Dodaj do ulubionych

Związek na odległość (początkowo?)

28.10.12, 15:19
...czyli pn-pt "nieczynne" (co najwyżej rozmowy przez telefon), "otwarte" dopiero w weekend. Napiszcie o Waszych doświadczeniach.
Obserwuj wątek
    • maly.jasio Bosko bylo :) 28.10.12, 15:49
      Spotkania co wekend, czasami nawet co dwa (gdy praca byla)
      Po co baba czesciej ?
      Byl czas na:
      ksiazki,
      hobby,
      piwo
      mamuske
      kolegow.
      itd...

      Niestety...
      "wszystko co piekne umiera" /Konwicki/
      po roku baba sie zdenerwowala :)
      • pollarek Re: Bosko bylo :) 28.10.12, 21:06
        maly.jasio napisał:

        > Niestety...
        > "wszystko co piekne umiera" /Konwicki/
        > po roku baba sie zdenerwowala :)

        I co, i co?? Kocham krwawe historie!
        :DD
        • maly.jasio Re: Bosko bylo :) 28.10.12, 22:50
          pollarek napisała:
          I co, i co?? Kocham krwawe historie!

          No to tu ich nie znajdziesz.
          Ja tam krwiozerczy nie jestem.

          Musze sie tylko meczyc z tym stworzeniem codziennie od paru dziesiecioleci.
          A bylo sie trzymac swoich przekonan, ze baba jest dobra,
          ale 2, gora 3 dni w tygodniu.
          • pollarek Re: Bosko bylo :) 28.10.12, 23:01
            maly.jasio napisał:


            > No to tu ich nie znajdziesz.
            > Ja tam krwiozerczy nie jestem.

            Uffff... to mogę być nieznośna i to w dodatku bezkarnie.
            :DD

            > Musze sie tylko meczyc z tym stworzeniem codziennie od paru dziesiecioleci.

            Muszę, czy chcę?
            :>

            > A bylo sie trzymac swoich przekonan, ze baba jest dobra,
            > ale 2, gora 3 dni w tygodniu.

            Zależy od modelu...:>
            • maly.jasio polprawda 30.10.12, 11:29
              pollarek napisała:
              Zależy od modelu...

              polprawda.
              druga polowa zalezy od oczekiwan.
              • pollarek Re: polprawda 30.10.12, 12:01
                maly.jasio napisał:

                > pollarek napisała:
                > Zależy od modelu...
                >
                > polprawda.
                > druga polowa zalezy od oczekiwan.

                Mmm... to prawda. Ale oczekiwania też zależą od modelu:D
                I to zarówno oczekującego, jak i oczekiwanego:>
      • kawoosia Re: Bosko bylo :) 04.11.12, 21:32
        maly.jasio napisał:

        > Spotkania co wekend, czasami nawet co dwa (gdy praca byla)
        > Po co baba czesciej ?
        > Byl czas na:
        > ksiazki,
        > hobby,
        > piwo
        > mamuske
        > kolegow.
        > itd...
        >
        > Niestety...
        > "wszystko co piekne umiera" /Konwicki/
        > po roku baba sie zdenerwowala :)

        maly.jasio może akurat ta kobietka miała nadzieję że maly.jasio w końcu przestanie być Małym Księciem...;)
    • zabieganab Re: Związek na odległość (początkowo?) 28.10.12, 16:04
      a jako jaki przedział czasowy rozumiesz "początkowo"?...


      ja po wielu latach jednak stwierdzam, że to nie było mądre...
      Myślę, że to może funkcjonować ale w bardzo konkretnych przypadkach i jednak nie na lata...
      • wieczorowy86 Re: Związek na odległość (początkowo?) 28.10.12, 16:24
        Początkowo - no gdzieś kilka/kilkanaście miesięcy. U Ciebie trwało to latami?
    • jeriomina Re: Związek na odległość (początkowo?) 28.10.12, 16:39
      Zależy jaka odległość, jacy ludzie, jakie potrzeby.
      • wieczorowy86 Re: Związek na odległość (początkowo?) 28.10.12, 18:15
        Ok. 450 km, młodzi, zakorzenieni w swoich miejscach ze względu na bdb prace, stały związek.
        • zabieganab Re: Związek na odległość (początkowo?) 28.10.12, 18:52
          piszesz, że jesteście młodzi...
          oraz że żadne z Was teraz nie chce zrezygnować ze swojej pracy...
          No to jak: zakładacie, ze przynajmniej jedno z Was ją straci? Czy kiedy ten problem ma zniknąć z Waszego wspólnego bycia?....
          bo to może właśnie trwać latami....
          • wieczorowy86 Re: Związek na odległość (początkowo?) 28.10.12, 22:12
            Jeszcze o tym nie myśleliśmy, bo to świeża znajomość. Pani mi się podoba, ja jej też, ale czort wie czy w ogóle coś więcej z tego wyniknie, tego nie da się przewidzieć w tym momencie. Chciałem się spytać jak to u Was wyglądało. No i tak, któreś by musiało od nowa budować swoją pracę w innym mieście.
            • zabieganab Re: Związek na odległość (początkowo?) 28.10.12, 22:48
              ;-))

              nie to żebym Cię krytykowała, ale... odbieram Was trochę śmiesznie.... bo właśnie jeśli ma coś z Was sensownego być, to powinniście się poznać w różnych sytuacjach, a nie tylko na przygotowanych weekendach. Nie podpowiadam Wam zamieszkania razem, ale bliżej siebie. Bo łąawiej poznać drugiego człowieka w różnych codziennych sytuacjach gdy się ma kontakt "nieplanowany"....
              a tak... to możecie myśleć o sobie różne rzeczy na wzajem. Będzie Wam dobrze razem w czasie tych weekendów... a potem moze sie okazać, ze na co dzień to jednak nie całkiem takich siebie oczekiwaliście.... Bo zycie to nie z weekendów sie składa, ale z małych drobiazgów, rzadko zaplanowanych... i rzadko miłych na zabój...

              ;-)
              • wieczorowy86 Re: Związek na odległość (początkowo?) 29.10.12, 00:05
                Tyż racja. Ale z tego co rozumiem sama na początku spotykałaś się weekendowo?
                • zabieganab Re: Związek na odległość (początkowo?) 06.11.12, 15:20
                  tak, na poczatku i do dziś..... mój związek jest tylko na odległość

                  i właśnie po tylu latach.... widzę ile jednak straciłam przez taką organizację swojego życia.
                  Nie mam do nikogo pretensji... Wtedy wydawały mi sie moje działania i życie na odległość - właściwe. Dziś stwierdzam, że to jest oszukiwanie samej siebie.. i jednak wiele straconego czasu.

                  Wiec jeśli myślicie o sobie poważnie, to starajcie się jednak jak najbardziej skrócić sobie ten czas "życia na odległość" ;-)
              • benjaminblimchen Re: Związek na odległość (początkowo?) 29.10.12, 21:23
                bardzo mądrze napisane... gdzie można spotkać taką kobietę, która myśli tak jak Ty?
                jak żyje to jeszcze nie spotkałem takiej, która by tak jak Ty mówiła!
                zabieganab napisała:

                > ;-))
                >
                > nie to żebym Cię krytykowała, ale... odbieram Was trochę śmiesznie.... bo właśn
                > ie jeśli ma coś z Was sensownego być, to powinniście się poznać w różnych sytua
                > cjach, a nie tylko na przygotowanych weekendach. Nie podpowiadam Wam zamieszkan
                > ia razem, ale bliżej siebie. Bo łąawiej poznać drugiego człowieka w różnych cod
                > ziennych sytuacjach gdy się ma kontakt "nieplanowany"....
                > a tak... to możecie myśleć o sobie różne rzeczy na wzajem. Będzie Wam dobrze ra
                > zem w czasie tych weekendów... a potem moze sie okazać, ze na co dzień to jedna
                > k nie całkiem takich siebie oczekiwaliście.... Bo zycie to nie z weekendów sie
                > składa, ale z małych drobiazgów, rzadko zaplanowanych... i rzadko miłych na zab
                > ój...
                >
                > ;-)
                • zabieganab Re: Związek na odległość (początkowo?) 06.11.12, 15:12
                  ;-)))

                  bardzo dziękuje za komplemencik!

                  a co do odpowiedzi: no jak to gdzie można taką babke jak ja spotkac? No tu gdzie jestem zazwyczaj ;-)
                  a ostatnio to Kraków
        • jeriomina Re: Związek na odległość (początkowo?) 28.10.12, 18:55
          450 km to dużo...
          A ja 80 przeżywałam :P
    • derff Re: Związek na odległość (początkowo?) 30.10.12, 14:38
      Nie trzeba wtedy kombinować jak w dowcipie.
      A mianowicie facet opowiada: ja to jak wychodzę z domu to zona myśli że jestem u kochanki
      kochanka jak nie jestem u niej to myśli że jest w domu a ja wtedy spokojnie mogę wyskoczyć na piwo.
    • janek_jan3 Re: Związek na odległość (początkowo?) 30.10.12, 16:01
      u mnie sie nie sprawdziło...
      zero zaufania,a w takim wypadku to jest niezbędne...
      No niestety. Ciężka to jest sytuacja, ale człowiek się uczy na błędach
    • moje-oczy-sa-zielone Re: Związek na odległość (początkowo?) 03.11.12, 23:35
      Ja byłam w związku na odległość, w dodatku mieszkaliśmy w 2 rożnych krajach. Gdyby nie tanie loty i jego determinacja chyba nic by z tego nie było. Poznaliśmy sie na imprezie ale to wystarczyło żeby na kolejny weekend przyleciał do mnie na randkę ;) tak to trwało rok, bywało bardzo cieżko kiedy nie mogliśmy sie dłużej widzieć, byliśmy uzależnieni od zmieniających sie rozkładów lotów ale daliśmy radę i dziś mieszkamy razem :) nie wspomnę o finansach które mój chłopak musiał wydać na loty bo ja latałam do niego znacznie rzadziej a on nie mógł wytrzymać i często bukował loty na ostatnią chwilę. dość szybko ustaliliśmy że chcemy być razem i robimy wszystko żeby jak najszybciej razem zamieszkać, jeśli do tego nie dążycie to chyba na dłuższą metę nie ma sensu..
      Kiedyś marzyliśmy o tym żeby zamieszkać razem i ta odległość wydawała się nam przekleństwem ale teraz miło wspominam tamten etap bo jak się spotkaliśmy to było czyste szaleństwo :)
      • swiete.jeze Re: Związek na odległość (początkowo?) 04.11.12, 07:53
        > tak to trwało rok, bywało bardzo cieżko kiedy nie mogliśmy sie dłu
        > żej widzieć, byliśmy uzależnieni od zmieniających sie rozkładów lotów ale daliś
        > my radę i dziś mieszkamy razem :)

        To jest happy end "i żyli długo i szczęśliwie" czy to wspólne mieszkanie jest gorsze od wersji demo?
        • moje-oczy-sa-zielone Re: Związek na odległość (początkowo?) 04.11.12, 11:23
          Wspólne mieszkanie to już oczywiście nie to samo co wersja demo, wtedy targało nami dużo emocji a teraz jest już dużo spokojniej. Nikt nigdzie nie musi wyjeżdżać za to pojawiła się proza życia, trochę inaczej wyobrażałam sobie wspólne mieszkanie ale bardziej chodzi tutaj o to jak on odnajduje sie w tym kraju niż to jak jest miedzy nami. Reasumując jest to historia z happy endem :)
          • kalllka Re: Związek na odległość (początkowo?) 04.11.12, 11:54
            jaki by nie byl, 'end'- oznacza, ze to juz historia waszego zwiazku.
            (?)
            • moje-oczy-sa-zielone Re: Związek na odległość (początkowo?) 04.11.12, 12:00
              Ok w takim razie jest to happy definitely not the end ;)
    • wersja_robocza Re: Związek na odległość (początkowo?) 04.11.12, 17:43
      Z mojego doświadczenia niezbicie wynika, że długość nie może być krótsza od odległości.:cool:
      • kalllka Re: Związek na odległość (początkowo?) 04.11.12, 19:08
        uhym, jestes niezbicie wiertlo.
        • wersja_robocza Re: Związek na odległość (początkowo?) 06.11.12, 18:45
          No a ty znów na przepustce nie bierzesz tych kolorowych pigułek.
        • six_a Re: Związek na odległość (początkowo?) 06.11.12, 19:27
          powinnaś przypisy dawać do postów.
          i przypisy do przypisów.
          oooooraz przypisy do przypisów do przypisów.
          itakdalej
    • masterinho Re: Związek na odległość (początkowo?) 06.11.12, 18:13
      Moje doświadczenia są takie, że jak związek jest w początkowej fazie rozwoju to nie ma niestety sensu:( Juz miałem tak dwa razy i sie rozeszlo wszystko właśnie przez odległość.
      • czarodziejka99 Re: Związek na odległość (początkowo?) 06.11.12, 22:39
        Ja jestem w takim związku na odległość 120 km ale spotkało sie dwoje ludzi po rozwodach z bagażem w wieku 40 lat,nie wiem czy tak do końca to ma sens ale jesteśmy razem ...albo nam sie tak wydaje, ale jest pięknie, tylko ze najgorsza w tym wszystkim jest tęsknota za ciepłem za bliskością za normalnością.
        Czy to jest dobre to zależy od oczekiwań i od ludzi i od zaufania.
        Ja bym odradzała bo to jest trudne ta "odleglośc" z czasem zaczyna przeszkadzać i "męczyć" gdyby nie to ze Go pokochałam to pewnie juz dawno bym dała sobie spokój ale podobno nic dwa razy sie nie zdarza.
        www.youtube.com/watch?v=mLxYzju_G88
    • konwalia55 Re: Związek na odległość (początkowo?) 10.11.12, 23:13
      moze i cos bym napisala, ale chyba lepiej bedzie jesli tego nie zrobie.
      i tym samym pozostane soba, jak zawsze.
    • mabiwy Re: Związek na odległość (początkowo?) 16.11.12, 23:30
      początkowo - trzęsienie ziemi..
      potem - różnie, czasem jak w sygnaturce. Wyjątkowo się wpasowała :(
    • ladyjoy Re: Związek na odległość (początkowo?) 18.11.12, 13:39
      W dobie serwisów społecznościowych takich jak www.facebook.com czy nasza polska odmiana www.toster.pl to nawet związki na odległość stają się bliskie :)
    • szturmownik Re: Związek na odległość (początkowo?) 19.11.12, 16:05
      Dla mnie takie coś nie przejdzie. Na początku trzeba się często spotykać żeby kogoś bliżej poznać i zauroczyć się.. Takie raz na dwa tygodnie czy rzadziej jak dla mnie mija się z celem..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka