partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 16:21 a ja znam pare ktora zyla w konkubinacie 14lat,a jak wziela slub rozeszla sie po nie calym roku Odpowiedz Link Zgłoś
moniapoz Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 17:08 oj tam oj tam....tyle historii ile ludzi :) ja znam parę która pobrała się właśnie ze względu na ciążę i dla dobra dziecka. niestety po 5 latach właśnie się rozwodzą i to nie jest najgorsze, ale to, że dziecko żyło w rodzinie gdzie awantury i wyzwiska były na porządku dziennym (i stroną atakującą i wyzywająca nie był wcale on) ------ Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem. Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 20:00 i d latego uwazam,ze najglupszym powodem do utrzymywania rozpadajacego sie malzenstwa jest"dla dobra dzieci". Moja ciotka wyszla za maz za bylego ksiedza,miala z nim dwie corki,malzenstwo bylo nie udane,zyli jak pies z kotem,ale tkwili w tym,bo tlumaczyli,ze dla dobra corek. Corki dorosly,powychodzily za maz i nie chca znac ani ojca,ani matki,za pieklo i atmosfere jaka im stworzyli rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 17:37 jacek226315 napisał: > a ja znam pare ktora zyla w konkubinacie 14lat,a jak wziela slub rozeszla sie p > o nie calym roku A ja znam pary, które rozstały się będą w konkubinatach oraz takie, które są z sobą mimo przeszkody w osiągnięciu szczęścia jaką jest ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 21:10 ale tu nie chodzi, że konkubinat jest lepszą receptą na życie. Chodzi o to, że do wszystkiego trzeba dojrzeć. Skoro będąc parą ileś tam lat ona nie czuła, albo on potrzeby zawarcia małżeństwa i nagle któreś szybko zmienia zdanie, bo pojawia się ciąża to uważam, że nie ma głupszego momentu na podjęcie decyzji, bo mózgiem wtedy nie kieruje rozsądek. Tylko hormony, przez które COŚ nam się wydaje. Dlatego gdybym zaszła w ciążę przed ślubem nie wzięłabym ślubu dopóki nie urodziłabym i nie sprawdziła, że on naprawdę tego chce, że chce mnie za żonę do końca życia! Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 21:14 anna_sla napisała: > . Dlatego gdybym zaszła w ciążę przed ślubem nie wzięłabym ślubu dopóki nie uro > dziłabym i nie sprawdziła, że on naprawdę tego chce, że chce mnie za żonę do ko > ńca życia! Sprawdziłabyś czy on chce ślubu, czy on chce ciebie za zonę... No ale chyba swoje chcenie też byś wzięła pod uwagę?:> Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 17:06 a prawdą jest, że jeśli ów partner ma być dla tego dziecka ojcem to będzie nim bez względu na to czy wezmą ślub czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
marrysienka Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 13:20 Tak, tylko to polskie 'zabezpieczenie' to czysta fikcja. Zasądzenie alimentów trwa wieki. Alimenty, jak są ściągane przez komornika, to pełzną do ciebie chyba przez drugą półkulę - inną możliwością jest to, że komornik przetrzymuje twoje pieniądze, ale ja wierze w tych ludzi, że oni chcą dobrze, tylko te pieniądze na piechotę idą. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 15:16 marrysienka napisała: > Tak, tylko to polskie 'zabezpieczenie' to czysta fikcja. Zasądzenie alimentów t > rwa wieki. Nieprawda. 1-2 rozprawy, nawet w trakcie trwania małżeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolala Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 11:14 wersja_robocza napisała: > marrysienka napisała: > > > Tak, tylko to polskie 'zabezpieczenie' to czysta fikcja. Zasądzenie alime > ntów t > > rwa wieki. > > Nieprawda. 1-2 rozprawy, nawet w trakcie trwania małżeństwa. Nieprawda. Jako studentka złożyłam pozew o alimenty od mojego ojca (który nie jest rozwiedziony z moja matką). 4 rozprawy w sądzie + 5. apelacja. W sumie, od pierwszej rozprawy w sądzie do momentu jej całkowitego zakończenia minęło ponad pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 11:31 No a ja mam przykład z mojego otoczenia: małżeństwo bez rozwodu, nie mieszkają z sobą, dziecko kilkuletnie. Alimenty dla dziecka zasądzone na pierwszej rozprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 12:24 W każdym razie chciałam tylko zauważyć, że zasądzenie alimentów w Polsce nie zawsze trwa wieki, co sugerowano wyżej. Natomiast zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie sprawy idą jak po maśle. Odpowiedz Link Zgłoś
ugne Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 12:37 Dziwne, do malżeństwa trzeba dojrzeć, ale już do wychowywania dzieci nie... Odpowiedz Link Zgłoś
yulek_cezar Standard: żeby dziecko miało ojca 08.12.11, 12:40 Następne pytanie proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: Standard: żeby dziecko miało ojca 08.12.11, 14:16 yulek_cezar napisał: > Następne pytanie proszę! Na to nie odpowiedziałeś, a chcesz drugie? Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka.chili Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 16:25 bo co ludzie powiedzą:D??:) Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Papierek? 08.12.11, 18:29 Dla kogo papierek dla tego papierek, a dla innych zangazowanie sie wobec drugiego czlowieka biorac na swiadkow autorytet Panstwa albo Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
facet_1977 Kiedyś trzeba w końcu dorosnąć 08.12.11, 18:46 Nie można całe życie być Piotrusiem Panem. Perspektywa ojcostwa to ostatni dzwonek. Zrozumiesz jak dorośniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 20:16 Zawsze to lepiej potem dla dziecka być dzieckiem rozwodników niż bękartem;-) Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 20:59 Osobiście nie chciałabym brać ślubu będąc w ciąży - wydaje mi się, że dobrze, jeśli kolejność jest zachowana. Jeśli jednak stało się, to pewnie dlatego ludzie się tak spieszą, że chcą, by ich dziecko miało jasną i uregulowaną sytuację prawną. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzato Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 21:28 Ono ma jasna i uregulwoaną sytuacje prawną... Wystarczy W USC to zaznaczyc. A nie wiązac sie ze soba , zeby dziecko mialo... Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 21:41 a ja się podczepię pod wcześniejszy wątek. Ślub (jako ślub nawet zwyczajny - cywilny, do odwołania w sądzie) jest dla matki (tudzież osoby faktycznie sprawującej opiekę nad dzieckiem) jedyną formą zabezpieczenia. Tutaj świat stoi w miejscu i nawet tak poważane zwyczaje, jak adopcja dziecka w obliczu dwóch świadków (co było doniosłą chwilą dla rodzica i zaszczytem dla świadków) zostało teraz sprowadzone do biurokracji. Niemniej jednak w obliczu 'nowoczesnego' społeczeństwa dalej panna z dzieckiem pozostaje 'lekko mówiąc' nieobyczajna. Dlatego ma parcie na ślub. Podobnie jak rodzice panny młodej, nieraz również pana młodego. W mojej rodzinie było podobnie, brat ojca tak 'wpadł' i rodzina strasznie nalegała na ślub, bo 'nie wypada' i jak to tak pannę bez utrzymania zostawić, kto ją potem weźmie etc. No i się ożenił. Panna okazała się fatalaną żoną i matką, nie wiem jak z rolą kochanki, ale to mniejsza. Moi dziadkowie, jego rodzice - powiedzieli otwarcie, że jeśli ich synowie zrobią taką durnotę wnukom i będą 'namawiać' do ślubu to wydziedziczą. I słowo jest powiedziane, żaden z nas nie ma 'nacisków' na ślub, gdy panny o tym wspominają zwyczajnie w świecie mówimy jaka jest sytuacja więc żadna 'presja' nawet 'dzieciata' nie jest w stanie zmusić nas do małżeństwa z panną, która 'polowała' na chłopa. I koniec argumentów. nieraz już zdarzały się pozwy o alimenty, po czym wychodziło, że brak badań genetycznych. Badania na koszt powoda. Badania ujemne. Dziękuję bardzo. Panny są wyrachowane, bo liczą ZAWSZE na to, że ślub w jakikolwiek sposób zapewni dostatnie życie i bezpieczeństwo ze strony męża. Zupełnie wypaczają ideę małżeństwa, gdzie co prawda jest podział ról, ale jest to partnertstwo, wzajemne zaufanie i przede wszystkim jest to wyrażenie w formie prawnej pewnej więzi, uczucia łączącego dwie osoby. Jeśli nie ma choćby jednego czynnika - ja się na ślub w życiu nie zgodzę. Do 18 roku życia mogę płacić na dziecko alimenty, zadbać o jego wychowanie i o to, by się nie wstydziło, że 'nie ma ojca', ale przenigdy nie zgodzę się na ślub z tak wyrachowaną kobietą. Kolejność przede wszystkim - najpierw uczucie, potem narzeczeństwo, a na końcu ślub i po ślubie dziecko. Nigdy inaczej. Za dużo widziałem 'przypadkowych' złapań fajnych chłopkaów przez desperatki, aby widzieć to w innych barwach. Przykro mi drogie panie, nie tędy droga, a za możliwość rozwodu to chyba powinnyście nas, mężczyzn, pozabijać... oprócz naturalnie przypadków alkoholików i takich, co się znęcają nad rodziną, ale dla mnie to zbrodnia i nie będę w ten temat głębiej wchodził. Generalnie - kobieta jest 'interesowna' - im bardziej opłaca się jej być w związku dla samego poczucia bezpieczeństwa lub obyczajowości (singielka, stara panna) tym bardziej będzie szukała każdej możliwej opcji prawnej, by mieć to potwierdzone na piśmie. I o to właśnie chodzi - o papierek. Wiem, że presja ze strony rodzin z obu stron może być olbrzymia (sam to widziałem na własne oczy) ale jedyne co trzeba zrobić to albo 1) uciec i wszelkie kontakty jedynie telefonicznie (zero gróźb fizycznych) albo 2) jasno postawić swoje stanowisko, zakomunikować je jasno i otwarcie i liczyć na to, że skończą się płacze żale groźby i 'skandale' ze strony rodziny z obu stron. A i tak wszystko odnosi się do pojęcia 'kasa, misiu, kasa', 'nie ma nic za darmo' i 'za przyjemności się płaci' czy jakoś tak były te powiedzenia ludowe... Odpowiedz Link Zgłoś
moniapoz Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 22:06 ale ja będąc kobietą się z Tobą zgadzam, łapanie na dziecko się zdarza i jest głupotą i naiwnością, bo najbardziej cierpi na tym dziecko które uczestniczy w grze dorosłych a niczemu nie jest winne... małżeństwo to powinno być partnerstwo a nie kontrakt finansowy dokonany z przymusu... ------ Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem. Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 22:31 Nie jest ci trudno żyć ze świadomością, że te wyrachowane baby, którymi się otaczasz, czyhają tylko na twój majątek?Nie masz nic więcej do zaoferowania? I jeszcze jedno: dlaczego zadajesz się z wyrachowanymi kobietami? Odpowiedz Link Zgłoś
moniapoz Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 22:41 spokojnie, on sam kiedyś dojdzie do tego, że ma coś więcej do zaoferowania...ale musi dojrzeć :)) hehe na razie myśląc w ten sposób z automatu przyciąga takie panny... nie wiem zauważyłam, że coraz więcej w koło facetów paranoików którzy widzą świat, a zwłaszcza kobiety jako jakieś straszne indywidua i wrzucają każdą do tego wora pijawek. nie wiem, ja obracam się w kręgu kobiet które są samodzielne finansowo i umysłowo, naprawdę zdają sobie sprawę, że łapanie na dziecko dla tej rzekomej kasy, jest bez sensu... ------ Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem. Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 08.12.11, 22:45 Poza tym skoro panowie uprawiają seks, to niech się dokształcą, że z tego mogą być dzieci. No sex no children. No children no problem. Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Ciąża jako powód ślubu? 10.12.11, 17:05 poza tym skoro PANIE uprawiają seks, to niech się dokształcą, że z tego mogą być dzieci. No sex no children, no children no problem. Akt seksualny olbrzymiej większości wypadków jest u nas w kraju pomiędzy kobietą a mężczyzną. Skoro facet wie i się zabezpiecza, to czy kobieta nie musi? I vice versa.... No i co tam, wersjo robocza? Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 10.12.11, 17:28 Facet się zabezpiecza, a jednak jest ciąża. I co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 10.12.11, 17:30 Poza tym niestety nadal pokutuje u nas przeświadczenie, że sprawa antykoncepcji a w konsekwencji ciąża i dziecko to sprawa kobiety. Facet z łatwością może podwinąć ogon i zbiec. A kobieta od ciąży nie może się łatwo wyłgać. Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Ciąża jako powód ślubu? 11.12.11, 12:59 ergo - kobieta, która jednak zostaje z tym brzuchem a facet nie (mimo równouprawnienia) powinna dużo bardziej dbać np. o to, aby facet się zabezpieczał lub samej się zabezpieczać. A tu mamy sytuację 'na desperata' - byleby z tego dzieci były... rozumiemy się, to widzę - ja uważam, że dziecko to sprawa obojga rodziców i powinni się decydować na nie bardzo świadomie. Bez przesady, to nie środek afryki, prezerwatywy są w każdej aptece,a dostęp do tabletek antykoncepcyjnych również nie jest aż tak kłopotliwy. Dlatego, gdy np. ja chcę się kochać ze swoją dziewczyną to wolę mieć pewność, że ona jest zabezpieczona. Gdy nie mam takiej pewności używam prezerwatywy. I do teraz jak na razie się udaje. Metody antykoncepcyjne są już tak daleko posunięte, że pęknięcie prezerwatywy zdarza się obecnie bardzo rzadko. To już prędzej 'zsunięcie' lub nieprawidłowe użycie. Skoro więc zarówno panie i panowie winni się zabezpieczać i niestety trzeba do każdego zbliżenia podchodzić bardzo racjonalnie (akurat impulsywność to jest coś, czego trzeba się wystrzegać) bo inaczej można się przejechać na zabezpieczeniu partnerki. I mówię to bardzo odpowiedzialnie, bo u faceta od razu 'widać' czy się zabezpiecza, czy nie. U kobiety branie tabletki - nic po niej nie widać... Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Ciąża jako powód ślubu? 11.12.11, 13:27 porshe napisał: > Skoro więc zarówno panie i panowie winni się zabezpieczać i niestety trzeba do > każdego zbliżenia podchodzić bardzo racjonalnie (akurat impulsywność to jest co > ś, czego trzeba się wystrzegać) I tutaj bardzo ładnie się zgadzamy. bo inaczej można się przejechać na zabezpieczen > iu partnerki. I mówię to bardzo odpowiedzialnie, bo u faceta od razu 'widać' cz > y się zabezpiecza, czy nie. U kobiety branie tabletki - nic po niej nie widać.. > . A tutaj mówimy o oszukiwaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Ciąża jako powód ślubu? 15.12.11, 13:34 wersja_robocza napisała: > Facet się zabezpiecza, a jednak jest ciąża. I co wtedy? Badanie genetyczne dla ustalenia ojcostwa. Odpowiedz Link Zgłoś
czin-cze porshe masz rację 08.12.11, 23:24 też uważam, iż kolejność przede wszystkim. odrzuca mnie od głupich kobiet - łapią faceta "bo ciąża" (znam taki jeden egzemplarz - klasyczna desperatka, inna sprawa, że koleś głupek i nie zabezpieczał się - miesiąc wcześniej rozstali się na krótko z powodu sceny zazdrości jaką urządziła owa desperatka). zaraz potem przyleciała do szefa z papierkiem ze jest w ciazy i nie może pracować ... ale nie przeszkadzało jej to w podróżowaniu!. BTW jestem kobietą i najpierw ślub, dopiero teraz myślimy o dzieciach - chcemy oboje, tym bardziej że okazało się to w naszym przypadku trudniejsze i wymaga pewnego zachodu i pieniędzy od nas obojga. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Ciąża jako powód ślubu? 14.12.11, 09:01 porshe napisał: <ciap> > Kolejność przede wszystkim - najpierw uczucie, potem narzeczeństwo, a na końcu > ślub i po ślubie dziecko. Nigdy inaczej. Jedyną metodą na taką kolejność jest seks po ślubie. Jeśli ktoś chce się zdecydować na seks przed ślubem, to musi brać pod uwagę pojawienie się dziecka, bo nie istnieją metody anty pewne w 100%. Poza tym bardzo ciekawie opisałeś swój punkt widzenia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Ciąża jako powód ślubu? 14.12.11, 08:48 delfina77 napisała: > Osobiście nie chciałabym brać ślubu będąc w ciąży - wydaje mi się, że dobrze, > jeśli kolejność jest zachowana. Jeśli jednak stało się, to pewnie dlatego ludzie > się tak spieszą, że chcą, by ich dziecko miało jasną i uregulowaną sytuację prawną Możesz rozwinąć co miałaś na myśli pisząc o jasnej i uregulowanej sytuacji prawnej? Odpowiedz Link Zgłoś
indigo-rose Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 00:44 A wcale nie zawsze tak jest, że co ludzie powiedzą albo łapanie na dziecko. Kuzyn z dziewczyną mieli ślub w odległych planach, jak chyba większość par - kiedyś weźmiemy, ale to potem się pomyśli. Dziewczyna zaszła w ciążę, więc postanowili wziąć skromny, cywilny ślub, żeby dziecko miało od razu uregulowaną sytuację prawną - w końcu kiedyś i tak chcieli się pobrać, więc po co kombinować z uznawaniem dziecka, skoro jest prostsza i naturalniejsza w ich przypadku opcja. Ale ona poroniła na sporo przed planowanym ślubem, więc... przełożyli go o kilka miesięcy i wzięli konkordatowy z bardzo fajnym i pomysłowym weselem na ponad setkę ludzi. Dzisiaj mają dwie córeczki i na rozwód się zdecydowanie nie zanosi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
framp bo konkubinat to o wiele więcej papierków ... 09.12.11, 08:22 wbrew temu co mówią przeciwnicy małżeństwa w konkubinacie ilość papierków i spraw formalnych potrzebnych do życia jest o wiele większa niż w tradycyjnym związku małżeńskim, gdzie jeden papierek za 100 zł w USC (nie mylić z weselem, bo to wbrew pozorom wcale nie musi się łączyć!) załatwia wszystko: i status prawny dzieci, i wzajemne prawa i obowiązki małżonków, kwestie majątkowe, dziedziczenie itp. tymczasem żeby to samo uregulować w przypadku konkubinatu trzeba kilku wizyt u notariusza i sporządzenia wielu skomplikowanych dokumentów,co jest co najmniej wysoce zniechęcające ... oczywiście można nie robić nic i żyć razem na kartę rowerową, ale to jest proszeniem się o kłopoty wcześniej czy później ... dlatego ciąża jest równie dobrym powodem do ślubu jak inne, po prostu kiedyś trzeba dojrzeć i wziąć na siebie odpowiedzialność i tyle. a czy ludziom wyjdzie związek czy nie to jest loteria, nikt nie przewidzi tego z góry ze ślubem czy bez, konkubinat też nie ma patentu na szczęście ... Odpowiedz Link Zgłoś
tangerka a co w tym złego? 09.12.11, 10:06 jednym ślub jest niepotrzebny i ich sprawa, ale jeżeli ktoś chce go brać, to co komu do tego? ciągle jeszcze normą jest bycie małżeństwem a nie konkubinatem i dla niektórych ślub to nie tylko papierek ale ważna decyzja mająca wpływ na całe życie, stosunki rodzinne, majątkowe itp. i ciąża najczęściej tylko przyśpiesza decyzję o ślubie a nie ją determinuje, wielce wątpię, aby dzisiaj jeszcze powstawały małżeństwa tylko i wyłącznie z tego powodu, po prostu ludzie, którzy odkładali ślub na kiedyśtam w obliczu ciąży i potomka w drodze regulują swoją sytuacje prawną i nie ma w tym nic dziwnego. a ty, jako poboczny obserwator związku, niewiele zapewne wiesz o ich motywach i wzajemnych relacjach, więc dlaczego z góry źle oceniasz? dla mnie taka decyzja jest wzięciem odpowiedzialności za swoje czyny i próbą budowania związku, który już się zawiązał i powinien trwać dla dobra dziecka. czy się uda czy nie to kwestia otwarta, ale ślub czy też "papierek" niespecjalnie ma na to wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
jagi48-60 Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 10:33 Ciąża, to być albo nie być, to bezpieczeństwo i utrzymanie, to wikt i opierunek dla samiczki-małolaty! Tego nauczyli ja rodzice i środowisko! Odpowiedz Link Zgłoś
villianna Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 10:38 Ślub z powodu ciąży to w dzisiejszych czasach oczywista głupota. Dzieci z konkubinatów mają pierwszeństwo w przyjmowaniu do przedszkoli, po zmianach rządu będzie też łatwiej dostać ulgę prorodzinną na dziecko jeśli nie ma się ślubu z jego ojcem. Jeszcze do tego wielu musi się skredytować na wesele, a tu trzeba zbierać na wyprawkę. Pewnie rodzina na nich naciskała, a oni zamiast ruszyć mózgownicą pchają się przed ołtarz. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzagotuje Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 11:18 W życiu różnie się układa. Najważniejsze by się później szanować Odpowiedz Link Zgłoś
amoniak2 Re: Ciąża jako powód ślubu? 09.12.11, 12:19 Jak się nad tym bez emocji zastanowić i rozważyć od strony praktycznej, to z punktu widzenia dziecka jest to najlepsza opcja: - jest mama i jest tata którzy jednak jako małżonkowie trochę dłużej zastanowią się zanim się rozstaną. Małżeństwo (nie ma się co oszukiwać) trochę zmienia spojrzenie na związek. - wspólne rozliczanie - więcej pieniędzy zostaje przeznaczone na utrzymanie rodziny - spokój ze strony babć i dziadków - nie jęczą "ile jeszcze będziecie żyć na kocią łapę?" - wspólność majątkowa małżonków - jak ważna jest przekonują się wdowy i wdowcy. Może się okazać że po śmierci konkubenta/tki zostaniemy mniej lub bardziej grzecznie wyproszeni z "naszego mieszkania" z małym dzieckiem. - wspólność majątkowa ważna jest też ważna w przypadku rozwodu - "Orzekając o wspólnym mieszkaniu małżonków sąd uwzględnia przede wszystkim potrzeby dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej." Podsumowując: z punku widzenia biologii/przedłużenia gatunku - małżeństwo jest obecnie najlepszym scenariuszem społecznym. papa Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Ciąża jako powód ślubu? 13.12.11, 19:14 OJP! > jest mama i jest tata którzy jednak jako małżonkowie trochę dłużej zastanowią > się zanim się rozstaną. Małżeństwo (nie ma się co oszukiwać) trochę zmienia sp > ojrzenie na związek. Och tak! Pary bez dziecka od razu się rozwodzą, a te z dzieckiem, albo dwoma to już kategoryczny zakaz rozwodów mają, bo to dziecko związek cementuje. Bzdura - często właśnie dziecko jest powodem do rozstania się pary gdyż np. on nie akceptuje faktu posiadania potomstwa i sobie idzie... > wspólne rozliczanie - więcej pieniędzy zostaje przeznaczone na utrzymanie rod > ziny a słyszałeś o alimentach? To jest kasa wymierna, w kwocie zasądzonej przez sąd. I ona idzie na dziecko, a nie na całą rodzinkę wokoło (a przynajmniej tak być powinno). Do tego np. po rozwodzie można samodzielnie dziecku zapewnić dodatkowe środki do życia zabierając je np. na zakupy i porządnie ubrać czy też zapisać na lekcje samoobrony albo j. chińskiego wg uznania, aby 'inwestować' w jego rozwój. Wspólne rozliczanie przeważnie ogranicza się do tego, że kobieta nie pracująca (i z tej przyczyny posiadająca minimalne świadczenia macierzyńskie) może spokojnie 'wykazać' połowę dochodów swojego męża. I to nie działa wbrew pozorom na korzyść męża. Sam się nad tym problemem głębiej zastanów. > spokój ze strony babć i dziadków - nie jęczą "ile jeszcze będziecie żyć na ko > cią łapę?" Współczuję wszystkim tym, którzy do małżeństwa zostali 'przymuszeni' przez naciski rodzinne. Nigdy nie powinno tak być i NIC-MNIE-NIE-OBCHODZI opinia 'tej baby' i 'tego idioty', etc. Trzeba myśleć o sobie, bo ślub to swego rodzaju pułapka. > wspólność majątkowa małżonków - jak ważna jest przekonują się wdowy i wdowcy. > Może się okazać że po śmierci konkubenta/tki zostaniemy mniej lub bardziej grz > ecznie wyproszeni z "naszego mieszkania" z małym dzieckiem. Genialne! Ochajtałam się, to mam prawo tu być! A co? Z własnego domu mnie wywalą? Mnie, matkę polkę? Przecież nie piłam wódki wczoraj, prawda? Poprawiłam się. No i zapomniałam tylko 3 razy dziecku pieluchę zmienić zanim poszłam spać! No ale to przecież moje mieszkanie, nikt mnie z niego nie wyrzuci, ludzie serca nie mają, gdzie ja pójdę z małym dzieckiem (bezdomnemu można na tej właśnie podstawie odebrać prawa rodzicielskie). Wspólnota majątkowa oznacza, iż każda rzecz zakupiona po ślubie przechodzi 50/50 na własność małżonków. Co nie zmienia faktu, że każde z tych małżonków może zakupić coś 'dla siebie' co nie będzie podlegało podziałowi. Np z własnej kieszeni odłoży na samochód lub laptopa. A skoro tak, to jak facet z własnej kieszeni odłoży na mieszkanie (spłacając raty ze swojej pensji) to czy musi się dzielić? Owszem, musi. Nic nikogo nie obchodzi, że to on zakupił i on spłaca. Musi 'oddać' matce 50% wartości mieszkania i tyle. Za sam fakt zawarcia malżeństwa. I przeważnie jest kilkadziesiąt/kilkaset tysiaków w plecy z tego powodu, za to panna jest adekwatnie te kilka tysiaczków do przodu, bo nie ukrywajmy, że 99% rozwódek pierwsze kilka miesięcy/lat spędza w domu rodziców. Do czasu aż sobie coś z tych oszczędności kupi. Rozwód to paskudna sprawa dla faceta ale jakoś kobiety zwykły się uskarżać jedynie na 'uczuciową' stronę tej rozprawy, nie zaś na realny zysk, jaki przez tę rozprawę osiągnęły. Dlatego też uważam, że wspólnota majątkowa - i owszem, ale zabezpieczona intercyzą. Można spokojnie dodać kolejne przedmioty do 'wspólnoty' majątkowej (dom, mieszkanie córki, etc) natomiast aby wycofać ze wspólnoty to trzeba się 'podzielić' dobrami zgodnie z układem (czy to cen czy wartości sentymentalnej czy jakiegokolwiek klucza, który się sprawdzi). Intercyza zapewnia niezależność finansową mężczyzny przez co - kobieta czuje się tu bardzo przez życie oszukana. Co więcej, w intercyzie można zawrzeć wymagania co do jakości pożycia i z tego powodu można anulować małżeństwo (towar niezgodny ze specyfikacją). W każdym razie - OJP, ale masz zrytą banię... serio, serio... twoje rozumowanie dobre jest jedynie dla ludzi mieszkających na wsi i tam wychowanych, gdyż tam nikogo nie szokuje mieszkanie z rodzicami pod jednym dachem i wychowywanie dzieci, a do tego utrzymywanie dziadków, teściów i ciotek z wiosek okolicznych oraz wspólna pomoc. W mieście żyje się zdecydowanie inaczej i dlatego takie kryteria nie mogą zostac spełnione. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelosi [...] 09.12.11, 18:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Ciąża jako powód ślubu? 14.12.11, 08:22 Po to, żeby dziecko zostało urodzone przez mężatkę, a nie pannę, a że trochę przed terminem... Następne urodzi się w terminie. Odpowiedz Link Zgłoś