Gość: czerwony kapturek Re: dałam dupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 19:47 Slimaczek Raz ślimaczek - nieboraczek By się wysrać, wlazł za krzaczek. Zdjął skorupkę, wypiął dupkę, Chciałby wreszcie zrobić kupkę ! "Od tygodnia już nie robię, może wreszcie ulżę sobie." Stęka, posapuje równo A tu ciągle z gówna - gówno. żarł Laxigen, razem z soda, I guguly popił woda. Chlał rycynę niby wódkę, Ale wszystko z marnym skutkiem. Nawet ciepłym raz wieczorem, Wyczyścił dupkę wyciorem. Jednak sytuacja głupia, Wciąż ślimaczek się nie skupiał. Teraz sapie, teraz stęka, "Sranie - myśli - to ci męka !" Czy do wuja iść winniczka ? Wszyscy mówią, ze to wtyczka. Może wtyczka mi pomoże ? Tak się zesrać chciał niebożę... Lasem biegła pani sarna, Która chciała być ciężarna. Czy z jeleniem, czy tez z dzikiem, Z pozytywnym wszak wynikiem. Podniecona tym biedaczka, Rozdeptała nieboraczka. Wszystko wyszło z niego równo - Mózg i upragnione gówno. Morał: Pamiętajcie, drogie dzieci: Gdy się które pieprzyć leci, Uważajcie! Nie po trupach ! Nie was jednych swędzi dupa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: dałam dupy IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 21.09.04, 19:49 Życie jest jak szachy.....,albo posuwasz królową albo bijesz konia. :DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Farmaceutka Re: dałam dupy IP: *.laczpol.net.pl 23.09.04, 15:18 Zgadzam sie z 32(byl gdzies wyzej) A poza tym denerwują mnie te wyświechtane banały typu -meżczyzna musi rozsiać jak najwięcej swoich genów (a kobieta to niby przez całe zycie nawet nie spojrzy na innego faceta niz jej wlasny) -kobieta sie "oddaje", a mezczyzna "zdobywa" -"moze za wczesnie się z nim przespałaś?" (a moze to on za wczesnie zrobil?) Itd itp Fakt, średniowiecze, jak to ktoś nazwał. Ja osobiście, gdyby mnie "porwało" przy pierwszym spotkaniu, gdybym miala ochotę, pewnie bym to zrobiła. Jeśli czułabym ze nie, to nie nie zrobilabym tego przez tydzien, miesiąc, rok, albo wcale. I nie ma to najmniejszego związku z moim szacunkiem do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemądra Re: IP: *.p.lodz.pl 24.09.04, 17:05 ja już na 5-ym spotkaniu, nie było tak jak w Twoim przypadku, że odszedł, jesteśmy razem w związku, wyznaje mi, że mnie kocha, w sumie stara się, ale myślę, że to był błąd, to było zbyt wcześnie, daleko tu od prawdziwego związku raczej, odtąd wykorzystywaliśmy każdą okazję, kiedy tylko byliśmy sami w odpowiednio intymnych warunkach, do, nazwę to, uprawiania seksu, chcę to zmienić, chcę przede wszystkim rozmowy w chwilach kiedy jesteśmy sami, może można odwrócić kolejność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika -mężatka Re: do niemadrej IP: 213.199.192.* 28.09.04, 16:09 Piszesz, że każdą wolną chwilę wykorzystawaliście do uprawiania seksu.Z treści wynika,że tak samo on jak i ty dążyliście do współżycia. Zatem !TY! też tego chcesz, a przynajmnniej dla ciebie jest to też przyjemne i nie oponujesz w jakiś drastyczny sposób.A może jest tak, że ty chcesz porozmawiac a on nie chce włączyć sie w rozmowe tylko od razu cie rozbiera? Kto w waszym związku jest osobą która jest koniem pociągowym? Ty, czy on? Piszesz ,ze "w sumie sie stara" -mozna wywnioskować,że nie tylko sex jest dla niego ważny, a jedynie jest on dla niego uzupełnnieniem.Niemądra-dziwny podpis ,no ale cóż,dlaczego uważsz że seks na piątym spotkaniu to jakiś bląd. Nie wiem ,ale chyba dramatyzujesz, nie wiem jak uważasz (wsumie chętnie bym popisała z tobą na forum)ale jeśli facet mimo,że "cie ma" stara sie i wyznaje miłość to powinnas być szczęśliwa. Nie wiem jak z twoimi doswiadczeniami , ale z moich wynika,że facet robi z siebie nie wiadomo kogo,stara sie, kupuje upominki, kwiatki do czasu kiedy tę kobiete "bedzie mial", a pozniej dochodzi do wniosku, ze skoro sypiaja ze soba to on o nic wiecej sie nie musi starac i pomalu przestaje sie starac. I to bylo zalosne i smutne.Bylo do czasu poznannia mojego męża (juz 3lata po ślubie),ten to napędza nasz związek cały czas - i jest fajnie.Ok wracam do twojego wątku. Piszesz ,że chcesz przede wszystkim rozmowy-ok fajnie ,zaproponuj jakieś tematy(kino,muzyka,byle co),wsólne aktywne spędzanie czasu - i postaraj sie go w to wciągnąć, jeśli tego wlaśnie oczekujesz od związku.On - jeśli naprawde zależy mu na Tobie chętnie "tak spędzi z tobą czas" (może on nie wie jak ciebie zainteresowac -pomoż mu),a seks bedzie dla was nie podstawą a jedynie uzupenieniem (interesującym i spalającym ) wasz związek. Monika Odpowiedz Link Zgłoś