pieknanieznajoma00
03.11.14, 12:58
Wszystko zaczęło się banalnie jakiś czas temu...pierwsze spotkanie, fascynacja, chęć znalezienia oskoczni od domu przez nas oboje. Już na samym poczatku uwówiliśmy się że to tylko chwile zapomnienia i nie chcemy rozbijać swoich rodzin. Dość szybko jednak zaangażowaliśmy się ale mimo obaw (zwłaszcza moich) brneliśmy w ten "układ" dalej wymykając się na potajemne spotkania. Dzisiaj wiem że dłużej nie jestem w stanie tak żyć mimo miłości, nieziemskiego seksu, ciepła które od Niego dostałam. Nie umiem i nie chcę dla Niego zostawić dotychczasowego życia (On jest gotów na to w każdej chwili) a jego zaborczość, zazdrość wpędzają mnie w ciągłe poczucie winy. Dzisiaj już wiem że przez swój egoizm skrzywdziłam zarówno Jego i Męża