Dodaj do ulubionych

Piwo wieczorem - czy to problem?

    • Gość: michal_bez_neta Re: Piwo IP: *.VERIZONE.COM.PL / 217.97.171.* 30.07.04, 16:19
      srednio w tygodniu to wyjdzie z 20, prawie codiennie dwa/trzy. raz/ dwa razy w
      tygodniu jest wiecej. takze nie jest z toba zle. pozdro600!
    • Gość: leo do 3-ech to nie problem IP: *.kosnet.pl / 195.136.50.* 30.07.04, 16:34
      ale jeśli więcej to nie wiem
      • Gość: jamci Re: do 3-ech to nie problem IP: 213.77.7.* 05.08.04, 09:59
        skoro pytasz, to masz problem
    • Gość: luisa Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.04, 17:19
      4 jednostki alkoholu przez 5 dni w tygodniu ( dla mężczyzny) to maksimum w tak
      zwanym piciu rozsądnym. Wszystko ponadto to picie ryzykowne. A 1 jednostka
      odpowiada 25 g wódki lub 200 ml piwa.
      Pozdrawiam.
      • forum0wicz Re: Piwo wieczorem - czy to problem? 05.08.04, 08:57
        Gość portalu: luisa napisał(a):

        > 4 jednostki alkoholu przez 5 dni w tygodniu ( dla mężczyzny) to maksimum w
        tak
        > zwanym piciu rozsądnym. Wszystko ponadto to picie ryzykowne. A 1 jednostka
        > odpowiada 25 g wódki lub 200 ml piwa.

        To "amerykńscy naukowcy"?
    • Gość: ollo Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 17:20
      -jestem beerfan i jestem alkoholikiem
      tyle o tym sadze
      ollo
      • Gość: ghost Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.07.04, 18:40
        ja pijam codziennie i róznie i mam świadomość, że jestem alkoholikiem, ale nie
        mam potrzebu uchlewania się do utraty filmu, do utraty równowagi czy dla
        podniesienia samowartości - lubie rausz piwny często dopalony marihuanką, pija,
        dla smaku, szmerku we łbie, może za 20 lat zgłosze sie na AA a teraz pójde
        strzelić sobie czeskiego Pilznerka, którego kochaaaam bo w ZIELONEJ Górze
        gorąc:))
        • Gość: beldin Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 19:22
          Ja tam bez adwokata sie nie wypowiadam:)
        • Gość: Piwosz Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: 212.160.172.* 04.08.04, 12:11
          Czeskie Piwo - rulez!
          Pijam tylko czeskie (mieszkam 3km od granicy) bo nasze tzw. piwo jest to już od
          kilku lat koktajl składający się z piwa wody i spirytusu tak by osiągnąć moc ok
          6% i więcej. Zauważcie jak dużo gatunków "mocnego" piwa pojawiło się ostatnio.
          Standardowe czeski lub słowackie tzw. lager lub pils ma mniej niż 5%
          Nasi południowi sąsiedzi produkują również doskonałe ciemne piwa które mają ok
          3.5%
    • Gość: jojo Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.nch.org 30.07.04, 19:28
      JA TEZ WALE PIWKO REGULARNIE PO PRACY WIECZOREM.I TO NIE JEDNO.MOJA STARA MI
      MOWI ZE JESTEM ALKOHOLIKIEM A JA TO MAM KOMPLETNIE W DUPIE.PO PIWKU BARDZO
      DOBRZE SPIE GLOWKA NA DRUGI DZIEN NIE BOLI JESTEM NAWODNIONY,PIWKO DOBRZE ROBI
      NA UKLAD KRAZENIA GASI PRAGNIENIE,BO NIE JESTEM KONIEM ZEBY PIC WODE,
      NATOMIAST NA JESIEN I ZIME WOLE HERBATKE.MAM KLOPOTY ZE SPANIEM A JESZCZE
      SZCZEGOLNIE JAK MNIE MOJA ZONCIA WKORWI.PO TABLETKACH NASENNYCH MAM SUCHO W
      USTACH JESTEM OCIEZALY UMYSLOWO.NIECH ZYJE PIWKO
      GLOWA DO GORY BO JAK DZIEN ZACZYNASZ OD PIWKA TO JUZ ZLE WYGLADA,CHYBA ZE MASZ
      KACA.
      • Gość: nikt Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.chello.pl 30.07.04, 19:50
        Mnie ponad dziesięć lat temu doktor (również w sensie tytułu naukowego: doktor nefrolog) KAZAŁ pić
        jedno-dwa piwa codziennie wieczorem. Zapytałem wtedy naiwnie (bo wydało mi się dziwne, że lekarz
        tak mówi), że może bezalkoholowe? A on na to: niech się pan nie wygłupia...
        Potem czytałem na ten temat sporo i m. in. taką opinię spotkałem, że piwo jest jedynym alkoholem,
        który więcej daje niż odbiera. Oczywiście nie idzie o nawalanie się do utraty przytomności, a o te
        właśnie najwyżej dwa dziennie.
        Sądzę, że przeciwnicy jednego czy dwóch piw mają ten sam problem, co przeciwnicy palenia
        marihuany: oni WIEDZĄ (skąd??), że to prowadzi do prawdziwego nałogu. Nie da się z takimi poglądami
        skutecznie dyskutować.
        Ludzkość od samego zarania stosowała rozmaite używki, a więc norma odwołująca się do 'natury' czy
        jakiejś średniej ogólnoludzkiej piwo powinna aprobować. Ludzie codziennie robią o wiele gorsze rzeczy
        i często jedyną obroną przed uświadamianiem ich sobie jest potępianie innych. Na przykład piwoszy.
        Albo cyklistów.
        Kłopot zaczyna się faktycznie dopiero wtedy, gdy nie możemy bez piwa się obejść. Ja je uwielbiam,
        czasami piję bezalkoholowe (ohyda!), gdy np. mam prowadzić auto. Ale dopóki nie muszę, kłopotu
        chyba nie ma , prawda?
        • Gość: amber Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 20:29
          Wszystko w miare, jest OK. Wóda tysz.
          Ale jak kochanieńki czujesz ze musisz koniecznie wypic, to juz masz problem
          albo maja problem ci co z nimi mieszkasz, chyba ze oni tysz ...
          Wszystko dla ludzi jest. No moze są wyjatki ale po co o tym mowic w piatek.
          Fajnie jest.
        • Gość: beerfan Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.04, 20:30
          dzieki wszystkim za wypowiedzi
          jestem wciaz przekonany (jak widze na szczescie nie jestem osamotniony) ze nie
          jest ze mna tak zle, jesli lubie piwo a nie go potrzebuje.
          pozdrawiam wszystkich lubiacych piwo
        • Gość: ktoś Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 22:29
          > Mnie ponad dziesięć lat temu doktor (również w sensie tytułu naukowego:
          > doktor nefrolog) KAZAŁ pić jedno-dwa piwa codziennie wieczorem. Zapytałem
          > wtedy naiwnie (bo wydało mi się dziwne, że lekarz tak mówi), że może
          > bezalkoholowe? A on na to: niech się pan nie wygłupia...

          Myślisz, że wśród lekarzy nie ma alkoholików?

          > Sądzę, że przeciwnicy jednego czy dwóch piw mają ten sam problem, co
          > przeciwnicy palenia marihuany: oni WIEDZĄ (skąd??), że to prowadzi do
          > prawdziwego nałogu.

          Nie wiem, czy palenie marihuany prowadzi do nałogu, ale są badania, które
          wskazują, że jej palenie może prowadzić do poważnych zaburzeń psychicznych. A
          jesli ktoś jest dziedzicznie obciążony, to jest to tylko kwestia czasu. Poza
          tym maihuana osłabia pamięć i koncentrację. Nieodwracalnie. Ja jestem za
          wolnością wyboru i jak ktoś chce, to niech sobie pali, ale warto to wiedzieć,
          zanim się człowiek zaciągnie.

          > Kłopot zaczyna się faktycznie dopiero wtedy, gdy nie możemy bez piwa się
          > obejść. Ja je uwielbiam, czasami piję bezalkoholowe (ohyda!), gdy np. mam
          > prowadzić auto. Ale dopóki nie muszę, kłopotu chyba nie ma, prawda?

          Sprawdź, ile możesz wytrzymać bez piwa. To będzie najlepsza odpowiedź na twoje
          pytanie.
    • Gość: łysy Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.07.04, 20:44
      człowieku ja w2ale 5 dziennie i nie mam z tym problemu mam to w dupie ile piję
      lubie browca i tyle
    • Gość: riko Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.crowley.pl 30.07.04, 21:21
      Piwko jeszcze nikomu nie zaszkodziło ja pije raz w tygodniu w soboty od 10 do 12 piw iczuję sie bosko rano tylko małe siku i po krzyku.
    • Gość: Alkoholik_trzezwy Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.terminus.pl / *.terminus.pl 30.07.04, 21:47
      Ja właśnie zaczynałem od 1 browca wieczorem ,po paru miechach byly 2
      browce ,potem 3 .Na imprezach to po 6-7 piw i jeszcze jakas wóda .Potem picie
      na kaca ,picie po kryjomu przed żoną .Ludzie !!!ja w szybkim czasie nie mogłem
      sie obejść bez alku , zaczolem olewac rodzine i prace a przecierz nie jestem
      jakimś żulem ,normalny trzydziestoparoletni koleś ,dobra praca ,fura ,skura ,i
      komura,powiem wam tylko ze po paru latach wylądowałem w szpitalu ,miałem
      delirkę o mało zycia nie straciłem .I wiecie co !!?? tam szpitalu spotkałem
      jeszcze paru podobnych sobie kolesi ,normalni ludzie .....Nie chce pieprzyc
      morałow ,alk jest dla ludzi ,ale trzeba uważac .Gdy sie zaczynacie sami przed
      soba usprawiedliwiać to jest pierwszy sygnał.Dla wielu z was ,to co pisze to
      pierdy ale niech choć jeden sie zastanowi to bedzie dobrze...
    • serwal Re: Piwo wieczorem - czy to problem? 30.07.04, 21:50
      Pijam piwo weekendami. Bo w tygodniu to dużo jeżdżę. Dwa piwa na wieczór mi
      wystarczą. Najlepiej, aby w TV był jeszcze jakiś meczyk...
      • Gość: pijąca Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.e / 213.25.195.* 30.07.04, 22:14
        wszyscy piją.kobiety piją,mężczyźni,rodzice piją-wieczorkiem zprzyjaciółmi, bez
        przyjaciół,przy grillu, przy meczu,dla relaksu, dzieci piją dla picia czy
        raczej upicia bo to dobra przystawka albo popitka.wszyscy się zamulamy,a
        browary robią kasę.mniejsza z nimi z resztą.alkoholizm mamy w genach.
        bawi mmnie jednak to roztrząsanie "czy 1 piwko wieczorkiem to juz alkoholizm
        czy jeszcze nie?"-ludzie a co to według Was jest nałóg?sprawdźcie sobie w
        słowniku.
      • Gość: łysy Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.07.04, 22:54
        kurwa co wy tak pierdolicie jak dzieciaki lubicie browca to pijcie i już ja nie
        widzę żadnego problemu też mam niezłą robotę i mi to nie przeszkadza a piję 5
        dziennie i co i nic mam rodzinę i sobie dobrze radzę
    • Gość: Koneser Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 00:15
      Piwo!!! Ha!!! Dobre, ale kurna drogie i słabe. Mnie pozostaje pić wode brzozowe
      albo jagodzianke na kosciach. W ostatecznosci borygo. Idzie wytrzymac bo, wicie
      rozumiecie, życie jest cholernie ciężkie!
    • Gość: kobieta Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 04:15
      Piwko wieczorem to nie alkoholizm. Pijak pije od rana. A więc na zdrowie kolego.
    • preacher Re: Piwo wieczorem - czy to problem? 31.07.04, 04:15
      gdy popadamy wupalny marazm nie ma nic lepszego od zimnego piwka. a ja pijam 1-3
      razy w tygodniu(zima czestotliwosc spada.
    • Gość: Quark Wyluzuj nie masz problemu, uwazaj jednak kiedy ... IP: *.union01.nj.comcast.net 31.07.04, 06:44
      rano po snie pierwsza rzecza jakiej bedziesz potrzebowal to browar. To bedzie
      zly znak. Rob sobie test czy potrafisz odstawic na kilka dni i nie odczuwasz
      potrzeby picia. Nie zalewaj problemow alkoholem! Nie przerzucaj sie na
      mocniejsze plyny i nie mieszaj. Do alkoholizmu ci daleko, ale badz ostozny.
      Traktuj browar jako przygode okazjonalna nigdy jako kumpla. Wiem to stad, ze na
      studiach problem alkoholizmu walkowalismy na okraglo.
    • Gość: puciapucia Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: 193.220.82.* 31.07.04, 07:38
      Wiele witamin z grupy B znajduje sie w drozdzach piwnych ( mozna je kupic w
      aptece)
      Czy znajduja sie one rowniez w piwie? Ja pije piwo przed poludniem i nigdy do
      jedzenia.
      • Gość: Umiarkowany Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.chello.pl 31.07.04, 09:46
        No tak,widzę,że wszyscy oszukują sie tak samo jak ja.Piwo jest normalnym
        alkoholem,który uzależnia szybciej niż inne alkohole.Pijemy go bardziej
        bezkarnie,no bo tylko piwo.Nie ma znaczenia ile sie wypija,nawet jedna butelka
        dziennie,jeżeli musi sie ja wypić,jest uzależnieniem.Jest taki test,na
        podstawie którego można stwierdzić,czy jsteśmy wolni od nałogu.Cztery miesiące
        bez,w ogóle bez alkoholu.Tak ,że z tego co tu czytam,prawie wszyscy ,tak jak i
        ja zresztą przekraczamy cieniutka niteczkę,to juz uzależnienie,ale fajne
        uzaleznienie.
    • Gość: Lemonadowy Joe Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.abacus.sanok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 10:16
      He a ja mam zupełnie inny problem. Mimo że wciąż mam dwadieścia pare lat i ma
      wątroba nie jest mocno zniszczona to jakoś wyszedłem z wprawy. Kiedyś
      potrafiłem wypić pare piwek i nie było z tego powodu żadnych problemów.
      Natomiast teraz wystarczy że wypije ze dwa browarki i tak mnie męczy na drugi
      dzień że wole unikać piwa jak ognia. Ale z drinkami nie mam takiego problemu i
      jak wypije ze 2-3 drinki to na drugi dzień wstaje rzeźki jak nigdy.
      • Gość: Dr Greentomb Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.eranet.pl 04.08.04, 18:29
        tez tak mialem - przebadaj sie na obecnosc helicobakter pyloris czy jak tam sie
        te france nazywaja - mnie wyleczyli.
    • Gość: adgam Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 19:02
      2-3 piwka
      w wekeendy winko
      • Gość: Roman Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.gdynia.mm.pl 03.08.04, 20:30
        Ja piję okazjonalnie i wmawiam sobie ,że kontroluję swoje picie .Ale jest to do
        czasu.Nie piłem już siedem lat-leczyłem się.Zacząłem od testowania alkoholi po
        jednej kropelce lub zwilżeniu języka i co wróciłem tam skąd próbowałem wyjść
        przez kilkanaście lat.Alkohol jest największym wrogiem ludzkości-taka jest moja
        opinia po moich przejściach.Wierzcie mi.
        • Gość: mala Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.wp.shawcable.net 28.09.04, 00:45
          • Gość: mala Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.wp.shawcable.net 28.09.04, 02:07
            podalam swoj numer na gg dla "Trzezwego Alkoholika",prosze o kontakt......
            /gg 4727323/
    • Gość: BadDab Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.kalisz.mm.pl 03.08.04, 21:33
      Jedno piwo to nie piwo, dwa piwa to pół piwa, trzy piwa to prawie piwo, cztery
      piwa to jedno piwo, jedno piwo to nie piwo.

      I wszystko jasne ( pełne ;-)
    • Gość: looki Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 03.08.04, 21:52
      Pije dziennie 1,2 lub czasem nawet 3 piwa. Czasami w ogóle. W weekendy duuzo
      wiecej. Moj sąsiad tez lubi wypic browca lub rum z colą. Brat tez spożywa
      wieczoeami. To normalka, bez stresu. A brzuch to rośnie od jedzenia nie picia.
      Pzdr. luki
    • Gość: Careoni Picie czy nie to indywidualna sprawa a... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 22:19
      ...cała reszta (czyli pisanina na forum) to dorabianie teorii do rzeczywistości.
      Sam "walę" browce regularnie co wieczór - czasami 1, czasami 2, czasami kilka,
      w zależności od tego jak mnie wk... kobieta albo ja ją ;))) Nie, żartuję. Pije
      bo Piwko jest OK. LUDZIE chcecie to pijcie nie chcecie to nie pijcie. Tylko
      proszę nie dorabiajcie do tego strasznych teorii. Życie (zwłaszcza z codziennym
      piwkiem) jest takie proste więc po co je komplikować? No to psssssyk... i
      poszedł następny Porterek - z Żywca! Piliście go już? Takiego dobrze
      schłodzonego? Nie? No to polecam!!! Mniam...
      • forum0wicz Re: Picie czy nie to indywidualna sprawa a... 05.08.04, 09:07
        Gość portalu: Careoni napisał(a):

        > Porterek - z Żywca! Piliście go już? Takiego dobrze
        > schłodzonego? Nie? No to polecam!!! Mniam...

        Uwaga! Wypowiedź pozbawiona obiektywizmu :)

        Żywiecki to ścierwo. Ale cóż, ostatnio widzialem tylko Żywca, EB i Witnicę,
        więc wyboru nie ma za dużego i w tym towarzystwie Żywiec może się jakoś 3mać.

        Najlepszym porterem na świecie byl śp. porter wroclawski. Ale od momentu jak
        karlzberg kupil browar i zamknąl linię portera, to już nie ma w Polsce dobrego
        ciemnego, mocnego... ;(
    • Gość: cxtrd Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.chello.pl 03.08.04, 22:41
      Wg mnie zaden problem robie tak samo.A propos uzaleznien to naukowcy pisza ze
      alkoholikiem czlowiek sie rodzi a nie zostaje.Znam ludzi pijacych regularnie i
      z racji pracy maja w miesiacu 2 tygodnie abstynencji calkowitej bez zadnego
      problemu i znam tez takich co po roku picia browaru,wina uzaleznili sie Wiec
      Panowie kielichy w gore Pozdrowienia ( sorry za pisownie ale koncze 4 ty
      browar :-)
    • Gość: kozienicegazetapl TATRA wieczorem - no problem! IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 03.08.04, 22:46
      ja pijam 2/3 normal, przy spotkaniach 4/5
    • dzenifer Re: Piwo wieczorem - czy to problem? 03.08.04, 23:06
      moj maz pije pije 1 lub 2 litry piwa dziennie (litr do obiadu i litr do
      kolacji) i ma dobrze rozwiniety miesien piwny, to wszystko. zreszta, nie ma to
      jak dobre, zimne piwko!
      • Gość: ostrów E tam, żaden problem IP: *.promax.media.pl / *.promax.media.pl 03.08.04, 23:22
        Ja lubie piwko, szczególnie do meczyku, do grillka w weekend, czy nawet
        serfując przy necie. To dla mnie jak zwykła woda mineralna. Ludzie dorabiają
        ideologię i sami sobie robią problemy. Wiecie, ja jak wypije jedno, dwa
        wieczorkiem ide z przyjemnością w kojo, śpię jak dzidzia, rano wstaje wypoczęty
        i jest oki. Ale.. cobyście nie myśleli ze nałóg. Zdarza się, i to często, że z
        racji konieczności jazdy autem tydzień nie pije i żyje. A jak moge to naprawdę
        nie mogę sobie tego odmówić. Ot, bardzo ten napój lubie i nie będę się więcej
        tłumaczył ;)
        pozdrawiam piwoszy ;)
    • Gość: piwopiwo Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 00:42
      Ja pije wieczorkiem przy kompie 2 piwka codziennie. Soboty njczesciej pijackie 5-6 piw do tego jakas butla na 2-3 osoby(od ilosci osob uzalezniony rozmiar butli:) ale okolo 1/2litra wodki + piwka. Jak sama wodka to 3/4litra na leb. Czasem mam moralniaka i mysle ze to nalog ale rano nie pije i tym sie pocieszam:) No i jeszcze mam sasiada goscia prowadzacego swoj biznes niezla kase kosi a wali dziennie z 8 od rana:)))
      • Gość: wojtas Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.239.novustelecom.net 04.08.04, 08:28
        Jezeli pije sie, zeby uciec od problemow to to jest problem. Nie polecam
        alkoholu na smutek, ale dla dobrej zabawy.
        • jago Cytat z Clinta Eastwooda... 04.08.04, 08:32
          "Wujku a mama to mowi, ze masz problemy z alkoholem.." "Tylko wtedy, kiedy nie
          moge go dostac"
    • remo29 Re: Piwo wieczorem - czy to problem? 04.08.04, 09:20
      Pewnie że problem. O ile nie ma zapasów trzeba lecieć do nocnika :)
      Ja tam jestem piwoszem od niepamiętnych czasów. Nie lubię wódek, wina, koniaków i innych światowych wynalazków. Pijam piwo bo lubię. Próbuję różnych gatunków, będąc w innym mieście czy zagranicą kosztuję miejscowych wyrobów. Poza tym w czasach morderczej pogoni dosłownie za wszystkim należy mi się jakaś przyjemność. Nie piję żeby się "wyluzować" (pije ktoś mleko, żeby się odstresować? To jakaś bzdura...), bo kiedy jestem w podłym nastroju nie potrafię odczuwać przyjemności z konsumpcji złotego trunku. Nie dopuszczam do sytuacji kiedy picie przeszkadza mi w funkcjonowaniu (czytaj: "żarzeniu"), kiedy nie mogę się na czymś skoncentrować czy wysłowić. No, chyba że jest przednia impreza w doborowym towarzystwie.
      A bywają dni, kiedy po prostu nie chce mi się browca, bo mam dzień "na słodko": pożeram kilka batoników, śmigam chleb z nutellą, a do tego piwo za cholerę nie pasuje.
      I można mnie nazwać tak czy siak - mam to w nosie. Nikt mojej "szajbce" nie cierpi - nie jestem agresywny, nie zaniedbuję rodziny, nie jeżdżę samochodem na bani. Kawę i herbatę też piję codziennie choć powinienem wodę mineralną niegazowaną ciepłą. Błeeeh!

      PS
      Pragnę donieść, że codziennie kilkanaście milionów Czechów, Niemców i Belgów żłopie browca i ma się wyśmienicie.
    • Gość: Drizzt Re: Piwo wieczorem - czy to problem? IP: *.pagi.pl 04.08.04, 10:36
      Bez problemu. Jedno - dwa piwka wieczorem w gorace lato to normalka. Wiecej
      raczej nie proponuję, chyba, że okazjionalnie przy wizycie gosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka