Gość: Henry
IP: *.acn.waw.pl
29.08.04, 21:31
Fajna laska ale trzeba przyznać że mój "skok w bok" był niesamowity w wyrze i
była ona giętka niczym gimnastyczka z olimpiady. Tyle że jakbym ten powód
podał jako usprawiedliwienie raczej bym si echyba z połówką pożegnał. A
najgorsze jest to ze koleżanka "z boku" chce nadal sie spotkac na zabawe bez
zobowiązań. Przyznac się czy nie?