Dodaj do ulubionych

Jestem mizoginem

06.11.12, 19:59
po prostu nienawidzę kobiet moja matka chce zebym sobie w koncu kogos znalazl ale nie zna prawdy..Czy z tego mozna sie wyleczyc? w sumie to mi to nie przeszkadza
Obserwuj wątek
    • wersja_robocza Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 20:36
      Nie. I zrób sobie dobrze i trzymaj się z dala od kobiet.
    • thelma.333 Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 20:37
      serio? a dlaczego?
    • coff.eina Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 20:38
      mamusia mi zawsze powtarzała: wiesz co to ch..? to trzymaj się od niego z daleka...
      dlaczego nie słuchamy mam?????
      • volupte Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 20:39
        Przecież największe ch... To baby :-)
        • agios_pneumatos Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 20:49
          Oj, oj, oj... Nie trzymasz się oficjalnej linii partyjnej. :P
        • pollarek Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 22:33
          volupte napisał:

          > Przecież największe ch... To baby :-)

          Wcale nie największe. Po prostu najbardziej twarde:DD
          • facettt To sie zgadza 07.11.12, 14:12
            pollarek napisała:
            Wcale nie największe. Po prostu najbardziej twarde:

            To sie zgadza.
            najczesciej stoja, a rzadko leza...
            • pollarek Re: To sie zgadza 07.11.12, 16:14
              facettt napisał:

              > To sie zgadza.
              > najczesciej stoja, a rzadko leza...

              Ale za to jak już leżą, to cuda można wyprawiać, hę?:DD
              • facettt a To sie nie zgadza 08.11.12, 10:02
                pollarek napisała:
                Ale za to jak już leżą, to cuda można wyprawiać, hę?:DD


                jasne - ale to nie rozgrzeszenie (za uprzednie stanie).
                • pollarek Re: a To sie nie zgadza 08.11.12, 10:09
                  facettt napisał:


                  > jasne - ale to nie rozgrzeszenie (za uprzednie stanie).

                  Ej no... jakieś zadośćuczynienie jednak jest. I z obserwacji wynika, że wielu wcześniejsze stanie wypada z pamięci, kiedy się dobrze położy:D
                  • facettt a To sie (nadal) nie zgadza 08.11.12, 10:16
                    pollarek napisała:

                    > Ej no... jakieś zadośćuczynienie jednak jest.

                    - jesli tak to widzisz...
                    chyba okulary zaloze.

                    I z obserwacji wynika, że wielu wcześniejsze stanie wypada z pamięci,
                    kiedy się dobrze położy:D

                    - nie sondze.
                    zadra zawsze zostawia slady.

                    Buenas Noches.
                    • pollarek Re: a To sie (nadal) nie zgadza 08.11.12, 10:22
                      facettt napisał:


                      > - jesli tak to widzisz...
                      > chyba okulary zaloze.

                      Eeee... chyba nie tak to wygląda, inaczej byśmy wymarli jako gatunek:>


                      > - nie sondze.
                      > zadra zawsze zostawia slady.

                      Owszem, tylko różni ludzi mają różną długość pamiętania i rozpamiętywania:>
    • volupte Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 20:38
      A nie mimoza ?
    • headvig Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 20:50
      Tak z zasady od urodzenia, czy z jakiegoś powodu?
      A na serio, to ci współczuje, dużo tracisz, bo ja zadając się tylko z kobietami to bym ocipiała.
      • niewidoczny82 Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 21:11
        no tak jakos mam
        • volupte Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 21:20
          Zbok? Troche niepoprawne , ale ...co mi tam.
          • niewidoczny82 Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 00:33
            volupte napisał:

            > Zbok? Troche niepoprawne , ale ...co mi tam.


            nie gwalce Ukrainek...troche niepoprawne
        • sashka75 Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 21:47
          Oj tam, nobody's perfect
        • headvig Re: Jestem mizoginem 09.11.12, 19:33
          niewidoczny82 napisał(a):

          > no tak jakos mam

          a krytykiem edukacji przez przypadek nie jesteś?
    • potwor_z_piccadilly A może nie mizoginem 06.11.12, 21:40
      a tylko masz - modne dziś, tendencje ?

      Dowcip.

      Syn do ojca.
      Tato, muszę ci coś wyznać.
      Wal synu.
      Otóż, jestem gejem.
      A ubierasz się u Versace ?
      Nie.
      Eeee, toś ty zwykły pedał.

      Pozdrawiam.
      • minasz Re: A może nie mizoginem 06.11.12, 23:12
        bycie mizoginem nie oznacza ze sie jest gejem
    • minasz Re: Jestem mizoginem 06.11.12, 23:22
      trzeba zmienic target ja zuwazyłem ze seksualnie odpowiadaja mi nie te kobiety co mentalnie
      poprostu co z tego ze mnie pociagaja jak mnie wkurzaja hehe i wiecej z tego złego niz przyjemnosci
    • zahhira Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 10:31
      he, nieźle nienawidzisz połowy populacji. Zakładsz z góry, że wszystkie kobiety są identyczne, brawo.
      • dereesz Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 10:42
        Każdy jest jaki jest trzeba to uszanować.
        • zahhira Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 11:24
          oj trzeba to uszanować i współczuć. Pan z przyzwyczajenia już jest uprzedzony do płci przeciwnej, a wszystko pewnie z powodu dwóch nieudanych związków. Z kobietami nie jest lekko, budować związki nie jest łatwo, ale żeby, aż tak się zafiksować
    • satysf.akcja Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 13:39
      To ja Ci, bez cienia ironii, gratuluję samoświadomości. Po stokroć to lepsze niż "Nie jestem mizoginem, ale po co kobiety się pchają do polityki, skoro im tak do twarzy z miotełką".
      A skoro już wiesz, a kiedyś może jednak zacznie Ci to przeszkadzać, to będziesz mógł coś z tym zrobić.
      • pollarek Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 14:00
        satysf.akcja napisała:

        > To ja Ci, bez cienia ironii, gratuluję samoświadomości. Po stokroć to lepsze ni
        > ż "Nie jestem mizoginem, ale po co kobiety się pchają do polityki, skoro im tak
        > do twarzy z miotełką".

        O tak, hipokryzja jest obrzydliwa. Obrzydliwość wzrasta wraz ze stopniem poprawności politycznej:>


        > A skoro już wiesz, a kiedyś może jednak zacznie Ci to przeszkadzać, to będziesz
        > mógł coś z tym zrobić.

        Tylko, jeżeli zechce:>

        P.S. Służące były dobre, thx:D
        • satysf.akcja Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 14:25
          pollarek napisała:

          > O tak, hipokryzja jest obrzydliwa. Obrzydliwość wzrasta wraz ze stopniem popraw
          > ności politycznej:>

          Ja tam jestem fanką poprawności politycznej, niektórych rzeczy po prostu nie wypada mówić, bo są obraźliwe. Ale dla samego siebie dobrze wiedzieć, jakie się ma uprzedzenia, tylko nie ubierać ich w eufemizmy i racjonalizacje i w takiej formie prezentować światu, bo to jest fuuuuj.

          >
          > P.S. Służące były dobre, thx:D

          A to cieszę się :), jeszcze Dróżnika nie widziałam, ale mam na liście.
          • maly.jasio popraw kropke: 07.11.12, 14:33
            satysf.akcja napisała:
            bo to jest fuuuuj.

            fuj - to jest Twoja pisownia.
            Tak ma byc:

            - satys.fakcja
            • satysf.akcja Re: popraw kropke: 07.11.12, 14:37
              No, dziękuję Ci bardzo, że powiedziałeś mi jak mam się nazywać.
              • maly.jasio popraw w koncu kropke: 07.11.12, 14:41
                satysf.akcja napisała:
                No, dziękuję Ci bardzo, że powiedziałeś mi jak mam się nazywać.


                pare godzin dziennie muvie malolatom - co maja robic, wiec sie nie dziw.

                a tera bier mi sie do roboty i ustaw te kropke we wlasciwym miejscu
                - bo inaczej dwoja z zachowania
            • satysf.akcja Re: popraw kropke: 07.11.12, 14:47
              O, jakże walczę ze sobą, żeby nie powiedzieć Ci, co masz sobie poprawić...

              Ekhem, dziękuję bardzo za uwagi i rady, ale pozostanę przy swojej pisowni, gdyż sylabizowanie, nie było i nie jest priorytetem w moim nicku.
              • maly.jasio Re: popraw kropke: 07.11.12, 14:55
                satysf.akcja napisała:
                > Ekhem, dziękuję bardzo za uwagi i rady, ale pozostanę przy swojej pisowni, gdyż
                > sylabizowanie, nie było i nie jest priorytetem w moim nicku.


                jesli sie odcinasz od moich slusznych uwag - to i tak nie jestes - akcja
                jestes - frakcja.
          • pollarek Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 16:17
            satysf.akcja napisała:

            > Ja tam jestem fanką poprawności politycznej, niektórych rzeczy po prostu nie wy
            > pada mówić, bo są obraźliwe.

            Ano, ano:> Ja i toże gryzę się w jęzora dość często:> Jak nam profesor mówiła: "Boże chroń nas przed ludźmi, którzy mówią tylko prawdę". True. I white lies też są wskazane czasami:> Mi bardziej chodziło o to, że udajemy, jacy to nie jesteśmy poprawni politycznie, a w duszy co innego gra... i im większy rozdźwięk, tym bardziej cuchnie.

            Ale dla samego siebie dobrze wiedzieć, jakie się m
            > a uprzedzenia, tylko nie ubierać ich w eufemizmy i racjonalizacje i w takiej fo
            > rmie prezentować światu, bo to jest fuuuuj.

            Dokładnie:)))
          • grassant Re: Jestem mizoginem 16.11.12, 08:49
            potwierdzam, np. taka Maria z 6go piętra. :)
    • lonely.stoner Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 13:46
      skoro nienawidzisz kobiet to przestan utrzymywac kontakty z matka- to tez kobieta w koncu, przestanie truc ci d.pe i nie bedziesz mial juz zadnych problemow. Nalezy sie 10zl za porade.
      • maly.jasio Re: Jestem mizoginem 07.11.12, 14:26
        lonely.stoner napisała:
        Nalezy sie 10zl za porade.

        Mam srebrne z Pilsudskim z 1935-go roku, ale poprosze o konsultacje na osobnosci.
        • maly.jasio NIE Jestem mizoginem 07.11.12, 14:27
          - taki mial byc poprawny tytul.
    • facettt jesli ci nie przeszkadza 07.11.12, 14:09
      to po co durne pytania zadajesz ?
    • six_a Re: Jestem mizoginem 08.11.12, 10:00
      są gorsze rzeczy w życiu: pomyśl, że mógłbyś być ginem.
      nie tym z lampy ani z flaszki.
    • kawoosia Re: Jestem mizoginem 09.11.12, 19:48
      > po prostu nienawidzę kobiet moja matka chce zebym sobie w koncu kogos znalazl a
      > le nie zna prawdy..Czy z tego mozna sie wyleczyc? w sumie to mi to nie przeszka
      > dza
      Nie widzę tu problemu. Wyłóż to Matce i zamknij ten temat raz na zawsze, skoro Ci to w niczym nie przeszkadza :)
      PS w zasadzie to mogę tylko z doświaczenia powiedzieć, że chyba niekoniecznie tracisz cokolwiek. I tak w każdym związku przychodzi krach, pretensje, roszczenia......zdraaaady...
      3maj się.
      • pollarek Re: Jestem mizoginem 09.11.12, 19:52
        kawoosia napisała:


        > PS w zasadzie to mogę tylko z doświaczenia powiedzieć, że chyba niekoniecznie t
        > racisz cokolwiek. I tak w każdym związku przychodzi krach, pretensje, roszczeni
        > a......zdraaaady...

        Not true.
        :>
        • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 18:04
          pollarek napisała:

          > Not true.
          > :>

          czyżbyś była w tym niewielkim odsetku par, którym się udało i możesz się pochwalić ponad 14 letnim stażem z jednym i tym samym partnerem? Będąc zarazem 100 procentowo pewna, iż był Ci wierny??
          • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 18:34
            kawoosia napisała:

            > czyżbyś była w tym niewielkim odsetku par, którym się udało i możesz się pochwa
            > lić ponad 14 letnim stażem z jednym i tym samym partnerem? Będąc zarazem 100 pr
            > ocentowo pewna, iż był Ci wierny??

            Nie, rozwiodłam się po 10 latach związku (z jednym i tym samym oczywiście:>).
            Tak, jestem 100% pewna, że był mi wierny.
            • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 21:48
              pollarek napisała:

              > Nie, rozwiodłam się po 10 latach związku (z jednym i tym samym oczywiście:>
              > ).
              > Tak, jestem 100% pewna, że był mi wierny.

              Więc skąd ten duch optymizmu dotyczący związków?? Rozwód to chyba porażka związku, nieprawdaż?
              • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 21:52
                kawoosia napisała:


                > Więc skąd ten duch optymizmu dotyczący związków?? Rozwód to chyba porażka związ
                > ku, nieprawdaż?

                Oczywiście, że tak. Ale shit happends... Co wcale nie oznacza, że innym się nie udaje:))) Co więcej, znam wiele par, które są ze sobą szczęśliwe. I to w wieku 40+:>
                • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 22:45
                  Oj, pogrążasz się.... ;)
                  • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 22:50
                    kawoosia napisała:

                    > Oj, pogrążasz się.... ;)

                    Pogrążać? W życiu!:> Co więcej, ostatnio nawet szybuję:D Innymi słowy: szczęśliwa jestem:)))
                    • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 22:58
                      :) Gratuluję ale szkoda małżeństwa.........
    • pyzz Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 10:50
      Jak Ci nie przeszkadza, to się naucz kontrolować na tyle, aby owa mizoginia nie przesłaniała Ci świata (tzn. abyś nie był dla kobiet niesprawiedliwy) i se żyj.

      Jakoś kobiety się swoją mizoandrią nie przejmują, nie leczą z niej, a nawet uznają za cel do realizacji na gruncie politycznym.
      • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 11:00
        pyzz napisał:


        > Jakoś kobiety się swoją mizoandrią nie przejmują, nie leczą z niej, a nawet uzn
        > ają za cel do realizacji na gruncie politycznym.

        Bycie freakiem nie zależy od płci:>
        • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 18:06
          pollarek napisała:

          > Bycie freakiem nie zależy od płci:>

          Bo inny to od razu freak... ach ta młodzież.
          • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 18:35
            kawoosia napisała:

            > Bo inny to od razu freak... ach ta młodzież.

            Inny to nie freak, dziwak to freak:>
            • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 21:49
              Uważasz, że autor wątku jest dziwakiem bo jest inny? ;)
              • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 21:54
                kawoosia napisała:

                > Uważasz, że autor wątku jest dziwakiem bo jest inny? ;)

                Uważam, że nienawidzenie kogoś, kogo często nie miało się okazji nawet spotkać (bo on nienawidzi wszystkich kobiet, a nie wybranych egzemplarzy, czyż nie?) na pewno nie mieści się w normie.
                Dotyczy wszystkich "istów":D
                • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 22:44
                  pollarek napisała:

                  > Uważam, że nienawidzenie kogoś, kogo często nie miało się okazji nawet spotkać
                  ależ on nigdzie nie pisze że nie miał okazji spotkać się z kobietami.

                  > (bo on nienawidzi wszystkich kobiet, a nie wybranych egzemplarzy, czyż nie?) na
                  > pewno nie mieści się w normie.

                  pozwól, pollarek, że coś przytoczę: "Mizoginia lub mizoginizm (grec. μῖσος, misos – nienawiść, γυνή, gyne - kobieta) – nienawiść albo silne uprzedzenie w stosunku do płci żeńskiej. Często bywa też przyrównywany do antykobiecego seksizmu lub mizoandryzmu

                  Jest to coś odmiennego, co się nie mieści w Twoim pojęciu ale jest i należy podejść i do tego z taktem, nawet jeśli nie mieści Ci się to w głowie.

                  > Dotyczy wszystkich "istów":D

                  gdzie w słowie mizogin/mizoginia przyrostek "-ista"??

                  ojej... biedni humaniści, idealiści, bariści.... lepiej niech Ci się nie nawiną.......

                  • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 22:48
                    kawoosia napisała:


                    > ależ on nigdzie nie pisze że nie miał okazji spotkać się z kobietami.

                    Wszystkimi? Tyle miliardów obskoczył? Miszcz!
                    :DDD
                    >

                    > pozwól, pollarek, że coś przytoczę: "Mizoginia lub mizoginizm (grec. μQ
                    > 50;σος, misos – nienawiść, γυνή, gyne
                    > - kobieta) – nienawiść albo silne uprzedzenie w stosunku do płci żeńskiej
                    > . Często bywa też przyrównywany do antykobiecego seksizmu lub mizoandryzmu
                    >
                    Wiem, czym jest mizoginia, ale zawsze dobra definicja nie jest zła:D


                    > Jest to coś odmiennego, co się nie mieści w Twoim pojęciu ale jest i należy pod
                    > ejść i do tego z taktem, nawet jeśli nie mieści Ci się to w głowie.
                    >
                    Ależ mieści się w moim pojęciu:> Nawet nie wiesz, ile mi się mieści akurat tam:>
                    Z podobnym taktem podchodzić do rasistów, seksistów, szowinistów i innych "istów"?:P Bo to miałam na myśli.
                    Humanistom odpuszczę. Tym razem:DDD
                    • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 23:02
                      pollarek napisała:

                      > Wszystkimi? Tyle miliardów obskoczył? Miszcz!
                      > :DDD

                      widzisz, sprawny chłopak
                      :)

                      > Wiem, czym jest mizoginia, ale zawsze dobra definicja nie jest zła:D
                      dzięki, dzięki

                      > Ależ mieści się w moim pojęciu:> Nawet nie wiesz, ile mi się mieści akurat
                      > tam:>
                      nie sprawdzałam, ale po Twoim wpisie niestety nie widać tego ;)

                      > Z podobnym taktem podchodzić do rasistów, seksistów, szowinistów i innych "istó
                      > w"?:P Bo to miałam na myśli.
                      > Humanistom odpuszczę. Tym razem:DDD

                      ależ to najgorsza rasa.... :) wiem, bo sama do nich należę! :)
                      • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 23:05
                        kawoosia napisała:

                        > widzisz, sprawny chłopak
                        > :)
                        >
                        Przeceniasz Pana:D


                        > nie sprawdzałam, ale po Twoim wpisie niestety nie widać tego ;)
                        >
                        Jak to? o.O
                        Pokaż mi proszę błędy logiczne w moim rozumowaniu. Paluszkiem:>


                        > ależ to najgorsza rasa.... :) wiem, bo sama do nich należę! :)

                        Ja i toże:D
                        • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 23:17
                          pollarek napisała:

                          > Jak to? o.O
                          > Pokaż mi proszę błędy logiczne w moim rozumowaniu. Paluszkiem:>

                          albowiem ponieważ napisałaś iż autor wątku jest freakiem, ponieważ jest mizoginem, piętnując go tym samym i umieszczając w marginesie społecznym, jak resztę "-istów", oprócz humanistów.

                          :)
                          • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 23:20
                            kawoosia napisała:

                            > albowiem ponieważ napisałaś iż autor wątku jest freakiem, ponieważ jest mizogin
                            > em, piętnując go tym samym i umieszczając w marginesie społecznym, jak resztę "
                            > -istów", oprócz humanistów.
                            >
                            > :)

                            No powiedz mi serdeńko, jak inaczej nazwać kogoś, kto darzy nienawiścią inną osobę nie za to, co mu w życiu nabruździła, ale za to, co ma między nogami?:)))
                            Przykładowo oczywiście:>
                            • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 23:24
                              widzisz serdeńko, jednak pojęcie mizoginii nie mieści się w Twoim pojemnym pojmowaniu... Ktoś jest inny, ma inne podejście, czuje inaczej, czyli co? w łeb go, kaftan i na Sobieskiego, bo jest... "dziwny"!
                              :)
                              • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 23:27
                                kawoosia napisała:

                                > widzisz serdeńko, jednak pojęcie mizoginii nie mieści się w Twoim pojemnym pojm
                                > owaniu... Ktoś jest inny, ma inne podejście, czuje inaczej, czyli co? w łeb go,
                                > kaftan i na Sobieskiego, bo jest... "dziwny"!
                                > :)

                                Nienawiść bez osobistego powodu uważasz za normę? Albo co gorsza, za coś do hołubienia i pochwalania?
                                Nieeee... nie wierzę, droczysz się tylko:>
                                • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 23:32
                                  droczę się, zgadza się. Jednakże trzeba przyjąć do wiadomości, że jest coś takiego jak mizoginia bez niepotrzebnego piętnowania samego zjawiska. Co innego jakby Ci taki jakąś bluzgą potworniastą pojechał bo jest mizoginem i nienawidzi kobiet. Wtedy ok, zgadzam sie, żeby takiego obsmarować ale nie za samą w sobie mizoginię ale totalny brak kultury osobistej i wychowania.
                                  • pollarek Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 23:39
                                    kawoosia napisała:

                                    > droczę się, zgadza się.

                                    Ufff:DDD

                                    Jednakże trzeba przyjąć do wiadomości, że jest coś taki
                                    > ego jak mizoginia bez niepotrzebnego piętnowania samego zjawiska. Co innego jak
                                    > by Ci taki jakąś bluzgą potworniastą pojechał bo jest mizoginem i nienawidzi k
                                    > obiet. Wtedy ok, zgadzam sie, żeby takiego obsmarować ale nie za samą w sobie m
                                    > izoginię ale totalny brak kultury osobistej i wychowania.

                                    Mmm... tylko widzisz, ludzie budują obraz siebie również dzięki informacjom zwrotnym z otoczenia. Dlatego myślę, że warto dać wyraz swojej niezgodzie na nienawiść (czegokolwiek by ona nie dotyczyła). Bo nienawiść zawsze prowadzi do krzywdy. To tak, jakbyśmy nie piętnowali złodziejstwa - spora grupa ludzi nie kradnie, bo jest to społecznie nieakceptowane (a nie dlatego, że jest to krzywdą dla okradanego) - przy społecznej aprobacie (lub tylko braku potępienia) myślę, że statystyki by wzrosły:> Patrz zresztą badania nt. konformizmu społecznego...

                                    Idę łóżeczkować, pomęczę Cię jutro:D
                                    • kawoosia Re: Jestem mizoginem 12.11.12, 23:55
                                      pollarek napisała:
                                      > Mmm... tylko widzisz, ludzie budują obraz siebie również dzięki informacjom zwr
                                      > otnym z otoczenia. Dlatego myślę, że warto dać wyraz swojej niezgodzie na niena
                                      > wiść (czegokolwiek by ona nie dotyczyła). Bo nienawiść zawsze prowadzi do krzyw
                                      > dy.
                                      Ok, w porządku, to Twoja opinia i masz prawo ją wyrazić.
                                      Ależ on nie ma nic do konkretnej kobiety, z jego słów wynika, że nie chce mieć z kobietami nic wspólnego bo ich nienawidzi, bo po prostu tak ma... to nie znaczy że czyni tym komukolwiek krzywdę.

                                      To tak, jakbyśmy nie piętnowali złodziejstwa - spora grupa ludzi nie kradni
                                      > e, bo jest to społecznie nieakceptowane (a nie dlatego, że jest to krzywdą dla
                                      > okradanego) - przy społecznej aprobacie (lub tylko braku potępienia) myślę, że
                                      > statystyki by wzrosły:> Patrz zresztą badania nt. konformizmu społecznego..

                                      Chyba poplątałaś się już w tym wszystkim troszeczkę, nie sądzisz? Stawianie złodziejstwa na równi z mizoginią..... uważasz, że jak wypowiesz się publicznie przeciwko na przykład pedofilom, to nagle będzie ich mniej, bo "społeczeństwo ich nie akceptuje"? A jeśli nie zabierasz przeciwko temu zjawisku głosu, to statystyki pójdą w górę?

                                      Ps ja nie kradnę, bo nie chcę po prostu a nie dlatego, że jest to społecznie nieakceptowalne ;)

                                      > Idę łóżeczkować, pomęczę Cię jutro:D

                                      OK, miłych. Oby tylko mizogini Ci się nie śnili :D
                                      • pollarek Re: Jestem mizoginem 13.11.12, 21:18
                                        kawoosia napisała:


                                        > Ależ on nie ma nic do konkretnej kobiety, z jego słów wynika, że nie chce mieć
                                        > z kobietami nic wspólnego bo ich nienawidzi, bo po prostu tak ma... to nie zna
                                        > czy że czyni tym komukolwiek krzywdę.
                                        >
                                        Oczywiście, że nie. Ale potencjalnie większe prawdopodobieństwo, że - mając ku temu odpowiednie warunki - zrobi ją on, niż miłośnik kobiet:>


                                        > Chyba poplątałaś się już w tym wszystkim troszeczkę, nie sądzisz? Stawianie zło
                                        > dziejstwa na równi z mizoginią..... uważasz, że jak wypowiesz się publicznie pr
                                        > zeciwko na przykład pedofilom, to nagle będzie ich mniej, bo "społeczeństwo ich
                                        > nie akceptuje"? A jeśli nie zabierasz przeciwko temu zjawisku głosu, to statys
                                        > tyki pójdą w górę?
                                        >
                                        Pedofilia to parafilia, zboczenie. Nie jest wyborem. Niestety, pedofil czuje pociąg do dzieci i tego nie zmienisz (jedynie chemiczną kastracją, ale mało który się na to decyduje). A mizoginia jest raczej nabyta i bardziej opiera się na postawach i schematach. Podobnie jak uczciwość:> no, ale whatever:>


                                        > Ps ja nie kradnę, bo nie chcę po prostu a nie dlatego, że jest to społecznie ni
                                        > eakceptowalne ;)
                                        >
                                        A ja spotykam wielu ludzi, działających na zasadzie "Co ludzie powiedzą". Nawet sobie nie zdajesz sprawy, jakie to powszechne. Też byłam zdziwiona, tym bardziej, że taka postawa jest mi obca. A jak wiadomo, przeceniamy częstotliwość występowania własnych postaw. Patrz: zwolennicy danych partii:D


                                        > OK, miłych. Oby tylko mizogini Ci się nie śnili :D

                                        Heh, zależy jakby wyglądali:DDD
                                        • kawoosia Re: Jestem mizoginem 13.11.12, 21:37
                                          OK, pollarek, nie dojdziemy do konsensusu. Dzięki za dyskusję i pozdro :)
                                          • pollarek Re: Jestem mizoginem 13.11.12, 21:38
                                            kawoosia napisała:

                                            > OK, pollarek, nie dojdziemy do konsensusu. Dzięki za dyskusję i pozdro :)

                                            Nie zawsze można i nie zawsze trzeba:))
                                            Mi też było miło, pozdr:)))
    • masher Re: Jestem mizoginem 15.11.12, 23:44
      jak ci nie przeszkadza to w czym masz problem :] kazdy jest inny. jeden kocha wszystkie, inny bzyka wszystko co sie rusza, inny ma pol swiata w d, a jeszcze inny jest toba. kazdy jest inny.

      ps. rozmnazac sie tez nie kazdy powinien. ty mozesz sobie darowac :]
    • niepelnosprytny30 Re: Jestem mizoginem 16.11.12, 15:10
      ja tez nie lubie kobiet jestem na wozku inwalidzkim i kazda jak sie dowie ze jestem kaleką ucieka dla tego ich nienawidzę takze nie tylko zdrowi faceci ich nie lubia ;p
      • pollarek Re: Jestem mizoginem 16.11.12, 15:25
        niepelnosprytny30 napisał(a):

        > ja tez nie lubie kobiet jestem na wozku inwalidzkim i kazda jak sie dowie ze je
        > stem kaleką ucieka

        Może nie dlatego ucieka? Spróbowałeś kiedyś pomyśleć inaczej?:>


        dla tego ich nienawidzę takze nie tylko zdrowi faceci ich ni
        > e lubia ;p

        Nie dramatyzuj, olbrzymia większość nas lubi. Baaaaardzoooo nawet:DD


        A niepełnosprawność serdeńko, nie uniemożliwia normalnego życia. tylko je utrudnia. Tu poniżej masz linka.

        dziendobry.tvn.pl/video/woda-jest-boska,1,newest,63473.html
        • niepelnosprytny30 Re: Jestem mizoginem 16.11.12, 23:58
          pollarek napisała:

          > niepelnosprytny30 napisał(a):
          >
          > > ja tez nie lubie kobiet jestem na wozku inwalidzkim i kazda jak sie dowie
          > ze je
          > > stem kaleką ucieka
          >
          > Może nie dlatego ucieka? Spróbowałeś kiedyś pomyśleć inaczej?:>
          >
          probowalem probowalem ale teraz mam na to wyje..ne :)
          • pollarek Re: Jestem mizoginem 16.11.12, 23:59
            niepelnosprytny30 napisał(a):

            > probowalem probowalem ale teraz mam na to wyje..ne :)

            Póki życia, póty nadziei...:)
    • mabiwy Re: Jestem mizoginem 16.11.12, 22:52
      nikt nie jest bez wad :D Mamusia też be? Czy ta nienawiść ma określony kontekst?
      • pollarek Re: Jestem mizoginem 16.11.12, 22:54
        mabiwy napisał:

        > nikt nie jest bez wad :D Mamusia też be? Czy ta nienawiść ma określony kontekst
        > ?

        Przede wszystkim mamusia be:> Wszystko się skądś bierze.
        • mabiwy Re: Jestem mizoginem 17.11.12, 00:18
          taaaa, albo "wszystko" mogłoby dorosnąć, przeszłość zostawić w przeszłości..

          wszystko można usprawiedliwić :) tyle, że czasami argumenty miałkie albo nijakie
          • pollarek Re: Jestem mizoginem 17.11.12, 00:21
            mabiwy napisał:

            > taaaa, albo "wszystko" mogłoby dorosnąć, przeszłość zostawić w przeszłości..
            >
            Żeby to takie proste było... W porównaniu do rzeszy taplającej się w bagnie przeszłości, tylko nieliczni potrafią się unieść ponad to.


            > wszystko można usprawiedliwić :) tyle, że czasami argumenty miałkie albo nijaki
            > e
            >
            Rozumienie nie jest równe usprawiedliwianiu:>
            • mabiwy Re: Jestem mizoginem 17.11.12, 00:27
              "wszystko" można pokomplikować - " sie pani częstuje , na żądanie raz można" ;)
              tylko po co czemuś co w sumie jest proste i ma budowę cepa nadawać wyższy ton? ;)
              • pollarek Re: Jestem mizoginem 17.11.12, 00:43
                mabiwy napisał:

                > "wszystko" można pokomplikować - " sie pani częstuje , na żądanie raz można" ;)
                > tylko po co czemuś co w sumie jest proste i ma budowę cepa nadawać wyższy ton?
                > ;)

                Może by pozornie nadać większą rangę i uniknąć trywialności?:>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka