pawel.tyr
21.05.14, 09:34
Piszę z problemem ponieważ moje życie emocjonalne sypie się. Zapewne większość z was potępi moja postawę jednak może jest też ktoś kto przezywa życiową rozterkę podobną do mojej i jest w stanie mnie zrozumieć. Jestem żonaty od kilku lat i w zasadzie od zawsze nie ukladalo się. Od 2 lat relacja z moją żoną osiąga apogeum. Ciągłe kłótnie, wyzwiska... Niestety dom przestal być azylem. Rok temu poznałem kobiete, zakochałem się jak szczeniak. Spotykaliśmy się przez 3 miesiące ona wiedziala o calej sytuacji rodzinnej. Jednak z obawy przed tym że jest to tylko zauroczenie, przed zalozeniem nowej rodziny stchórzyłem... Rozstaliśmy się. Mija rok odkąd pojawila się ona a j nie potrafię zapomniec... Myślę o niej a kiedy ją widzę czuję że bardzo mi jej brakuje, tęsknie. Jestem zazdrosny o nią jak cholera. Nie wiem co dalej robić czy to zauroczenie, czy facet w wieku 33 lat może znów zakochać się?? Co robić??