Dodaj do ulubionych

Jak fajnie było w wojsku !

    • Gość: Duncan Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 08:33
      Gość portalu: marta napisał(a):

      > Kiedy mój mąż był w wojsku 10 lat temu to słyszałam od niego jedną wielką
      > litanię jak bardzo jest tam do kitu i jak bardzo pragnie aby służba wreszcie
      > się skończyła, pamiętam te listy, odcinany centymetr po cetymetrze, opowieści
      > o głupich trepach i całym tym *syfie* jak to określał.Pamiętam jaki był
      > nieszczęśliwy kiedy z przepustki musiał wracać do jednostki. Teraz jakby
      > zachorował na amnezję, jak podczas imprezy on i jego koledzy popiją piwa - to
      > o niczym innym nie gadają tylko na temat jak fajnie było w wojsku, opowieści
      > nie mają końca z latami dochodzę do wniosku, że on i jego koledzy przeżyli
      > tam najcudowniejsze lata swojego życia.Przygodom jakie tam przeżyli można by
      > obdzielić chyba cały pułk. Może to jest objaw starzenia się u facetów.Może
      > nie należy wierzyć mężczyznom, którzy są w wojsku i tak narzekają. Nieraz to
      > myślę, że należałoby zafundować panom tak z pięć lat obowiązku wojskowego?

      Wydaje mi się, że Twój mąż to typowy przykład "sztucznego twardziela".
      Kiedy był w wojsku płakał za domem i rodziną. Kiedy już stamtad wyszedł obnosi
      się wokół, kim on to nie jest, i czego to on nie przeżył. Jak go znowu powołają
      na ćwiczenia znowu zacznie płakać.
      Ja byłem w Szkole Podchorążych Rezerwy parę lata temu, niedawno znowu odbywalem
      ćwiczenia. Też mam ciekawe wspomnienia, ale podczas samej służby nie marudziłem
      i nie narzekałem, że to syf, że bez sensu i w ogóle ...
      • Gość: the_cause wojsko jest dla frajerów IP: *.kalisz.mm.pl 29.09.04, 08:38
        Wolę wspominać studia.
    • Gość: podchorąży Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: 193.109.212.* 28.09.04, 09:52
      byłem w wojsku 6 miesięcy na przeszkoleniu dla podchorążych. Olsztyn super
      miasto, comein znakomita dyskoteka, no i oczywiście kortowo. Efekt w postaci
      impres i innych libacji poza jednostą piorunujący. A wojsko - starszna bieda,
      tylko 3 strzelania w 3 miesiące przeszkolenia. chcieliśmy kupić naboje -
      niestety prawo na to nie pozwala, a i nieoficjalnie nie chcieli się zgodzić.
      Dowódcy na poziomie. Przeszkolenie OK. Potem 3 miesiące w Warszawie
      (załatwione). Więc miałem blisko do domu. Lekkie użeranie się z zasadniczymi i
      też 3 strzelania. Efekt końcowy - odporna wątroba i żołądek. Powiększona opona.
      I na koniec sierżant podchorąży. Trochę fajnych wspomnień.
      • nieboszczyk_johnson Re: Jak fajnie było w wojsku ! 29.09.04, 17:11
        podchorazy zawsze zdazy. Pierdolic glupoty.
    • Gość: lacek Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:05
      Jest fajnie w oju będzie co wspominać.
    • Gość: zadowolony rezerwi Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:57
      Czytam i czytam te wypowiedzi i dochodzę do wniosku,ze wypowiadać powinni się
      tylko ci którzy w wojsku służyli i coś na ten temat wiedzą. Ja odsłużyłem 2
      lata (fakt można by ten czas zagospodarować lepiej) ale zbytnio nie żałuję.
      Służyłem w pięknym mieście, w Przemyślu, w drugiej połowie lat
      siedemdziesiątych, kiedy jeszcze wojsko nadawało temu miastu swoistego kolorytu
      i atmosfery - może duch Szwejka się unosił, nawiasem móiąc służyłem w jednostce
      w areszcie której siedział właśnie Szwejk. Nie krywam miałem tzw, fuchę w
      wojsku. Najpierw po unitarce byłem pisarzem przez rok w sztabie a potem
      prowadziłem mały hotelik na terenie jednostki. spotykało się różnych ludzi
      zarówno wśród kadry jak i żołnierzy poborowych, były momenty trudne kiedy np
      musiałem nieśc całą skrzynkę amunicji (ok 40 kg) pod górę, wyrżnąłem nią w
      pewnym momencie o ziemię i powiedziałem ,że dalej nie pójdę i nie poradziły na
      to rzadne wrzaski kaprali, straszenie itp. ale były też piękne momenty, święta
      obchodzone wspólnie z chłopakami na kompanii (wytargowana wigilia od dowódcy
      pułku)kiedy widziałem prawdziwe wzruszenie na wielu twarzach, zatarcie się
      przynajmnie na dwa dni różnic między kotami a starymi, całkiem przyjemne pobyty
      na poligonach, poznawanie Przemyśla i okolic (pochodzę z Krakowa). Będąc w
      wojsku przeczytałem chyba całą bibliotekę jednostki. Pewnie, że czekaliśmy na
      wyjście do cywila, ale nie przesadzałbym z tym całym syfem jak niektórzy piszą.
      Nie narzekam na jedzenie jak niektórzy, powiem otwarcie jak na wojsko było
      wspaniałe. Napewno panowały trochę inne stosunki niż obecnie gdzie wszędzie
      panoszy się agresja, frustracja itp. ale kadra nie znikała całkowicie o 15 z
      koszar. Może ludzie byli wtedy trochę inni, nie wiem. Wiem, że we wojsku byłem
      czysty, oprany nie gorzej niż w cywilu, pojedzony i nikt nie robił ze mnie
      szmaty. Była oczywiście na początku unitarka, wkurzałem się może z tydzień, ale
      potem doszedłem do wniosku, że to po prostu trzeba przeżyć i tyle. Później było
      całkiem ok. Wracam do czasów służby z sentymentem i kiedy tylko jestem w
      pobliżu wpadam do Przemyśla popatrzeć na stare kąty - dzisiaj nie ma już tej
      atmosfery w tym mieście co kiedyś ale nadal jest piękne, przyjaźni ludzie, tym
      którzy tam nie byli polecam pojechać. A o wojsku zawsze się wspominało,
      wspomina i będzie wspominać. Tak jest na cały świecie. Jedni to rozumieją inni
      nie - ich sprawa i strata. Nie lubię tylko słuchać ludzi którzy mówią o
      sprawach o których nie mają pojęcia. Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: gari Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 11:39
        Ot i kazus męża Marty - post zadowolony rezerwi - jak było wspaniale w wojsku,
        w drugiej połowie lat 70 tych na dodatek, człek oprany, najedzony, zadowolony,
        trepy miłe i wykształcone, o fali nawet nikt nie słyszał, dostęp do psychologa,
        księdza i lekarza cała dobę, baju baj baju baj - wyciąłes stary z tego wojska
        co chciałeś najlepszego - resztę zapomniałeś - naturalne, a poza tym te 20 lat.
      • nieboszczyk_johnson Ulani werbuja strzelcy maszeruja 29.09.04, 17:10
        jak to na wojence ladnie!

        Pomysl o workach wracajacych z Iraku.
    • Gość: Dudo z Poznania GEJE W WOJSKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 12:18
      Ja nie byłem w wojsku, ale od kumpli sie nasłuchałem, że nieźle się tam dzieje.
      Podobno faceci trzymani w odosobnieniu zaczynają poddawać się działaniu
      testosteronu i sowje ciągoty wyładowują na kolegach z pryczy obok :) Zaczyna
      sie od głupich pieszczot a kończy się na... nie będe kończył!
      • Gość: arkadusz Re: GEJE W WOJSKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 12:28
        Słyszałeś opowiesci ale z więzienia - dzis wojsko trwa raptem kilka miesiecy,
        przepustek stałych oraz tzw. taryf jest tyle, że testosteron można rozładować w
        inny sposób, poza tym żołnierze nie sa trzymani w *odosobnieniu*, powiedz
        kolesiom aby Cie nie straszyli głupotami.
        • Gość: Dudo z Poznania Re: GEJE W WOJSKU? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:17
          Eeej, stary, poważnie mówię! jeden kumpel mi mówił, że jemu non stop jakis
          koleś do spodni się dobierał, a drugi to mi sie nawet przyznał, że dał se loda
          zrobic! A gosciu pedałem na pewno nie jest, był wtedy napity i ktos to
          wykorzystał.
    • Gość: J23 Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.gg.ruecker.de / *.de 28.09.04, 12:28
      Sluzbe Wojskowa odbylem 10 lat temu jako student-podchorazy. Nie mam zamiaru
      twierdzic, ze byl to czas "czynow heroicznych". W tym okresie mialem mozliwosc
      pracy z roznymi ludzmi: z poboru, ze sluzby zawodowej. Podstawowa refleksja,
      jaka przychodzi mi do glowy to: brak odpowiedzialnosci za siebie i podwladnych
      dowodcow nizszego szczebla; tolerowanie tzw. "fali" wsrod zolnierzy z poboru;
      brak profesjonalizmu; braki dowodcow w zakresie psychologii. Smutne bylo to, ze
      po 15:00 w czasie wolnym zolnierze sluzby zasadniczej nudzili sie okropnie, nie
      byly prowadzone zajecia dodatkowe np. gry zespolowe. Spedzanie czasu wolnego w
      jednostce ograniczalo sie do ogladania TV, w pogodne dni - siedzenia na
      sloneczku na trawniku lub po wyplacie zoldu - w kasynie. Dla mlodych ludzi
      wojsko w takim wydaniu to 10 miesiecy przymusowej "odsiadki", nic wiecej, ktora
      dla podbudowania wlasnego EGO z biegiem czasu ubarwia sie,"dodaje" fantastyczne
      watki. Ja na szczescie podczas mojej sluzby moglem chodzic wlasnymi "drogami" i
      wspominam ja jako miejsce w ktrym spotkalem kilku fajnych facetow z calej
      Polski, ktorzy dokladnie wiedzieli dlaczego znalezli sie w tym miejscu.

      Pozdrawiam J23
    • babusz Byt okresla swiadomosc :-) 28.09.04, 12:29
      Gość portalu: marta napisał(a):

      > Kiedy mój mąż był w wojsku 10 lat temu to słyszałam od niego jedną wielką
      > litanię jak bardzo jest tam do kitu i jak bardzo pragnie aby służba wreszcie
      > się skończyła, pamiętam te listy, odcinany centymetr po cetymetrze, opowieści
      > o głupich trepach i całym tym *syfie* jak to określał.Pamiętam jaki był
      > nieszczęśliwy kiedy z przepustki musiał wracać do jednostki. Teraz jakby
      > zachorował na amnezję, jak podczas imprezy on i jego koledzy popiją piwa - to
      > o niczym innym nie gadają tylko na temat jak fajnie było w wojsku, opowieści
      > nie mają końca z latami dochodzę do wniosku, że on i jego koledzy przeżyli
      > tam najcudowniejsze lata swojego życia.Przygodom jakie tam przeżyli można by
      > obdzielić chyba cały pułk. Może to jest objaw starzenia się u facetów.Może
      > nie należy wierzyć mężczyznom, którzy są w wojsku i tak narzekają. Nieraz to
      > myślę, że należałoby zafundować panom tak z pięć lat obowiązku wojskowego?


      Terazniejszosc okresla ocene przeszlosci.
      I watpliwe, czy zmienic terazniejszosc mozna tylko przez przypomnienie
      przeszlosci.

    • Gość: Dudu RELACJE HOMO W WOJU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 12:31
      Słyszałem, że w każdej jednostce zawsze znajdzie się jakiś dowódca, który
      będzie podjudzał odbywających służbę do dziwnych zachowań wobec kolegów.
      Opowiadał mi jeden kumpel, że ich kapral kazał wszystkim na baczność...trzepać
      kapucyna!
      • Gość: Pastor Teraz bym poszedł do wojska. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:20
        Kiedy byłem w wojsku to odbierałem to jak dopust boży, takie to wszystko było
        bez sensu, marnowanie czasu, do tego te ideologiczne gadki politruków,
        obowiazkowy dziennik i braterstwo z Czerwona Armią, to wszystko pomimo, że
        wojsko lubiłem skutecznie mnie odstręczyło od armii, może dzis jest inaczej,
        jestem ciekawy, co sie zmieniło, kapelai, psycholog - sprzet, którego chyba nie
        daje sie do obsługi byle szwejowi. Pozdrawiam rezerwe jesień 1984 roku - Piła.
    • Gość: st.szeregowy Lis Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 16:00
      hmm ja bylem w wojsku 4 lata temu i (23 lat miałem wtedy), wspominam ten okres
      w zyciu życzliwie.
      a kompani z wojska a przygody ..... niekończąca się opowieść to wszystko.:)

      pozdrawiam wychowanków ośrodka młodszych specjalistów wojsk łączności w
      Mrągowie i Centrum Obrony Przeciwlotniczej w KOszalinie(tam byłem)

      z Pozdrowieniami Lis-dolnoślązak
    • Gość: llrr@poczta.onet.p Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.tvgawex.pl 28.09.04, 19:12
      Jestem aktualnie w wojsku i zostalo 112 DDC. I jezeli ktos nie byl to niech sie
      nie wypowiada!!! Chodzi o to, że liczy sie te dni, ktore wydaja sie byc dlugie,
      meczace i w ogole stracone...ale przychodzi dzien kiedy rozjezdza sie starszy
      pobor np. dziadki i jest swiadomosc, ze wielu z nich widzi sie poraz ostatni
      wspomina sie najciekawsze chwile ze wspolnej sluzby i dochodzi sie do wniosku
      ze nie jest az tak strasznie....jebac chwasty i garby!!!!
    • Gość: mee... Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.avenel01.nj.comcast.net 28.09.04, 19:54
      ...droga marto...ty normalnie jak wanda wasilewska nadajesz
    • Gość: brunek Re: A dajcie spokój ludzie!!! IP: *.krasnystaw.net 29.09.04, 00:01
      Takie zdanie ma kazdy u kogo wystąpił dysonans poznawczy, jesli jednak poborowy
      jest osobą bliską raczej pocichu przyzna ze wojsko to "syf" ; "strata czasu"
      itp w stylu "nie idz tam stary". Umówmy sie! Zasadnicza służba wojskowa- to
      post-komunistyczna instytucja na którą nawet RP szkoda kasy, nie lepiej
      przeznaczyc te pieniądze na inny szczytny cel? Mam 26 lat mam dobrą prace i
      musze sie bawic w kotka i myszke z WKU które nie chce mi dać za żadne skarby
      spokoju. Czy nie czas juz stworzyc u nas armie zawodową? Pewnie tak ale
      niestety do tego trzeba dojrzeć... (pozdrawiam "migaczy")
      • Gość: Arlo Re: A dajcie spokój ludzie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 03:02
        Extra widze, ze napisalismy o tym samym - mowiac konkretniej zdefiniowalismy to
        jednako "dysonans poznawczy" to jest odpowiedz - nic dodawac nie trzeba.
        Niestety bylem w syfie - ale wtedy bylem bezradnym baranem, ktory przespal
        swoje 5 minut i w decydujacym momencie nie mial zadnych asow, ktore by
        pozwolily uciec przed syfem. Teraz jestem kims innym - dlatego chetnie mowie "
        bez sciemy " o tej paranoi" - ale jesli ktos chce miec zludzenia - to takze
        jest pozytywne - zludzenia , wiara, checi moga przenosic gory

        A tak przypomina mi sie rozmowa - w czasie czyszczenia butow na palarni.
        Rozmawialo 2 hanysow Jeden mowi a jak bysmy poszli na wojne to falowo. Na
        pierwsza linie poszliby mlodzi - my bysmy byli w okopach - a nasze dziadki
        bylyby na tylach - a pozniej przyszliby nasi mlodzi - to my bysmy byli na
        tylach - a inni w okopach. itp Ta rozmowa nie mialaby konca - gdyby nie wymarsz
        na obiad.
        Pozdrawiam wszystkich co to to przezyli i tych co nigdy sie nie dowiedza czy
        warto
    • Gość: inny wojak Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.state.gov 29.09.04, 02:50
      Obecnie jestem w wojsku (nie polskim) i nie narzekam, mysle ze tak jak w kazdej
      innej "pracy" sa dni dobre i zle, rzeczy dobre i zle, ale i tak mi sie wydaje
      ze tych lepszych jest wiecej od tych gorszych. Wiadomo, gdzies tam po glowie
      caly czas mi chodzi ze w tym zawodzie moge stracic to co najcenniejsze, ale
      taka to juz praca. Troche glupio o tym pisac, ale w Polsce jest chyba nadal
      jest taka mentalnosc ze do woja to idzie sie "bawic". Niestety tu jest to
      troche inaczej, przykladem moze byc bilans ofiar w Iraku. Tak jak wszedzie,
      napewno ludzie tu i w Polsce sa tak samo oplakiwani, ale rodzice zabitych
      zolnierzy podchodza do tego troche inaczej. W Polsce nadal panuje mit "Jak
      mogliscie to zrobic, to ja matka czy ojciec oddalem wam syna a wy go zabiliscie
      i juz nic mi go nie zwroci", ale przeciez to jest zawod zolnierza, to nie jest
      slusarz czy kierowca PKSu, albo kucharz w restauracji. Ryzyko jest tu wliczone
      i jezeli ktos zaciaga sie do wojska myslac ze przebimba jakis tam okres czasu
      siedzac na tylku i popijajac piwo z kolegami to grubo sie myli.
      Co do przygod, nie powiem, po ciezkiej "pracy" wojsko lubi sie zabawic i to
      troche lepiej jak cywile. Nie ma chyba innego zawodu na swiecie gdzie taka
      duza grupa ludzi jest tak ze soba zzyta, w niektorych przypadkach lepiej jak z
      rodzina, ze nie ma sie czemu dziwic ze po latach sluzby wspomina sie
      wszyskti "wybryki" bardzo przyjemnie.
      Pozdrawiam
      U.S. Marine
      • Gość: mee... US MARINE...TRZYMAJ SIE IP: *.avenel01.nj.comcast.net 29.09.04, 04:25
        ...chcialem isc do wojska...chcialem zostac lekarzem...chcialem isc do
        klasztoru...chcialem zostac bankierem...ale niestety zostalem...mee i cholernie
        dobrze sie z tym czuje...wiec trzymajsie zolnierzu i...uwazaj zebys nie
        zalapal ...syfa
        • Gość: trybała Re: US MARINE...TRZYMAJ SIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 12:48
          Us Marine mylisz sie pójście do ZSW w Polsce wcale nie jest postrzegane jak
          dobra zabawa - raczej jak dopust Boży.
          • Gość: inny zolnierz Re: US MARINE...TRZYMAJ SIE IP: *.state.gov 02.10.04, 05:11
            Semper Fi!
        • Gość: inny zolnierz Re: US MARINE...TRZYMAJ SIE IP: *.state.gov 02.10.04, 05:10
          Syfa to zlapali kolesie w Tajlandii, Korei i innych takich miejscach, jak
          narazie ja sie trzymam dobrze, wkoncu mam darmowe prezerwatywy (ile tylko
          chce). Odpukac jak narazie (puk, puk)
    • Gość: Stud Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.sen.warszawa.supermedia.pl 29.09.04, 13:07
      w sumie to tak:
      w woju vel syfie nie byłem bo i po co????
      - pić już umiem
      - pali też umiem
      - prawidłowo interpretować tekst (rozkazy) nauczyli mnie już w szkole
      podstawowej
      - prawo jazdy mam
      - życie uczy mnie cały czas

      więc po jakiego grzyba mam tracić cenne 9 miesięcy mojego życia na słuchanie
      półmuzgów,uczenie się na pamięć np regulaminu służby wartowniczej (podobno na
      tę parostronicową książeczkę niektórzty artyści potrzebują 3tygodni) tudzież
      poznawać od podstaw sprzęt rodem z lat 60tych naszego wieku. Że o zajebistych
      zarobkach nie wspomnę....Jak mi ktoś da GWARANCJE że dostane najnowsze zabawki
      i elitarną jednostkę (a nie wsparcie drużyny płetwonurków) to moge się w armi
      pojawić...a puki co niech się debile uczą języków i bawią bezemnie...na komisji
      taki jeden sierściuch sprawdzał moją znajomość :) z karteczką w ręku na której
      miał fonetycznie zapisane pytania - odpowiedzi nie rozumiał ide o zakład :)
      • Gość: kasper Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 13:21
        No Stud jak ktoś Ci naopowiadł, albo sobie wyobrazasz, że wojsko to seminarium
        uniwersyteckie - to naiwniak jesteś - wojsko nawet nie powinno takie być -
        nadrób zaległości czytelnicze, polecam, "Przygody Dzielnego Wojaka
        Szwejka", "Pantaleon i Wizytantki", " Miasto I Psy", "Paragraf 22", "Na
        Zachodzie Bez Zmian", "Szkoła Ofocerów", "08/15" , "Młode Lwy", zastanów sie
        jednak, jakie wojsko i wojna rodzi namiętności - jesli jesteś młody to może
        warto to zobaczyć, 9 miesiecy to tylko kropla w zyciu, starym marudzacym
        piernikiem jeszcze zdazysz pobyć.
        • Gość: były stud rezerwa Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 14:39
          Zobacz nie truj, pójście do armii powinno być dziś cool! Za parę lat zechcesz
          być politykiem, może prezydentem, ktoś Cię spyta jak dziś Busha coś zrobił dla
          Polski i co odpowiesz? Chyba ,że masz zlew na wszystko, tylko jak bedziesz miał
          40 lat to pożałujesz, ze choćby nie popróbowałes.
          • nieboszczyk_johnson oczywiscie o drobnym fakcie ze mozna sie 29.09.04, 17:08
            gdzies po drodze zabic czy okaleczyc to nikt nie mowi.

            Niech Bush wysle swoje corki do wojska albo chlopcow gdyby mial. Niech kwachu
            wysle swoja albo ziecia.

            Ja zrobilem niezla forse w woju bo dawalem chlopakow przepustki i
            zagospdarowywalem ich prowiant. Kupe forsy zesmy z magazynierem i dowodca na
            tym zarobili!
            • Gość: sceptyk Re: oczywiscie o drobnym fakcie ze mozna sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 09:49
              miałem też takiego ch..a jak ty w jednosce. Okradal mnie i moich kumpli razem
              ze szmata sierżantem z jedzenia. Ale jak dostał w nocy pasami po dupie a
              sierżant w ryło, to sie okradanie skonczylo. To sam powinni zrobic z tobą
              • nieboszczyk_johnson sceptyk? 01.10.04, 18:18
                To ty ten maly zlew ktory zawsze moczyl sie w nocy? Jak ci leci? hahahahaha

                Otoz mnie by nik nie dal w morde bo w morde to dawalem i daje JA. A
                prowiantowalem chlopakow ktorych nie bylo - martwe dusze czytal???

                Chlopaki dziekowali ze im sie dawalo wolne i jeszcze z politrowka wracali w
                podziekowaniu. Matka Armia wszystkich wyzywi.
      • Gość: ja-kiś-chłopak Spróbuj to pogadamy IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.09.04, 17:54
        Naucz się najpierw rozkładać i składać kałacha, który może mieć nawet dla mnie i
        sto lat. Jeśli opanujesz już jeżdżenie na szmacie, budowę kałacha i inne ciekawe
        umiejętność to może się zastanowię czy choćby na obrazku pokazać Ci jak wygląda
        nowoczesny sprzęt. Gwarantuję Ci, że tymi starociami mniejszą sobie krzywdę
        wyrządzisz niż nowym sprzętem...A umiejętność picia, palenia i prawidłowej
        umiejętności interpretowania tekstu to Cie można dopiero nauczyć...
      • Gość: exsoldier Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 19:54
        Jedni debile powinni uczyć się języków obcych, a inni polskiej ortografii
        ("półmuzgów", "puki"). A w naszym wieku nie było jeszcze lat 60-tych.
      • Gość: Arilo Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 03:07
        Mistrzu zacznij od nauki ortografii - walisz takie bledy, ze az strach

        Pozdrawiam
      • Gość: toffi@netvisao.pt Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.netvisao.pt 03.10.04, 17:39
        sam jesteś "półmuzg", prawidłowo "półmózgi" a także przypisuję ci
        rangę "debila" bo "puki co" (prawidłowo "póki co")naucz się polskiego i nie
        pieprz o j.obcych. Czym chcesz się wykazać ignorancie?
    • Gość: ed Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: 195.117.12.* 29.09.04, 18:58
      Dnia 6.kwietnia br. minęło 27 lat, jak opuściłem koszary na Rudaku w Toruniu,
      później wielokrotnie mijałem je w nocy jadąc pociągiem do Zakopanego [z
      Olsztyna]i patrzyłem z sentymentem na te okna, gdzie ja też stałem na służbie
      lub je myłem w ramach sprzątania rejonów. Miałem szczęście być w tzw.
      inteligenckim wojsku, gdzie wymagana była wiedza i bystrość, sam byłem
      meteorologiem - przydaje się do dzisiaj. Pozdrawiam żolnierzy z III baterii JW
      2884, a także szefa baterii, plutonowego Włodka, dowódce drużyny meteo, dowódcę
      baterii. PS. W rezerwie nie byłem ani 1 dnia.
      • Gość: mee... ZOLNIERZEM LUB TREPEM TRZEBA SIE URODZIC... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 29.09.04, 22:45
        ...wprowadzmy wrescie zawodowstwo w polsce w kazdej dziedzinie...lacznie z
        politykami...a ludzie zawsze sie znajda do sluzby wojskowej...
    • Gość: dezerter Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.port.east.verizon.net 29.09.04, 23:41
      Zafundowac panom tak z piec lat obowiazku wojskowego??? A drugiej polowie
      populacji nalezaloby zafundowac co? Moze tego samego obowiazku. A moze...z
      racji tego ze lubia rozmawiac o dzieciach...obowiazku rodzenia pieciorga,
      rowniez w warunkach koszarowych?
      • Gość: mee... Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.avenel01.nj.comcast.net 30.09.04, 01:58
        ...dezerter, uwazaj bo...ta feminiska ci jeszcze oczy wydrapie...wlasnie,
        feministka i nie chce isc do wojska...us marine ci sie
        klania...droga ,feministko
    • Gość: Arilo Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 02:47
      Marto ---masz racje cos w tym jest. Ale ja bym to uproscil. Powiedz - czy
      jezeli bylabys zmuszona do robienia czegos bezsensownego przez 2 lub 1,5 roku -
      bez mozliwosci ucieczki - to czy bys - pozniej po latach tlumaczyla to sobie -
      fakt to byl stracony czas - a ja bylam na tyle lebiegowata, ze nie umialam tego
      uniknac????
      To przeciez jest przyznanie sie do niedolestwa i bycia niedorajda - kazdy
      przeciez tego unika jak tylko moze -przeca kazdy chce byc de best - a jesli nie
      chociaz to chociaz stwarza tego pozory - tu raczej mowimy o pozorach. Jest
      takie zjawisko - nazywa sie "dysonans poznawczy" - mysle, ze w tym wypadku
      wystepuje tez to zjawisko.
      Ja bylem w wojsku - i widzisz tutaj podobnie jak twoj maz - bede szukal samych
      pozytywow, bo przeciez nie przyznam sie do swojego niedolestwa -i faktu, ze w
      tamtym okresie bylem na tyle durny, ze nie chcialo mi sie studiowac itp.
      Dlatego nie powiem jak to fajnie wtedy bylo. Nie zrobie tego tylko dlatego, ze
      nie przyznam sie do bycia ofiara tego schematu, od ktorego naprawde niesposob
      uciec.
      Pozdrawiam
    • Gość: Rozsadny Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.09.04, 08:10
      Brawo Marta. Szanuje Cie za ciekawie napisany list i umiejetnosc nienabierania
      sie na bullcrap.

      Nie mam nic przeciwko sluzbie zawodowej, ale obowiazkowa sluzba wojskowa to
      zinstytucjonalizowana forma gwaltu.

      Niektorym moze to sie podobac gdyz organizuje im to zycie bardziej niz sami
      byliby w stanie je sobie zorganizowac... postrzelaja sobie... itp... jednak dla
      innych to czasem niestety mozliwosc bezplatnego ( tzn na koszt podatnika)
      dostania po dupie przez niewyzytych bezkarnych kretynkow.

      Choc wszyscy mamy tendencje idealizowania mlodosci, Twoj maz posuwa sie troche
      za daleko w swojej Szwejkowskiej Podrozy Sentymentalnej.

      Pozdrawiam Ciebie z kraju gdzie na szczescie Trepo-etos nalezy do przeszlosci.





      • robert-t Re: Jak fajnie było w wojsku ! 30.09.04, 09:57
        Rozsądny - zwróć uwage, że armie zawodowe istnieją tylko w nielicznych krajach,
        USA, Wlk Brytanii, pozostałe kraje nawet tak bogate jak Finlandia czy Niemcy
        opieraja sie na armii z poboru. Nalezy chyba dążyć aby w polskiej armii było
        jak najwiecej fachowców zawodowców, ale armii z poboru jeszcze długo nie da sie
        wyeliwminować.
    • Gość: Rychu Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 30.09.04, 09:59
      Przez 25 lat w cywilu tyle nie przażyłem, co w syfie.
      A głównie dzięki KOSZARÓWOM
    • pienkowski Re: Jak fajnie było w wojsku ! 30.09.04, 10:59
      jest to prawda ,ale pięć lat to zadużo . mogą otym powiedzieć ci co byli trzy
      lata.po latach zapomina się złe wspomnienia,pozostają te dobre.
      • Gość: Darek Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 11:27
        E .. no miejcie panowie poczucie chumoru, te 5 lat to Marta zaproponowała z
        przymrużeniem oka, zreszta taki jest jej cały list, lekki w tonie i sympatyczny
        dla mężczyzn.
    • Gość: Marta Re: Jak fajnie było w PRLu ! IP: *.crowley.pl 30.09.04, 12:03
      Kiedy mój mąż był w PRLu 30 lat temu to słyszałam od niego jedną wielką
      litanię jak bardzo jest tam do kitu i jak bardzo pragnie aby PRL wreszcie
      się skończył, pamiętam te listy, odcinany centymetr po cetymetrze, opowieści
      o głupich trepach i całym tym *syfie* jak to określał.Pamiętam jaki był
      nieszczęśliwy kiedy z przepustki musiał wracać do jednostki. Teraz jakby
      zachorował na amnezję, jak podczas imprezy on i jego koledzy popiją piwa - to
      o niczym innym nie gadają tylko na temat jak fajnie było w PRLu, opowieści
      nie mają końca z latami dochodzę do wniosku, że on i jego koledzy przeżyli
      tam najcudowniejsze lata swojego życia.Przygodom jakie tam przeżyli można by
      obdzielić chyba cały pułk. Może to jest objaw starzenia się u facetów.Może
      nie należy wierzyć mężczyznom, którzy byli w PRLu i tak narzekają. Nieraz to
      myślę, że należałoby zafundować panom tak z pięć lat obowiązku PRLowego?

      Gość portalu: marta napisał(a):

      > Kiedy mój mąż był w wojsku 10 lat temu to słyszałam od niego jedną wielką
      > litanię jak bardzo jest tam do kitu i jak bardzo pragnie aby służba wreszcie
      > się skończyła, pamiętam te listy, odcinany centymetr po cetymetrze, opowieści
      > o głupich trepach i całym tym *syfie* jak to określał.Pamiętam jaki był
      > nieszczęśliwy kiedy z przepustki musiał wracać do jednostki. Teraz jakby
      > zachorował na amnezję, jak podczas imprezy on i jego koledzy popiją piwa - to
      > o niczym innym nie gadają tylko na temat jak fajnie było w wojsku, opowieści
      > nie mają końca z latami dochodzę do wniosku, że on i jego koledzy przeżyli
      > tam najcudowniejsze lata swojego życia.Przygodom jakie tam przeżyli można by
      > obdzielić chyba cały pułk. Może to jest objaw starzenia się u facetów.Może
      > nie należy wierzyć mężczyznom, którzy są w wojsku i tak narzekają. Nieraz to
      > myślę, że należałoby zafundować panom tak z pięć lat obowiązku wojskowego?
      • Gość: gari Re: Jak fajnie było w PRLu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 12:13
        No świetne tylko pomysł ukradziony, podpisz się swoim nickiem i napisz coś
        oryginalnego.
        • Gość: rezerwa Re: Jak fajnie było w PRLu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 14:24
          Nie migajcie się panowie od wojska, te chyba teraz 9 miesięcy, to dziś chwilka
          jeno, po latach wspomnienia przy piwie, zabawa jak 150. Drogi Mee jedz życie we
          wszystkich aspektach, jest krótkie, jak masz odrobine poczucia humoru,
          przeżyjesz wojsko jak niezły ubaw. Tym, którzy mówią o wojnie w Iraku -
          odpowiadam, tam jadą zawodowcy, na kontrakt, żołnierze ZSW mogą co najwyżej
          zastanowic się przez kilka miesięcy służby czy im to odpowiada i podpisać
          kontrakt na taka *pracę*. Marta jesteś fajna dziewczyna i masz poczucie
          humoru.Pozdrawiam rezerwę - twierdza Modlin wiosna 1984 rok.
          • Gość: mee... no, wiesz...rezerwa IP: *.avenel01.nj.comcast.net 30.09.04, 15:49
            ...ty to masz dopiero poczucie humoru...mee, zycie w ojsku tez konsumowal
    • Gość: autor ?? Jak fajnie było w wojsku ?? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 30.09.04, 15:32
      rzeczywiście, musiało być bajecznie w wojsku. mój brat, będąc 'młodym' na kutrze
      patrolowym [przełom lat 80tych i 90tych], był codziennie bity po głowie,
      nerkach, kopany w krocze - czy wogóle gdziekolwiek - przez siedmiu 'dziadków'
      oczywiście za nic. dzięki temu uważam wymiganie się od wojska za jedno z
      ważniejszych osiągnięć w moim życiu i nie sądzę żebym coś stracił. jestem
      dostatecznie zdyscyplinowany i świetnie zorganizowany bez 'pomocy' wojska i
      osiągnąłem to sam, D O B R O W O L N I E, a nie ze strachu przed jakimś
      skurwysyńskim kutasem o intelektualnym [i nie tylko] potencjale onucy.
    • Gość: agent Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.chem.usu.edu 30.09.04, 21:31
      Namawiam cala Polonie europejska i USA do procesow przeciwko Rzeczpospolitej
      Polskiej
      i innym krajom Unii jak Szwecja o wymuszenie pracy niewolniczej i odszkodowania
      za straty spowodowane ta sluzby jak ucieczka do USA etc.
      Usiluje sie w USA zatrzec wine rzadow komunistycznych i postkomunistycznych przy
      pomocy krajow Unii jak Grecja lub Szwecja ktorzy maja uciekinierow od tej sluzby
      w USA.
      Nalezy pokazac swiatu ze przez ta analogie panstwa te mogo wygrac tylko
      uniewaznienie VWP w USA.
    • Gość: marta Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.09.04, 23:15
      pare miesięcy temu poznałam chłopaka z wojska. Służył dopiero od miesiąca.
      Kiedy mi opowiadał jak tam jest, to nie mogłam uwierzyć, że tak narzeka. W
      końcu po długich rozważaniach doszliśmy do wniosku, że w wojsku nie jest tak
      źle.

      Pozdrawiam wszystkich z MW w Gdyni, a szczególnie chłopaków z ORP Gryf, K2 i
      K4.
      • Gość: Genierał Re: Jak fajnie było w wojsku ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 12:54
        Wyszedłem z armii 15 lat temu i teraz jak wspominam te czasy to też głównie z
        czymś w rodzaju nostalgii. Tak to już z naszymi mózgami jest, że przechowuje
        głównie te przyjemne chwile, a te przykre zaciera - inaczej byśmy powariowali.
        Tak naprawdę, to w armii było naprawdę nieciekawie, dwa lat zupełnie
        zmarnowane, wyszedłem stamtąd innym człowiekiem i nigdy już do świata który
        wcześniej opuściłem nie wróciłem.
        • nieboszczyk_johnson absolutna prawda. Nikt sie do tego nie przyzna ale 01.10.04, 18:20
          normalny to wojsku nikt nie jest, niezeleznie od kraju i jednostki.
        • nieboszczyk_johnson zdajcie sobie sprawe co to jest i po co ARMIA 01.10.04, 18:23
          to jest po to zeby tysiace szly na rzez, tysiace, jak padnie rozkaz jakiegos
          debila. Wtedy ty idziesz bo jak nie pojdziesz na te RZEZ (rzna na ciebie z KM-u
          a ten debil z tylu grozi ze cie zastrzeli. Cale woijska sa za toba i w glodzie
          narkotycznym wyraznie daja do zrozumienia, tylko sie zatrzymaj a juz po tobie-
          dziura w plecach. Wojsko to nie takie panny sznurem czy darmowe mieszkanie.
    • Gość: SABAŁA Re: Jak fajnie WOJSKO KLAWE JEST! IP: *.cg.shawcable.net 01.10.04, 02:55
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka