Dodaj do ulubionych

Sex zarządza moim życiem

09.10.14, 09:00
Dawno już to stwierdziłem i jestem ciekawy jak to jest u innych. Na pewno wielu facetów nie chce się do tego przyznać. Po głębszym zastanowieniu uważam że wszystko co robię ma związek z sexem. Nawet jak kupuję jakąś rzecz to w głowie mam tylko jedno, żeby się panienkom spodobało. Samochód musi być taki, żeby panienki się oglądały, moror musi być za...sty, aby laski sikały (chociaż tu zauważam, że faceci sikają bardziej). Ciuchy dla lasek. Kasę zarabiam i myślę jak by tu się pokazać - napiwki dla szpanu. Wszystko. Jakby sexu nie było o ile człowiek wiódłby spokojniejsze życie.
Obserwuj wątek
    • obrotowy no i ? 09.10.14, 14:12
      onann napisał:
      Jakby sexu nie było o ile człowiek wiódłby spokojniejsze życie.


      - no wlasnie. - tylko to zdanie zawiera pewien filozoficzny sens - bo cala reszta - to NORMALKA.

      ale mam dla Cię nagrode pocieszenia:
      - gdy Bozia da - te tego spokoju jeszcze na emeryturze doczekasz.
    • six_a Re: Sex zarządza moim życiem 09.10.14, 16:04
      a bo to mało pustaków, nie jesteś sam. jesteś z targetem.
      ale tej inkontynencji to serio nie rozumiem. jakiś fetysz?
      • obrotowy wez_ze go, qoorcze, nie doluj. 09.10.14, 16:14
        nie wystarcza Ci, ze zle mu z tym ?

        bo wielu innym pustakom (nie wylaczajac mnie) wyjatkowo z tym dobrze :)
    • asfo Re: Sex zarządza moim życiem 10.10.14, 13:03
      I to działa? Otrzymujesz za te starania oczekiwaną dawkę podziwu ze strony płci żeńskiej?
      • onann Re: Sex zarządza moim życiem 15.10.14, 08:54
        To inna sprawa. Czasami tak, ale w zasadzie nie. Nie wiem po co to robię. Sex mam w domu, ale ciągle mam ciśnienie na nowe gadżety żeby wzbudzić podziw u płci przeciwnej. Zauważyłem że podziw wzbudzają najbardziej dobre ciuchy inne pierdoły to kosztowny dodatek, który jest dla poznanych pań też miłym zaskoczeniem. Jednak na pierwszym miejscu dobre ubranie w którym niestety źle się czuję. Wolę dobry samochód i wygodne ciuchy, ale niestety, panie wolą ciuchy.
        • asfo Re: Sex zarządza moim życiem 16.10.14, 15:21
          To nie do końca tak jest.

          Chodzi o instynkt - kobiety, świadomie lub nie, szukają mężczyzn gwarantujących udane odchowanie potomstwa.

          Czyli oprócz zdrowego wyglądu (co jest oznaką dobrych genów) ważne są rzeczy, które potencjalnie zapewnią wyżywienie dzieciom - zdolność zdobycia środków na utrzymanie (inteligencja i pracowitość), posiadanie tych środków już teraz (co objawia się ładnym strojem, dobrym samochodem lub posiadaniem zdrowego stadka krów), oraz skłonność do podzielenia się tymi środkami z kobietą i ewentualnymi dziećmi - to się testuje sprawdzając, czy pan starający się zapłaci za jedzenie i rozrywki, da jakiś prezent itd.

          Swoją drogą, być może potrzebujesz spotkania z psychoterapeutą, skoro czujesz, że sprawa przytłacza inne aspekty twojego życia.

    • twojabogini Re: Sex zarządza moim życiem 10.10.14, 16:44
      To masz strasznie nudne życie seksualne, bo nawet jeśli twoje życie kręci się wokół seksu, to twój seks w najlepszym razie kręci się wokół kasy - a jeszcze bardziej prawdopodobne - wokół marzeń o kasie i filmików z netu :)
      • kalllka Re: Sex zarządza moim życiem 10.10.14, 17:00
        ... Kręci się wokol kasy (ognioodpornej)
        Gdy odkręci swój palnik acetylenowo- tlenowy...
        drzyjcie narody! ( znaczy banki )
      • onann Re: Sex zarządza moim życiem 15.10.14, 09:02
        Kasa mnie nie podnieca, ale jest bardzo pożyteczna. Życie sexualne ostatnio na bardzo wysokim poziomie, a ja wciąż chcę imponować innym - bez sensu, ale chcę, nawet teraz. Filmiki też lubię.
    • speedboat8 Re: Sex zarządza moim życiem 11.10.14, 21:44
      No! to masz wielki zyciowy klopot bo laski takich gosci wyczuwaja na mile (!) i uciekaja jeszcze dalej od nich .
      Dziewczyna zawsze interesuje sie gosciem ktory ma co innego w glowie niz seks.C choc tez go lubia ).
      Jesli chcesz aby laski zwracaly na ciebie naprawde uwage to musisz representowac soba "cos"! tzn np zbierac znaczki i byc w nich ekspertem, lub nawet fascynowac sie samochodami ale dla samych samochodow a nie czy przez nie trafisz do kobietty.Jak opowiadasz o samochodach to ona powinna czuc ze to jest twoja pasja ,ogien i ze samochod jest w twej glowie przed laska :)
      Powodzenia.
      • kobza16 Re: Sex zarządza moim życiem 14.10.14, 21:51
        Nieprawda speedboat - laski są różne, a własciwie kobiety są rózne, przerózne i nie ma jednego klucza.
        • speedboat8 Re: Sex zarządza moim życiem 14.10.14, 23:55
          Hmm... pozwole sobie sie z toba nie zgodzic.Krzywa Gausa jest tego najlepszym dowodem..50% ktore rep[resentuje tzw srednia statystyczan to sa dziewczyny,kobiety ktore wciaz spotykamy na codzien ,wrecz ocieramy sie o nie.Natomiast pozostale 50% to sa w zasadzie 4 grupy w wiec tez sie je jakosc podporzadkowac ale .. sa to odpowiednio ok 23%+ 23% +2%+2% .Zwroc uwage jaka tu panuje roznorodnosc i zarazem ze trudniej spotkac te reprezentantke kazdej grupy.
          A wiec te twoje " kazda jest inna" znajduja sie w grupie ok 23% a wiec rzadko sie je spoptyka :)
          Podpieram sie statystyka bo to najlepiej trafia do meskiego,logicznego umyslu.Kobiety w ogole odrzucaja statystyke bo jej nie czuja :)
          Kobiety z tej 50% grupy rzadko zagladaja tu na forum :) a wiec sa akurat tu nieobecne.

          Nie jestem meskim szowinista ale trzeba spojrzec prawdzie w oczy:kobieta i mezczyzna maja inne mozgi i to komplikuje nasza komunikacje na poziomie logicznym,jedyna komunikacja jest seksualne pozadanie lub biologiczna chec posiadania potomstwa.
          • straszny.upal Re: Sex zarządza moim życiem 15.10.14, 11:36
            statystycznie to ja i mój pies mamy po 3 nogi. Wez juz sie nie osmieszaj gimbazo z tymi statystykami; i aha, nie odpisuj na moj post, i tak nie przeczytam
          • kobza16 Re: Sex zarządza moim życiem 16.10.14, 19:38
            speedboat8 - to co piszesz to jakaś parodia nawiedzonego pseudointelektualisty. Nim sie wezmiesz za cokolwiek to poszerz wiedze, poczytaj, nie szukaj wiedzy wyłącznie na youtube czy magazynach typu CKM, rusz mozgownicą, a przekonasz się, ze nic nie jest takie białe i czarne jak ci sie wydaje. Wiesz Sorkates mowil - wiem, ze nic nie wiem - i ja sie przekonuję, iż największymi idiotami są właśnie ci ktorzy myślą, że poskradali wszelkie rozumy. Trochę pokory człowieku, bo jakbyś te swoje "mądrości" wyśpiewał w realu, wyszedłbyś na idiotę - no ale pewnie znasz już to uczucie, co nie? ;) Nie nie, ty jesteś przeknany o swojej wielkości i inteligencji.

            Kurcze, od setek lat naprwdę tęgie głowy zastanawiają sie nad fenomenem człowieka a ty już wszystko "rozszyfrowałeś"! Boże twoich wypocin sie czytać, nie da, weź se je wsadz w d.... i idz do burdelu i "komunikuj się z paniami".

            Komunikacja na poziomie logicznym nie ma nic wspolnego z płcią, gdyż wynik 2 plus 2 jest zawsze taki sam bez wzgledu na to, czy zabiera sie do zadania kobieta czy męzczyzna. Najwyrazniej nie wiesz czym jest logika - coz, nic mnie nie dziwi. Jedyna komunikacja miedzy kobeitami i mezczyznami to sekusalne pożadanie lub potomstwo? pojebało cie? odkryj swoje złote mysli przed lingwistami stosowanymi/jezykoznawcami. Kobiety "nie czują" statystyki? co to znaczy? nie rozumieją, czy moze ZAPACH statystyk im śmierdzi?
        • speedboat8 Re: Sex zarządza moim życiem 15.10.14, 00:01
          Jeszcze dopowiadajac to zgodze sie z toba pod wrunkiem ze sie ma tzw "nosa" i od razu wyczuje o co lasce chodzi .Ja mam nosa takiego na 50% :) trafien i uwazam ze jak chce sie zarwac laske na jedna noc czy na dluzej to trzeba pokazac soba ze jest sie tego wartym:),ze laska zdobywa oto kogos niezwyklego,perle wypatrzona w blocie :).Seks to banal bo ona takich ogierow ma na peczki i jest to zwyczajnie nudne:),ale miec goscia od znaczkow ! to juz cos! I jeszcze jak pieknie o nich opowiada :) to naprawde niezwykle:)
          • kobza16 Re: Sex zarządza moim życiem 16.10.14, 19:45
            speedboat8: "miec goscia od znaczkow ! to juz cos! I jeszcze jak p
            > ieknie o nich opowiada :) to naprawde niezwykle:)"

            wiedziałam ze jesteś zbokiem - kręcą cie znaczki i opowieści o nich....;)

            Wiem, ze tutaj na forum, trzeba łopatologicznie do większosci, więc zaznaczam, iż nabijam się z "wielkiego intlektualisty/znawcy kobiecych dusz" jakim jest speedboat8. Kolega ten żyje w jakimś mentalnym matrixie i wydaje mu się, że posiadł prawdy wieczyste tego świata, a tym czasem przejawia wszelkie cechy niereformowalnego betonu. Sorry za te wycieczki osobiste, ale piszesz po prostu głupoty.
            • straszny.upal Re: Sex zarządza moim życiem 16.10.14, 19:52
              popieram
      • onann Re: Sex zarządza moim życiem 15.10.14, 09:15
        Ja o tym wszystkim wiem (chociaż miło, że potwierdzasz), ale i tak sobie ostatnio sporo ubrań kupuje, coby zaszpanować. To co piszesz dotyczy kobiet "z klasą", chociaż i takie też lecą na pustych mięśniaków. Ja też z chęcią przeleciałbym sexowną a durną :)
        • onann Re: Sex zarządza moim życiem 15.10.14, 09:22
          Opowiadać pięknie potrafię, pasji trochę mam i to bardzo dziwnych. Dzięki za wskazówki, tylko ja już myślę jak tu rozwinąć swoje pasje aby łapać na nie panienki. Teraz będę rozwijał z kolei swoje pasje dla sexu (ewentualnego), co znowu spowoduje że sex mną rządzi! A od tego tutaj przecież zacząłem.
          • kobza16 Re: Sex zarządza moim życiem 15.10.14, 22:29
            nieeeee speedboat - błagam, skończ postować!!!! zapłacę ci za mileczenie tylko plisssss kończ.

            A co do autora postu - jak lubisz tylko ru... to cool - też tak można
            • onann Re: Sex zarządza moim życiem 16.10.14, 10:00
              Oj lubie! Nie wiem jak można nie lubić. Nie rozumiem ludzi żyjących w celibacie. Oczywiście tych co mogą a nie chcą, a nie tych co chcieliby a nie mają z kim!
    • onann Re: Sex zarządza moim życiem 15.10.14, 08:59
      Mam taką co niby mnie szanuje, ja to robię dla innych - chociaż jak do tej pory przez 20 lat swojej nie zdradziłem. Tak wiem, że to problem z poczuciem własnej wartości, ale też problem z tym , że nie lubię zabiegać, prosić wdzięczyć się, nosić kwiatów. Nienawidzę sytuacji że mogę być odtrącony. Chcę aby to one zabiegały, a ja to tylko mam kiwnąć palcem. Po to te bezsensowne przedmioty bez których mógłbym żyć.
    • babciajadzienka Re: Sex zarządza moim życiem 16.10.14, 14:19
      samochod do seksu? :) A ile ma Pan lat? :)
      • onann Re: Sex zarządza moim życiem 17.10.14, 08:14
        50
    • aardwolf_ge Re: Sex zarządza moim życiem 17.10.14, 08:45
      Zofia Nałkowska, "Medaliony":
      „Głód jest wtedy prawdziwy, gdy człowiek patrzy na drugiego człowieka jako na obiekt do zjedzenia. Pożywienie stanowi centralny temat rozmów między więźniami, treść ich marzeń, cel dążeń całej niemal aktywności życiowej."

      Gdyby zmienić pożywienie na seks, to ten cytat opisywałby codzienność pewnie większości mężczyzn, moją na pewno. Nieraz ten głód był tak silny, ze myślałem o samobójstwie, żeby tylko go przestać czuć.
      • onann Re: Sex zarządza moim życiem 17.10.14, 12:42
        Zgadzam się z tobą w pełni. Wreszcie bratnia dusza. Nie myślałem o samobójstwie, ale ten głód dla mnie nie jest straszny, ale miesza w głowie. Dwa dni nic i chodzę po ścianach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka