Dodaj do ulubionych

Nie mam warunków do posiadania dziewczyny

07.11.15, 12:44
Witam wszystkich. Chciałem opowiedzieć o mojej sytuacji i zasięgnąć opinii/pomocy.
Mam 23 lata, jestem studentem w Warszawie, stad pochodzę i tu mieszkam. Mam poważny problem związany z presją środowiska na posiadanie dziewczyny. Kończę już studia, ale nigdy nie miałem dziewczyny. Po prostu nie miałem do tego warunków. Od początku studiów jestem samotny. Nigdy tez wczesniej z nikim nie byłem. żyje kłamstwami wobec znajomych, wymyslałem bzdury aby nie byc podejrzany o homoseksualizm lub o nieudacznictwo zyciowe. Mieszkam sam z mamą, rodzice się rozwiedli jak byłem mały. Ona także jest samotna. Wychowywałem się bez ojca. Matka jest bardzo dominująca, zaborcza i ingerująca w moją prywatność. Zawsze się obawiałem że może zepsuc mi związek, ciągle mnie kontroluje, nie daje oddechu. Nie ma własnego życia i własnych spraw, ciągle siedzi w domu bo pracuje chałupniczo. Mieszkamy w dwóch pokojach w bloku, mamy zaniedbane i brzydkie mieszkanie. Krucho z pieniędzmi, ciągłe długi, ja pracowałem w czasie studiów, ale krótko, bo nie pozwala mi na to plan zajęć. Nie mam możliwości finansowych aby zapewnić atrakcyjność związkowi. Nie dam kobiecie oparcia we mnie jako w praktycznie dosrosłym męzczyźnie. Moja sytuacja materialna i zyciowa jest na poziomie nastolatka/dziecka. Nawet jeśli pracuje dorywczo to krótko, bo studia unemożliwiają normalną pracę. Nie moge prosić mamy o pieniądze na randkę, kino czy prezenty dla dziewczyny, bo ona po prostu nie ma możliwości, nawet gdyby to byłaby to ciągła ingerencja i rozlicznie mnie z wydatków na miłość. Nawet z własnych pieniędzy byłem zawsze rozlicznay, wszystko musiałem robic w tajemnicy,poza tym branie pieniędzy na dziewczynę od matki byłoby dla mnie upokorzeniem jako mężczyzny. Jestem mało atrakcyjny fizycznie, nie jest najgorzej, ale daleko do dobrego. Nie mam oparcia w rodzinie ani w ocjcu, bo tejże rodziny praktycznie nie mam. Ponieważ mama jest samotna, muszę ciągle pomagać jej w zyciu i nie moge sobie pozwolić na to żeby "znikac" z dziewczyną na cały dzień do centrum, albo przesiadywać u niej. Nie moge zmienić modelu życia. Funkcjonuję tak samo jak w liceum , tak samo jak na 1 roku studiów, a jestem już na 5. Nie mam dziewczynie nic do zaoferowania. Nigdy nawet nei miałem samochod, co bardzo ogranicza możliwości dojazdu do potencjalnej partnerki i możliwości spędzania z nią czasu w sposób urozmaicony. Wstydzę się ja zaprosić do domu, gdzie jest brzydko, a mama w sąsiednim pokoju będzie słyszała każda nasza rozmowę. Nie jestem w stanie dorównać moim kolegom którzy prowadza zycie normalnych już dorosłych mężczyzn. Często im pomaga rodzina - na przykład załatwiaąc po znajomości pracę możliwą do pogodzenia ze studiami. Ja takiej możliwości nie mam. Czekam na koniec studiów, ale wątpie aby przy naszych zarobkach cos się radykalnie zmieniło. Czuje się nikim jako mężczyzna. Poniża mnei ta sytuacja życiowa i brak doświadczenia narastający z biegiem lat. Nie potrafię zapewnić żadnych warunków dziewczynie ani całemu związkowi. Ponadto bardzo boję się konfliktów z nią i awantur do których mam uraz , po całych latach awantur i problemów z matką. Wiem że moge na to otrzymac odpowiedź "skończ studia, wyprowadź się" itp. Ale to nie jest proste. Żyje w ciągłym poczuciu niższości w porównaniu ze znajomymi, czuje się jak duże dziecko. Mam żal do mamy o to że są takie okoliczności. Chciałem zpaytać jak sobie z tym wszystkim poradzić, jak poradzić sobie z presja środowiska na posiadanie dziewczyny, z tym nieudacznictwem. Co ludzie zrobili by na moim miejscu? Czy takei sytuacje są częste czy jestem rzadkim przypadkiem? Jak z tym zyć? Proszę o pomoc i podpowiedź.
Obserwuj wątek
    • antyk-acap2.0 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 07.11.15, 14:35
      Zawsze możesz upolować MILFA
    • qqbek "Posiadać"? 07.11.15, 14:46
      Kobietę to można posiąść (choć większość zapewne zgodzi się, że sprawa "kto kogo" jest dyskusyjna).
      Posiadać to można przedmiot :)

      Skończysz studia, znajdziesz pracę, wyprowadzisz się od mamy... znajdziesz sobie podobną sobie nieśmiałą i się rozmnożycie.
      Też miałem na studiach takiego kolegę, który był na tyle nieśmiały, że uważał że nigdy nie znajdzie sobie kobiety. Szczęśliwy ojciec trójki dziś.
      Brak samochodu? No może gdybyś mieszkał na wsi, byłby to problem (i to spory). Ale w dużym mieście? Brak samochodu to wymówka a nie problem.

      Uszy do góry i więcej śmiałości :)
      No i "pępowinkę" trzeba będzie jednak przeciąć w końcu.
    • renata1152 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 07.11.15, 14:49
      Masz ogromne kompleksy co do swojej osoby.
      Nie możesz podchodzić do życia w ten sposób. To ,że jesteś na studiach
      już jest ogromnym plusem .Posiadanie dziewczyny nie sprowadza się
      do tego ,że będziesz ją woził dobrym samochodem ,
      ciągał po restauracjach czy zabierał na wczasy za granicę.
      Gdzieś jest dziewczyna w podobnej sytuacji,która
      zrozumie w jakiej jesteś sytuacji i nie będzie stawiała wygórowanych wymagań.
      Na randkę doskonałym miejscem będzie park.
      Jest dużo imprez wartościowych gdzie wstęp jest wolny i można kulturalnie spędzić czas.
      Czy wiesz gdzie chodziłam na występy Filharmonii Warszawskiej?
      do kościoła.
      Obserwowałam w moim bloku parę zakochanych.
      Ona z przykurczem ścięgien ,sierota ,straciła oboje rodziców na raz.
      On po szkole specjalnej cukiernik.
      Jak w tej piosence '' brzydka ona,brzydki on a jaka piękna miłość'''
      Pobrali się, mają już dziecko.Widać ,że bardzo się kochają i szanują o co w dzisiejszych
      czasach trudno.
      Gdy poznałam swojego męża lata osiemdziesiąte też nie było łatwo.
      W osiemdziesiątym pierwszym wyszedł z wojska.
      Ciuchów miał tyle co w reklamówce. Nic nie można było kupić.
      Na żadne szaleństwa nie było nas stać ,ale ja to doskonale rozumiałam.
      Masz 23 lat. Całe życie przed tobą. Nie zrażaj się.
      Spróbuj szczerze porozmawiać ze swoją mamą o swojej sytuacji.
      Obserwuję niestety dużo trzydziestolatków ,którzy nie są w związkach
      a w takich latach mam swoje dzieci .
      Nie załamuj się,całe życie przed tobą ,życzę powodzenia.
      • dziewczynkaizapalniczka Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 17.11.15, 00:58
        Może i posiadanie dziewczyny nie sprowadza się
        do wożenia jej dobrym samochodem ,
        ciągania po restauracjach czy zabierania na wczasy za granicę, ale do siedzenia w obskurnym meszkaniu z podsłuchującą matką za ścianą też nie.
        Na randkę doskonałym miejscem będzie park? Taa, zwłaszcza zimą.
        Być może i jest dużo imprez wartościowych gdzie wstęp jest wolny i można kulturalnie spędzić czas, ale związek wymaga też trochę czasu spędzanego sam na sam. I jakieś warunki trzeba mieć.
        • miau.weglowy Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 17.11.15, 20:48
          a co parkowi w zimie brakuje? no, moze czasami brakuje sniegu
          poza tym ludzie w XX wieku jakos sobie radzili z tymi problemami, a dzis nagle to nie do rozwiazania? bo najlepiej wziac to, co podstawione pod nos, bez zadnego wysilania szarych komorek...
    • monty007 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 07.11.15, 14:51
      Czy po studiach masz szansę na przyzwoicie płatną pracę? Jeśli tak, to zaciśnij zęby, wytrzymaj z matką jeszcze rok, obroń się, idź do pracy, wynajmij sobie kawalerkę i żyj jak człowiek. Jeśli Twoje studia nie dają perspektyw finansowych, to olej je i idź na jakiś przemyślany kurs zawodowy, a dalsze kroki jak w poprzednim zdaniu. Musisz się uwolnić od toksycznej matki i usamodzielnić, bo inaczej zgnijesz we frustracji.
      • moja_sprawa3 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 29.11.15, 11:07
        Tak, tak kurs zawodowy coś mu da.
    • obrotowy nie boj zaby, inni tez nie maja... 07.11.15, 16:10
      wszyscy ci bezrobotni, nisko zarabiajacy i nie majcy szans na wlasne lokum...

      a to tak z 1/3 generacji.

      nie jestes sam w tym gronie.
      • wojna71 Re: nie boj zaby, inni tez nie maja... 12.11.15, 21:34
        Takie teksty czytalem 15 lat temu. Nic sie nie zmienilo.
        • obrotowy cierpliwosci... 13.11.15, 16:39
          wojna71 napisał:
          > Takie teksty czytalem 15 lat temu. Nic sie nie zmienilo.

          cierpliwosci... za okolo 10 lat zniknie bezrobocie - wskutek przemian demograficznych
          i pojawia sie mieszkania - wskutek wymierania dziadkow...

          niech chlopina jeszcze tylko troche poczeka...
    • six_a Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 13.11.15, 07:59
      przecież ty już jesteś w związku.
      ze swoją matką.
      • moja_sprawa3 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 13.11.15, 19:20
        Mało warta jesteś.
        • six_a Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 13.11.15, 19:46
          ale coś cię zabolało w związku z diagnozą czy nie trafiłeś w drzewko?
          • moja_sprawa3 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 15.11.15, 18:01
            Ciocia cięta riposta?
    • yzek Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 19.11.15, 11:35
      "Co ludzie zrobili by na moim miejscu?"

      Złe pytanie, a jak ktoś zaczyna tyradę od "ja na twoim miejscu" to od razu podejrzewaj, że głąb i pieprzy głupoty. Nikt nie jest na twoim miejscu tylko Ty sam. Kowalem własnego losu można sobie być, jak się ma kuźnię i żelazo; innym pozostaje rzeźbienie w glinie (albo i w czym innym, też na g). Oznacza to, że będziesz musiał pracować więcej, cierpieć dłużej i dostawać mniej, niż ci którzy nawet nie zauważają, jak los dla nich jest łaskawy i uważaja, że skoro coś im przyszło łatwo, to każdemu tak samo może przyjść.

      "Żyje w ciągłym poczuciu niższości w porównaniu ze znajomymi, czuje się jak duże dziecko."
      Znam to uczucie i nie znika ono łatwo, nawet jak ktoś jakoś tam wyjdzie na prostą, zamienia się ono w żal za lata, w których siedziało się w kuchni na przysłowiowej imprezie życia. Szczególnie niebezpiecznie może dopaść przy okazji poznania jakiejś dziewczyny; jakiekolwiek ograniczanie się (np. do podobnie nieśmiałych i bez sukcesów) w twojej sytuacji jest niewskazane, co oznacza że z wysokim prawdopodobieństwem ta, którą poznasz bedzie już po nawet kilku związkach. Uważaj na to, nie pozwól żeby Cię zjadło.

      "Jak z tym zyć?"
      Z realistycznym podejściem do oceny własnej sytuacji nie masz problemów, więc podejdź z takim nastawieniem, że czeka cię dużo jeszcze "chudych lat". Nie wierz, że na kazdego czeka jego połówka jabłka", dowody anegdotyczne ze "znajomy mojego znajomego to" (oni to oni, a Ty to Ty), że trzeba uśmiechnąć i wyjsć do ludzi, a samo się ułoży itp. NIE.

      Może skończ te studia (ja skupiłem się na robocie, żeby mieć jakiekolwiek własne pieniądze i edukację odpuściłem, ale to może nie było najlepsze posunięcie).

      Y.
      PS. Wpadnij forum.gazeta.pl/forum/f,16314,Dla_niesmialych_i_samotnych.html
    • elakaucz Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 20.11.15, 14:42
      Chłopaku nic się nie martw. Mój brat ma 35 lat, do zeszłego roku mieszał z rodzicami (co prawda na piętrze w domu, ale zawsze), ma dziewczynę od 10, od 2 są małżeństwem. Pisze doktorat z 10 lat już. Nie zarabia ani złotówki. Ma patologiczny związek z matką też. Jego żona ma 3 prace, kupiła samochód, załatwiła tani wynajem mieszkania w super miejscu i sobie żyją.
      On się nigdy nie przejmował, uważał że jest piękny i najmądrzejszy i ona też tak uważa. I są razem szczęśliwi. Jesteś jeszcze młody. Możesz się spotykać z dziewczynami niezobowiązująco. Na kino czy randki jakoś zarobisz. Co ty w ogóle studiujesz? Idź najlpiej na jakąś darmową terapię czy innego psychologa i zacznij pracować nad sobą - więcej wiary w siebie, granice w relacjach z matką. Poza tym chłop byle był od diabła piękniejszy. Głowa do góry, piszesz sensowanie na pewno dużo sensownych dziewczyn z chęcią się z tobą poumawia. Na pewno częśc z tych dziewczyn ma dużo kasy i mieszkanie i jakoś to będzie :-)
    • dorota_w_krainie Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 21.11.15, 13:08
      Masz dopiero 23 lata!
      Jako 30-35-latek będziesz towarem na wagę złota! Po studiach, umiejący sklecić kilka sensownych zdań, obyś tylko pracę miał i będzie ok!
      Dobrze by było jakbyś chociaż dla treningu nawiązywał kontakty z dziewczynami: rozmawiał, flirtował, zaprosił jakąś raz na jakiś czas na kawę czy piwo ;) Bo jak zamkniesz się w sobie, usiądziesz w kącie i to taki zrezygnowany, to stracisz czas na zdobywanie cennych doświadczeń.
      Skup się na zdobywaniu tzw. pozycji - w miarę dobrej pracy, wiedzy, kontaktów (także męsko-męskich, chociaż oczywiście platonicznych;) - chyba, że co jto lubi).
      Za 10 lat nędziesz mógł przebierać - poczytaj posty "zbliżam się do 30-stki i nie mam faceta", jest ich mnóstwo. A jako 30-latek będziesz mógł przecież polować i na młodsze!
      Życzę optymizmu i ciesz się chwilą - jutra może nie być! :D :-*
      • moja_sprawa3 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 29.11.15, 10:55
        Za 10 lat nędziesz mógł przebierać - poczytaj posty "zbliżam się do 30-stki i n
        > ie mam faceta", jest ich mnóstwo. A jako 30-latek będziesz mógł przecież polowa
        > ć i na młodsze!

        To się zgadza jak coś osiągnie i raczej jest mało prawdopodobne.
      • obrotowy chlopie pisze chyba wyraznie? 29.11.15, 22:27
        dorota_w_krainie napisała:

        > Masz dopiero 23 lata!
        > Jako 30-35-latek będziesz towarem na wagę złota!

        - chlopie pisze chyba wyraznie, ze nie chodzi mu co bedzie za 10 lat (jako kandydat na meza) tylko teraz ?
        > (także męsko-męskich, chociaż oczywiście platonicznych;)

        - a niby dlaczego tylko ?
    • 10iwonka10 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 30.11.15, 14:57
      Nie rozumiem- Czym tlumaczysz zycie w obskurnym mieszkaniu.... Przeciez mozna go pomalowac ,poszukac fajnych mebli nawet z drugiej reki. Ja mam wrazenie ze ty robisz z siebie takiego nieudacznika I czekasz az znajdzie sie dziewczyna co da ci kopa w d... I zacheci do dzialania.
      • obrotowy dobra rada... 30.11.15, 16:36
        10iwonka10 napisała:
        > Nie rozumiem- Czym tlumaczysz zycie w obskurnym mieszkaniu.... Przeciez mozna g
        > o pomalowac ,poszukac fajnych mebli nawet z drugiej reki. Ja mam wrazenie ze
        > ty robisz z siebie takiego nieudacznika I czekasz az znajdzie sie dziewczyna c
        > o da ci kopa w d... I zacheci do dzialania.

        dobra rada...od tego mozna spokojnie i niedrogo zaczac...
        a przy tm kryzysie mieszkaniowym w Warszawie - niejedna (nie tylko przyjezdna...)
        na swiezo wymalowany pokoik poleci... :)
    • superzielona120 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 02.12.15, 15:25
      Ja ci pomogę bo ja przynajmniej jestem w identycznej sytuacji tyle, że jestem rok starsza. Mieszkam w duzym akademickim mieście, studiuję, no i mieszkam z rodzicami, nie mam wyboru. Nie stać nas na wynajem mieszkania dla mnie, jesteśmy biedni tak jak i wy, mam brzydkie mieszkanie, też długo nie miałam chłopaka bo do 23 rż, ale to nie dlatego, że się wstydziłam niesamodzielności tylko tak po prostu, nikt mi nie spasował. Na imprezy chodziłam etc. ale wiadomo do siebie nikogo nie mogłam zaprosić, trochę problematyczne. No ale w końcu spotkałam faceta takiego jak ty - historia jak twoja, no i zakochałam się w nim. Spotykaliśmy się na wycieczkach, chodziliśmy coś zjeść czy do kina. Tak się spotykaliśmy kilka miesięcy i wyzywaliśmy na to, że nie mamy mieszkania ani nawet jakiegoś pokoju wynajmowanego. Oboje w złej sytuacji bo nie możemy pójść do pracy tak żeby zarobić na wynajem i utrzymanie, bo studiujemy i tak mamy zajęcia ułożone, że nawet jak staram się coś dorobić to za te pieniądze się nie utrzymam, a jak się wyprowadzę to mnie rodzice nie wspomogą, bo się obrażą, więc fatalna sprawa, żyję na garnuszku u rodziców. Mój facet też. No i co zrobić? A no trudno, oboje wiemy jak jest, mój facet przychodzi do mnie do pokoju, ja do niego. To, że mówisz, że jest podsłuch haha to fakt, no ale trzeba się powstrzymywać i nic nie wyprawiać, kończę studia, za 7-8 mies będę mieszkać sama i będę pracować, więc tyle musimy po prostu wyczekać, na razie żyjemy jak dzieci swoich rodziców bo co zrobić, a potem sobie zaszalejemy ^^ Trzeba poczekać i tyle. W każdym razie możesz mieć dziewczynę żyjąc w takich warunkach, jak kocha to poczeka, ja poczekam na mojego faceta a on na mnie. Zresztą tak patrzę na moich znajomych i kuzynostwo i musze ci powiedzieć, że wszyscy w wieku 20 kilka lat mieszkają z rodzicami i odwiedzają się u siebie w domu bo co zrobić. Jak nie pracują i studiują to co mają zrobić, skąd miec mieszkanie. Ciężka sprawa ale trzeba wyczekać. ^^
    • agniesia331 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 29.02.16, 22:50
      Sluchaj,przejdz die po lnajpkacj,chlopcy z dalekiej rodziny mojej na 1 ,roku studiow kelneruja w weekendy.Zaczeli w lato,w centrum,kiedy bylo wiecej wolnego czasu iozna bylo zapunktowac u szefa.Teraz pracuja w weekendy,zarobki fajne,bo Wwa i napiwki.Cos zarobis,pobedziesziedzy ludxmi.Oczywiscie po studiach startuj w swoj kierunek zawodowy. I do gory,odbijesz sie ona,bo tak naprawde i cieply kąt,nawetki masz.Moglo byc gorzej.np.mama w mm miasteczku i jeszczGlowasienaprawdecieplybycmalymazdy do niej z Wwy.Obserwuj kolegow co robia,jak dorabiaja,spróbuj moze obozwyjechac studencki wyjechac? Jestes w lepszej sytuacji niz przyjezdni,tylko samotnosc matmi i jej matazm,chalupnictwo Cie doluje. A moze wystarczy pomoc mamie,odmalowac mieszkanie na czyste np.szare kolory,zmienic u sibie firanki na niebabcine? Porozmawiac tez z mama,ze chcesz sobie zycie ulozyc,troche upiekszyc mieszkanie, pierwsze randki to nie tylko intymnosc,to przedw wszystkim kasa na kino.kawe.Ale na to w Wwie dorobic sie dakidx do kfc,mc donalds,gdzies duzego sklepu w poblizu,popytaj o prace blisko domuDobrze platne sa tez korepetycjekang,ppolski,matma,fizyka.Uczniowie przedatura potrzebuja,teraz jest dobry czas.23 ",lata to mniej wykladow juz na studiach.Wwa daje mozliwosci,a mama coz,albo chalupnictwo wybrala sama albo wyjscia nie miala.Podpytaj kegow,moze ktos cie poleci do pracy? Wezmie na impreze,oros po prostu.Ludzie nie gryza,nawet mycie okiem w agenncji sprzatajacej lepsze niz tkwienie w domu.
    • evro44 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 01.03.16, 15:21
      Po mojemu na początek musisz uporządkować stosunki z matką. Wygląda to na toksyczny związek a będzie coraz gorzej. Kobieta ewidentnie skupia całą uwagę na Tobie bo nie ma własnego życia. Jaką matkę nie dziwi fakt, że nigdzie nie wychodzisz i nie masz swojego towarzystwa? Właśnie taką która widzi w Tobie przyszłego opiekuna i żywiciela na stare lata. Ewentualne dziewczyny też będą bee, bo stanowią zagrożenie dla w/w planów których realizacja mogłaby nie wypalić. Póki co kończ jak najszybciej edukację i uciekaj z domu. Możesz na początek podłączyć się do wspólnego zamieszkiwania ze studentami. Koszty rozłożone więc z pensji można spokojnie mieszkać mając swój pokoik do którego można zaprosić dziewczynę. Czas pokaże co dalej się wydarzy ale na początek oczyścisz atmosferę. Póżniej zacznie się szantaż emocjonalny, że starą i chorą matkę zostawiasz. Obecnie radzi sobie finansowo i nie jest staruszką więc jak "zejdziesz" jej ze stanu to i ona zacznie rozglądać się za innym sposobem na życie. Tak więc urabiaj już teraz grunt ale stanowczo bo nie robisz nikomu krzywdy. Pozdrawiam.
      • agniesia331 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 02.03.16, 00:01
        Dokladnie,popracuj,poducz sie jezykow,nazbieraj kasy na wynajemi poniewaz jestes samotnikiem,KONIECZNIE pogadaj z kolegami,podlacz sie pod wspolne mieszkanie,wyjscia,imprezy.Musisz jakos zaczac
    • april93 Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 16.03.16, 21:49
      No więc ja mam podobnie, tylko że ja jestem dziewczyną i mam łatwiej. Tak więc rozumiem o co Ci chodzi. Moim zdaniem powinieneś znaleźć pracę. Ja studiuję dziennie i jakoś daje radę sobie trochę dorobić. Może jakaś praca weekendowa? Przynajmniej narazie. Uwierz mi, że bez kasy dalej nie ruszysz. Zainwestuj w ciuchy, perfumy, z dziewczyną możesz spotykać się na mieście, bądź u niej. To że nie masz auta to Cię naprawdę nie przekreśla, zwłaszcza że mieszkasz w dużym mieście. Wielu chłopaków w twoim wieku nie ma auta, ale ty chyba ich nie widzisz. Musisz coś zmienić w swoim życiu bo inaczej zostaniesz starym kawalerem mieszkającym z matką.
    • checizbig Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 06.06.16, 22:23
      wyprowadź się od mamy i znajdź dobrą pracę --> ubierz się ładnie i wyjedź na Ukrainę.
    • 112255kasia Re: Nie mam warunków do posiadania dziewczyny 11.07.16, 18:29
      znajdź prace w weekendy - nawet w supermarkecie, albo wczesnym rankiem przed zajęciami - to pierwszy krok, drugi krok to ustawienia systemowe rodzin wg berta hellingera - weź w nich udział kilka razy - odmienisz swoje zycie. powodzenia i wiele radości Ci zyczę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka