Gość: hermana
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.07.04, 01:04
Mam pytanie do mężczyzn...Czy to prawda,że dla większości facetów siostra
kolegi jest "nietykalana"??? Czy jest to pewien rodzaj męskiej
solidarności,że nie spotykacie się i nie próbujecie poderwać siostrzyczki
przyjaciela??? Nie pytałabym gdyby ta sytuacja nie dotyczyła mnie
osobiście...Tak się złożyło,że obracamy się z bratem w tym samym
towarzystwie,gdzie przeważa pleć męska.Zawsze miałam świetny kontakt ze
wszystkimi jego kolegami ale traktowałam ich tylko i wyłacznie po
kumpelsku.Do czasu...aż do jednego z nich moje serducho zaczęło bić
mocniej...I tu się zaczyna problem...Widzę,że też nie jestem mu obojętna
(wielokrotnie mi to okazywał) ale zachowuje się tak,jakby się bał mojego
brata!!! Spotykamy się tylko wtedy jak jego nie ma w pobliżu,a ja już mam
dosyć tego ciągłego ukrywania się!Mój "ukochany" tłumaczy to tym,że nie
umiałby mu spojrzeć w oczy...i,że gdyby jakikolwiek jego kolega podrywał mu
siostrę to by go chyba zabił...DLACZEGO???