Gość: Kokosanka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.09.04, 09:20
Sprawa wygląda tak - facet nie może się zdecydować...Raz jest super miły i
pozytywnie nastawiony do znajomości a innym razem się szarpie - a konkretnie
jest obojętny i zaczyna milczec. Potem nagle dzwoni i robi mi małe wyrzuty,
że ja się do niego nie odzywam. Nie wiem co jest grane. Dodam, że znajomość
od kilku miesięcy stoi w miejscu, widujemy się rzadko bo miszkamy daleko od
siebie. Bardzo mi na nim zależy ale nie chcę go atakować swoją osobą. Nie raz
już odniosłam wrażenie że się mu narzucam. Teraz wychodzę z założenia, że nic
na siłę i że jak będzie mu naprawdę zależało to się postara. Nie wiem czy
powinnam do niego dzwonić czy dać sobie spokój z ta znajomością. Jak w grę
wchodzą uczucia to człowiek głupieje i nie potrafi być obiektywny ;-) Co
myślicie? I nie nabijać sie tu ze mnie...proszę ;-)