Dodaj do ulubionych

odebrane prawo do normalnosci?

21.07.12, 21:30
Jestem mloda,atrakcyjna,zadbana i wyksztalcona kobieta.Nie ideal.Nie pusta zapatrzona w siebie lala,skupiona na sobie.Wrazliwa,moze az za bardzo czasami,dumna,wymagajca(w tym od siebie)namietna-i juz tlumacze-o podejscie do zycia chodzi.
Swiadoma seksualnie,nie wyuzdana(jak ktos mi to zasugerowal ostatnio).Zwiazki tylko z sensem,nie umiem inaczej.Nie chce rozmieniac sie na drobne,choc i nie poczuwam sie do krytykowania innych za odmienne podejscie do zycia-jesli tylko nikogo sie nie krzywdzi.
I stalo sie.Zaufalam nieodpowiedniemu mezczynie.Spokojnie,to nie beda zale ani wylewanie pomyj na meska czesc populacji.Chce zrozumiec,dowiedziec sie czegos.
Byly powazne plany,gorace zapewnienia,wyznania wielkiego uczucia i ze beze mnie to nic i nigdy.I ze tylko ja.Kilka dni temu dowiedzialam sie,ze zostalam zainfekowana hpv.To w ramach tego uczucia.Myslac powaznie o przyszlosci,potomstwu,z szacunku dla siebie nawzajem zrobilismy testy,tzn jak sie okazalo tylko ja zrobilam.Bylam czysta.Dzis juz nie.Bo zaufalam,niepotrzebnie,glupio,naiwnie?Kochalam,bylam kochana,chcialam kochac.
Od owego pana uslyszalam,ze jest zadowolony,bo teraz to juz napewno bde tylko jego(?!?!)
Jak ostemplowana krowa,wlasnosc.I ze to dobrze,ze to on,bo jest zazdrosny....
Ginekolog zasugerowal rozwiazlosc i milczenie,ze teraz przypisza mi i hiv...
Nie prowadzilam bujnego zycia seksualnego.Na taki wyrok tez sie nie godze.Nie zasluzylam sobie na to.Chyba,ze naiwna wiara w czyjas milosc do mnie,szacunek...Lekarz odebral i prawo do posiadania potomstwa,ze tak bedzie lepiej,bo to niebezpieczne i ze w ogole teraz to juz bede prowadzila zycie 2 giej kat.bo nigdy sie tego nie pozbede a w przyszlosci grozi mi rak.

Czytalam troche o tym wirusie w necie,ze 70/populacji go ma i nawet o tym nie wie,co za tym idzie zaraza nieswiadomie.
Zostalam z tym problemem sama.Rycze i sie zadreczam,ze moglam,ze juz za pozno.Zaczynam czuc sama do siebie wstret i obrzydzenie.Czuje sie winna.Ze egoistycznie powinnam myslec o swoim zdrowiu a nie czyjejs przyjemnosci.Nie moge sobie wybaczyc.
Czy teraz po tym co mnie spotkalo naprawde nie mam juz prawa do w miare normalnego zycia,bo zupelnie normalne to ono juz nigdy nie bedzie(zalecza sie objawy wirusa,on zostaje na zawsze),do milosci,dotyku,namietnosci,pragnienia drugiej osoby?
Czuje sie gorsza,naznaczona,napietnowana bez prawa do marzen...
czy tak jest naprawde?czy juz nie wyjdzie nigdy do mnie tecza?
Obserwuj wątek
    • mabiwy Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 21:40
      współczuję, fatalnie trafiłaś..

      szukaj mądrych i empatycznych lekarzy.
      • pastina Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:16
        Tak naprawde potrzebuje dobrej cieplej czyjejs obecnosci,zebym mogla znow przede wszystkim uwierzyc w siebie.A jestem sama.Stad to forum,choc to pewnie zalosne?Ale daje jakas namiastke kogos.Moze cieple slowo dla tredowatej.Juz tak sie czuje.
        • satoja Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:21
          Nie dołuj się tak. Ludzie z tym żyją. A następnym razem ginekologowi nie pozwalaj na głupie uwagi o rozwiązłości, nie miał do nich prawa. Spokojnie mogłaś mu wyjechać że nie życzysz sobie takich uwag bo to niezgodne z etyką lekarską, nie dość że chłopak oszukał to jeszcze lekarz bezczelny. Jako lekarz powinien wiedzieć że nie potrzeba rozwiązłości tylko wystarczy jeden chory partner. Nie bądź ofiarą i wyprostuj kręgosłup.
          • pastina Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:26
            Ja to wszystko wiem.Ale fajnie sie mowi stojac z boku,nie przezywajac tego na prawde.
        • mabiwy Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:39
          to słychać i czuć.
          Żałosne? dlaczego? wyrzuciłaś ból. Masz odzew. Pozytywny. Co z tym i ze swoim życiem zrobisz? Nie mam pojęcia. Uspokój myśli i emocje .. wtedy działaj

          lepszych chwil..
    • satoja Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 21:44
      Pogadaj z jakimś prawnikiem czy się sukin.syna nie da oskarżyć o zakażenie ciężką chorobą. Powinien za to beknąć a przynajmniej zapłacić Ci dużo kasy.

      Nie płacz tylko działaj. Kasa na lekarzy Ci się przyda.
      • pastina Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:11
        Myslalam o tym.Choc dla mnie oczywistym bylo,ze sam sie zobowiaze,ze wezmie na siebie odpowiedzialnosc.Ze to takie minimum przyzwoitosci.Wyszlam na malostkowa suke,ktora chce wyciagnac od niego pieniadze i ze kiedys i tak wszyscy umrzemy a on i tak szybciej ode mnie(jest miedzy nami dosyc duza roznica wieku).Powiedzial to zupelnie cynicznie.Kiedy sie o tym dowiedzialam i prosilam go,zeby ze mna zostal-nie mogl,byl zajety.Nie chce miec nic wspolnego z tym czlowiekiem,boje sie go,jest nieobliczalny.A leczenie,jzu wiem,bedzie dlugie,bolesne,kosztowne i skomplikowane.Latwo powiedziec wez sie w garsc,sama to wiem,ale to cholernie trudne-czuje sie podwojnie oszukana,zdradzona.I o co mam walczyc?O zycie w ciaglym strachu?Lepiej je skonczyc...A on sam jest prawnikiem...
        • satoja Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:17
          Nie bądź ofiarą. Faceta skreśl i nie myśl o nim ani z nim nie dyskutuj bo to jakiś przygłup. Myśl o sobie teraz. Zostałaś perfidnie oszukana w istotnej sprawie masz prawo dochodzić swego. Pogadaj z prawnikiem czy jest szansa na wygranie takiej sprawy. Jeśli nie to nie zawracaj sobie tym głowy. Choć nie wiem czy bym się nie pokusiła o publikowanie informacji o tym panu że zaraża. Wszak nie szkalujesz go, ale stwierdzasz fakt.
          Co do leczenia to nie wiem czy długie i bolesne, ponoć sporo osób to ma, więc lekarz będzie wiedział co Ci zaordynować.
          • pastina Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:25
            Tez o tym myslalam w zlosci,ale jesli i jeszcze za to bede musiala odpokutowac?Wytoczy mi sprawe za ujawnianie danych osobowych?
    • rekreativa Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:01
      Współczuję.
      Gdyby mnie facet tak załatwił, chyba zrobiłabym mu jakieś kuku...
      • pastina Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:13
        Juz wyrzucilam swoje slowne zale,z dnia na dzien przestaje miec sily i na lzy...
        Tylko podlosc mnie zadziwia niezmienne.Obojetnosc,znieczulica,wyrachowanie.
    • mariuszg2 Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:07
      ;(
    • six_a Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 22:30
      na ilu forach to jeszcze założysz?
      • facettt Daj jej pokoj. 22.07.12, 15:20
        Nie kazdy ma tak dobrze ukszatltowana Osobowosc - jak Ty.
        Poszturchiwanie i stawianie do pionu niekiedy nie jest wskazane.
        Porzuconego psa tez sie najpierw karmi, a potem glaszcze.
        • pastina Re: Daj jej pokoj. 22.07.12, 17:48
          Dziekuje za wsparcie,dosyc niefortunne,ale jednak.
          Nie uwazam sie za osobe o"niedobrze"uksztaltowanej osobowosci(zreszta u mnie to ciagly proces i swiadomosc tego oraz skromnosc nie pozwolilaby mi sadzic inaczej,jak i Twojej przedmowczyni o tej zakonczonej z pomyslnym wynikiem,wrecz przeciwnie,ale oby Jej nigdy cos takiego nie dosiegnelo a jesli to sie stanie,zeby mogla liczyc na to w czym sama ma deficyt-empatii...
          • facettt Re: Daj jej pokoj. 22.07.12, 18:22
            pastina napisał(a):

            > Dziekuje za wsparcie,dosyc niefortunne,ale jednak.
            > Nie uwazam sie za osobe o"niedobrze"uksztaltowanej osobowosci .

            Alez to nie byl przytyk do Ciebie, tylko do Sixy, z ktora poniekad sie znamy
            i ktorej posty uwazazam zawyczaj za b. rozsadne.
            • pastina Re: Daj jej pokoj. 22.07.12, 18:45
              Ok:)
    • aelithe Re: odebrane prawo do normalnosci? 21.07.12, 23:01
      choroba dr Google
      poczytaj artykuły medyczne a nie internetowe
      porozmawiaj z kimś kto ma wiedzę medyczną
      a jak masz problem osobisty to z psychologiem, albo nawet z psychiatrą
      zakażonych wirusami brodawczaków jest większość populacji
      one po prostu są
      na HPV prowadzi się kampanię szczepień - szczepionka jest piekielnie droga i nie wiadomo na pewno ograniczy częstość zachorowań na raka szyjki macicy
      prasa jest pełna informacji jak dobrze przebadana jest ta szczepionka
      badania określają tylko efektywność szczepienia , a nie zapobiegania procesom nowotworzenia
      najdłuższe próby na małych grupach to 3 lata obserwacji
      HPV nie jest żadnych problem medycznym , większość osób nie ma nawet objawów
      teoria o onkogenezie pozostaje, mimo wielu faktów mogących to sugerować jej prawdziwość, jedynie teorią.
      HPV można przenieść nie tylko przez kontakt seksualny, ale także w toalecie, na basenie, w wannie
    • nielubieeuro Re: odebrane prawo do normalnosci? 22.07.12, 20:13
      Mi tam nie szkoda takich wyuzdanych, jednak jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie :)

      ps: co innego zarazić się dając dvpy byle komu a co innego zarazić się w inny sposób.
    • good_morning niepotrzebnie dramatyzujesz 22.07.12, 22:07
      pewnie bardziej, bo facet sie nie sprawdzil, niz z pwoodow medycznych
      hpv to nie wyrok
      zyje w kraju, gdzie szczepionki przeciw hpv daje sie wszystkim nastolatkom plci zenskiej, wiec zrobilam rozeznanie, czy szczepic wlasne dziecko.
      z polskich stron w miare sensownie jest tu;
      www.kolposkopia.com/index.php/_Szczepionka_na_raka_-_czy_rzeczywiscie_skuteczna_i_bezpieczna_?_______/
      nie panikuj z rakiem i w ogole :)
      • pastina Re: niepotrzebnie dramatyzujesz 22.07.12, 22:13
        Na pewno masz racje co bardziej mnie meczy,w koncu siedzisz w moich myslach.
        Skoro taka obeznana jestes w nowinkach med.z in.str.swiata to powinnas tez wiedziec,ze taka szczepionka nijak sie ma powyzej pewnego wieku,zwlaszcza u chorych dotknietych tym wirusem.Ale to pewnie wiesz,tylko tak przez nieuwage Ci zwyczajnie umknelo...
        • good_morning Re: niepotrzebnie dramatyzujesz 22.07.12, 22:18
          dziecko, od tego sie nie umiera
          co umknelo twojej uwadze
          jak rowniez fakt, ze czytalam o problemie poniewaz moje dziecko mialo/lub nie mialo byc szczepione
          w zwiazku z tym zbieralam wszystkie dostepne info
          no ale jak chcesz, to sobie tragizuj na temat 'odebranej normalnosci' (zamiast isc do normalnego ginekologa a nie do takiego glupka, u ktorego bylas)
          twoj wybor
          • pastina Re: niepotrzebnie dramatyzujesz 22.07.12, 22:29
            Dziekuje za prawo wyboru.a skoro jestes tak wyedukowana pod tym wzgledem to powinnas wiedziec,ze generalnie lepiej go nie miec niz miec i ze jak to od wirusa,fakt,nie umiera sie i nie z dnai na dzien,ale od nowotworu,ktory moze wywolywac i owszem.A moze i ten nisko i ten wysokoonkogenny a zycie pod wieczna kontrola a co za tym idzie w strachu do najprzyjemniejszych nie nalezy.Moze gdybys to przerobila praktycznie a nie tylko teoretycznie mialabys wieksze zrozumienie tematu i tego co mozna w zwiazku z nim czuc.A ze lekarz byl idiota to tez fakt,dlatego tez staram sie nie dramatyzowac.
            • jeriomina Re: niepotrzebnie dramatyzujesz 23.07.12, 15:54
              Ja rozumiem Twoje dramatyzowanie.
              Faceta należy skreślić.
              Ale do lekarzy poszłabym jeszcze co najmniej dwóch. I od każdego opinia. I wtedy dopiero się zastanowić co dalej. Tak się robi zawsze! Jest mnóstwo lekarzy kretynów, którzy zasiewają lub podsycają panikę w pacjentach, zamiast rzeczowo i spokojnie wytłumaczyć, w czym rzecz.
              Według przysłowia: jak Ci mówi jeden, żeś pijany, możesz to zlekceważyć. Jak dwóch - zastanów się. Jak trzech - idź się prześpij.
              Piszesz o tym HPV tak, jak gdyby to był co najmniej HIV. A ludzie i z HIV-em żyją, funkcjonują, dają radę.
              Lekarz nie tylko kretyn ale i cham bazujący na jakiejś ludowej chyba opinii na temat HPV. Każdy normalny wie, że to można "złapać" właśnie w publicznej toalecie, basenie, tak jak i inne wirusy czy bakterie - chlamydie, itp. (tylko jak było znów w jednej anegdocie - "Czy można się zarazić chorobą weneryczną w toalecie publicznej albo na basenie?" "Tak ale znam przyjemniejsze metody").
              Więc jeśli pie*doli coś o rozwiązłości to naprawdę, skreśliłabym takiego lekarza raz na zawsze.
              Proszę, poczytaj jeszcze sporo nt. HPV i naprawdę - NIE MASZ JESZCZE RAKA. A nawet rak nie oznacza wyroku! Bo zdarzają się przypadki wyleczenia, i to sporo...
              • pastina Re: niepotrzebnie dramatyzujesz 23.07.12, 17:28
                Dzieki za zrozumienie.Psychicznie mam sie juz lepiej.A nie trudno bylo sie poczuc zle,po takich rewelacjach-opinia i podejscie do pacjenta"specjalisty"...oraz odkrycie prawdziwej twarzy kogos kogo wydawalo,ze sie zna...
                • good_morning Re: niepotrzebnie dramatyzujesz 23.07.12, 17:35
                  cieszy mnie to
                  nie chcialam Ci dowalic, sorry, jesli tak zabrzmialo
                  chodzilo mi raczej o to, zebys nie widziala w tym konca swojego zycia, a rzeczowo podeszla do rozwiazania problemu i tego, co dalej
                  (a tak nawiasem mowiac; akurat trafilas na osobe, ktora o nowotworach jednak cos z doswiadczenia wie. widzisz, jak to nigdy nic nie wiadomo ;))
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: odebrane prawo do normalnosci? 23.07.12, 16:34
      Kurcze, nie sądziłem że ten wirus tak na głowę źle robi.

      Nie wiesz która to odmiana wirusa, czy jest groźna, czy może też bez problemu twój organizm sobie z nią poradzi. Owszem, wirusa będziesz miała, ale bez objawów czy innych zagrożeń.
      To tak jak z HSV - zakażonych jest istotny odsetek populacji, a opryszczkę ma góra 10%.

      A co do szczepionki - "chroni" przed 4 ze stu odmian wirusa...
      • good_morning Re: odebrane prawo do normalnosci? 23.07.12, 17:32
        nie ma wystarczajacych dowodow nawet na to
      • pastina Re: odebrane prawo do normalnosci? 23.07.12, 17:37
        Ano robi;)
        Byc moze i z twojej jakas nagle zaskakujaca wiadomosc zmylaby racjonalizm...
        Jeszcze nie wiem jaki to rodzaj,to,ze organizm sobie z nim sam nie poradzi to juz wiem,bo jestem w trakcie lecznia a zmiany sa przednowotworowe.
        Porownanie do herpes,troche niefortunne,przypadki smiertelne sa med.jak dotad nieznane;)a przy hpv i owszem.
        I to by bylo na tyle,zbyt zaborczo wdarlo sie to swinstwo w moje zycie,nie chce zeby uczynilo go monotematycznym;)Trzeba uciac leb hydrze:)
        ps.za niedlugo inni stana sie wiekszymi ekspertami w moim przyp.niz ja sama;),ale to mile jak ktos chce pocieszyc nawet nieudolnie,dzieki:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka