Dodaj do ulubionych

u fryzjera

01.10.14, 20:20
Już nie chodzi mi o ten small talk, którego nienawidzę, ale jeśli do jasnej cholery, na pytanie "jak", odpowiadam "krótko", to jedynym dopuszczalnym pytaniem jest ewentualne (ale tylko ewentualne) pytanie o długość baczków.
Wątek nie jest oczywiście adresowany do chodzących do fryzjera, żeby się ufryzować, a do tych, którzy u niego po prostu chsą się ostrzyc.
Obserwuj wątek
    • arogancka_agrafka Re: u fryzjera 01.10.14, 20:39
      Każdy podstawowy fryzjer ma jedną genetyczną wadę
      mianowicie nie ogarnia matki nauk - matematyki.
      Nie ogarnia co to znaczy stanowcze 2, bądź 5 cm.
      I tu się rodzi wiele nieporozumień.

      Ale cóż....co Pan zrobisz, jak nic Pan nie zrobisz.
      • eat.clitoristwood Re: u fryzjera 01.10.14, 20:43
        arogancka_agrafka napisała: (...)

        Jesteś fryzjerką?

        Ładnej fryzjerce jestem w stanie wybaczyć wstępne pytania o kształt "fryzury", jeśli za drugą wizytą jedynie czule dotyka moich skroni i dyskretnie faluje biustem za plecami. Moimi plecami oczywiście.
        • arogancka_agrafka Re: u fryzjera 01.10.14, 20:50
          eat.clitoristwood napisał:

          > arogancka_agrafka napisała: (...)
          >
          > Jesteś fryzjerką?

          I tu Cię Klincie muszę brutalnie poinformować, iż nie jestem fryzjerką.
          Nie obcinam, a cewnikuję.
          Albowiem pielęgniarą jestem.
          • eat.clitoristwood Re: u fryzjera 01.10.14, 20:56
            arogancka_agrafka napisała:
            > Nie obcinam, a cewnikuję.

            A cewnikując falujesz, albo chociaż zalotnie poruszasz rzęsami?
            • arogancka_agrafka Re: u fryzjera 01.10.14, 21:03
              eat.clitoristwood napisał:

              > A cewnikując falujesz, albo chociaż zalotnie poruszasz rzęsami?

              No co Ty ?
              Tu ruchy rencami są istotne.
              A nie rzęsami.
              • eat.clitoristwood Re: u fryzjera 01.10.14, 21:10
                arogancka_agrafka napisała:
                > No co Ty ?
                > Tu ruchy rencami są istotne.
                > A nie rzęsami.

                Nie słyszałem o podrywie "na cewnik", ale brzmi obiecująco.
                A tak bardziej serio, z pozycji pielęgniarki czy też lekarki (dentystki tudzież) emanuje kobieta jakąś taką erotyczną władzę.
                • arogancka_agrafka Re: u fryzjera 01.10.14, 21:21
                  eat.clitoristwood napisał:

                  > A tak bardziej serio, z pozycji pielęgniarki czy też lekarki (dentystki tudzież
                  > ) emanuje kobieta jakąś taką erotyczną władzę.

                  Widzę, że się trochę orientujesz w temacie.
                  Jak Cię jedną, bądź druga złapie to nie ma zmiłuj się.
                  Chwile niezapomniane.

                  :)
                  • eat.clitoristwood Re: u fryzjera 01.10.14, 21:35
                    arogancka_agrafka napisała:
                    > Widzę, że się trochę orientujesz w temacie.

                    Z racji sędziwego wieku, niejako oczywiście. Bywałem w rękach niejednych.
                    • arogancka_agrafka Re: u fryzjera 01.10.14, 21:45
                      eat.clitoristwood napisał:

                      > Z racji sędziwego wieku, niejako oczywiście. Bywałem w rękach niejednych.

                      No i widzisz i z takimi to można pogadać o zamierzchłych czasach.
                      I różnych fajnych praktykach.
                      • eat.clitoristwood Re: u fryzjera 01.10.14, 21:57
                        arogancka_agrafka napisała:
                        > No i widzisz i z takimi to można pogadać o zamierzchłych czasach.
                        > I różnych fajnych praktykach.

                        Stawiasz bańki i puszczasz krew? Oraz za pomocą pasztetowej odczyniasz uroki?
                        Chyba się pożegnam, zbytnie podniecenie może mi zaszkodzić.
                        • arogancka_agrafka Re: u fryzjera 01.10.14, 22:08
                          eat.clitoristwood napisał:

                          > Chyba się pożegnam, zbytnie podniecenie może mi zaszkodzić.

                          To fakt, nagłe skoki ciśnienia mogą być zgubne :)
                        • mariuszg2 Re: u fryzjera 01.10.14, 22:50
                          eat.clitoristwood napisał:

                          > Stawiasz bańki i puszczasz krew? Oraz za pomocą pasztetowej odczyniasz uroki?
                          > Chyba się pożegnam, zbytnie podniecenie może mi zaszkodzić.

                          na uroki to nie pożegnanie ale przeżegnanie działa....spryskaj się wodą święconą ....a na psa urok chwyćmy się za ręce i zasłu-ch...-my się pieśnią:

    • gyubal_wahazar Re: u fryzjera 01.10.14, 20:49
      Może warto odrobinę czytelniej zasygnalizować niechęć do small talka. Coś w guście:
      - Jak ?
      - Srak
      • mariuszg2 Re: u fryzjera 01.10.14, 22:23
        gyubal_wahazar napisał:

        > Może warto odrobinę czytelniej zasygnalizować niechęć do small talka. Coś w guś
        > cie:
        > - Jak ?
        > - Srak

        To jest bardzo dobry pomysł jednakowoż rodzaj męski ma tendencje do przywiązywania się, tradycji, stalych partnerek oraz spowiedników....na przekór porostowi - o dziwo - również do fryzjerek...

        Potwierdzić musze doświadczeniem, że fryzjerka - stała od lat - co zna mieszki włosowe klienta i pory ich łojotoku lepiej niż swój kalendarzyk...zawsze zadaje to samo idiotyczne pytanie :" czyli jak dzisiaj Panie Mariuszu? Krótko?"
        "tak"
        "czyli jak zwykle tak?"
        "tak"
        "no jak ja Pana znam...chyba lepiej niż żona"...

        .... a najlepsze sa asystenki ...jak one myją i czochrają..... ! z takim czuciem, posuwiście, sprężyście....od tyłu....piersiamy zachodzą, muskają,,,,pienią tą pianą....

        a po sąsiedzku siedza klientki owiniętę w folie lub sreberka pod takimi talerzamy na stojakch...(widziałem takie na pierwszej - czyli ostatniej - części Gwiezdnych Wojen) ...a najfajniej jak się płaci .... te z Gwiezdnych Wojen płaca 3 - 4 razy tyle co ja a i tak wyglądają jak ta ruda małpa Hana Solo
        • gyubal_wahazar Re: u fryzjera 02.10.14, 19:51
          Rwie Cię dziewczyna, jak świeże wiśnie. Sie nie oprzyj kiedy, jeśli latasz na pusto ;)
      • fuzja_jadrowa Re: u fryzjera 02.10.14, 10:09
        :D :D

        Ciekawe, kto mi teraz kaszanke z monitora zetrze.
        • gyubal_wahazar Re: u fryzjera 02.10.14, 19:52
          Duża rośnij, za taki uśmiech :)
    • asfo Re: u fryzjera 10.10.14, 13:08
      Znajdujesz fotkę przedstawiającą preferowaną fryzurę, dajesz fryzjerowi, mówisz, że ma być jak na obrazku i sprawa jasna. Fryzjer nie telepata, jak mu nie powiesz czego chcesz, to skąd ma to niby wiedzieć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka